martita503
19.10.05, 14:35
mam 21 lat i jestem w zwiazku z duzo starszym od siebie mezczyzna. darek jest
rozwodnikiem i ma 2 wspanialych dzieci. jarek ma 10 lat a dominika 15. sa
naprawde sympatyczni i sietnie sie z nimi dogaduje. oczywiscie na krotka
mete, poniewaz jeszcze nie mieszkamy razem. niedlugo chcemy z darkiem wziac
slub...
tak wiec zostane 21-letnia macocha. moze to tak tylko brzydko brzmi.
chcialabym wiedziec czego mam sie wystrzegac, czy mam sie czego obawiac... ?
znajomi mowia mi ze moge miec z tym problemem (czyli jego dziecmi) jak nie
teraz to kiedys, w przyszlosci. moge byc zazdrosna, moge wypominac mu wydatki
na nie... ja sie znam i nie obawiam, chopciaz czasami rzeczywiscie mam ochote
cos powiedziec darkowi na temat jego wychowywania. mialam podstawy pedagogiki
i troche o tym wiem. ale nigdy nie wtracam sie.
moze wy macie jakies doswiadczenia i mozecie podziecic sie spostrzezeniami?