znany.i.lubiany 25.11.06, 15:58 Czy one mają tak od urodzenia, czy to nastaje z wiekem? Czy to możliwe, że nasze pokolenie również wyprodukuje masy wierzące w ojczulka dyrektora, czy to jest już przeszłośc i nowe dewotki nie będą powstawać? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ferment Re: Skąd się biorą dewotki? IP: *.chello.pl 25.11.06, 16:18 Z wotki. De-wotki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuzia Re: Skąd się biorą dewotki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 17:31 Raczej z wiekiem to przychodzi,wiec trzeba sie bardzo pilnować, bo inaczej czekac moze kazdego moherowy beret Odpowiedz Link Zgłoś
ada_adecka Re: Skąd się biorą dewotki? 25.11.06, 17:35 Zwykle jest tak, że gdy ktoś się w młodości wyszaleje, to potem udaje świetego ;)) I na odwrót. Odpowiedz Link Zgłoś
onlyoner Re: Skąd się biorą dewotki? 25.11.06, 17:50 właśnie, Pospieszalski jest tego żywym przykładem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Skąd się biorą dewotki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 17:57 Ze zbyt dużej ilości wolnego czasu, braku innych zajęć. Kościół przyjmuje każda samotna osobę i w kościele zawsze coś się dzieje szczególnie w długie jesienne zimowe wieczory. Odpowiedz Link Zgłoś
kryzop Re: Skąd się biorą dewotki? 07.03.18, 23:00 moje zdanie w tej kwestii wynika z obserwacji i doswiadczenia,co przeszlam z dewotkami,wg.mnie im wieksza k... w mlodosci,to wieksza i wscieklejsza dewota,ich niby wiara, to jest milosc do ksiezy,bo tylko takie chlopy im zostaly,inni nawet nie spojrza na te kreatury,uwazaja sie za swiete i nietykalne,bo gdy skrzywdza kogos tymi swoimi oszczerstwami,to gdy sie pojdzie do ksiedza/proboszcza na skarge na taka,to on rozklada rece,twierdzac,ze jego nie interesuje co ona/one robia poza kosciolem,/sprawdzone/,zreszta taka wierna i"oddana" nie dosc,ze uwielbia,to jeszcze sprzata kosciol,myje podlogi i co tam jeszcze trzeba,to gdzie on taka darmowa sprzataczke znajdzie,i taka oddana wierna swietnie spelnia sie jako przesladowczyni,no to ma ksiadz wykonawczynie do przesladowania niechodzacych do kosciola/datki na tace/,moze sie doczekam,kiedy oni wreszcie beda odsunieci od wladzy i decydowania o waznych rzeczach w kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Znam taką jedną 25.11.06, 19:35 Nie podam jej nicka, bo zaraz ktoś po mnie pojedzie, ale na moim forum udzielała się swego czasu, potem się obraziła i znikła. Teraz bywa na Wychowaniu w wierzy i Kościele, religii. Jest to osoba uboga, niepełnosprawna, samotna, zgorzkniała, sfrustrowana. Miała dużego pecha w życiu. Nie ułożyło się jej. Nie miała nadziei na lepsze życie, na wyzdrowienie, na zrobienie majątku, na męża i dzieci, więc oddała się Wyimaginowanemu. Zrobiła studia teologiczne, została katechetką. Z braku perspektyw uwierzyła, bo to jej jedyna (choć tylko wyimaginowana) szansa. No ale co ma robić? Nie potrafi się pogodzić z pechem, to gotowa uwierzyć w boski plan i przyszłe, szczęśliwe życie u boku Wyimaginowanego. Dużo się modli i zajmuje sprawami "boskimi". To jest właśnie dewotka, którą znam. Nieszkodliwa (nie lubi Rydzyka i Giertycha). Należy jej współczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
malwinka1001 Re: Znam taką jedną 25.11.06, 19:43 Myślę że wybrała najlepszą drogę w swojej sytuacji. Mogła np. mając nieudane życie rozpić się, wpaść w depresję, stać się alkoholiczką, narkomanką. Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Znam taką jedną 25.11.06, 21:19 Czy ja wiem czy najlepszą? W każdym razie mogła wybrać gorzej, to fakt. Katechetka to nie jest coś co zasługuje na szczególne potępienie :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Znam taką jedną 25.11.06, 22:39 > Jest to osoba uboga, niepełnosprawna ...czyli, zdaniem jajka - gorsza. Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Znam taką jedną 25.11.06, 22:49 kochanica-francuza napisała: > ...czyli, zdaniem jajka - gorsza. Uboga, nie znaczy nedzna - dla jajek, jak dla kazdego umyslowego parweniusza - *gront, to forsza*. A swoja droga, wolalabym chyba wozek inwalidzki niz poziom umyslowy jajek - toz to dopiero kalectwo! Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Znam taką jedną 25.11.06, 22:51 > A swoja droga, wolalabym chyba wozek inwalidzki niz poziom umyslowy jajek - toz > to dopiero kalectwo! Dołączam się! Ja chyba wiem, o kogo chodzi, ona porusza się o kuli albo o kulach... Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Znam taką jedną 25.11.06, 23:19 kochanica-francuza napisała: > Ja chyba wiem, o kogo chodzi, ona porusza się o kuli albo o kulach... I jak taka menda bez sciolki smie (!) .... kompletne i absolutne dno! Odpowiedz Link Zgłoś
kochanica-francuza Re: Znam taką jedną 25.11.06, 23:33 marysia_b napisała: > kochanica-francuza napisała: > > > Ja chyba wiem, o kogo chodzi, ona porusza się o kuli albo o kulach... > > I jak taka menda bez sciolki smie (!) .... kompletne i absolutne dno! Rzeczą jest ciekawą, że na forach, o które jajcu chodzi (forum jajca oraz forum Kościół, religia - na które jajco, wyrzucony, wpycha się pod piętnastym już chyba nickiem i mamle w kółko to samo) - jest więcej osób wierzących i bardzo wierzących... a on sobie upatrzył akurat tę najsłabszą, niepełnosprawną i samotną... Nie inną, która ma męża i dwoje dzieci. Nie gdyniankę w średnim wieku, która jak mu odwinie, to jajco zapomina języka w gębie. Nie. Tę, która z punktu widzenia jajka jest chodzącą frustracją, której " nic się nie udało". Odpowiedz Link Zgłoś
marysia_b Re: Znam taką jedną 25.11.06, 23:44 kochanica-francuza napisała: Jajco, to mitoman i chyba efekt jakiejs *dziwnej* promocji spolecznej - czego sie spodziewac? Takie osobniki nie przepuszcza biednym, wielodzietnym, chorym, chromym i tak dalsze - moze sam *chlopak po przejsciach*. A, ze menda, to menda! Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Sama jesteś mitomanka 26.11.06, 09:35 Nigdzie nie napisałem że ta osoba jest gorsza. Starałem się tylko dociec dlaczego stała się dewotką. I podałem powody, które jak sądzę na to wpłynęły. A Ty, mendo, razem z francą czytacie to co chcecie przeczytać, a nie to co ja napisałem. Oczekuję przeprosin. Odpowiedz Link Zgłoś
kama987 Re: Sama jesteś mitomanka 26.11.06, 11:57 Prawdziwe dewotki chodzą do kościoła jedynie w celach towrarzskich, by udając modlitwę słuchać plotek zasłyszanych od innych dewotek. Mogłyby równie dobrze cały dzień spędzić w necie aby urozmaicić sobie smutne życie. Odpowiedz Link Zgłoś
markus.kembi Re: Skąd się biorą dewotki? 25.11.06, 19:53 Moja ciotka jest typową dewotką. Przyczyna prosta - jest starą panną, kiedyś miała wziąć ślub, ale jej matka, a moja babka, kazała jej zerwać zaręczyny, bo narzeczony był nikczemnego wzrostu (nie pytałem czy miał na imię Jarosław) i wstyd się z takim pokazać. No i później zaczęło jej odbijać, ma różne odchyły, nie będę tego opisywał, ale moi rodzice opowiadają o niej wszystkim znajomym, bo jest się z czego pośmiać, akurat praktyki dewocyjne w jej wykonaniu należą do zachowań mniej uciążliwych dla otoczenia, bo nie jest już tak źle jak jeszcze 10 lat temu, kiedy codziennie, punktualnie o 21:00, przed pójściem spać, padała na kolana na środku pokoju i przez ok. 40 minut szeptała swoje zaklęcia, zupełnie nie zwracając uwagi na to co dzieje się wokół niej. Już od kilkunastu lat wysyła datki na różne misje - w Afryce, Indiach, no i oczywiście do Rosji, dla biskupa Mazura. Odpowiedz Link Zgłoś
malwinka1001 Re: Skąd się biorą dewotki? 25.11.06, 19:59 Może to raczej choroba psychiczna a nie dewotyzm. Choroby psychiczne są dziedziczne, uważaj na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
markus.kembi Re: Skąd się biorą dewotki? 25.11.06, 20:55 Po ciotce mogę odziedziczyć co najwyżej spadek - czyli w większości dewocjonalia. Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: z nicości !! 25.11.06, 21:42 moze z braku sexu? zarowno katechetka jak i ciocia- stara panna wydaja sie byc osobami samotnymi ;) Venus Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: caramba Re: Skąd się biorą dewotki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 22:32 Oswiadczam:dewotyzm, to skutek grzechow mlodosci.Obraz czynow niewiescich,gdzie? kiedy?, tym,z owym,o takiej sytuacji,wyszlo,lub nie-powoduje stres,odkupienie grzechow-dewotyzm.Czyny mityczno-mohorystyczne sa srodkiem dostepu niebios, ale mozna takze byc wkladem do diabelskiego kotla ze smola.Ojczulek to doglada ,jako dyrektor spolki bez odpowiedzialnosci/sklad:mefistofeles ,dewotki[finansowanie],o/dyr- lobbing/.Ostatnio stroje -moher,chodza grupowo tworzac sile.A moze to tylko moje "skroty myslowe",albo strach pomyslec..dew.. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zielony_mroowek Re: Skąd się biorą dewotki? 25.11.06, 23:44 No właśnie dlaczego dewotki a nie dewoci? Mnie się wydaje że kobiety jako istoty bardziej kruche i słabe niż mężczyźni potrzebuja ochrony kogoś silniejszego. Kogos kto będzie nimi kierował. Kobiety sa bardziej podatne na wpływ autorytetów. Dlatego sekty zakładają mężczyźni. Pan Bóg też jest chłopem. W kościele katolickim Maryja jest wprawdzie ważną figurą ale już u protestantów to zaledwie pionek na szachownicy. I tu dostrzegam pewien paradoks. Wprawdzie Maryja jest kimś ważnym dla katolików ale status kobiety w KK niewiele różni się od tego u talibów. Mężczyzna może być księdzem (pasterzem) lub zakonikiem, kobieta najwyżej zakonnicą. Czy nie jest to forma dyskryminacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Skąd się biorą dewotki? IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.11.06, 23:53 Dewotów też jest dużo. Ale w formie dziadów-pieniaczy pociągowych, kolejkowych, itp. Dewotki są bardziej uczuciowe, dla dzieci miłe, nawet poza modłami można z nimi pogadać. A z takim radiomaryjnym dziadem już nie. On wie swoje i pobije laską. Choć niektóre babcie też mogą ;) >Wprawdzie > Maryja jest kimś ważnym dla katolików ale status kobiety w KK niewiele różni > się od tego u talibów. Mężczyzna może być księdzem (pasterzem) lub zakonikiem, > kobieta najwyżej zakonnicą. Czy nie jest to forma dyskryminacji? Jak najbardziej. Maryja moze być tylko dziewicą, reszta niech idzie za jej przykładem, ewentualnie potulne żonki i posłuszne zakonnice. Ta organizacja jest chora. Odpowiedz Link Zgłoś
zielony_mroowek Re: Skąd się biorą dewotki? 26.11.06, 00:32 Coś w tym jest że dewoci są bardziej upiedliwi niż dewotki. Nie zmienia to jednak faktu że te drugie mają liczebną przewagę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szczuk Re: Skąd się biorą dewotki? IP: *.resetnet.pl 26.11.06, 06:12 Dewotki to niedopchnięte feministki. Odpowiedz Link Zgłoś
piekielnica1 Re: Skąd się biorą dewotki? 26.11.06, 09:02 Gość portalu: szczuk napisał(a): > Dewotki to niedopchnięte feministki. Jaki ładny zwrot. Ale chyba jednak się mylisz. To chyba ogłupiałe, przez kler tradycyjne Matki Polki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jdbad Re: Skąd się biorą dewotki? IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.11.06, 07:48 Mężczyźni umieraja wcześniej i dlatego jest mniej dewotów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Skąd się biorą dewotki? IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.11.06, 14:18 He, he, też mi to przyszło do głowy :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: he he he Re: Skąd się biorą dewotki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.06, 09:18 z forum Kraków forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=40262934&a=40262934 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dewotka Re: Skąd się biorą dewotki? IP: *.acn.waw.pl 27.11.06, 09:06 Dewotki to po prostu niezbyt rozgarnięte kobieciny. Facetom trudniej wmówić te bzdury i dlatego nie mówi się o dewotach tylko dewotkach Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Skąd się biorą dewotki? IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.11.06, 14:21 Chyba żartujesz, z tymi mężczyznami. Największe bzdury słyszałam z ust właśnie mężczyzn. Proste kobiety może nadto pobożne są (wiecie, kult maryjny, czystości i posłuszeństwa kobiet), a facetów wychowywało się w przeświadczeniu, że mogą się wyszumieć, a żonka im przebaczy, więc może i nie leżą pod krzyżem, ale za to częściej sadzą bzdury o żydomasonokomunocyklistowskim spisku, itp. pierdoły - te rzeczy łykają tak, jak chyba żadna babka! Odpowiedz Link Zgłoś
elizabeth7 Re: Skąd się biorą dewotki? 12.03.18, 08:47 Powiedziałabym, że wzrasta ilość dewotów. Odpowiedz Link Zgłoś
jantoni.jajcorz Re: Skąd się biorą dewotki? 08.03.18, 07:54 Spadają z deszczem, razem z żabami :D Odpowiedz Link Zgłoś
izabella1991 Re: Skąd się biorą dewotki? 06.04.18, 00:14 Skad sie biora? Miedzy innymi z serdecznego zalu za utracona mlodoscia i tesknota za towarzystwem... Przyklad nr 1- moja ex- wychowawczyni z podstawowki.Samotne babsko terroryzujace maluchy, wyzywajace od,, cepow malorolnych" , okreslic taka mianem wrednej malpy to obraza dla malp. Jak kiedys ,, partyjna", tak od wieku lat z kosciola by nie wylazla.Doszlo do tego, ze kiedys w kosciele opowiadala publicznie o swoim nawroceniu....smiech na sali. Przyklad nr 2- znajomy dewot, stary dziad, ktory owszem ma zone i dwojke doroslych dzieci- ale malzonla jego x raxy byla wyzywana, straszona wygnaniem z domu..pamietam ja zaplakana.Dzieci dziada znac nie chca- a dziadzisko owszem w koscielnym chorze spiewa, za to w domu tyran i chamisko. Dlugo by tak jeszcze pisac... Odpowiedz Link Zgłoś