ijaw
12.05.05, 12:00
Żyjąc mniej lub bardziej komfortowo nie myślimy o tych, którzy dla kawałka
chleba są zmuszani do pracy niewolniczej. Współcześni niewolnicy werbowani są
do pracy, często na atrakcyjnych warunkach. Dla wielu jest to pułpaka bez
wyjścia. Problem dotyczy także dzieci, na przykład afrykańskich, ktore
zatrudniane są w europejskich domach. Słowa człowieka, posiadającego
niewolnika - dziecko afrykańskie, z przeczytanego kiedyś arykułu, utkwiły mi w
pamięci- "nie czynię nic złego, przecież to dziecko w Afryce umarłoby z głodu"
Prawda jakie to przerażające?
"Ponad 12 milionów ludzi na całym świecie jest przetrzymywanych lub
traktowanych jako niewolnicy - alarmuje Międzynarodowa Organizacja Pracy.
Ponad dwa miliony z nich to ofiary handlu ludźmi. Ich praca przynosi ponad 30
miliardów dolarów. Jak podała BBC, najwięcej niewolników żyje w krajach Azji i
Ameryki Łacińskiej. Ponad 350 tys. takich przypadków odkryto w krajach
uprzemysłowionych.
k.z. oprac. Jap"
źródło: rzeczpospolita.pl