coccolina
17.11.06, 19:42
Czy ktorakolwiek/ ktorykolwiek z was pozwala na czytanie swojej drugiej
polowie maili, archiwum na gg, listow, czy smsow, sprawdza do kogo dzownila
itd? Czy to ja jestem nienromalna ze na to mu nie pozwalam, czy moze to on
nie jest wporzadku ze chce kontorolowac KAZDA sfere mojego zycia. kocham go,
ale boje sie bo to potwornie zabija moja milosc do niego i nasz zwiazek. On
tego nie potrafi zrozumiec. Uwaza ze mam cos do ukrycia, jesli nie pozwalam
mu zcytac moich rozmow na gg..Ze gdybym nie bala sie niczego to byloby to dla
mnie normalne i obojetne.. Owszem, czasem w rozmowach z facetami czy
kobietami wypowiadalam tresci , ktore moglybymu sie nie spodobac... ale
chodzi mi o cos innego... Czy moze ode mnie tego rzadac? calkowitego poddania?
Dodam, ze juz zerwalam kontakt z wieloma znajomymi ktorzy mu sie "nie
podobali" ( bo byli mężczyznami), pozwalam mu na bawienie sie moja komorka...
Ale czy czytanie maili i tym podobnych jest normalne?? Czy to od razu ma
oznaczac jakies tajemnice? Nie chce tak zyc, zeby musiec uwazac zeby
przypadkiem czegos nie napisac.. bo jemu zachce sie sprawdzac...:( Oszwem,
napiszecie pewnie, ze mi nie ufa, ze musze z nim pogadac.. Ale ja wciaz
probuje, jestem wporzadku wobec niego, kocham go bardzo.. Ale musze misc
troche pzrestrzeni, wlasnego zycia. On tego nie rozumie, placze wrecz ze cos
przed nim ukrywam, ze mam "drugie zycie" i to ja niszcze nasz zwiazek..
Jesli juz teraz, jesczez przed malzenstwem pozwole mu na calkowita kontrole
to co bedzie za iles lat? Podsluch? Detektywi??