Dodaj do ulubionych

DZIECIOM..

09.11.05, 16:17
a co dla Was jest najlepsze "wpoic" dzieciakom / młodzieży?

jezyki obce, politykowanie, majsterkowanie, muzykowanie?
Obserwuj wątek
    • nanai11 Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:19
      to co ich pasjonuje...ja tańćze cąłe życie, mam talent i to jest moja pasja.
      Gdybym miała robić to co mi kazano to nie słżabym z taka radoscia do pracy....
    • yoma Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:19
      Podetknij im wszystko, zobaczymy, w czym się dobrze czują

      i z serca ci życzę, żeby to nie było politykowanie :)
      • zabieganab Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:21
        nieeeee no!
        ja jestem piękna, madra i ach i och, ale na polityce to sie nie znam...

        Ale i nie chcę znac!!!!!

        Wiec tą działke pozostawie losowi...
        A moze one mnie kiedyś tego podszkolą?
        • Gość: marysia75 Re: DZIECIOM.. IP: *.243.81.adsl.skynet.be 09.11.05, 16:23
          zabieganab napisała:


          > ja jestem piękna, madra i ach i och, ale na polityce to sie nie znam...

          Widzisz - trolujesz:)
          • zabieganab Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:26
            : - ((

            nie zrozumiałam Cię Maryś...
    • marysia75 Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:21
      zabieganab napisała:

      > a co dla Was jest najlepsze "wpoic" dzieciakom / młodzieży?
      >
      > jezyki obce, politykowanie, majsterkowanie, muzykowanie?

      Powiem jak Ewangelia: radosc zycia. I nic wiecej!!!
      • zabieganab Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:23
        ok, radosć zycia - zależy BARDZO od punktu widzenia...

        a ja mysle teraz troche przyziemnie...
        co mogłoby im jakos w przyszłosci pomóc?..
        • nancyboy Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:28
          "pomóc" też zależy od punktu widzenia.
          Pomóc w zarabianiu pieniędzy? Pomóc w zdobywaniu przyjaciół?
          Pomóc w byciu szczęśliwym?
          • Gość: mru Re: DZIECIOM.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.05, 16:30
            zacznij od akceptacji ich slabych stron, bo się wbija w kompleksy i koniec
            bedzie nauczania
            • zabieganab Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:32
              ooo! ok. Zapamietam!

              Bo ja od siebie zawsze dużo wymagam, ale (niestety) od otoczenia i od
              własnych dzieciaków też...
        • yoma Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:29
          Słuchaj - ile ty masz tych dzieciów?
          • zabieganab Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:33
            dwa
            • yoma Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:33
              W wieku zbuntowanym?
              • zabieganab Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:35
                tak....
                • yoma Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:37
                  Przeczekać, przepychając delikatnie przez maturę...
                  • zabieganab Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:43
                    no właśnie... "PRZEPYCHAJAC"...

                    ech...
                    sama nie wiem, czy taka matura " na odwal" ma sens...
                    ale z drugiej strony nie chcę im zamknać jakiejs mozliwosci w życiu, tylko
                    dlatego, że teraz sa życiowo "głupiutkie".. i uturne..
                    • yoma Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:44
                      Hmmm... zdobądź im teksty tego, czego słuchają, i niech tłumaczą. Ja się w ten
                      sposób lengłydża nauczyłam, bo szkoła mnie nie nauczyła...
              • zoppino Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:43
                yoma napisała:

                > W wieku zbuntowanym?

                A kiedy dziacko nie jest w wieku zbuntowanym?
                • yoma Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:45
                  O ile wiem, to kiedy jest jednocyfrowe i jeszcze troszkę po :)
                  • zoppino Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 16:48
                    He, he. Pare lat temu jeden dziadek dziwił się, że teraz w pismach dla mam mówi
                    się o buncie dwulatka, bo za jego czasów był owszem bunt, ale trzylatka.
                    Akceleracja.
                    A co do okolic matury, to Andrzej S. kiedy jeszcze był autorytetem prasy pisał,
                    że to już nie jest czas wychowywania, tylko wyciągania z kuferka tego, co sie
                    tam przez pierwszych kilkanaście lat włożyło.
                    • nanai11 Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 21:29
                      wiek zbuntowany to 5 latek (wszystko wiem), 7 latek (najmądrzejasza jest pani),
                      no a potem to choletne gimnazjum oraz hormony wieku 18 lat.
    • kora3 Re: DZIECIOM.. 09.11.05, 21:41
      Samodzelnośc, odpowiedzialnośc, zasady współzycia spolecznego :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka