Dodaj do ulubionych

Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie?

29.11.06, 20:09
No dlaczego to takie zmierzłe osoby, wiecznie skwaszone, wiecznie pretensja w
głosie że ktoś w ogóle śmie coś chcieć?
Czy wam to sprawia osobistą przyjemność odprawianie ludzi z kwitkiem?
Ganianie ludzi po pięć razy z tym samym?
Zmuszanie do przepisywania pism po 3 razy bo jakiś szczegół jest nie w tej
kratce?
Czy obce jest wam poczucie radości z tego, że jest się kompetentnym i umie
się cos dobrze załatwić?
Naprawde nie mogę tego pojąć czy to władza tak ludzi nakręca, poczucie, że
jest NIBY JAKIMŚ REFERENTEM i ludzie do takiej osoby "zwracają
sie", "proszą" "pytają" a może po prostu odgrywanie sie za swój zły humor....

Jutro 3-cie starcie w Starostwie u nieuprzejmego babska, które za każdym
razem odprawia mnie z kwitkiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: stary wyjadacz Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.acn.waw.pl 29.11.06, 20:16
      To działa tak: na dwudziestu uprzejmych petentów trafia się jeden cham. Więc
      średnio przynajmniej jeden cham dziennie. Czasem jest to nawet straszny cham,
      niekiedy agresywny, zdarzają się szaleńcy. W efekcie urzędnik styka się w
      miesiącu z olbrzymią liczbą chamów. Kto z kim przestaje, takim się staje.
      • Gość: Bartosz Kucharski Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: 212.160.206.* 30.11.06, 13:49
        dokładnie
        • y00 Tu można zgłaszać nieuprzejme urzędniczki! ... 30.11.06, 14:19
          ... a konsekwencje zostaną wyciągnięte. Zobaczcie:
          zwolnijbabe.blox.pl
          I po sprawie :)
          • Gość: kylo Re: Tu można zgłaszać nieuprzejme urzędniczki! .. IP: *.tkdami.net 30.11.06, 17:24
            Powiem wam dlaczego na stanowiskach urzedniczych pracuja ludzie nie
            kompetentni, bo sa po znajomosci zatrudniani.
      • Gość: pan majster Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.sdl.vectranet.pl 30.11.06, 14:45
        a na chamstwo trzeba odpowiadać siłom i godnościom osobistom.Jakoś tak to było
        na szkoleniu.
        Niestety nie mam przy sobie kajecika
      • Gość: ghh Re: Bo może sobie na to pozwolić .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 15:21
        mysle, że to z prostej przyczyny - może sobie na to pozwolić.
        Częśc prywaciarzy (sklepy itp) bywa chamska, mimo, że grozi to utrata klientów,
        wiec co dopiero urzednik.
        Ktos zna przypadek, by złośliwego urzednika wywalono, tylko za bycie chamskim?

        pzdr

        zobacz.xx.pl
      • bmkms Czyli w wiekszosci przestaja z uprzejmymi ludzmi. 30.11.06, 16:28
        To dlaczego haslo "kto z kim przestaje takim sie staje" nie dziala w te strone ?
      • Gość: xyz Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.06, 17:00
        Myślę, że nieuprzejmość wynika z braku kultury i często braku wiedzy. To
        przykre, że na państwowych ciepłych posadkach siedzą ludzie nieuprzejmi,
        przecież te posadki są opłacane z naszych podatków. Kiedy inni ludzie szukają
        pracy to urzędnicy siedzą sobie pewnie, bo i co może im zrobić petent.
        Biurokracja tak się rozrosła, że nie wiadomo co kto robi i po co. Urzędy
        pracują w godzinach 8-16 w porywach do 17 chyba tylko w poniedziałki. Ja
        pracuję do 17 i co mogę załatwić po 17, oczywiście nic. To jest nasza
        rzeczwistość - petent dla urzędnika czy urzędnik dla petenta.Urzędy powinny
        pracować na zmiany np. 3 dni rano 2 dni po południu. Dlaczego musimy się
        zwalniać z pracy, lub brać dzień z urlopu aby coś załatwić.
      • starybaca Typowo polska przypadłość 30.11.06, 18:21
        Nieuprzejmość urzędników jest typowo polską chorobą.

        Osobiście myślałem, że to choroba odziedziczona po PRL
        i z biegiem czasu sama minie. Ale nie, kiedy przyjeżdżam
        do Polski i coś muszę załatwić w urzędzie, jestem zawsze
        niezmiennie w takim samym szoku. Nic się nie zmienia na
        lepsze, a jeżeli się zmienia, to niedostrzegalnie wolno.
    • marysia_b Odwagi! ;) 29.11.06, 20:29
      Ja Ci wspolczuje i jestem z Toba. Nie znosze, nie cierpie wszelkiego autoramentu
      biurew, niezaleznie od plci i zajmowanego stanowiska.
      Odwagi i pamietaj: grzecznie, nawet gdyby traktowaly Cie jak smiecia, karalucha,
      czy zaraze - Ty jestes ponad TO - ponad biurwy i bumagi wyrastaj! Najlepiej wez
      sobie jakis srodek lekko uspokajajacy, bron Boze nie pij kawy przed spotkaniem z
      biurwa (innych uzywek tez nie!). Trzymaj sie ;)
      • kartoffeln_salat Re: Odwagi! ;) 29.11.06, 20:38
        dzieki, ale ja już nie mam cierpliwości na "grzeczne" rozmowy
        jutro będzie konkretnie już się palę do starcia :)
        • marysia_b Re: Odwagi! ;) 29.11.06, 20:40
          kartoffeln_salat napisała:

          > dzieki, ale ja już nie mam cierpliwości na "grzeczne" rozmowy
          > jutro będzie konkretnie już się palę do starcia :)

          Dobrze, ze nie jestem za Toba!
          • y00 A dziekanaty? 30.11.06, 14:20
            Na krowy.blox.pl jest max o dziekanatach!
      • x-man6 Re: Odwagi! ;) 30.11.06, 14:45
        marysia_b napisała:

        > Ja Ci wspolczuje i jestem z Toba. Nie znosze, nie cierpie wszelkiego
        autorament
        > u
        > biurew, niezaleznie od plci i zajmowanego stanowiska.
        > Odwagi i pamietaj: grzecznie, nawet gdyby traktowaly Cie jak smiecia,
        karalucha
        > ,
        > czy zaraze - Ty jestes ponad TO - ponad biurwy i bumagi wyrastaj! Najlepiej
        wez
        > sobie jakis srodek lekko uspokajajacy, bron Boze nie pij kawy przed
        spotkaniem
        > z
        > biurwa (innych uzywek tez nie!). Trzymaj sie ;)

        Jesteś kobieto normalna?
        Przeczytaj to, co napisałaś.
        Masz odpowiedź na pytanie autora wątku.
        Nie pozdrawiem.
    • zla.babka Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 29.11.06, 20:50
      Ja jestem urzędnikiem i jestem raczej uprzejmna, a z tym uzupełnianiem
      dokumentów- to nie od nas zalezy sa przepisy,których trzeba się trzymać i my
      nie mozemy kreslic czy dopisywac czegoś we wnioskach klientów. Więc prosze o
      troszkę wyrozumiałości:-)
      • Gość: jaija Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.11.06, 23:20
        Bo urzędy to jedna wielka paranoja. Ciekawe, kto powymyślał je tak, a nie
        inaczej. Powinny być tak pomyślane, że jeden papierek jest przygotowany w taki
        sposób, że nigdzie nie trzeba chodzić, bo już wszystko jest w związku z nim
        zrobione. Czy w urzędach nie mają rozumów, ci kierownicy wszyscy?
        • zbig72 Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 13:44
          czy naprawde myslisz, że to ktoś w urzedzie o tym decyzduje? albo nawet jego
          kierownik?

          o tym decydują na Wiejskiej oraz w poszczególnych ministerstwach

          a urzędnik jak sie nie będzie do tego stosował co tam wymyślą i "przepuści"
          forumlarz nie wypełniony tak jak potrzeba to sam dostanie po głowie (i po
          kieszeni)
        • macboy2 Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 14:50
          Gość portalu: jaija napisał(a):

          > Bo urzędy to jedna wielka paranoja. Ciekawe, kto powymyślał je tak, a nie
          > inaczej. Powinny być tak pomyślane, że jeden papierek jest przygotowany w
          taki
          > sposób, że nigdzie nie trzeba chodzić, bo już wszystko jest w związku z nim
          > zrobione. Czy w urzędach nie mają rozumów, ci kierownicy wszyscy?

          a może ty nie rozumiesz?
          ja nigdy nie mam problemów z wypełnieniem czegokolwiek.
          a wypełniałem różne formularze począwszy od druków KRS-owskich po deklaracje
          wszelakiego rodzaju.
          a chama wszędzie spotkasz.
          istoto najwyższa i najmądrzejsza.
    • Gość: Renata Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: 203.185.255.* 29.11.06, 23:17
      Dlatego , ze wy Polacy jestescie marudnym narodem. Taka prawda. Przychodzicie
      do urzedu i sami nie wiecie czego tak naprawde chcecie. Proponuje, ze za nim
      pojdziecie do urzedu to nauczcie sie mowic normalnie i konkretnie to i
      konkretnie bedziecie zalatwiani. Nic wam nigdy nie pasuje i oburzacie sie bez
      przerwy nie wiadomo na co. Trzeba wiedziec czego sie chce a nie stac 2 godziny
      i marudzic. A to, ze to okienko jest do tego a to drugie okienko do czegos
      innego , no to co z tego. Jakos to musi byc zorganizowane. Czytac , czytac i
      jeszcze raz czytac , to nie boli a bardzo moze pomoc, a po za tym troche
      kultury tez by sie przydalo.
      • marysia_b Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 29.11.06, 23:45
        Gość portalu: Renata napisał(a):

        > Dlatego , ze wy Polacy jestescie marudnym narodem.

        Juz Cie zatrzymuje! Polacy? Biurewstwo, to problem miedzynarodowy. Kafki i
        Gogola nie czytalas (a jeszcze i paru innych, moze mniej znaczacych)...
        Wejdz sobie na strone kafka.com - to nie jest *polska* strona. Ludzie
        stowarzyszenia zakladaja aby walczyc z biurwami i bezsensem ich zajecia (rzadko
        to mozna nazwac praca).Duzo by pisac - moze sie watek rozwinie...
    • nessie-jp Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 29.11.06, 23:23
      A wiesz, że mimo tego stereotypu ja się chyba nie spotkałam z nieuprzejmym
      urzędnikiem? Pomijając panie w dziekanacie uniwersyteckim, ale one to są
      specjalnie szkolone na takich zgrupowaniach jak dla Zielonych Beretów czy innych
      supertajnych części garderoby.

      Poza tym popieram zdanie przedpiścy - urzędnicy po prostu dostają dzienną dawkę
      chamstwa i agresji znacznie przekraczającą dopuszczalne normy i w związku z tym
      w ich psychice mogą zachodzić jakieś zmiany. Może należałoby ich raczej wysyłać
      do sanatoriów relaksacyjnych, a nie piętnować...?
      • marysia_b Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 29.11.06, 23:51
        nessie-jp napisała:

        > A wiesz, że mimo tego stereotypu ja się chyba nie spotkałam z nieuprzejmym
        > urzędnikiem?

        Wiem! Wchodzisz z kwiatami i bombonierka i mowisz: "Niech Pani sobie nie
        przeszkadza, ja mam czas, ja poczekam".
        • nessie-jp Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 29.11.06, 23:59
          > Wiem! Wchodzisz z kwiatami i bombonierka i mowisz: "Niech Pani sobie nie
          > przeszkadza, ja mam czas, ja poczekam".

          Pudło! Wchodzę... z uśmiechem :)

          Wiem, wiem, miałam szczęście, kiedyś i na mnie padnie. Ale na razie pławię się w
          miłym uczuciu, że mnie żaden urzędnik nie zgnoił.
          • marysia_b Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 00:10
            nessie-jp napisała:


            >
            > Pudło! Wchodzę... z uśmiechem :)

            Ja widze, ze Ty whodzisz w zycie (a ze z usmiechem, to dobrze!) ;)
            >
            > Wiem, wiem, miałam szczęście, kiedyś i na mnie padnie. Ale na razie pławię się
            > w
            > miłym uczuciu, że mnie żaden urzędnik nie zgnoił.

            Nie wiem jak sie uchowalas - ja juz od 3klasy szkoly podstawowej mam traume
            (sekretarki szkolne) ;)
            • nessie-jp Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 00:37
              > Nie wiem jak sie uchowalas - ja juz od 3klasy szkoly podstawowej mam traume
              > (sekretarki szkolne) ;)

              No nie no, toć ja piszę, że panie z dziekanatu próbowały mnie na miazgę
              przerobić (alem się nie dała, bo też umiem nieuprzejmie mordę wydrzeć, a co).
              Myślałam raczej o urzędnikach w sensie klasycznym, takich co to siedzą w
              urzędzie. Nawet w okienku spraw karnych podatkowych potraktowano mnie bardzo
              miło i sympatycznie (może dlatego, że terminy pomyliły mi się tylko o jeden dzień?)
              • marysia_b Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 00:52
                nessie-jp napisała:


                > Myślałam raczej o urzędnikach w sensie klasycznym, takich co to siedzą w
                > urzędzie.

                Aaaa, to Tobie tylko o biurwy akwariumowe chodzi! Z takimi, to jeszcze od czasu
                do czasu da sie pogadac (dla beztalencia jakim jestem ja, przy odpowiedniej
                strategii, przestudiowanej, opracowanej, ze scenariuszem i rezyseria; Ty zas jak
                widze urodzilas sie w czepku... no coz, tylko pozazdroscic... ).
                Najgrozniejszy jest urzedas wiralny - nie widac go i zadne antidotum nie skutkuje.
              • kasan1512 Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 01:18
                Panie z dziekanatu to temt na inną, ale niezwykle ciekawą dyskusję (był nawet
                taki wątek na forum humorum). No ale od pań z dziekanatu to się mogą wszyscy
                urzędnicy uczyć (braku) kultury...
    • Gość: dirgone Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 10:37
      Wczoraj byłam świadkiem strasznej sceny na poczcie. Poszłam odebrac paczkę, a
      przy okienku obok awanturowal się strasznie jeden pan. Wyżywał się na
      dziewczynie, dla ktorej był to pierwszy tydzień w pracy. W wyniku strajku
      listonoszy coś chyba do niego nie doszło na czas, a on obwiniał za to
      dziewczynę, krzycząc że "ona reprezentuje tę instytucję i ma zrobić to, co on
      jej każe", a chodziło o to, że chyba chciał odebrać paczkę, ale nie podpisać jej
      odbioru. Dziewczyna długo mu tłumaczyła, ze jeśli coś takiego zrobi, to wyleci
      sama z pracy, a on że go to nie obchodzi. Akcja trwała chyba z pół godziny,
      dziewczyna w końcu zaczęła płakać, gdyż według pana "to właśnie przez takie
      zdziry i ..e ku.. jak ona on mam kłopoty". W końcu przyszła pani z dłuższym
      stażem i zamknęła panu przed okienko przed nosem.
      Koleś czekający obok mnie powiedział, że przychodzi na tę pocztę codziennie
      (wysyła jakieś polecone) i jest prawie codziennie świadkiem takich scen. Wina
      była po stronie poczty, ale nie po stronie biednej dziewczyny, która nawet gdyby
      flaki z siebie wypruła, to by nic na to nie poradziła, jednak najlepiej jest na
      kimś takim wyładowywać swoją frustrację. Zapewne za rok dziewczyna już nie
      zareaguje płaczem, bo po prostu stanie się sama chamska, żeby jakoś w pracy
      wytrzymać.
      • yoma Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 10:45
        Tak jak moja pani z okienka paczek, która na uprzejme i spokojne pytanie,
        dlaczego poczta nie raczy przysłać awiza na paczkę, tylko od razu powtórne (a
        paczka przez ten czas leży sobie tydzień na poczcie i gnije) obraża się
        śmiertelnie i wrzeszczy na pól ulicy: TO INNE PRZEDSIĘBIORSTWO SIĘ ZAJMUJE
        PACZKAMI!!!!!!!

        A co mnie obchodzi, może i inne, ale w strukturze Poczty Polskiej ppup, czyż
        nie? A za awiza odpowiada to przedsiębiorstwo, u którego odbieram.

        A BTW skrót ppup oznacza "państwowe przedsiębiorstwo _użyteczności
        publicznej_ ...lol.
        • zbig72 Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 13:41
          a na marginesie - poczta polska to nie żaden "urząd" tylko zwykła firma - a
          panie w okienkach to nie zadne urzedniczki tylko dinozaury z niepełnym średnim
          które przespały upadek PRL-u :)
          • yoma Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 13:59
            Nie zwykła, bo państwowa, i to użyteczności :)
    • por1 Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 13:21
      U nas wprowadzono ISO(w Urz.Miasta) i teraz urzędniczki przynajmniej się
      uśmiechają-zobaczymy jak dlugo? Ale sposób załatwiania niewiele się zmienil.W
      dalszym ciągu zamiast pomóc jak sprawnie załatwić sprawe maja w oczach
      zapytanie -czego ty chcesz? A przecież z naszych pieniędzy mają place.
      • drzejms-buond Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 13:33
        też sie kiedyś nad tym zastanawiałem.
        wychodzi na to,że:
        urzędnik, w domyśle państwowy, niewielką władzę jak i pensję posiada.
        i to jest przyczyna porannego wqrwu...
        jak się trafi taki delikwent co to CHCE czegoś,
        to z przyjemnością można odpowiedzieć
        "jem przecież!"
      • zszywaczem ja jestem uprzejmy :) 30.11.06, 13:37
        może nie mam zbyt wielu osobistych kontaktów z klientami (nie siedzę "w
        okienku") bo z uwagi na przydzieloną "działkę" trafiają do mnie w zasadzie same
        akta spraw i porozumiewam się z klientami pisemnie, ew. telefonicznie ale jakoś
        nigdy nie przyszło mi do głowy traktować kogokolwiek z jakiegokolwiek
        powodu "po urzędniczemu"

        to w końcu moja praca, a ci, którzy twierdzą ze kipsko płatna i dlatego się nie
        przykładaja powinni zacząć od siebie. ja pracuję 5 lat w adminisracji (od razu
        postudiach zacząłem) i moze nie mam kokosów ale całkiem niezłe zarobki (często
        wyższe od różnych "zmurszałych" kolegów z 25-letnim stażem. Ale im się już nie
        chce nic, a nie jeszcze tak :)

        a jest i spora satysfakcja kiedy klient jest zwyczanie po ludzku wdzięczny za
        normalne załatwienie sprawy - zatelefonuje i podziekuje - bo w końcu ktos go
        normalnie potraktował...

        wiadomo że każdy ma lepszy lub gorszy dzień ale to nie powód żeby się na innych
        wyżywać (szczególnie dotyczy to pań w "okienkach")

        i na pocieszenie tym wszystkim którzy psioczą na urzedników - jak urzędnik po
        pracy idzie cos załatwić do innego urzędu to traktują go tam tak samo jak
        was :)))
        • Gość: urz. Re: ja jestem uprzejmy :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.06, 13:43
          I ja też i co z tego. W sumie to ze dwa razy mi nerwy puściły (raz to pamiętam,
          przy posądzeniu mnie o pewne sprawy, takie bezsensowane, że głowa mała).
          Ktoś się pytał jak to jest urządzone - proste proszę zobaczyć na ustawy i z
          nich wszystko wynika:)
          Mnie np. dość wkurza fakt, że ludzie nie czytają tego co podpisują i otrzymają
          (chodzi np o terminy itp) a później mają pretensję - ciekawe dlaczego do
          urzędnika a nie do twórców ustawy:)
          Pozdrawiam
          • zszywaczem Re: ja jestem uprzejmy :) 30.11.06, 13:48
            a to standard, stwierdzenia typu "ale co mnie obchodzi co jest napisane w
            usatwie, ja z panem rozmawiam a nie z ustawą" albo "dlaczego nie przyjmie pan
            tego wniosku - spóźnilem się dwa dni ale chyba to nie problem jeszcze dosłać"
            albo "przyniósł listonosz to i podpisałem" :)))

            pozdrawiam i cierpliwości życzę...
        • yes22 Re: ja jestem uprzejmy :) 30.11.06, 13:51
          Pracuję pare lat jako urzędnik, podstawą podejścia do petenta jest zrozumienie
          o co tak naprawde mu chodzi, potem wytłumaczenie grzecznie i uprzejmie co i jak
          ma dalej zrobić. Niestety nie wszyscy potrafia zrozumiec pewnych faktów i
          kryteriów na podstawie których pracują urzędnicy, ze sa tylko i wyłacznie
          pionkami w całej tej biurokracji. Często sie niestety zdarza, że interesanci od
          razu z góry traktuja urzędnika, naskakuja, krzyczą, mieszają z błotem.
          Przychodzą załatwic sprawe i poradzic sie a w gruncie rzeczy nie dopuszczają
          nas często do głosu. I jak z takim człowiekiem postepować? Naprawdę bardzo
          łatwo jest uogólniać, ale wiele zalezy od podejścia zarówno urzędnika jak i
          petenta. Dwie strony logiczne i miłe = sprawa załatwiona logicznie i
          sympatycznie. Inaczej sie niestety nie da.
          Pozdrawiam
          • Gość: znaczekskarbowy Re: ja jestem uprzejmy :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.06, 15:26
            Logika nijak niestety do urzedow nie przystaje. I nie obarczalbym wina za to
            czynnika ludzkiego. Urzednicy to tylko ludzie i wszedzie znajda sie jacys
            niedowartosciowani, megalomani, leniwi, nieuprzejmi, tacy co to im w zyciu nie
            wyszlo itd. Na to zawsze biore poprawke i na nieuprzejmosc, czy niekompetencje
            jestem odporny (przynajmniej w okreslonych granicach).
            Niestety moim zdaniem w wiekszosci przypadkow urzedniczych petent jest po
            prostu skazany na bycie niemilym i nerwowa reakcje (mozna jeszcze ewentualnie
            wpasc zwyczajnie w rozpacz, jesli ktos ma wyjatkowo potulne usposobienie). Bo
            co mozna zrobic np. w przypadku, gdy 10 w lancuszku zalatwieniowym ÓŻĄT
            oswiadcza, ze wydaje dokument X na wniosek (ok ...), a do wniosku (wiadomo)
            trzeba znaczki skarbowe, ktorych w tym "urzedzie" kupic nie mozna!!! ... a
            najblizszy ÓŻĄT z kasa 15 min. samochodem w jedna strone ...
            Albo ... ide do UM sie zameldowac. Porzadeczek. Pokoiki odpowiednio do literek
            poczatkowych nazw ulic. Wszedzie po 2 panie i 2 komputerki z plaskimi
            ekranikami. Na kazdym programik z rubryczkami do wklepywania. Ale ... niestety
            panie nie moga mi pomoc dopoki OSOBISCIE (!) nie zglosze sie do starego miejsca
            zameldowania (np. 500 km stad) i nie wezme zaswiadczenia o wymeldowaniu! Ich
            magiczny programik nie umozliwia niestety nawiazania lacznosci ze swoim
            braciszkiem (blizniakiem :) w innym miasteczku. Ale np. dostep do internetu to
            juz panie maja ...
            No i te panie nie sa niczemu winne. Zgoda. Ale do kogo ja sie mam poskarzyc? Ze
            czas, ze musze wziasc urlop, ze pieniadze, ze zameldowanie w jakiejs sprawie
            jest mi potrzebne jutro, a nie za tydzien? Cos mi sie zdaje, ze w tej sytuacji,
            to urzednik powinien zatroszczyc sie o petenta, jezeli wykazuje oznaki
            zdenerwowania, a nie petent po raz n-ty przelknac pigule, stulic uszy i
            wspolczujaco zadumac sie nad klopotliwym polozeniem biednego urzedniczyny,
            ktory to chcialby pomoc, ma jak najlepsze checi i w ogole jest "dobrym
            czlowiekiem" ... tyle ze ma zwiazane rece.
            Teraz tylko pytanie ... idzie ku lepszemu ? Hmmm ... na razie przerabiamy
            program "taniego panstwa" ... az sie boje pomyslec, gdy jakies kolejne
            glownodowodzace rodzenstwo (np. gdanskich piecioraczkow) zechce wdrozyc
            program "sprawnego panstwa".
            Pozdrawiam
    • Gość: marekkrukowski Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 13:53
      Właśnie, że bardzo uprzejmi. Spełniają nawet zachcianki takich petentów, jak
      Ty, którzy przychodzą do urzędu nie po to, by załatwić swoje sprawy, ale
      wyłączne po to, żeby się pokłócić i - choc szczerze tego nie cierpią - kłócą
      się z nimi, ile tylko pet5ento potrzeba.

      W ogóle nie spotykam się z nieuprzejmymi urzędnikami, natomiast wielokroć byłem
      świadkiem (a i sprawcą się zdarzało) awantur wywoływanych przez petentów,
      którzy wchodzili od razu z pretensjami, najczęściej niemiłosiernie wkurzeni
      oczekiwaniem w kolejce.

      Ale oczywiście najmilej wspominam panie z dziekanatów, absolutny wzór ciepła,
      życzliwości, skłonności do pomocy.
    • Gość: abcd1234 Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.um.gliwice.pl 30.11.06, 13:57
      Niestety znaczna część petentów to tacy, którzy wiedzą swoje "na chłopski
      rozum". I choćbys nie wiem jak tłumaczył (ła) i tak wiedzą swoje, często
      podpierając się jakąs opcją polityczną. Niby sami wiedzą, co chcą załatwić, ale
      na rzeczowe (prawne) argumenty wyjeżdżają teksty polityczne (bo się petentowi
      zwyczajnie należy - vide awersja do PRL).
      • yes22 Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 14:00
        Dokładnie tak jest. Słysze txty typu: Ale prosze Pani nie wydaje sie Pani, ze
        powinno to tak byc albo inaczej? Wydawac mi sie może tak, siak czy owak, ale
        nic na to nie poradze, ze przepisy sa takie a nie inne. Ludzie byliby
        zadowoleni, żeby załatwiac ich sprawy tak, jak oni sobie tego zyczą, a jak
        jakaś kłoda spada po drodze, to juz tragedia!
        Na szczęście nade mną sa wyższe osobistości, więc zawsze mogę odesłać. Bo
        przecież interesant może byc niezadowolony.... :)
    • Gość: wilcham Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.06, 13:58
      Kolejny powód nieuprzejmości: ludzie traktują urząd jak biuro pomocy prawnej.
      Zamiast dokładnie samemu zorientować się (na ile się jest w stanie) jak sprawę
      załatwić, to ludzie przychodzą do urzędu i urzędnik ma za nich wiedzieć czego
      dokładnie chcą i co mają zrobić żeby sprawę załatwić. W takiej sytuacji jestem
      miły dla osób starszych i wyraźnie bezradnych, ale dla reszty zawsze w takiej
      sytuacji będę chłodny i nieskory do wyjścia poza zakres obowiązków, żeby mu
      pomóc. Szczególnie ludzie z wyższym wykształceniem i np. przedsiębiorcy albo
      powinni sami wiedzieć albo powinni kupić sobie fachową poradę.
      • Gość: Petent Do abcd1234, yes22, wilchama i innych urzędasów: IP: *.enterpol.pl 30.11.06, 14:16
        Przede wszystkim przepraszam, że ośmielam się zabrać głos w tak dostojnym, urzędniczym gronie. Jeżeli o mnie chodzi,to nigdy nie zachowuję nieuprzejmie w stosunku do nikogo, w stosunku do urzędników też, a mimo to często zdarza mi się, że padam ofiarą braku kultury ze strony urzędników. Panie i panowie urzęndicy, prawdę mówiąc, to mało mnie to obchodzi, z jakiego powodu niektórzy z was są bucowatymi prostakami. Nawet na tym forum zaczynacie traktować ludzi jak bydło. Nieuprzejmi są, tak? Ale się znalazło jaśniepaństwo! Żyjesz, jeden z drugim, z moich podatków, to masz się zachowywać KULTURALNIE. Zrozumieliście?!
        • yes22 Re: Do abcd1234, yes22, wilchama i innych urzędas 30.11.06, 14:26
          I w tym momencie p.PETENT obraża mnie, jaki pozostałych.
          W mojej wypowiedzi nie było nic, co by obraziło np. PETENTA, to po pierwsze. Po
          drugie załatwiam interesantów w sposób uprzejmy, a po trzecie to ja równiez
          płace podatki i to nie małe, z których tez inni korzystają. Uogólnianie i
          naskakiwanie na 'urzędasów' właśnie prowadzi do powstawania niemiłych sytuacji.
          Pozdrawiam
          • Gość: Petent Re: Do abcd1234, yes22, wilchama i innych urzędas IP: *.enterpol.pl 30.11.06, 14:29
            "Na szczęście nade mną sa wyższe osobistości, więc zawsze mogę odesłać" Co zapewne czynię z niemałą satysfakcją...
            • yes22 Re: Do abcd1234, yes22, wilchama i innych urzędas 30.11.06, 14:32
              Każdy interesant może byc niezadowolony z załatwienia sprawy, w związku z czym
              funkcjonują osoby na wyższych stanowiskach właśnie po to, żeby wyjasnić po raz
              drugi, dlaczego sprawa załatawiona jest tak a nie inaczej, ot tyle panie
              kulturalny....
              • Gość: Petent Re: Do abcd1234, yes22, wilchama i innych urzędas IP: *.enterpol.pl 30.11.06, 14:33
                Widzę, że trudno zakończyć wypowiedź bez dokopania petentowi. Taki nawyk?
                • yes22 Re: Do abcd1234, yes22, wilchama i innych urzędas 30.11.06, 14:37
                  A czy w treści mojej wypowiedzi jest cos, co dokopuje? Hehe, przepraszam, ale
                  teraz to już sie ubawiłam :)
                  A urzędnik rzetelny to taki, który do każdego zagadnienia sie ustosunkuje, stąd
                  odpowiedzi :)
                  • Gość: Petent Re: Do abcd1234, yes22, wilchama i innych urzędas IP: *.enterpol.pl 30.11.06, 14:42
                    "ot tyle panie kulturalny...." To jest właśnie to, co nazwałem "dokopaniem". Ty zapewne nazwiesz to "urzędniczym zwrotem grzecznościowym" albo jakoś tak. Widocznie poziom urzędników jest już tak niski, że nawt nie zdajecie sobie sprawy z własnego zachowania.
                    Jest przed trzecią. Czy ty może jesteś teraz w pracy?
                    • Gość: gabi Re: Do abcd1234, yes22, wilchama i innych urzędas IP: *.toya.net.pl 30.11.06, 16:46
                      Straszne! Negatywne i destrukcyjne! Wiele osób jest niezwykle zestersowanych w
                      pracy i nie potrafia oni poradzic sobie z nadmiarem negacji ze strony np. pana
                      PETENTA NIEZWYKLE KULTURALNEGO. ja osobiście mam dozo doswiadczen z urzednikami
                      i niestety one sa bardzo rozneczasem bylo mi milo porozmawiac z urzednikiem a
                      czasem powiesilabym go na kołku ale nie o to chodzi. krzyczac nic nie zyskamy a
                      Pan PETENT niestety sie równiez kultura nie popisał wiec nie ma sie czym facet
                      chwalic. bo ja nie zycze sobie tekstów typu ZROZUMIAŁEŚ! - nie nie zrozumiałam,
                      prosze wyjasnic jeszcze raz na jakiej podstawie ktos komus jest cos winien,
                      urzednik tez petent i w zyciu moze sobie dobrze z ludzmi radzic lub zle . ja tam
                      nie chcialabym pracowac w urzedzie - za trudno, petenci znerwicowani.
                      pozdrawiam urzedników i zycze wytrwałosci z całego serca
        • Gość: Urzędas Re: Do abcd1234, yes22, wilchama i innych urzędas IP: *.malopolska.mw.gov.pl 30.11.06, 14:28
          Słuchaj Jaśnie OŚwiecony Panie Petencie! Trudno mi sobie wyobrazić po Twoim
          poście, że jesteś taki uprzejmy i kulturalny. Myślę, że jesteś opryskliwym
          kmiotkiem. Ja o tym wiem, że się mam zachowywać klulturalnie i to nie tylko w
          pracy ale WSZĘDZIE i nie musi mi przypominać o tym jakiś młotek. Ciekawe jak Ty
          byś się sprawdził na stanowisku, gdzie przychodzą ludzie wnioskujący o pomoc
          społeczną (byłem na praktyce ze 3 lata temu w MOPS w Kraków - Nowa Huta),
          którzy cię wyzywają i straszą, że cię pobiją itp. Współczuję ludziom, którzy
          pracują w takich miejscach. A swoje mądre rady to se wygłaszaj wśród kolegów a
          do innych osób zachowuj się kulturalnie. ZROZUMIANO?!
          • Gość: Petent Re: Do abcd1234, yes22, wilchama i innych urzędas IP: *.enterpol.pl 30.11.06, 14:32
            Pewnie bym ich wyzywał od kmiotków, młotków itd. Gratuluję kultury osobistej.
        • Gość: slawek73 Re: Do abcd1234, yes22, wilchama i innych urzędas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.06, 14:40
          ty również kolezko zyjesz z pieniędzy podatników więc nie pyskuj z łaski
          swojej. Bo skad sie wzięła kasa na twoją szkołę, na przeróżne zasiłki rodzinne
          czy inne bonusy od państwa które ty lub twoje dzieciaczki od czasu do czasu
          otrzymałeś, na książki z biblioteki które przeczytałeś, na dofinansowanie
          twoich ulgowych biletów komunikacji miejskiej, na opiekę zdrowotną bo z twoje
          parę procent składki nie wyleczysz nawet kataru itd itd mozna by jeszcze długo
          wyliczać
          No i nie oszukujmy się, te twoje podatki... ciekawe ile zarabiasz ;)
        • Gość: Urzędnik Re: Do abcd1234, yes22, wilchama i innych urzędas IP: 81.219.30.* 30.11.06, 17:40
          Gość portalu: Petent napisał(a):

          > > że padam ofiarą braku kultury ze strony urzędników. Panie i panowie
          urzęndicy,
          > prawdę mówiąc, to mało mnie to obchodzi, z jakiego powodu niektórzy z was są
          bu
          > cowatymi prostakami. Nawet na tym forum zaczynacie traktować ludzi jak bydło.
          N
          > ieuprzejmi są, tak? Ale się znalazło jaśniepaństwo! Żyjesz, jeden z drugim, z
          > moich podatków, to masz się zachowywać KULTURALNIE. Zrozumieliście?!


          Ja jako urzędnik, który pracuje w "urzędzie kontrolnym" bardzo często styka się
          ludźmi, którzy przynajmniej teoretycznie powinni wiedzieć, że jak się określoną
          działalność to należy się liczyć z tym, że od czasu do czasu przyjdzie poddać
          się kontroli. Pracuję w zespole z ludźmi wyjątkowo uprzejmymi i podchodzącymi
          do kontrolowanych bardzo uprzejmie i grzecznie, ale niestety bardzo często
          zdarza się, że jesteśmy traktowani jak śmiecie, że najlepiej żeby "robić
          kontrolę" na stojąco itp. A trzaskanie drzwiami za nami jest nagminne..
          Ale już przekonałam się, że im ktoś ma więcej na sumieniu tym więcej krzyczy
          jaki jest uczciwy...

          Zdaję sobie sprawę, że wśród moich kolegów po fachu są również osoby
          nieuprzejmie i traktujące innych z góry, ale to wszystko zależy od wychowania,
          kultury osobistej itp.

          A co do wymagań urzędniczych:
          Szanowni petenci pamiętajcie, że urzędnicy wymagają tego co jest w przepisach,
          a PRAWO TWORZĄ POSŁOWIE. Jakich posłów sobie wybierzemy takie będziemy mieć
          prawo.
          Oczywiście wiem, że wiele urzędów powinno być lepiej zorganizowane. Bardzo
          często wystarczyłoby dać petentowi niewielką karteczkę z wypisanymi wszystkimi
          koniecznymi wymaganiami, umieszczenie ich na stronie internetowej, tablicy
          informacyjnej itp. Ale to już rola kierowników urzędów, żeby to zorganizować "z
          głową".
          Z poważaniem
          Urzędnik
    • Gość: Kolo 27 Druga strona medalu IP: *.malopolska.mw.gov.pl 30.11.06, 14:14
      Jestem urzędnikiem. Nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy jestem opryskliwy dla
      petenta, czy zbywam go czym prędzej by mieć spokój. Bo dla mnie administracja
      to służba (zresztą łacińskie ministrare znaczy służyć). Lubie swoją pracę i w
      jakimś stopniu zależy mi na tym by ludzie, których obsługuję byli zadowoleni.
      Jest podstawowy powód dlaczego to robię - SAM KORZYSTAM PRZECIEŻ Z USŁUG
      RÓŻNYCH URZĘDÓW i chamstawa nie znoszę. Ale jest inna sprawa.
      Kartoffeln_salat napisała:
      "Czy wam to sprawia osobistą przyjemność odprawianie ludzi z kwitkiem?
      > Ganianie ludzi po pięć razy z tym samym?
      > Zmuszanie do przepisywania pism po 3 razy bo jakiś szczegół jest nie w tej
      > kratce?
      czy zbywam go czym prędzej"

      Otóż często jest tak, że związanie przepisami (nie przeczę, często
      absurdalnymi!) powoduje, że trzeba sie nachodzic i stać w kolejkach. Dodam
      jeszcze, że często bierze się to z tego,że ludzie nie czytają przepisów i nie
      słuchają jak się im tłumaczy, przekręcają słowa a potem są pretensje bo "pan mi
      tak powiedział". Także zależy , po której stronie biurka się jest, moi drodzy.
      • Gość: Petent Re: Druga strona medalu IP: *.enterpol.pl 30.11.06, 14:31
        Pewnie bym ich wyzywał od kmiotków, młotków itp. Gratuluję kultury osobistej.
        • Gość: Petent Re: Druga strona medalu IP: *.enterpol.pl 30.11.06, 14:34
          Sory, to było do "Urzędasa".
        • Gość: Urzędas Re: Druga strona medalu IP: *.malopolska.mw.gov.pl 30.11.06, 14:35
          W stosunku do takich jak Ty petent, zachowuję w pracy zimny chłód. A kultury
          osobistej to mnie człowieku nie ucz może bo myślę, że sam powinieneś nad tym
          popracować.
          • Gość: Petent Re: Druga strona medalu IP: *.enterpol.pl 30.11.06, 14:38
            Sformułowanie "W stosunku do takich jak Ty petent" brzmi nieuprzejmie. Uprzejmie byłoby "W stosunku do takich jak Ty, petencie" (zwróćmy uwagę na przecinek po "ty"). Szkoda, że ty tego nie rozrózniasz, Urzędasie.
            • Gość: Urzędas Re: Druga strona medalu IP: *.malopolska.mw.gov.pl 30.11.06, 14:45
              Wypowiedż była tak sformułowana byś odczuł nieuprzejmość. Nie muszę być dla
              Ciebie miły skoro widzę,że Ty szacunku do pracy innych nie masz za grosz.
              • Gość: Petent Re: Druga strona medalu IP: *.enterpol.pl 30.11.06, 14:47
                No to przyszła ci ona z wielką łatwością. Trening czyni mistrzem. A ja w swojej naiwności sądziłem, że urzędnicze buractwo jest niezamierzone.
    • Gość: Agatus4 Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.85-237-189.tkchopin.pl 30.11.06, 14:33
      Witam, dużo czytam i słyszę o nieuprzejmych pracownikach urzędów , mogę tylko
      napisać od siebie, iż często miałam ostatnio z tymi osobami kontakt z racji
      zmiany miejsca zamieszkania i nic podobnego mnie nie spotkało, wręcz przeciwnie,
      zarówno w Sopocie jak i Redzie miałam przyjemnośc...tak dobrze czytacie
      przyjemność spotkac bardzo rzyczliwych ludzi i co najważniejsze szybkich w
      podejmowaniu decyzji. Mam nadzieje, że również takich spotkacie...pozdrawiam.
      • Gość: abcd1234 Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.um.gliwice.pl 30.11.06, 14:39
        Większość nieprzyjemnych sytuacji bierze się niestety z głupoty petentów.
        Ma np. akt notarialny, w którym są kwoty opłat, po czym za jakiś czas PT.
        PETENT twierdzi, że nie płacił, bo nie wiedział (czytać chyba umie).
        Jeśli chodzi o tekst na tym forum, zakończony słowem "ZROZUMIANO", to dziwi
        mnie, że cham oczekuje kultury.
        Zrozumiano głupi PT. PETENCIE?
        • Gość: Petent Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.enterpol.pl 30.11.06, 14:44
          Urzędnik, dla kórego petenci są głupi... Copraz lepiej...
          • Gość: abcd1234 Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.um.gliwice.pl 30.11.06, 14:47
            Ty akurat do tej kategorii niestety należysz.
            Mam wrażenie, że nie chodzi Ci o konkretnego urzędnika/sytuację, ile o jakieś
            wyładowanie frustracji.
            Może urzędnik nie reprezentuje Twojej opcji politycznej?
            (PiS - zgadłem?)
            • Gość: Petent Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.enterpol.pl 30.11.06, 14:50
              Być może tobie będzie trudno w to uwierzyć, ale mi rzeczywiście nie chodzi o to, żeby kogoś osobiście urazić, tylko żeby zwrócić uwagę na problem. Co do frustracji, to owszem, odczuwam pragnienie, żeby urzędnicy byli uprzejmi, a często nie są i to mnie frustruje.
              • Gość: abcd1234 Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.um.gliwice.pl 30.11.06, 14:55
                A Ty potrafisz wyrazić, czego (i na ile jest to realne) żądasz od urzędu? Czy
                masz we łbie kaczyste pianie, iz teraz jest już dobrze?
                Przed pyskowaniem takich jak Ty są przepisy prawa, a że niektórzy uważają, że
                skoro czegoś chcą, to im się należy.
                Nieznajomość prawa szkodzi - p tym tez warto pamiętać.
                • Gość: Petent Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.enterpol.pl 30.11.06, 14:58
                  Idź ty lepiej do domu, bo już trzecia, i przestań wpisywać te chamskie posty. Od jutra weź się do roboty (byle nie na forum) i postaraj się być uprzejmy(a).
                  • Gość: Petent Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.enterpol.pl 30.11.06, 15:00
                    A Urzędowi Miejskiemu w Gliwicach gratuluję kulturalnych, zapracowanych urzędników.
                    • macboy2 Lublinowi gratulujemy Petenta 30.11.06, 15:53
                      n/t
    • migally Ja jestem miłym urzędnikiem :) 30.11.06, 14:40
      Od trzech lat pracuję w USC w pewnej małej miejscowości i przez te trzy lata
      tylko dwa razy zdarzyło mi się być dla klienta nieuprzejmym. Ale wtedy to po
      prostu mało brakło do rękoczynów, po prostu te dwie przemiłe panie ewidentnie
      przeholowały i tyle.

      Generalnie staram się być dla ludzi miły i uprzejmy, czasem nawet bardzo. Akurat
      w wielu przypadkach w mojej pracy mam do czynienia z osobami starszymi, w
      podeszłym wieku, takimi które potrzebują czyjejś pomocy. I tu nawet nie chodzi o
      jakąś fachową pomoc, ale choćby o zwykłe wypełnienie jakiegoś druczku. Baaardzo
      rzadko zdarza mi się abym takiej osobie odmówił, po prostu uważam, że urzędnik
      ma taki obowiązek i tyle. Z resztą czasem jest to również dla mnie wygodne, bo
      wypełnię za kogoś druk i mam sprawę z głowy, a tak to muszę często czekać aż
      ktoś się z takim drukiem upora, niszcząc przy okazji kilka jego sztuk. Pracuję z
      kobietą, która też stara się być miła i uprzejma, ale czasem wychodzi z niej
      takie właśnie urzędnicze poczucie wyższości i lubi kogoś delikatnie zgnoić. Aż
      mnie wtedy trzepie ze złości, bo mam ochotę powiedzieć jej prosto w twarz, że
      robi źle, nawet przy tych jej klientach. No ale to są chyba takie dawne
      zaszłości, ja mam 29 lat, kobieta jest po 50-tce, niereformowalna itp. itd.

      Sam wychodzę z takiego założenia, że muszę obsługiwać ludzi w taki sposób, w
      jaki sam chciałbym być obsłużony. Tak się akurat składa, że na stałe zameldowany
      jestem w Krakowie i wszelkie sprawy administracyjne muszę załatwiać akurat tam.
      I mam pewne porównanie jeśli chodzi o obsługę tam, u mnie czy w lokalnym
      starostwie. I muszę przyznać, że byłem miło zaskoczony, całkiem szybko i
      sprawnie zostałem obsłużony, ale może to przez to, że trafiłem na młodych ludzi,
      a może po prostu miałem fuksa...

      A jakie są moim zdaniem przyczyny takich nieuprzejmych zachowań? Przypuszczam,
      że spowodowane jest to tym, że taki urzędnik czuje się często
      niedowartościowany. No bo w sumie co on osiągnął? Często całe swoje pracownicze
      życie spędził za jednym biurkiem, z pensją rewaloryzowaną raz na rok o marny %,
      z pensją która nie starcza na jakieś wypasione życie. Samochód raz na 10 lat,
      garnitur raz na dwa lata, a do tego dzieci na utrzymaniu, itp. itd. Pojawia się
      więc frustracja, a frustracja rodzi agresję. Wtedy zamiast być miłym i pomocnym
      człowiek robi się wulgarny, arogancki, nieuprzejmy. I stąd tacy urzędnicy.

      Na koniec dodam (bo mogą się pojawić takie komentarze):
      1. nie piszę tego z pracy, jestem chory i siedzę w domu
      2. owszem, urzędnicy siedzą w necie, nie zaprzeczam, każdy w pracy chce mieć
      chwilę przerwy, czasem mam dużo wolnego czasu, czasem musze „szukać pracy” w
      pracy, ale czasem jest tyle do zrobienia że zostaję po godzinach
      3. wkrótce się zwalniam bo za bardzo przesiąkłem tym urzędem i nie chcę stać się
      takim właśnie urzędasem

      Pozdrawiam
      Łukasz


    • macboy2 Po latach obserwacji 30.11.06, 15:07
      kartoffeln_salat napisała:

      > No dlaczego to takie zmierzłe osoby, wiecznie skwaszone, wiecznie pretensja w
      > głosie że ktoś w ogóle śmie coś chcieć?
      > Czy wam to sprawia osobistą przyjemność odprawianie ludzi z kwitkiem?
      > Ganianie ludzi po pięć razy z tym samym?
      > Zmuszanie do przepisywania pism po 3 razy bo jakiś szczegół jest nie w tej
      > kratce?
      > Czy obce jest wam poczucie radości z tego, że jest się kompetentnym i umie
      > się cos dobrze załatwić?
      > Naprawde nie mogę tego pojąć czy to władza tak ludzi nakręca, poczucie, że
      > jest NIBY JAKIMŚ REFERENTEM i ludzie do takiej osoby "zwracają
      > sie", "proszą" "pytają" a może po prostu odgrywanie sie za swój zły humor....
      >
      > Jutro 3-cie starcie w Starostwie u nieuprzejmego babska, które za każdym
      > razem odprawia mnie z kwitkiem.

      Widzę, że najbardziej krzykliwe jest g... które myśli, że przychodząc do urzędu
      staje się panem.
      No cóż, w ostatnich czasach hołota podnosi głowy.
      Same róże i książęta w roli "petętóff".

      "Dzień Dobry wy biurrrrwy...Do nogi, pan petęt przyszzzł.Proszzzz mi powedzeć
      ile mnie się należy?RRzzze czo? Rze nie ten pokuj i czeba czytacz czo na
      dżwiach napiszane? O Ty chamebiurooojedna...Ja cze naócze...Ja wszzzz
      wszysztkich w fakcze opiszzzze...Do Jaworowycz pujdem,ja cze biórrrrwo
      uczymóje..."
      Nic więcej nic dodać.
      Z punktu widzenia urzędnika.
      Nie każdego.
      • macboy2 Re: Po latach obserwacji 30.11.06, 15:08
        chołota
    • Gość: Petent Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.enterpol.pl 30.11.06, 15:07
      Jest juz po trzeciej. Zapracowani urzędnicy po ciężkim dniu pracy przestali wpisywać posty na formu "Gazety Wyborczej" i poszli do domu... A tak na poważnie, to nie dość, że są nieuprzejmi, to jeszcze leniwi. Piszą posty, zamiast pracować. Skandal!!!
      • macboy2 Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 15:08
        Gość portalu: Petent napisał(a):

        > Jest juz po trzeciej. Zapracowani urzędnicy po ciężkim dniu pracy przestali
        wpi
        > sywać posty na formu "Gazety Wyborczej" i poszli do domu... A tak na
        poważnie,
        > to nie dość, że są nieuprzejmi, to jeszcze leniwi. Piszą posty, zamiast
        pracowa
        > ć. Skandal!!!


        napisz do Faktu
      • grogreg Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 15:30
        Napisz skarge!
    • Gość: sturbow Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 15:24
      Ostatnio wypełniałam papiery w pewnym szpitalu (mały zabieg). Była w nich
      rubryka, kogo powiadomić w razie mojej śmierci lub nieszczęśliwego wypadku
      (standard, chyba nawet w przychodniach to jest). Wypełniłam, odniosłam pani do
      okienka, a ta mało co mnie nie uściskała, bo powiedziała, że jestem jedną z
      niewielu osób, która wpisła tam prawidłowe dane. Reszta podobno nie czyta i od
      razu wpisuje swoje (zapewne o swojej śmierci szczególnie chcą być powiadomieni).
      I powiedziała, że za każdym razem musi prosić o ponowne wypełnienie druku,
      chociaż przy podawaniu go petentowi ZAWSZE mówi, że w tej rubryce powinien być
      wpisany ktoś bliski. A ludzie się potem i tak awanturują, no bo muszą drugi raz
      wypełniać.
      • yes22 Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 15:27
        ehehe, dobry ubaw :)
    • grogreg Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 15:27
      Gdy po raz trzeci przychodzi ten sam klient bez tego sanego niezbednego do
      zalatwienia sprawy dokumentu to niech sie cieszy, ze nie dostal datownikiem po
      glowie.

    • seth.destructor ja mam sposób na urzedniczki 30.11.06, 15:40
      Kiedy mówię, staram się tak modulowac głos, żeby biurwa wyczuła w nim obietnicę
      tego, o czym marzy...
      • macboy2 Re: ja mam sposób na urzedniczki 30.11.06, 15:48
        ostry sex na biurku?
    • Gość: eee Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.ci.uw.edu.pl 30.11.06, 16:05
      Są nieuprzejmi, gdyż są burakami z Europy wschodniej, gdzie pojęcia takie, jak
      kultura i etyka pracy nie istnieją.
    • wielki_czarownik Okiem urzędnika 30.11.06, 16:06
      W czasie studiów praktykowałem w urzędzie siedząc przy okienku. Dzięki temu widzę jak to wszystko wygląda z obu stron.
      Pomińmy tu kwestie nieżyciowych przepisów, których urzędnik musi przestrzegać, o ile nie chce wylecieć z roboty. Uwierzcie, że człowiek po drugiej stronie okienka ma do wypełnienia więcej kwitów niż petenci i wcale mu się to nie podoba. On też by chciał prostego prawa.
      Największym dla mnie problemem były jednak nie przepisy, ale durni ludzkie, którzy nie wiem jakim cudem dostali dowody osobiste.
      Mimo, iż na sali, gdzie pracowałem, był ogromny afisz z informacją "Sprawy XXX w okienkach 1-3, sprawy YYY w okienkach 4-6", a na dodatek takie same informacje wisiały przy każdym stanowisku i przy aparacie z numerkami, to i tak średnio 10% ludzi przyłaziło nie do tego okienka co trzeba i darło na mnie mordę, że oni podatki płacą i mam ich obsłużyć.
      Na tablicy informacyjnej była powieszona instrukcja jak wypełnić poszczególne druczki, po co który druczek jest i ponadto wypełniony egzemparz każdego druczka (z objaśnieniem!!). I co z tego, skoro średnio co 3 wniosek był źle wypełniony? Na moje tłumaczenie, że nie mogę przyjąć, bo po pierwsze sam nie mogę poprawić druku, a po drugie to wchodzi do komputera, więc musi być wypełnione tak jak trzeba, ludzie nie reagowali i mieli pretensje jakbym to ja te kwity za nich wypełniał.
      Kolejną kwestią była szybkość działania. Najpierw ludzie darli się jak głupi, że kolejka powoli idzie, ale jak podchodzili do okienka, to oczywiście nieprzygotowani, dopiero szukali po torbach dokumentów, druki mieli niewypełnione, nie potrafili się wysłowić i powiedzieć co ode mnie chcą i w konsekwencji sprawę którą mogłem załatwić w 3 minuty robiłem w 15, z czego 5 minut czekałem aż szanowny petent powyciąga wszystkie papierki, kolejne 5 starałem się zrozumieć czego on ode mnie oczekuje a 2 minuty zajmowało człowiekowi złożenie podpisu i odejście od okienka!
      Kwestie przynoszenia wszystkiego co trzeba pomijam. Mimo, iż zarówno na stronie internetowej urzędu, jak i na tablicy ogłoszeń było wyraźnie napisane jakie dokumenty trzeba mieć ze sobą, to i tak dziennie odsyłałem kilkanaście osób, które przychodziły do mnie bez dowodu osobistego, bez wniosku czy bez wniesionej opłaty. I oczywiście to ja byłem winny, że szanowny petent nie ma ze sobą dokumentów.
      I mimo, że starałem sie być miły, spokojny i uprzejmy, to jednak jeżeli przychodził do mnie 40 czy 50 człowiek w ciągu dnia, który pomylił okienka, albo źle wypełnił druk i miał o to do mnie pretensje, to miałem ochotę kogoś zabić.

      Urzędnikiem nie jestem.
    • Gość: petent Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.ipt.aol.com 30.11.06, 16:53
      urzedasom wydaje sie ze sa nadal w latach osiemdziesiaty a to juz minelo i czas
      to przyjac do wiadomosci jak jedna z druga pudernica posiedziala by rok na
      bezrobotnym to odrazu byla by milsza dla petentow (nasze darmozjady powinny sie
      uczyc do zachodnich kolegow TO PETENT JEST DLA NICH A NIE ODWROTNIE)
      • Gość: Kaktus Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.ztpnet.pl 30.11.06, 18:18
        Sam jesteś darmozjad, naucz się kultury i nie obrażaj innych.
    • justinehh Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 17:03
      A u mnie na poczcie czasem siedzi w okienku strasznie sympatyczna facetka;
      uprzejma, z poczuciem humoru, a nawet jak się czepia, to bardzo sympatycznie jej
      to wychodzi.
    • fotomik Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie 30.11.06, 18:14
      Czyżbyś miał na myśli starostwo otwockie, a w nim wydział komunikacji???
      Życzę powodzenia!
    • Gość: Kaktus Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.ztpnet.pl 30.11.06, 18:16
      A dlaczego interesanci są tacy nieuprzejmi w stosunku do nas urzędników?
      Traktujcie nas normalnie, jak ludzi to my też będziemy uprzejmi.
      • Gość: beti22 Re: Dlaczego urzędnicy to tacy nieuprzejmi ludzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 23:40
        Pracowałam kiedyś na poczcie i jeśli klient był miły to robiłam wszystko aby
        zaoszczędzić jemu (i sobie przy okazji) papierkowej zabawy jeśli była taka
        możliwość, ludzie przychodzili, zwierzali się, rozmawiali ze mną i było
        sympatycznie, natomiast jeżeli przychodził ktoś ze złym nastawieniem (jestem na
        poczcie to sobie pokrzyczę) i robił awantury to krótko ucinałam rozmowy takiego
        klienta. Kulturalnie, rzeczowo, bez krzyku, byłam oziębła, a ludzie którzy mnie
        znali i czekali w kolejce jeszcze takiemu niesympatycznemu potrafili nawciskać,
        że jestem zawsze miła, a on mi robi awantury o jakieś bzdury. Jeżeli ktoś mi
        mówił, że płaci na mnie podatki to go oświecałam, że niestety ja również nie
        jestem z tego obowiązku zwolniona. Zwolniłam się, bo praca z marudnymi ludźmi
        nie jesy moim powołaniem, a poza tym praca kolidowała mi z uczelnią. Nie ma
        niemiłych urzędników są tylko klienci wyprowadzający z równowagi, którzy
        uważają, że im się należy. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka