Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji...

22.12.05, 11:58
Witam!
Jestem z moja dziewczyna od 3 miesięcy. Na drugi dzien swiąt zaprosiła mnie
do siebie. Jednak wczoraj...powiedziałem jej przez telefon,ze moj dobry
kolega jest gejem. Powiedziała,ze jest zszokowana,ze czuje do mnie wstręt(!).
Oczywiste jest,ze jak sam sie o tym dowiedziałem,tzn o tym koledze z miesiac
temu to sam sie kiepsko czułem,bo najpierw nawiazywałem z nim stosunki nie
znajac jego oroentacji. I dlatego nie chciałem mowic dziewczynie,zeby jej nie
martwic. Oczywiscte jest,ze nic mnie ztym chłopakiem nie łączy.
Ale moja dziewczyna powiedziała,ze ja zawiodłem,ze to stawia pod znakiem
zapytania moj przyjazd, i ze to jest chore! I zaczeła na mnie krzyczec i
wogole.

Czy ona jest chora z nietolerancji,ona mnie rozczarawała swoja reakcja. Czy
nie tragizuje? Jakby nawet nie weszła w moja sytuacje-jak ja sie wtedy
czułem,gdy sie doweidziałem?
Teraz nawet sypie takie teskty,ze może sie spotkam z kolega i damy sobie
misia i sie do siebie poprzytulamy!- bardzo miła jest,nie?
Zada oczywiscie zebym zerwał te znajopmosc jak najszybciej. Czy to nie jest
autorytarny,apodyktyczny ton dziewczyny?Jak to o niej świadczy?
Czy tez moze to ze mna jest cos nie tak,ze chciałęm ja uchronic od tego i tez
nie chciałem zranic kolegi,który mi zaufał.

Pomożcie!

Jesli macie jeszcze jakies pytania,to chętnie na nie odpowiem.

    • crax Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... 22.12.05, 13:20
      Przykro mi, ale reakcja twojej dziewczyny swiadczy o jej skrajnym prymitywizmie
      i niewiedzy. Wg mnie powinieneś zakończyć ten związek. A co będzie, jeśli
      następnym razem nie spodoba jej się kolejny z twoich przyjaciół, bo np. jest
      ateistą bądź nie-katolikem? Zastanów sie nad tym.
      • derek123 Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... 22.12.05, 20:39
        crax napisał:

        > Przykro mi, ale reakcja twojej dziewczyny swiadczy o jej skrajnym
        prymitywizmie
        >
        > i niewiedzy.

        Mniej więcej jej tak powiedziałem.I teraz sie do niej nie odzywam,bo mnie mocno
        rozczarowała i zdenerwowała

    • kamajkore Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... 22.12.05, 13:27
      No to może wymień zarządaj żeby zerwała kontakty z kilkoma swoimi
      przyjaciółkami, bo np. Jolka jest piegowata, Baśka gruba i ma krzywe nogi a
      Kaśka brzydka i głupia... no nie mówiąc o wszystkich jej kolegach - przecież
      mogą się do niej przytulać!
      Rządzić chce tobą i tyle.
      • derek123 Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... 22.12.05, 20:43
        kamajkore napisała:

        > No to może wymień zarządaj żeby zerwała kontakty z kilkoma swoimi
        > przyjaciółkami, bo np. Jolka jest piegowata, Baśka gruba i ma krzywe nogi a
        > Kaśka brzydka i głupia... no nie mówiąc o wszystkich jej kolegach - przecież
        > mogą się do niej przytulać!
        > Rządzić chce tobą i tyle.

        Zgadzam sie!
    • Gość: to Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... IP: *.pools.arcor-ip.net 22.12.05, 13:38
      Przez 3 miesiace nie rozmawialicie na tematy ktore w mediach wywoluja tyle
      szumu ostatnio? :-)))))))))) to o czym wy wogole gadacie?? Zawsze wydawalo mi
      sie ze ludzie moga powiedziec ze sa ze soba wtedy gdy stwierdyaja ze pasuja do
      siebie:-))))
    • markus.kembi Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... 22.12.05, 17:04
      derek123 napisał:

      > Witam!
      > (...) Powiedziała,ze jest zszokowana,ze czuje do mnie wstręt(!).
      > (...) najpierw nawiazywałem z nim stosunki nie znajac jego oroentacji. (...)
      > Ale moja dziewczyna powiedziała,ze ja zawiodłem,ze to stawia pod znakiem
      > zapytania moj przyjazd, i ze to jest chore! I zaczeła na mnie krzyczec i
      > wogole.
      ______________________________________________________________________


      Może źle zrozumiała co miałeś na myśli mówiąc, że "najpierw nawiązałeś z nim
      stosunki"?
    • b-beagle Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... 22.12.05, 17:58
      strasznie głupia koza ta twoja kolezanka
      • derek123 Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... 22.12.05, 20:45
        Nie koleżanka tylko dziewczyna

    • silvya Zerwij z nią !!!!!!! 22.12.05, 18:03
      A pozatym kto to widzial aby mówic takie rzeczy przez telefon????
    • mairki Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... 22.12.05, 18:32
      Jak dzieci, słowo daję
    • yoma Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... 22.12.05, 20:40
      najpierw nawiazywałem z nim stosunki nie
      > znajac jego oroentacji.

      To jak to...?
      • derek123 Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... 22.12.05, 20:53
        Boże!
        Stosunki- w sensie kontakty,znajomość. Nie łapcie mnie za słówka!
        • yoma Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... 22.12.05, 20:54
          ;)
      • Gość: adik Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... IP: *.elpos.net / *.elpos.net 23.12.05, 17:20
        ale trafiłeś na laskę, daj sobie z nia spokój, poznaj nową i nic jej nie mów,
        że Twój kolega jest gejem bo cie zostawi/chyba, że jest blondynką i nie zajarzy
        co to gej/, siema!!!
    • derek123 A najbardziej mnie wkurza to,ze... 22.12.05, 20:46
      gdyby nie daj Bog doszło do zerwania czy czegos,to wyszłoby na to,ze jestem
      gejem,a ja jestem po prostu obronca tolerancji i praw człowieka!
      • yoma Re: A najbardziej mnie wkurza to,ze... 22.12.05, 20:53
        Jeśłi dojdzie do zerwania, a nie jesteś gejem, to znajdziesz następną :)
        • Gość: Thea Re: A najbardziej mnie wkurza to,ze... IP: *.pools.arcor-ip.net 22.12.05, 21:58
          oma napisała:
          > Jeśłi dojdzie do zerwania, a nie jesteś gejem, to znajdziesz następną :)
          ************
          Popieram.

    • margo.pf Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... 23.12.05, 02:34
      Radze zerwac znajomosc z panienka. Ani serca ani rozumu.
    • abaddon_696 Większość radzi, byś zerwał, 23.12.05, 03:18
      a ja powiem tak: jeśli uważasz swoją dziewczynę za wartościową osobę, to
      spróbuj ją przekonać do swoich poglądów. Naprawdę z homofobii da się wyleczyć,
      wbrew pozorom. Z takimi poglądami dziewczę zamieni się w mohera, a to nie
      byłoby zbyt przyjemne.
      Jeśli ją kochasz, to oczywiście nie zrywaj, nawet jeśli poglądów nie zmieni.
      • derek123 Re: Większość radzi, byś zerwał, 23.12.05, 11:11
        Tu taczej chodzi,tak mi się wydaje,ze ona sie boi o mnie.

        Poza tym, wiedz,zdaj sobie sprawę jak mnie rozczarowała swoją reakcją, że teraz
        mam do niej żal, że mnie zabolało,to co o mnie powiedziała-wtedy gdy sie
        uniosła.
        Chcę-mama nadzieję,ze słusznie-aby wiedziała o tym,ze mnie zranila itp.
        • crax Re: Większość radzi, byś zerwał, 23.12.05, 11:22
          Ona nigdy nie zrozumie, że cię zraniła. Ten typ tak ma, niestety :/ Zawsze ma
          rację
          • derek123 Re: Większość radzi, byś zerwał, 23.12.05, 11:51
            Bardzo fajny opis na dole masz:) Skąd to?
            • crax Re: Większość radzi, byś zerwał, 23.12.05, 23:22
              To słowa niemieckiego pisarza Heinricha Bölla, laureata literackiej Nagrody
              Nobla.
        • hedonista.oswiecony Ty się kolego wkręciłeś 24.12.05, 00:34
          Rzuć ją póki nie masz z nią dzieci... Jak nie potrafi zrozumieć innego
          człowieka to niby dlaczego ma Ci być z nią dobrze? Radzę Ci bom starszy i
          niejedno w życiu widziałem.
    • Gość: Raul sprobuj zastrzelic tego dupka, a jak nie trafisz IP: 5.5R* / *.ddc.dal.earthlink.net 23.12.05, 03:51
      zadzwon 05234176843 - przyjade i poprawie
    • truten.zenobi tepiej teraz niż miało by coś takiego ... 23.12.05, 11:28
      przydażyć za kilka lat.
      Zobaczyłeś jaka naprawdę jest! może to i lepiej!
      • derek123 Re: tepiej teraz niż miało by coś takiego ... 23.12.05, 11:38
        A czemu lepiej wg Ciebie?
        • truten.zenobi Re: tepiej teraz niż miało by coś takiego ... 23.12.05, 12:06
          bo mozesz decydowac!
          już nie widzisz w niej tylko miłą osóbkę.
          jeśli będziesz chciał odejść to w zasadzie sytuację masz rozwiązaną.
          Jeżeli chcesz ratowac wasz związek to już wiesz że musisz walczyć o swoje prawa
          (jeśli tego nie zrobisz to wiesz jak bedziesz traktowany)
          Nawet ostry konflikt może wyjść wam na dobre. A z drugiej strony to tez jest
          jakaś próba sił jeżeli pozwolisz jej odseparować się od swoich znajomych
          (preteksty mogą być bardziej bzdurne niż ten) to za parę lat będizesz musiał
          prosić o pozwolenie na wyjście z domu

          ps ważna jest opinia w twojej społeczności i na krótka metę może się wydawać że
          warto poświęcić dla niej przyjaźń ale na dłuższą metę tylko prawdziwi
          przyjaciele sie liczą! szepczące babcie ci nigdy nie pomogą - przyjaciel TAK!
          • derek123 Re: tepiej teraz niż miało by coś takiego ... 23.12.05, 16:49
            Bede walczył o swoje prawa! Ale co to za zwiazzek gdzie sie walczy o swoje
            prawa???
            Zgadzam sie,ze ostry konflikt moze wyjsc nam na dobre.


            truten.zenobi napisał:
            A z drugiej strony to tez jest
            > jakaś próba sił jeżeli pozwolisz jej odseparować się od swoich znajomych
            > (preteksty mogą być bardziej bzdurne niż ten) to za parę lat będizesz musiał
            > prosić o pozwolenie na wyjście z domu

            Tak,bo nawet jak sie spytała czy mam jaks normalncyn znajomych,bo twiereddziła
            ze mam samych wariatow,to jak powiedziąłem ze 2 kolezanki zmoich studiow.To
            poddała to w watpliwoscc,ze one pewnie tez jakies nienomralne,czy co. Jezus
            Maria-ale mnie zabolało jak tak powiedziała!
            • truten.zenobi Re: tepiej teraz niż miało by coś takiego ... 23.12.05, 17:40
              postaraj się na spokojnie rozwazyć wszystkie za i przeciw bo to Ty poniesiesz
              wszelkie konsekwencje tej decyzji (a nie my!)!

              może właśnie wykorzystaj święta by nabrać dystansu (może nawet poświętach
              bryknij w góry ;) )

              z jednej strony pamiętaj ze nie ma ideałów a tymbardziej Ty nim nie jesteś
              (tak więc w każdym związku będą jakies kłutnie) a z drugiej że zawsze łatwiej z
              nie dojsć do tak niż z tak dojść do nie.
              • derek123 Re: tepiej teraz niż miało by coś takiego ... 23.12.05, 17:43
                truten.zenobi napisał:

                > może właśnie wykorzystaj święta by nabrać dystansu (może nawet poświętach
                > bryknij w góry ;) )


                ALe własnie chodzi o to,ze zaprasza mnie ona na drugi dzien swiat do siebie!


                > zawsze łatwiej z
                >
                > nie dojsć do tak niż z tak dojść do nie.

                Sorki,ale nie konca rozumiem:( Czy mozesz to wyjaśnic?
                • truten.zenobi Re: tepiej teraz niż miało by coś takiego ... 23.12.05, 18:31
                  > > nie dojsć do tak niż z tak dojść do nie.
                  >
                  > Sorki,ale nie konca rozumiem:( Czy mozesz to wyjaśnic?

                  to takie uogólnienie dotyczace negocjacji
                  często zaczynając negocjacje druga strona oczekuje od Ciebie wstępnej zgody.
                  jeśli powiesz tak to wpadasz w pułapkę konsekwencji i czesto zgadzasz się na
                  mniej korzystne warunki (albo przynajmniej tracisz czas bo trudno ci w połowie
                  przerwać).
                  jeśli powiesz nie to jest wysoce prawdopodobne że skoro druga strona podjęła
                  negocjacje to w kazdej chwili jest gotowa do nich powrócić co wiecej może
                  jeszcze mocniej na Ciebie naciskać dzieki czemu masz korzystniejszą pozycje
                  negocjacyjną.


                  > ALe własnie chodzi o to,ze zaprasza mnie ona na drugi dzien swiat do siebie!

                  przedstawi rodzicom, rodzinie, przyjęcie przez Ciebie takiego zaproszenia jest
                  pewną deklaracją jak rozumiem którą niekoniecznie teraz chcesz składać.
                  klasyczna pułapka konsekwencji - pomyśl jakie byś miał odczycia gdybyś po tym
                  wszystkim zerwał

                  a może zamiast tego wspólny z Twoimi znajomymi wyjazd w góry?

                  myślęże czeka Cię dosc nieprzyjemna rozmowa (łatwo mi doradzać na odległosc sam
                  tak się napewno nie zachowuję!) i powinieneś spokojnie(!) i bez agresji
                  powiedzieć jej o swoich odczuciach, obawach i decyzjach.
                  pamiętaj jeśli mówisz "nie" to nie musisz się tłumaczyć, wystarczy "bo JA tak
                  chcę" "bo JA tak uważam że bedzie najlepiej" żadnego ściemniania czy owijania w
                  bawełnę, żadnych kiepskich wykrętów.
                  jak ktoś cie zmusibys tłumaczył się z oczywistych rzeczy to wcześniej czy
                  później znajdzie jakis słaby punkt w twoim wywodzie i zacznie Cie przekonywać
                  że w całości nie masz racji.

                  Pamiętaj że kobiety są o wiele inteligentniejsze jeśli chodzi o omiejętności
                  zachowań socjalnych i mają jeden powazny argument któremu my zwykle ulegamy ;)
                  • derek123 Re: tepiej teraz niż miało by coś takiego ... 23.12.05, 18:52
                    Chcei teraz pojechac, bo juz jej rodzice mysla od pewnego czasu,ze przyjezdzam
                    bo tak juz ustalilismy ok.2 tyg.temu.

                    I nie chce składac zadnych deklaracji. Chce tez pojechac,zeby z nia
                    porozmawiac,o jej niedohjrzałym dla mnie zachowaniu. I ja uspokoic.
                    Bo juz mi głupio odmawiac.
                    Chociaz wiem,hmm ,ze niezły bym jej dał pstryczek w nos,jakbym powiedziła,ze
                    zastanawiam sie czy przyjezdzac. Lub tez powiedziec od razu,ze z powodu jej
                    reakcji nie przyjezdzam. Heh.
                    • truten.zenobi Re: tepiej teraz niż miało by coś takiego ... 23.12.05, 19:27
                      widzisz już teraz Ci głupio odmówic a co dopiero po "oficjalnej wizycie" ale z
                      drugiej strony jak nie ta to inna bedzie Tobą rzadzić ;)
                      taki juz nasz męski los... :(

                      ja skonczyłem na dzisiaj robotę i spadam do mojej ukochanej zołzy.
                      odważnie sobie popisałem to mogę wracać pod pantofel ;)
                      Trzymaj sie ciepło i wszystkiego najlepszego w "te świeta" ;)
    • ksiaze.ciemnogrodu Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... 23.12.05, 23:27
      nie powinieneś wyjawiać tej choroby swego przyjaciela, a poza tym powinieneś mu
      pomóc...to się leczy w Holandii ekspertem od tego jest prof Aardweg
    • seth.destructor Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... 24.12.05, 11:32
      Ech, prymitywna, ciemna, nietolerancyjna, glupia, zakompleksiona


      Szukala tylko pretekstu, zeby sie do ciebie przyczepic.
    • derek123 Już po rozmowie... 28.12.05, 17:07
      Po godzinnej rozmowie.
      Powiedziałem jej co o tym wszystkim mysle,ze nic powaznego nie łączy mnie z
      moim kolega.
      Powiedziałem,ze jest nietolerancyjna, i strasznie wymagajaca i...przynała mi
      rację (! ) :)
      Dodałem,ze jest homofobem i rozkaprzyszona ksiezniczka, heh...

      Ona-ze sie na mnie troche zawiodła,ze myslała,ze moze mi ufac, i zebym sie nie
      spotykał z gejem...

      Eh!

      P.S. Aha,no i byłem u niej 2 dni na święta.
    • Gość: Skin możesz podać namiary na tę dziewczynę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 11:14
      chętnie bym ją poznal
      • 17_mgnien_wiosny Re: możesz podać namiary na tę dziewczynę? 30.12.05, 12:27
        No widzisz, Darek, już ma kogoś kto ją zrozumie i się nią zaopiekiju. Ty znajdź
        sobie jakąś która umie myśleć
    • grupanietrzymajacawladze wzorem tolerancji to ona nie jest... ale widzę tu 30.12.05, 13:13
      dwa wyjścia - albo została tak wychowana ale można zmienic jej poglądy, albo
      też jest po prostu namiętną zwolenniczką Romana Wszechpolaka i wtedy to już
      koniec... Spróbuj na podstawie dotychczasowej obserwacji odpowiedzieć sobie na
      pytanie - czy reaguje na różne "bezeceństwa" zywiołowo i spontanicznie, czy też
      w sposób wyuczony? Jeśli to ostatnie to czka na Ciebie wiele pracy, ale masz
      szansę. Jeśli to pierwsze - pozostaje już tylko lobotomia...
    • Gość: los Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.05, 13:14
      masz dwa wyjscia:dziewczyna i byc normalnym,lub gej i sie spedalic
    • pokemonik3 Re: Pomóżcie prosze!!!Problem nietolerancji... 30.12.05, 13:48
      3 miesiące to nie jest długo, ale jeśli Ci zalezy, to porozmawiaj z nią.
      Powiedz, że jesteście kumplami tylko. Pewnie Ci po prostu nie ufa. Pogadaj z
      nią szczerze, bo jej reakcja jest dziwna. Może ona też ma koleżankę lesbijkę i
      nic o tym nie wie?
      • mala.mi74 Re: Pomóżcie prosze!!! 30.12.05, 14:37
        Chyba najlepszym rozwiązaniem jest rozmowa:wytłumaczenie ,że to tylko Twój
        kolega,jaki jest twój stosunek do homoseks. itd. Ale coś waznego:wysluchanie
        drugiej strony:skad się u niej biora takie a takie obawy, czy jest to problem
        tego czy innego kolegi,czy Ty moze zachowujesz sie dwuznacznie, czemu Ci nie
        ufa itd.
        Moze ma takie dotychczaswe doswiadczenia,moze jej były okazał sie bi albo homo
        lub nieciekawe znajomosci w ludźmi/człowiekiem o innej orientacji?
        3 miesiace znajmosci to za mało abys wiedział o niej i jej pogladach wszystko.
        A najgorszym rozwiązaniem z psychoogicznego punktu widzenia jest uogólnianie:
        "Powiedziałem,ze jest nietolerancyjna, i strasznie wymagajaca i...przynała mi
        rację (! ) :)
        Dodałem,ze jest homofobem i rozkaprzyszona ksiezniczka, heh..."
        Raczej trzeba rozmawiac o konkretnym zachowaniu, konkretnej sytuacji, a nie
        ponizac kogos,zwłaszcza kogos bliskiego. Na takich epitetach zastapujących
        szczera rozmowe i próbe dowiedzenia się czegos o drugim raczej zgodnego
        związku ,wzajemnego zrozumienia się nie zbuduje.
        Powodzenia

        • aktsieta Re: Pomóżcie prosze!!! 30.12.05, 20:33
          mala.mi74 napisała:

          > Chyba najlepszym rozwiązaniem jest rozmowa:wytłumaczenie ,
          piękne słowa bardzo wyważone.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja