Gość: kondziksa Re: wózki przeszkadzają, a co z palaczami??? IP: *.p.lodz.pl 17.11.05, 12:28 Genralnie jest tak, że palacze mogą wszystko a na matki z dziećmi sie patrzy jak na jakieś zło konieczne. Tak zauważam wszędzie gdzie się nie ruszę. Ale taką mamy mentalność. Pijak czy inny dupek,kótry nas zaczepia jest okej i nikt mu nic nie robi ale jak człowiek idzie do parku pobiegać to od razu jest wrzawa, że zakłóca spokój i przeszkadza psom. nasz kraj to jedna wielka paranoja - wszystko jest odwrotnie, ale długo by na ten temat dyskutować a i przykładów są setki tysiące..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paląca Re: wózki przeszkadzają, a co z palaczami??? IP: *.pekao.com.pl 17.11.05, 12:32 -------------------------------------------------------------------------------- Palę średni paczkę dziennie i nie zdażyło mi się nie odejśc od przystanku na 10m czy nie wyrzucić peta do kosza. W domu nie palę ponieważ mąż nie pali itd itp. Uważam że jest to kwestia wychowania a nie palenia bądź nie palenia. Co do wózków to mi nie przeszkadzają do momentu kiedy "mama" nie zapomni zablokować kółek i wózek podcina mi nogi ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
zoppino Re: wózki przeszkadzają, a co z palaczami??? 17.11.05, 12:38 Najgorzej jak wózek zatarasuje drogę, a w dodatku bachor w nim pali! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ruda Re: Palta ile chceta!!!Na astmę umrzeta!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 12:48 Otóż to........... Moja mama też lubiła palić i co ............ Ano umierała tydzień, popękane pęcherzyki płucne........... Serce powiększone .............. sTRASZNY BÓL PRZY ATAKU ASTMY.............. Film z JEJ konania ,pokazywałabym każdemu ,cwaniakowi co to na złość i lubi....... A palta, palta................. Śmierć będzie bolesna i tyle na ten temat......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: Palta ile chceta!!!Na astmę umrzeta!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.05, 13:03 Posłuchaj wieszczko, nikt nie pali na zlość. To nałóg. I tak to należy traktować. A od ostrzezeń sa napisy na paczkach papierosów. Nic nowego nie wymyslisz idiotko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmm Re: Palta ile chceta!!!Na astmę umrzeta!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 13:07 Ale ten wątek chyba nie jest o szkodliwości palenia tylko o szkodliwości palaczy :) Mi się wydaje, że tak naprawdę głównym problemem jest chamstwo, które dotyczy zarówno palących jak i niepalących. Palenie w windzie czy na klatce schodowej to przejaw zwykłego braku kultury, ale naprawdę nie wszyscy palacze mają ten zwyczaj. Jak czytam ten wątek i wszystkie agresywne wypowiezi, to widzę, że wrogowie palenia też kulturą nie grzeszą. A kilkanaście wypowiedzi porównujących rzucenie niedopałka do wypróżnienia się na chodniku było tego jakrawym przykładem (przy czym nie chodziło mi tu o treść tych wypowiedzi, tylko raczej o formę) Odpowiedz Link Zgłoś
pnd Re: Palta ile chceta!!!Na astmę umrzeta!!!!!!!!!! 17.11.05, 16:36 Gość portalu: Ruda napisał(a): > Otóż to........... > Moja mama też lubiła palić i co ............ > Ano umierała tydzień, popękane pęcherzyki płucne........... > Serce powiększone .............. > sTRASZNY BÓL PRZY ATAKU ASTMY.............. > Film z JEJ konania ,pokazywałabym każdemu ,cwaniakowi co to na złość i lubi.... > ... > A palta, palta................. > Śmierć będzie bolesna i tyle na ten temat......... Wspolczuje. Ale tez powinienes zrozumiec, ze nie wszyscy umieraja z powodu palenia, a niektorzy mimo, ze pala nalogowo dozywaja sedziwego wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cancer a kto powiedział że śmierć ma być miła? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 17:51 nie słyszałem dotąd aby ktoś czyjąś śmierć zachwalał więc...co za różnica? rak, czy zawał, czy coś innego. I tak będzie smutno i mało przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmm Re: wózki przeszkadzają, a co z palaczami??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 13:12 :))) Odpowiedz Link Zgłoś
margala mi chuch palacza przeszkadza 17.11.05, 13:14 mi to nawet sam chuch palacza przeszkadza. szczególnie jak stanie blisko a palił jakies liche papierosy, to może być nie do wytrzymania. no a czesto to chyba jest tak, że aby miec na paierosy to oszczędza na proszku do prania i na mydle. Odpowiedz Link Zgłoś
pnd Re: mi chuch palacza przeszkadza 17.11.05, 16:32 margala napisał: > mi to nawet sam chuch palacza przeszkadza. > szczególnie jak stanie blisko a palił jakies liche papierosy, to może być nie > do wytrzymania. > no a czesto to chyba jest tak, że aby miec na paierosy to oszczędza na proszku > do prania i na mydle. > Z Twojej wypowiedzi glebie mysli socjologicznej czuc za to na kilometr. Nie wystepujesz przypadkiem jako socjolozka w TVN Style? A bede Cie mogl prosic o autograf? Odpowiedz Link Zgłoś
margala Re: mi chuch palacza przeszkadza 18.11.05, 15:54 pnd napisała: >> Z Twojej wypowiedzi glebie mysli socjologicznej czuc za to na kilometr. Nie > wystepujesz przypadkiem jako socjolozka w TVN Style? A bede Cie mogl prosic o > autograf? autograf mogę Ci wysłac faksem albo mejlem. Odpowiedz Link Zgłoś
pnd Re: mi chuch palacza przeszkadza 18.11.05, 15:59 margala napisał: > pnd napisała: > > >> Z Twojej wypowiedzi glebie mysli socjologicznej czuc za to na kilome > tr. Nie > > wystepujesz przypadkiem jako socjolozka w TVN Style? A bede Cie mogl pros > ic o > > autograf? > > autograf mogę Ci wysłac faksem albo mejlem. > > czekam z niecierpliwościa: pnd@NOSPAM.gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kwiatek Re: wózki przeszkadzają, a co z palaczami??? IP: *.mofnet.gov.pl 17.11.05, 13:17 Wszystkim palacze przeszkadzaja, tylko ludzie wstydza sie zwrocic im uwage i uzyc slowa smrod, a przeciez to to samo co pierdzenie w publicznym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej1971 Re: wózki przeszkadzają, a co z palaczami??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 13:25 A co z ludźmi i ich pieskami? kocham kupy na mych butach i te miło powarkujące na mnie i moje dzieci burki bez smyczy i kagańca "on nie gryzie" "nie zrobi siku do piaskownicy bo już dzisiaj robił na spacerze" ps.lubię psy, ale jak nie umiesz o niego zadbać to niestety Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: telemele Re: wózki przeszkadzają, a co z palaczami??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.05, 14:13 Precz z palaczami pod daszkiem na przystankach zarówno w deszcz jak i w podoge !!! Precz z dzieciakami wozonymi komunkacja publiczną, precz z wozkami, precz z płaczacymi i wogóle odzywajacymi sie wstrętnymi bachorami i precz z matkami ktore nie roumieja ze taki rozwrzeszczany dzieciak moze komuś przeszkadzać i ze ten ktos nie ma ochoty jechac przez 30 min tramwajem w takim wstretnym bachorem za plecami a niedaj boze w polu widzenia i słyszenia !!! ... wogole to nie bede wychodzic z domu i bedzie spokoj !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marco Polo Re: wózki przeszkadzają, a co z palaczami??? IP: S1PS,1.* / *.ing.nl 17.11.05, 14:36 Palenie nie powinno byc dozwolone w zadnej restauracji. Tak juz jest z w wielu krajach. Dym winien byc ograniczany jak najbardziej. Jest zabojczy. No i nie jest przyjemny dla niepalacych, a wiec wiekszosci spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylvekb A CO Z PALĄCYM SZEFEM??? IP: *.ilabs.pl 17.11.05, 14:59 Czyżby problem dotyczył wyłącznie przystanków autobusowych? A czy nikt nie ma problemów z palącym zwierzchnikiem (szefem) w miejscu pracy? Jemu nie tak łatwo zwrócić uwagę - ryzyko pogorszenia stosunku pracy, a dyskomfort nieporównywalnie większy, bo codzienny i długotrwały - 8 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
pnd Re: A CO Z PALĄCYM SZEFEM??? 17.11.05, 15:56 Gość portalu: sylvekb napisał(a): > Czyżby problem dotyczył wyłącznie przystanków autobusowych? > A czy nikt nie ma problemów z palącym zwierzchnikiem (szefem) w miejscu pracy? > Jemu nie tak łatwo zwrócić uwagę - ryzyko pogorszenia stosunku pracy, a > dyskomfort nieporównywalnie większy, bo codzienny i długotrwały - 8 godzin. Dlaczego nie napiszesz skargi do Państwowej Inspekcji Pracy? Co masz do stracenia? Wolisz stracic prace czy zdrowie? Odpowiedz Link Zgłoś
oiran Re: wózki przeszkadzają, a co z palaczami??? 17.11.05, 15:22 Powiem tak! Ja tez pale i to nalgowao, nie mam nic do rzucania peta na ziemnie. Nie ma sprawy. Natomiast z szacunku do innych nie palene pod daszkiem na przytsanku itp. Jak rowniez uwazam wlasnie na wozki z dziecmi i woogle uciekam z dymem przed maluchami! I wogole mi nie przeszkadza to ze jakies dzieko placze, ze wozek zastawia mi droge, jestem pelno sprawna moge to ominac. WIec radze sie innym nie przejmowac idiotami ktorym przeszkadzaja maluchy, a cala dyskusja o tym gdzie moze a gdzie nie moze stac wozek toidiotyzm! T rzeba pomagac matkom. Jak widze kobiete z wozkiem wczlapujaca sie do autobusu zawsze pomoge. Jak by wiekszosc tak robila zylo by sie milej :) Odpowiedz Link Zgłoś
pnd ORMO wiecznie zywe 17.11.05, 15:41 kisielki napisała: > Witam! ostatnio brałam udział w burzliwej dyskusji na temat wózków > dziecięcych, z której to wynika, że wózki, dzieci i inne z tym związane > strasznie ludziom przeszkadzają, dzieci powinni mieć tylko ludzie bogaci, żeby > te dzieci wozić samochodami, bo środkami komunikacji miejskiej to dzieci > jeżdzić nie powinny, do urzędu z dziecmi nie wolno, do sklepu tez, itp, itd. > Dlaczego tak łatwo skrytykować matkę z dzieckiem, zrobić jej awanturę, że źle > stanęła i przeszkadza, że dziecko płacze i przeszkadza, a nie zwraca się uwagi > np. osobom, które palą papierosy w windzie, na przystanku pod daszkiem (bo > pada deszcz) i nie dość że smrodza innym to jeszcze często rzucają zapalonego > papierocha na chodnik, bo szybko trzeba wsiąść do tramwaju...co o tym > sądzicie?? Czy zwracacie takim ludziom uwagę?? Przeszkadza Wam to?? Sadze, ze masz mentalnosc ORMO-wca i obsesje lania pałą za najmniejsze nawet wykroczenia. Chcialabys bardzo przywalic, ale brakuje Ci odwagi, wiec wstrzynajac takie dyskusje szukasz u innych akceptacji swoich fobii... Powodzenie tego watku i burzliwosc dyskusji o wozkach dzieciecych dowodzi, ze duch ORMO w spoleczenstwie zyje i ma sie dobrze. Widac tez, ze wielu ludzi jest tak bardzo beznadziejnych, ze aby poczuc sie choc przez chwile kims waznym potrafi tylko strofować kobiety w ciazy, matki z wozkami albo grozic palcem palaczom. Rownie beznadziejni sa wyrazajacy tu swoje swiete oburzenie i moralna wyzszosc - im tylko wladzy brakuje, zeby od slow przejsc do czynow. Ci sa szczegolnie niebezpieczni, bo czesto zaklamani, z postawa roszczeniowa i pretensjami do swiata i innych. To sa typowi zamordysci, ktorych szczeciem jest "uszczesliwianie" innych. Pale od lat i widze te mentalnosc wyraznie, niemal na kazdym kroku. Sprzyjaja temu media, które jeszcze nie tak dawno nie wstydzily się brac ogromnych pieniedzy od koncernow tytoniowych, a teraz udaja najlepiej poinformowanych w kwestiach szkodliwosci palenia. Ilu z Was, dzisiejszych antynikotynowych ORMO-wcow jeszcze niedawno ochoczo wypelnialo kieszenie gadzetami tych koncernow albo uczestniczylo w imprezach, ktorym one patronowaly? Popatrzcie moze lepiej w lustro. Nikogo nie namwiam do palenia i nie zycze sobie, aby ktos z Was uswiadamial mnie w kwestii szkodliwosci palenia albo w miejscu publicznym czynil z tego powodu niestosowne uwagi albo stroil glupie miny. Ciekawe, czy podobne miny stroja tez wobec swoich ukochanych tatusiow, dziadkow, wujkow i ciotek, ktorym przyszlo nalogowo palic? Mam nadzieje, ze zrozumieja to zwalaszcza ci ORMO-wcy, ktorzy z premedytacja albo z czystej glupoty domagaja sie poszanowania swoich praw zajmujac w pociagu albo restauracji miejsca dla palacych. Moze zrozumieja to rowniez ORMO-wcy pracodawcy, ktorzy lamia prawo nie wydzielajac w biurze czy fabryce miejsca do palenia? Może również doczekam takich czasów, kiedy z równą zaciekłością co rzucających niedopalki będzie się tepić rzucajacych na ulicy papierki po cukierkach albo tych, co oblepiaja guma do zucia wszelkie mozliwe lawki i krzesla? Tylko, czy rzeczywiscie chcialbym wtedy zyc w takim popranym ORMO-wskim spoleczenstwie? Dajcie sobie ludzie wiecej luzu i usmiechu na codzien! Odpowiedz Link Zgłoś
kisielki Re: ORMO wiecznie zywe 18.11.05, 13:24 co do wózków to przeczytaj sobie moje wypowiedzi bo mi wózki absolutnie nie przeszkadzają, i byłam bardzo zdziwiona że moga w ogóle przeszkadzać... a że dym papierosowy mi przeszkadza, jest szkodliwy dla zdrowia, śmirdzi, chodniki z petami wyglądają paskudnie- to zapytałam czy innym tez... ORMO?? Skąd takie pomysły?? Lanie pałą?? Czy nie za ostro?? jeśli ktoś pali w windzie to prosze o zgaszenie papierosa-czy to świadczy o roszczeniowej postawie wobec świata?? Sama paliłam przez siedem lat, wiem jaki to straszny nałog, ale wiem że mozna z nim zerwać i wśród swojej rodziny i znajomych staram sie z tym walczyć. i nie po to aby uszczęśliwiac kogoś na siłę ale dlatego że to nało szkodliwy nie tylko dla palacza ale i dla jego otoczenia... Co do papierków, gum itp. to tez mi się to nie podoba. I prawda jest taka że czasem trzeba zwrócić drugiej osobie uwage na coś, bo czasem nie zdajemy sobie sprawy ze nasze zachowanie przeszkadza innym, wyrządza szkodę... a co do uśmiechu i luzu to jest to również moja dewiza. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
pnd Re: ORMO wiecznie zywe 18.11.05, 14:09 kisielki napisała: > co do wózków to przeczytaj sobie moje wypowiedzi bo mi wózki absolutnie nie > przeszkadzają, i byłam bardzo zdziwiona że moga w ogóle przeszkadzać... To akurat nie była uwaga do Ciebie skierowana (jeżeli tak ja odebralas, to przepraszam), ale do tej całej rzeszy socjopatów, którym wózki dziecięce tak bardzo przeszkadzają. Zadziwiające, jak wielu musi byc ich w spoleczenstwie, skoro w elitarnym nadal internecie ujawnilo sie az tyle tego typu postaw i to w bardzo prymitywnej postaci! > a ze dym > papierosowy mi przeszkadza, jest szkodliwy dla zdrowia, śmirdzi, chodniki z > petami wyglądają paskudnie- to zapytałam czy innym tez... ORMO?? Skąd takie > pomysły?? Lanie pałą?? Czy nie za ostro?? Bo dziwi mnie, ze dorosli ludzie pytaja sie, czy nalezy zwracac komus uwage, gdy ten rzuci niedopalek na chodnik, a jeszcze bardziej dziwi to, ze dorosly czlowiek pyta innych, czy reagowac w tak blahych sprawach... Z drugiej strony wiadomo, ze jak w kims narasta sprzeciw (np. wobec ludzi rzucajacych niedopalki), i jak przez dluzszy czas nie wie, jak go moze zrealizowac (np. czy moze temu komus zwrocic uwage), to poziom niecheci moze czasami przybrac postac agresji w stopniu nieadekwatnym do problemu. Stad ta moja metafora z ORMO, jako sposobu ujscia niecheci do innych w sankcjonowany spolecznie sposob. > jeśli ktoś pali w windzie to prosze o > zgaszenie papierosa-czy to świadczy o roszczeniowej postawie wobec świata?? Sam > a > paliłam przez siedem lat, wiem jaki to straszny nałog, ale wiem że mozna z nim > zerwać i wśród swojej rodziny i znajomych staram sie z tym walczyć. i nie po to > aby uszczęśliwiac kogoś na siłę ale dlatego że to nało szkodliwy nie tylko dla > palacza ale i dla jego otoczenia... Z jednej strony nie chcesz nikogo uszczesliwiac na sile, z drugiej wrecz przciwnie, bo to "nałog szkodliwy nie tylko dla palacza ale i dla jego otoczenia...". Wlasnie takie myslenie czesto powoduje, ze na palaczy niepalacy patrza protekcjonalnie jak na nizsze formy zycia. > Co do papierków, gum itp. to tez mi się to > nie podoba. I prawda jest taka że czasem trzeba zwrócić drugiej osobie uwage na > coś, bo czasem nie zdajemy sobie sprawy ze nasze zachowanie przeszkadza innym, > wyrządza szkodę... Zgadza sie, ale nie popadajmy w przesade. > a co do uśmiechu i luzu to jest to również moja dewiza. > Pozdrawiam! I wzajemnie Odpowiedz Link Zgłoś
kisielki Re: ORMO wiecznie zywe 23.11.05, 11:13 > Bo dziwi mnie, ze dorosli ludzie pytaja sie, czy nalezy zwracac komus uwage, gd > y > ten rzuci niedopalek na chodnik, a jeszcze bardziej dziwi to, ze dorosly > czlowiek pyta innych, czy reagowac w tak blahych sprawach... Z drugiej strony > wiadomo, ze jak w kims narasta sprzeciw (np. wobec ludzi rzucajacych > niedopalki), i jak przez dluzszy czas nie wie, jak go moze zrealizowac (np. czy > moze temu komus zwrocic uwage), to poziom niecheci moze czasami przybrac postac > agresji w stopniu nieadekwatnym do problemu. Stad ta moja metafora z ORMO, jako > sposobu ujscia niecheci do innych w sankcjonowany spolecznie sposob. > Ja nie pytam czy zwrócic uwagę, nie mam wątpliwości co do tego i moja niechęć do palaczy nie przeradza się w chęć pałowania ich:) Pytanie brzmiało: czy wy zwracacie palaczom uwagę? jak już wczesniej napisałam zwracam uwagę osobom dmuchającym dymem na innych, rzucających niedopałki lub pety na ziemię, rzucającym papierki po cukierkach zresztą też...:) Pozdrawiam!! Odpowiedz Link Zgłoś
kisielki Re: ORMO wiecznie zywe 23.11.05, 11:16 > Z jednej strony nie chcesz nikogo uszczesliwiac na sile, z drugiej wrecz > przciwnie, bo to "nałog szkodliwy nie tylko dla palacza ale i dla jego > otoczenia...". Wlasnie takie myslenie czesto powoduje, ze na palaczy niepalacy > patrza protekcjonalnie jak na nizsze formy zycia. > jezeli palacz paliłby i tylko siebie truł to bym siedziała cicho, ale dlaczego mam nie reagować gdy ktoś truje mnie i moje dzieci?? Niech idzie sobie z tym papierosem tm gdzie może być z nim sam na sam albo niech rzuci palenie jak nie moze sobie poradzic z niepaleniem w pewnych miejscach. Odpowiedz Link Zgłoś
sneaker Re: wózki przeszkadzają, a co z palaczami??? 17.11.05, 16:03 Nie wiem jak Tobie, ale mnie osobiście od palaczy, do których się zaliczam, bardziej przeszkadzają śmierdzące lumpy jeżdżące autobusami. Przy tym fetorze osoba paląca na przystanku nie wydaje mi się niczym złym. Poza tym skąd pomysł, że pod wiatą nie wolno palić? Odpowiedz Link Zgłoś
pietrekj Jestem publicznie potępiony 17.11.05, 16:20 Zacznę od credo: palę. To straszne wiem. Umrę. (koniec credo) Co prawda nie jestem pewien czy od palenia papierosów i czy będę się męczył. Na razie nic nie wskazuje na zniszczenie mojego organizmu w wyniku palenia papierosów (a to już nieco ponad 20 latek). Papieros jest diabłem XX wieku, a będzie i XXI, dlaczego? Nie wiem ale cokolwiek o nim wiemy jest złe. Jak uczy doświadczenie na tym łez padole nie ma produktu rąk ludzkich, co byłby tylko zły albo tylko dobry (nawet narkotyki mają zastosowanie w medycynie). Z wyjątkiem papierosów. Czuć na milę propagandą, być może dlatego, że na kimś w końcu trzeba odreagować stresy życia codziennego, a palacze są tacy obrzydliwi, że niegodni tolerancji. Trują ludzi jak jakiś cyklon B. Nieważne, że nikt nie umarł z biernego palenia, oczywiste jest że rakotwórcza nikotyna zabije nawet konia. Na przystankach staram sie palić z pewnej odległości, ba ustawiam się po zawietrznej aby nie leciało na tych potencjalniie niepalących stłoczonych pod wiatą, choćbym nawet musiał używać osobistego parasola. Ale dowiaduję sie, że jako zbrodniczy palacz snuję się po ulicach i tylko patrzę jakby tu kogoś zaczadzić na śmierć. Potrafię leźć z petem dowolnie długi dystans aby wrzucić go do kosza lecz jestem potępiony bo mogę wyrzucić go na ulicę potencjalnie. Twierdzę, że niepalący wyrzucają co najmniej 3 razy więcej śmieci różnego pochodzenia niż palący niedopałków (bo to kwestia kultury osobistej a nie palenia papierosów) ale w górze śmieci to niedopałki zasypują świat. Czuć dym? Właśnie palę. Dobrze że internet nie przenosi zapachów. Produkuję trochę spalin z papierosa, biorąc jednak pod uwagę ilość paliwa, pojemność komory spalania i częstotliwość cyklu wdech - wydech, to niewiele. Zwłaszcza w porównaniu z samochodem, a czy ktokolwiek porusza roblem zakazu lub ograniczeń korzystania z pojazdów spalinowych. Zwłaszcza w miejscach publicznych. Przeszkadza wam nadużywanie środków zapachowych przez coponiektórych? Przecież niekiedy przepiękny zapach jakiejś pani lub pana jest tak intesywny, że wsadziwszy nos do butli perfum (nie wody toaleotowej tylko perfum właśnie) miałoby się mniej intensywne doznania węchowe. No nie preszkadza? Może zakazik.... Najstraszniejsze zaś jest to, że czasem snuję się po ulicach, tramwajach i sklepach z wózkiem w ręku. Wiem, jestem zły, dla mnie będzie pręgierz postawiony w samym środku mego miasta. Domagam sie zbyt wiele aby mnie ktokolwiek zrozumiał - dajcie mi spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OsobnikzZagranicy Re: Jestem publicznie potępiony IP: *.external.lmco.com 17.11.05, 17:30 Popieram piotrkaj: - narzekanie ze palacze truja wam zdrowie gdy stoicie na przystanku obok setek pedzacych samochodow jest bez sensu. Czy slyszeliscie kiedys aby ktos zamknal sie w garazu popelnil samobojstwo przez zaczadzenie sie dymem z papierosow? - popieram zakaz palenia w miejscach publicznych ale tylko gdy bedzie zakaz uzywania perfum i zakaz przebywania osobom niedbajacym o higiene osobista. Jako osobnik mieszkajacy w kraju o ogolnie lepszych nawykach higienicznych moge zaswiadczyc ze smrod niemytego ludu jest problemem w tramwajach i autobusach a nie dym z papierosow. Ale, powiecie, tobie dym nie przeszkadza bo ty palisz. A ja na to: nawzajem. Odpowiedz Link Zgłoś
bodomlake blabla 18.11.05, 13:12 I tak juz tych zakazów jest za dużo, i jeszcze bym nie mogła palić gdzie mi się podoba? Może po prostu jak wam przeszkadza dym to odsuńcie się od tej palącej osoby? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wściekły piżmak Po co te nerwy? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.05, 17:11 Nie rozumiem sensu narzekania na palaczy. Mozecie siedziec i stekac na forum, ale czy kiedys ktos z was zwrocil palacemu chamowi uwage? Ja nie mam oporow - leci mi smrod na twarz, to podchodze do delikwenta i w uprzejmych slowach zwracam sie do niego z prosba o zaprzestanie osmradzania mnie, jak i moich ubran oraz pozostawienie mojego organizmu w spokoju. Zazwyczaj nie skutkuje, wiec uszczypliwie wyrazam sie o palacym i w krotkich slowach przedstawiam swoje stanowisko w sprawie proby zatrucia mnie, co wlasciwie jest proba zabojstwa. W razie dalszej roznicy zdan stosuje argument istynktowny, jak to zwierze w sytuacji zagrozenia zycia i zdrowia zapedzone w slepy zaulek. Dziekuje za uwage, skargi przyjmuje w piatki od 13 do 15. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leon@klo Re: wózki przeszkadzają, a co z palaczami??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 17:22 punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia tj palenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yomabot Niepalacy walczcie z barbarzynstwem palaczy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.11.05, 17:28 Niepalacy ludzie w Polsce powinni glosno domagac sie ZAKAZU palenia w miejscach publicznych. W krajach wysoko rozwinietych tak wlasnie jest. Nikt nie smialby palic w miejscu pracy, restauracji, pubie , na przystanku tramwajowym itp. Na palaczy jest tylko jeden sposob ZAKAZ. Na ich szacunek dla zdrowia i zycia innych ludzi liczyc nie mozna. Argument ,ze co roku umiera na raka pluc mnostwo ludzi, ktorzy sa biernymi palaczami nie dziala na palacych wcale. W zwiazku z tym niepalacy MUSZA walczyc o swoje prawa. Jesli w samolocie niepalacy moze wytrzymac bez papierosa 9 godzin to dlaczego musi truc ten swoj leb czekajac na tramwaj, a co gorsze dlaczego musi truc innych ? Odpowiedz Link Zgłoś
leni_wa POWINNO BYC ZABRONIONE W MIEJSCACH PUBLICZNYCH! 17.11.05, 17:31 do szalu mnie doprowadza palacy na przystanku. ale najbardziej mnie denerwuja osoby palace na ulicy. idzie sie za takim osobnikiem i trzeba wdychac ten smrod. nie wystarczy palacza wyprzedzic, bo przeciez za chwile pojawi sie nowy. albo paleni w pociagch. jestem w 6m-cu ciazy, ostatnio jechalam pociagiem, w ktorym nie bylo ani jednego wagonu dla niepalacych. ja i moje dziecko bylismy skazani na podtruwanie! skandal!!! Odpowiedz Link Zgłoś
amoniak2 Re: wózki przeszkadzają, a co z palaczami??? 23.11.05, 12:06 Smrodki papierosowe są obrzydliwe. Nie znoszę kiedy smrodkotwórcy smrodzą na przystankach- zakazać palenia w miejcach publicznych! Palenie jest oznaką słabości Odpowiedz Link Zgłoś