Dodaj do ulubionych

W kleszach,leszcza

02.04.11, 18:36
jestem,gdy z łowów wraca mój przemiły sasiad---otrzymuje wtedy świeża rybe leszcza---malego leszcza same ości
on tak sie cieszy ze może mnie obdarowaćże nie mam sumienia mu odmówić
wpada zobaczyć czy smażę i pyta czy smakowało
krztusząc sie ościa z oczami pelnymi łez chwalę
mam tak od paru m-cy
byla przerwa błoga w leszczach przez parę ladnych lat bo poprzedni leszczolap mOj serdeczny kolega zmarł
ale z z zaświatow przyslal mi następce
aby nigdy mi leszczy nie brakowało :)
Obserwuj wątek
    • Gość: rol Re: W kleszach,leszcza IP: *.adsl.inetia.pl 02.04.11, 19:11
      Ja kiedyś zostałem poczęstowany szczupakiem ukradzionym ze stawu hodowlanego, tak że nie narzekaj :)
    • mjot1 Re: W kleszach,leszcza 02.04.11, 19:15
      Cytryną leszcza w miejscach występowania ości potraktować należy.
      Gdy więcej ich (leszczy nie ości) można smażone w lekkiej zalewie octowej przyrządzić. Niezła „pod wódeczność” zakąska.
      Ale Voxa nie pija... Gardząc nie wie, co miodu smak. ze szczypiorkiem.
      Sam ryb nie jadam. Zatem radzić mogę. A co ;-)
    • imponeross Re: W kleszach,leszcza 02.04.11, 19:46
      voxave napisała:

      > jestem,gdy z łowów wraca mój przemiły sasiad---otrzymuje wtedy świeża rybe lesz
      > cza---malego leszcza same ości
      > on tak sie cieszy ze może mnie obdarowaćże nie mam sumienia mu odmówić
      > wpada zobaczyć czy smażę i pyta czy smakowało
      > krztusząc sie ościa z oczami pelnymi łez chwalę
      > mam tak od paru m-cy
      > byla przerwa błoga w leszczach przez parę ladnych lat bo poprzedni leszczolap m
      > Oj serdeczny kolega zmarł
      > ale z z zaświatow przyslal mi następce
      > aby nigdy mi leszczy nie brakowało :)

      Ty to masz super problemy! Raz paniusia raz leszcze. Zazdroszcze...
      • voxave Re: W kleszach,leszcza 02.04.11, 19:56
        Impo--c\hcesz to ci coś sprzedam bo widze ,że jesteś biedny watasow twoich brak no to jak :)
    • tanebo Re: W kleszach,leszcza 02.04.11, 20:06
      Ciekawe dlaczego rybak zszedł? czyżby przez rtęć zawartą w rybach? :)
      • voxave Re: W kleszach,leszcza 02.04.11, 20:21

        Juz wyjasniam:

        Rybak a raczej mowi sie wędkarz szsedl poniewaz funkcjonowal na jednej przeszczepionej od nieboszczyka dawcy --nerce
        ta nerka dzialala kilkanaście lat
        ale taka masa lekow przyjmowanych aby nie było odrzutu rozwalila serce--nie wytrzymalo i rybak tak jak marzył byl zszedł na atak serducha
        ta partia leszczy do mnie nie dotarlas
        dotarla do mnie straszna strata albowiem był moim przyjacielem od lat młodości
        przyjazniliśmy sie rodzinami
        on już łowi na pańskich wodach
        a mi przyslał leszcza z leszczami abym go nie zapomniala :)
    • tanebo Re: W kleszach,leszcza 02.04.11, 21:45
      To w takim razie żal.
    • piwi77 Re: W kleszach,leszcza 03.04.11, 10:31
      Leszcz jak nie ma dwóch kilo do niczego się nie nadaje. Następnym razem zrób dobroczyńcy stosowne zamówienie z tak okreslona granicą wagi.
      • voxave Re: W kleszach,leszcza 03.04.11, 13:23
        Piwi--wiem o tym bo jestem smakoszem ryb--ale mimo to nie moge niczego żadac nie wypada :)
        • billy.the.kid Re: W kleszach,leszcza 03.04.11, 13:41
          mielone z rybki.
          maszynka porżnie osteczki.
          • mjot1 Re: W kleszach,leszcza 03.04.11, 13:46
            Ble. Nie dość że dziamdzianina taka to jeszcze rybą cuchnąca... ;-)
            • Gość: marbor1 Re: W kleszach,leszcza IP: *.aster.pl 03.04.11, 14:11
              Oj mjocie, mjocie. Toż to najsmaczniejsza ryba z ryb słodkowodnych.
              • Gość: kalka Re: Wkleszaj leszcza, rzep przy poscie IP: *.range86-135.btcentralplus.com 03.04.11, 14:23
                Toż to najsmaczniejsza,,,

                drobna opinia przy gustibusie?
              • mjot1 Re: W kleszach,leszcza 03.04.11, 14:40
                Kilkadziesiąt lat wędkarstwem się parałem... ;-)
                Ileż to dziurek w wodzie zrobionych...
                Ech ileż to niezapomnianych chwil... te fantastyczne zachody, mrok nocy z tajemnymi dźwięki, te jutrzenki zwiewnym mgły woalem otulone...
                To właśnie wówczas siedząc gdzieś w chaszczach zaszyty zacząłem dostrzegać świat...
                • Gość: kalka Re: lechity wleszcza IP: *.range86-135.btcentralplus.com 03.04.11, 16:10
                  pisze sie zeszyty, patrz mi na usta- ze szy ty.
                  • mjot1 Re: lechity wleszcza 03.04.11, 22:33
                    Gość portalu: kalka napisał(a):
                    > patrz mi na usta- ze szy ty.
                    Popatrzyłem.
                    Skojarzenie leszcza z kajetem? Interesujące...
                    A Voxaw z kolei owego leszcza z prokreacją kojarzy...
                    Hm... Doprawdy interesujące...
                    • Gość: kalka Re:echoty streszcza IP: *.range86-135.btcentralplus.com 03.04.11, 22:42

                      jednak nie patrzyles- wiec dwoja
                      (skojarzenia z notesem)
            • voxave Re: W kleszach,leszcza 03.04.11, 15:14
              Mjot--spłodzisz cos mądergo--zapraszam cfaniaku :)
              • mjot1 Re: W kleszach,leszcza 03.04.11, 19:39
                O!? Interesujące...
                Przyznam, że z czym jak z czym, ale z prokreacją to leszcz mi się jednak nie kojarzył. Jeszcze ;-)
          • voxave Re: W kleszach,leszcza 03.04.11, 15:13
            Billy---nie cierpie mielonych z ościa,ten numer nie przejdzie--bylam dzisiaj w górach i o tym rozmawialam z koleżanką --ja nie jadam takich rzeczy czuje te kosteczki niestety :)
            --
    • ankaaaaaa33 Re: W kleszach,leszcza 03.04.11, 23:12
      Robi to specjalnie, chce zobaczyć jak ci się żyje czy nie masz nowego sprzętu rtv itd no chyba że jesteście przyjaciółmi to co innego :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka