Dodaj do ulubionych

DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać?

IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 02.04.05, 21:31
Szczególnie przykazania nr6,7,8,9,10 jakoś po nas spływają.

1 Przykazanie: " Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną."
2 Przykazanie: " Nie będziesz wzywał imienia Pana Boga swego
na daremno."
3 Przykazanie: " Będziesz dzień święty święcił. "

4 Przykazanie: " Będziesz czcił ojca i matkę swoją."

5 Przykazanie: " Nie zabijaj."

6 Przykazanie: " Nie cudzołóż."

7 Przykazanie: " Nie kradnij."

8 Przykazanie: " Nie mów fałszywego świadectwa
przeciw bliźniemu swemu."

9 Przykazanie: " Nie pożądaj żony bliźniego swego "

10 Przykazanie: " ... ani żadnej rzeczy która jego jest."



Obserwuj wątek
    • Gość: mikoska Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.05, 21:39
      Bo niektóre przykazania są co najmniej dziwne (nie cudzołóż), inne niepotrzebne
      (te o wzywaniu imienia), w sumie ważne są tylko 3: nie kradnij, nie kłam, nie
      zabijaj. Po co więcej.

      1. zazdrosny ten bóg...
      2. niecierpliwy do tego...
      3. no to chyba w Polsce jest ulubione przykazanie heh
      4. z tym to róznie bywa...
      5. to jest konkretne przykazanie, wystarczyłoby w sumie napisac "nie rób krzywdy
      innym" i wystarczyłoby
      6. ech... ;)
      7. jakoś wszyscy kradną... ee to znaczy "przywłaszczają sobie" ;)
      8. też różnie bywa
      9. żony nie? a męza można? :D
      10. e, co to, już nawet myśleć nie wolno, co się chce?


      • Gość: Margonik Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 00:10
        "Nie cudzołóż" nie jest wcale dziwne. "Nie cudzołóż" oznacza dokładnie "nie
        zdradzaj własnego męża/żony oraz "nie sypiaj z cudzym mężem/żoną".

        Natomiast co do seksu przedślubnego dwóch wolnych osób, to nie dekalog się tym
        zajmuje. Nie jest to cudzołóstwo, ale tzw. grzech nieczystości - jeden z
        siedmiu grzechów głównych.
    • kingakunowska Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 02.04.05, 22:44
      Niestety, niektorych nie da sie dotrzymac ... to znaczy, jakby sie czlowiek
      postaral, to sie da, ale jakos nie wychodzi :-(((
      • Gość: x Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 00:16
        Bo czlowiek jest slaby i ciagle upada..
    • Gość: ignorant ja przestrzegam zasad dekalogu mimo ateizmu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 00:37
      Nie robię tego z obowiązku, tylko wypływa to z mojej natury
      1 - nie mam żadnych bogów, więc to przykazanie się nie liczy
      2 - jak wyżej
      3 - zawsze obchodzę hucznie swoje urodziny
      4 - czczę
      5 - nie zabijam
      6 - sypiam z jedną, co prawda bez ślubu, ale to 100% monogamia
      7 - nie kradnę, z ręką na sercu, nawet mp3 nie ściągam
      8 - mam wstręt do obrabiania komuś d..y
      9 - pożądam tylko swojej dziewczyny
      10 - cieszę się tym, co mam

      i co? nie da się?:) Pewnie że się da
      • Gość: Margonik Re: ja przestrzegam zasad dekalogu mimo ateizmu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 00:16
        Nie mów tak łatwo, że się da, skoro wykreślasz te pierwsze. "Nie będziesz miał
        cudzych Bogów przede mną" jest może właśnie najtrudniejsze. Dla wielu ludzi,
        nawet jesli wierzą w Boga, na pierwszym miejscu są albo oni sami, albo
        pieniądze, albo praca, albo seks, albo jakieś chore ambicje itd. W gruncie
        rzeczy, gdyby każdy przestrzegał pierwszego, to mielibyśmy chyba baaardzo mało
        problemów z kolejnymi...
      • Gość: Kamila Re: ja przestrzegam zasad dekalogu mimo ateizmu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.04.05, 12:14
        Bluźnisz!
    • qq33 Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 03.04.05, 00:46
      *=nie dotyczy
      1. *
      2. *
      3. *
      4. Niestety jestem tu\ylko człowiekiem
      5. Jestem za karą śmierci i przyjmuję za to odpowiedzialność. Oczywiście w życiu
      codziennym *
      6. *
      7. prawdę mówiąc nie wiem
      8. *
      9. No tu jest największy problem;)
      10. *
    • osiba PRAWDZIWY DEKALOG!!! 03.04.05, 08:20
      Właśnie siedze z Biblią w ręku i w 2 Mojżeszowej 20.1 czytam dekalog:
      1 Nie będziesz miał cudzych bogów obok mnie
      2 Nie czyń podobizny rzeźbionej czegokolwiek ,co jest na NIEBIE w górze i na ziemi.Nie będziesz się im
      kłaniał i nie będziesz im służył ,gdyż Ja,Pan ,Bóg twój jestem Bogiem zazdrosnym
      3Nie nadużywaj imienia Pana Boga twojego
      4 Pamiętaj o dniu sabatu (sobota) aby go święcić,gdyż w sześciu dniach uczynił Pan ziemięi
      niebo,morze i wszystko co w nich jest a siodmego dnia odpocząl.Dlatego pobłogosławil Pan dzień
      sabatu(sobotę) i poświęcil go.
      5 Czcij ojca swego i matke swą
      6 nie zabijaj
      7 nie cudzolóż
      8 nie kradnij
      9 Nie mów falszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu
      10 nie pożądaj domu bliźniego swego,żony jego,ani jego sługi,ani służebnicy,ani xadnej żeczy która
      jego jest

      SZOKUJĄCE!!! Kościół katolicki zmienil przykazania Boże!!!
      Usuną drugie o nieczynieniu podobizny Boga(kult obrazów) ,wiec musiał dziesiate rozczepić na
      dwa,aby sie zgadzalo. Każdy głupi przecież wie że bylo ich10!!!
      Usunął przykazanie aby czcić obrazy , aby obrażać Boga!!!
      Kolejnym diabelskim manewrem było przesunięcie dnia świetego z soboty na niedzielę!!!
      Bóg dał to przykazanie soboty już pierwszym ludziom,Jezus czcil sobotę, jego uczniowie robili to samo.
      Czytajac biblię nigdzie nawet nie jest nadmieniona niedziela!
      Kult niedzieli wzią się z pogańskich kultur ,był to dzień boga slońca. Nawet dzisiaj niedziela tak sie
      nazywa- Sunday,(w angielskim j ) w niemieckim podobnie. Cesarz Konstanty to zmienił ,a wszystkich
      chrześcijan zaczeto prześladować za sobotę ,nawet pod kara śmierci. Kim jest KK że zmienia prawa
      Boże? tym samym stawia sie na równi z Bogiem ,a to jest BLUŹNIERSTWO!!! to jest taktyka diabła!
      • user0001 Dekalog 2.0 04.04.05, 00:57
        Idąc dalej tokiem Twojego rozumowania, otworzyłem Pwt 5, 8 i czytam:

        ,,Nie będziesz sobie czynił żadnych rzeźb ani podobizn niczego, co znajduje się
        wysoko na niebie albo co jest nisko na ziemi, albo wreszcie co żyje w wodzie
        poniżej powierzchni ziemi.''

        Czy wobec tego traktując z należnym szacunkiem Słowo Boże, uznasz za
        bałwochwalstwo wszelkie obrazki, zdjęcia, rysunki, filmy... (w skrócie
        podobizny), ludzi i zwierząt?
        • osiba Re: Dekalog 2.0 04.04.05, 09:39
          Bóg mowiąc o podobiznach balwochwalczych mial na myśli pobobizny bóstw ,a nie jakiekolwiek
          pejzarze czy rysunki. Doczytaj dalej- co tam pisze-NIE BĘDZIESZ IM SIE KŁANIAŁ! przecież nie kłaniasz
          się obrazom np bitwy grunwaldzkiej. Tu chodzi o kłanianie się bóstwom i przez to oddawanie im czci.
          Ludzie mieli różne bóstwa zarowno pochodzace z ziemi ,z morza, i z nieba(królowa niebios) .Również
          Bóg miał na myśli Jego podobieństwa-wszystko to w oczach Boga to kult bałwochwalczy ,który odbiera
          chwałę należną tylko Bogu.
          • karmin-cynober Re: Dekalog 2.0 05.04.05, 12:06
            Nie masz racji. Chodzi tu o faktyczny zakaz wizerukow ludzi,zwierzat taki sam
            jaki panuje w islamie. Kosciol zniosl to przykazanie dopiero w sredniowieczu.
            Na obrazkach dalo sie swietnie zarobic, pozatym propaganda wsrod niepismiennego
            ludu swietnie dzialala poslugujac sie jezykiem obrazkowym. W historii Zydow
            bylo to dosc niewygodne przykazania.Zrezygnowali z niego calkowicie dopiero w
            XIXw. Dlatego w np. w historii malarstwa polskiego pod koniec XIXw. dolacza do
            malarstwa cala masa malarzy zydowskiego pochodzenia/wyznania.
      • mr_pope Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! 04.04.05, 13:05
        > SZOKUJĄCE!!! Kościół katolicki zmienil przykazania Boże!!!

        Gdyby lepiej poszukać znajdziesz nie dwie, ale nawet trzy wersje dekalogu,
        obowiązujące katolików w życiu codziennym. Fakt, że wersja przyjęta tak w celach
        społecznych, jak niegdyś biblia pauperis, jest znacznie okrojona w stosunku do
        Biblijnej, ale Kościół nie wyparł się nigdy dekalogu w formie przedstawionej w
        księdze mojżesza.

        > Kult niedzieli wzią się z pogańskich kultur ,

        Niedziela jest dniem świętym na pamiątkę zmartwychwstania, a nie pogańskiego
        dnia słońca. Ta kłamliwa teoria rozpowszechniana jest głównie przez zakłamanych
        Świadków Jehowy.

        > Usunął przykazanie aby czcić obrazy , aby obrażać Boga!!!

        Szkoda tylko, że Kościół Katolicki nie nakazuje czcić obrazów. Gdybyś chodziła
        do Kościoła a nie czytała w Strażnicy, zorientowałabyś się, że różnica między
        szacunkiem dla "świętych obrazów" (co faktycznie jest idiotyczne nieco) a ich
        czcią jest pewna subtelna różnica.
        • osiba Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! 04.04.05, 15:11
          Na odpowiedz o zmianie przykazań nie odpowiedziałeś na temat. Ja nie neguję że jest sporo tłumaczeń
          ja piszę o faktycznej zmianie przykazań. Piszę o calkowitym usunięciu drugiego przykazania. Kolejna
          sprawa -niedziela. Owszem Jezus zmartwychwstał w niedzielę ale Bóg odpoczął od dzieła stworzenia w
          sobotę-o tym dniu wiec powiedział :pamietaj abys ten dzień święcił. Mylisz pojęcia. Dzień świety jest to
          dzień poświęcony przez Pana jak to mialo miejsce w przypadku sabatu , a nie jakis inny dzień,który
          poświęcił człowiek.
          Piszesz o tym że KK nie czci obrazów -moim zdaniem jest odwrotnie ,wystarczy pojechać do
          Częstochowy.
          Poza tym nie czytam Strażnicy i nie będę ,moją ulubiona lektura jest Biblia.
          • mr_pope Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! 04.04.05, 20:30
            > Na odpowiedz o zmianie przykazań nie odpowiedziałeś na temat. Ja nie neguję że
            > jest sporo tłumaczeń

            Napisałem na temat: funkcjonują różne wersje (a nie tłumaczenia, jak usiłujesz
            wmówić), także to zacytowane przez Ciebie. Nie ma więc podstawy by twierdzić, że
            Kościół je usunął.

            > Mylisz pojęcia.

            Odpowiedziałem na Twoje twierdzenie, że niedziela to pamiątka pogańskich świąt.
            Nic nie mylę, tylko Ty przekręcasz.

            > Dzień świety jest to dzień poświęcony przez Pana jak to mialo miejsce w
            > przypadku sabatu , a nie jakis inny dzień,który poświęcił człowiek.

            A więc błędem jest twierdzenie, że można obchodzić wybrane przez człowieka dni?
            Takie pytanko małe: jak ustanowiono szabat?

            > Piszesz o tym że KK nie czci obrazów -moim zdaniem jest odwrotnie ,wystarczy
            > po jechać do Częstochowy.

            Byłem w Częstochowie. Widziałem ludzi wierzących w Marię, nie w obraz Marii. Nie
            słyszałem też modlitwy w rodzaju "obrazie, pomóż nam". Mylisz szacunek z czcią
            należną Bogu i tym co robi Kościół jako instytucja z katolikami.

            > Poza tym nie czytam Strażnicy i nie będę ,moją ulubiona lektura jest Biblia.

            Ale używasz zwrotu księga mojżeszowa, choć w biblii napisane jest księga wyjścia?
            • osiba Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! 04.04.05, 20:43
              Nie jestem zakapiorem ,więc nie będę się z toba kłócić. Myślę,że powinieneś poczytać slowo a wtedy
              wszystko będzie jasne. W pierwszej kolejnosci polecam Ksiegę Wyjscia 20.od 1do 17 wersetu ,tam jest i
              o sabacie i o innych Twoich wątpliwościach. Życzę milej lektury.
              Pozdrawiam.
              • mr_pope Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! 04.04.05, 23:17
                Nie ma tu kłótni, tylko proste pytanie czy wiesz jak ustanowiony został sabat.
              • Gość: zgrzyt Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 00:41
                osiba, poczytałem, widzę, że chłop babby nie przegada, a jak przegada, to ta
                się obrazi :DDD
            • Gość: luteranka Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! IP: *.206.112.242.telsat.wroc.pl 05.04.05, 23:46
              Mr_Pope,
              istnieje kilka tłumaczeń Biblii na język polski. W Biblii Tysiąclecia jest
              Księga Wyjścia, natomiast w tzw. brytyjce (przekład Brytyjskiego i Zagranicznego
              Towarzystwa Biblijnego) - uzywanej np. przez protestantów - jest II Mojżeszowa.
              Nie wiem, jak jest w przekładzie używanym przez świadków Jehowy - oni to
              nazywają "przekład Nowego świata" czy jakoś tak. Po prostu są różne tłumaczenia
              i tyle. Nie każdy kto używa innego tłumaczenia niż Biblia Tysiąclecia jest
              świadkiem Jehowy :-)
              Przy okazji, byłam kiedyś na spotkaniu z człowiekiem, ktory wiele lat należał do
              SJ, to co opowiadał było przerażające (np. o szkoleniach, jak "nawracać", czysta
              psychotechnika), pokazywał też właśnie ich przekład i włos mi się zjeżył na
              głowie...
            • Gość: luteranka Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! IP: *.206.112.242.telsat.wroc.pl 05.04.05, 23:48
              A, co do niedzieli, mnie uczyli na religii, że ustanowienie niedzieli jako dnia
              świętego było _przeciw_ kultowi słońca. W tym sensie, że chrześcijaństwo
              pragnęło odwrócić uwagę ludzi od kultu slońca i zwrócić na Jezusa. Myślę, że nie
              można zatem stwierdzić że niedziela "wywodzi" się z kultu slońca, bo to
              niebezpieczny skrót myślowy. Pozdrawiam :-)
            • Gość: abigail Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! IP: *.bu.uni.wroc.pl 06.04.05, 11:29
              a co to znaczy wierzyć w marie? czy nie mamy wierzyć w Jezusa? On mówiłł, ze
              pośle nam Ducha św. a nie swoją matkę. ona była świetą służebnicą Pana a nie
              Panią!
              • mr_pope Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! 06.04.05, 12:29
                Nie wiem co znaczy wierzyć w Marię, bo ja nie wierzę. Zaznaczam tylko fakt, że
                katolicy czczą Marię i do niej się modlą a nie do obrazów.
                • Gość: abigail Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! IP: *.bu.uni.wroc.pl 06.04.05, 13:42
                  więc skąd to nakładanie koron obrazom i figurom? skąd klękanie przed nimi? skąd
                  te przydomki: częstochowska, fatimska itd. ? skąd to zwracanie się do jednej z
                  nich? to jest jedna, czy tysiące maryi? jeśli to nie jest kult obrazów i figur
                  to co?
                  • Gość: Margonik Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 22:33
                    Weź pod uwagę, że Kościół nie tylko wierzy w Pismo Św. sprzed tysięcy lat, ale
                    także w coś takiego, jak Objawienia. A wiele było Objawień, które właśnie
                    poruszały temat obrazów, jak choćby Objawienie św. Faustyny, o której niedawno
                    była mowa w Kościele. Jezus sam polcił jej stworzyć swój obraz, z białymi i
                    czerwonymi promieniami wypływającymi z serca i napisem "Jezu, ufam Tobie" oraz
                    złożył obietnicę, że każdy, kto będzie rozważał tajemnicę Jego miłosierdzia -
                    właśnie poprzez ten obraz - dostąpi zbawienia.
                    To nie jest jedyny taki przypadek. Jeśli więc modlitwy przed obrazami (przed a
                    nie do, bo nikt do obrazów naprawdę się nie modli!) byłyby faktycznie grzechem,
                    to takich objawień z pewnością by nie było, byłyby natomiast zupełnie
                    przeciwne. Chyba, że Wy po prostu w Boga nie wierzycie, a w związku z tym
                    wykluczacie też możliwość jakiegokolwiek jego kontaktu z nami? Ale jeśli nie
                    wierzycie, to czemu sie tego dekalogu i jego formy tak czepiacie? Jesli ktoś z
                    sukcesem będzie wypełniać w swoim życiu 9 pozostałych przykazań (rzeczywiście,
                    a nie tak, jak sie ludziom wydaje, że wypełniają), to naprawdę - i tak będzie
                    dobrze.
                    Ponadto przypomnę św. Augustyna: "Kochaj i rób co chcesz". Więc może zamiast
                    spierać sie dla samego spierania (bo sami przyznajcie, że owy przykład 10
                    przykazań jest na okrągło przytaczany po to tylko, by krytykować, ośmieszać
                    etc), skupmy sie lepiej na tym, by faktycznie tych swoich bliźnich pokochać, a
                    tych, których kochamy kochać jeszcze bardziej, tak aby ich nie krzywdzić.
                    • Gość: sylv Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! IP: *.nepentes.com.pl 07.04.05, 12:49
                      Margonik: problem z objawieniami polega na tym, ze tak naprawde trudno
                      powiedziec, czy aby pochodza od Boga. Zakladajac realnosc rzeczywistosci
                      duchowej i to, ze objawienia to cos wiecej niz wytwory choroby umyslowej, bez
                      trudu mozna wyobrazic sobie, ze nadawca wcale nie musi byc Bog. To bylaby
                      sprytna manipulacja 'ciemnych mocy', prawda? Bo kult Maryi i obrazow naprawde
                      trudno polaczyc z biblijnym przeslaniem. A kontakt z Bogiem moze chyba byc
                      mniej spektakularny - powiedzmy osobisty kontakt w modlitwie?
                  • mr_pope Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! 06.04.05, 22:40
                    Jest to kult Marii, owszem, jak najbardziej. Nie jest to natomiast kult obrazów.
                    Wskaż mi proszę naukę, encyklikę, cokolwiek (oczywiście KrK) gdzie masz coś
                    takiego jak oddawanie czci obrazom. Faktycznie, jest kanon mówiący o czci dla
                    pewnych świętości, ale w tym przypadku cześć traktowana jest jako szacunek.
                    • jokii Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! 07.04.05, 13:29
                      mr_pope napisał:

                      > Jest to kult Marii, owszem, jak najbardziej. Nie jest to natomiast kult obrazów
                      Dlaczego w takim razie katolicy adorują krzyż a nie jezusa, dlaczego adorują
                      obraz a nie przedstawione bóstwo, dlaczego adorują gwoździa?!? Ja tego nie
                      wymysliłem. Niejeden raz słyszałem w kościele nawoływania dokładnie takie. Za to
                      nigdy nie słyszałem aby jakiś ksiądz nawoływał do adoracji osób boskich. Zawsze
                      to jest nawoływanie do adoracji przedmiotów.

                      Jokii
                      • mr_pope Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! 08.04.05, 20:49
                        Sorry, ale ksiądz nie jest źródłem wiary w katolicyzmie. Więc albo proszę
                        odpowiedzieć na pytanie, albo proszę przestać pisac głupoty wokół tematu.
                    • Gość: abigail Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! IP: *.bu.uni.wroc.pl 11.04.05, 07:30
                      nie chodzi o to co jest w encyklikach, chodzi o to, co się robi "poznacie ich
                      po owocach" nie chcę już dyskutować, bo Prawdę może objawić tylko Bóg.
                      przytoczę tylko cytat z listu do rzymian 1:23-25: "i zamienili chwałę
                      niezniszczalnego Boga na podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka... prawdę
                      Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć i służyli jemu,
                      zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki.amen"
                      Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do lektury Słowa Bożego. Tam jest Prawda!
                      • mr_pope Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! 11.04.05, 22:58
                        > nie chodzi o to co jest w encyklikach, chodzi o to, co się robi

                        Właśnie, że chodzi o to co jest w encyklikach. Zarzut jaki padł "Kościół zmienił
                        przykazanie" dotyczy przykazania, które w KK jest wciąż w formie biblijnej,
                        niezmienionej i każdy szanujący się ksiądz to potwierdzi. I tyle.
                        • Gość: im23 Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! IP: 217.96.44.* 13.04.05, 13:00
                          w

                          "właśnie chodzi o to co jest w encyklikach.Zarzut jaki padł"Kościół zmienił
                          przykazanie" dotyczy przykazania,które jest w formie biblijnej,niezmienionej i
                          każdy szanujący się ksiądz to potwierdzi.I tyle"
                          napisał mr_pope

                          to że kościół zmienił przykazanie /nie tylko I ale i IV/ nie jest zarzutem
                          tylko faktem historycznym

                          "Jeśli mnie miłujecie,przykazań moich przestrzegać będziecie"/J.14;15/
                          ponadto polecam:J.14:21,J.15:10

                          NT wspomina przykazania,a Jezus lub apostołowie cytują właśnie przykazania z
                          Dekalogu:Mk.10:19,Rz.7:7,13:9

                          każdy szanujący się ksiądz to potwierdzi
                          • mr_pope Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! 13.04.05, 15:16
                            > każdy szanujący się ksiądz to potwierdzi

                            A ja wciąż nie dostałem dowodu na to, że Kościół zmienił przykazania. W Biblii
                            jest jak było, w Katechizmie też. zatem gdzie ta zmiana dokonana przez Kościół?
          • isma Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! 05.04.05, 10:29
            Proponuje lekture Katechizmu Kosciola Katolickiego, a nie odgrzewanie wspomnien
            z czasow edukacji pierwszokomunijnej.
            Wersja biblijna przykazan stoi tam jak wol.
            • Gość: Margonik Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 00:40
              Dokładnie.
          • agata.s1 Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! 06.04.05, 09:37
            twoją lekturą jest Biblia, a który przekład dokładnie, a może znasz starożytne
            języki? Każdy przekład jest interpretacją człowieka, które przekładu dokonuje,
            Wiem coś o tym bo mam ojca tłumacza. Więc nie bądź taka pewna, że masz rację.
            Pozdrawiam.
            agata
            • Gość: lipniak Tlumaczenia Biblii to praca naukowa IP: *.184-81-70.mc.videotron.ca 06.04.05, 22:14
              Pracuja nad nimi kolegia znawcow jezykowych, kulturowych, historykow itd, po
              czym wszystko jest jeszcze weryfikowane. Jesli masz rzeczowe uwagi, mozesz je
              zawsze zglaszac do wydawcy, chodzi bowiem o dotarcie prawdy do ludzi, a nie o
              jakas sztuke.
              Czy wierzysz, ze kiedys dotrze do Ciebie prawda?
              • agata.s1 Re: Tlumaczenia Biblii to praca naukowa 07.04.05, 10:32
                jak jesteś taki mądry(a) to jeszcze mi wytłumacz pojęcie prawda. Czy aby nie
                jest to pojęcie względne, zależne od kultury, od otoczenia w jakim wzrastamy od
                człowieka, który interpretuje to pojęcie. Czy prawda dla Ciebie znaczy to samo
                co dla Papuasów?
                Pozdrawiam
                Agata
                • koboja Re: Tlumaczenia Biblii to praca naukowa 07.04.05, 20:55
                  Jeśli chodzi o prawdę to jest tylko jedna, a jest nią Jezus Chrystus. I nie
                  jest istotne, czy podzielasz moje zdanie, bo jeśli Jezus nie stanie na twojej
                  drodze (tak jak stanął na drodze Pawła w drodze do Damaszku), to zawsze
                  będziesz miała problem z odpowiedzeniem sobie na pytanie: co to jest prawda.
                  Życzę powodzenia w poszukiwaniach prawdy.
      • pocominowymail Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! 04.04.05, 13:11
        Usunął przykazanie aby czcić obrazy , aby obrażać Boga!!!

        Kościół musiał na czymś zarabiać więc to zmienił. Teraz może sprzedawać obrazki,
        medaliki, itp.
        pozdrawiam
      • Gość: Margonik Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 01:25
        Czepiacie się słów, podczas gdy Jezus wyraźnie powiedział, co jest
        najważniejszym przykazaniem i sensem wszystkich innych przykazań:

        "Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym
        swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest
        do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch
        przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy. "

        Śmieszne jest komentowanie tego, że od dzieciństwa malujemy jakieś obrazki.
        Jeśli dziecko maluje mamę i tatę, to całkiem prawdopodobne, że z miłości do
        nich. Jeśli człowiek wierzący wiesza sobie wizerunek Jezusa nad łózkiem, to tez
        z miłości do Niego. To nie kłóci się w żaden sposób z przykazaniem miłości.

        A zakaz czynienia wizerunków odnosił się do zwyczajów tamtej epoki. To przecież
        właśnie wówczas, gdy Mojżesz odbierał od Boga przykazania, jego naród przelewał
        garki na cielca z metalu, aby składać mu hołd.

        A jak należy podchodzić do przykazań pokazał sam Jezus, gdy czynił rzeczy,
        które nie mieściły się w głowie faryzeuszom: łuskał kłosy w sabat, uzdrawiał w
        sabat chorych etc. Nie pamiętacie świętego oburzenia Żydów wg których Jezus
        łamał dekalog? Jezus sam pokazał, że do dekalogu należy podchodzić rozsądnie -
        właśnie przez pryzmat przykazania miłości - a nie kazuistycznie, jak Żydzi.
        • osiba Re: do Margonik 06.04.05, 17:04
          Piszesz ,że Jezus łamał dekalog-to nieprawda. Jezus nigdy nie zlamal przykazań, gdyby tak bylo całe
          jego przyjście byłoby na darmo. Jezus jako jedyny czlowiek wypełnił cały zakon przepisów, a czyniąc to
          mógł je znieść . Znosi jedno i ustanawia drugie. Jezus do dekalogu podchodził bardzo rozsadnie taka
          była jego misja. poprzez rozlanie krwi znosi pierwsze przymierze (to,kiedy Mojżesz dostał tablice z
          przykazaniami) a ustanawia drugie . I tutaj dopiero rozpoczyna się przykazanie milosci o którym
          piszesz, bo milosć nikomu nie czyni nic złego.
          A co do sabatu to Jezus jest Panem sabatu. To dzień poświęcony Panu, dlatego Jezusa nie dotyczył
          zakaz wykonywania pracy w ten dzień. To Jego dzień . On jako Pan sabatu mógł dowolnie dysponować
          tym dniem .Zydzi tego nie rozumieli i mówili że jest bluźniercą.
      • lidya Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! 12.04.05, 07:32
        niedziela jako DZIEŃ ŚWIĘTY nie wzięła się z kultu pogan tylko na pamiątkę
        ZMARTWYCHWSTANIA PANA JEZUSA. Zanim osądzisz najpierw się dopytaj i upewnij.
        • osiba Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! 13.04.05, 12:53
          Jaką MOCĄ przykazanie zostało zmienione na jakąś pamiątkę? To fakt,że Jezus zmartwychwstał w
          niedzielę. Nie zmartwychwstał w sobotę ,bo w sobotę był SABAT!!!(dzień wolny). W apokalipsie pisze, że
          ktokolwiek dołoży coś do księgi ,Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze." To bardzo poważna
          sprawa. Bóg nie zmienia swoich praw ze wzgl. na czyjąś pamiątkę,bo przestałby być wiarygodny.
        • Gość: im23 Re: PRAWDZIWY DEKALOG!!! IP: 217.96.44.* 13.04.05, 13:38
          "święćcie moje sabaty i niech będą znakiem między mną a wami,aby wiedziano,
          że Ja,Pan,jestem waszym Bogiem"/Ez.20:20/
          -sabat jako znak,pieczęć Boża/Ez.20:20?
          -Pan Jezus nazwał siebie"Panem Sabatu"/Mt.12:8/,a liczni chrześcijanie ,którzy
          mówią ,że Jezus jest ich Panem,odrzucaja dzień,którego Jezus jest Panem.
          -ci co dużo mówią,a niewiele czynią lub czynią bezprawie:Mt.7:21-23:,w którym
          to cytacie Jezus kieruje mocne słowa o tym że tradycje zmienają Prawo i porządek
    • osiba Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 03.04.05, 11:16
      Sprawa jest oczywista, jeśli spojrzysz na temat przez pryzmat Pisma Świętego.
      Bóg dał przykazania (z wyjątkiem świętowania sabatu-soboty siódmego dnia tygodnia), aby pokazać
      człowiekowi, że nie jest w stanie wypełnić ich. Przykazania te pokazują charakter Boga. Bóg nigdy ich
      nie przekroczył. Przez te przykazania, czyli tego, że nie możemy ich wypełnić Bóg pokazuje nam, że
      nasza natura jest grzeszna i musimy narodzić się na nowo (nasz wewnętrzny człowiek), bo wtedy
      odtrzmamy naturę wolną od grzechu i z natury będzimy chcieli spełniać przykazania Boże.
      Apostoł Paweł w liście do Rzymian na początku pisze, że poganie, którzy narodzili się na nowo mają
      zakon (prawo zapisane w sercach) i "z natury czynią to czego nauczają przykazania.
      Czyli Bóg nie zaplanował, aby człowiek przestrzegal prawa Bożego we własnej sile i mocy.
      Bóg dał przykazania, aby pokazać grzeszną naszą naturę i dać nam zbawienie za darmo- z łaski w
      Chrystusie.
    • prawdziwy.www.zieloni.w.pl V"NIE ZABIJAJ"=CZY JEZUS BYŁ WEGETARIANINEM? 03.04.05, 21:50
      DZISIAJ UKRZYŻOWALIBYŚMY JEZUSA GRZESZĄC CZY POSŁUCHALIBYŚMY GO?np.V PRZYKAZANIE
      "NIE ZABIJAJ"=CZY JEZUS BYŁ WEGETARIANINEM?

      1.Jezus zniósł wszelkie ofiary ze zwierząt w żydowskich świątyniach= Podczas ostatniej wieczerzy zrezygnował z żydowskiej
      tradycji ofiar ze zwierząt-zamiast np.zarżnięcia barana dzielił chleb i wino,co nakazał też czynić uczniom na swoją pamiątkę!!!

      2.Jedzenie mięsa zaczęło się z upadkiem i grzechem po potopie

      3.Ludzie w Raju byli wegetarianami:Biblia podaje,że na początku, tuż po akcie stworzenia BÓG oznajmił ludziom iż wolno spożywać
      im tylko żywność roślinną.,,I przemówił BÓG: OTO DAŁEM WAM WSZELKĄ ROŚLINNOŚĆ WYDAJĄCĄ NASIENIE, KTÓRA JEST NA POWIERZCHNI CAŁEJ
      ZIEMI I WSZELKIE DRZEWO, NA KTÓRYM JEST OWOC DRZEWA WYDAJĄCY NASIENIE. NIECH WAM SŁUŻY ZA POKARM. Biblia Ks.Rodzaju 1:3,,I
      WSZELKIEMU DZIKIEMU ZWIERZĘCIU ZIEMI,I WSZELKIEMU LATAJĄCEMU STWORZENIU NIEBIOS ORAZ WSZYSTKIEMU,CO SIĘ PORUSZA PO ZIEMI,W CZYM
      JEST ŻYCIE JAKO DUSZA,DAŁEM NA POKARM WSZELKĄ ZIELONĄ ROŚLINNOŚĆ.I TAK SIĘ STAŁO." Biblia Ks.Rodzaju 1:29 Następnie jednak
      nadchodzi czas wielu lat upadku człowieczeństwa,gdy ludzie niewolą innych ludzi,prowadzą wojny,zjadają zwierzęta oraz
      dopuszczają się wielu innych okrutnych czynów.(STARY TESTAMENT)

      4.JEZUS PRZYWRACA STAN SPRZED WYGNANIA Z RAJU,AKCENTUJAC PRZYKAZANIE"NIE ZABIJAJ"

      5.Pierwsi chrześcijanie BYLI WEGETARIANIAMI-w odróżnieniu od Rzymian nie jedli mięsa,unikali alkoholu:,,Jak mówi apostoł(Rzym.
      14,21):Będzie lepiej,jeśli nie zjesz mięsa i nie napijesz się wina.Gdyż używanie wina zaczęło się ze spożywaniem mięsa,po
      Potopie...".św. Hieronim

      Ogród Eden - doskonały świat Boga - był ogrodem wegetariańskim (Ks. Rodzaju 1:29-30). Toteż Bóg nazwał to miejsce idealnym a
      relacje, w których jeden nie wykorzystywał drugiego określił mianem "dobrych" (Ks. Rodz. 1:31). Następnie jednak nadchodzi czas
      wielu lat upadku człowieczeństwa, gdy ludzie niewolą innych ludzi, prowadzą wojny, zjadają zwierzęta oraz dopuszczają się wielu
      innych okrutnych czynów. Jednak prorocy mówią nam, że nastanie jeszcze królestwo pokoju, w którym nie będzie przemocy a wszyscy
      będą wegetarianami - nawet lew z owieczką w pokoju paść się razem będą (np. Izajasz 11,6). Jezus był Królem Pokoju wprowadzając
      nas w nową erę bez przemocy.

      "Ciało, które obciążone zostaje potrawami mięsnymi, nękane jest chorobami, umiarkowany tryb życia czyni je zdrowsze i silniejsze
      i ucina korzenie zła. Opary potraw mięsnych zaciemniają światło ducha. Obojętnie jakiego rodzaju potrawami mięsnymi napełniony
      zostaje żołądek, powoduje to nieczyste ruchy, dusza zostaje zagłuszona pod ciężarem pożywienia, traci panowanie i zdolność
      myślenia. Tak długo jak się żyje umiarkowanie, mnoży się szczęście domu, zwierzęta będą znajdować się w bezpieczeństwie, nie
      będzie przelewana krew, zwierzęta nie będą zabijane. Kuchenne noże będą bezużyteczne, stół będzie pokryty owocami, które daje
      natura i można się tym zadowolić. (...) Jeśli kochasz mięso i tuczysz swoje ciało, Duch twój staje się ociężały, tłuszcz, który
      osadza się z mięsa, osłabia siły ducha. Czy nie gardzisz tymi szkodliwymi potrawami mięsnymi? Trudno jest kochać cnoty, jeśli
      cieszy się potrawami mięsnymi i ucztami". Bazyli Wielki, ojciec Kościoła, arcybiskup Cezarei

      Naszym podstawowym obowiązkiem w stosunku do naszych młodszych braci jest niekrzywdzenie ich, jednak poprzestanie na tym to nie
      wszystko. Mamy ważniejszą misję - służyć im pomocą, kiedykolwiek będą jej potrzebować." Św. Franciszek z Asyżu (1181-1226)

      BIBLIA TO 2 oddzielne części: Stary Testament (Judaizm), opisujący zbrodnie, niegodziwości, wojny, zabijanie i grzechy = którego
      tradycje odrzucił Jezus i Chrześcijaństwo (NOWY TESTAMENT) opisujący życie Jezusa nakłaniającego ludzi do zmiany życia,
      przestrzegania Przykazań - stąd np. "pozorna sprzeczność" pomiędzy uczynkami Jezusa a STAROTESTAMENTOWYM OKRUCIEŃSTWEM jak np.
      mordowanie pierworodnego syna co opisane jest w Starym Testamencie jak i wiele innych złych czynów kapłanów i ludzi ? Faktycznie
      Jezus namawia nas do zerwania z tym co opisane jest w Starym Testamencie i co gniewa Boga, powoduje, że ludzie są źli, okrutni,
      mordują siebie, zwierzęta itp.

      LUDZIE GRZESZYLI W STARYM TESTAMENCIE, ZAMIAST DOBREGO ŻYCIA I UCZYNKÓW. GRZESZYLI I "NA PRZEKUPIENIE BOGA" SKŁADALI KRWAWE
      OFIARY Z DZIECI, ZWIERZĄT! BÓG GNIEWA SIĘ ZA TO - STĄD POTOP I DAJE PRZYKAZANIA KTÓRYCH JEDNAK DALEJ NIE PRZESTRZEGAJĄ ŻYDZI...
      WYSYŁA JEZUSA, BY ZACZĘLI ICH PRZESTRZEGAĆ...LECZ ŻYDZI NIE UZNAJĄ TEŻ JEZUSA...UKRZYŻOWUJĄC GO...i DZISIAJ i tylko CZĘŚĆ ludzi
      ZYJE ZGODNIE Z PRZYKAZANIAMI i nauka Jezusa. "V - NIE ZABIJAJ" = BÓG NAKAZUJE SZACUNEK I OPIEKĘ NAD ŚWIATEM, NIE ZABIJANIE I
      NISZCZENIE DZIEŁ STWÓRCY, NP. JEZUS ZASTĄPIŁ CHLEBEM I WINEM ŻYDOWSKĄ OFIARĘ Z BARANA

      Krwawe ofiary ze zwierząt, pierworodnych synów to PRÓBY "przekupienia" za STAROTESTAMENTOWE grzechy = Bóg je odrzucał, a Jezus
      wygnał kupców ze świątyni swego Ojca (NOWY TESTAMENT zrywa z tradycjami STAREGO TESTAMENTU)

      Przykazanie: "NIE ZABIJAJ" jest proste i jakiekolwiek ZABIJANIE: niewiernych, wrogów, innowierców, Indian, cyklistów,
      niewolników, ZWIERZĄT itp. to początek wojen, ZBRODNI, GRZECHU itp.

      2000 LAT PO JEZUSIE ludzie dalej nie przestrzegają Przykazań i nie rozumieją Biblii = skoro nie przestrzegasz przykazania V NIE
      ZABIJAJ nie jesteś chrześcijaninem, choć może określasz się np. jako "katolik". Jezusa na śmierć wydali też kapłani (żydowscy) =
      bo także płytko i wybiórczo korzystali z religii - czy ślepi i głusi na dobro i dzisiaj ukrzyżowalibyśmy Jezusa poruszającego
      sumienia i ocalilibyśmy mordercę Barabasza ? Zamiast uczynków i lepszym życiu skupiając się na złocie, kadzidłach, śpiewach i
      pozorach wiary ?
      • Gość: zjadacz miesa Re: V"NIE ZABIJAJ"=CZY JEZUS BYŁ WEGETARIANINEM? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 23:57
        Wg Pisma Sw, rosliny zostaly "stworzone" przed sloncem czy jakos tak. Jak wie
        kazde dziecko, roslina fotosyntetyzuja, wiec jakim sposobem powstalyby bez
        udzialu swiatla slonecznego ?(chyba ze w jakims kosmicznym laboratorium
        Stworcy, podczas gdy on formowala Ziemie). Podpieranie wlasnych upodoban i
        awersji zywieniowych Pismem Sw. gdzie na kazdej stronie jedno zdanie przeczy
        drugiemu, jest wg mnie smieszne i glupie. Jezus wegetarianinem....i kim
        jeszcze ? hipisem ? komunista ? antyglobalista ? Bez przesady. Nie zrobicie mi
        wody z mozgu ani nie wpoicie poczucia winy dlatego ze lubie i jem mieso. Lew z
        owieczka pospolu...tu potrzeba psychiatry.
        • nikodem202 Re: V"NIE ZABIJAJ"=CZY JEZUS BYŁ WEGETARIANINEM? 05.04.05, 19:15
          Pewnych rzeczy nie tyrzeba komentować... Żenada!!
      • pocominowymail Re: V"NIE ZABIJAJ"=CZY JEZUS BYŁ WEGETARIANINEM? 04.04.05, 13:14
        a Daeniken znalazł w biblii opis statku kosmicznego. Kto czyta ten interpretuje...
        • Gość: siedemgrzechow Re: V"NIE ZABIJAJ"=CZY JEZUS BYŁ WEGETARIANINEM? IP: *.net-serwis.pl 05.04.05, 14:21
          mam przyjaciela tropiacego ufo w bibli wg niego opis swiatyni, ktora byla
          identyczna jak swiatynia salomona to statek kosmiczny:))))
      • Gość: daniel Re: V"NIE ZABIJAJ"=CZY JEZUS BYŁ WEGETARIANINEM? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 10:30
        A przykazanie to naprawde brzmi( itak należy je rozumieć) "Nie wolno ci mordować".
        A mord to brutalne zabijanie bez celu , i sensu... Jak to sie ma do jedzenia
        mięsa??????
      • Gość: Margonik Dokładna odpowiedź jest w liście do Rzymian IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 01:01
        Na Twoje wątpliwości dotyczące wegetarianizmu dokładnie odpowiada św. Paweł w
        Liście do Rzymian (Rz14). Komentuje też jakby dokładnie Twój post :-)

        "Jeden jest zdania, że można jeść wszystko, drugi, słaby, jada tylko jarzyny.
        Ten, kto jada [wszystko], niech nie pogardza tym, który nie [wszystko] jada, a
        ten, który nie jada, niech nie potępia tego, który jada"

        "Wiem i przekonany jestem w Panu Jezusie, że nie ma niczego, co by samo przez
        się było nieczyste, a jest nieczyste tylko dla tego, kto je uważa za nieczyste.
        Gdy więc stanowiskiem w sprawie pokarmów zasmucasz swego brata, nie postępujesz
        już zgodnie z miłością. Tym swoim [stanowiskiem w sprawie] pokarmów nie narażaj
        na zgubę tego, za którego umarł Chrystus. Niech więc posiadane przez was dobro
        nie stanie się sposobnością do bluźnierstwa! Bo królestwo Boże to nie sprawa
        tego, co się je i pije, ale to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym.
        A kto w taki sposób służy Chrystusowi, ten podoba się Bogu i ma uznanie u
        ludzi. Starajmy się więc o to, co służy sprawie pokoju i wzajemnemu zbudowaniu.
        Nie burz dzieła Bożego ze względu na pokarmy. Wprawdzie każda rzecz jest
        czysta, stałaby się jednak zła, jeśliby człowiek spożywając ją, dawał przez to
        zgorszenie. Dobrą jest rzeczą nie jeść mięsa i nie pić wina, i nie czynić
        niczego, co twego brata razi [gorszy albo osłabia]. A swoje własne przekonanie
        zachowaj dla siebie przed Bogiem. "

        • Gość: Margonik Re: Dokładna odpowiedź jest w liście do Rzymian IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 01:05
          Swoją drogą podobą odpowiedź dał kiedyś któryś z autorytetów buddyjskich.
          Stwierdził, że dla europejczyka wychowanego w kulturze mięsożernej,
          wegetarianizm może być czasami złą drogą, jesli taki człowiek przez ów
          wegetrianizm miałby się uważać za lepszego od innych.
      • Gość: Kama Re: V"NIE ZABIJAJ"=CZY JEZUS BYŁ WEGETARIANINEM? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.04.05, 12:22
        A chrystus powiedzial równiez: Czyńcie sobie ziemię poddaną"
    • Gość: adam Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: 83.238.200.* 03.04.05, 21:56
      poniższe 4 przykazania to prawdy ogólnoludzkie, nie są wyłączną własnością KK i
      powinny być przestrzegane na całym świecie



      > 4 Przykazanie: " Będziesz czcił ojca i matkę swoją."
      > 5 Przykazanie: " Nie zabijaj."
      > 7 Przykazanie: " Nie kradnij."
      > 8 Przykazanie: " Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu."
    • Gość: Marcinlet Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 10:23
      Dekalogu, czy ogólnie norm moralnych, trudno przestrzegać ponieważ podświadome
      popędy, które nami rządzą nie liczą się ze światem zewnętrznym, a tym bardziej
      z innymi ludźmi. Zawsze jest konflikt między tym, co "chce" id, a co nakazuje
      superego. Cała cywilizacja opiera się na tłumieniu popędów.
      Normy moralne są nam niejako narzucane, nie rodzimy się w nie wyposażeni.
      Oczywiście nie znaczy to, że skoro normy moralne są "nienaturalne" mamy je
      odrzucić, bo przecież muszą być. Inaczej ludzkość przestała by istnieć.
    • zbawiony Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 04.04.05, 12:25
      Biblia mówi: "że przez dekalog jest poznanie grzechu". Jeśli czlowiek mialby
      być sądzony przez Boga na podstawie dekalogu nikt nie by usprawiedliwiony.
      Tylko Jezus Chrystus wypełnił dekalog dlatego czlowiek może zostać
      usprawiedliwiony przed Bogiem tylko na podstawie tego co zrobił Jezus Chrystus.
      Dziś większość ludzi uważa że przestrzega dekalog bo nikogo nie zabili... tym
      samym odrzucają Jezusa Chrystusa
    • simon_templar Ocenzurowany Dekalog 05.04.05, 07:25
      Zapomniales gosciu napisac ze przykazania ktore podales sa mocno ocenzurowana
      wersja tego co podaje Biblia (zreszta kosciol juz dawno ocenzurowal dekalog).
      Zapraszam do lektury Biblii
      Ks. Wyjścia 20:1-26
      Moze sie niektorzy z Was zdziwia jak przeczytaja jakie Bog dal przykazania, a
      jakie kosciol "poscil w obieg"
      • Gość: Margonik Re: Ocenzurowany Dekalog IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 01:10
        A co? Przygotowując się do I Komunii zapamietałbyś te biblijne? :-) Kościół nie
        wypiera sie przykazań biblijnych (musiałby chyba najpierw ocenzurować Biblię).
        Po prostu stworzył skrót, który jest zwięzły,łatwy do zapamiętania i
        powtarzania. Natomiast jeśli zerkniesz do Katechizmu Kościoła Katolickiego 9nie
        takiej cienkiej książeczki z lekcji religii, ale do prawdziwego, pełnego
        katechizmu, który jest naprawdę ciekawą lekturą!) to znajdziesz tam pełną
        wersję dekalogu - nawet nie tylko z Ks. Wyjścia ale także z Ks. Powtórzonego
        Prawa i z Nowego Testamentu.
        • Gość: tempus Re: Ocenzurowany Dekalog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 04:42
          Gość portalu: Margonik napisał(a):

          > A co? Przygotowując się do I Komunii zapamietałbyś te biblijne? :-) Kościół
          nie
          >
          > wypiera sie przykazań biblijnych (musiałby chyba najpierw ocenzurować
          Biblię).
          > Po prostu stworzył skrót, który jest zwięzły,łatwy do zapamiętania i
          > powtarzania. Natomiast jeśli zerkniesz do Katechizmu Kościoła Katolickiego
          9nie
          >
          > takiej cienkiej książeczki z lekcji religii, ale do prawdziwego, pełnego
          > katechizmu, który jest naprawdę ciekawą lekturą!) to znajdziesz tam pełną
          > wersję dekalogu - nawet nie tylko z Ks. Wyjścia ale także z Ks. Powtórzonego
          > Prawa i z Nowego Testamentu.

          To co piszesz, nie usprawiedliwia zafałszowania Dekalogu. Dla mnie to zwykłe
          oszustwo.
          • mr_pope Re: Ocenzurowany Dekalog 06.04.05, 22:45
            To co margonik pisze to właśnie wyjaśnienie, że dekalog nie jest zafałszowany i
            Kościół nie wyparł się, i nie zmienił treści biblijnej.
    • hubkulik Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 05.04.05, 10:34
      Komu trudno przestrzegac?

      Pozdrawiam Hubert
      • karmin-cynober Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 05.04.05, 12:15
        nr.4 Konflikt z rodzicami. Jak ja mam to przestrzegac?
        nr.9 nie dotyczy, kompletny brak homoseksualnych zapedow.
        • karmin-cynober Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 05.04.05, 12:25
          nr.2 w ktorym momencie wzywam go nadaremno?
          nr.10 zazdrosc to brzydkie uczucie ale wszystkim sie zdarza. Czy walka z
          konkurencja to grzech?
          nr.3 sobota czy niedziela? mam swietowac germanskie swieto Easter/Ostara czyli
          przerobiona na modle chrzescijanska Wielkanoc? O ktore Swieta chodzi?
          klasyczne nie kradnij, nie zabijaj,nie cudzoloz sa wszystkim zrozumiale.
          prawdziwy nr. 2 nie tworz wizerunkow ludzi. Rysuje odkad siegnelam po kredke.
          Wypadam z wszystkich trzech religii chrzescijanstwo, judaizm, islam.Najlepiej
          przejde na Buddyzm i rysowac bede nie grzeszac. I zlamalam nr.1.
          • Gość: Hubert Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: *.chello.pl 07.04.05, 22:20
            > nr.2 w ktorym momencie wzywam go nadaremno?

            Np. jak mowisz o Bogu (przywolujesz Go), by zmanipulowac kogos.
            Wcale nie takie rzadkie. W imie Boga i religii byly nawet wojny.
            Moim zdaniem Boga doswiadcza sie w milczeniu. Mozna sie wspolnie pomodlic, ale
            moze byc to tylko skupienie w tym samym kierunku, w jednosci.

            Pozdrawiam Hubert
        • Gość: Hubert Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: *.chello.pl 07.04.05, 22:15
          Czcic rodzicow to min. miec wlasne, niezalezne, dojrzale zycie.

          Pozdrawiam Hubert
    • Gość: chrzescijanka Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 12:20
      może jakbyś miał prawidłowe przykazania a nie zmodyfikowane to było by łatwiej.
      • Gość: chrzescijanka III przykazanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 12:42
        "Nie nadużywaj imienia Pana, Boga twojego, gdyż an niezostawi bez kary tego,
        który nadużywa imienia jego."

        W wersji kk jest to II przykazanie, o nie wzywaniu na daremno.

        Ale widzę, że ludzie często nie mają pojęcia co to przykazanie tak właściwie
        znaczy. Sądzą, że jak zakrzykną "o Jezu!" to już pogwałcili te przykazanie. Nic
        bardziej mylnego. Kiedyś biurokracja nie była tak rozwinięta jak dziś więc
        ludzie często przy zawieraniu umów, świadczeniu,obietnicach przysięgali na imię
        Boga. I o to tu chodzi, żeby nie szargać imienia Pana, szczególnie jak
        krzywoprzysięgamy, oszukujemy czy poprostu się zarzekamy.
        • mr_pope Re: III przykazanie 05.04.05, 16:27
          Jakoś nie spotkałem jeszcze osoby, która okrzyk "o Jezu!" traktowałaby jak
          grzech. Coś chyba innych ludzi znamy.
        • Gość: Monika Re: III przykazanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 16:45
          Pamiętam ,jak byłam katoliczką to zawsze czułam się potepiona jak przygadywalam-o Jezu. Później
          musialam się z tego spowiadać. A to co Ty napisałaś to duża różnica...
    • slotna Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 05.04.05, 14:00
      No wlasnie, jak to jest w koncu NIE ZABIJAJ czy NIE MORDUJ? Mam wrazenie, ze
      taki brak precyzji troche miesza. Tzn wiecie, w konkretnych przypadkach
      morderstwo zawsze bedzie zbrodnia, podczas gdy zabojstwo nie musi byc nawet
      wykroczeniem (chocby obrona wlasna). Troche to zmienia sprawy pogladu np. na
      eutanazje czy kare smierci.
      • Gość: niezdekalogowana Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: *.dynamic.qsc.de 05.04.05, 14:57
        Wyobraz sobie, ze Dekalog bardzo dokladnie mowi, co w jakiej sytuacji masz
        robic. Tak jest wsrod islamskich koserwatystow. Sadzac kogos, przestepstwo,
        wystepek opieraja sie na religijnych historiach (Hadisy).Ma byc tak i tak a nie
        inaczej. Co zarzuca sie ortodoksyjnym muzulmanom? Brak wolnej woli, brak
        wolnego wyboru i brak decyzji ludzkich.Wszystko dzieje sie z woli Boga. Ciesz
        sie, ze masz prawo zastanowic sie nad wieloma sytuacjami sama i masz swoje
        prawo oceny. Ludzkie sady moga byc omylne. Ale jak bysmy mieli dokladny opis
        wszystkich sytuacji i naszych zachowan to nie zrobilibysmy nic od kilku tysiecy
        lat.
    • bragiel Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 05.04.05, 16:35
      To fakt,że ciężko przestrzegać.CZasami wolałbym żeby były inne
      przyzkazania,ale skoro sa takie to trzeba się do nich dostosować.
      Skoro są takie ,a nie inne-widocznie mają jakiś cel i człowiek nie pownien ich
      modyfikować.
    • isabelle7 Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 05.04.05, 18:04
      To prawda nie jest to łatwe, niby tylko 10 pozycji, ale nie jest to łatwe.
      Kiedys czytalam, ze wszelkie nakazy i zakazy to nie utrudnienie zycia a
      ułatwienie go:)
      • Gość: dziewczynka Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 19:05
        słuchajcie, wszysto mieszacie
        1. Katolicy zmienili dekalog w nieznacznym stopniu. Ale tylko dlatego, ze taka
        była wola Jezusa. KK tylko wzoruje się tylko na Startym Testamencie.
        2. Co do jedzenia mięsa, to można je jeść, nie dotyczy to 5 przykazania.
        Przecież podczas wygnania z raju Bóg dał nam wszyskie zwierzęta i rośliny. Ale
        gdy ktoś np maltretuje zwierzęta, zabija je dla samego zabijania, to to juz jest
        grzech.
        3. Dekalog to wskazówki, wedłóg których powinniśmy i możemy żyć. Każdy jest w
        stanie je wypełniać. Musimy być świadomi, że wybierając życie z Bogiem musimy
        być sklonni do pewnych wyżeczeń.
        • Gość: im23 Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: 217.96.44.* 10.04.05, 20:43
          proszę,wyjaśnij mi co i jak rozumiesz owe:
          "katolicy zmienili dekalog tylko w nieznacznym stopniu,bo taka była wola Jezusa"
          skąd wiesz o tej woli Jezusa?
          ewentualnie podaj żródło,to poczytam/mówię poważnie/
    • nikodem202 Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 05.04.05, 19:13
      Ponieważ jesteśmy leniwi - ja także.
      • lipniak DEKALOG udowadnia istnienie DEKALOGodawcy 06.04.05, 02:14
        Lamanie dekalogu udowadnia nasza grzesznosc.
        Dobra wiadomoscia jest to, ze Jezus wzial na siebie nasze grzechy.
        Na wszystkich, przyjmujacych to zbawienie czeka wspaniala moc Ducha Swietego,
        ktory obnaza pokuse grzechu i ulatwia zwyciestwo.
        • Gość: tempus Re: DEKALOG udowadnia istnienie DEKALOGodawcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 04:55
          lipniak napisał:

          > Lamanie dekalogu udowadnia nasza grzesznosc.
          > Dobra wiadomoscia jest to, ze Jezus wzial na siebie nasze grzechy.
          > Na wszystkich, przyjmujacych to zbawienie czeka wspaniala moc Ducha Swietego,
          > ktory obnaza pokuse grzechu i ulatwia zwyciestwo.

          Ja w duchy wierzyłem gdy miałem 5-10 lat...
          • nikodem202 Re: DEKALOG udowadnia istnienie DEKALOGodawcy 06.04.05, 19:34
            Skoro nie wierzysz w duchy, a tym bardziej w Ducha Św. to nie musisz chyba się
            przejmować Dekalogiem???? Co nie?
    • Gość: Chrześcijanin PRAWDZIWE PRZYKAZANIA IP: 213.17.249.* 06.04.05, 09:30
      Uwierz w Chrystusa, zaufaj Bogu, a przykazania wyryte w Twoim sercu nie będą
      Cię męczyły, a dadzą Ci radość. Przykazania Boże - biblijne:
      Dekalog
      Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa: «Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł
      z ziemi egipskiej, z domu niewoli.

      1.Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
      2.Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie
      wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
      Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój
      Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do
      trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. kazuję
      zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają
      moich przykazań.
      3.Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie
      pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy.
      4.Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić3. Sześć dni będziesz pracować i
      wykonywać wszystkie twe zajęcia. 10 Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci
      Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty
      sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica,
      ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram. W sześciu
      dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w
      siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go
      za święty.
      5. Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg
      twój, da tobie.
      6. Nie będziesz zabijał.
      7. Nie będziesz cudzołożył.
      8. Nie będziesz kradł.
      9. Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek.
      10. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony4
      bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani
      jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego».

      To są prawdziwe, niezmienione przykazania prosto z Ks.Wyjścia rozdział 20.
      Zwracam uwagę na zakaz czczenia obrazów i posągów (korony obrazów, całowanie
      rzeźb w nogi ), Dzień Święty, czyli sabat, ustanowiony przez Boga podczas
      stworzenia: KS.Rodzaju :
      "W ten sposób zostały ukończone niebo i ziemia oraz wszystkie jej zastępy
      [stworzeń].
      A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął1
      dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął. Wtedy Bóg pobłogosławił ów
      siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej
      pracy, którą wykonał stwarzając. Siódmy dzień - sobota (zapytaj księdza -
      odpowie, że niedziela jest 1 dniem tygodnia) a jeśli nie wierzysz -
      ukrzyżowanie Chrystusa było w piątek, potem zdjęto ciało z krzyża, żeby nie
      wisiało w sabat!!!! i złożono w grobie, w niedzielę zmartwychstał. Po piątku
      jest SABAT - sobota, którą należy święcić powstrzymując się od pracy i
      poświęcając ten czas Bogu. Tak, tak, wtedy przykazania będą radością a nie
      trudnością!!! Pozdrawiam! Czytajcie Biblię!!!!!!!!!!!!
      • marcinlet Re: PRAWDZIWE PRZYKAZANIA 06.04.05, 10:52
        Sorry, ale wy macie jakąś obsesję z tym drugim przykazaniem.
        • mr_pope Re: PRAWDZIWE PRZYKAZANIA 06.04.05, 12:30
          Bo to jedyne na co stać domorosłych teologów po przeczytaniu Biblii.
          • Gość: Margonik Re: PRAWDZIWE PRZYKAZANIA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 21:53
            Poza tym wydaje im sie, że nikt o tym nie wie i nigdy nie słyszał i że jest to
            najpilniej strzeżona tajemnica Kościoła ;-) A temat był wałkowany po stokroć.
            Kościół sie też bynajmniej Księgi Wyjścia nie wypiera, a tematowi owych obrazów
            poświęcono nawet sobór.
            • Gość: im23 Re: PRAWDZIWE PRZYKAZANIA IP: 217.96.44.* 10.04.05, 22:14
              i co dotarło do ciebie jako nauki posoborowe?
              podziel się z innymi,którzy mogą nie wiedzieć
              zamiast zbywać ludzi lakonicznymi wnioskami i suchymi faktami

              to tak jakby ktoś powiedział ,była wojna!
              • Gość: Margonik Re: PRAWDZIWE PRZYKAZANIA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.04.05, 23:43
                To był Sobór Nicejski II. Tu jest jego opis:
                www.chrystologia.pl/pages/przyczynki/mono/p_m_8.2.htm
                Jest tam dosyć szczegółowo przedstawiona historia całego sporu.

                Później stanowisko wobec obrazów potwierdził jeszcze Sobór
                Konstantynopolitański IV. Szczegóły można sobie znaleźć w internecie.

          • Gość: im23 Re: PRAWDZIWE PRZYKAZANIA IP: 217.96.44.* 10.04.05, 20:54
            to nie obsesja,tylko stwierdzenie faktu
            gbyby zmieniono I to wtedy wypowiadaliby się inni o I a ty oczywiście nazwałbyś
            to obsesją I przykazania,prawda?

            lepiej być domorosłym teologiem,choć w twoich ustach brzmi pejoratywnie
            aniżeli parać się krytykanctwem,udając,że ma się coś do powiedzenia
            • marcinlet Żadne przykazanie nie zostało zmienione 10.04.05, 21:35
              Gość portalu: im23 napisał(a):

              > to nie obsesja,tylko stwierdzenie faktu
              > gbyby zmieniono I to wtedy wypowiadaliby się inni o I a ty oczywiście
              nazwałbyś
              >
              > to obsesją I przykazania,prawda?
              Jeżeli co drugi wątek i post pisany przez protestantów, ewangelików i in.
              dotyczy zmiany przykazań to ja nie wiem jak to inaczej nazwać. Może macie
              rację, ale trochę urozmaicenia!

              • marcinlet Re: Żadne przykazanie nie zostało zmienione 10.04.05, 21:47
                Tekst o obrazach i rzeźbach zalicza się do 1-szego przykazania. Nie będziesz
                miał cudzych Bogów obok mnie. Jeśli ktoś oddaje pokłon rzeźbom i obrazom, to
                znaczy, że ma cudzych bogów, więc łamie 1-wsze przykazanie.
                Wtedy co prawda wychodzi 9 przykazań, ale... Ale tak właściwie to kto
                powiedział, że przykazań było 10 a nie 9??? Jest gdzieś w Biblii fragment, że
                przykazań było 10? Pojawia się słowo Dekalog? Tylko jako tytuł fragmentu o
                przykazaniach w Biblii Tysiąclecia, no ale te tytuły zostały dodane przze
                redakcję.
              • Gość: im23 Re: Żadne przykazanie nie zostało zmienione IP: 217.96.44.* 10.04.05, 22:20
                masz wiele racji w tym co mówisz
                gadanie o tym samym w kółko może być nudne
                tłumaczę to jednak tym,że nie wszyscy co chcą się wypowiedzieć,czytają
                poprzednie posty,stąd dorzucanie wciąż tego samego"kamyczka do ogródka"
            • mr_pope Re: PRAWDZIWE PRZYKAZANIA 10.04.05, 22:55
              > lepiej być domorosłym teologiem,choć w twoich ustach brzmi pejoratywnie
              > aniżeli parać się krytykanctwem,udając,że ma się coś do powiedzenia

              Lepiej się w ogóle nie wypowiadać. Co chwilę tu ktoś wyskakuje ze zmianą I
              przykazania podczas gdy Kościół niczego nie zmienił o czym można się przekonać
              czytając źródła. Ale nie, lepiej jest przywalić kościołowi, najlepiej przez
              znalezienie jakiegoś banału.
              • Gość: im23 Re: PRAWDZIWE PRZYKAZANIA IP: 217.96.44.* 11.04.05, 12:49
                bądż łaskaw podać te żródła,świadczące o tym że kościół nie zmienił dekalogu?
                z góry dziękuję
                • mr_pope Re: PRAWDZIWE PRZYKAZANIA 11.04.05, 23:05
                  Proszę bardzo: Wj 20,1-17. Ja proszę teraz o źródło, że Kościół zmienił
                  przykazanie (a nie zmienił formę czy cuś).
                  • Gość: im23 Re: PRAWDZIWE PRZYKAZANIA IP: 217.96.44.* 13.04.05, 15:52
                    >mr pope napisał:
                    proszę bardzo:Wj 20,1-17.Ja proszę teraz o żródło,że Kościół zmienił przykazanie
                    (a nie formę czy cuś.

                    -KAZANIE NA GÓRZE wg Sw.Mateusza-JEZUS A PRAWO
                    "nie sądżcie ze przyszedłem zeby znieść Prawo albo Proroków
                    nie przyszedłem znieść ale wypełnić
                    zaprawdę powiadam wam:dopóki niebo i ziemia nie przeminą,ani jedna
                    JOTA,ani jedna KRESKA nie zmieni się w Prawie,aż się wszystko wypełni
                    ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań,choćby najmniejszych,i uczyłby
                    tak ludzi,ten będzie najmniejszy w Królestwie Niebieskim

                    chyba nie wymaga komentarza czym jest "jota",lub "kreska" w porównaniu z twoją
                    /i kościoła/"formą" czy tym "cuś"

                    przykazania znajdziesz w każdym katechiżmie,i tych to muszą uczyć się dzieciaki
                    parę faktów,popartych stosownymi odsyłaczami:
                    -w pierwszych wiekach chrześcijanie święcili sobotę,zgodnie z IV przykazaniem
                    /Wj.20:8-11/
                    zmiana nastąpiła ok321 za Konstantyna Wielkiego

                    -"nie będziesz czynił żadnej rzeżby ani obrazu...oddawał im pokłonu.."
                    /Wj.20:4-5/
                    ks Zalewski pisze:"W Nowym Testamencie nie mamy świadectw potwierdzających
                    część wizerunków.."
                    a Jezus polecił oddawać cześć Bogu wyłącznie w duchu i prawdzie:J.4:23-
                    23;Iz.44:9-20

                    cała lista dogmatów zmieniająca religię Chrystusa w co? sama nie wiem....

                    jest tego tak dużo,że nie miejsce i czas na tak dogłębną analizę

                    pozdrawiam
                • mr_pope Re: PRAWDZIWE PRZYKAZANIA 11.04.05, 23:06
                  Ach, i oczywiście Katechizm, kanony 2110-2128.
    • Gość: Anna Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.05, 16:20
      Ludzie, co wy z tym sabatem?!!!
      Sabat to przecież zlot czarownic na łysej Górze.
      Dzień uświęcony przez Pana, ta sobota obchodzona przez Żydów jako dzień święty
      to SZABAS.
      • Gość: Margonik Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 22:02
        Zobacz do słownika. Są trzy poprawne formy: szabat, sabat i szabas.
    • wolnomysliciel1 Nieczystość 06.04.05, 20:30
      A propos 6 przykazania, a co się z tym wiąże grzechu nieczystości.

      Czy to, że dwoje kochających siebie ludzi daje sobie rozkosz i bliskość, jest
      czymś złym ? Komu wyrządzają w ten sposób krzywdę ? Przecież to jest piękne, to
      fantastyczne dopełnienie miłości.
      Nigdy nie zrozumiem, jak z seksu można było uczynić coś złego i po co ktoś
      ustalił takie zasady.
      • bragiel Re: Nieczystość 06.04.05, 21:53
        Chocizaby po to by ludzie nie byli zwierzętami,reagujący na kazdy impuls
        seksualny.Jezeli by podejść calkowicie permisywnie do spraw seksu i zostawić tu
        całkowitą dowolność ludzie niczym by nie róznili sie od zwierząt-miotani
        instynktem samozachowawczym każdy mezczyzna dążył by do zapłodnienia jak
        najwiekszej ilości samic.
        • po_godzinach Re: Nieczystość 06.04.05, 22:37
          ty jestes kobieta, czy mezczyzna?

          (pytam po to, zeby zorientowac sie, czy jest to meski, czy damski punkt
          widzenia)
          • bragiel Re: Nieczystość 06.04.05, 22:41
            po_godzinach napisała:

            > ty jestes kobieta, czy mezczyzna?
            >
            > (pytam po to, zeby zorientowac sie, czy jest to meski, czy damski punkt
            > widzenia)
            Pytasz o mnie?Jak o mnie to ja jestem mężczyzną.
            Ale myślę ,że tu nie ma znaczenia czy jest to męski czy damski punkt widzenia-
            ponieważ instynkt przedłuzenia gatunku maja zarówno kobiety i męzczyzni-i gdyby
            nie dośc szerokie restrykcyjne podjscie do spraw sksu,również celem życia
            kobiet byłoby urodzenie jak najwiekszej liczby dzieci,nie ważne z iloma
            partnerami.
            • Gość: Doom Re: Nieczystość IP: *.aster.pl 06.04.05, 22:50
              W odroznieniu od zwierzat, to nie tylko zakazy moralne powstrzymuja nas od
              atawistycznej kopualcji z kazda samica. Nie wynika tylko z popedu plciowego -
              seks jest (a przynajmniej bywa) forma wyrazania uczuc (albo ich dopelnieniem -
              jak kto woli). I Dekalog nie ma tu nic do rzeczy.
            • po_godzinach Re: Nieczystość 06.04.05, 22:54
              Teoretycznie tak. Ale tylko teoretycznie.
              Sprowadzasz bowiem człowieka wyłacznie do jego funkcji biologicznych, a jak
              wiadomo, jest to część prawdy.
        • po_godzinach Re: Nieczystość 06.04.05, 22:40
          Aha, bo ja odrozniam w kazdym czlowieku pierwiastek natury od pierwiastka
          kultury. Dlatego nie rozumiem, jak ktos mówi, że człowiek jest tylko naturą.
      • Gość: Margonik Re: Nieczystość IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 23:56
        > Czy to, że dwoje kochających siebie ludzi daje sobie rozkosz i bliskość, jest
        > czymś złym ? Komu wyrządzają w ten sposób krzywdę ?

        Sobie wyrządzają krzywdę, jeżeli ta bliskość jest czymś fałszywym.
        Mało jest takich przypadków, jak jedna osoba odchodzi od drugiej zostawiając ją
        ze złamanym sercem (bo owa druga osoba sądziła po owej bliskości, że dla tej
        pierwszej jest kimś więcej)? Albo sytuacji, że jest miło i rozkosznie do
        momentu, gdy nie pojawi się ciąża? Potem jedna robi hop w bok i dalej jest jej
        rozkosznie, a druga samotnie wychowuje dziecko. To oczywiście uproszczenia, ale
        chciałam pokazać, że zawsze dając rozkosz robi się drugiej osobie dobrze.

        Sam grzech nieczystości nie mówi, że nie mamy uprawiać seksu. Seks jest super i
        fajnie, jest dla nas, abyśmy sie nim cieszyli. Gdybyśmy byli stali w swoich
        uczuciach, wierni swoim partnerom i obdarzający ich prawdziwą, dojrzałą
        miłością (a nie chęcią posiadania ich jak rzeczy, czy korzystania z nich, jak
        rzeczy), to o sakramencie nieczystości w ogóle nie byłoby mowy. Ślub jest tylko
        środkiem, by dążyć do tego, co wyżej. Nie sam seks jest zły, ale brak miłości
        przy jego uprawianiu.
        • Gość: Margonik Re: Nieczystość IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 23:57
          Miało być oczywiście:
          "To oczywiście uproszczenia, ale chciałam pokazać, że NIE zawsze dając rozkosz
          robi się drugiej osobie dobrze."
          :-)
          Freudowska pomyłka? ;-)
        • Gość: Margonik Re: Nieczystość IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.04.05, 23:58
          > "sakramencie nieczystości "

          Haha! Ale głupoty wypisuję :-)
        • kr_kap Re: Nieczystość 12.04.05, 19:35
          podobno najłatwiej zgrzeszyć w windzie, stąd chyba te naklejki "ZACHOWAJ
          CZYSTOŚĆ W DŹWIGU"...
      • Gość: gość Re: Nieczystość IP: 217.96.44.* 10.04.05, 20:28
        w moim rozumieniu nie jest to grzech dopóki ta osoba jest Ci poślubiona
      • kr_kap Re: Nieczystość 11.04.05, 22:41
        Nie pamiętam, niestety, autora, ale zapadło mi w pamięć takie zdanie: "Grzech
        przedmałżeńskiego stosunku nie polega na tym, że coś zostało odebrane, lecz że
        zostało ofiarowane w niewystarczającym stopniu".

        Takie... do namysłu.
        Pozdrawiam.
        K.
    • Gość: katolik Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: *.icpnet.pl 07.04.05, 10:34
      bo jest taki prosty... a rzeczy najprostsze są najtrudniejsze do wcielenia w
      czyn
      • Gość: zabłąkanaZagubiona a co z grzechem onanizmu ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 13:25
        wiem, ze to samozaspokojenie swojego popędu seksualnego. grzech ciężki ?
        przeciez to moje ciało? nie robie krzywdy, nie obrazam, moglabym to porownac do
        gestu podrapania się, gdy swedzi np. ucho czy reka ( to tez jest zapokojenie
        jakichs potrzeb) . co o tym myslicie, jak sie z tego spowiadać (o ile
        trzeba ?), jak to nazywac ? grzech nieczystości ?
        • tygrys19 Re: a co z grzechem onanizmu ? 11.04.05, 21:38
          Jeden ksiadz kiedys mowil, ze masturbacja jest gorsza od seksu
          pozamalzenskiego, bo egoistyczna. I ze inaczej, jesli seks wynika z milosci, a
          inaczej jesli chcesz po prostu rozladowac swoj poped seksualny.
          ale to chyba nie jest takie jednoznaczne
          • blinski Re: a co z grzechem onanizmu ? 11.04.05, 22:14
            tak jakby seks poza małzeński nie mógł być egoistyczny.. poza tym księżulo
            chyba zapomniał o krzywdzeniu seksem pozamałżeńskim innych (zdradzanego
            partnera), czego przy masturbacji nie ma, ale w końcu kto by tam słuchał
            księży;)
    • Gość: crotalus Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: 204.52.187.* 07.04.05, 13:34
      1 Przykazanie: " Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną."

      To przykazanie jest niezwykle trudne. To znaczy, że przed Bogiem nie będzie nic
      innego stało; ludzie których sie kocha, praca, pieniądze, seks, kariera. On ma
      być pierwszy, być przed wszystkim.
      Mam nadzieję, że tak jest, chodź czasem wydaje mi się, że nie.

      2 Przykazanie: " Nie będziesz wzywał imienia Pana Boga swego
      na daremno."

      Czyli, nie będziesz czynił ze mnie młynka do spełniania życzeń. Jezus mówi; nie
      ten kto krzyczy do mnie Panie, Panie będzie zbawiony.
      Niestety często krzyczę Panie, Panie...

      3 Przykazanie: " Będziesz dzień święty święcił. "

      Nie zapomnisz o mnie.
      Czasem zapominam...

      4 Przykazanie: " Będziesz czcił ojca i matkę swoją."

      Różnie z tym bywa... ale kocham ich.

      5 Przykazanie: " Nie zabijaj."

      Nie zabijam i nie czuje takiej potrzeby.

      6 Przykazanie: " Nie cudzołóż."

      Jestem z jedną kobietą i niestety cudzołoże, ale niedługo weźmiemy ślub.

      7 Przykazanie: " Nie kradnij."

      Nie kradne i nie czuję potrzeby.

      8 Przykazanie: " Nie mów fałszywego świadectwa
      przeciw bliźniemu swemu."

      Nie mówię.

      9 Przykazanie: " Nie pożądaj żony bliźniego swego "

      Niestety czasem pożądam, ale tylko w głowie.

      10 Przykazanie: " ... ani żadnej rzeczy która jego jest."

      Rzeczy żadnych nie pożądam
      • Gość: dziewczynka Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 10:36
        co do 6- myśl także jest grzechem: Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu i Wam,
        bracia i siostry, że bardzo zgrzeszyłam MYŚLĄ, mową, uczynkiem i zaniedbaniem (...).
    • piezo O którym dekalogu: mojżeszowym czy katechizmowym? 10.04.05, 15:38
      Jestem młodym człowiekiem o otwartym umyśle, poszukującym prawdy, poszukującym
      pewności w sferze duchowej. Pochodzę z rodziny katolickiej. W swoim krótkim
      życiu zdążyłem jednak przejść zarówno okres antyreligijnego buntu, jak i
      prawdziwego religijnego fanatyzmu katolickiego. Katolicyzm jest tym, co znam,
      w porównaniu do przeciętnego katolika wybitnie dobrze i uparcie z tej wiedzy
      korzystam. Pozwólcie więc, że podzielę się z Wami pewnymi informacjami o
      których ja wiem, natomiast przeciętny katolik nie ma najmniejszego pojęcia.
      Przysięgam przy tym, że podane informacje są prawdziwe – zresztą zawsze możecie
      je sprawdzić, do czego zachęcam! Nie robiłbym tego jednak, gdyby nie pewien
      fakt: jeśli Wy wszyscy nie poznacie tych informacji to cała Polska poniesie
      tego skutki! Zawsze łatwiej mnie nazwać głupkiem niż zweryfikować wątpliwą
      zasadność swych katolickich poglądów… Zapewniam, że nie jestem przedstawicielem
      żadnej sekty, bo jaka to sekta, której jedynym pragnieniem jest, abyś,
      Człowieku, przeczytał kiedyś Biblię, jeśli faktycznie uważasz, że jest ona
      Świętym Pismem? Zależy mi, abyście racjonalnie myśleli i opierali się na
      faktach, a nie wierzyli we wszechobecne mity, które od dzieciństwa wpaja nam
      tzw. tradycja. Podam więc fakty.
      (Chcę podać mnóstwo informacji na jednej stronie – stąd mała czcionka)…
      Jeden z dawnych papieży wprowadził dogmat, który nadal obowiązuje, że człowiek
      piastujący funkcję papieża jest nieomylny. Nieomylność to cecha Boga, więc
      dogmat ten zrównuje papieża z Bogiem.. Oto odwieczna „skromność” wszystkich
      kolejnych papieży. Papież Bonifacy VIII wydał dekret, że niezbędnym do
      zbawienia każdej istoty ludzkiej jest jej całkowite podporządkowanie się
      rzymskiemu papieżowi. Papież Pius XII w 1953 r. oznajmił: rzymski papież jest
      jedyną osobą upoważnioną do nauczania w imieniu samego Boga, a wszystko, co nie
      jest zgodne z głoszoną przez papieża prawdą to obiektywnie nie powinno mieć
      prawa do istnienia ! Skromny facet, co? To on jest bogiem. Ale teraz coś
      innego… Kler potrzebuje wiernych, bo dzięki wiernym dostatnio żyje: to oni dają
      pieniążki na ofiarę, to oni forsują w rządzie korzystne tylko dla kleru
      rozwiązania prawne (jak nasz konkordat!). Aby łatwiej werbować nowych
      pogańskich wiernych Kościół od zawsze kusi ich znanymi im atrakcyjnymi
      staropogańskimi obrzędami., dewocjonaliami (różaniec, modlitwa powtarzana,
      obrączka ślubna, kult ludzi: Maryji, świętych – kult trupów). Tylko, że… Bóg w
      Biblii wprost tego zakazuje. Cóż więc zrobił Kościół? Pozbył się Biblii – w
      średniowieczu heretykiem był każdy, kto próbował mieć dostęp do Biblii! Kościół
      stworzył swoje zasady – katechizm. W tym katechizmie katolickim próżno szukać
      10 przykazań dekalogu, które od Boga dostał Mojżesz na górze Synaj [Sprawdź w
      dowolnej Biblii!]. Przykazanie 2. zostało bowiem całkowicie pominięte – nie ma
      go! Przykazanie 4. – zmienione. Nic nie przeszkadza klerowi w łamaniu Prawa
      Bożego. Aby jednak, pomimo ubytku, nadal było przykazań 10 – to z 9. uczyniono
      przez podział 9. i 10. A ja pytam: według których przykazań będzie nas osądzał
      Bóg na Sądzie Ostatecznym: według swoich 10, czy według wersji katolickiej
      umieszczonej w katechizmie?! Kościół wymyślił coś takiego jak piekło –
      pomieszał przy tym cechy piekieł z różnych pogańskich religii, w tym grecki
      Tartar z Hadesem (znów zapożyczenia od pogan). Z lektury Biblii jasno wynika,
      że żadne z takich piekieł nie istnieje. Ktoś powie, że to kwestia
      interpretacji… Albo nie przeczytał Biblii, albo rzadko się zastanawia.
      Interpretacja Biblii, która nie jest wewnętrznie sprzeczna, jest jedna. Czy
      można źle zrozumieć słowa Jezusa? Jezus nauczał prostych, niewykształconych
      ludzi, więc nie mógł używać trudnego, wieloznacznego języka. Nie rozumieliby
      Go. Musiał mówić wprost, bez zbędnej symboliki i ukrytych znaczeń (zresztą był
      synem cieśli a nie uczonego). Czy na tym polega słynne miłosierdzie Boga, aby
      za kilkadziesiąt lat grzechu męczyć ludzi wiecznie w ogniu piekielnym?! Biblia
      mówi, że nagrodą jest zmartwychwstanie. Grzesznik po prostu nie
      zmartwychwstanie. Aby móc zarabiać na ludzkim lęku przed trafieniem do
      (wymyślonego) piekła, Kościół wymyślił również czyściec.. Ludzie regularnie
      płacą za odprawianie mszy w intencji, płacą za prehistoryczne, pogańskie
      obrządki święcenia domostw, pokarmów (jak na Wielkanoc [jajko to starożytny,
      POGAŃSKI symbol życia]). Ale katolicy się nie zastanawiają, że istnienie piekła
      przeczyłoby miłosierdziu Boga, a istnienie czyśćca Jego sprawiedliwości!
      Przecież jeśli na osąd boży można by wpłynąć gorącymi modlitwami za zmarłych i
      mszami w ich intencji to znaczyłoby to, że Bóg jest przekupny a nie
      sprawiedliwy! Biblia nakazuje święcić dzień 7., którym według Biblii nie jest
      niedziela, lecz sobota (stąd żydowski szabas). Ale do kultu niedzieli łatwiej
      było przekonać dotychczasowych pogan: oni zawsze święcili niedzielę. Poganie
      obchodzili kult Słońca – pogańskiego boga życia, np. pod imieniem Helios
      [angielskie: Sunday – dzień Słońca]. Według Jezusa Bóg brzydzi się wszelkimi
      świętami oprócz szabasu / soboty. Czy można w taki sposób, jak katolicy, szukać
      zbawienia? Według Biblii Jezus powiedział: To ja jestem drogą! Innej drogi do
      zbawienia nie ma. Kto nie szanuje nadanych przez Jezusa zasad, ten nie szanuje
      Jezusa, ten oczywiście nie ma też szans na zbawienie. Bóg dał ludzkości spis
      tych zasad – Biblię. To, czy Wy ją przeczytacie to Wasza sprawa. Jak powiecie
      Bogu, że nie mieliście do Biblii żadnego dostępu, że nie mieliście możliwości,
      by ją przeczytać?! ► Papież ma władzę nad władcami świeckimi:
      cesarzami, królami itd. Nakryciem głowy papieża jest tiara, czyli potrójna
      korona, która symbolizuje władzę nad niebem, ziemią i podziemiami. Papież
      władcą świata, czyli bogiem – znów skromnie! Niektóre fałszerstwa tego zbioru
      są nadal aktualne: 1) Stan kapłański został ustanowiony przez Chrystusa, by
      władał całym światem, dlatego żaden biskup ani kleryk nie może być sądzony
      przez sąd świecki 2) Kościół rzymski aż do końca [z założenia] pozostanie bez
      żadnej plamy błędu (!)[czyli cokolwiek Kościół zrobi to z natury jest dobre i
      właściwe, bo Kościół nie ma fizycznej możliwości (tzw. impotencja) mylenia
      się!] 3) żadna sprawa dotycząca wiary nie może być rozwiązana bez zgody papieża.
        Jan Paweł II w roku 2003 wreszcie poruszył sprawę inkwizycji. Przeprosił za
      krzywdy, które inkwizycja wyrządziła, ale dlatego, bo stosowała niewłaściwe
      metody. Papież nie uznał, że Kościół popełnił błąd, że heretycy – ludzie
      torturowani przez inkwizycję za kontakty z Biblią i niechęć podporządkowania
      się papieżowi (płacenia ofiary na Kościół) byli po prostu niewinni. Kościół
      nadal uważa takich ludzi za heretyków – ich ściganie nie jest błędem Kościoła,
      złem. Ekumenizm, o którym Kościół teraz mówi też jest tylko gadaniną. Papież
      nie zgodzi się na żaden wariant, który nie daje mu całkowitej władzy nad innym
      Kościołem, np. prawosławnym. Prawosławni nie chcą należeć do papieża – dlatego
      z ekumenizmu wychodzą nici.
      ►► W Biblii jest nawet fragment, który opisuje wszystkie cechy Kościoła
      katolickiego i stanowczo przestrzega przed tym Kościołem! Przecież Jezus
      powiedział, że tylko On osobiście jest drogą do zbawienia – nic innego, żaden
      Kościół. Dlatego Jezus nie ustanowił organizacji zwanej Kościołem! Biblia
      ostrzega też przed Szatanem: otóż będzie on się podawał za tego, który
      zastępuje Syna Bożego na ziemi… A tradycyjny od wielu stuleci napis na tiarze
      papieskiej brzmi Vicarius Filii Dei (VFD), co po łacinie znaczy: zastępca Syna
      Bożego!!! Papież (Jan Paweł II także, bo jest papieżem) to po prostu
      antychryst! Większość z Państwa jest zszokowana tą in
      • Gość: im23 Re: O którym dekalogu: mojżeszowym czy katechizmo IP: 217.96.44.* 10.04.05, 16:22
        fajny jesteś poszukiwaczu Prawdy
        ja doszłam do podobnych wniosków,ale nie jestem już młoda
        ps: z Józefem jako cieślą,to mówi się też o błędzie tłumaczenia
        tzn:miał on być mistrzem sztuk,co odbiegałoby od wizerunku jego jako prostego
        człowieka/raczej wskazywałoby to raczej na Józefa jako osobę dobrze
        wykształconą/
        ps:apokalipsa jasno mówi o tym co piszesz Młody CZłowieku

        GRATULUJĘ OTWARTOŚCI UMYSŁU I ODWAGI DZIELENIA SIĘ TWOJĄ POSZUKIWAWCZĄ DROGĄ
        pozdrawiam,im23
      • Gość: Mike Re: O którym dekalogu: mojżeszowym czy katechizmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 15:14
        eh właściwie wszystko to co napisałeś to albo bzdura, albo półprawda albo
        cyniczna interpretacja.
        Jak z tobą człowieku można dyskutować na temat katolicyzmu skoro poza wyuczonym
        pewnie na pamięć tekstem nie potrafisz nic więcej napisać.
        Chociażby sam początek:
        > Jeden z dawnych papieży wprowadził dogmat, który nadal obowiązuje, że
        człowiek
        > piastujący funkcję papieża jest nieomylny. Nieomylność to cecha Boga, więc
        > dogmat ten zrównuje papieża z Bogiem..
        PIerwsze zdanie to półprawda a w zasadzie twoje kłamstwo, czy też tego od kogo
        spisywałeś.
        Dogmat o nieomylności papieża dotyczy TYLKO spraw związnych z wiarą a wywodzi
        się z tego że Kościołem czyli też Papieżem jako jego głową naziemi kieruje
        duchświety, którego zesłał sam Jezus Chrystus i to Duch Święty kieruje
        poczynaniami papieża odnośnie kwestii wiary.
        Niedorzeczność drugiego zdania wynika z kłąmstwa pierwszego. Twoja metoda
        przypomina mi opis tego w jaki sposób Szatan skusił Ewęw raju. Dokładnie taki
        sam schemat, powiedzieć lub napisać nieprawdę i na tej podstawie budować nowe
        tezy, które oczywiście z prawdą mają coraz mniej wspólnego.
        Na koniec napiszę, jeśli rzezcywiście poszukujesz prawdy to idź i pomódl się do
        Boga o dar wiary bo to co teraz robisz na forum bardziej przypomina schemat
        postępowania diabła niż szukanie prawdy.
        • Gość: im23 Re: O którym dekalogu: mojżeszowym czy katechizmo IP: 217.96.44.* 11.04.05, 15:45
          drogi Mike,
          raczył napisać
          >Jeden z dawnych papieży wprowadził dogmat o nieomylności papieża...

          -na przestrzeni 2000 lat,rok 1870 jest bliżej nas niż czasów Chrystusa
          -rok 1870,to rok w którym papież Pius IX wprowadził dogmat o nieomylności
          papieża

          Mike napisał też:..dogmat o nieomylności dotyczy tylko spraw związanych z wiarą
          ..więc Duch Swięty,którego nam zesłał Jesus Chrystus kieruje poczynaniami
          papiezy
          w kwestiach wiary

          -zatem do 1870 roku Duch Swięty nie był obecny na stolicy Piotrowej
          i ktoś inny kierował poczynaniami papieży,
          kto,to oczywiście wie Mike,który również wie co jest prawdą,co półprawdą,co
          bzdurą,a co cyniczną interpretacją,prawda Mike?

          mnie osobiście to twój schemat bardziej przypomina postępowanie diabła,
          aby znów posłużyć się twoim arsenałem dyskusyjnym!
          • Gość: Marek Re: O którym dekalogu: mojżeszowym czy katechizmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 16:01
            > drogi Mike,
            > raczył napisać
            > >Jeden z dawnych papieży wprowadził dogmat o nieomylności papieża...
            >
            > -na przestrzeni 2000 lat,rok 1870 jest bliżej nas niż czasów Chrystusa
            > -rok 1870,to rok w którym papież Pius IX wprowadził dogmat o nieomylności
            > papieża

            PO pierwsze to zdanie : "jeden z dawnych papieży..." nie ja napisałem tylko mój
            poprzednik więc uwaga że 1870 jest bliże naszych czsów niż dawnych odnosi się
            do autora tego zdania czyli piezo, którego ty popierasz, a któremu sam włąśnie
            udowadniłeś niekonsekwencje

            > Mike napisał też:..dogmat o nieomylności dotyczy tylko spraw związanych z
            wiarą
            > ..więc Duch Swięty,którego nam zesłał Jesus Chrystus kieruje poczynaniami
            > papiezy
            > w kwestiach wiary
            >
            > -zatem do 1870 roku Duch Swięty nie był obecny na stolicy Piotrowej
            > i ktoś inny kierował poczynaniami papieży,
            postępujesz dokładnie tak jak piezo, może nawet jesteś tą samą osobą, chociaż
            podszywasz sięterez pod innego nicka. W kadym razie nigdzie nie napisałęm że
            dopiero od momentu ogłoszenia tego dogmatu Duch Święty kieruje Kościołem i
            papieżem. To co napisałeś/aś to właśnie półprawda o której pisałem w poprzednim
            poście.
            > kto,to oczywiście wie Mike,który również wie co jest prawdą,co półprawdą,co
            > bzdurą,a co cyniczną interpretacją,prawda Mike?
            to Kto przez 2 tys. lat kieruje Kościołem to nie jest żadna tajemnica,
            przekazał to Pan Jezus Apostołom mówiąc że teraz z nimi Będzie Duch Święty aż
            do skończenia świata. A propos Kościoła to ustanowił go sam CHrystus mówiąc do
            św. Piotra: ty jesteś skała na której zbudujęswój KOściół a bramy piekielne go
            nie przemogą, a w innym miejscu powiedizał do św. Piotra: Paś owce moje!.
            NA tych dwóch zdaniach opiera się cała prawda o posłudze Kościoła i Papieża w
            szczególności.

            > mnie osobiście to twój schemat bardziej przypomina postępowanie diabła,
            > aby znów posłużyć się twoim arsenałem dyskusyjnym!
            chciaż oczerniasz tutaj Kościół którego mam być zaszczyt członkiem bo ustanowił
            go sam Jezus Chrystus, przebaczam Ci i mam nadzieję że keidyś otworzą Ci się
            oczy.
            • Gość: im23 Re: O którym dekalogu: mojżeszowym czy katechizmo IP: 217.96.44.* 11.04.05, 17:25
              powiedz mi drogi Marku,w którym momencie swego postu
              dyskutujesz ze mną na argumenty i fakty historyczne popierając soje tezy?
              -piszesz:kto sprawuje władzę nad kościołem przez 2000 lat nie jest żadną
              tajemnicą,przekazał to sam Pan Jezus swoim apostołom mówiąc,że teraz będzie z
              nimi Duch Swięty aż do skończenia świata,cytując słowa:"Paś owce moje",oraz
              "ty jesteś skałą,na której zbuduję mój kościół"
              zatem ja dalej nie rozumiem jakim prawem został wydany ten dogmat i to jak
              podkreślam w 1870 roku a więc 1870 lat po CHRYSTUSIE?

              -to miło,że bronisz stanowiska kościoła,którego jesteś członkiem i wybaczasz mi
              to ,że się z Tobą nie zgadzam.
              -ku Twemu może zaskoczeniu ,ja też jestem członkiem Kościoła,tyle ,że próbuję
              rozumieć Chrystusa,bo Ten jest moim mistrzem i drogą
              -nie podszywam się pod inne nicki i im23 jest moim stałym
              -nie oczerniam kościoła /Boże uchowaj!/dyskutuję tylko na temat
              faktów ,próbując zrozumieć intencje kościoła ,jako instytucji,a TY jesteś
              jednym z tych ,który pomaga mi zrozumieć.
              -cenię sobie JANA PAWŁA II,jego nauki i mądrość,też przeżywałam jego chorobę
              i pogrzeb jak tysiące,ba miliony ludzi na świecie
              -myślę i czytam różne rzeczy,co grzechem nie jest,a dyskusje na forum pozwalają
              mi skonfrontować moje rozumienie "świata" z innymi..i to jest rozwijające

              pozdrawiam
              • Gość: Marek Re: O którym dekalogu: mojżeszowym czy katechizmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 10:27
                > powiedz mi drogi Marku,w którym momencie swego postu
                > dyskutujesz ze mną na argumenty i fakty historyczne popierając soje tezy?
                prawdę mówiąc nie rozumiem tego zdania

                > -piszesz:kto sprawuje władzę nad kościołem przez 2000 lat nie jest żadną
                > tajemnicą,przekazał to sam Pan Jezus swoim apostołom mówiąc,że teraz będzie z
                > nimi Duch Swięty aż do skończenia świata,cytując słowa:"Paś owce moje",oraz
                > "ty jesteś skałą,na której zbuduję mój kościół"
                > zatem ja dalej nie rozumiem jakim prawem został wydany ten dogmat i to jak
                > podkreślam w 1870 roku a więc 1870 lat po CHRYSTUSIE?
                dlaczego akurat w 1870 a nie w 70 r. został wprowadzony tego nie wiem, może
                dlatego że w 1870 papieżem był człowiek który chciał usankcjonować to co przez
                2 tys. lat wszyscy katolicy wiedzili to znaczy to że jeśli chodzi o sprawy
                wiary i tylko jeśli chodzi o te a nie na przykłąd polityczne, papieżem kieruje
                Duch Święty a będąc pod jego wpływem papież nie może się pomylić jakie jest
                zdanie Chrystusa na temat różnych spraw odnośnie na przykład moralności.

                > -to miło,że bronisz stanowiska kościoła,którego jesteś członkiem i wybaczasz
                mi
                >
                > to ,że się z Tobą nie zgadzam.
                > -ku Twemu może zaskoczeniu ,ja też jestem członkiem Kościoła,tyle ,że próbuję
                > rozumieć Chrystusa,bo Ten jest moim mistrzem i drogą
                to dobrze jeśli próbujesz zrozumieć Chrystusa mam nadziejętylko że nie
                popełnisz fatalnego w skutkach błędu i nie odsuniesz się od Kościoła, którego
                sam Chrystus ustanowił dlatego że nie podobają ci się pewne rzeczy w Kosciele,
                pewni księża czy też nie rozumiesz pewnych nauk głoszonych przez Kościół.
                Problem nie polega na tym że się ma wątpliwości tylko na tym że z powodu
                wątpliwości odwraca się człowiek najpierw od Kościoła a potem prędzej czy
                później od Chrystusa. Dzieje się tak bo bardzo niewielu ludzi jest w stanie być
                wiernym Chrystusowi będąc samemu bez wsparcia sakramentów: spowiedzi,
                eucharystii, pokuty a te rzezcy można mieć tylko w Kościele.
                Ja też pewnych rzeczy nie rozumiem w Kosciele, też mnie irytuje zachowanie
                niektórych kapłanów ale nie chcę aby to sie przekładało na osłabienie moich
                relacji z Kościołem, bo to dzięki Kościołowi nie odszedłem od Chrystusa czego i
                tobie życzę.
                Pokój z Tobą!
          • Gość: Marek Re: O którym dekalogu: mojżeszowym czy katechizmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 16:04
            aha przez pomyłkę podpisałem się wcześniej nickiem Mike
    • blinski Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 10.04.05, 17:09
      trudno, owszem, a niektóre przykazania jak ktoś słusznie zauważył są bez sensu
      albo co najmniej dyskusyjne.

      " Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną " - można więc od razu olać
      ateistów czy nie-chrześcijan, i tak pójdą do piekła:)
      ale jeśli chodzi o chrześcijan - czym i jak zmierzyć to, czy ktoś przypadkiem
      telewizora, ulubionego bohatera serialowego, komputera, wokalisty czy czego lub
      kogo tam jeszcze nie stawia ponad bogiem? często sie mówi 'dla nich telewizor
      to bóg' - wiadomo co to może oznaczać, ale czy na usprawiedliwienie ludzi nie
      przemawia fakt, że telewizja, w przeciweiństwie do boga, daje dużo
      konkretniejsze i bardzije 'zyciowe' wskazówki co do tego jak żyć, a większość
      ludzi jest prostych? czy to jest ich grzech? itp.

      " Nie będziesz wzywał imienia Pana Boga swego na daremno " - można przez całe
      życie starać się zamiast 'o boże' mówić np. 'o ja pie..' - ale czy to jest
      rozwiązanie? w końcu testament nie mówi o wyższości 'ojeju' nad 'o ku..', mowa
      tam jest tylko o imieniu boga:)

      " Będziesz dzień święty święcił " - to wydaje sie jednym z najprostszych do
      wykonania; choć oczywiście nie ma co wspominać o tym, że to, który dzień
      uchodzi za święty ustala człowiek, nie bóg:).

      " Będziesz czcił ojca i matkę swoją " - nawet jeśli matka chce cię sprzedać do
      niemiec na dziwkę, a ojciec tłucze cię kablem od żelazka? dla człeka boga
      miłującego nic trudnego:) (przynajmniej nie powinno być w założeniu)

      " Nie zabijaj " - to jest w miarę bezdyskusyjne, o ile (przy przyjęciu że
      aborcja to zabójstwo) nie nastąpi sytuacja, gdzie przy porodzie życie matki
      byłoby zagrożone. lub, inna sytuacja - gdyby bandzior właśnie zamierzał się z
      bronią na naszą głowę, a my jakimś trafem mielibyśmy w ręce broń..

      " Nie cudzołóż " - do tego chyba nie można się przyczepić:)

      " Nie kradnij " - gdzie leży granica złodziejstwa? czy pożyczyć od znajomego 20
      gr brakujących do ciągle drożejących fajek a potem zapomnieć oddać to też jest
      złodziejstwo? jeśli nie, to gdzie się zaczyna?

      " Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu " - czyli prościej
      mówiąc, nie kłam. ale chyba wszyscy słyszeli określenie 'prawda, która zabija'?
      są sytuacje, w których przyznanie prawdy przed wrażliwszą osobą może
      doprowadzić ją do załąmania nerwowego, czasem samobójstwa (np. prawda o
      zdradzie; prawda o rzeczywistym ojcostwie itp.). czy więc w takiej sytuacji nie
      złamalibyśmy pośrednio przykazania V? niekeidy lepiej jest przemilczeć prawdę
      bądź też kogoś okłamać, jeśli nie tylko nie przeszkodzi mu to w życiu, a może
      nawet uratować.

      " Nie pożądaj żony bliźniego swego " - pożądać kogoś to pragnąć, a na
      pragnienia często nie mamy wpływu. czy w końcu nie zdarza się czasem miłość od
      pierwszego wejrzenia, nawet kiedy nie wiemy że jej obiekt jest już z kimś na
      stałe związany?

      " ... ani żadnej rzeczy która jego jest " - jak możemy się powsrzymać od
      zazdrości, gdy nasz bliźni włąśnie sprawił sobie coś (samochód, sprzęt, itp) o
      którym to my zawsze marzyliśmy? nasza tylko rzecz, co z tą zazdrością zrobimy;
      choć wg. przykazania boga obchodzi tylko fakt pożądania.


      trochę długie to było, ale mi się nudziło:) ciutkę z przymrużeniem oka, czasami
      ekstremalne sytuacje, ale ile znacie ludzi którzy przeżyli życie bez choćby
      jednego ekstremalnego zdarzenia? może zbyt dosłownie potraktowane, ale jeśli
      traktować je nie tak dosłownie, to jak?
      czy nie lepiej żyć jednak wg. własnego sumienia, które jest na tyle elastyczne
      by dostosowywać sie do nowych warunków, ale jednak najczęściej na
      tyle 'rozbudowane', by zmuszać do wyrzutów kiedy wiemy że robimy coś nie tak?






















      • Gość: im23 Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: 217.96.44.* 10.04.05, 22:39
        .>ale jeśli chodzi o chrześcijan-czym i jak zmierzyć to,czy ktoś przypadkiem
        telewizora,ulubionego bohatera....nie stawia ponad Bogiem

        -jeśli stawia,to nie powinien nazywać siebie chrześcijaninem
        -Bóg nie jest "pazerny",prosi tylko o to byśmy oddawali Mu cześć godnie
        dał nam też wolną wolę i to jest nasza sprawa jak ją wykorzystamy
        dni sądu przyjdą póżniej

        >telewizja w przeciwieństwie do Boga daje dużo konkretniejsze wskazówki jak żyć

        -oczywiście Twoim zdaniem
        -"głodny"pieniędzy może znależć wskazówkę,jak szybko je zdobyć bazując na
        filmach o przemocy
        -ufający w reklamy będzie pił mleko i co się stanie ,gdy nie zostanie wielkim?
        -a szampon przeciwłupieżowy nie zadziałał...

        >a większoś ludzi jest prostych?czy to ich grzech?

        -prostota jest cnotą zaś prostactwo "grzechem"
        • blinski Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 10.04.05, 22:51
          > telewizora,ulubionego bohatera....nie stawia ponad Bogiem

          no to też się pytam, jak to zmierzyć - co w hierarchii danego człwoieka stoi
          nad czym? człowiek - chrześcijanin - zawsze ci powie, że bóg.


          > -oczywiście Twoim zdaniem
          > -"głodny"pieniędzy może znależć wskazówkę,jak szybko je zdobyć bazując na
          > filmach o przemocy
          > -ufający w reklamy będzie pił mleko i co się stanie ,gdy nie zostanie wielkim?
          > -a szampon przeciwłupieżowy nie zadziałał...


          powiedz mi, że nie słyszałeś nigdy o przypadkach nadmienionych przez ciebie.
          choć mi chodziło o dużo trywialniejsze przykłady, typu oglądanie seriali by
          dowiedzieć się, jak powinien wyglądać (w mniemaniu widza) dom rodzinny, głód
          informacji zaspakajany w prostszy (bierniejszy) sposób niż np. czytanie gazet,
          potrzeba istnienia namacalnego pozytywnego bohatera (filmy, seriale), oglądanie
          miejsc których nigdy by się na żywo nie zobaczyło etc.
          ale o co ci konkretnie chodziło, czy masz jakieś zarzuty co do tego co
          napisałem?


          > >a większoś ludzi jest prostych?czy to ich grzech?
          >
          > -prostota jest cnotą zaś prostactwo "grzechem"


          czym jest prostota? czym jest prostactwo? gdzie przebiega granica? czy jest
          uniwersalna? mniej więcej i ja to wiem, ale jak w obliczu boga wyglądałoby
          to 'mniej więcej'?



          • po_godzinach Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 11.04.05, 12:58
            "czym jest prostota? czym jest prostactwo? gdzie przebiega granica? "

            Wydaje się że prostota to świadoma umiejętnośc rezygnacji z nadmiaru.
            Prostactwo zas - jest bezrozumne (bezmyslne).
            • blinski Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 11.04.05, 13:01
              oj nie zrozumiałaś o co mi chodzi:)
              chodziło mi o to, skąd mamy wiedzieć jak tą granicę widzi bóg i kiedy można
              nasze zachowanie uznać za grzech, a kiedy nie:)
              • po_godzinach Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 11.04.05, 13:07
                Aaaaa, jak Bóg widzi, to wie tylko sam Bóg)
                Nikt na tym forum tego nie wie)))

                A jak ktos mowi ze wie, to klamie.
                • blinski Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 11.04.05, 13:13
                  no więc właśnie - od początku chodziło mi o to, że jesteśmy zdani na własne
                  sumienie, a więc to tylko od naszego sumienia zależy czy daną czynność (czy
                  samo myślenie, jak to ma miejsce w wypadku pożądania:) uznamy za złamanie
                  przykazania czy nie.
                  ot i co chciałem powiedzieć odnośnie przykazań:)
                  • po_godzinach Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 11.04.05, 13:17
                    Ot, co ))
              • Gość: im23 Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: 217.96.44.* 11.04.05, 15:55
                zrozumiałam,
                dlatego też napisałam,że jak On to widzi pojmiemy po śmierci,niezależnie od
                tego,czy jesteśmy wierzącymi czy nie

                natomiast póki co nasze sumienia/jak to słusznie zauważyłeś,moim zdaniem/
                są instrumentem do mierzenia grzechu
                rozumiem podobnie jak Ty
                jeśli "gryzie mnie sumienie"to znak ,że przekroczyłam granicę "przyzwoitości"
                ,popełniłam "grzech"
                każdy z nas idzie własną drogą rozwoju,więc nasze sumienia mogą róznić się w
                ocenach nas samych,dekalog zaś,ma być wg mnie drogowskazem,aby nie tylko nie
                zbłądzić,ale również nie dać się zwariować

                pozdrawiam cieplutko
          • Gość: im23 Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? IP: 217.96.44.* 11.04.05, 12:59
            jak to zmierzyć-tak jak napisałeś wcześniej:sumieniem

            nie mam zarzutów do tego co napisałeś,tylko rozdmuchuję Twoje myśli
            w różnych kierunkach,bo Twój post zrobił na mnie wrażenie bardzo pozytywne

            jeśli Ty wiesz mniej więcej i ja wiem mniej więcej gdzie jest różnica między
            prostactwem a prostotą to właśnie w obliczu Boga zobaczymy to nasze
            "mniej więcej" raczej więcej niż mniej

            pozdrawiam cieplutko
            • blinski Re: DEKALOG-dlaczego tak ciężko przestrzegać? 11.04.05, 13:04
              ok:)
              może lepiej pójdę się zająć sobą, nie bogiem - to drugie zostawiam wierzącym:)
              również pozdrawiam:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka