kartoffeln_salat
29.11.06, 20:09
No dlaczego to takie zmierzłe osoby, wiecznie skwaszone, wiecznie pretensja w
głosie że ktoś w ogóle śmie coś chcieć?
Czy wam to sprawia osobistą przyjemność odprawianie ludzi z kwitkiem?
Ganianie ludzi po pięć razy z tym samym?
Zmuszanie do przepisywania pism po 3 razy bo jakiś szczegół jest nie w tej
kratce?
Czy obce jest wam poczucie radości z tego, że jest się kompetentnym i umie
się cos dobrze załatwić?
Naprawde nie mogę tego pojąć czy to władza tak ludzi nakręca, poczucie, że
jest NIBY JAKIMŚ REFERENTEM i ludzie do takiej osoby "zwracają
sie", "proszą" "pytają" a może po prostu odgrywanie sie za swój zły humor....
Jutro 3-cie starcie w Starostwie u nieuprzejmego babska, które za każdym
razem odprawia mnie z kwitkiem.