tocalaja
31.08.05, 16:10
mam jakąś obsesję... dotyczy ona związku z moim chłopakiem. układa nam się i
to nawet bardzo dobrze. natomiat ja ciągle snuję domysły, co zrobię, jeśli
mnie zdradzi, układam czarne scenariusze, myślę, jak to będzie, kiedy zakocha
się w kimś innym. wiem, że trudno byłoby mu, gdyby wiedział, że mnie zranił,
chyba nawet gorzej, niż mnie samej. to objaw chęci sprawiania komuś bólu?
nigdy tego w sobie nie miałam...
nie wiem, z czego to wynika, zawsze wydawało mi się, że mam wysokie poczucie
wartości i do mojego chłopaka mam duże zaufanie, tak jak on do mnie. sama nie
doprowadziłabym do jakiejś zdrady czy czegokolwiek złego, więc skąd te myśli?
nie chcę krakać, a może to intuicja?! czy ktoś potrafi to wytumaczyć?