Dodaj do ulubionych

Etyka ateisty - etyka otchłani

17.12.12, 20:48
Ateista może być etyczny ,ale jego etyka jest nihilistyczna - nie ma w niej niczego co może być trwałym fundamentem. Wszystko jest względne, subiektywne , uznaniowe - nawet podstawowe zasady ("nie zabijaj , nie kradnij, nie cudzołóż ")...
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 17.12.12, 21:15
      Ędżik, ty lepiej nie patrz za dużo w otchłań. Bo któregoś dnia otchłań może spojrzeć w ciebie.
    • feel_good_inc Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 17.12.12, 21:20
      mg2005 napisał:
      > Ateista może być etyczny ,ale jego etyka jest nihilistyczna - nie ma w niej nic
      > zego co może być trwałym fundamentem. Wszystko jest względne, subiektywne , uzn
      > aniowe - nawet podstawowe zasady ("nie zabijaj , nie kradnij, nie cudzołóż ")..
      > .

      No popacz, całkiem jak u katolibów:

      Nie zabijaj - ale kara śmierci jest OK, wojna "sprawiedliwa" jest OK itp. itd.
      Nie kradnij - jak 99% katolibów w więzieniach.
      Nie cudzołóż - a ty dalej produkujesz posty na forum.
    • 8ar8ara cep 17.12.12, 21:44
      mg2005 napisał:

      > Ateista może być etyczny ,ale jego etyka jest nihilistyczna - nie ma w niej nic
      > zego co może być trwałym fundamentem. Wszystko jest względne, subiektywne , uzn
      > aniowe - nawet podstawowe zasady ("nie zabijaj , nie kradnij, nie cudzołóż ")..
      > .

      Cep.
      • mg2005 Re: cep 19.12.12, 21:26
        Przedstawiłaś się - i co dalej ? :)
    • piwi77.0 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 17.12.12, 22:55
      Masz całkowitą rację, bo jest dokładnie tak jak piszesz. No może poza nieszczęśliwym użyciem słowa nihilistyczna. Niewierzący nie mają łatwo, bo na życiowe sytuacje nie mają gotowców i każdą muszą oddzielnie analizować i oceniać.
      • snajper55 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 17.12.12, 23:21
        piwi77.0 napisał:

        > Masz całkowitą rację, bo jest dokładnie tak jak piszesz. No może poza nieszczęś
        > liwym użyciem słowa nihilistyczna. Niewierzący nie mają łatwo, bo na życ
        > iowe sytuacje nie mają gotowców i każdą muszą oddzielnie analizować i oceniać.

        A wierzący mają gotowce, do których się nie stosują. Kradną, cudzołożą, zabijają, kłamią, obżerają się, biją pokłony złotemu cielcowi a potem idą się wyspowiadać, aby z czystym sumieniem znów grzeszyć.

        S.
        • Gość: angel znowu duren mg2005 został wyśmiany :) IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.12, 09:05
          i polany ciepłym moczem ..........a gdzie twoj kompan LEPIAN idiota ?
          • mg2005 Re: znowu duren mg2005 został wyśmiany :) 19.12.12, 21:22
            Gość portalu: angel napisał(a):

            > i polany ciepłym moczem ..........a gdzie twoj kompan LEPIAN idiota ?

            Typowa ateistyczna mowa nienawiści...
        • piwi77.0 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 18.12.12, 19:40
          snajper55 napisał:

          A wierzący mają gotowce, do których się nie stosują. Kradną, cudzołożą, zabijają, kłamią, obżerają się, biją pokłony złotemu cielcowi a potem idą się wyspowia dać, aby z czystym sumieniem znów grzeszyć.

          Robią dokładnie wg gotowca, który mówi, że nie wolno niczego, ale jak zakaz złamią, a złamią go na pewno, bo nawet gotowiec z góry zakłada, że zakazów dochować się nie da, to mają spłaszczyć grzbiet przed kapłanem, a wszystko znów będzie dobrze.
          • 8ar8ara Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 18.12.12, 21:17
            piwi77.0 napisał:

            > snajper55 napisał:
            >
            > A wierzący mają gotowce, do których się nie stosują. Kradną, cudzołożą, zabi
            > jają, kłamią, obżerają się, biją pokłony złotemu cielcowi a potem idą się wyspo
            > wia dać, aby z czystym sumieniem znów grzeszyć.

            >
            > Robią dokładnie wg gotowca, który mówi, że nie wolno niczego, ale jak zakaz zła
            > mią, a złamią go na pewno, bo nawet gotowiec z góry zakłada, że zakazów dochowa
            > ć się nie da, to mają spłaszczyć grzbiet przed kapłanem, a wszystko znów będzie
            > dobrze.

            W buddyzmie tak nie jest.
      • mg2005 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 18.12.12, 21:00
        piwi77.0 napisał:

        > Masz całkowitą rację, bo jest dokładnie tak jak piszesz

        Piwi , Ty przynajmniej jesteś szczery, co wyróżnia Cię na plus spośród tutejszych atołków...

        No może poza nieszczęś
        > liwym użyciem słowa nihilistyczna

        sjp.pwn.pl/szukaj/nihilizm
        «całkowita relatywizacja ogólnie przyjętych norm i wartości

        > Niewierzący nie mają łatwo,

        Ateiści wierzą w ateizm :)

        bo na życ
        > iowe sytuacje nie mają gotowców i każdą muszą oddzielnie analizować i oceniać

        To samo robią religijni , ale uznają wyższe, transcendentne źródło norm etycznych
        • 8ar8ara Czyli religijnosc to ograniczenie... 18.12.12, 21:15
          mg2005 napisał:

          > Ateiści wierzą w ateizm :)

          Wierzyc sie niekoniecznie w religie. Mozna np. wierzyc w swoje dziecko i jego mozliwosci.

          > To samo robią religijni , ale uznają wyższe, transcendentne źródło norm etyczn
          > ych

          Czyli religijnosc to ograniczenie...
          • mg2005 Re: etyka to ograniczenie... 19.12.12, 21:29
            > Czyli religijnosc to ograniczenie...

            Każda etyka to ograniczenie, podobnie jak kultura osobista itp
        • yoma Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 18.12.12, 21:28
          Cholera, Piwi, ędżik cię pogłaskał.

          Da się z tym żyć? Chcesz o tym porozmawiać?
          • piwi77.0 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 19.12.12, 09:57
            yoma napisała:

            Da się z tym żyć? Chcesz o tym porozmawiać?

            Ja dziękuję za takie pogłaskanie. Napisał, ze jestem szczery, a to przecież tylko bardziej uprzejma forma na prostacki.
            • yoma Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 19.12.12, 11:37
              A mógl napisać ty [...] [...], dla niego to pogłaskanie. Łączę się w bólu :)
              • piwi77.0 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 19.12.12, 12:50
                yoma napisała:

                A mógl napisać ty [...] [...], dla niego to pogłaskanie. Łączę się w bólu :)

                Mógł, ale wtedy to nie byłby mg2005. On dba o formę na forum.
        • piwi77.0 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 19.12.12, 07:00
          mg2005 napisał:

          To samo robią religijni , ale uznają wyższe, transcendentne źródło norm etycznych

          Uznają więc coś czego nie ma. Transcedencja bowiem, nawet gdyby istniała, nie może być źródłem żadnych norm obowiązujących w naszym świecie, bo po prostu nie ma z nią żadnej komunikacji. A jak kto wątpi, niech spróbuje sprawdzić bezpośrednio u Transcedencji prawdziwość norm, podobno od niej pochodzących.
          • yoma Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 19.12.12, 08:30
            Transcendencja, z którą istnieje komunikacja, przestaje być Transcendencją, staje się albowiem Immanentna...

            :)
            • piwi77.0 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 19.12.12, 10:00
              Wynikałoby z tego, że Transcedencja z definicji musiałaby mieć nas w dupie (transcedentnej), a wtedy nie wymyślałaby nam przecież zasad.
              • yoma Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 19.12.12, 11:38
                Co było do okazania.
          • mg2005 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 19.12.12, 21:31
            > Transcedencja bowiem, nawet gdyby istniała, nie m
            > oże być źródłem żadnych norm obowiązujących w naszym świecie, bo po prostu nie
            > ma z nią żadnej komunikacji.

            Nieprawda - np. Słowo Objawione
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 20.12.12, 08:18
              Udowodnij że komunikujesz się ze słowem objawionym.
              • mg2005 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 21.12.12, 20:50
                Słowo Objawione jest zapisane w Biblii i relacjach mistyków
    • kolter-xl Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 18.12.12, 10:13
      mg2005 napisał:

      > Ateista może być etyczny ,ale jego etyka jest nihilistyczna - nie ma w niej nic
      > zego co może być trwałym fundamentem. Wszystko jest względne, subiektywne , uzn
      > aniowe - nawet podstawowe zasady ("nie zabijaj , nie kradnij, nie cudzołóż ")..

      Emdzik ciekawe na jakim fundamencie poza kryminalną przeszłością zbudowana jest wasza tzw wiara ?? Jezus wam osobiście kazał mordować przeciwników ??
    • ewakinio2009 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 18.12.12, 11:04
      Oczywiście, właśnie po to używa się rozumu, aby nie przyjmować bezkrytycznie dogmatów. I dlatego wszystko jest wzgledne i subiektywne, a nie "jedynie słuszne".
      • mg2005 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 18.12.12, 21:05
        ewakinio2009 napisała:

        > Oczywiście, właśnie po to używa się rozumu, aby nie przyjmować bezkrytycznie do
        > gmatów.

        Błędnie zakładasz , że etyczne założenia religijne muszą być sprzeczne z rozumem

        > I dlatego wszystko jest wzgledne i subiektywne,

        Dziękuję za szczerość ! :)
        sjp.pwn.pl/szukaj/nihilizm
        • 8ar8ara Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozumem. 18.12.12, 21:24
          mg2005 napisał:

          > ewakinio2009 napisała:
          >
          > > Oczywiście, właśnie po to używa się rozumu, aby nie przyjmować bezkrytycz
          > nie do
          > > gmatów.
          >
          > Błędnie zakładasz , że etyczne założenia religijne muszą być sprzeczne z rozume
          > m

          Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozumem, niezaleznie od tego, czy zalozenie, ktore sie przyjmuje sa z nim sprzeczne czy tez nie.

          >
          > > I dlatego wszystko jest wzgledne i subiektywne,
          >
          > Dziękuję za szczerość ! :)

          Bezwzgledna i obiektywna jest tylko glupota. Czliwek madry zawsze ma watpliwosci i zawsze jest swiadom roznych punktow widzenia. Slusznie czynisz, ze jej dziekujesz za szczerosc, nie musialaby cie przeciez pouczac.

          > sjp.pwn.pl/szukaj/nihilizm
          • nehsa Re: Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozume 19.12.12, 10:10
            8ar8ara napisała:
            " Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozumem, niezaleznie od tego, czy zaloze
            > nie, ktore sie przyjmuje sa z nim sprzeczne czy tez nie."

            ***W następstwie takiej bezkrytyczności, czyli kołtuńskiego malkontenctwa, człowiek jest aktorzyną w "czeskim filmie", "NIKT NIC NIE WIE", czyli jest obsadzony w burdelu, którego jest współtwórcą.
          • scenery Re: Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozume 19.12.12, 10:16
            > Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozumem

            Ale jakże jest ona wygodna - zwalnia od odpowiedzialności.
            Co prawda stoi w sprzeczności z Wolną Wolą, no ale nie takie sprzeczności można bezkrytycznie łyknąć :)
            • nehsa Re: Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozume 19.12.12, 11:32
              scenery napisał:

              > > Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozumem
              >
              > Ale jakże jest ona wygodna - zwalnia od odpowiedzialności.
              > Co prawda stoi w sprzeczności z Wolną Wolą, no ale nie takie sprzeczności można
              > bezkrytycznie łyknąć :)

              ***Aby ta bezkrytyczność była zasadna, należałoby ja dookreślić:
              Bezkrytyczność, wobec naszego postrzegania rzeczywistości, jest zawsze sprzeczna z rozumem...
              Ale niestety, bezkrytyczność nie zwalnia nas od odpowiedzialności, chociażby z tego powodu, że zawsze wszyscy współpracujemy, a zatem zawsze wszyscy jesteśmy wzajemnie za siebie współodpowiedzialni.

              Jeśli ktokolwiek z nas czyni jakąkolwiek niesprawiedliwość to SAMO KARZEMY SIĘ, skutkami tej niesprawiedliwości WSZYSCY.

              Ale ta KARA, jest ponoszona przez nas w różnym stopniu, czyli w innym stopniu ponosi ją KARCZYŃCA, który często unika kary, w innym stopniu bezpośrednio tą karą dotknięci KARBIORCY, i w innym stopniu wszyscy pozostali ludzie.

              Ludzie, nie posiadają ani woli, ani wolnej woli, co wyjaśniam w moim e-booku m.in. na stronie 74 i 75 (kilka linijek)
              • scenery Re: Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozume 19.12.12, 11:54
                > Ludzie, nie posiadają ani woli, ani wolnej woli, co wyjaśniam w moim e-booku m.
                > in. na stronie 74 i 75 (kilka linijek)

                Więc jak wyjaśnisz fakt, że wolę nie czytać tego e-booka?
                • nehsa Re: Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozume 19.12.12, 12:58
                  Odpowiadasz na:
                  scenery napisał:

                  > > Ludzie, nie posiadają ani woli, ani wolnej woli, co wyjaśniam w moim e-bo
                  > oku m.
                  > > in. na stronie 74 i 75 (kilka linijek)
                  >
                  > Więc jak wyjaśnisz fakt, że wolę nie czytać tego e-booka

                  ***Racjonalnie. Czyli nie WOLĄ, tylko wyborem.
                  I, nie wciskam nikomu mojego e-booka, który do arcydzieł literackich nie należy, tylko zaproponowałem ci przeczytanie w nim dziesięciu linijek tekstu.
                  • scenery Re: Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozume 19.12.12, 13:02
                    Czyli wolna wola a wolny wybór to coś innego? W sofizmaty się nie bawię, za mały mam rozumek.
                    • yoma Re: Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozume 19.12.12, 13:25
                      Ja ci powiem, teoretycznie... Masz możliwość A i B i teoretycznie możesz wybrać między nimi, ale to, co wybierzesz, jest już zdeterminowane. Można sobie taką konstrukcję wyobrazić.
                      • nehsa Re: Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozume 19.12.12, 16:00
                        yoma napisała:

                        > Ja ci powiem, teoretycznie... Masz możliwość A i B i teoretycznie możesz wybrać
                        > między nimi, ale to, co wybierzesz, jest już zdeterminowane. Można sobie taką
                        > konstrukcję wyobrazić.

                        ***Pomiędzy PRAWEM WYBORU, a ZDOLNOŚCIĄ WYBORU jest zasadnicza różnica.
                        I o tej różnicy w dziesięciu linijkach w moim e-booku na stronach 74/75.
                        A chłopu się nie chce czytać. A mnie, nie zależy na naborze wyznawców.
                        Przepraszam, że o tym piszę w odpowiedzi na Twój post.
                      • scenery Re: Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozume 19.12.12, 16:41
                        A - chaos deterministyczny. No okej, nie mam więc nie tylko wolnej woli ale nawet w ogóle nie ma mnie - to zdeterminowany chaos wygenerował ten post.
                        • nehsa Re: Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozume 19.12.12, 19:49
                          scenery napisał:

                          > A - chaos deterministyczny. No okej, nie mam więc nie tylko wolnej woli ale naw
                          > et w ogóle nie ma mnie - to zdeterminowany chaos wygenerował ten post.

                          **Jesteś MĄDRZEJSZY, niż sugerowałeś.
          • mg2005 Re: Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozume 19.12.12, 21:49
            > > Błędnie zakładasz , że etyczne założenia religijne muszą być sprzeczne z
            > rozume
            > > m
            >
            > Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozumem

            Tak - ateiści bezkrytycznie przyjmują założenie ateistyczne :)

            > Bezwzgledna i obiektywna jest tylko glupota.

            A wiec twierdzisz, że prawda jest głupotą :) Hmm...

            Czliwek madry zawsze ma watpliwosc
            > i i zawsze jest swiadom roznych punktow widzenia

            Czy to dotyczy również ateistów ?... :)
            • obraza.uczuc.religijnych Re: Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozume 20.12.12, 08:19
              mg2005 napisał:


              > Tak - ateiści bezkrytycznie przyjmują założenie ateistyczne :)

              Udowodnij że ateiści przyjmują jakieś założenia bezkrytycznie.


              > A wiec twierdzisz, że prawda jest głupotą :) Hmm...

              Udowodnij że to prawda.


              > Czy to dotyczy również ateistów ?... :)

              A masz jakieś wątpliwości?
              • mg2005 Re: Bezkrytycznosc jest zawsze sprzeczna z rozume 21.12.12, 20:58
                obraza.uczuc.religijnych napisał:

                > Udowodnij że ateiści przyjmują jakieś założenia bezkrytycznie.

                Udowodnij że teiści przyjmują jakieś założenia bezkrytycznie :)

                >
                > Udowodnij że to prawda.

                Jako nihilista uważasz , że prawda jest względna ?...


                > > Czy to dotyczy również ateistów ?... :)
                >
                > A masz jakieś wątpliwości?

                Ja nie , a Ty ?...
        • piwi77.0 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 19.12.12, 13:08
          mg2005 napisał:

          Błędnie zakładasz , że etyczne założenia religijne muszą być sprzeczne z rozumem

          ewakinio2009 nie robiła takiego założenia. Po drugie nikt rozsądny nie będzie twierdził, że etyczne założenia religijne muszą być sprzeczne z rozumem, one nie mają po prostu nic z nim wspólnego. Jedno sobie i drugie sobie.
          • mg2005 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 19.12.12, 21:56
            Po drugie nikt rozsądny nie będzie t
            > wierdził, że etyczne założenia religijne muszą być sprzeczne z rozumem,
            > one nie mają po prostu nic z nim wspólnego.

            Dlaczego ?
            • piwi77.0 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 19.12.12, 22:14
              Przynajmniej z Twojego punktu widzenia nie moga mieć nic wspólnego z rozumem. Inaczej Transcedencja kazała by ludziom zasady moralne sobie wymyślać, zamiast im je wspaniałomyślnie objawiać.
              • mg2005 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 21.12.12, 21:01
                I
                > naczej Transcedencja kazała by ludziom zasady moralne sobie wymyślać, zamiast i
                > m je wspaniałomyślnie objawiać.

                Ale to człowiek decyduje czy je przyjmuje
    • man_sapiens Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 18.12.12, 22:07
      Nie dziw się tym, którzy potrafią być dobrzy bez Boga, użalaj się raczej nad tymi, którzy potrzebują Boga, by być dobrymi. autor nieznany
    • tanebo Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 19.12.12, 12:13
      Pozwolę sobie odpowiedzieć cytatem: "Etyka (die Moral) – o ile opiera się na pojęciu człowieka jako istoty wolnej, lecz dlatego zarazem istoty, która sama siebie przez swój rozum wiąże bezwarunkowo prawami – nie potrzebuje ani idei jakiejś innej, wyższej od człowieka istoty dla poznania swego obowiązku, ani pobudki innej niż samo prawo dla przestrzegania obowiązku. (...) Zatem moralność sama dla siebie (zarówno i obiektywnie, gdy chodzi o chcenie, jak i subiektywnie, gdy chodzi o możność [realizacji]) w żadnym wypadku nie potrzebuje religii, lecz na mocy czystego praktycznego rozumu wystarcza sama sobie."
      • mg2005 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 19.12.12, 21:42
        "Etyka (die Moral) – o ile opiera się
        > na pojęciu człowieka jako istoty wolnej, lecz dlatego zarazem istoty, która sa
        > ma siebie przez swój rozum wiąże bezwarunkowo prawami

        Ble, ble... Z rozumu nie wywodzi się żadne bezwarunkowe ani obiektywne prawo moralne...
        • tanebo Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 19.12.12, 22:21
          Dzięki rozumowi możesz antycypować że gdy komuś dasz w mordę to on może oddać ci cios.
          • mg2005 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 21.12.12, 21:18
            tanebo napisał:

            > Dzięki rozumowi możesz antycypować

            Ale z tego nie wynika jeszcze żadne obiektywne prawo moralne...
        • Gość: kappa Re: Etyka ateisty - etyka otchłani IP: *.interwan.pl 19.12.12, 22:21
          mg2005 napisał:

          >
          > Ble, ble... Z rozumu nie wywodzi się żadne bezwarunkowe ani obiektywne prawo mo
          > ralne...

          Wskaż jedno bezwarunkowe prawo wywodzone z twojej religii.
          • mg2005 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 21.12.12, 21:14
            To tanebo pisał o 'bezwarunkowym prawie' (rzekomo wynikającym z rozumu :))
    • Gość: lol Re: Etyka ateisty - etyka otchłani IP: *.internetia.net.pl 19.12.12, 18:24
      Ja tam wolę ateistę z nihilistyczną etyką, który to ateista żyje w zgodzie z innymi od wierzącego seryjnego mordercy <- cóż z tego, że jego etyka ma mocne fundamenty?
      • mg2005 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 21.12.12, 21:09
        > wierzącego seryjnego mordercy

        Wierzącego w co ?...
    • black-emissary Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 19.12.12, 22:29
      Natomiast względna, subiektywna i uznaniowa wiara jest fundamentem trwałym?
      • mg2005 Re: Etyka ateisty - etyka otchłani 21.12.12, 21:06
        > Natomiast względna, subiektywna i uznaniowa wiara jest fundamentem trwałym?

        Jeśli ktoś wierzy w prawdziwość Słowa Objawionego, to jest to trwały fundament

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka