8macek
23.07.11, 14:21
czy słyszeliście aby kiedykolwiek ateista dokonał zbiorowego morderstwa czy zamachu terrorystycznego na tle religijnym?!
hitlera (chociaż ten niekoniecznie był ateistą) i stalina nie biorę pod uwagę bo ci psychopaci dopuścili się ludobójstwa na innym tle niż religijne.
wszystkie inne akty terroru i masowe morderstwa miały podłoże religijne.
jeśli jest ktoś kto odważy się temu zaprzeczyć i przedstawić dowody, że tak nie było to bardzo chętnie z nim podyskutuję.
jako ateista uważam, że każdy kto wykazuje (delikatnie rzecz ujmując) zaburzenie w kwestii (nad)religijności, powinien być izolowany trwale od zdrowego społeczeństwa, a co najmniej zdiagnozowany pod kątem zdrowia psychicznego