Dodaj do ulubionych

Końskie hamburgery

15.02.13, 11:40

W Anglii a tacy niby ę,ą----na szczęście nie tylko my jesteśmy przekrętasami.

Mam sie z czego śmiać.
Obserwuj wątek
    • massaranduba Re: Końskie hamburgery 15.02.13, 12:03
      voxave napisała:

      >
      > W Anglii a tacy niby ę,ą----na szczęście nie tylko my jesteśmy przekrętasami.

      W Niemczech maja konine w lasagne :-)

      > Mam sie z czego śmiać.

      Ja tez, bo zupelnie nie wiem skad to oburzenie. Mieso to mieso, wiec o co ten krzyk ?

      • voxave Re: Końskie hamburgery 15.02.13, 12:27
        Pewnie końskie mięso jest tańsze--------i następne przestępstwo, dodano je do wołowiny bez wiedzy konsumenta.
        Anglikowi,który wielbi konie(stereotyp) podano koninę

        Tak jak kociej mamie podać sznycel z kota.
        • billy.the.kid Re: Końskie hamburgery 15.02.13, 12:57
          w warszawie na ul.targowej, przy wiadukcie, jeszcze parę lat temu była końska jatka.
          i ow3szem, zaopatrywałem sie tam w koninkę.
        • massaranduba Re: Końskie hamburgery 15.02.13, 13:00
          voxave napisała:

          > Pewnie końskie mięso jest tańsze--------i następne przestępstwo, dodano je do w
          > ołowiny bez wiedzy konsumenta.

          No ale skoro konsumenci zjedli i jeszcze im smakowalo, a w dodatku nie poznali, ze sa robieni w bambuko, to czemu teraz sie rzucaja ? :-D Ze co ? Ze kon zamiast krowy ? A jaka to roznica ?
          • voxave Re: Końskie hamburgery 15.02.13, 13:08
            Krowa jet głupia, nazywana bydłem,nikt nie pisze o niej z zachwytem.
            Koń to mądre zwierze i takie zwiewne,piękne-----jak tu jeść takie cudo.

            Chyba,że jest to krowa z filmu rysunkowego*Krowa i Kurczak* :)
      • kawoosia Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 01:32
        Mięso to mięso? Massa i Ty piszesz takie rzeczy? A jakby okazało się, że masz chow chowa w potrawie zamiast krówencji to też byś przełknęła bezproblemowo????
        Krzyk jest nie o to, że to koń, a nie krowa ale o to, że te kawałki konia są niewiadomej proweniencji, czyli część nie została w ogóle przebadana a część może pochodzić z koni wyścigowych, szpikowanych za życia substancjami groźnymi dla zdrowia ludzi. :)
        Ja tam osobiście wolę konie w terenie a nie w hamburgerze :)
        • massaranduba Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 09:38
          kawoosia napisała:

          > Mięso to mięso? Massa i Ty piszesz takie rzeczy? A jakby okazało się, że masz c
          > how chowa w potrawie zamiast krówencji to też byś przełknęła bezproblemowo????

          Widzisz i tym wlasnie sie roznimy, ze Ty potrafisz odroznic gatunki miesa, a ja nie. Dlatego nie ma dla mnie roznicy, czy lezaca na talerzu padlina byla kiedys krowa, psem, koniem czy krolikiem. Wszystko jest rownie niejadalne.
          • kawoosia Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 17:04
            Ha ha ha padlina. Super. Ok, rozumiem. Dzięki za wykładzik.
            • massaranduba Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 17:36
              kawoosia napisała:

              > Ha ha ha padlina. Super. Ok, rozumiem. Dzięki za wykładzik.

              O nieznajomosc definicji mozesz miec pretensje tylko do siebie.
              pl.wikipedia.org/wiki/Padlina
              • kawoosia Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 17:38
                Jakaż Ty boska jesteś. I znowu wspaniały link do definicji, którą w przedszkolu dzieciaki poznają. :D Dzięki, poczytam, dokształcę się. Specjalnie dla Ciebie. Dzięki.
                • massaranduba Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 18:01
                  kawoosia napisała:

                  > Jakaż Ty boska jesteś. I znowu wspaniały link do definicji, którą w przedszkolu
                  > dzieciaki poznają. :D Dzięki, poczytam, dokształcę się. Specjalnie dla Ciebie.
                  > Dzięki.

                  Alez nie ma o co sie obrazac, nie kazdy wie, ze padlina to zwloki zwierzece. Na pocieszenie moge Ci napisac, ze ludzkich zwlok padlina sie nie nazywa.
                  • kawoosia Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 18:20
                    i co wynika z naszej konwersacji. Ty nazywasz wszelkie mięsiwo padliną, bo wolisz światło słoneczne połykać o poranku, a jak go nie ma to zadowolisz się kroplą deszczu wyciśniętą z liścia palmy, którą uhodowałaś sobie na tarasie. Jajami pewnie oczywiście również gardzisz dławiąc się spazmatycznie na myśl o jego przyswojeniu. Osobników, którzy wcinają mięcho (wg. szanownej Ciebie - padlinę) wsadziłabyś w rakietę i wysłała w kosmos. A szkoda. Mnie nauczono, że człowieka nie należy skreślać za rasę, wyznanie czy preferencje seksualne, ba, nawet te dietetyczne.
                    I tu tez nie ma się za co obrażać, nie każdy ma dar bycia wyrozumiałym dla bliźnich.
                    • massaranduba Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 18:34
                      kawoosia napisała:

                      > Osobników, którzy wcinają mięcho (wg. szanownej Ciebie - p
                      > adlinę
                      ) wsadziłabyś w rakietę i wysłała w kosmos.

                      No widzisz, a jedank nerwy Ci puscily i probujesz wlozyc w moje usta slowa, ktorych nie powiedzialam. Napisalam, ze nie widze roznicy miedzy miesem z konia, a miesem z krowy, a Ty dopisujesz do tego ideologie. I po co ? Jesli Twoje poczucie smaku razi definicja slowa padlina, to zwroc sie do autorow Wiki, a nie do mnie.
                      • kawoosia Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 22:51
                        Ależ ja jestem bardzo spokojna i wierz mi, że na serio nie próbuję nic włożyć w Twoje usta. Natomiast da się wyczuć twoją niechęć względem osób, które inaczej żyją i myślą niż Ty. Pojęcie padliny nie ma tu nic kompletnie do rzeczy, a zwłaszcza używanie jej w kontekście pożywienia, którego akurat Ty nie używasz. Równanie pożywienia do padliny jest manipulacją i nadużyciem. I nie jest to moja inwencja twórcza ani ideologia, to Ty sama ją stworzyłaś używając wspomnianego słówka.
                        • massaranduba Re: Końskie hamburgery 17.02.13, 00:17
                          kawoosia napisała:

                          > Natomiast da się wyczuć twoją niechęć względem osób, które inaczej
                          > żyją i myślą niż Ty

                          :-) Polecam mniej czuc, a wiecej myslec, a przede wszystkim zdobyc sie na konkretne argumenty, bo z tym w dalszym ciagu u Ciebie slabiutko.

                          > Pojęcie padliny nie ma tu nic kompletnie do rzeczy, a zwł
                          > aszcza używanie jej w kontekście pożywienia

                          Powtarzam Ci poraz trzeci- definicja zostala uzyta poprawnie. Tupiesz nozkami, bo Ci sie nie podoba ? Trudno.

                          > Równanie pożywienia do padliny jest manipulacją i nadużyciem.

                          Mylisz sie moja droga. Padlina to zwierzece zwloki, czy Ci sie to podoba czy nie. Niektorzy uwazaja je za pozywienie, inni nie. Przykro mi, ze zachwialam Twoim porzadkiem swiata, ale pudrowanie rzeczywistosci w tej kwestii nic nie zmieni. Tym bardziej, ze nawet nie bardzo potrafisz podac roznice miedzy miesem konia, krowy, swini, psa czy kota. Dalsza wiec dyskusje z Toba uwazam za zbedna.
                          • kawoosia Re: Końskie hamburgery 17.02.13, 00:25
                            Nie, niczym nie zachwiałaś, mimo że może i miałaś takową intencję. Nie ma sensu się obrażać gdy ktoś unaocznia mechanizm twojej krytyki wobec innych: manipulacje i nadinterpretacje.
        • snajper55 Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 12:51
          kawoosia napisała:

          > Mięso to mięso? Massa i Ty piszesz takie rzeczy? A jakby okazało się, że masz c
          > how chowa w potrawie zamiast krówencji to też byś przełknęła bezproblemowo????
          > Krzyk jest nie o to, że to koń, a nie krowa ale o to, że te kawałki konia są ni
          > ewiadomej proweniencji, czyli część nie została w ogóle przebadana a część może
          > pochodzić z koni wyścigowych, szpikowanych za życia substancjami groźnymi dla
          > zdrowia ludzi. :)

          Ale afera nie wybuchła dlatego, że nie wiadomo, czy mięso było badane (krowina też może nie być badana), tylko że to jest konina. Czytałem już o hamburgerach skażonych koniną! Absurd bezgraniczny.

          S.
          • kawoosia Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 17:13
            snajper55 napisał:

            > Ale afera nie wybuchła dlatego, że nie wiadomo, czy mięso było badane (krowina
            > też może nie być badana), tylko że to jest konina. Czytałem już o hamburgerach
            > skażonych koniną! Absurd bezgraniczny.
            >
            > S
            Ok, masz tu rację, nie sprzeczam się że nie. Pikanterii również dodaje fakt że może ono być szkodliwe.
    • kalllka Re: Końskie hamburgery 15.02.13, 15:09
      czesc Maryjko:)

      anglicy nie uzywaja ogonkow( diakrytychow) zwlaszcza przy okreslaniu przynaleznosci gatunkowej

      wiec wol, ktory kobylom nie pasowal do- parlez-vous franacais w zaprzegu zostal podmieniony
      na Pierreszerona
    • jureek Re: Końskie hamburgery 15.02.13, 23:37
      Owszem, oszukiwanie konsumenta jest naganne, jak piszą, że jest wołowina, to powinna to być wołowina, a nie konina, ale skandalem jest też wycofywanie ze sprzedaży żywności, która przecież sama w sobie nie jest szkodliwa. Ja lubię koninę, ucieszyłem się po wiadomościach w radiu, że i w Niemczech też się pojawiła w Realu i w Aldi, więc lecę do Aldika, pytam panią, gdzie ten koński gulasz jest, a ona robi tylko wielkie oczy, że wycofali go ze sprzedaży. No i nie dane mi było spróbować po wielu latach znowu koniny.
      Jura
      • kawoosia Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 01:41
        A co to takie dobre jest?
        Zachwalano baraninę w zacnej restauracji. Dobrze, że wino było przednie. Paskudztwo nie do przełknięcia. Może tak samo z koniną? Whatever. Chodzi o fakt, że to wyszło nie wiadomo nawet z jakiego kraju i jest to nie przebadane a może i naszpikowane jakimiś końskimi dopalaczami, co by w szyku zwinniej biegały.
        • voxave Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 04:51
          -------Kawoosia--a co to przeszkadza lepiej biegać i jeszcze w szyku--same pożytki z tego oszukaństwa:)
        • snajper55 Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 12:53
          kawoosia napisała:

          > A co to takie dobre jest?
          > Zachwalano baraninę w zacnej restauracji. Dobrze, że wino było przednie. Paskud
          > ztwo nie do przełknięcia. Może tak samo z koniną?

          A skąd wiesz, że właścicielki oczu i właściciele penisów z których robi się hamburgery byli badani?

          S.
          • kawoosia Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 17:33
            snajper55 napisał:

            > A skąd wiesz, że właścicielki oczu i właściciele penisów z których robi się ham
            > burgery byli badani?
            >
            > S.
            ...... z etykiet na opakowaniach żywności...? :)
            Nie ma takiej pewności jak i tej, czy kiełki leżące na półce w sklepie nie były zasilane ludzką gnojówą.
            Pewność masz jak sam sobie wyhodujesz.
        • jureek Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 13:58
          kawoosia napisała:

          > A co to takie dobre jest?

          Rzecz gustu. Mi konina smakuje, a Ty niestety nie będziesz mogła spróbować i przekonać się sama, bo wycofano to ze sprzedaży.
          Jura
          • kalllka Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 14:49
            ale co tez jury,
            ze oszukane opakowania powinny przejsc tylko dlatemu, ze czlonkowie lubia kobyly ze srodka?

            gdziezes podzial uczciwosc:|?|
            • jureek Re: Końskie hamburgery 16.02.13, 15:37
              kalllka napisała:

              > ale co tez jury,
              > ze oszukane opakowania powinny przejsc tylko dlatemu, ze czlonkowie lubia koby
              > ly ze srodka?
              >
              > gdziezes podzial uczciwosc:|?|

              Gdzież to podziałaś umiejętność czytania?
              Zacytuję sam siebie, bo może przeoczyłaś:
              "Owszem, oszukiwanie konsumenta jest naganne, jak piszą, że jest wołowina, to powinna to być wołowina, a nie konina"
              Nie popieram oszukaństwa, ale żeby to nie było oszukańcze, nie trzeba nawet zmieniać opakowań, wystarczy na półce wielkimi literami napisać, że ten gulasz nie jest z wołu, lecz z konia. Tak mnie jakoś dziwnie i staroświecko wychowano, że alergicznie reaguję na wyrzucanie żywności.
              Jura
    • miroslav.skalsky A takie? 19.04.13, 13:34
      A takie burgerki z człowieka byście zjedli? Może tak, co?
      • Gość: . Re: A takie? IP: 62.22.15.* 19.04.13, 15:11
        A takie burgerki z człowieka byście zjedli? Może tak, co?

        Gdybyśmy umierali z głodu , napewno tak
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka