Gość: michal
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.10.04, 23:27
walczylem o wzgledy pewnej bardzo pieknej dziewczyny, bylem w niej bardzo
zakochany, caly czas o niej myslalem, byl tylko jeden problem o jej wzgledy
walczyl tez drugi facet.roznica miedzy nami polegala na tym ze on co trzeba
mu przyznac byl fizycznie bardzo przystojny, podobal sie wszytkim kobietom, [
mowimy o wygladzie] ale mial wady, pil alkochol , nie mial nawet na czynsz,
oprocz tego strasznie przeklinal i chyba niemila wyzszego wykształcenia, ja
natomiast [ niemowie to aby pochwalic] jestem bardzo bogaty, przecietnej
urody , niepije niepale, ukonczylem wyzsze studia , i codziennie
obdarowywalem ja prezentami.ona wiedziala ze j abardzo kocham i zalezy mi na
niej,ale w ostatecznosci wybrala tego drugiego[on nawet specjalnie nie
ubiegal o jej wzgledy, sprawial wrazenie ze jest mu to obojetne], do dzis
niewiem czym sie kierowala, gdyz unik amnie teraz i jest z nim, od tej pory
moje zdanie na temat kobiet bardzo sie zmienilo.dla wy wszystkie jestescie...