jtpetit 22.05.05, 18:57 Jak to jest z ta miloscia ? Dlaczego tak szybko przemija ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
po_godzinach Re: Jak to jest z miloscia ... ? 22.05.05, 19:02 jtpetit napisała: > Jak to jest z ta miloscia ? Dlaczego tak szybko przemija ? A bo to nudne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jtpetit Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.fbx.proxad.net 22.05.05, 19:15 Nudne ??? Odpowiedz Link Zgłoś
po_godzinach Re: Jak to jest z miloscia ... ? 22.05.05, 19:56 No nudne. Ciagle czegoś od Ciebie chcą. Spokoju nie ma za grosz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jtpetit Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.fbx.proxad.net 22.05.05, 20:17 No ale skoro chca - nie moze byc nudne. A zreszta: po co Ci tyle spokoju ? Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate.coffee Re: Jak to jest z miloscia ... ? 22.05.05, 19:15 Prawdziwa miłość nigdy nie przemija. Można kochać po 30 latach tak samo jak na początku. A nawet jeszcze cudowniej - głębiej, dojrzalej. I znam sama takie przypadki. Mija tylko zauroczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam w takim wypadku IP: 83.238.200.* 23.05.05, 22:29 dla dużej części ludzi (może nawet połowy) nie pisana jest taka prawdziwa miłość... trudno to zaakceptować, prawda? mi na przykład bardzo trudno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pluskwa Re: w takim wypadku IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 29.05.05, 13:17 Ja wierze, ze przeznaczenie ksztaltujemy sami. I nie zgadzam sie, ze tylko wybrani beda kochac prawdziwa miloscia. Dlatego nie akceptuje tego, co napisales. Wierze, ze kiedys tez znajde ta milosc :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jtpetit Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.fbx.proxad.net 22.05.05, 19:19 No dobrze... A jak jedno kochalo, a drugie bylo tylko zauroczone ...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 19:28 A ja w ogóle nie wierzę w miłość, tzn. uważam, że tylko jedna strona potrafi naprawdę kochać, a druga idzie na kompromis. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jtpetit Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.fbx.proxad.net 22.05.05, 20:14 Chcesz powiedziec, ze poddaje sie tej milosci ? Odpowiedz Link Zgłoś
idea.idealna Re: Jak to jest z miloscia ... ? 22.05.05, 20:15 kompromis z miloscia - to dosc wygodna supozycja? Odpowiedz Link Zgłoś
chocolate.coffee Re: Jak to jest z miloscia ... ? 22.05.05, 20:45 Gość portalu: jtpetit napisał(a): > No dobrze... > A jak jedno kochalo, a drugie bylo tylko zauroczone ...? Cóż, ze strony tego jednego mogła być to prawdziwa miłość, ale niestety, nie można kogos zmusić do miłości. Można kogoś 'przytrzymać' różnymi sposobami na różny okres czasu, ale gdy w jego życiu w końcu pojawi się TA jedyna prawdziwa miłość, wtedy już nic nie pomoże... A prawdziwią miłośc obydwie strony chcą podsycać przez całe życie i nigdy nie przyjdzie im na myśl, że z kimś innym byłoby lepiej, że można by spróbować... Ja w takim domu się wychowałam i zawsze, kiedy do niego wracam, widze ludzi po 30 latach od poznania się wciąż tak samo zakochanych. I wiem, że taka miłość, do grobowej deski, jest możliwa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 21:27 Jestem zdania, że niektórzy ludzie po prostu posiadają już tę zdolność kochania, a inni tego nie potrafią. Prawdopodobnie tę zdolność wynosi się z domu. Na pewno każdy z nas zna ludzi, którzy twierdzą, iż znaleźli tę swoją jedyną "drugą połówkę" i nie wyobrażają sobie życia bez niej. Ale przecież często bywa tak, że ci ludzie poznali się w bardzo przypadkowych okolicznościach. Więc gdyby się nigdy nie poznali, to co - byli by samotni? Otóż nie, daję sobie głowę uciąć, że nie byli by samotni, ponieważ właśnie wynieśli z domu tę zdolność kochania, więc darzyli by miłością jakąś inną, spotkaną na swej drodze osobę. I wówczas także twierdzili by, że to ta jedyna, "ich druga połówka". Dlatego właśnie nie wierzę w miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
kingakunowska Re: Jak to jest z miloscia ... ? 22.05.05, 22:24 Jak to przemija? Moi rodzice kochaja mnie juz 27 lat i jakos nie widze, zeby sie to mialo zmienic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ada Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.05.05, 04:36 No wiadomo dzieci kocha sie bezwarunkowo . Tu chodzi raczej o milosc miedzy twoimi rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
kingakunowska Re: Jak to jest z miloscia ... ? 26.05.05, 23:33 Kochaja sie juz 30 lat :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vova Jeśli szybko przemija to to nie jest miłość!! IP: 213.199.197.* 22.05.05, 22:34 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ada Re: Jeśli szybko przemija to to nie jest miłość!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.05.05, 04:37 A krotko to nie mozna kochac? To jaki minimalny dystans czasowy dla ciebie zaczyna taka milosc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pestkowiec Re: Jeśli szybko przemija to to nie jest miłość!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.05, 23:32 Krótko nie można kochać. W takim wypadku tio nie jest miłość tylko np. zauroczenie, romans, albo w ogóle nie wiadomo co. Ale na pewno nie miłość. Nie nadużywajcie tego słowa. Odpowiedz Link Zgłoś
anett824 Re: Jak to jest z miloscia ... ? 25.05.05, 22:10 HMMM..miłośc ciężka sprawa...myslałam że nigdy nie bede juz szczesliwa!!zawsze trafiałam niewłasciwie..oni lokowali we mnie uczucia a ja nie potrafiłam tego odwzajemnic...ii...a teraz to cos innego:) kocham,kocham wielka odwzajemniona miłościa..jestesmy ze soba 8 miesięcy ale wie my ze bedziemy ze soba na zawsze!! kocham..i mówie wam szukajcie 2 połówki ona gdzies istnieje!!! ps!a poznalismy sie przez radio..dziwna sprawa!!!:):):):):): Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Re: Jak to jest z miloscia ... ? 25.05.05, 22:25 jtpetit napisała: > Jak to jest z ta miloscia ? Dlaczego tak szybko przemija ? No tak to właśnie jest z tą miłością, że szybko przemija... a bu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jtpetit Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.fbx.proxad.net 26.05.05, 08:58 Ale wtedy to moze nie milosc tylko zauroczenie... ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lenka Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.kom / *.kom-net.pl 26.05.05, 13:33 witam a ja mam taka prosbe do anett84 a moze podzielisz sie z nami to swoja hist poznania twego ukochanego jakos tak ciekawa jestem i bedzie mi bardzo milo przeczytac;) a odnosnie tematu to ja w kwestii milosci niestety niepraktykujaca jestem;D (jeszcze mam nadzieje) wiec sie nie wypowiadam ale tez znam ludzi miedzy ktorymi mimo uplywu czasu dalej widac milosc i to mnie napawa nadzieja pozdr wszystkich kochajacych kochanych i samotnych;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J. Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.fbx.proxad.net 26.05.05, 21:27 Milosc to cierpliwosc, wyrozumialosc, bliskosc. Tysiac roznych rzeczy... Milosc to szczerosc, nieudawanie kogos, kim sie nie jest. I zawsze przyjazn. I na pewno odpowiedzialnosc za drugiego czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakt Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.crowley.pl 26.05.05, 21:52 sprobuj jesc wciaz tylko slodycze. efekt taki sam jak z miloscia. jtpetit napisała: > Jak to jest z ta miloscia ? Dlaczego tak szybko przemija ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sokole oko odpowiedż jest prostsza ,niż myślisz. IP: *.tvgawex.pl 26.05.05, 22:19 ..jak to jak? po prostu nigdy prawdziwie nie kochałaś, ot i cała tajemnica krótkotrwałej fascynacji drugą osobą.Nie myl zauroczenia z miłością,bo to dwa całkiem inne doznania.Nam nie przemija od ..bardzo wielu lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jtpetit Re: odpowiedż jest prostsza ,niż myślisz. IP: *.fbx.proxad.net 27.05.05, 08:11 Widzisz, to ja kochalam... kocham... i nie moge zapomniec. On pewnie byl tylko chwilowo zauroczony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sokole oko Re: odpowiedż jest prostsza ,niż myślisz. IP: *.tvgawex.pl 27.05.05, 10:23 ..hmm.. to w takim razie można ci tylko współczuć..8) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J. Re: odpowiedż jest prostsza ,niż myślisz. IP: *.fbx.proxad.net 27.05.05, 10:28 A moze znasz jakas metode na zapomnienie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sokole oko Re: odpowiedż jest prostsza ,niż myślisz. IP: *.tvgawex.pl 27.05.05, 10:37 dużo pracy..i to najlepiej takiej pracy,która pochłonie cały wolny czas bez reszty..noo,a potem zakochaj się ponownie.Tylko następnym razem lepiej dobieraj sobie obiekt do kochania..8) Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Hormony 26.05.05, 22:23 Miłość to nic innego jak noradrenalina i adrenalina. Mózg się przyzwyczaja i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
taka_tam praca... 27.05.05, 13:41 nad udanym związkiem trzeba pracować, a komu w dzisiejszych czasach chce się poświęcać drugiemu człowiekowi? jak są problemy, to pakuje się walizki i w nogi. tak jest wygodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutas Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 13:52 miłość nie przemija nigdy!!!!! ja kocham i to bardzo chociaz juz od roku nie jestesmy razem, ale kocham calym sercem i zycze szczescia i powodzenia jemu w jego zyciu... niepotrafie inaczej... rozpatruje kazda chwile ktora spedzilismy razem... kocham wspomnienia i chociaz wiem, ze nigdy nie bedziemy juz razem ja go kocham. tak poprostu i bezinteresownie... i wiem, ze to nie przeminie nigdy... to piekne uczucie i nieszczesliwy ten, kto go nigdy nie zaznal... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J. Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.fbx.proxad.net 27.05.05, 15:26 Odczuwam dokladnie to samo. Wiem, ze to juz przeszlosc... Tylko dlaczego bawi sie ciagle moim kosztem i przysyla SMS na moje urodziny...? Co mam wtedy zrobic ? Odpisac, ze tesknie...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.softlab.gda.pl 27.05.05, 21:57 własnie, jak to jest: czy można kochać nie będąc kochanym? niektórzy mówią, że miłość (w sensie między kobietą i mężczyzną) zakłada z definicji wzajemność, wspólną pracę nad uczuciem? hm, moje doświadczenie mówi mi, że jednak nie. że można bardzo bardzo kochać bez wzajemności, i nie mówię tu o szczenięcym, chemicznym "zakochaniu się nieszczęśliwie". można czuć do kogoś tak wiele, przez tak długi czas, być gotowym na wszystko, mieć w głowie nieustanny drogowskaz pokazujący tę osobę, przyjmować ją całą, syntetycznie, z wadami, pytać ją w głowie o wszystko co ważne, poważać i szanować, czuć jej obecność, tęsknić, pożądac, mieć w sobie mnóstwo ciepła i czułości przelewającej się uszami. i wiedzieć, że to jednostronne było, jest i będzie. jejku, i mieć takie poczucie, że nawet jeśli jakoś się życie ułoży, nawet jeśli się stworzy z kimś innym związek, to ta osoba zawsze będzie w głowie, przynajmniej jako ktoś bardzo ważny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J. Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.fbx.proxad.net 27.05.05, 22:02 Ooo tak... Ty tez kochalas... i kochasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.softlab.gda.pl 27.05.05, 23:15 Ech... Sama już nie wiem. To bardzo jest męczące, żeby nie powiedzieć poetycko - wysysające siły. Zwłaszcza jak z tym kims jest się nieustannie blisko - w sensie przestrzennym, ale tez w sensie przyjaźni, spędza się wspólnie czas, rozmawia itd. Ale już nie marudzę więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa8 Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 23:20 Miłość bez szans na wzajemność nie ma najmniejszego sensu. To destrukcja. Trzeba ją natychmiast usunąć z pamięci. Najlepszym sposobem na zapomnienie jest podobno nowa miłość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.softlab.gda.pl 27.05.05, 23:32 no tak, ja się zgadzam, o niczym innym nie marzę - nie ironizuję wcale, mówię poważnie. ale jak to zrobić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutas Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 10:52 nie da sie zapomnieć... niestety... wiele razy próbowałam i się nie da...więc już nie próbuję... kocham z daleka, odwiedzam nasze miejsca, których przez 2 lata się wiele nazbierało... słucham naszej muzyki... oglądam nasze filmy... i to wszystko, co mogę robić... zyję przeszłością... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J. Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.fbx.proxad.net 29.05.05, 12:58 Nie moge odwiedzac NASZYCH miejsc... Probowalam kiedys i natychmiast ucieklam. A przeciez nie jestem histeryczka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smutas Re: Jak to jest z miloscia ... ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 13:05 ja musze tam chodzic, musze przez caly czas czuc, ze jestem tam, gdzie kiedys bylam z nim... bardzo to boli, okropnie boli, ale musze to robic bo go kocham najbardziej na swiecie i nic wiecej mi nie pozostalo tylko wlasnie te miejsca... Odpowiedz Link Zgłoś