lesteer
19.02.06, 19:27
Stawiam sobie to pytanie od dłuższego czasu?? W Polsce zarobki w zawodach
obstawionych przez ludzi z wykształceniem humanistycznym - od szkół, poprzez
administrację, instytucję kultury itd. są śmiesznie niskie. Wydaje mi się, że
nie ma realnych szans by ta grupa odczuła poprawę w najbliższych latach.
Ostatnie wybory i brak perspektyw szybkiego rozwoju naszego kraju przy naszej
klasie rządzącej, daje odpowiedź na to pytanie - będziemy prowincją UE i nie
ma co liczyć na poprawę. W tym kraju normalnie żyć maogą jedynie osoby z
wykształceniem technicznym, informatycznym, itd. My możemy pracować za
głodowe pensje, biorąc kredyty na różne rzeczy i czekając spokojnie na
grobową dechę, będąc na marginesie. Czy tak musi być? Czy mamy wyjeżdżać do
Anglii, Irlandii by godziwie zarabiać, wykładając na początku towary w
hipermarketach i podnosząc swoje kwalifikację w tych krajach? Czy
rzeczywiście dla nas nie ma perspektyw w Polsce na godziwe zarobki w
najbliższych nawet 10 latach?