Dodaj do ulubionych

rozpętałam aferę :)

18.10.05, 15:32
Teraz się tylko zastanawiam czy się przyznac do kłamstwa <wątpliwe> czy
ciągnąć dalej <prawdopodobne>.
Przylazł sąsiad, którego nie lubię i wciska mi cegiełkę na pomnik Jana Pawła
II, ja że:
a) nie miałam ochoty kupować od niego
b) nie mam ochoty uczestniczyć w budowie kupy złomu
c) jestem przed wypłatą
Powiedziałam, że już kupiłam od jakiegoś młodego chłopaka, ministranta.
Po 5 minutach sąsiad wraca i mówi, że to dziwne, bo:
a) on zna wszystkich sprzedających i nie ma tam żadnego młodego chłopaka
b) zna wszystkich ministrantów
c) każdy miał swój rewir obstawiony
d) sprzedawać mogą tylko osoby dorosłe
e) i musza mieć identyfikatory takie jak on.
Udałam zszokowaną, a on się spytał czy opiszę policjantom jak ten młody
chłopak wyglądał. :]

Co robić? :]
Obserwuj wątek
    • mariolka99 Re: rozpętałam aferę :) 18.10.05, 15:33
      Opisz;DDD
      • krakowski_inseminator Re: rozpętałam aferę :) 18.10.05, 16:05
        ... No więc Panie Władzo on wyglądał tak: blondyn, średniego wzrostu, wielka
        kichawa (wie pan - taka kichawa u faceta to niechybna zapowiedź wielkiego
        interesu...), krótkie, lekko koślawe nogi i przepakowany tułów... taki z wyglądu
        zupełnie do nikogo niepodobny...
    • czaroffnica24 Re: rozpętałam aferę :) 19.10.05, 17:19
      powiedziałam sąsiadowi że zbyt ciężko i dużo pracuję, i nie mam czasu
      no co... wymiękłam :]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka