demodee
12.04.25, 09:22
Przemądre ematki oglądały wczoraj wieczorem debatę w Końskich, a ja relaksowałam się kinem czysto rozrywkowym.
Zapowiadany był udział naszego M.Dorocińskiego w tysięcznym odcinku "MI" w roli radzieckiego generała, myślałam, że jak zwykle "nasi w Hollywood" przemknie gdzieś na poboczu planu filmowego i pomacha halabardą, ale nie!
Epizod co prawda, ale na samym początku, przykuwa uwagę, zagrany jak to u M.Dorocińskiego, świetna rola!
Poza tym - zmęczony i postarzały agent Ethan Hunt, pogonie, strzelanina, przednia rozrywka.