Dodaj do ulubionych

Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzienia?..

06.08.06, 08:28
Czy też jest "równiejsza" i nie poniosła kary za spowodowanie wypadku z
ofiarą śmiertelną?...
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Oczywiście, że jest równiejsza tak samo jak Zidane IP: 85.128.94.* / *.rotmanka.pl 06.08.06, 10:06
      • Gość: Gośka Re: Oczywiście, że jest równiejsza tak samo jak Z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 11:00
        wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
        • 0golone_jajka otylia jest jak ksiądz 06.08.06, 11:13
          O to samo chciałem zapytać. Ciekawe że osoby z pierwszych stron gazet oraz ksieża zwykle unikają kary :(
          • Gość: wredna nie przypominam sobie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 12:48
            aby w moim województwie ktoś poszedł do paki za wypadek :P
            Otylia dostanie karę - w zawieszeniu - to norma w tym przypadku.
            Gdzieś czytałąm, że do tej pory tylko raz orzeczono kare więzienia bez
            zawieszenia, ale koleś spowodował karambol, w którym sie "stukło" kilkanaście autek.
    • Gość: strażnik Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 11:37
      W więzieniach potrzebne są miejsca dla uczniów z przerobioną legitymacją
      szkolną, staruszków których dorosły syn nie płaci alimentów, pana bezdomnego
      który pił piwo w parku (no ten się może cieszyć z dachu nad głową), pana który
      ukradł kurę itp.
      Zabójstwo nie jest chyba aż tak takim czynem, który wymagałby postawienia
      winnego przed sądem.
      • Gość: wera Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.chello.pl 06.08.06, 14:21
        a do czego staruszek, którego dorosły syn nie płaci alimentów, potrzebuje
        miejsca w więzieniu?
        • Gość: strażnik Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 20:13
          To autemntyczny przypadek - wsadzono do więzienia dwoje starszych ludzi za
          niepłacenie alimentów przez ich syna. Tzn. syn nie płacił, matka dzieci pozwała
          dziadków, oni nie mieli pieniędzy. To była parę lat temu dość głośna sprawa.
    • iberia30 Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 11:53
      trudno zeby z niego wyszla, skoro....wogole tam nie trafila.No ale jesli ktos
      stoi ponad prawem to nie dziwi nic...
    • Gość: MAXX Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.zgora.dialog.net.pl 06.08.06, 12:22
      Zeby wyjsc z wiezienia .....trzeba najpierw do niego trafic ..........a dla
      znanych i zamoznych osób w tym kraju na ogól nie ma w wiezieniach miejsc...
    • vivian.darkbloom i co by dobrego z tego wynikło? 06.08.06, 12:29
      i co by to dało, ze osoba, ktora jest utalentowana pływaczką i nie stanowi
      zagrożenia dla otoczenia (poza sytuacjami gdy prowadzi samochód) siedziałaby w
      wiezięniu?
      to, żeby Otylia zdobywała medale jest w interesie całego społeczeństwa, bo
      stanowi promocję Polski.
      • Gość: strażnik Re: i co by dobrego z tego wynikło? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 12:55
        No pewnie promocja Polski ważniejsza od zabicia brata.
        • vivian.darkbloom Re: i co by dobrego z tego wynikło? 06.08.06, 13:00
          Otylia nie chciala go zabić. to byl tragiczny wypadek. jaki jest sens wsadzac do
          więzienia osoby, ktore nie są zagrożeniem dla otoczenia? po co społeczeństwo ma
          utrzymywac pobyt w więzieniu takiej osoby? wystarczy dożywotnio zabrac jej prawo
          jazdy i nałozyć wysoką grzywnę na rzecz rodizny ofiary (gdy nie jest to taki
          pzypadek jak Otylii). wybitny sportowiec bedąc poza więzieniem przynosi korzysci
          całemu spoleczeństwu.
          • iwonaje Re: i co by dobrego z tego wynikło? 06.08.06, 13:05
            To pokazuje tylko innym sławnym i bogatym, że cokolwiek zrobią zostaną bezkarni.
            Może w Kodeksie Karnym powinno być napisane na początku: "nie obowiązuje
            sportowców, aktorów i polityków".
          • Gość: Nan Stop wariatom drogowym. IP: *.chello.pl 06.08.06, 13:07
            jak to nie sa zagrozeniem dla otoczenia. cale szczescie, ze wjechala na drzewo
            i zabila tylko swojego brata, a nie niewinnego kierowce, czy pasazerów z
            naprzeciwka.Stop wariatom drogowym. w takim samym przypadku naleazy wypuscic
            wszystkich kierwców, ktorzy byli pijani, badz nie za spowodowanie wypadku ze
            skutkiem smiertelnym. ciekawe, gdyby tobie taka Otylia zabila brata na drodze
            to bys zadala jej uwolnienia. taka lekkomyslna osoba jest zagrozeniem na drodze.
            • vivian.darkbloom Re: Stop wariatom drogowym. 06.08.06, 19:01
              przecież napisałam, że nie jest zagrożeniem, o ile nie prowadzi. Dlatego uważam,
              że kierowcom , którzy spowodowali wypadki ze skutkiem śmiertlenym powinno się
              odbierac prawo jazdy dożywotnio, a nie na kilka lat.
              ja po prostu mam wątpliowści co do sensu wsadzania ich do więzień na wiele lat.
              po co podatnicy maja płacić za ich trzymnie tam? Lepsze są bardzo wysokie
              grzywny czy dożywotnie renty dla rodziny ofiar czy takze na cele publiczne np.
              akcje ostrzegajace przed zbyt szybką jazdą czy zwiekszenie ilosci patroli
              drogowych etc.
              Jaki masz zysk z tego (i co zyskuje spoleczeństwo?), że osoba, ktora zabiła czy
              zraniła kogoś z Twojej rodziny idzie do więzienia? nie wróci to życia zabitemu.
              Ale gdybyś dostała bardzo wysokie odszkodowanie mialabyś mpieniadze np. na
              leczenie osoby, ktora odniósła rany, na kształcenie dzieci i codzienne życie
              jeśli kierowca zabił osobę utrzymujacą rodzinę etc. A żeby ludzie rzeczywiscie
              płacili to trzeba by wprowadzic przepis, ze jeśli nie bedą placić to idą do
              więzienia.
              • iberia30 Re: Stop wariatom drogowym. 06.08.06, 20:38
                tu masz racje.
              • ksaweryl DOSC "terroru" na drogach 19.08.06, 02:19
                Nie odnosze sie tu do sprawy Otylii. Sprawa jest ogolna i powszechna. Zaczne od
                drobnego przykladu: Dzis kierowca arogancko nawrzeszczal na mnie za to ze
                skorzystalem z mojego prawa i wszedlem na przejscie na pieszych. (zmusilem go do
                hamowania, gdyz jechal 30 km/h i nie chcial ustapic mi pierwszenstwa).

                Inny przyklad: Masowo zdaza mi sie ze jadąc autem przepisowo (w ruchu miejskim)
                zgodnie z predkoscia maksymalna okreslona na znakach lub rozsądnie-niewiele
                szybciej, jestem w arogancki sposob traktowany przez kierowcow ktorzy chca
                jechac znacznie szybiec niz to dozwolone. Powodują oni oczywiscie zagrozenie na
                drodze, jadac np 70 km/h przez waskie zatloczone uliczki.

                Kolejny przyklad: na skrzyzowaniu kierowca wymusil na mnie pierwszenstwo jadac
                70-80 km/h w miejscu gdzie obowiazuje "strefa 30km/h" i wszystkoie skrzyzowania
                rownorzedne. W razie kolizji i uderzenia z boku mogl mnie po prostu zabic.
                Spotkalem na kolejnym skrzyzowaniu i uprzemie zwrocilem uwage ze wymusil
                pierwszenstwo. On na to ze "trudno".

                Czy w kraju nalezacym do unii europejsiej obywatel korzystajacy ze swoich praw i
                postepujacy zgodnie z przepisami ma byc obiektem agresywnych atakow ze strony
                tych ktorzy prawo lamia? Czy mam sie bac o swoje zdrowie bo idioci jezdza w
                sposob niebezpieczny? Czy podatnicy maja placi za leczenie ofiar wypadkow bo
                kretyn nie przestrzega elementarnych przepisow?

                Potrzebna jest akcja obywatelska w polaczeniu ze wsparciem policji i mediow w
                celu zorganizowanego tepienia tego swoistego 'terroru' drogowego - gdzie banda
                dresiarzy w wielkich autach sciaganych z niemieckich szrotow dyktuje warunki na
                drodze. W kraju gdzie rocznie 6 tysiecy osob ginie w wypadkach samochodowych a
                przewazajaca liczbe stanowia zapewnie piesi...

                Wracajac do agresywnych burakow na drodze. Nawet w Czechach wprowadzono nowy
                kodeks drogowy i jest on teraz rygorystycznie przestrzegany. Podobnie jak w
                innych krajach bardziej cywilizowanych: jezeli pieszy zbliza sie do pasow z
                zamiarem przejscia to kierowcy maja obowiazek umowzliwic mu wejscie na pasy. I
                na prawde to robia! Praktycznie wszyscy. U nas jest to tylko martwe prawo. U nas
                obowiazuje prawo dzungli, kto wiekszy ten rzadzi na drodze. Piesi w poplochu
                przebiegaja przez przejscie dla pieszych...

                Buractwo trzeba tepic. Potrzebna jest policyjna goraca linia telefoniczna.
                Normalni kierowcy i piesi powinni po prostu zapisywac numery burakow i zglaszac
                na policje. Jezeli na danego burak bedzie kilkanascie skarg w miesiacu to bylaby
                to podstawa do wezwania i ostrzezenia delikwenta a w dalszej kolejnosci do
                konkretnych sankcji - np. surowszego traktowania przez policje w razie
                wykroczenia drogowego. Dlaczego policja nie mialaby miec Rejestru Burakow ktorzy
                stanowia zagrozenie na drodze? Dlaczego nie doprowadzic do tego zeby Burak czul
                ze nie oplaca mu sie przeginac na drodze tylko dla tego ze nie ma w poblizu
                policji?

                Przerazajaca jest obecna bezkarnosc Burakow i ich agresja wobec tych ktorzy chca
                jezdzic normalnie... A na prawde, w europie w normalnych uliczkach miejskich o
                kednym pasie ruchu jezdzie sie 50-60 a nie 80 km/h. W normalnych krajach pieszy
                na prawde ma swoje prawa.

                Moze warto o troche wpisow poparcia na forum, moze wtedy zainteresuja sie tym
                media i cos wymusza na policji... Inaczej pieszy nadal bedzie sie bal wejsc na
                pasy albo bedzie musial pokornie czekac az wszystkie auta przejada zeby biegiem
                przejsc na druga strone...

                pozdrawiam wszystkich i prosze o komentarze. Burakow nie prosze o wpisy.
                Przeprowadzcie sie do Rosji - tam sie wlasnie tak jezdzi...
          • Gość: anka Re: i co by dobrego z tego wynikło? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 14:00
            Rozumiem, że wszystkie osoby powodujace wypadek drogowy ze skutkiem śmiertelnym
            nie powinny być karane więzieniem? Co tam, to tylko czyjaś smierć...

            > jaki jest sens wsadzac do więzienia osoby, ktore nie są zagrożeniem dla
            > otoczenia?

            Student podrabiajacy legitymację czy pan kombinujący przy podatkach też takiego
            zagrożenia nie powodują. A jednak siedzą/siedzieli, a Otyia nie.
          • echtom Re: i co by dobrego z tego wynikło? 06.08.06, 17:21
            Może to relatywizm moralny, ale intuicyjnie się z Tobą zgadzam. Większy z
            Otylii pożytek na basenie niż w więzieniu. W więzieniach powinni siedzieć
            recydywiści, przestępcy działający z premedytacją i głęboko zdemoralizowani,
            stanowiący realne zagrożenie dla społeczeństwa, bo nie jest to najlepsze
            miejsce na naprawianie błędów młodości. Odnosząc się do wcześniejszych postów -
            wsadzanie do więzienia za podrobioną legitymację jest oczywistym
            nieporozumieniem i nie bardzo zgadzam się że rozumowaniem, że skoro ktoś za to
            siedział, to tym bardziej powinni posadzić Otylię. Tamtem przypadek ewidentnie
            świadczy o słabości polskiego systemu penitencjarnego, przypadek Otylii
            niekoniecznie.
    • feminasapiens Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 14:03
      A z którego paragrafu? (poproszę w pełnym brzmieniu)
    • obraza.uczuc.religijnych To jest prawdziwa zagadka. 06.08.06, 14:47
      Cóż, jej wolno zabić brata...
    • yoma Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 14:49
      Żenada

      a otwórzcie sobie Pismo na tej stronie, gdzie jest powiedziane o belce w oku
      własnym i źdźble w oku bliźniego.
      • iberia30 Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 15:11
        yoma napisała:

        > Żenada

        tak mozna okresli bezprawie w tym kraju...

        >
        > a otwórzcie sobie Pismo na tej stronie, gdzie jest powiedziane o belce w oku
        > własnym i źdźble w oku bliźniego.

        wybacz ale nie rozumiem, dlaczego w Panstwie-rzekomo-prawa maja byc rowni i
        rowniejsi????I tu akurat polecane przez Ciebie cytat z Pisma ma sie nijak do
        tematu-nie wiem jak reszta ale ja nie mam na sumieniu czyjejkolwiek smierci .
        • Gość: rsg Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.chello.pl 06.08.06, 15:25
          iberia30 napisała:
          "nie wiem jak reszta ale ja nie mam na sumieniu czyjejkolwiek smierci ."

          to tłumaczy Twój brak zrozumienia jak cięzkie jest brzemię, ktore ta dziewczyna
          będzie dźwigać do końca życia
          • iberia30 Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 15:27
            Gość portalu: rsg napisał(a):

            > to tłumaczy Twój brak zrozumienia jak cięzkie jest brzemię, ktore ta
            dziewczyna będzie dźwigać do końca życia

            ale chwila moment!od kiedy to wyrzuty sumienia zwalniaja od poniesienia kary???
            ok, w takim razie skoro masz taka logike to nie pozostaje nic innego aby tobie
            kiedys sie taka tragedia przydarzyla, jak trafisz za kratki to moze da ci do
            myslenia czemu ciebie kara nie ominela a ja tak.
            • Gość: rsg Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.chello.pl 06.08.06, 15:57
              ciekawe podejście do bliźniego: skoro masz logikę inną niż ja to...
              nie przyjmuję Twoich życzeń poprawy mojego sposobu myślenia
              i nie życzę Ci tego samego: życzę Ci, żebyś nigdy nie zrozumiala jesli możesz to
              zrozumieć tylko wtedy gdyby Cię to osobiście spotkalo.

              co do kary: mam po prostu inne podejście, nie uważam, zeby zamykanie do
              więzienia w tym wypadku mialo jakiś sens i nie chodzi mi tylko o Otylię.
              • iberia30 Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 16:08
                Gość portalu: rsg napisał(a):

                >
                > co do kary: mam po prostu inne podejście, nie uważam, zeby zamykanie do
                > więzienia w tym wypadku mialo jakiś sens i nie chodzi mi tylko o Otylię

                nigdzie nie pisalam, ze Otylia ma isc za kratki.A nawet jesli przed procesem by
                trafila do aresztu to chyba korona z glowy by jej nie spadla?Moze to bylby
                przyklad dla kazdego, ze kimkolwiek nie jest kara go nie minie.
                Uwazam, ze skoro popelnila przestepstwo scigane z urzedu to powinien odbyc sie
                proces i powinna zostac wymierzona kara.Tylko tyle albo az tyle.Nie rozumiem,
                dlaczego osoby z pierwszych stron gazet maja byc ponad prawem?Dlaczego jak
                xksinski spowoduje smiertelny wypadek to wobec niego bedzie areszt tymczasowy a
                wobec np.Otylii nie, xksinski zapewne mialby zakaz opuszczania miasta, Otylia
                moze jezdzic po calej Europie?Kim ona jest ?Bogiem?Nietykalska?Siedzac za
                kolkiem byla takim samym kierowca jak kazdy inny, zatem i wobec niej powinno
                byc zastosowane prawo tak jak wobec kazdej innej osoby.
                • Gość: rsg Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.chello.pl 06.08.06, 16:14
                  tak jak Ci napisałam: nie chodzi mi tylko o Otylię
                  nie interesuje mnie czy jest ona kimś z pierwszych stron gazet czy nie.
                  • iberia30 Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 16:15
                    Gość portalu: rsg napisał(a):

                    > tak jak Ci napisałam: nie chodzi mi tylko o Otylię
                    > nie interesuje mnie czy jest ona kimś z pierwszych stron gazet czy nie.

                    nadal nie rozumiem dlaczego prawo ma dotyczyc tylko niektorych?Mozesz to
                    wyjasnic?
                    • Gość: rsg Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.chello.pl 06.08.06, 16:19
                      własnie ci (wyżej) napisalam że moim zdaniem prawo powinno być w tych
                      przypadkach równe dla ludzi

                      • iberia30 Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 16:21
                        Gość portalu: rsg napisał(a):

                        > własnie ci (wyżej) napisalam że moim zdaniem prawo powinno być w tych
                        > przypadkach równe dla ludzi

                        ?????chyba sie pogubilas w zeznaniach.
                        • Gość: rsg Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.chello.pl 06.08.06, 16:26
                          nie wiedzialam, ze jestem przesluchiwana :-)

                          tutaj to napisałam:
                          "tak jak Ci napisałam: nie chodzi mi tylko o Otylię
                          nie interesuje mnie czy jest ona kimś z pierwszych stron gazet czy nie."
                          • iberia30 Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 16:29
                            naprawde szkoda z Toba dyskutowac...
                            Jesli uwazasz, ze wyrzuty sumienia to wystarczajaca kara to proponuje
                            zlikwidowac wiezienia i sady, bo jaka jest ich racja bytu???
                            • Gość: rsg Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.chello.pl 06.08.06, 16:34
                              ja mowię o tym konkretnym przypadku:
                              kiedy ktoś nieumyślnie zabija bliską osobę

                              a Ty wyciągasz bardzo generalne wnioski
                              przypisujesz mi slowa i sens którego nie powiedziałam
                              i nie czytasz tego co piszę :-)
                              tak na prawdę dyskutujesz z kimś zupelnie innym niż ja :-)
                              • iberia30 Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 16:48
                                Gość portalu: rsg napisał(a):

                                > ja mowię o tym konkretnym przypadku:
                                > kiedy ktoś nieumyślnie zabija bliską osobę

                                czyli jesli xksinski w wypadku zabije swoja matke, zone czy dziecko to tez -
                                zgodnie z Twoja teoria-powinien byc zwolniony z procesu i wymierzenia kary???
                                Poza tym biorac pod uwage dotychczasowa niekaralnosc OJ, oraz nieumyslnosc
                                dostala by wyrok w zawiasach, sadzisz, ze to zbyt duza kara?


                                > a Ty wyciągasz bardzo generalne wnioski
                                > przypisujesz mi slowa i sens którego nie powiedziałam

                                to moze zacznij pisac konkretnie bo jakos nie bawi mnie czytanie miedzy
                                wierszami

                                > i nie czytasz tego co piszę :-)
                                ????

                                > tak na prawdę dyskutujesz z kimś zupelnie innym niż ja :-)

                                a i w dodatku cierpisz na rozdwojenie jazni-wspolczuje.
                                • Gość: rsg Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.chello.pl 06.08.06, 17:00
                                  widzisz rzeczy któych nie napisałam a nie widzisz tych które napisałam
                                  dlatego powiedziałam Ci, że dyskutujesz z kimś innym niż ja

                                  zobacz:
                                  w ktorym miejscu napisałam, że ma nie być procesu
                                  zacytuj
                                  nigdzie tego nie napisałam, Ty tak przyjęłaś, być moze z rozpędu
                                  proces ma swoje funkcje (np. ustalenie faktów i okoliczności)i wymierzanie kary
                                  tez ma swoje funkcje
                                  jedno i drugie nie musi sie kończyć więzieniem
                                  watek dotyczy WIĘZIENIA i jego sensu, o tym pisałam

                                  • iberia30 Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 17:16
                                    Wybacz ale nie mam w tej chwili czasu analizowac calej konwersacji z toba.
                                    Na drugi raz pisz konkretnie bo na razie piszesz polslowkami dla domyslnych.

                                    Ja tez nigdzie nie pisalam, ze Otylka ma trafic do wiezienia.

                                    Moim zdaniem juz dawno powinien odbyc sie proces, powinien zapasc wyrok tak jak
                                    w przypadku kazdego innego sprawy podobnego wypadku.Chodzi o to, ze Otylie
                                    stawia sie ponad prawem w porownaniu z innymi, tyle albo az tyle.
                                    • Gość: rsg Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.chello.pl 06.08.06, 20:17
                                      iberia30 napisała:
                                      " Ja tez nigdzie nie pisalam, ze Otylka ma trafic do wiezienia."


                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=46448473&a=46453468
                                      • iberia30 Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 20:28
                                        napisalam, ze tam nie trafila, a nie ze jestem za tym zeby tam trafila.Czepiasz
                                        sie.
                                        Mnie chodzi tylko o to, zeby byla traktowana na rowni z kazdym innym sprawca
                                        podobnego wypadku, i skoro xksinski ma proces niemal od razu (a w przypadku OJ
                                        za chwile bedzie rok.....)i dostaje wyrok to tak samo powinna byc traktowana
                                        Otylia, sprawiedliwosc-znasz takiej pojecie???O to mi chodzi.
              • Gość: rsg ps IP: *.chello.pl 06.08.06, 16:09
                wyrzuty sumienia też są karą bardzo bolesną
                pozatym jej kara polega też na tym, ze nie ma już bliskiej i kochanej osoby

                zdajesz sobie sprawę, ze taką kare ponosi się do końca życia?
                • iberia30 Re: ps 06.08.06, 16:12
                  Gość portalu: rsg napisał(a):

                  > wyrzuty sumienia też są karą bardzo bolesną

                  sama to pisalam powyzej

                  > pozatym jej kara polega też na tym, ze nie ma już bliskiej i kochanej osoby

                  i to zwalnia ze stosowania wobec niej prawa???

                  > zdajesz sobie sprawę, ze taką kare ponosi się do końca życia?

                  na szczescie nie, nie zazdroszcze jej niczego,bo nie ma nic gorszego jak zabic
                  na drodze niewinna osobae, zwlaszcza czlonka rodziny, ale czy mozesz mi
                  wytlumaczyc DLACZEGO Otylie ma ominac proces i kara?
                  • Gość: rsg Re: ps IP: *.chello.pl 06.08.06, 16:18
                    przeczytaj jeszcze raz to co napisałam wyżej

                    ona PONOSI właśnie karę

                    to że ta kara nie jest "urzędowo" nalożona nie zmniejsza jej wagi
                    i jest bardzo ciężka
                    • iberia30 Re: ps 06.08.06, 16:20
                      Gość portalu: rsg napisał(a):

                      > przeczytaj jeszcze raz to co napisałam wyżej
                      >
                      > ona PONOSI właśnie karę
                      >
                      > to że ta kara nie jest "urzędowo" nalożona nie zmniejsza jej wagi
                      > i jest bardzo ciężka


                      aha czyli wystarcza domniemane wyrzuty sumienia sprawcy i to jest wystarczajace
                      aby nie odbyl sie proces ani nie zostala wymierzona kara?No gratuluje podejscia
                      do tematu.
                      Czy wiesz co to oznacza?To oznacza przyzwolenie dla piratow drogowych, brawo!
                      • Gość: rsg Re: ps IP: *.chello.pl 06.08.06, 16:40
                        to jest znowu tylko Twój wniosek
                        • iberia30 Re: ps 06.08.06, 16:45
                          Gość portalu: rsg napisał(a):

                          > to jest znowu tylko Twój wniosek
                          na podstawie twoich wypowiedzi.
                          Skoro jest ci obce wyrazanie swoich pogladow pelnym zdaniem to juz nie moj
                          problem.
                • the_dzidka Wtrącę się 07.08.06, 09:42
                  > wyrzuty sumienia też są karą bardzo bolesną
                  > pozatym jej kara polega też na tym, ze nie ma już bliskiej i kochanej osoby
                  > zdajesz sobie sprawę, ze taką kare ponosi się do końca życia?

                  OK, ja to rozumiem. I rozumiem też, że dziewczyna przeżywa wielką tragedię. Ale
                  w takim razie: dlaczego te wszystkie inne osoby, które także spowodowały czyjąś
                  śmierc, i tez mają wyrzuty sumienia do końca życia, NIE SĄ z tego powodu
                  zwalniane z procesu i, mniej lub większej, kary?
                  Odpowiem: bo mają tego pecha, że nie są Otylią Jędrzejczak. Ja nie mówię, że
                  ona ma iść do pudła, bo to by było bez sensu. Ale mierzi mnie i brzydzi fakt,
                  że odpuszczono jej całkowicie tylko dlatego, że zdobyła parę złotych medali dla
                  Polski. Rzeczywiście, też mi wielka zasługa.
                  Proces powinna mieć niezależnie od jego rezultatu, ponieważ zostało popełnione
                  przestępstwo. I tyle. Tak miałby każdy inny, szary człowiek.
                  • chyba_normalny Re: Wtrącę się 07.08.06, 09:46
                    ciekawe , że nikt nie protestował jak młody wałęsa spowodował wypadek po
                    pijanemu a dziwczynę chcecie posadzić bo nie ma tatusia "prezydenta "?
                    • iberia30 Re: Wtrącę się 07.08.06, 10:12
                      wtedy jeszcze nie wiedzialam o istnieniu forum , ale tez mnie to draznilo, ze
                      jest kolejny ponad prawem.
                  • iberia30 Re: Wtrącę się-i bardzo dobrze :-) 07.08.06, 10:11
                    zgadzam sie w calej rozciaglosci z przedmowczynia.
                  • Gość: rsg do the Dzidka IP: *.chello.pl 07.08.06, 20:17
                    wyżej wyraźnie napisałam, ze nie ma dla mnie znaczenia, że to O.J. (i czy jest
                    znana czy nie, w ogole mnie to nie obchodzi). To samo napisałabym gdyby chodzilo
                    o jakiegokolwiek Ygrekowskiego.
      • Gość: Pismo Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 20:17
        Wybacz, ale Pismo Święte chyba nie jest obowiązującym prawem w naszym kraju.
        A co powiesz na: "oko za oko"
    • sloggi Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 16:28
      Zaczyna meblować apartament na warszawskim Bródnie.
    • vivian.darkbloom wybitny sportowiec jest dobrem narodowym 06.08.06, 20:08
      nie broniłabym Otylii gdyby była przeciętnym sportowcem, ale to jest przeciez
      najlepsza pływaczka jaka mieliśmy w historii.
      OK moze rzeczywiscie gdyby nie była Otylią to dostałaby surowsza karę, moze
      jest to niesprawiedliwe. Ale sprawiedliwość nie jest jedyną wartością. Jeśli
      wziac pod uwage interes całego społeczeństwa to wiecej dobra wynika z tego, że
      zdobywa dla nas kolejne złote medale, niż wynikłoby z jej siedzenia w więzieniu.
      Nie można być stawiać tylko na jedną jedyną wartosć - sprawiedliwość, bo sa tez
      inne.
      • crax Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym 06.08.06, 20:17
        A co społeczeństwo ma z tego, że Otylka zdobywa kolejne medale?? Bo chyba nic. Oprócz bliżej nieokreślinej "promocji Polski", która także nie przynosi żadnych korzyści. Małysz też zdobywał medale i co z tego? Zmieniło się cos??

        P.S. Dziaiaj Jędrzejczak zdobyła kolejne złoto. Musi byc w doskonałej kondycji (fizycznej i PSYCHICZNEJ). To do tych, co bredzą o jej "wyrzutach sumienia".
        • iberia30 Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym 06.08.06, 20:30
          crax napisał:

          >> P.S. Dziaiaj Jędrzejczak zdobyła kolejne złoto.

          za to gratulacje.

          > Musi byc w doskonałej kondycji
          > (fizycznej i PSYCHICZNEJ). To do tych, co bredzą o jej "wyrzutach sumienia".

          sugerujesz, ze wystarczylo kilka mies od tragedii oraz zdobycie kilku medali
          aby pozbyc sie wyrzutow sumienia??
          • crax Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym 06.08.06, 20:47
            "sugerujesz, ze wystarczylo kilka mies od tragedii [...] aby pozbyc sie wyrzutow sumienia??"

            Tak właśnie twierdzę. Żeby zdobywać medale trzeba być w DOSKONAŁEJ kondycji nie tylko fizycznej ale PSYCHICZNEJ także. Każdy psycholog sportowy ci to powie.
            • iberia30 Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym 06.08.06, 20:52
              crax napisał:


              > Tak właśnie twierdzę. Żeby zdobywać medale trzeba być w DOSKONAŁEJ kondycji
              nie tylko fizycznej ale PSYCHICZNEJ także. Każdy psycholog sportowy ci to
              powie.

              to akurat wiem, ale wydaje mi sie, ze nie ma takiej mozliwosci aby po takiej
              tragedii pozbyc sie wyrzutow sumienia.One sa, tylko w tej chwili Oti skupila
              sie na plywaniu,ma cel i to pozwala na chwile nie myslec o tym co sie stalo.
              • crax Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym 06.08.06, 21:00
                "... ale wydaje mi sie, ze nie ma takiej mozliwosci aby po takiej
                tragedii pozbyc sie wyrzutow sumienia."

                Mylisz się. Jest taka mozliwośc, jak najbardziej.
                • Gość: echtom Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.06, 21:03
                  Z całym szacunkiem, ale chyba nie masz uprawnień, by grzebać w cudzym sumieniu?
                  To akurat sprawa między Otylią a Panem Bogiem.
                  • crax Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym 06.08.06, 21:06
                    "To akurat sprawa między Otylią a Panem Bogiem."

                    Z całym szacunkiem, jeśliby taka Otylka zabiła na pasach twoje dziecko, czy powiedziałabyś to samo?
                    • Gość: echtom Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.06, 21:20
                      Ale ona nie zabiła m o je g o dziecka, tylko s w o je g o brata. Zapytaj
                      mnie lepiej, czy gdyby jedno z moich dzieci zabiło nieumyślnie drugie,
                      chciałabym, żeby spędziło resztę życia w więzieniu?
                      • crax Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym 06.08.06, 21:23
                        Nie, ja ciebie pytam, czy byłabyś taka wyrozumiała jakby to ktoś tobie bliski był ofiarą.
                        • Gość: echtom Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.06, 21:38
                          Ale ja celowo podsunęłam Tobie to pytanie, bo uważam, że w takich sprawach, jak
                          nieumyślne zabójstwo, powinna mieć coś do powiedzenia najbliższa rodzina
                          ofiary, a tu tak się składa, że jest to jednocześnie najbliższa rodzina
                          sprawcy. Nie mogę odpowiedzieć na Twoje pytanie, bo nikt z nas nie wie, jak
                          naprawdę by się zachował w sytuacji ekstremalnej. Siedząc teraz przed kompem
                          powiem Ci, że pewnie żądałabym głowy zabójcy, ale może w realnej sytuacji
                          zdobyłabym się na heroiczne przebaczenie.
                          • crax Doceniam twoją szczerość... 07.08.06, 10:17
                            Szczerość świadczy o dojrzałości. Ale gdy spojrzysz na to chłodnym okiem musisz zauważyć, że mamy tu do czynienia z "filozofią Kalego", prawda?
                            Fachowo to się nazywa "relatywizm moralny" :))))
                            • Gość: echtom Re: Doceniam twoją szczerość... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 18:31
                              Użyłam tego samego pojęcia w moim pierwszym poście o 17.21. Gdyby wszystko na
                              świecie było czarno-białe i zasady nie mieszały się z emocjami, nie mielibyśmy
                              żadnych dylematów i problemów.
                • iberia30 Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym 06.08.06, 21:20
                  crax napisał:


                  > Mylisz się. Jest taka mozliwośc, jak najbardziej.


                  Skoro znafca tematu wyglasza taka racje to zapewne tak jest.Tylko moze nie
                  miezr innych swoja miara.
                  • crax Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym 06.08.06, 21:30
                    Nie ja jestem znaFcą, lecz psychologowie sportowi. A zaręczam, że są w tym dobrzy, bo paru znałem.
                    • iberia30 Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym 06.08.06, 21:37
                      crax napisał:

                      > Nie ja jestem znaFcą, lecz psychologowie sportowi. A zaręczam, że są w tym
                      dobrzy, bo paru znałem.

                      tego nie kwestionuje, ze sa dobrzy , ale jakos trudno mi uwierzyc, ze wyrzuty
                      sumienia mozna tak po prostu delete.
                      • crax Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym 07.08.06, 10:21
                        "...jakos trudno mi uwierzyc, ze wyrzuty sumienia mozna tak po prostu delete."

                        Nie "delete". Tego faktycznie zrobić nie można. Ale można "hide" albo "make unavailable". To jak najbardziej jest mozliwe.
        • Gość: rsg Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym IP: *.chello.pl 06.08.06, 20:43
          crax napisał:
          "Musi byc w doskonałej kondycji (fizycznej i PSYCHICZNEJ). To do tych, co bredzą o
          jej "wyrzutach sumienia".

          jesteś psychiatrą? psychologiem? badales ją?
          czy tylko domyślasz się tego, tak jak ja domyślam się wyrzutow sumienia
          obydwoje mamy przeslanki, by myśleć swoje
          tylko, ze ja nie zarzucam Ci "bredzenia" :-)
          • crax Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym 06.08.06, 20:49
            "jesteś psychiatrą? psychologiem? badales ją?"

            Nie, jestem tylko byłym sportowcem. I mam w tym niejakie doświadczenie. Reszta komentarza - patrz mój post wyżej.
            • iberia30 Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym 06.08.06, 20:54
              crax napisał:

              > Nie, jestem tylko byłym sportowcem. I mam w tym niejakie doświadczenie.

              masz doswiadczenie po przezyciu takiej tragedii??takiej traumy?Jesli tak, to
              gratuluje, ze sie z tego otrzasnales.
              • crax Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym 06.08.06, 20:57
                "masz doswiadczenie po przezyciu takiej tragedii??takiej traumy?Jesli tak, to
                gratuluje, ze sie z tego otrzasnales."

                Dziękuję. Ale aż taka tragedia to nie była. Bo ja, gdybym stał się sprawcą śmierci mojej siostry tobym sie powiesił.
                • zloty_delfin Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym 06.08.06, 21:19
                  Dalej! Wyłóż kawę na ławę! Ty jak zwykle jesteś najlepiej poinformowany w całym
                  wirtualnym świecie i na pewno świetnie wiesz, że Otylia z premedytacją wjechała
                  do rowu, by dac koniec głupiemu życiu jej brata. Czy to z powodu jakiegoś urazu
                  z dzieciństwa? Kazirodczej miłości? Pliiiiiiiiiissssssss, chcę to wiedzieć!

                  P.S. Nie wiem jak bym się zachowała po spowodowaniu wypadku ze skutkiem
                  śmiertelnym, w którym zginąłby ktokolwiek (nie tylko moja siostra lub brat),
                  ale skoro wiesz, co czuje Otylia, to pewnie tę zagadkę też rozwiążesz. Jak bym
                  się zachowała? Co bym czuła? Chcę to wiedzieć, poinformuj mnie, proroku!
                  • crax Agresja sięga zenitu, co? :)))) 06.08.06, 21:28
                    Ileż tych wykrzykników :))))
                    • zloty_delfin Agresja? 06.08.06, 21:35
                      Pudło! Mimo to dam Ci kolejną szansę: co kierowało Otylią? Jak ja bym się
                      zachowała w jej sytuacji? Postaraj się bardziej, domorosły psychologu!
                      • crax Re: Agresja? 07.08.06, 10:12
                        "Mimo to dam Ci kolejną szansę..."

                        O jejejej !!! Dziękuję serdecznie!! Nie wiem co bym zrobił jakbyś mi jej nie dała :))))

                        Odpowiadam: Otylią kierowała głupota. Totalna głupota. A za głupotę powinno sie płacić, nieprawdaż?

                        "Postaraj się bardziej, domorosły psychologu!"

                        Mam się starać DLA CIEBIE?? Nie żartuj.

                        P.S. Ty wręcz kipisz agresją. WIdać to po twoich postach.
                        • zloty_delfin Re: Agresja? 07.08.06, 14:01
                          > O jejejej !!! Dziękuję serdecznie!! Nie wiem co bym zrobił jakbyś mi jej nie
                          da
                          > ła :))))

                          No proszę! Wiesz co byś zrobił gdybyś spowodował śmierć Twojej siostry,
                          natomiast nie wiesz co by było gdybym nie dała Ci kolejnej szansy. No cóż, nie
                          jestem Ci obojętna...

                          > Odpowiadam: Otylią kierowała głupota. Totalna głupota. A za głupotę powinno
                          sie
                          > płacić, nieprawdaż?

                          Nie o tym rozprawiam czy się płaci czy nie (pewnie, że się płaci), natomiast
                          zdumiewa mnie Twoja absolutna świadomość tego co się rozgrywa w duszy Otylii.
                          Toś Ty nie tylko prawnik, historyk i politolog, ale również psycholog! Szkoda
                          jedynie żeś taki niespełniony w każdej z tych dziedzin. Może skup się na jednej
                          z nich, a nuż coś z tego będzie...

                          > Mam się starać DLA CIEBIE?? Nie żartuj.

                          Tak Cię ładnie proszę... Wiesz co przeżywa Otylia, to powiedz mi co ja bym
                          przeżywała w jej sytuacji, taki przecież jesteś kompetentny...

                          > P.S. Ty wręcz kipisz agresją. WIdać to po twoich postach.

                          I znowu pudło! Kiepsko z tą Twoją psychoanalizą. Może lepiej weź się za co
                          innego (to doprawdy serdeczna sugestia z mojej strony).

                          P.S. Jest na tym świecie ktoś kogo lubisz? Doprawdy w Twoim wieku pora już
                          wyrosnąć z umiłowania spiskowych teorii.
                          • crax Re: Agresja? 07.08.06, 14:26
                            "...zdumiewa mnie Twoja absolutna świadomość tego co się rozgrywa w duszy Otylii."

                            Nie mam takiej świadomości. I nikt prócz OJ jej nie ma. Natomiast wiem, że aby osiągać wyniki jakie ona osiąga, trzeba być w doskonałej psychicznej formie. I do tego nie trzeba być psychologiem.

                            "Toś Ty nie tylko prawnik, historyk i politolog, ale również psycholog!"

                            Dziękuję za uznanie.

                            "Szkoda jedynie żeś taki niespełniony w każdej z tych dziedzin."

                            Teraz na mnie wypada kolej zapytać: a skąd wiesz, że niespełniony?
                            I kto tu jest domorosłym psychologiem, delfin, co?
                            • zloty_delfin Re: Agresja? 07.08.06, 14:37
                              > Nie mam takiej świadomości. I nikt prócz OJ jej nie ma. Natomiast wiem, że
                              aby
                              > osiągać wyniki jakie ona osiąga, trzeba być w doskonałej psychicznej formie.
                              I
                              > do tego nie trzeba być psychologiem.

                              No cóż, moje osobiste doświadczenia przeczą Twojej teorii.

                              > Dziękuję za uznanie.

                              Bardzo proszę, ale to "uznanie" przyprawione jest ironią. Hm, właściwie to to
                              jedynie ironia, bez uznania.

                              > Teraz na mnie wypada kolej zapytać: a skąd wiesz, że niespełniony?
                              > I kto tu jest domorosłym psychologiem, delfin, co?

                              Tu nie trzeba być psychologiem, wystarczy lektura Twojej twórczości przy
                              odrobinie rozeznania.
                              • crax Re: Agresja? 07.08.06, 14:49
                                "No cóż, moje osobiste doświadczenia przeczą Twojej teorii."

                                A jakież to doświadczenia, można wiedzieć? Bo ja miałem do czynienia ze sportem i to nawet sporo.

                                "Bardzo proszę, ale to "uznanie" przyprawione jest ironią. Hm, właściwie to to
                                jedynie ironia, bez uznania."

                                Co ty nie powiesz???? :))))

                                " Tu nie trzeba być psychologiem, wystarczy lektura Twojej twórczości przy
                                odrobinie rozeznania."

                                Twoja skromność powala na kolana (od razu mówię, że to ironia).

                                A tak w ogóle - zamiast wylewać litry żółci... ups, pardon, ironii, weź napisz po prostu: "crax, mylisz się, bo:
                                1. ...
                                2. ...
                                3. ...

                                I tu w punktach dlaczego się mylę. Agresją i kpiną nic nie wskórasz, moja droga. Tylko się kompromitujesz.
                                • zloty_delfin Re: Agresja? 07.08.06, 15:17
                                  > A jakież to doświadczenia, można wiedzieć? Bo ja miałem do czynienia ze
                                  sportem
                                  > i to nawet sporo.

                                  Nie mam na myśli sportowych doświadczeń (choć też ze sportem miałam do
                                  czynienia i to nawet sporo), ale te natury naukowej. Szwankowała mi psychika, a
                                  mimo to dostałam się ze świetnym wynikiem na studia i w podobnym stanie (z
                                  równie dobrymi wynikami) zdawałam egzaminy na trudnym kierunku. Mój przyjaciel
                                  z liceum w IV klasie zdobył 1 miejsce w ogólnopolskiej olimpiadzie z historii i
                                  3 z łaciny, był
                                  także w czołówce międzynarodowego konkursu z tegoż języka, natomiast z
                                  przedmiotów z których nie był zwolniony na maturze, czyli z polskiego i
                                  angielskiego dostał oceny celujące, choć dokładnie w tym czasie jego Mama
                                  zmarła na raka.

                                  > Co ty nie powiesz???? :))))

                                  Dokładnie to co przeczytałeś.

                                  > Twoja skromność powala na kolana (od razu mówię, że to ironia).

                                  A zatem zgodnie z Twoją własną sugestią weź napisz: Delfin, mylisz się bo:

                                  1. ...
                                  2. ...
                                  3. ...

                                  >
                                  > A tak w ogóle - zamiast wylewać litry żółci... ups, pardon, ironii, weź
                                  napisz
                                  > po prostu: "crax, mylisz się, bo:
                                  > 1. ...
                                  > 2. ...
                                  > 3. ...
                                  >
                                  > I tu w punktach dlaczego się mylę.

                                  Ależ pisałam wielokrotnie! Z dokładnym wyszczególnieniem gdzie się mylisz!
                                  Naprawdę, mam Ci znowu tłumaczyć, że artykuły w Konstytucji to też przepisy?

                                  Agresją i kpiną nic nie wskórasz, moja droga
                                  > . Tylko się kompromitujesz.

                                  I znowu pudło! Przypiąłeś się tej agresji jak rzep psiego ogona! Kpina - no
                                  tak, to określenie trafniej oddaje moje nastawienie. A zarzut kompromitacji
                                  jest Twoim ulubionym, wyraźnie nadużywanym(nie tylko w stosunku do mnie) i z
                                  Twojej strony absolutnie mnie nie boli:)
                                  • crax Re: Agresja? 07.08.06, 16:27
                                    "Nie mam na myśli sportowych doświadczeń..."

                                    No ale my tu mówimy a sportsmence, a nie naukowcu. Chodzi o osiągnięcia w SPORCIE, nie w nauce.

                                    "A zatem zgodnie z Twoją własną sugestią weź napisz: Delfin, mylisz się bo:..."

                                    To TY PIERWSZA mnie zaatakowałaś (niewybrednie zresztą), więc to TOBIE należy się pierwszeństwo.
                                    Tak na marginesie: ZAWSZE dyskusje między tobą a mną polegają na tym, że to TY odpowiadasz pierwsza na MÓJ post. I NIGDY odwrotnie. Tak, że to ja jestem chyba ważny dla ciebie, nie odwrotnie, nie tak jak napisałaś wcześniej :))))

                                    "Ależ pisałam wielokrotnie! Z dokładnym wyszczególnieniem gdzie się mylisz!
                                    > Naprawdę, mam Ci znowu tłumaczyć, że artykuły w Konstytucji to też przepisy?"

                                    BUHAHAHAHA !!!!!! Wiedziałem, że do tego nawiążesz :))))) Na to czekałem :))) No to ja też do czegoś nawiążę. Zarzuciłaś mi kiedyś, że bez przerwy zakładam antyklerykalne i antyreligijne wątki. Gdzy poprosiłem ciebie o udowodnienie mi tego - napisałaś "Pax tibi", czyli stchórzyłaś i uciekłaś od dyskusji :)))) I NIGDY nie odpowiedziałaś :))))

                                    A to, że ty mi cokolwiek tłumaczysz... nie pochlebiaj sobie, delfin, bo to megalomania.
                                    P.S. Możesz jeszcze nawiązać do stalinizmu w latach 80-tych, BUHAHAHAHA !!!!! :))))

                                    "Z dokładnym wyszczególnieniem gdzie się mylisz!"

                                    No to przytocz mi, gdzie w tym wątku wyszczególniasz gdzie się mylę. Bo reminiscencje mnie nie interesują (chociaż ciebie, gdy już nie masz nic do powiedzenia - najwyraźniej tak :)))) Żałosne - przytaczać zaszłości, gdy w danym momencie nie ma argumentów, prawda?

                                    "z Twojej strony absolutnie mnie nie boli:)"

                                    A twoja kpina mnie bawi. Nic więcej :))))
                                    • zloty_delfin Re: Agresja? 07.08.06, 19:42
                                      crax napisał:

                                      > "Nie mam na myśli sportowych doświadczeń..."
                                      >
                                      > No ale my tu mówimy a sportsmence, a nie naukowcu. Chodzi o osiągnięcia w
                                      SPORC
                                      > IE, nie w nauce.
                                      >

                                      Co za różnica?

                                      >
                                      > To TY PIERWSZA mnie zaatakowałaś (niewybrednie zresztą), więc to TOBIE należy
                                      s
                                      > ię pierwszeństwo.
                                      > Tak na marginesie: ZAWSZE dyskusje między tobą a mną polegają na tym, że to
                                      TY
                                      > odpowiadasz pierwsza na MÓJ post. I NIGDY odwrotnie. Tak, że to ja jestem
                                      chyba
                                      > ważny dla ciebie, nie odwrotnie, nie tak jak napisałaś wcześniej :))))

                                      Ależ ja się tego nie wypieram! Intrygujesz mnie od kiedy po raz pierwszy
                                      napisałeś ile masz na lat, wcześniej (wnioskując z Twoich postów) sądziłam, że
                                      jesteś przeciętnym gó..arzem, któremu wydaje się że wszystkie rozumy pozjadał
                                      i na dodatek wkroczył w okres buntu, taki wieczny malkontent, który wszystko
                                      kontestuje.
                                      >
                                      >
                                      > BUHAHAHAHA !!!!!! Wiedziałem, że do tego nawiążesz :))))) Na to czekałem :)))
                                      N
                                      > o to ja też do czegoś nawiążę. Zarzuciłaś mi kiedyś, że bez przerwy zakładam
                                      an
                                      > tyklerykalne i antyreligijne wątki. Gdzy poprosiłem ciebie o udowodnienie mi
                                      te
                                      > go - napisałaś "Pax tibi", czyli stchórzyłaś i uciekłaś od dyskusji :)))) I
                                      NIG
                                      > DY nie odpowiedziałaś :))))

                                      A możesz przypomnieć? Bo nie pamiętam.
                                      >
                                      > A to, że ty mi cokolwiek tłumaczysz... nie pochlebiaj sobie, delfin, bo to
                                      mega
                                      > lomania.
                                      > P.S. Możesz jeszcze nawiązać do stalinizmu w latach 80-tych,
                                      BUHAHAHAHA !!!!! :
                                      > ))))

                                      Wiesz, różnica między nami polega na tym, że kiedy absolutnie nie mam nic do
                                      powiedzenia, to się nie wypowiadam. Owszem, mogę nawiązać do pewnego rzeczowego
                                      i nieemocjonalnego tekstu i do wielu innych rzeczy:)
                                      >
                                      > No to przytocz mi, gdzie w tym wątku wyszczególniasz gdzie się mylę. Bo
                                      reminis
                                      > cencje mnie nie interesują (chociaż ciebie, gdy już nie masz nic do
                                      powiedzenia
                                      > - najwyraźniej tak :)))) Żałosne - przytaczać zaszłości, gdy w danym
                                      momencie
                                      > nie ma argumentów, prawda?

                                      Jakich argumantów? Argumentów na co? Nie bardzo rozumiem.... Zaintrygował mnie
                                      Twój sąd nad osobą, której w ogóle nie znasz. Zakłamana Jędzrejczak, która
                                      śmiała nie popełnić samobójstwa po tym co zrobiła, żyje dalej i, o zgrozo,
                                      czegoś chce od tego życia skoro osiąga sukcesy, z których społeczeństwo nic nie
                                      ma... Ci co sugerują, że miała wyrzuty sumienia bredzą. Bo prawda jest taka i
                                      znasz ją jedynie Ty!
                                      Zresztą co do jej wyrzutów sumienia ma to, że Ty byłeś sportowcem, to dla mnie
                                      kolejna intrygująca sprawa.

                                      >
                                      > "z Twojej strony absolutnie mnie nie boli:)"
                                      >
                                      > A twoja kpina mnie bawi. Nic więcej :))))

                                      No popatrz, mamy wspólny ubaw! Jakie to integrujące.
                                      • crax Re: Agresja? 09.08.06, 07:05
                                        "Co za różnica?"
                                        Jest różnica, i to wielka.

                                        "A możesz przypomnieć? Bo nie pamiętam."
                                        Ależ proszę bardzo ---> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=40925299&a=41022277

                                        I wiesz co, dziewczynko o małym rozumku? Ponieważ widzę, że lubisz mieć zawsze ostatnie słowo w dyskusji, to odpowiedz mi jeszcze na ten post najbardziej złośliwie jak umiesz a potem zamilknij. Przynajmniej w dyskusji ze mną. Po prostu - nie odpowiadaj na moje posty. Znajdź sobie innego partnera. Najlepiej w twoim wieku. Bo dyskutować z kimś takim jak ty po prostu mi się nie chce.
                                        • zloty_delfin Re: Agresja? 09.08.06, 20:32
                                          crax napisał:

                                          > "Co za różnica?"
                                          > Jest różnica, i to wielka.

                                          Nie, nie ma:) Co najwyżej taka, że aby odnieść sukces w sporcie niezbędny jest
                                          wzmożony wysiłek fizyczny, a w nauce intelektualny. Kondycja psychiczna nie
                                          jest bez znaczenia, ale w sytuacji wewnętrznego rozbicia (póki nie przerodzi
                                          się ono w depresję) najlepszym rozwiązaniem jest wziąć do roboty, co właśnie
                                          zrobiła Otylia i chwała jej za to.

                                          > "A możesz przypomnieć? Bo nie pamiętam."
                                          > Ależ proszę bardzo ---> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                          f=29&w=40925299&a=41022277
                                          >

                                          Zaraz, zaraz... "Pax tibi" pamiętam, ale napisałeś:
                                          "Zarzuciłaś mi
                                          kiedyś, że bez przerwy zakładam antyklerykalne i antyreligijne wątki. Gdzy
                                          poprosiłem ciebie o udowodnienie mi tego - napisałaś
                                          "Pax tibi", czyli stchórzyłaś i uciekłaś od dyskusji :)))) I NIGDY nie
                                          odpowiedziałaś :))))"

                                          Gdzie Ci zarzuciłam to, co teraz Ty mi zarzucasz? We wskazanym przez Ciebie
                                          linku tego nie dostrzegam.

                                          > I wiesz co, dziewczynko o małym rozumku? Ponieważ widzę, że lubisz mieć
                                          zawsze
                                          > ostatnie słowo w dyskusji, to odpowiedz mi jeszcze na ten post najbardziej
                                          złoś
                                          > liwie jak umiesz a potem zamilknij. Przynajmniej w dyskusji ze mną. Po
                                          prostu -
                                          > nie odpowiadaj na moje posty. Znajdź sobie innego partnera. Najlepiej w twoim
                                          > wieku. Bo dyskutować z kimś takim jak ty po prostu mi się nie chce.

                                          Mężczyzno w średnim wieku, który wszystkie rozumy pozjadał - nie zamilknę! Na
                                          pewno nie kiedy będziesz się upierał przy kolejnej bzdurze i mierzył innych
                                          swoją miarą (w stylu: "ja bym się powiesił, a ona żyje dalej"). Pamiętaj-
                                          możesz zawsze na mnie liczyć:)
        • Gość: echtom Re: wybitny sportowiec jest dobrem narodowym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.06, 21:00
          To chyba naturalne, że we wszystkich krajach ludzie się cieszą, kiedy ich
          rodacy odnoszą międzynarodowe sukcesy - s z c z e g ó l n i e w krajach, w
          których są poważne problemy do rozwiązania. Brazylijczycy wolą, żeby ich kraj
          kojarzono z sukcesami piłkarzy, a nie tylko z favelami, i trudno im się dziwić.
          Takie malkontenctwo: "co z tego, że ktoś tam zdobył złoty medal, skoro w kraju
          jest bezrobocie, a Giertych rządzi oświatą" uważam za bezsensowne. I daleka
          jestem od traktowania tych medali i tytułów jako "sukcesów zastępczych". Po
          prostu jesteśmy przeciętnym krajem, który ma dość kiepski rząd i
          kilkunastoprocentowe bezrobocie, trochę atrakcji turystycznych, paru niezłych
          poetów i sportowców - i dlaczego mają nas kojarzyć w świecie tylko z tym
          pierwszym?
      • Gość: ant mam rozumieć, że ty jesteś zakałą narodu ?? n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 17:07
    • fingoth Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 20:15
      Zamiast się cieszyć nielicznymi sukcesami polskich sportowóc, na forum trwa
      dyskusja o tym gdzie teraz powinna być Otylia.
      A powinna ona być na basenie i zdobywać medale i tytuły póki jest w formie.
      Dlaczego się nie cieszymy, że Polska jest przez te kilka minut na ustach fanow
      sportu z powodu suksesów naszej pływaczki, może lepiej, żeby byłą na ustach
      całej Europy z powodu głupoty naszych polityków ?
      • yoma Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 20:49
        Bóg zapłać, głosie rozsądku
        • kynos2 Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 21:16
          Otylka powinna isc do wiezienia!!!
          Ona zabila czlowieka i niewazne, ze spoleczenstwo kozysta czy nie kozysta.
          To, ze zabila swojego brata to jej problem, ale zabila.
          Jak mawiali starozytni "dura lex, sed lex" i basta
          ---------------------------------------------------------------------------
          Cogito ergo Cogito
          • crax Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 06.08.06, 21:21
            "Otylka powinna isc do wiezienia!!!"

            No może nie "iść do więzienia", a po prostu dostać wyrok. Zazwyczaj za takie przestępstwo dają wyrok w zawieszeniu. Przecież nie chodzi o to, żeby gniła w celi ale o to, żeby postawić ją przed sądem i ukarać. Tak jak każdego innego.
            • Gość: echtom Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.06, 21:28
              Może ktoś pamięta, czy Martin Hoellwarth dostał w 2001 roku wyrok za
              spowodowanie wypadku z takim samym skutkiem (zabił trenera)? W dwa tygodnie
              później zdobył z drużyną złoty medal na MŚ w Lahti i brązowy indywidualnie.
              Jestem po prostu ciekawa, jak podchodzą do takich spraw sądy w innych krajach
              europejskich.
              • Gość: echtom Czy ktoś zna odpowiedź w sprawie Hoellwartha? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 18:50
                Naprawdę nie pamiętam, a jestem ciekawa.
    • Gość: meme Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.globalconnect.pl 07.08.06, 02:04
      To ze nie zostala skazana jeszcze to jest poprostu chore, i pokazuje jak dziala
      u nas system - sa rowni i rowniejsi. Co to za argument, ze ona cierpi i ze
      stracila bliska osobe wiec juz swoja kare ma - to ze to jej brat zginal a nie
      kierowca z naprzeciwka, jest wylacznie kwestia przypadku - wiec czemu mialaby
      niby uniknac kary??? Niech chocby jej w nawiasach dadza, i zabiora prawo jazdy
      na iles tam lat, ale niech to sie odbedzie, pokazowo, na oczach calego kraju, a
      nuz kogos to powstrzyma przed nadmiernym wcisnieciem pedalu gazu?? Co uczy ludzi
      takie "ociaganie sie" sadow??? Ze zawsze jest szansa sie wywinac, i ze wlasnie,
      sa "rowni" i "rowniejsi". Ziobro sam powinnen popedzic ta sprawe.

      I wyjasnijmy sobie cos, osoba jadaca z nadmierna predkoscia, w zlych warunkach
      ,jest w pelni swiadoma swoich czynow, i powinna w pelni ponosic ich
      konsekwencje. Czy jakby ktos strzelal sobie na srodku ulicy i przypadkiem kogos
      zastrzelil ( nawet krewnego, odnosze wrazenie ze niektorych podejscie jest takie
      ze krewnych mozna zabijac bezkarnie) to tez byscie mowili ze wyrzuty sumienia sa
      wystarczajaca kara???
      Mamy powiedziec Otyli "To juz cacy, nie placz, przecierz niechcialas, zeby sie
      tak stalo, trudno sie mowi, trzeba zyc dalej??" Co to wogole ma byc??? Gdzie to
      prawo i sprawiedliwosc w tej IV RP, skoro mozna bezkarnie jezdzic jak debil,
      narazajac innych na utrate zycia, tylko dlatego ze jest sie slawnym
      sportowcem/aktorem/politykiem .

      Powinni ukarac ja przykladowo - nie znaczy maksymalnie surowo, ale oficjalna
      kara powinna byc.
      • Gość: Agnieszka Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.06, 07:05
        zgadzam sie. nikt tu nie pisze ze powinna siedziec w wwiezieniu ale chodzi nam
        o to zeby stanela przed sadem i nawet gdyby adwokaci spowodowali ze uniknie
        kary jakiejkolwiek (nawet w zawieszeniu) to przynajmniej powinna odpowiadac jak
        normalny zwykly czlowiek w sadzie. Nie chodzi o wymierzenie jej kary, chodzi o
        proces.

        Ci ktorzy tu pisza gornolotne teksty o jej wspanialosci na basenie pisaliby
        inaczej gdyby Otylia zabila na drodze kogos im bliskiego, ukochana mame,
        siostre lub dziecko. Ona stanowila zagrozenie na drodze i mimo ze smierc
        dotyczy tylko jej brata i rodzina moze jej wybaczyc, to Otylia procz tego
        stanowila zagrozenie dla innych ludzi w tym przypadku bedac drogowym piratem.
    • truten.zenobi co sie czepiacie 07.08.06, 10:53
      jeżeli we wrocku niejaki maciuś zabił najprawdopodobniej po pijaku - ale nigdy
      to nie zostanie udowodnione bo policja zadbała o to by nie było dowodów -
      jadąc około 120 (A NA ZNACZNYM PORZEKROCZENIU PREDKOŚCI BYŁ PRZYŁAPANY NIE PO
      RAZ PIERWSZY)i ukrywając sie dostał 2 lata w zawiasach to czemu się czepiacie
      O.?
    • myniek1 Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 07.08.06, 11:10
      No coż, moim zdaniem powinna siedzieć i dostać dożywotni zakaz prowadzenia
      samochodu. Żal po bracie nie jest tu żadnym środkiem łagodządcym. Powinna być
      tarktowana jak każdy przeciętny człowiek w takiej sytuacji. Jak w tym kraju ma
      być dobrze skoro zawsze są równi i równiejsi???
      • Gość: chicarica Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.softlab.gda.pl 07.08.06, 12:57
        Ależ Otylia właśnie JEST traktowana jak każdy przeciętny człowiek. Przeciętny
        człowiek nie siedzi w areszcie przed sprawą, o ile nie ma podejrzenia że będzie
        mataczyć i utrudniać śledztwo ani nie będzie się ukrywać. Przeciętny człowiek,
        jeśli nie był wcześniej karany, otrzymuje karę w zawieszeniu i nie idzie do
        więzienia.
        • Gość: Anka Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.laczpol.net.pl 19.08.06, 22:56
          Czemu akurat tak przyczepiacie się do Otylii i tylko ja surowo oceniacie.
          Chyba dlatego ,że pokazała swój charakter i drogę jaką można zrobić po tak
          strasznym przeżyciu.
          Jakos nie widziałam setek wpisów o konieczności wsadzenia za kratki żony Arka
          Gołasie po jego tragicznej śmierci.
          Inną miarą mierzycie ludzi sławnych ,chyba bardzo jej zazdrościcie osiągnięć i
          siły charakteru.
          I myślę że gdyby taki był wyrok sądu ,że ma iść siedzieć Otylia przyjęłaby ten
          wyrok spokojnie ,to przecież dużo mniej bolesne od śmierci brata.
    • filipooo Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 07.08.06, 11:54
      bo tak naprawde otylia brałą udział w nowe reklamie sprite'a :)
      • Gość: chwila Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.chello.pl 24.08.06, 22:59
        www.interia.pl zamieściła ostatnio galerię zdjęć z Otylią Jędrzejczak,
        dokumentującą jej udział w teledysku zespołu Variux Manx.
        Nie poinformowano jednak, czy miało to miejsce przed, czy po wypadku.
        Nie wiecie może, kiedy odbyło się to nagranie?
    • nauma Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 07.08.06, 13:09
      Nie przypominam sobie, żeby p. Jędrzejczak spotkała jakaś kara (mandat chociaż
      dostała?). W związku z tym należy mi się prawo do tego, żeby nie spotkała mnie
      ŻADNA dolegliwość prawna, gdy w deszczu będę pruł grubo ponad setkę i
      wyprzedzał - a w wyniku mojej bezmyślności ktoś zginie. Oczywiście jest to
      czysta teoria, bo aż takim kretynem jak p. Jędrzejczak nie jestem, żeby
      świadomie (pijana nie była) narażać innych na śmierć. Ostatnio (po kilkunastu
      latach za kółkiem, jeżdżę sporo) dostałem PIERWSZY mandat w życiu za jazdę
      MNIEJ niż 80 km/h na samiutkiej granicy terenu zabudowanego. Szkoda, że nie
      przedstawiłem się jako Jędrzejczak...
      • Gość: jaija Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.08.06, 13:32
        Jacy się (prawie) wszyscy nagle żądni sprawiedliwości zrobili... własnoręcznie
        zamknęliby Jędrzejczak w więzieniu, gdyby mogli. Wydaje mi się, że po pierwsze,
        jak już parę osób wspomniało, z J. w więzieniu pożytku by nie było, bo żadna z
        niej kryminalistka. Po drugie - dostała największą karę, jaką mogła -
        spowodowała śmierć brata. To gwarantuje, że nie popełni już nigdy tego błędu, a
        konsekwencje swojego nierozważnego zachowania będzie odczuwała do końca życia.
        Najlepsze, moim zdaniem, co można było zrobić, to właśnie pozwolić jej na
        powrót do sportu.
        Ale zawsze się jacyś dyszący żądzą zemsty ludzie znajdą... to takie małe,
        ludzie... podejrzewam, że wielu z Was rzuciłoby kamieniem, jeżeli wiecie, co
        chcę powiedzieć :/
        • Gość: jaija Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.chello.pl 07.08.06, 13:46
          ale to co ty mowisz to jest relatywizm wlasnie.

          Panstwo jest do tego zeby egzekwowac prawo i tyle a nie zastanawiac co byloby
          lepsze w tej sytuacji.

          Mi obojetna jest Otylia ale kazdy inny poszedlby do wiezienia.

          • Gość: do jaija Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.chello.pl 07.08.06, 13:48
            ale to co ty mowisz to jest relatywizm wlasnie.

            Panstwo jest do tego zeby egzekwowac prawo i tyle a nie zastanawiac co byloby
            lepsze w tej sytuacji.

            Mi obojetna jest Otylia ale kazdy inny poszedlby do wiezienia.

            • Gość: wredna co ty cżłowieku opowiadasz :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.06, 15:02
              > Mi obojetna jest Otylia ale kazdy inny poszedlby do wiezienia.
              Co ty chrzanisz?
              Poczytaj sobie orzecznictwo sądów :/
              Kara w zawieszeniu :P Jak na razie to tylko jeden koleś poszedł siedziec, ale
              spowodował karambol [kilkanaście aut] a nie wypadek :P
              • Gość: re Re: co ty cżłowieku opowiadasz :/ IP: *.chello.pl 07.08.06, 15:09
                --------------------------------------------------------------------------------
                > Mi obojetna jest Otylia ale kazdy inny poszedlby do wiezienia.
                Co ty chrzanisz?
                Poczytaj sobie orzecznictwo sądów :/
                Kara w zawieszeniu :P Jak na razie to tylko jeden koleś poszedł siedziec, ale
                spowodował karambol [kilkanaście aut] a nie wypadek :P


                i to jest blad bo za takie cos nie powinno byc kary w zawieszeniu tylko od razu
                do paki.
            • Gość: jaija Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.08.06, 15:07
              Jaki relatywizm? Czasem sam czyn jest karą większą, niż więzienie, w tym
              przypadku również. Coś Ty taki pierwszy do wsadzania? Nie wydaje Ci się, że
              państwo jest nie od bezdusznego wsadzania za wszystko, jak leci, a od
              rozpatrywania, co jest większą karą? O.J. już została dostatecznie ukarana, nie
              sądzisz? Zwłaszcza, że jest osobą publiczną,a ofiarą stała się najbliższa jej
              osoba. Od czego jest więzienie? Więzienie ma uczyć i naprawiać, by przestępca
              nie popełnił podobnego czynu. Myślisz, że ona zrobi to ponownie?
              Już wiem, że niektórzy poszliby kibicować paleniu czarownic, na ten przykład :/
              • Gość: re Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.chello.pl 07.08.06, 15:15
                Jaki relatywizm? Czasem sam czyn jest karą większą, niż więzienie, w tym
                przypadku również. Coś Ty taki pierwszy do wsadzania? Nie wydaje Ci się, że
                państwo jest nie od bezdusznego wsadzania za wszystko, jak leci, a od
                rozpatrywania, co jest większą karą? O.J. już została dostatecznie ukarana, nie
                sądzisz? Zwłaszcza, że jest osobą publiczną,a ofiarą stała się najbliższa jej
                osoba. Od czego jest więzienie? Więzienie ma uczyć i naprawiać, by przestępca
                nie popełnił podobnego czynu. Myślisz, że ona zrobi to ponownie?
                Już wiem, że niektórzy poszliby kibicować paleniu czarownic, na ten przykład :/

                no to co piszesz to jest relatywizm.gdyby na takich zasadach funkcjonowalo
                panstwo to bylby dziki zachod.
                • Gość: jaija Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.08.06, 15:37
                  Państwo ma służyć obywatelowi, a więzienie ma uświadomić obywatelowi naganną
                  istotę czynu. Czasem jednak czyn ma większą moc uświadamiającą, jak w tym
                  przypadku. Jestem za tym, by nie wsadzać jej do więzienia, bo po co? Złamana
                  kariera to jedno, ale przede wszystkim zajmie ona tylko miejsce, podczas, gdy
                  juz dostatecznie została ukarana. Sprawiedliwość nie powinna być ślepa, tylko
                  myśląca.
          • Gość: jaija Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.08.06, 14:59
            Prosze o niepodszywanie się pode mnie. Dziękuję.
    • vivian.darkbloom co innego zabić krewnego co innego obca osobę 07.08.06, 15:21
      od razu zaznaczę - chodzi mi o sytuacje nieumyślnego spowodownia śmierci tego
      typu jak przypadek Otylii
      nie można stawiać znaku równosci miedzy sytuacją gdy zabiło się nieumyślnie
      choćby w wypadku samochodowym członka własnej rodziny a sytuacją gdy zabiło się
      obca osobę.
      Przecież wsadzenie córki do więzienia na kilka lat jeszcze zwiększyło by
      cierpienia rodziców, którzy i tak przeżywają tragedię po śmierci syna.
      Wydaje mi się, że w wiekszości przypadków rodzina nie cieszyłaby się, że sprawca
      śmierci ląduje w więzieniu. Po co więc pogarszac i tka dramtyczną sytuacje?
      • Gość: re Re: co innego zabić krewnego co innego obca osobę IP: *.chello.pl 07.08.06, 15:36
        nie można stawiać znaku równosci miedzy sytuacją gdy zabiło się nieumyślnie
        > choćby w wypadku samochodowym członka własnej rodziny a sytuacją gdy zabiło
        się
        > obca osobę

        powiedz to jej bratu
        • Gość: jaija Re: co innego zabić krewnego co innego obca osobę IP: *.elblag.dialog.net.pl 07.08.06, 15:40
          A Ty nie bądź taki mściwy. Ciekawe, jakbyś zareagował, gdybyś sam to zrobił.
          Nieumyślmnie zabił np. matkę. Tez byś się wysłał do więzienia, wiedząc, że już
          nigdy tego nie zrobisz? Więzienie ma sens jedynie wtedy, gdy osoba popełniająca
          przestępstwo nie ma w sobie świadomości zła czynu, albo nie dba o to, co
          zrobiła, ma złą wolę i chęć czynienia dalej, lub też stanowi czynne zagrożenie
          dla innych. O.J. naprawdę odpokutowała - w końcu to brat.
          • Gość: re Re: co innego zabić krewnego co innego obca osobę IP: *.chello.pl 07.08.06, 16:58
            --------------------------------------------------------------------------------
            A Ty nie bądź taki mściwy. Ciekawe, jakbyś zareagował, gdybyś sam to zrobił.
            Nieumyślmnie zabił np. matkę. Tez byś się wysłał do więzienia, wiedząc, że już
            nigdy tego nie zrobisz? Więzienie ma sens jedynie wtedy, gdy osoba popełniająca
            przestępstwo nie ma w sobie świadomości zła czynu, albo nie dba o to, co
            zrobiła, ma złą wolę i chęć czynienia dalej, lub też stanowi czynne zagrożenie
            dla innych. O.J. naprawdę odpokutowała - w końcu to brat.

            patetyczne..

    • taus Ona nawet tam nie trafiła... 07.08.06, 16:23


    • Gość: Matylda Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.06, 23:20
      Jakoś paragraf o nieumyślnym spowodowaniu śmierci w przypadku Otylii (i jej
      podobnych) mi nie pasuje. Jeśli dorosły, inteligentny człowiek jeżdzi jak
      wariat, wyprzedza na ciągłej to musi się liczyć z tym, że to się żle skończy.
      Czyli zakłada również to, że może kogoś zabić. Jak więc tu mówić o
      nieumyślności? Szkoda mi Otylii. Szkoda mi tego dziecka (jeszcze), które musi
      iość w życie z takim bagażem doświadczeń, którego wielu starszych by nie
      udzwignęło. Podziwiam też rodziców Otylii bo dla Nich to chyba najtrudniejsza
      sytuacja.
      • Gość: Paskal Czy Otylia nadal posuwa po polskich drogach???? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.06, 03:12
        Dzieciom nie daje sie takich gablot. Widac dzieckiem nie jest, wiec i
        odpowiedzialnosc powinna byc za tak potworny w skutkach czyn . Czy Otylia nadal
        posuwa po polskich drogach????
        • mg2005 Re: Czy Otylia nadal posuwa po polskich drogach?? 24.08.06, 22:12
          No właśnie...Czy chociaż 'prawko' jej zabrali?...
          Media dziwnie nabrały wody w usta, a 'dzielni dziennikarze śledczy' śpią...
          Dziennikarze - najbardziej oportunistyczna grupa zawodowa?...
    • Gość: Paskal Szkoda chlopaka, wielka szkoda IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.08.06, 03:09
      Ciekawe czy gdyby Otylia zabila kogos innego sprawa wygladalaby dla niej
      bardziej powaznie? Eeeeee tam, byl brat nie ma brata co tam roztrzasac,,,,,
      • mg2005 Dziwne... 24.08.06, 22:22
        Niektóre osoby na tym wątku (np. vivian.darkbloom) są zwolennikami zasady
        'równych i równiejszych'...

        W dawnych czasach wysokość kary zależała nie tylko od rodzaju przestępstwa, ale
        także od osoby sprawcy (np. czy pan zabił chłopa czy na odwrót)
        - ale to było 'ciemne średniowiecze'...
        • Gość: jaija Re: Dziwne... IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.08.06, 01:49
          A niektóre - dziwnie mściwe, jakby nie zauważały, że w tym konkretnym przypadku
          czyn przestępczy jest dla osoby, która go popełnia, największą karą. Ślepi
          jesteście, czy Wam oczy Pis-dą zarosły?????
          • mg2005 Re: Dziwne... 25.08.06, 23:00
            Gość portalu: jaija napisał(a):

            > A niektóre - dziwnie mściwe, jakby nie zauważały, że w tym konkretnym
            przypadku
            >
            > czyn przestępczy jest dla osoby, która go popełnia, największą karą


            Sąd zapewne weźmie to pod uwagę. Ja tylko uważam,że Otylia J. powinna mieć
            normalny proces , jak każdy inny obywatel. Czy Ty uważasz inaczej?...

            Natomiast ja pisałem o czymś innym: o poglądzie,że p.Otylia nie powinna
            podlegać normalnym prawom, bo zdobywa medale dla Polski.
            Czy Ty też tak uważasz?

            >Ślepi
            > jesteście, czy Wam oczy Pis-dą zarosły?????

            A co to ma wspólnego z Pis-dą ?? Czy Tobie wszystko kojarzy się z jednym?...
          • mg2005 Re: Dziwne... 25.08.06, 23:05
            Gość portalu: jaija napisał(a):

            > w tym konkretnym przypadku
            >
            > czyn przestępczy jest dla osoby, która go popełnia, największą karą.


            PS:
            Czy w tej kwestii czujesz sie bardziej kompetentna od Sądu?
            • Gość: jaija Re: Dziwne... IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.08.06, 23:19
              Pisałam o PiS-dzie, gdyż to zazwyczaj jej zwolennicy i członkowie (nomen-omen)
              mściwie i zawzięcie ścigają innych, posługując się organami państwowymi - patrz
              przykład bezdomnego, który sklął prezydenta.
              Jeżeli chodzi o sąd - cóż, kara powinna być nauczką i gwarantować
              niepopełnienie ponownie przestępstwa - celem jest uświadomienie przestępcy
              czynu, którego się dopuścił i zrobienie wszystkiego, by nie uczynił go
              ponownie. Czy myślisz, że Jędrzejczak będzie teraz jechała ze swoją matką i
              wyprzedzała, by się na drzewie rozwalić? Bo ja myślę, że ona już nie siądzie za
              kierownicę. Moim zdaniem, wystarczyłoby jej odebrać prawo jazdy na zawsze.
              Dostateczną nauczkę od życia już dostała, brata jej to nie zwróci, a w
              więzieniu bez sensu by siedziała za pieniądze podatników.
              • Gość: C Re: Dziwne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.06, 10:48
                nikt nie pisze o wsadzaniujej do wiezienia ale o procesie na ktorym na 100%
                skazana zostalaby na kare w zawieszeniu, poza tym kara byloby chodzenie na taki
                proces jak normalny czlowiek.

                Ostatnio media rzucily sie na policjanta, ktoremu lobuzeria zniszczyla plot.
                Wkurzyl sie i wywlokl ich z domu bijac. Potem przepraszal rodzicow i chcial
                zalaqgodzic sprawe. Idac tokiem rozumowania co poniektorych to skoro
                przepraszal i wykazal skruche to nie powinno sie go karaz bo sprawe przemyslal
                i na pewno drugi raz by tego nie zrobil. Tymczasem media nie pozostawily na nim
                suchej nitki zamazujac fakt ze dzieciary sa wioskowymi terrorystami, ktorych
                boja sie inne dzieci.
                • buba71 Re: Dziwne... 26.08.06, 11:54
                  I tu media zrobiły niedzwiedzią przysługę całej wiosce.
                  A Otylia na pewno będzie miała proces tylko chyba już czas by nie żył jej
                  życiem cały kraj.
                  • Gość: Paskal Czy wspolczulibyscie jej gdyby zabila waszego brat IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.08.06, 19:05
                    Otylia jako osoba publiczna musi sie z tym liczyc, ze obcy ludzie beda
                    interesowac sie nie tylko jej rezultatami sportowymi. Czy kara powinna byc w
                    zawieszeniu, czy nie powinien zdecydowac sad. Utrata brata i to z wlasnej winy
                    napewno jest ciezka kara , ale jeszcze ciezsza jest gnic w dolku w wieku 19 lat
                    dlatego tylko, ze siostra ma ciezka nozke i malo czasu. Ci ktorzy tak ja
                    dzielnie bronia i rozgrzeszaja powinni sobie uzmyslowic, ze ofiara pirata
                    drogowego moga byc sami, badz moga to byc ich bracia czy siostry i co
                    wowczas?????? Tak samo bedziecie jej wspolczuc???
              • mg2005 Re: Dziwne... 26.08.06, 22:24
                Gość portalu: jaija napisał(a):

                > Moim zdaniem, wystarczyłoby jej odebrać prawo jazdy na zawsze.
                > Dostateczną nauczkę od życia już dostała, brata jej to nie zwróci, a w
                > więzieniu bez sensu by siedziała za pieniądze podatników.


                Czy tak samo byś mówiła, gdyby to była inna osoba (np. jakiś polityk z PiS...),
                która zabiła człowieka przez swoją zbrodniczą brawurę?

                Zastanawiam się, czy można to nazwac zabójstwem nieumyślnym - wyprzedzanie na
                podwójnej ciągłej, na zakręcie ,z prędk. 180 km/g.
                To przypomina strzelanie z moździeża w las ,po którym chodzą ludzie -
                z nadzieją,że szczęśliwym trafem nikogo sie nie zabije...
                • Gość: jaija Re: Dziwne... IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.08.06, 00:52
                  Jezu, widze, że niektórzy chętnie by ją własnoręcznie zamknęli...
                  Jak dla mnie - powinna mieć proces. Może i wyrok w zawieszeniu, mogłaby też w
                  ramach pokazania, że wie, co zrobiła, udzielić długiego wywiadu w dzienniku
                  (gazecie, albo tv)na temat szkodliwości popisów samochodowych - byłaby 100 %
                  bardziej wiarygodna od wszystkich przynudzających "pogadaczy". Ale mnie chodzi
                  o to, że niektórzy zakładają wątek, którego tytuł brzmi "Czy Otylia Jędrzejczak
                  wyszła już z więzienia" i to jest, moim zdaniem, chore.
                  • mg2005 Re: Dziwne... 30.08.06, 22:40
                    Bo widzisz, to jest tak:
                    Rok temu pani J. zabiła człowieka. Minął rok - i cisza ,chociaż sprawa jest
                    ewidentna. Pani J. śmiga sobie po świecie , jak gdyby nigdy nic, a wścibscy
                    dziennikarze akurat tu stosują zmowę milczenia...
                    Wygląda to tak, jakby proces już się zakończył - ale nie mógł się zakończyć (a
                    nawet rozpocząć), bo przecież wścibscy dziennikarze by nam o tym powiedzieli...
                    Stąd moje pytanie - czy pani J. jest "równiejsza", bo jest to sytuacja
                    nienormalna, demoralizująca dla społeczeństwa i ośmieszająca nasz Wymiar
                    Sprawiedliwości.

                    O ile wiem, za nieumyśle spowodowanie śmierci (ale czy "strzelanie z moździeża"
                    jest nieumyślne?...) grozi kara do 12 lat więzienia. Ale Ty już wiesz jaki
                    powinien być wyrok, zanim jeszcze rozpoczął się proces. Gratuluję.
                    • Gość: jaija Re: Dziwne... IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.08.06, 23:08
                      To ja gratuluję wścibstwa rodem z Fucktu. Rozumiem, że jesteś wiernym
                      czytelnikiem, tudzież Super Expressu. Mnie nie obchodzi, czy i jaki wyrok
                      dostała. Podziwiam dziennikarzy, że potrafili uszanować jej prywatność. Ciebie
                      nie powinno to w ogóle obchodzić.
                      • mg2005 Re: Dziwne... 01.09.06, 22:56
                        Gość portalu: jaija napisał(a):

                        > To ja gratuluję wścibstwa rodem z Fucktu. Rozumiem, że jesteś wiernym
                        > czytelnikiem, tudzież Super Expressu.

                        To nieuprawniony i błędny wniosek.


                        >Mnie nie obchodzi, czy i jaki wyrok
                        > dostała.

                        To błąd. POwinno Cię obchodzić czy w Polsce prawo jest równe wobec wszystkich.

                        > Podziwiam dziennikarzy, że potrafili uszanować jej prywatność.

                        He, wierzysz w szacunek dziennikarzy dla czyjejś prywatności ?...
                        Chyba żyjesz w jakimś innym, lepszym świecie...))

                        Dziennikarze mogli nie informować o wypadku (którego i tak nie dało by się
                        ukryć), ale to nie likwiduje kwestii wyroku dla pani Otylii J.
    • antykreator Re: Czy p.Otylia Jędrzejczak już wyszła z więzien 31.08.06, 08:15
      jest równiejsza

      jestem pod wrażeniem, zgadzamy się normalnie to jakiś cud albo ....progres

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka