bloczek4 09.12.05, 15:55 Oczywiście powodów można wymienić znacznie więcej, ale poprzestanę na najważniejszych: 1.Robespierre 2.Lenin 3.Stalin 4.Hitler 5.Mao 6.Kim Ir Sen 7.Pol Pot 8.Saddam Husain Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marysia75 Re: 8 powodów dla których boję się laickiego pańs 09.12.05, 16:05 bloczek4 napisał: > Oczywiście powodów można wymienić znacznie więcej, ale poprzestanę na > najważniejszych: > 1.Robespierre > 2.Lenin > 3.Stalin > 4.Hitler > 5.Mao > 6.Kim Ir Sen > 7.Pol Pot > 8.Saddam Husain A wyznaniowego sie nie boisz? Lista bylaby troche dluzsza:) Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Racjonaliści w ciągu kilkudziesieciu lat dokonali 09.12.05, 16:10 zbrodni, jakich kilkadziesiąt tysięcy lat poprzedzajacego racjonalizm Ciemnogród nie dał rady. Nazizm i komunizm były laickie i nowoczesne Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Racjonaliści w ciągu kilkudziesieciu lat doko 09.12.05, 16:15 > Nazizm i komunizm były laickie i nowoczesne Chyba nie do końca: www.god-forum.co.za/boeke/channeling/hitler/HitlerGottMitUns.gif Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Nazizm był bardzo nowoczesny i postępowy... 09.12.05, 16:23 I zwalczał wszelkie przesądy, głównie moralne. Co mu nie przeszkadzało tworzyć wokół siebie własnej "religii" opartej na mitach starogermańskich, głownie wokół SS, który miał być rodzajem nazistowskiego zakonu. Samo użycie słowa bóg wyjetego z kontekstów nic nie znaczy Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Nazizm był bardzo nowoczesny i postępowy... 09.12.05, 16:32 Czy oni też są wyjęci z kontekstu? www.gospelgrace.com/romancatholicism/VaticanandNazis.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Oczywiście. Wymień państwa, które w 1933 roku 09.12.05, 16:37 nie utrzymywały stosunków dyplomatycznych z Niemcami. Każde z nich podpisywały umowy miedzynarodowe na takich spotkaniach i znajdziesz podobne zdjecia z premierami wszystkich państw europejskich. Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Oczywiście. Wymień państwa, które w 1933 roku 09.12.05, 16:40 > nie utrzymywały stosunków dyplomatycznych z Niemcami. > podpisywały umowy miedzynarodowe Pierwsze zdanie jest sprzeczne z drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 O czym świadczy zdjęcie premiera Wielkiej Brytanii 09.12.05, 16:43 z Hitlerem na spotkaniu dyplomatycznym? Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: O czym świadczy zdjęcie premiera Wielkiej Bry 09.12.05, 16:46 Jeżeli podpisuje jakąś umowę, to znaczy że utrzymuje stosunki dyplomatyczne z Niemcami. Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: A które kraje w '33 NIE utrzymywały? 09.12.05, 16:55 A co to zmienia? Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Że ani premier GB ani kardynał nie byli nazis 09.12.05, 17:02 Albo, że ani premier GB ani kardynał nie zerwali stosunków dyplomatycznych z Niemcami. Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: No i? 09.12.05, 17:11 Czy państwa laickie (np. PRL) podpisują konkordat? Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 A wiesz, co to konkordat? 09.12.05, 17:16 Umowa międzypaństwowa regulująca stosunki między jakimś państwem a Watykanem. Ani mniej, ani więcej. Możesz odwołać sie do kompromitujacych Kosciół treści zawartych w tym akcie prawa międzynarodowego, ale nie do faktu jego zawarcia jako kompromitującej przesłanki Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: A wiesz, co to konkordat? 09.12.05, 17:24 No dobra, w tekście tego konkordatu było napisane: "Nie lubimy się wzajemnie. I to jak! Brrrrr..." Odpowiedz Link Zgłoś
zdrowy_dystans Laicyzm to nie czarna, czy czerwona inkwizycja. 09.12.05, 21:13 dajmy na to: Francja jest panstwem laickim. Oznacza to, ze muzulmanie maja swoje meczety, media, szkoly, instytuty i wystepy uliczne. Nie oznacza to, ze szkola publiczna, czy urzad panstwowy to meczet. Nie oznacza to, ze w szkole publicznej nie wolno glosic np. nauki o ewolucji, bo "nie pasuje" do Koranu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Racjonaliści w ciągu kilkudziesieciu lat doko IP: *.chello.pl 09.12.05, 16:35 nancyboy napisał: > > Nazizm i komunizm były laickie i nowoczesne > Chyba nie do końca "Do końca" to żadnego nie da się ustroju stworzyć. To, że ktoś /tu:Hitler/ wykorzystywał dla swojej propagandy może swiadczyć za znaczeniem wiary w Boga, a nie przeciw Bogu. Gdyby naziści i komuniści utrzymali władzę, tp sprawa wyglądałaby inaczej. To, ze zawładnęli Boga dla swoich celów, świadczy o "zdolnościach propagandowych" i docenieniu Jego znaczenia w życiu ludzi. Ludzie tęsknią do Boga, nawet, gdy źle czynią i w Niego nie wierzą. Upadli, przegrali. Bóg nie był z nimi, gdy czynili zło. Bo oni nie byli z Bogiem Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Racjonaliści w ciągu kilkudziesieciu lat doko 09.12.05, 16:37 > To, że ktoś /tu:Hitler/ wykorzystywał dla swojej propagandy może swiadczyć za > znaczeniem wiary w Boga Tu chyba nienajlepiej świadczy o tych, którzy w Boga wierzą... Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 To nic nie mówi o wierzących, tylko o Hitlerze 09.12.05, 16:40 Uprawiasz agitkę na poziomie zebrania komsomołu Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: To nic nie mówi o wierzących, tylko o Hitlerz 09.12.05, 16:41 A do czego namawiam? Pytam z ciekawości. Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Do utozsamiania Koscioła z nazizmem. 09.12.05, 16:46 Cały czas do tego pijesz Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Do utozsamiania Koscioła z nazizmem. 09.12.05, 16:49 Ze zdania "III Rzesza nie była państwem laickim" wynika według Ciebie zdanie "Kościół równa się nazizm"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Racjonaliści w ciągu kilkudziesieciu lat doko IP: *.chello.pl 09.12.05, 16:43 nancyboy napisał: > > To, że ktoś /tu:Hitler/ wykorzystywał dla swojej propagandy może swiadczy > ć za > > znaczeniem wiary w Boga > Tu chyba nienajlepiej świadczy o tych, którzy w Boga wierzą... Przyznaję, nie rozumiem, o co Ci chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Racjonaliści w ciągu kilkudziesieciu lat doko 09.12.05, 16:45 Mówisz, że Hitler wykorzystał wiarę w Boga, do propagowania swoich idei. I że to mu pomogło. Czyli ludziom wierzącym w Boga spodobały się te idee. Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Jeżeli napis na wojskowym pasie, który był częścią 09.12.05, 16:51 niemieckiej tradycji militarnej dłuższej niż panowanie Hitlera jest dla ciebie podstawą do kwestionowania laickości nazizmu to nie ma o czym gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Jeżeli napis na wojskowym pasie, który był cz 09.12.05, 16:53 Podstawą może nie, ale argumentem jest - gdyby państwo było laickie, napis by zmnieniono/usunięto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Jeżeli napis na wojskowym pasie, który był cz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 10:43 W 1943 czy 1944 w Armii Czerwonej przywrócono pagony na ramionach jako oznaczenie rangi wojskowej. Wcześniej pagonów (po Rewolucji) nie było, bo skrytykowano je jednoznacznie jako relikt Caratu, objaw arystokratyczności i postawy ogólnie kontrrewolucyjnej, co jak wiadomo, podlegał karze kapitalnej. Pytanie: czy ZSRR przestało być anty-monarchicznym państwem komunistycznym poprzez _przywrócenie_ (akt woli znacznie silniejszy niż niedziałanie, np. pozostawienie jakiegoś elementu munduru) carskich pagonów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Racjonaliści w ciągu kilkudziesieciu lat doko IP: *.chello.pl 09.12.05, 16:56 nancyboy napisał: > Mówisz, że Hitler wykorzystał wiarę w Boga, do propagowania swoich idei. > I że to mu pomogło. > Czyli ludziom wierzącym w Boga spodobały się te idee. Piszę chaotycznie to prawda. ale piszę, ze upadli, przegrali, mimo hasła propandowego Z Bogiem w roli głownej Gdyby wygrali, mogłoby to świadczyć, że Bóg był z nimi To naziści wykorzystywali idee Boga dla zwoich celow Czytasz odwrotnie niż piszę, albo pisze odwrotnie niż czytasz Tez na szybko, bo czas ucieka nancyboy napisał: > > Nazizm i komunizm były laickie i nowoczesne > Chyba nie do końca "Do końca" to żadnego nie da się ustroju stworzyć. To, że ktoś /tu:Hitler/ wykorzystywał dla swojej propagandy może swiadczyć za znaczeniem wiary w Boga, a nie przeciw Bogu. Gdyby naziści i komuniści utrzymali władzę, tp sprawa wyglądałaby inaczej. To, ze zawładnęli Boga dla swoich celów, świadczy o "zdolnościach propagandowych" i docenieniu Jego znaczenia w życiu ludzi. Ludzie tęsknią do Boga, nawet, gdy źle czynią i w Niego nie wierzą. Upadli, przegrali. Bóg nie był z nimi, gdy czynili zło. Bo oni nie byli z Bogiem Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Racjonaliści w ciągu kilkudziesieciu lat doko 09.12.05, 16:59 > To naziści wykorzystywali idee Boga dla zwoich celow Przecież nie napisałem, że to nieprawda. Napisałem tylko, że to nienajlepiej o wierzących świadczy. > Gdyby wygrali, mogłoby to świadczyć, że Bóg był z nimi Ale przez parę lat wygrywali, to może wtedy Bóg był z nimi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Racjonaliści w ciągu kilkudziesieciu lat doko IP: *.chello.pl 09.12.05, 17:14 > > Gdyby wygrali, mogłoby to świadczyć, że Bóg był z nimi > Ale przez parę lat wygrywali, to może wtedy Bóg był z nimi? Ty to wiesz, bo ja nie. Po ludzku sądząc, to chyba nie był skoro przegrali. Nie mam wykształcenia teologicznego. Tak po mojemu, to Bóg jest zawsze z pojedyńczym człowiekiem, a ludźmi złączonymi celami Bogu niemiłymi, Bóg nie jest. Choć to niby ci sami ludzie. Mnie jako człowieka kocha, ale jako trybika w maszynerii np. partii anty- dajmy na to- chrześcijańskiej, to już chyba nie kocha za bardzo. Dał wolną wolę, ale nie swawolę Da sie to zrozumieć, co piszę? Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Racjonaliści w ciągu kilkudziesieciu lat doko 09.12.05, 17:30 Da się zrozumieć. Zgodzić się nie da :-) A z trochę innej beczki - kiedy Watykan organizował krucjaty i palenie na stosie. Czy Bóg był z nimi? A może Watykan był wtedy laickim państwem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: Racjonaliści w ciągu kilkudziesieciu lat doko IP: *.chello.pl 09.12.05, 17:46 nancyboy napisał: > A z trochę innej beczki - kiedy Watykan organizował krucjaty i palenie na stosi > e. > Czy Bóg był z nimi? A może Watykan był wtedy laickim państwem? powtarzam to nie do mnie te pytania, nie jestem teoretykiem KK, lecz marnym praktykiem Według mnie i wtedy Bóg był z nimi, co nie ozmacza, że się zachwycał ich dziełem. Nie mnie sądzić o Bogu. Ludzie są grzeszni to wiemy. Im kto wyżej to jego odpowiedzialność większa, a kara za grzechy wyższa. Tak sobie główkuję. Mentalność ludzi zmienia się. My mamy szerszy osąd rzeczy, oni kierowali się innymi przesłankami. Czy ich sądzić za to, że nie znali pojęcia ekumenizmi, tolerancja, humanitaryzm? Ich widzenie świata, nie chcę ich obrażać, było węższe. Nie powinno przykładać się miary, jaką mierzymy uczynki człowieka współczesnego, może humanisty, do mierzenia uczynków człowieka z wiekow średnich. Tego nie wolno zestawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: Racjonaliści w ciągu kilkudziesieciu lat doko 09.12.05, 17:54 > Według mnie i wtedy Bóg był z nimi, co nie ozmacza, że się zachwycał ich > dziełem. No właśnie. Z tego wynika jasno, że państwo katolickie też niczego dobrego nie gwarantuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Racjonaliści w ciągu kilkudziesieciu lat doko 09.12.05, 18:24 A znasz jakies katolickie panstwo? bo ja tylko Watykan. I jest tam doprawdy super-byłam,widzialam, naprawde bardzo pokojowe,miedzynarodowe panstewko, wszyscy się znaja i sa dla siebie bardzo otwarci i mili. jakby wszystkie panstwa takie byly to mielibysmy niebo na ziemi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Racjonaliści w ciągu kilkudziesieciu lat doko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 10:48 > A z trochę innej beczki - kiedy Watykan organizował krucjaty i palenie na stosi > e. > Czy Bóg był z nimi? A może Watykan był wtedy laickim państwem? Krucjaty organizowało Państwo Kościelne. Myk polega na tym, iż od VIII wieku do epoki napoleońskiej jedna osoba: papież czyli głowa kościoła, miała jednocześnie własne królestwo - świeckie - w którm panowała jako król. Coś jak król Anglii (od anglikanizmu) a rebours. Jedna osoba - dwie funkcje. Papież oczywista popierał akcje monarchów np. Francji, ogłaszanych pod hasłem "obrony wiary" (wiadomo, że chodziło o zmniejszenie przeludnienia wśród feudałów i rozdzielenie wśród rycerstwa nowych ziem... taki odpowiednik szlacheckiego 20-% bezrobocia :)), ale jeśli brał w nich udział zbrojnie, to jako król Państwa Kościelnego. Wydaje mi się, że w większości krucjat udziału nie brał, ograniczając się do ich poparcia ideologicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Racjonaliści w ciągu kilkudziesieciu lat doko 09.12.05, 20:13 Gość portalu: ferment napisał(a): Ty to wiesz, bo ja nie. Po ludzku sądząc, to chyba nie był skoro przegrali. Nie mam wykształcenia teologicznego. Tak po mojemu, to Bóg jest zawsze z pojedyńczym człowiekiem, a ludźmi złączonym i celami Bogu niemiłymi, Bóg nie jest. Choć to niby ci sami ludzie. Mnie jako człowieka kocha, ale jako trybika w maszynerii np. partii anty- dajmy na to- chrześcijańskiej, to już chyba nie kocha za bardzo. Dał wolną wolę, ale nie swawolę Masz rację - Bóg raczej jest z człowiekiem postępującym słusznie, niż z ludźmi postępującymi niesłusznie. Jednakże prędzej nie zważa "na grzechy nasze", niż patyrzy na "wiarę Swojego Kościoła". I dlatego powinniśmy jako wspólnota starać się o Jego łaskę... A nawet zabiegać o Jego łaskę wobec konkretnych osób. bloczek4 napisał: > Pogadajmy o bushowskim Południu Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Tego jednego nie sposób niektórym wyjaśnić... 09.12.05, 20:35 Że problem wolnej woli to nie tyle sprawa indywidualnej wolności, tylko indywidualnej odpowiedzialności Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Tego jednego nie sposób niektórym wyjaśnić... 09.12.05, 20:37 Poniekąd... Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: 8 powodów dla których boję się laickiego pańs 09.12.05, 16:47 bloczek4 napisał: > Oczywiście powodów można wymienić znacznie więcej, ale poprzestanę na > najważniejszych: > 1.Robespierre > 2.Lenin > 3.Stalin > 4.Hitler > 5.Mao > 6.Kim Ir Sen > 7.Pol Pot > 8.Saddam Husain Niby prawda, ale podejrzewam, że chodzi nie tyle o "państwo laickie", ile o "państwo antyreligijne"... Lub może ścilej - o budowanie nowej "religii". Niektóre z podanych przez Ciebie postaci (a przynajmniej jedna - Saddam) porzuciły laickość na rzecz "starej" religii. Jestem w stanie wyobrazić sobie z grubsza "laickie" państwo, w którym każda religia może w miarę spokojnie egzystować. Vide - XVI-wieczna Polska (toutes proportions gardées) i współczesne Stany Zjednoczone. Ale obawiam się, że może być to stan z definicji nietrwały :-( Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: USA laickie? :))) Tom się uśmiał ;D 09.12.05, 17:10 To się nie śmiej! Z faktu, że przysięga się na Biblię, a nie na Koran lub "Krótki kurs..." niewiele wynika. Religie przez państwo (i znaczną część społeczeństwa - przy najmniej w Nowej Anglii) traktowane są w miarę jednakowo... Pół roku po 09/11 dziwiliśmy się z kumplem, że tylko jednostki w turbanach (w tym Sikhowie!) spotkały się z agresją "chrześcijańskiej większości". Ale w sumie - może to zwykła gnuśność? Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Nowa Anglia to trochę Europa. 09.12.05, 17:22 Pogadajmy o bushowskim Południu Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Nowa Anglia to trochę Europa. 09.12.05, 18:43 bloczek4 napisał: > Pogadajmy o bushowskim Południu Jesusland vs. United States of Canada? Do tej pory zarówno władza publiczna, jak i prywatne osoby nie miały wątpliwości co można głosić, a co nie... A samo zachowanie ludzi z NE wskazywało, że to Europejczycy... Rozumiem, że w Arizonie nie byłem, ale... W sunie, gdybym miał wybierać, to byłbym bliżej "reformistom", niż "tradycjonalistom". Ale jakby nie było TV... Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Przy chrześcijańskiej retoryce politycznej by USA 09.12.05, 18:51 ...Rydzyk to pętak Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Przy chrześcijańskiej retoryce politycznej by 09.12.05, 19:03 I owszem.... Bo ja - w przeciwieństwie do Rydzyka - słucham tak RM, jak innych katolickich radiostacji (tych drugich w sumie częściej...). Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Gdyby jakiś lokalny polityk z USA przemówił 09.12.05, 19:09 ...w naszych madiach, to by się okazało, że Marek Jurek to ateista i komuch Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Być może... 09.12.05, 19:57 Problem w sposobie odbioru... Wysłuchałem 2 dni temu nagrania kazania z jakiegoś zboru w Giżycku (nagranie z począku kwietnia). Rzadki seans - jeśli nie nieanawiści to - wrogości. Lekko skrywanej... Na zebraniach konserwatynych republikanów z południa widziałbym raczej modlitwę za grzeszników (choś w sumie pewności nie mam, bom tylko relacje widział...). Jakby nie patrzeć, to w USA więcej widziałem "ekumenizmu" niż w Europie wschodniej. Imigranci katoliccy w USA jakoś tak łatwiej kłaniają się żydowskim niż w Europie... Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Wyobraź sobie relację GW z zebrania partyjnego 09.12.05, 20:06 ...rozpoczynanego modlitwą w Polsce. Albo podobną scenę na lekcji biolgii. Albo równoprawne traktowanie w programie nauczania kreacjonizmu z darwinizmem. Kilka forów by miało uzywanie miesiacami Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: Wyobraź sobie relację GW z zebrania partyjneg 09.12.05, 20:44 bloczek4 napisał: > ...rozpoczynanego modlitwą w Polsce. Albo podobną scenę na lekcji biolgii. Albo > równoprawne traktowanie w programie nauczania kreacjonizmu z darwinizmem. Kilka > forów by miało uzywanie miesiacami A niech się rozpoczynają! W szkołach katolickich to chyba normalne? "Błogosławieni jesteście, kiedy inni.." Darwinizm niejedno ma imię... Sugeruę np. porównanie poglądów Matoo Kimury i Stephena Goulda... Niech się ludzie śmieją z cudzych poglądów. Ich wola. Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 To w kontekscie religijności Polski i laicyzmu USA 09.12.05, 20:52 Wczoraj usiłowałem tu rozmawiać o tym, ze państwowy laicyzm jest w skali świata eksperymentem bardzo odosobnionym, ale zostałem zgadany pobocznymi tematami... Odpowiedz Link Zgłoś
supaari Re: To w kontekscie religijności Polski i laicyzm 09.12.05, 21:13 bloczek4 napisał: > Wczoraj usiłowałem tu rozmawiać o tym, ze państwowy laicyzm jest w skali świata > eksperymentem bardzo odosobnionym, ale zostałem zgadany pobocznymi tematami... Moim zdaniem jest. Bardziej powszechne jest wykotrzystywanie odczuć religijnych w celach politycznych. Najgorsze efekty - z definicji!!! - daje to w nowych religiach (polpotyzm, maoizm, kimizm). Wybacz, że nie zajrzałem wczoraj na Twoje forum. Nadmiar takich i owakich "obowiązków"... Rozumiesz.... Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Zresztą państwo i społeczeństwo to nie to samo... 09.12.05, 17:26 PRL tego najlepszym przykładem Odpowiedz Link Zgłoś
markus.kembi Re: 8 powodów dla których boję się laickiego pańs 09.12.05, 17:29 A co ma wspólnego Saddam Husajn z państwem laickim? Czy chodzi ci o tego samego Husajna, który zmienił flagę Iraku dopisując na niej słowa "Allah Akbar"? Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Chodzi mi o laickego koniunkturalistę Saddama 09.12.05, 17:36 Husajna, który pod koniec rządów, kiedy zaczęło mu się palić pod tyłkiem usiłował upiec na islamizmie swoją pieczeń. Partia BAAS zaś była tworem laickim, podobnie jak struktury państwowe Iraku Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 A żeby powiedzieć jeszcze jaśniej: 09.12.05, 17:40 proislamskie gesty Saddama pod koniec panowania były raczej zwrócone na użytek arabskiej zagranicy niż dla współobywateli. Ich nie musiał uwodzić, starczyło, że trzymał ich za mordę Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 I właśnie m.in. dlatego 09.12.05, 17:30 jestem zwolennikiem laickiego państwa. Przynajmniej dwie pierwsze postacie powinny być jednoznacznie pozytywne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: I właśnie m.in. dlatego IP: *.chello.pl 09.12.05, 17:49 abaddon_696 napisał: > jestem zwolennikiem laickiego państwa. Przynajmniej dwie pierwsze postacie > powinny być jednoznacznie pozytywne. Wybacz, ale nie rozumiem o czym piszesz. Dwie postacie to może pre- zydent i- mier ale sformułowanie: powinny być jednoznacznie pozytywne jest dla mnie zupelnie niejasne proszę o wyjaśnienie Odpowiedz Link Zgłoś
nancyboy Re: I właśnie m.in. dlatego 09.12.05, 17:52 Ja chyba zrozumiałem... 2 pierwsze postacie z listy: 1.Robespierre 2.Lenin Odpowiedz Link Zgłoś
abaddon_696 Re: I właśnie m.in. dlatego 09.12.05, 17:59 > Wybacz, ale nie rozumiem o czym piszesz. Dwie postacie to może pre- zydent i- m > ier Nie. Nancyboy zrozumiał prawidłowo, możesz i Ty:) > ale sformułowanie: powinny być jednoznacznie pozytywne jest dla mnie zupelnie > niejasne > > proszę o wyjaśnienie OK, tu zadziałał mój subiektywizm, ale mimo wszystko zestawianie Robespierre'a i Lenina obok Pol Pota, Hitlera czy Stalina to mocne przegięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Właśnie dlatego się boję. 09.12.05, 18:08 Że gotów jesteś powitać z otwartymi ramionami nowego Robespierre'a lub innego Lenina. I że takich jest więcej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ferment Re: I właśnie m.in. dlatego IP: *.chello.pl 09.12.05, 18:34 abaddon_696 napisał: > > Wybacz, ale nie rozumiem o czym piszesz. Dwie postacie to może pre- zyden > t i- > m > > ier > > Nie. Nancyboy zrozumiał prawidłowo, możesz i Ty:) Dzięki, że mogę. bo nie modłem pojąć. Też nie pojmuję, ale cieszę się, że mi wolno > > > ale sformułowanie: powinny być jednoznacznie pozytywne jest dla mnie zupe > lnie > > niejasne > > > > proszę o wyjaśnienie > > OK, tu zadziałał mój subiektywizm ale mimo wszystko zestawianie Robespierre'a > i Lenina obok Pol Pota, Hitlera czy Stalina to mocne przegięcie. Ja mam coś do tego? czy już mi wyjaśniłeś? wszystko? to dziękuję, szkoda, ze nie jestem tak mądry jak Nancyboy ale będę się starać Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Wszyscy oni są z eropejskich, oświeceniowych idei 09.12.05, 17:53 Wszyscy chceli stworzyć Nowego, Wyzwolonego Człowieka :) Odpowiedz Link Zgłoś
mala.mi74 Re: Wszyscy oni są z eropejskich, oświeceniowych 09.12.05, 18:56 bloczek4 napisał: > Wszyscy chceli stworzyć Nowego, Wyzwolonego Człowieka :) i stworzyli potwora... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Antyantek Tam, gdzie jego miejsce: w piekle IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 23:13 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scept89 Hemingway? IP: *.dsl.sndg02.pacbell.net 11.12.05, 09:41 Poczytaj "Komu bije dzwon". Dowiesz sie czegos o milosierdziu falangistow i "Caudillo de España por la gracia de Dios". Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Co do historii większe zaufanie mam do historyków 11.12.05, 10:59 ...niż do beletrystów. W sprawie hiszpańskiej wojny domowej największe zaufanie mam zaś do wsólczesnych historyków hiszpańskich. I z tego, co można od nich się dowiedzieć, to to, że nie było w tej wojnie "tych dobrych". Jak to na wojnach bywa, zwłaszcza domowych. Republikanie mieli na rękach krew nie jednej rzezi. Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 "beletrystyka" 11.12.05, 11:29 bloczek4 napisał: > ...niż do beletrystów. W sprawie hiszpańskiej wojny domowej największe zaufanie > mam zaś do wsólczesnych historyków hiszpańskich. I co, twierdza owi historycy ze falangisci kodeksu rycerskiego sie trzymali? >I z tego, co można od nich się dowiedzieć, to to, że nie było w tej wojnie >"tych dobrych" Tu nie chodzi czy Republikanie byli dobrzy (ilosc wybitych duchownych mozesz sobie znalesc na linku w wikipedi ponizej) czy nie jedynie o wykazanie iz katolicyzm przed skrajnym zezwierzeceniem nie chroni, i to nie gdzies tam w sredniowieczu tylko 70 lat temu w Europie. Nie jestes tez chyba tez na tyle naiwny aby sadzic ze spora czesc rozstrzelanych przez obie strony popelnila cokolwiek czyn mogacy byc podstawa tegoz rozstrzelania. Zwykli to czesto byli cywile co obdarzali wieksza sympatia druga strone albo chocby mieli nieszczescie byc z kims tam spokrewnieni. Patrz: en.wikipedia.org/wiki/Spanish_Civil_War Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: Hemingway? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 11:02 Przeczytaj Guya Sayera i jego "zapomnianego żołnierza" (autobiografia). Dowiesz się, że Wehrmacht walczył tylko z żołnierzami innych armii, honorowo, wykonywali tylko rozkazy, lecz serca mieli przepełnione sympatią do cywilów, a w zasadzie to z Niemców byli tam tylko oficerowie, cała reszta to Francuzi, Belgowie i Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 A ci oficerowie to ofiarni Kulturtragerzy, niosący 11.12.05, 11:16 cywilizcję Zachodu na wschodnią dzicz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: A ci oficerowie to ofiarni Kulturtragerzy, ni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.05, 12:56 Również i taka interpretacja wspomnień Sayera (trudno go posądzać o próbę usprawiedliwiania się... był Francuzem i w dodatku ochotnikiem do elitarnej dywizji "panzergrenadierów" Gross Deutschland.) byłaby możliwa :))) Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 "Misyjność" była wpisana w kulturę niemiecką 11.12.05, 13:00 ...długo przed Hitlerem i została wpisana w nazistowską ideolkę na jednym z pierwszych miejsc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.S.J. Re: "Misyjność" była wpisana w kulturę niemiecką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.05, 13:13 Jak pisałem, Sayer był Francuzem, a nie Niemcem, i chyba nie wstąpił do Gross Deutschland niesiony posłannictwem szerzenia 1000-letniej Rzeszy wśród ciemnych mas na wschodzie. Natomiast mniej czy bardziej, ale hasłom III Rzeszy dał się uwieść, skoro zgłosił się na ochotnika na front wschodni. Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Francuzi i Anglicy nie byli podludźmi... 11.12.05, 13:52 Wyższość narodu niemieckiego była co prawda oczywiste, ale Hitler uznał, że stanowią wspólny pień kulturowy, który przeciwstawił barbarzyństwu pleniącemu się u granic a i w samej PRAWDZIWEJ EUROPIE Odpowiedz Link Zgłoś
scept89 Re: Hemingway? 11.12.05, 11:39 Alez ja nie mam watpliwosci ze kazdy kto walczyl po jakiejs stronie opisuje zdarzenia z wlasnej perspektywy. Jesli jednak o pana H. chodzi to musisz przyznac ze jego dziela wytrzymaly probe czasu (nie mowiac o Noblu) i o ile mi wiadomo nikt sensowny nie twierdzi i utrzymuje ze "Komu bje dzwon" to jest jakas wybielajaca falszywka nie majaca punktow stycznych z rzeczywistoscia poza geograficznymi nazwami. Nie chcesz H. to poczytaj tutaj: en.wikipedia.org/wiki/Spanish_Civil_War Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 Kilka uwag do pana H. 11.12.05, 12:36 Ani "Komu bije dzwon" ani inne jego powieści raczej nie były freskami pokazującymi szeroką panoramę zdarzeń w które uwikłani zostali jego bohaterowie. Nie sądzę, by ta ksiąka została choć w jednym procencie inaczej napisana, gdyby jej bohater walczył po drugiej stronie. Na tym polega jej uniwersalizm, bo skupia się na idywidualnym losie, indywidualnych wyborach i indywidualnych, prywatnych, wręcz intymnych dramatach. Można ja przenieść w dowolny czas i miejsce. A co do nieśmiertelności dzieła Hemingwaya to pozwolę sobie mieć wątpliwości, podobnie jak dzieł innych laureatów nagród literackich przyznawanych wszak każda w swoim czasie i w ówczesnym kontekście jeżeli nawet nie politycznym, to kulturowym, który to kontekst można z czystym sumieniem nazwać modą Intelektualne mody są równie nietrwałe jak obowiazujący akurat krój i kolor kiecek. Hemingwayowskie pomieszanie skauta i macho trochę dzis jednak smieszy Odpowiedz Link Zgłoś
b-beagle a ja boję się fanatyków 11.12.05, 11:41 A ja boję się przede wszystkim wszekich fanatyków. Nie ważne czy wierzą w Boga w gruszkę czy w komunizm. Zawsze są tak samo niebezpieczni. Odpowiedz Link Zgłoś
bloczek4 I słusznie. 11.12.05, 12:03 Ten wątek ma jedynie służyć rozmowie o tym, że nie ma na świecie takich idei, z których nie da się wyprowadzić uzasadnienia dla zbrodni. Zwłaszcza zaś, ze nie ma sensu opisywania religii przez pryzmat zbrodni popełnionych w jej imieniu w historii, gdy ma się świadomość, co w ciągu jednego stulecia dokonali ludzie swój światopogląd wywodzący z Oswiecenia. I to tyle Odpowiedz Link Zgłoś