snusmumriken
12.10.05, 01:29
No pięknie. W tamtejszym Domu Rekolekcyjnym spałem z wycieczką dzieci szkolnych, bo franciszkanie nie byli uprzejmi uprzedzić, jaką funkcję pełni jednocześnie ten ośrodek. Co więcej, już na miejscu przeor zbył moje pytania, kim jest mieszkająca tam młodzież. Gdybym wiedział, to raczej szukałbym dla moich uczniów innego miejsca noclegowego. Tym bardziej, że - jak mówi zakonnik: "większość podopiecznych to "ciężkie przypadki". Dlatego trudno mówić o spektakularnych sukcesach. - Jest duża rotacja.". Co więcej, warunki w Domu Rekolekcyjnym są złe (brud, etc.). Omijać nieuczciwych franciszkanów chęcińskich szerokim łukiem!