voxave
02.04.11, 18:36
jestem,gdy z łowów wraca mój przemiły sasiad---otrzymuje wtedy świeża rybe leszcza---malego leszcza same ości
on tak sie cieszy ze może mnie obdarowaćże nie mam sumienia mu odmówić
wpada zobaczyć czy smażę i pyta czy smakowało
krztusząc sie ościa z oczami pelnymi łez chwalę
mam tak od paru m-cy
byla przerwa błoga w leszczach przez parę ladnych lat bo poprzedni leszczolap mOj serdeczny kolega zmarł
ale z z zaświatow przyslal mi następce
aby nigdy mi leszczy nie brakowało :)