napoj.chmielowy 13.09.06, 16:05 Bardzo dziwne bo to ukazało się w Wyborczej serwisy.gazeta.pl/kraj/1,65649,3613814.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
map4 Re: Mapowi do przemyśleń 14.09.06, 10:14 napoj.chmielowy napisał: > Bardzo dziwne bo to ukazało się w Wyborczej Sporo racji, ciekawe, celne argumenty. Myślę, że kluczowym pytaniem na dzisiaj jest pytanie "co władzy wolno" ? Autor artykułu uważa poniekąd słusznie, że władzy jako narzędziu suwerena, czyli ludu wolno wszystko. Bo władza musi być skuteczna. Ta teza jest słuszna pod kilkoma wszakże warunkami: wymiar sprawiedliwości musi być skuteczny i wydolny. Policja musi bez litości ścigać przestępców, bez względu na zajmowane przez nich stanowiska i legitymacje partyjne. Niestety, że jest inaczej przekonywać nie trzeba. W tej sytuacji, skoro rządzący ręcznie sterując organami ścigania de facto stoją ponad prawem, rządowi jednak nie wszystko wolno. W starych czasach zasadę tą określało się mianem "szlachectwo zobowiązuje". Nie dziwne, że knechtom zasada ta jest nieznana. Następna sprawa - sprawa mandatu. Rząd reprezentuje 4 miliony spośród 30 milionów wyborców uprawnionych do głosowania. Dlatego też teza o "narzędziu ludu" jest co najmniej nie na miejscu. Gotów jestem ją jednak z obrzydzeniem przełknąć, bo jeśli ktoś nie głosuje, to wspólna sprawa mu najwyraźniej zwisa. Piję tu również - niestety - pod własnym adresem. Wreszcie sprawa ostatnia, sprawa obyczajów. Słuchać, rozważać, długookresowo kalkulować, starać się innych zrozumieć. To nie są przymioty obecnej władzy. Zamiast tego widzę mesjanizm, bolszewię w traktowaniu przegranych i bardzo słabo maskowany triumfalizm. Komuś się najwyraźniej czteroletnia kadencja z wynikiem konklawe popieprzyła. Dlatego właśnie mam stracha. Obawiam się, że popełniliśmy błąd, który swego czasu popełniło społeczeństwo Białorusi w wolnych demokratycznych wyborach wybierając Łukaszenkę. Obawiam się, że następnych wyborów nie będzie, lub też wolność mojego wyboru władzy zostanie ograniczona do wyboru spomiędzy kandydatów listy wyborczej Frontu Jedności Narodu, jak to już drzewiej bywało. Rządzący już uczynili pierwsze w tym kierunku kroki. Głosując na PiS głosuję na LPR i Samoobronę. Oczekuję kroków następnych: - głosy niegłosujących zostaną automatycznie przypisane koalicji rządowej, na przykład. Uzasadnienie: niegłosujący nie odczuwają potrzeby zmian, udzielając w ten sposób zaufania linii politycznej rządzącemu sojuszowi robotniczo-chłopskiemu, - emigracja zostanie pozbawiona prawa głosowania, bo o sprawach kraju powinni decydować wyłącznie jego mieszkańcy. To może jednak nie przejść, w końcu QńHead zawdzięcza fotel posła wyłącznie emigrantom ... - głosowanie drogą pocztową zostanie zalegalizowane, akt głosowania rozciągnięty zostanie w czasie, wszystkie grupy społeczne zostaną poddane presji wcześniejszego głosowania tak, aby na obróbkę wyników w komisjach pozostało więcej czasu. Wyniki podliczać się będzie - oczywiście - codziennie. Truizm na koniec: nie ważne, kto głosuje - ważne, kto liczy głosy. Pozostając w domach popełniliśmy błąd. Obawiam się, czy dana nam będzie szansa błąd ten naprawić. Odpowiedz Link
no.logo Re: Mapowi do przemyśleń 14.09.06, 10:19 Ciekawa - i burzliwa - dyskusja o tekście na Piątej Władzy Odpowiedz Link