Dodaj do ulubionych

Durne baby...

03.01.06, 00:36
Scenka:
facet wraca z podróży po jakichś sześciu miesiącach nieobecności... oczywiście
przywozi prezenty - dla swojej kobiety - biżuterię...
I co?? Jak mawia stare babcine powiedzenie - bądźmy wdzięczne za każdą zdradę
naszego męża - za każdym razem po niej zjawia się w domu nowa sztuka biżuterii...
A morał z tego jaki?? Nie czekaj na powrót faceta - on sobie na pewno dal
radę nie korzystając z własnych rąk... ;))
Obserwuj wątek
    • mariolka99 Re: Durne baby... 03.01.06, 00:42
      Na którymś forum ta idiotka tygrysio misio wypisywała ze jej przydupas wraca...
      <rotfl>
      Ze niby tak kocha ze nie bzyka na boku?
      Lala szanownego del_mara też tak myslała;]
      • queen_sindel Re: Durne baby... 03.01.06, 00:45
        Chciałam to mniej dostadnie napisać - ale z grubsza się zgadza... ;)
        A już kosztowne prezenty po takich wyjazdach muszą zaciekawić i doprowadzić do
        wykonania kompletu badań - żółtaczka i HIV....
        • mariolka99 Re: Durne baby... 03.01.06, 00:47
          I kwiaty;]
          Bukiety róż;]
          • queen_sindel Re: Durne baby... 03.01.06, 00:48
            Dane tak 'bez okazji"....
            • mariolka99 Re: Durne baby... 03.01.06, 00:49
              Ot tak...
              "kocham cie myszeczko"
              ;DDD
              • queen_sindel Re: Durne baby... 03.01.06, 01:03
                ... pewnie...
                :)
    • krakowski_inseminator Re: Durne baby... 03.01.06, 00:55
      POdłość, podłość nad podłościami.... Jak można w taki sposób podchodzić do tego,
      że uczynna koleżanka zaoferowała łapkę albo paszczę żeby się człowiek nie
      męczył?? ;DDD
      • mariolka99 Re: Durne baby... 03.01.06, 00:58
        Typowy samczy punkt widzenia:PP
        • krakowski_inseminator Re: Durne baby... 03.01.06, 00:59
          Jak to samczy?? "Kochanie, to przecież nic nie znaczy..."
          <rotfl>
          • mariolka99 Re: Durne baby... 03.01.06, 00:59
            <jestes dla mnie najważniejsza>
            <to tylko sex>
            ;]
            • krakowski_inseminator Re: Durne baby... 03.01.06, 01:01
              Ty głupia jesteś - zrobienie rakiety albo wzięcie do buzi to nie seks... :P
              • mariolka99 Re: Durne baby... 03.01.06, 01:03
                Ale zarazić syfem sie można:PP
                • krakowski_inseminator Re: Durne baby... 03.01.06, 01:06
                  Całą resztą też - chodzi o to, że to nie seks... ;D
                  • mariolka99 Re: Durne baby... 03.01.06, 01:07
                    A wrzuc definicję "sexu";]
                    • krakowski_inseminator Re: Durne baby... 03.01.06, 01:10
                      Wolałbym nie.... ;D
    • czaroffnica24 Re: Durne baby... 03.01.06, 14:34
      a ja sądziłam, że mój to sknera
      idę mu wybaczyć :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka