Gość: bankomaniak Re: Śmiałam się z takich kobiet,a stałam się taka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.05, 07:48 Śmiałam się z takich kobiet, a stałam się taka sama, ale z innego powodu.Nie potrafiłam zrozumieć jak młoda, piękna dziewczyna może zakochać się w mężczyźnie, który mógłby być jej ojcem. Zawsze myślałam, że musi mieć w tym jakiś interes. Teraz rozumiem. Nie potrafię teraz bez niego żyć. Jest dla mnie wszystkim. Po prostu jest tak opiekuńczy, czego mężczyzna w moim wieku tego by nie umiał. Poza tym jest wspaniałym kochankiem, który nauczył mnie tak dużo nauczył. Poza tym jest wspaniałym nauczycielem, który nie z jednego talerza jadał. A ja mu daje radość życia swoim młodzieńczym zaangażowaniem, pomysłami i niefrasobliwością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jagienka Re: Śmiałam się z takich kobiet,a stałam się taka IP: *.dalkia.poznan.pl 21.02.05, 09:45 Wiem,o czym piszesz!Takie piekło,taka miłość i ja przeżyłam!Wyniszczyło mnie to,ale dzieki pomocy psychologa i tych którzy mnie kochaja(a ja tego niedostrzegałam)jakoś udało mi sie podniesć!Ale to była gechenna,podjąc decyzje o opuszczeniu o odejsciu od zonatego faceta,dla którego było sie całym swatem.Ta miłosc dodała mi skrzydła,ale potem systematycznie wyrywała z nich pióra,bo codzienne zycie w naszych domach niszczyło ją,nas i innych.Zyje,ale mimo ze czas robi swoje...zawsze bedzie w moim sercu,a ja w Jego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inga Re: Śmiałam się z takich kobiet,a stałam się taka IP: *.minrol.gov.pl / *.minrol.gov.pl 21.02.05, 12:04 Widzę,że moja chęć wygadania się pociągnęła za sobą całą lawinę opinii.Nie będę tutaj obrażała się za tę całą litanię wyzwisk bo nie czuję się tak jak kilka osób tutaj próbowało mnie o tym przekonać.To nie jest tak.Nie czuje się winna w żadnym calu.Oboje zrobiliśmy świadomie to co zrobiliśmy i oboje ponosimy tego konsekwencje. Tak jak napisała JAGENKA- zawsze wiem,że jest w moim sercu a ja w jego.Oboje jesteśmy dla siebie przyjaciómi i nie będzimy kochankami.Nie czuję potrzeby udowadniania tym, którzy próbują sprowadzić moją historię do banału i zwykłej seksaalnej potrzeby jak to jest z naszymi uczuciami bo są tutaj też osoby, które znają pojęcie namiętności i miłości. Zazdroszczę tym, którzy to wszystko łączą w jedną całość której imię to wspołmałżonek i zapewniam, że chciałbym też posiadać tę umiejętność ale życie często pisze senariusz, którego reżyserię powierza zupełnie niedoświadczenomu reżyserowi - nam samym... zagubionym, wiecznie szukającym i pragnącym czuć te "motyle w brzuszku". Dziękuję za wszystkie Wasze słowa.Jest mi dużo spokojniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiona Re: inga IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.02.05, 13:45 Moim zdaniem,teraz jest juz na wszystko za pozno,za pozno na rady po fakcie,na podjecie decyzji tez.O rade trzeba bylo pytac,jak tylko ten mezczyzna stanal na twojej drodze,dlaczego wtedy nie zastanowilas sie nad tym ,nie pomyslalas jakie to moze przyniesc nastepstwa.Moglas z kims porozmawiac na ten temat,zachowac stanowczosc w tej sprawie.Nie zdazylabys sie zauroczyc i w poczatkowej fazie wszystko by bylo o niebo latwiejsze.a teraz kazda decyzja czy w ta strone,czy odwrotna,nie przyniesie pelni szczescia,jedynie nie ucierpi jego corka-jak go zostawisz w spokoju.To,jednak duzo,fakt,ale ty nie bedziesz szczesliwa,a moglas nie wplatywac sie w to od samego poczatku,czego nie zastanawialas sie przed,tylko jak teraz to wszystko jest tak zagmatwane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dana Re: fiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 20:52 dziewczyno - czy ty naprawdę nie masz co z czasem robić? Czy nie masz nic innego do roboty? Daj innym odpocząć na forum od siebie. Naprawdę - wystarczyło raz, żebyś powiedziała co myślisz - nie musiałaś tłuc tego samego w kółko przez parę dni od rana do wieczora. Jeśli problem zdrady tak bardzo Cię irytuje, że nie panujesz nad sobą - to znaczy, ze coś musisz "przerobić" - najlepiej na kozetce u psychologa. I zmień temat forum- na lżejszy, gdzie możesz się wyciszyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fiona Re: dana IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.02.05, 21:13 Wyobraz sobie,ze czasem tak jest,ze go mam w nadmiarze.Lubie tematy,w ktorych mam inne zdanie niz ogol,bo w innym wypadku nudze sie.I nie siedze tu caly czas,odpisuje tym,ktorzy pisza do mnie,krytykujac moje wypowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiona Re: i jeszcze jedno... IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.02.05, 21:40 Jak cos Ci sie nie podoba to ty zmien forum,ja tu bede dopoki nie stwierdze,ze nudzi mnie juz to,wtedy byc moze przeniose sie gdzie indziej,na kozetke to niech szykuja sie ci co prowadza podwojne zycie,a byc moze ty,takze masz podobny problem,to juz dzis zajmij sobie miejsce.Jak moje komentarze nie pasuja ci to nie mecz oczu i nie czytaj.Zrozumialas?Czy to za trudne dla ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: po_godzinach Re: i jeszcze jedno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 21:43 Czuje sie jak karcona uczennica na lekcji (choc to nie do mnie bylo). Syndrom nauczycielki (?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiona Re: po__godzinach IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.02.05, 22:39 Wiesz,poprawiasz mi humor,nie ten syndrom,moze inny,ale sama widzisz,jak ktos do mnie odnosi sie w taki sposob nie umiem inaczej go potraktowac.Po prostu taka jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pola Re: po__godzinach IP: *.brda.net 21.02.05, 23:09 badz soba.Nie lubilam cie z tymi ochydnymi wyrazami ale cos w sobie masz moze nawet cie polubilam czuje ze jestes osoba doswiadczona zyciowo moze osoba po przejsciach.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiona Re: po__godzinach IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.02.05, 09:53 Zawsze jestem sobe,lecz niektorzy ludzie wrecz wymuszaja na mnie znizenie sie do ich poziomu.Nie lubie pozostawac dluzna.Nie jestem osoba,ktora to doswiadczylo bezposrednio,ale te problemy dotykaja tak wielu ludzi,rowniez wokol mnie,ze na pewno w jakims stopniu jestem"doswiadczona".Zycze Ci milego dnia,pozdrawiam rowniez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gostek Re: Pola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 15:29 podobne przyciąga podobne. Czy Ty też jesteś tak niezrównoważoną dziwuchą jak fiona (a może Fiona to chłopak) ?? Normalny człowiek nie wpada w fugię jeśli ktoś się z nim nie zgadza, tylko stara się rzeczowo przedstawić swoje argumenty. Tuli się jak kotka, gdy ktoś ją "pogłaska" słowem. Ta osoba ma silną potrzebę akceptacji i z tego biorą się jej problemy. Jeśli więc Polu jesteś podobna do niej - to pomocy szukaj u kogoś, kto jest jej (fiony) przeciwieństwem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fiona Re:Gostek IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.02.05, 22:01 Gostek meczysz sie jeszcze,bardzo cie to meczy?Podejdz rzeczowo do sedna sprawy,pomagaj tym co o ta pomoc prosza,a mnie nie psuj wieczoru,bo dobrze sie bawie.Moze "chlopak",moze "dzieciak",moze "staruszka",a moze CYBORG?!Nie myslales o takiej wersji?To moze byc to!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lykken Re: Śmiałam się z takich kobiet,a stałam się taka 22.02.05, 20:43 Inga, życzę Ci ułożenia Twoich spraw uczuciowych, trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
emu27 Re: Śmiałam się z takich kobiet,a stałam się taka 22.02.05, 22:12 Ja mam męża, który ma kochankę. Nie mamy dzieci, więc chcę już żeby odszedł. Nalegam na to i nic...Histerycznie broni się, nie chce... Ja już go nie kocham przez tę kochankę i nie wyobrażam sobie zupełnie naszego życia, ale on chyba jest po prostu wygodny... Absurdalna sytuacja. A ciekawe, co mówi tej kochance, może wkreca ją, że żona ucierpiałaby? I ma przygodę? Wie, że kochanka ma dwoje dzieci, a my nie mamy wcale he he :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re: Śmiałam się z takich kobiet,a stałam się taka IP: *.brda.net 22.02.05, 22:23 a moze go kochasz tylko jestes po prostu dumna jak ja.Jak dlugo jestes w tym zwiazku to wazne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fiona Re: Śmiałam się z takich kobiet,a stałam się taka IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.02.05, 22:36 No i cale szczescie,ze nie macie dzieci.Nie mozesz w normalny sposob wyrzucic go z domu,walizki za drzwi i wynocha?!Nierozumiem w czym tkwi problem,trzeba cos z tym zrobic.Moze,to jest problemem,ze nie chce opuscic mieszkania bo stanowi ono wasza wspolnosc majatkowa?!Trzeba zaczerpnac porady u adwokata,sadze,ze na pewno jest wyjscie.Ale najpierw musisz porozmawiac z mezem o tym,wymusic to na nim.A moze u tej "trzeciej"nie ma miejsca zeby mogl zamieszkac i to dlatego tak zaciekle broni sie przed wyprowadzka z domu.Z cudzymi dziecmi i to dwojka,to tez mu nie na reke.Jeszcze tez niewiadomo,czy to nie jest mezatka.Musisz dowiedziec sie wszystkiego dokladniej,a potem dzialac.Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pat Re fiona IP: *.brda.net 22.02.05, 22:56 nie sadzisz ze moglabys zalozyc swoje prywatne forum .Gdzie nie spojrzysz wszedzie fiona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiona Re: pat IP: *.lubin.dialog.net.pl 23.02.05, 08:59 Mam zmienic nick?O to ci chodzi?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza bis Re: Śmiałam się z takich kobiet,a stałam się taka IP: *.bielsko.dialog.net.pl 23.02.05, 19:24 ludzie.. jak się kogos kocha, to sie z nim jest bez względu na żony, dzieci, majątki i kilometry - wszystko inne, to wymówki, konformizm, kłamstwo i obracanie kota ogonem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gabi Re: Śmiałam się z takich kobiet,a stałam się taka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 19:50 prawda krótko a jak mądrze Odpowiedz Link Zgłoś
mocum to jest wlasnie wasz babski punkt widzenia... 16.05.05, 14:35 Gość portalu: iza bis napisał(a): > ludzie.. jak się kogos kocha, to sie z nim jest bez względu na żony, dzieci, > majątki i kilometry - wszystko inne, to wymówki, konformizm, kłamstwo i > obracanie kota ogonem. tak to tylko wyglada z waszego , babskiego punktu widzenia. JA bylem z kims bardzo waznym dla mnie, ale ta osoba po prostu mi sie puscila, i to nie raz, a dwa razy. I mimo tego,ze ja kochalem nie potrafilem z nia byc, odpuscilem, wedlug Ciebie powinienem zapomniec, wybaczyc w imie milosci?! Latwiej jest odejsc i ukladac sobie zycie na nowo niz zostac i trzasc sie, ze tak bedzie juz co roku, bo te dwa razy zdarzyly sie dokladnie w rocznym odstepie... Odpowiedz Link Zgłoś