Jak dbać o swoją kobietę...

08.01.16, 08:34
Fajne rady ojca dla syna, jak dbać o swoją kobietę. A rady dla kobiet chcących dbać o swoich mężczyzn?

"Oto kilka rzeczy, o których twoje pokolenie zapomina:
1. W restauracji pozwól, aby zamówiła pierwsza i poczekaj aż dostanie jedzenie, zanim zaczniesz jeść.
2. Często mów jej, że jest piękna.
3. Odnoś się do jej rodziców z szacunkiem. Nie mów „cześć”, mów „dzień dobry”.
4. Traktuj jej rodziców z szacunkiem, nawet gdy nie ma ich w pobliżu. Nawet, gdy ona jest na nich wściekła.
5. Zaskakuj ją, rób niespodzianki bez żadnej okazji. Nie nagrywaj jej snapów, a kupuj kwiaty. Choć nagranie jak kupujesz bukiet, też może być fajne.
6. Dbaj o nią. Pilnuj, aby docierała do domu bezpiecznie.
7. Kiedy idziesz obok niej, idź po zewnętrznej stronie chodnika. W ten sposób też ją chronisz.
8. Rozśmieszaj ją.
9. Wspierają ją i zachęcaj, aby stawiała sobie coraz ambitniejsze cele.
10. Pomagają jej się rozwijać, stawiaj przed nią nowe wyzwania.
11. Zawsze, bez względu na wszystko, szanuj jej decyzje i opinie.
Jeśli będziesz stosować się do 80 proc. rad z tej listy, pokocha cię. Jeśli do 100 proc., będzie cię kochała i szanowała.

Nie rób tych rzeczy:
1. Nie rób głupich żartów. Nie wrzucaj do sieci filmików z nią w roli głównej. Takie filmy na YouTubie są bardzo popularne. Ale to dowód na to, że ich fani niewiele wiedzą o relacjach damsko-męskich. Nie chcesz być jednym z nich.
2. Nie bekaj, nie puszczaj bąków prosto w twarz. Tego nie robi się dziewczynie. To wygłupy z kolegami.
3. Nie przeklinaj, gdy mówisz o niej, o jej rodzinie czy przyjaciołach. Szacunek jest najważniejszy.
4. Nigdy jej nie zawiedź. Dotrzymuj słowa, nie sprawiaj jej celowo zawodu. Dziewczyny chcą być z mężczyznami, nie z małymi chłopcami. A mężczyźni dotrzymują danego słowa.
5. Nie baw się non-stop telefonem. Nie wysyłaj wiadomości i nie gadaj przez telefon, gdy spędzacie czas razem.
6. Nie kłam. Jeśli popełnisz błąd, przyznaj się. Staraj się nie popełniać drugich raz tego samego błędu. Jeśli będziesz się trzymał tych zasad, ona ci wybaczy.
7. Nie zawstydzaj jej i nie umniejszaj jej zasług. Każdy może popełniać błędy. Wybaczaj, nie wytykaj błędów i nie poniżaj.
8. Nie przyłączaj się do plotkowania. Jeśli ona to robi, wysłuchaj, ale nie drąż tematu. Może być zła, że nie chcesz z nią o czymś rozmawiać, ale po pewnym czasie zrozumie i będzie cię za to szanować."

kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,107880,19437970,list-ojca-do-syna.html#MTstream
    • mateusz0203 Oryginal 08.01.16, 08:40
      Oryginal:
      goodmenproject.com/featured-content/my-dear-son-this-is-how-to-treat-a-woman-dg/
      • krzy-czy Re: Oryginal 08.01.16, 09:39
        no bo jak można nie puszczać jej bąkóW prosto w twarz-NIEWYOBRAŻALNE.
        • mateusz0203 Re: Oryginal 08.01.16, 16:12
          krzy-czy napisał:

          > no bo jak można nie puszczać jej bąkóW prosto w twarz-NIEWYOBRAŻALNE.

          Oni to głupio przetłumaczyli :) w oryginale widzę, ze chodzi o puszczanie bąków w ogóle.
          • krzy-czy Re: Oryginal 08.01.16, 16:35
            no bo to widzisz wąchać każdy chce-a piardnąć nie ma komu.
    • taki-sobie-nick To jakieś rady dla buraków 08.01.16, 23:01
      prosto z pola?

      No i te urocze zasady wyrwane z savoir-vivre`u. Czyli kląć nie możnatylko wtedy, kiedy się mówi o niej i o jej rodzinie? No, no.

    • kawoosia Re: Jak dbać o swoją kobietę... 11.01.16, 23:21
      Mateuszu, jakie traktowanie kobiet dzisiaj, taki odzew na Twój post. Mam wrażenie że dobre, przedwojenne obyczaje zakładające osobę kobiety jako tę słabszą, delikatniejszą, potrzebującą opieki i szacunku dzisiaj należą do przeszłości głównie z powodu.. kobiet i ich zachowania, które zajęły miejsca mężczyzn na wielu polach są samowystarczalne i pozbawione zahamowań, czasem do tego stopnia, że nie ma mowy o szacunku i tak pięknej cierpliwości mężczyzny do kobiety, przez ciebie przytoczonej w liście. Mężczyźni wg mnie też nie mają za bardzo skąd tych wzorców czerpać, wysoka kultura to wartość ale nie zawsze idzie w parze z tą starą szlachetnością. Jeśli spotkałabym takiego mężczyznę, to....... www.celebquote.com/movie/jerry-maguire-1996
      • taki-sobie-nick Uroczo było 11.01.16, 23:46
        Za stroną historycy.org:


        W przypadku rozwodu, mąż mógł zatrzymać dla siebie całą własność małżeńską,
        wraz z posagiem żony. Dopiero w 1857, roku na mocy ustawy o rozwodach, która
        to dawała kobietom prawo do tzw. minimum majątkowego. Jedenaście lat później,
        powstał komitet, którego to zadaniem była walka o prawa majątkowe dla
        ówczesnych kobiet, owym komitetem administrowały Elizabeth Wolstonholme Elmy
        oraz Ursula Meller Wright. To dzięki tym kobietom, udało się częściowo przełamać
        spójność majątkową potencjalnego małżeństwa, i powstała możliwość założenia i
        tym samym utrzymywania oddzielnego konta bankowego i czynienia jednorazowych
        zapisów nie przekraczających kwoty dwustu funtów brytyjskich. Dzięki ruchom
        emancypacyjnym sytuacja kobiet zaczęła powoli się poprawiać. W 1857 roku,
        parlament angielski uprawomocnił możliwość rozwodu w małżeństwie kościelnym
        (anglikańskim), w sytuacji gdy jedna ze stron, dopuści się zdrady małżeńskiej
        któregokolwiek z małżonków, jego okrucieństwa bądź też bigamii.
        • kawoosia Re: Uroczo było 11.01.16, 23:51
          Dzięki za podzielenie się wiedzą, ale nie klei się mi z moim postem
          • taki-sobie-nick Re: Uroczo było 11.01.16, 23:57
            kawoosia napisała:

            > Dzięki za podzielenie się wiedzą, ale nie klei się mi z moim postem

            To właśnie te kobiety były tak grzecznie traktowane, a nie jakieś inne. Nie wiem, czy chciałabyś być w ich sytuacji.

            Skeiło ci się? Dostrzegłaś związek między twoim postem a zacytowanym tekstem?
            • kawoosia Re: Uroczo było 12.01.16, 00:00
              Yes!Jak dokleiłeś resztę!
              • taki-sobie-nick Re: Uroczo było 12.01.16, 00:03
                kawoosia napisała:

                > Yes!Jak dokleiłeś resztę!

                Co ty z tym klejeniem? Poza tym ja jestem ona, że się tak niegramatycznie wyrażę.
                • kawoosia Re: Uroczo było 12.01.16, 00:09
                  :) sorki, moja wina, ciężko wywnioskować z nazwy :)
                  • taki-sobie-nick Re: Uroczo było 12.01.16, 00:15
                    kawoosia napisała:

                    > :) sorki, moja wina, ciężko wywnioskować z nazwy :)

                    na górze w okienku odpowiedzi się pokazuje: X napisał, Y napisała ;-)
        • taki-sobie-nick Re: Uroczo było 11.01.16, 23:55
          Za stroną slideshare.net

          W XIX wieku kobiety [we wszystkich cytatach chodzi o kobiety z Anglii] miały niewiele praw. Zobowiązane były wyłącznie do dbania o mężów. Nie mogły decydować o swojej karierze, o posiadaniu dzieci, własnym majątku. Były uzależnione od decyzji mężczyzn. W końcu zaczęły się buntować. Z czasem pojawiało się coraz więcej niezadowolonych z tego stanu rzeczy kobiet.
          3. Do połowy XIX wieku kobiety nie miały wstępu na uniwersytety, dostawały jedynie niskopłatne prace, a wszystko co zarobiły automatycznie należało do męża. W przysiędze małżeńskiej musiały one przyrzekać posłuszeństwo mężowi, do niego też należały wszelkie prawa do jej ciała. Mąż mógł zmusić ją do urodzenia kolejnego dziecka, po czym miał prawo oddać dziecko do wychowania komu innemu. Cały majątek, jaki kobiety wnosiły w posagu należał wyłącznie do męża. Mógł on go wydać na kochankę lub prostytutki, kobieta nie miała prawa wtrącać się do spraw finansowych. Ponadto kobiety musiały cały czas udawać szczęśliwe, nie miały prawa do narzekań, czy próśb o poprawę swojej sytuacji. Zazwyczaj biednie urodzone, zaczynały pracować w wieku 8 lat, aż do zamążpójścia. Jeśli mąż był bogaty, zostawały w domu, by opiekować się dziećmi, w przeciwnym razie pracowały dalej.


          W czasach wiktoriańskich bardzo rzadko można było spotkać bogate i niezależne kobiety. W towarzystwie mężczyzn nie mogła przebywać bogata wdowa czy niezamężna i niezależna kobieta. Kiedy niezamężna kobieta spodziewała się dziecka albo już je posiadała była potępiana przez społeczeństwo. Niektóre kobiety pochodzące z bardzo zamożnych domów i wnoszące ogromne posagi zawierały umowę przedmałżeńską, by mąż nie pozbawił je całego majątku, działo się to jednak bardzo rzadko, gdyż kobiety ulegały presjom otoczenia. Szacuje się, że zaledwie 10% kobiet korzystało z tego przywileju.

          W XIX-wiecznej Anglii uważano, że dla faceta kobieta powinna mieć połowę jego wieku + 7 lat. Doły sukni były tak szerokie, że wiele kobiet spłonęło, ponieważ zahaczały sukniami o kominki czy świece. Zabraniano bicia żon po godzinie 22, z racji dbałości o spokojny sen sąsiadów.

          Ubiór kobiet w owych czasach również miał za zadanie je ograniczać. Gorsety były niewygodne i krępowały ich ruchy. (A także - za innym źródłem - powodowały niedorozwój żeber i organów wewnętrznych.) Krynoliny upokarzały kobiety, gdyż podczas siadania, metalowa konstrukcja podnosiła się ku górze. Wszelkie próby „wydostania" kobiet z tak niewygodnych ubrań potępiane były przez społeczeństwo, które inne stroje uważało za mało kobiece.

          • kawoosia Re: Uroczo było 12.01.16, 00:08
            Bardzo ciekawe przytoczyłeś rzeczy, jednakże wystarczy sięgnąć pamięcią jak nasi dziadkowie traktowali swoje żony, które miały już prawa na poziomie. Chodzi o kulturę, szacunek i opiekuńczość, wręcz szarmanckość, której teraz już się nie spotyka, a szkoda.
    • kawoosia Re: Jak dbać o swoją kobietę... 11.01.16, 23:39
      A odnośnie do pytania z wątku to:

      - pozwól swojemu mężczyźnie spełniać się przy tobie - wspieraj w dążeniach, dawaj nieco przestrzeni, chwal, nigdy nie wykazuj porażki, nie krytykuj zarobków ;)
      • taki-sobie-nick Re: Jak dbać o swoją kobietę... 11.01.16, 23:41
        nigdy nie wykazuj porażki

        Czy to dziwne określenie ma znaczyć nigdy nie krytykuj?
        • kawoosia Re: Jak dbać o swoją kobietę... 11.01.16, 23:49
          nie do końca. W zasadzie zupełnie nie. To znaczy żeby wiedzę na temat jakiegoś niepowodzenia zachować dla siebie, nie wyciągać w tzw "praniu brudów" jako drogi utraty jakiegoś postawionego przez niego celu, która sprawiłaby utratę szacunku w oczach kobiety. Mężczyźni są na to szczególnie wyczuleni
          • taki-sobie-nick Re: Jak dbać o swoją kobietę... 12.01.16, 00:02
            kawoosia napisała:

            > nie do końca.

            Tylko na początku, o rany, cała Polska popełnia ten błąd! Niezupełnie lub nie całkiem.

            W zasadzie zupełnie nie. To znaczy żeby wiedzę na temat jakiegoś
            > niepowodzenia zachować dla siebie

            Jeśli wiemy o niepowodzeniu chłopa, wie o nim również i chłop, ponieważ nie powiodło mu się przy nas. No chyba że zbieramy ploty albo podaj przykład.

            , nie wyciągać w tzw "praniu brudów"

            jako drog
            > i utraty jakiegoś postawionego przez niego celu, która sprawiłaby utratę szacun
            > ku w oczach kobiety.

            Droga utraty, która sprawiłaby utratę szacunku w oczach kobiety... Weź to przeformułuj albo podaj jakiś przykład, bo posługujesz się tak dziwną gramatyką, że nie sposób zrozumieć.

            Mężczyźni są na to szczególnie wyczuleni

            Z tego, co czytam w pismach babskich, mężczyźni są szczególnie wyczuleni na wszystko. Gorzej niż niemowlęta. :-P
            • kawoosia Re: Jak dbać o swoją kobietę... 12.01.16, 00:18
              taki-sobie-nick napisała:
              specjalnie dla ciebie:

              > kawoosia napisała:
              >
              > > nie do końca.
              >
              > Tylko na początku, o rany, cała Polska popełnia ten błąd! Niezupełnie lu
              > b nie całkiem.
              >
              > W zasadzie zupełnie nie. To znaczy żeby wiedzę na temat jakiegoś
              > > niepowodzenia zachować dla siebie
              >
              > Jeśli wiemy o niepowodzeniu chłopa, wie o nim również i chłop, ponieważ nie pow
              > iodło mu się przy nas. No chyba że zbieramy ploty albo podaj przykład.

              Tak, ale co innego jak o tym wiecie, a co innego jak mu to wytkniesz ze złością.

              > , nie wyciągać w tzw "praniu brudów"
              >
              > jako drog
              > > i utraty jakiegoś postawionego przez niego celu, która sprawiłaby utratę
              > szacun
              > > ku w oczach kobiety.
              >
              > Droga utraty, która sprawiłaby utratę szacunku w oczach kobiety... Weź to przef
              > ormułuj albo podaj jakiś przykład, bo posługujesz się tak dziwną gramatyką, że
              > nie sposób zrozumieć.

              No dobrze, uproszczę więc: nie analizuj złośliwie logistyki jego niepowodzenia.
              lub prościej: daj chłopu spokój :)
              może być?

              > Mężczyźni są na to szczególnie wyczuleni
              >
              > Z tego, co czytam w pismach babskich, mężczyźni są szczególnie wyczuleni na wsz
              > ystko. Gorzej niż niemowlęta. :-P
              Pisma babskie są tendencyjne ;)
              • taki-sobie-nick Re: Jak dbać o swoją kobietę... 12.01.16, 00:26


                > Tak, ale co innego jak o tym wiecie, a co innego jak mu to wytkniesz ze złością

                A, no to już jasne. A on mnie może wytknąć moje? Czy to tylko nad chłopami się trzeba trząść?
                > .
                >

                >
                >
                > No dobrze, uproszczę więc: nie analizuj złośliwie logistyki jego niepowodzenia.
                > lub prościej: daj chłopu spokój :)
                > może być?

                Teraz zbyt prosto, a mimo to nadal niejasno. Co to ma być logistyka niepowodzenia?


                Niepowodzenie to jest "wjechałeś Karolowi w żywopłot", a logistyka? "Bo gapiłeś się na jego żonę"? To się normalnie nazywa PRZYCZYNA niepowodzenia. Jak ty to robisz, że używasz takiego dziwacznego, przekombinowanego języka?

                A, i coś pisałaś o celu, jaki chłop chce osiągnąć - to ten cel ma związek z tym niepowodzeniem czy jak?

Pełna wersja