Dodaj do ulubionych

Czy strach jest podstawą religii?

23.06.06, 19:50
Zróbcie rachunek sumienia i powiedzcie uczciwie, co jest podstawą waszej religii?


z: Bertrand Russell, Dlaczego nie jestem chrzescijaninem

Strach jako podstawa religii

Religia jest oparta przede wszystkim i głównie na strachu. Jest to częściowo
lęk przed nieznanym, a częściowo, jak już mówiłem, pragnienie posiadania jak
gdyby starszego brata, który stanie po naszej stronie we wszystkich kłopotach
i sporach. Lęk jest fundamentem tego - lęk przed tajemnicą, obawa porażki, lęk
przed śmiercią. Strach rodzi okrucieństwo, nic więc dziwnego, że okrucieństwo
i religia szły zawsze ręka w rękę. Lęk jest podstawą ich obu.
Zaczynamy teraz trochę rozumieć rzeczy otaczające nas na tym świecie i
opanowywać je po trochu za pomocą nauki, która utorowała sobie drogę krok za
krokiem, wbrew chrześcijańskiej religii, wbrew Kościołowi, pomimo opozycji
wszystkich starych przepisów.
Nauka może nam pomóc przezwyciężyć ten dominujący strach, w którym ludzkość
żyła przez tyle pokoleń. Nauka i nasze serca mogą nas nauczyć rezygnacji z
poszukiwania urojonej podpory, z wynajdywania sobie sprzymierzeńców w niebie i
używania naszych sił raczej do tego, żeby uczynić z tego świata miejsce w
którym żyć warto, a nie piekło, które zrobiły z niego Kościoły w ciągu
minionych wieków.
Obserwuj wątek
    • Gość: heh pamiętam że jako dziecko byłem zawsze przerazony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 21:08
      karzącym bogiem, piekłem itp; potem mi minelo
      • Gość: m Re: pamiętam że jako dziecko byłem zawsze przeraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 21:23
        heh gada sam ze soba o swoich urojeniach.
        kurde,nawet schizofrenicy az tak nie mają.
        • supaari Re: pamiętam że jako dziecko byłem zawsze przeraz 23.06.06, 21:32
          Gość portalu: m napisał(a):

          > heh gada sam ze soba o swoich urojeniach.
          > kurde,nawet schizofrenicy az tak nie mają.

          Niedługo zastosuje sam wobec siebie prześladowania religijne! A winni będą
          oczywiście... No, kto?
      • Gość: Rex. Jesteś niepoprawnym ignorantem !!! IP: *.toya.net.pl 23.06.06, 21:43
        Przez swoje namolne eksploatowanie tematyki związanej z twierdzeniami
        antychrześcijańskimi stajesz się obsesyjnym ekshibinicjonistą swojej niewiary.
        Strasznie ci to musi dokuczać jeśli jesteś taki monotematyczny.
        Jedyny sposób aby powrócić do równowagi psychicznej to wizyta u dobrego
        psychiatry. Może jeszcze nie jest za pózno.
        Nie licz na wymianę postów.
        • Gość: Rex. Re: Jesteś niepoprawnym ignorantem !!! IP: *.toya.net.pl 23.06.06, 21:44
          To dotyczy > heh <
    • Gość: ant Re: Czy strach jest podstawą religii? IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.06, 22:34
      w 99% tak, reszta sie nie liczy :))
    • 0golone_jajka Strach i oczekiwanie nagrody 23.06.06, 23:28
      Z jednej strony straszą piekłem z drugiej obiecują niebo. Wierzący robią wszystko ze strachu, że zamiast do nieba pójdą do piekła. Ich wiara JEST INTERESOWNA, boją się o własne dupy. To nie jest czysta wiara, to zachowanie w obliczu zagrożenia oraz jednocześnie w obliczu oczekiwania na nagrodę. Czysta zasada kija i marchewki. Działa na prymitywne osobniki. Czyli na większość.
      • Gość: heh KK juz dawno wyniuchal podstawy psychiki prostego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 23:38
        ludu: jak nie kijem to marchewką
    • Gość: omnipotentny Re: Czy strach jest podstawą religii? IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 23.06.06, 23:29
      > Zróbcie rachunek sumienia i powiedzcie uczciwie, co jest podstawą waszej
      religi?


      podstawą jest wiara we wszechmogącego Boga. w tę oczywistość trudno niektórym
      potrzaskanym ludziom uwierzyć.
    • Gość: agrest Re: Czy strach jest podstawą religii? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.06, 14:43
      W pewnym sensie może to i prawda. Jesli rozważyć historię pierwszysch ludzi, to
      religia zaczęła się od wygnania z raju, w następstwie grzechu. Wtedy człowiek
      przestał żyć w komitywie z Bogiem, zaczął go wyznawać, uprawiać kult, czyli dał
      początek religii. Wcześniej nie było religii w ten sposób rozumianej , bo
      przebywanie z Bogiem było oczywiste.
      • Gość: m Re: Czy strach jest podstawą religii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 14:53
        Prawda.Zauwaz agrest ,ze lęk pojawił sie wraz z oddaleniem sie od Boga. A wiec:
        im dalej od Boga tym więcej lęku. To daje sie zauwazyc zwłaszcza w tych
        antykatolickich wypowiedziach
    • Gość: :DD oczywiście - wiara w boga to pała dla tępaków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 15:48
      bo bóg może zawsze pokarać, no i marchewka dla osłów
    • mg2005 B.Russell - nawiedzony kretyn ?... 24.06.06, 17:05
      b_j napisał:

      > Zróbcie rachunek sumienia i powiedzcie uczciwie, co jest podstawą waszej
      religii?

      Wiara, Nadzieja i Miłość.


      >
      >
      > z: Bertrand Russell, Dlaczego nie jestem chrzescijaninem
      >
      > Strach jako podstawa religii
      >
      > Religia jest oparta przede wszystkim i głównie na strachu


      Bzdura. To po co człowiek wymyślił pojęcie grzechu, kary bożej,
      potępienia,piekła ? Po to,żeby bardziej sie bać?...

      >Strach rodzi okrucieństwo, nic więc dziwnego, że okrucieństwo
      > i religia szły zawsze ręka w rękę.

      Bzdura i antyreligijna demagogia. Ten dureń popada w sprzeczność. Przed chwilą
      twierdził,że funkcją religii jest zmniejszenie strachu.

      > opanowywać je po trochu za pomocą nauki, która utorowała sobie drogę krok za
      > krokiem, wbrew chrześcijańskiej religii, wbrew Kościołowi,

      Dlaczego "wbrew". Dureń miesza naukę z religią. Gdzie on pobierał nauki?
      W Ułan-Bator? Antykatolicki bełkot.

      > Nauka może nam pomóc przezwyciężyć ten dominujący strach,

      Bzdura. Nauka nie przezwycięży strachu przed śmiercią, a życie doczesne zawsze
      będzie usłane zagrożeniami.

      > Nauka i nasze serca mogą nas nauczyć rezygnacji z
      > poszukiwania urojonej podpory, z wynajdywania sobie sprzymierzeńców w niebie i
      > używania naszych sił raczej do tego, żeby uczynić z tego świata miejsce w
      > którym żyć warto, a nie piekło, które zrobiły z niego Kościoły w ciągu
      > minionych wieków.

      Prometejski, scjentystyczny, antychrześcijański bełkot. Jakbym czytał
      tow.Wiatra za najlepszych lat...

      To nauka bez religii doprowadza człowieka do piekła (patrz: komunizm i
      dzisiejsza "cywilizacja śmierci" - nowy totalitaryzm, który dopiero pojawia się
      na horyzoncie...)


      Na marginesie: B.Russell to autor hippisowskiej "pacyfy"...
      • Gość: heh Russell to noblista? a ty kim jesteś ze go krytyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 17:53
        jesz? cienkim Bolkiem?
        • mg2005 A potrafisz merytorycznie ?... 24.06.06, 22:50
          He,czułem,że taki "argument" padnie..A mało to noblistów-kretynów? Jedlinek -
          schizofreniczka, Szymborska- sławiąca stalina i żądająca kary śmierci dla
          księży...

          Gość portalu: heh napisał(a):

          > cienkim Bolkiem?
          • mg2005 Re: A potrafisz merytorycznie ?... 25.06.06, 10:24
            > cienkim Bolkiem?

            Rzeczywiście, nietaktem byłoby pominąć 'sprawnego inaczej' noblistę "Bolka",
            którego wypowiedzi wymagają tłumaczenia 'z polskiego na polski'.

            A jeszcze przypomniał mi się noblista Begin, premier Izraela, terrorysta
            organizujący nieudany zamach na kanclerza Niemiec Adenauera.
      • raveness1 Re: B.Russell - nawiedzony kretyn ?... 25.06.06, 17:50
        Bzdura. To po co człowiek wymyślił pojęcie grzechu, kary bożej,
        > potępienia,piekła ? Po to,żeby bardziej sie bać?...


        Wlasnie po co czlowiek to wszystko wymyslil, w tym rowniez swojego boga?
        • mg2005 Re: B.Russell - nawiedzony kretyn ?... 25.06.06, 18:25
          raveness1 napisał:

          > Bzdura. To po co człowiek wymyślił pojęcie grzechu, kary bożej,
          > > potępienia,piekła ? Po to,żeby bardziej sie bać?...
          >
          >
          > Wlasnie po co czlowiek to wszystko wymyslil, w tym rowniez swojego boga?

          Nawet przyjmując ateistyczne założenie,że człowiek wymyślił religię
          - motywem nie była ucieczka od strachu: wtedy człowiek wymyśliłby Boga
          nie-karzącego, zbawiającego wszystkich 'hurtem'.
          • raveness1 Re: B.Russell - nawiedzony kretyn ?... 25.06.06, 18:29
            Cokolwiek jednak wymyslil, jest to wymyslone. To przeciez mowi samo za siebie.
            Jaki jest wiec sens tego wszystkiego? Wiara we wlasne wymysly?
    • mg2005 B.Russell - nawiedzony kretyn ?... 24.06.06, 17:05
      b_j napisał:

      > Zróbcie rachunek sumienia i powiedzcie uczciwie, co jest podstawą waszej
      religii?

      Wiara, Nadzieja i Miłość.


      >
      >
      > z: Bertrand Russell, Dlaczego nie jestem chrzescijaninem
      >
      > Strach jako podstawa religii
      >
      > Religia jest oparta przede wszystkim i głównie na strachu


      Bzdura. To po co człowiek wymyślił pojęcie grzechu, kary bożej,
      potępienia,piekła ? Po to,żeby bardziej sie bać?...

      >Strach rodzi okrucieństwo, nic więc dziwnego, że okrucieństwo
      > i religia szły zawsze ręka w rękę.

      Bzdura i antyreligijna demagogia. Ten dureń popada w sprzeczność. Przed chwilą
      twierdził,że funkcją religii jest zmniejszenie strachu.

      > opanowywać je po trochu za pomocą nauki, która utorowała sobie drogę krok za
      > krokiem, wbrew chrześcijańskiej religii, wbrew Kościołowi,

      Dlaczego "wbrew". Dureń miesza naukę z religią. Gdzie on pobierał nauki?
      W Ułan-Bator? Antykatolicki bełkot.

      > Nauka może nam pomóc przezwyciężyć ten dominujący strach,

      Bzdura. Nauka nie przezwycięży strachu przed śmiercią, a życie doczesne zawsze
      będzie usłane zagrożeniami.

      > Nauka i nasze serca mogą nas nauczyć rezygnacji z
      > poszukiwania urojonej podpory, z wynajdywania sobie sprzymierzeńców w niebie i
      > używania naszych sił raczej do tego, żeby uczynić z tego świata miejsce w
      > którym żyć warto, a nie piekło, które zrobiły z niego Kościoły w ciągu
      > minionych wieków.

      Prometejski, scjentystyczny, antychrześcijański bełkot. Jakbym czytał
      tow.Wiatra za najlepszych lat...

      To nauka bez religii doprowadza człowieka do piekła (patrz: komunizm i
      dzisiejsza "cywilizacja śmierci" - nowy totalitaryzm, który dopiero pojawia się
      na horyzoncie...)


      Na marginesie: B.Russell to autor hippisowskiej "pacyfy"...
      • Gość: Echo Re: B.Russell - nawiedzony kretyn ?... IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.06, 17:48
        Najwyrazniej byl wychowany na Bogu starotestamentowym.
        Chrystus jest Bogiem milosierdzia i ofiary. Nie pozwolil ukamieniowac
        Marii Magdaleny i przyjmuje kazdego kto sie do niego zwroci.
        Dal sie ukrzyzowac zeby dac czlowiekowi pelnie zycia. Tak niewiele
        potrzeba aby z niej skorzystac. Pieklo to dobrowolne odrzucenie Boga,
        ktore skazuje czlowieka na nieskonczona nicosc.
        • Gość: heh typowa mielonka katolicka - wyuczone formulki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 17:55
          klepane bez refleksji; co z nich wynika? my mowimy o niespojnosci biblii oraz
          tego co jest w biblii i dogmatow KK a ten wyjezdza z mdlawymi banalami jak jakis
          niedouczony kleryk swiezo po katechezie
          • Gość: Echo Re: typowa mielonka katolicka - wyuczone formulki IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.06, 18:10

            > klepane bez refleksji; co z nich wynika? my mowimy o niespojnosci biblii oraz
            > tego co jest w biblii i dogmatow KK a ten wyjezdza z mdlawymi banalami jak jaki
            > s
            > niedouczony kleryk swiezo po katechezie

            Najwiecej o "niespojnosci Biblii" maja do powiedzenia ci co nigdy nie studiowali
            Biblii. Ateisci ciagle tylko mowia o Bogu ale nie fatyguja sie zeby go poznac.
            To sie nazywa arogancja ignorancji.
            • Gość: Echo Jeszcze jeden przyklad masz tutaj: IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 24.06.06, 18:14
              Probuje argumentowac odwolujac sie wylacznie do logiki. Ateistyczna odpowiedz
              to typowa mielonka cwiercinteligencji atakujacej "dewocje". Nawet myslec nie
              potraficie chlopcy wiec jak moge od was oczekiwac czegos wiecej???

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=43419434&a=44123373
              • Gość: Rex. P r o p o z y c j a !!! IP: *.toya.net.pl 24.06.06, 20:11
                Ponieważ jest kilka osób-prowokatorów, którzy notorycznie mieszają kijem w
                mrowisku wrzucając celowo tematy kontrowersyjne ciesząc się tym iż inni reagują
                na to i starają się polemizować, proponuję OLAĆ ich posty na forum i nie
                reagować na zaczepki.
                Celują w tym : b-j, heh, ant, ogolone-jajka, DD,ateistka, itp.
                Jest prawdopodobne iż część nicków należy do tej samej chorej osoby.
          • mg2005 typowa mielonka katofoba 25.06.06, 18:13
            Gość portalu: heh napisał(a):

            > my mowimy o niespojnosci biblii oraz
            > tego co jest w biblii i dogmatow KK

            Naprawdę? W którym miejscu była o tym mowa?...
            Narazie to ja wykazałem niespójność i durnowatość twojego (pożal się Boże)
            "autoryteta"...))

            >ten wyjezdza z mdlawymi banalami jak jaki
            > s
            > niedouczony kleryk swiezo po katechezie

            Wolisz wyuczone banały niedouczonego ateusza z 'kółka młodych ateistów'
            przy komitecie gminnym Antyklerykalnej Partii Racja ?...))
    • skp110 Wiara w Zmartwychwstanie decyduje o mojej wierze 24.06.06, 22:01
    • ben333 Re: Czy strach jest podstawą religii? 24.06.06, 22:57
      lubie takie tematy - pachną wilgotno-szmacianym-antyreliginizmem.

      bdżej dziecko wiesz przecież że strach to tylko jeden z CZYNNIKÓW WPŁYWU. Mocny
      ale mało skuteczny na dłuższą metę.
      • mg2005 Re: Czy strach jest podstawą religii? 25.06.06, 17:43
        Myślę,że nawet z ateistycznego pktu widzenia, ważniejszym od strachu czynnikiem
        jest potrzeba sensu świata i sensu naszego życia.
    • taus Jaką masz religie na myśli 25.06.06, 17:54
      bo obawiam się że mówiąc religi miasz na myśli przedewszystkim chrześcijaństwo i jego mutacje...
      • Gość: Echo Re: Jaką masz religie na myśli IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 25.06.06, 23:19
        Ateistyczna oczywiscie.Strach to podstawa utrzymania w ryzach ateistow. Wiedzial
        o tym juz Jozef Wissarionowicz. Ateisci rozumieja strach i wiedza jak sie nim
        poslugiwac.
    • Gość: :DD uwaga! - swietny tekst - można się pośmiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:09
      relaz.o2.pl/magazyn-artykul.php?id=591.
    • yrecki Re: Czy strach jest podstawą religii? 27.06.06, 17:02
      Jednym z czynników pewnie jest, ale bynajmniej nie najważniejszym. Podstawą
      religii jest wiara a nie strach. Wiara, że to co nas otacza jest kierowane przez
      inteligentną i wszechmocną osobę.. Strach był podstawą wiary w średniowieczy,
      kiedy kościół katolicki wykorzystywał ciemnotę i nieznajomość Pisma w masie
      chrześcijańskiej. Z założenia jednak chrześcijaństwo to nadzieja i możliwości a
      nie strach.
      • Gość: jaija Re: Czy strach jest podstawą religii? IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.06.06, 23:47
        Ja tam w piekło nie wierzę, ale, że Chrystus nas zbawił, wszystkich. Już
        wyzwoliłam się od lęku. Nikt mnie piekłem nie wystraszy. Moje zdanie jest
        takie, że diabeł, czy zło szeroko pojęte tylko tu szaleje, bo mu na to
        pozwoliliśmy, dlatego życie na ziemi jest pełne cierpienia. Ale do czasu.
        Myślę, że strach był podstawą religii kiedyś, gdy kościołowi zależało na
        wiernych i czymś trzeba było ich postraszyć, żeby się nie odwracali i
        oczywiście pieniądze dawali. Czasem trzeba bardziej wczytać się w Nowy
        Testament, żeby dostrzec, że już jesteśmy wyzwoleni.
        • Gość: izka Re: Czy strach jest podstawą religii? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.06, 12:02
          Forumowicze mylą różne rodzaje strachu związane z religią.
          Co innego strach przed cierpieniem, zagrożeniem,lęki egzystencjalne etc.-tutaj
          religia daje poczucie sensu i oparcia(złudne moim zdaniem)

          Co innego przed karą, piekłem-te pojęcia wynikają nie tyle z jakiegoś
          masochizmu, co z pragnienia "sprawiedliwości" (coś takiego, moim zdaniem nie
          istnieje). Kandydatów do piekła i tak najchętniej widzimy w naszych wrogach czy
          ludziaach, którym zazdrościmy ;)
        • yrecki Re: Czy strach jest podstawą religii? 28.06.06, 23:40
          Wybrałaś sobie z Bibli to co ci wygodne a reszcie zaprzeczasz. Fajnie i
          wygodnie. Szkoda tylko że fałszywie. Piekło istnieje tak jak i niebo istnieje.
          Trzeba bać się piekła (przypowieść o bogaczu w piekle) chyba, że wierzysz w
          Jezusa - wtedy będziesz zbawiona.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka