tycjan_rex
05.06.05, 22:28
Nie cierpie ludzi, ktorzy udaja zadeklarowanych abstynentow i nie pija w ogole
alkoholu. Juz nie mam pretensji do anonimowych alkoholikow, ktorzy wiadomo ze
nie moga pic bo sa zaszyci, czy do ludzi, ktorych organizmy nie toleruja
alkoholu, ale denerwuja mnie ludzie, ktorzy nie pija tylko dlatego, zeby
pokazac innym jacy to oni nie sa wspaniali. Udaja nie wiadomo kogo i mysla, ze
sa lepsi od innych, bo nie pija. Alkohol byl obecny w kazdej cywilizacji od
zarania dziejow i jakos ludzkosc przetrwala, znaczy ze nie jest on taki zly. A
ci pozerzy udaja, ze dzieki temu ze nie pija beda zdrowsi, lepsi i madrzejsi.
Kieyds znalem takiego, co nie pil, ale palil jak smok, ale byl dumny z tego,
ze nie pali i ze dzieki temu ma lepsza kondycje. Normalnie smiech na sali. A
najbardziej wkurzaja mnie tak zwani okresowi abstynenci. Taki jeden z drugim
nie pije na przyklad przez pol roku, bo tak sobie niby postanowil i wszem i
wobec to oznajmia, tak jakby to kogos obchodzilo. A tak naprawde to czeka z
niecierpliwoscia, kiedy skonczy sie ten okres pokuty, zeby moc sie ochlac w
trupa. Mam takiego jednego znajomego, ktory tez niby nie pije. Jak idziemy do
restauracji czy do klubu to przez 5 godzin siedzi i saczy soczek i daje
wszystkim do zrozumienia jacy z nas sa ludzie drugiej kategorii, bo pijemy i
potrafimy sie dobrze bawic. A on siedzi jak kolek i odezwie sie moze ze dwa
razy i to nie na temat. I to jest nowoczesny i kulturalny czlowiek. Zal mi go,
ale z drugiej strony nie pozwole sie obrazac, zeby mnie uwazal za kogos
gorszego. Byc moze prawda jest taka, ze sa to po prostu ludzie o bardzo slabej
woli, ktorzy wiedza, ze wypicie jednego piwa grozi im uzaleznieniem. Taki
wlasnie jest ten koles. Kiedys mi sie zwierzyl, ze pierwsze piwo wypil w wieku
21 lat, bo wczesniej bal sie, ze sie uzalezni. Potem pil tylko sporadycznie i
tylko wino (sic!), a teraz nie pije w ogole. W tym swietle nie dziwie sie, ze
nie ma dziewczyny i nikt go nie lubi. A przez swoje antyalkoholowe dziwactwa
pograza sie jeszcze bardziej. Coraz czesciej uwazam, ze tacy ludzie powinni
sami zapic sie na smierc, bo ludzie o slabej woli nie sa potrzebni w
spoleczenstwie.