feminasapiens
08.12.05, 12:06
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3054899.html
Wiem, że w temacie odmienności sexualnych poznaliśmy już chyba wszystkie
opinie i poglądy, ale co tam - jeszcze ja dorzucę swój kamyczek.
Jezeli w cywilizowanym świecie odmienności seksualne (w tym homoseksualne) są
traktowane normalnie, na równi z innymi - gwarantuje to większość
konstytucji, w tym nasza - to dlaczego jeżeli kogoś nazwiemy homoseksualistą
(patrz: link powyżej) to jest to traktowane jak obraza. Jakaś nielogiczność
tu się pojawia.
I jeszcze jeden paradoks.
W świecie (w Polsce też) obserwujemy masowy spadek liczebności małżeństw.
Coraz więcej ludzi żyje w konkubinacie ("po co nam papierek/ślub"), natomiast
w środowiskach homoseksualnych tendencja jest zupełnie odwrotna.
Geje/lesbijki dążą do ślubów, walczą o to namiętnie (vide - chociażby rodzime
parady równości).
Wydaje mi się, że człowiek w swej naturze jest po prostu przekorny.
Albo sam nie wie czego chce. Jak to mówią "jestem za, a nawet przeciw".
Uwagi:
- mam otwarty światopogląd (kocham ludzi za to że są różni a nie tacy sami)
- uwielbiam Robbiego Williamsa (bez względu na jego orientację sex.)