Dodaj do ulubionych

Pederasta na studniówce

10.01.07, 08:26
Jestem wychowawczynią klasy w liceum i w tym roku mam bardzo duzy problem.
Jeden z moich uczniów jest pederastą i jako partnera na studniówkę podał
innego chłopaka. Prosiłam, żeby przydzedł sam albo niech sobie znajdzie jakąś
dziewczyne tylko na tę okazję, niech nawet jej zapłaci za przyjście z nim, ale
on powiedział, ze brzydzi się dziewczyn, a chce sobie potańczyć. Zastanawiamy
się z dyrektorem co teraz z tym robić. Jak mu zabronimy przyjść z chłopakiem,
to wyjdziemy na homofobów. Jak mu pozwolimy, to moze dojść to do kuratora i
będziemy mieć kłopoty. A jak przyjdzie sam, to może z zemsty zacząć biegać po
sali i podrywac innych chłopców. Ja w sumie pozowoliłabym mu przyjść z tym
chłopakiem, ale pod warunkiem, że nie będą się razem za bardzo pokazywać. Ale
co jak sobie wypiją i zaczną sie obściskiwać na środku sali, całować albo
gwałcić? Dyrektor wymislił, że mam go dobrowolnie nakłonic do nie przyjścia na
studniówkę, ale on bardzo chce i troche go rozumiem. Nie wiem jak mam to
zrobic. A może jest jakieś inne wyjście?
Obserwuj wątek
    • wojtekqwerty Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 08:42
      ciekawy problem, nie powiem. A co na to uczniowie? W końcu to ich święto
      • mike.recz Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 08:45
        Łatwego rozwiązania nie ma.
        • xtrin Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 08:47
          Ale w czym problem?
          • acorns Niby nie ma problemu, ale... 10.01.07, 13:50
            No wlaśnie - jest jedno "ale". Nawet jeśli tych dwoje nie będzie się
            obściskiwać, to jednak istnieje spore ryzyko awantury. Bo jak jakiś inny
            chłopak sobie wypije i któryś pedzio się na niego spojrzy, tamten pomyśli że
            chce się do niego dobrać i zacznie się dym.
            • xtrin Re: Niby nie ma problemu, ale... 10.01.07, 16:59
              > No wlaśnie - jest jedno "ale". Nawet jeśli tych dwoje nie będzie się
              > obściskiwać, to jednak istnieje spore ryzyko awantury. Bo jak jakiś inny
              > chłopak sobie wypije i któryś pedzio się na niego spojrzy, tamten pomyśli że
              > chce się do niego dobrać i zacznie się dym.

              To najdurniejszy z argumentów.
              Chłopak ma dostosowywać swoje życie do innych, którzy być może jak sobie wypiją
              stają się agresywni?!
              • mike.recz Re: mg2000 jesteś z MW czy nie? 10.01.07, 17:03
            • snajper55 Re: Niby nie ma problemu, ale... 10.01.07, 17:53
              acorns napisał:

              > No wlaśnie - jest jedno "ale". Nawet jeśli tych dwoje nie będzie się
              > obściskiwać, to jednak istnieje spore ryzyko awantury. Bo jak jakiś inny
              > chłopak sobie wypije i któryś pedzio się na niego spojrzy, tamten pomyśli że
              > chce się do niego dobrać i zacznie się dym.

              Ten sam problem może być z dziewczyną i chłopakiem.

              S.
        • mg2005 Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 08:54
          Uznanie pederastii za 'normalną orientację' to absurd ,który powoduje następne
          absurdy i paradoksy.
          Czy para pederastów tańczących ze sobą na studniówce to norma czy dewiacja ?...
          • mike.recz Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 08:59
            No właśnie zależy dla kogo.
          • snajper55 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 09:00
            mg2005 napisał:

            > Czy para pederastów tańczących ze sobą na studniówce to norma czy dewiacja ?...

            Czy mańkut tańczący na studniówce to norma czy dewiacja ? A Murzyn ? Lub nie daj
            Boże Żyd ?

            S.
            • mike.recz Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 09:05
              Czy mańkut tańczący na studniówce to norma czy dewiacja ? A Murzyn ? Lub nie da
              > j
              > Boże Żyd ?
              >
              Albo nie daj Jezus Żyd.Ale to głupie co napisałem.
              • snajper55 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 09:09
                mike.recz napisał:

                > Albo nie daj Jezus Żyd.Ale to głupie co napisałem.

                Podobno Jezus nie był Żydem, tylko góralem spod samiuśkich Tater. ;)

                S.
                • homo-seksualista Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 21:50
                  snajper55 napisał:

                  > Podobno Jezus nie był Żydem, tylko góralem spod samiuśkich Tater. ;)
                  >
                  > S.


                  Tak, a matka boska to taka pani z Częstochowy...



            • Gość: wuwu Re: Jeden absurd rodzi następne... IP: *.tpnet.pl 10.01.07, 09:21
              Mańkut z mańkutem to już dewiacja
          • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 09:02
            > Uznanie pederastii za 'normalną orientację' to absurd,
            > który powoduje następne absurdy i paradoksy.

            Pederastia nie jest uznawana za orientację.
            Homoseksualizm - jak najbardziej. I dobrze. Gdzie ten absurd? Komu się krzywda
            stanie, że jeden chłopak przyprowadzi na studniówkę drugiego?

            > Czy para pederastów tańczących ze sobą na studniówce to norma czy dewiacja?

            A blondyn z brunetką? Wysoka z niskim? Gruby z chudą? Nauczycielka z woźnym?
            Póki nikomu po stopach nie depczą to niech sobie tańczą.
            • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 09:15
              xtrin napisała:

              > Pederastia nie jest uznawana za orientację.
              > Homoseksualizm - jak najbardziej.


              A czym jest pederastia ? Zboczeniem ?...:))


              > > Czy para pederastów tańczących ze sobą na studniówce to norma czy dewiacj
              > a?
              >
              > A blondyn z brunetką? Wysoka z niskim? Gruby z chudą? Nauczycielka z woźnym?
              > Póki nikomu po stopach nie depczą to niech sobie tańczą.

              Po fundamentalistce liberalizmu nie spodziewam się innej odpowiedzi...
              Dla Ciebie nawet nauczyciel-transwestyta i nauczycielka-prostytutka nie stanowią
              problemu...
              • mike.recz Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 09:21
                Nauczyciel gej,który nie podrywa uczniów problemem nie jest.Nauczyciel
                tranzwestyta?Widziałaś takiego?
                • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 09:50
                  mike.recz napisał:

                  > Nauczyciel tranzwestyta?


                  No właśnie - czy to też "nie jest problem" ?...

                  A transwestyta lub prostytutka na studniówce ?...
                  • mike.recz Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 09:55
                    Odpowiesz na poprzednie pytanie? I jeszcze.Czy zoofil na studniówce to problem?
                    • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 10:18
                      mike.recz napisał:

                      > Odpowiesz na poprzednie pytanie?

                      Jakie to ma znaczenie ?...
                      Nie widziałem też pederastów na studniówce - i co z tego wynika ?...

                      > Czy zoofil na studniówce to problem?

                      Zoofilia jest przestępstwem, więc porównanie jest niewłaściwe.
                      Więc jak z tym transwestytą ?...:))
              • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 09:24
                > A czym jest pederastia ? Zboczeniem ?...:))

                Pederastia - w swoim oryginalnym znaczeniu - jest w dzisiejszym rozumieniu
                zboczeniem, jak każda inna odmiana pedofilii.

                > Po fundamentalistce liberalizmu nie spodziewam się innej odpowiedzi...

                A ja wciąż mam nadzieję, że fundamentalista homofobii jest w stanie odpowiedzieć
                na proste pytanie: w czym problem?

                > Dla Ciebie nawet nauczyciel-transwestyta i nauczycielka-prostytutka nie
                > stanowią problemu...

                Jeżeli są dobrymi nauczycielami to jakie ma znaczenie co robią w czasie wolnym?
                • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 09:45
                  xtrin napisała:

                  > Pederastia - w swoim oryginalnym znaczeniu - jest w dzisiejszym rozumieniu
                  > zboczeniem, jak każda inna odmiana pedofilii.

                  A więc pederaści to pedofile ??...:))
                  Tego się po Tobie nie spodziewałem...:))


                  > A ja wciąż mam nadzieję, że fundamentalista homofobii jest w stanie
                  odpowiedzie
                  > ć
                  > na proste pytanie: w czym problem?

                  Niechęć do dewiacji nie jest fobią.
                  Na pytanie odpowiedziałem poniżej.

                  > > Dla Ciebie nawet nauczyciel-transwestyta i nauczycielka-prostytutka nie
                  > > stanowią problemu...
                  >
                  > Jeżeli są dobrymi nauczycielami to jakie ma znaczenie co robią w czasie
                  wolnym?

                  No właśnie...
                  Ty nawet nie widzisz problemu, aby nauczyciel przychodził do szkoły przebrany
                  za kobietę...
                  • mike.recz Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 09:48
                    Powtarzam.Czy widziałaś kiedyś nauczyciela tranzystora?Czy tylko wymyślasz.
                    • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 09:55
                      mike.recz napisał:

                      > Powtarzam.Czy widziałaś kiedyś nauczyciela tranzystora?

                      Jakie to ma znaczenie? Czy wierzysz, że żaden nauczyciel nie ma
                      takiej "orientacji" ?

                      Czy widziałeś parę pederastów na studniówce?
                      Czy potrafisz rozmawiać tylko o tym co widzisz ?
                      • mike.recz Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 09:56
                        Raczej po prostu unikam wydumanych problemów.
                        • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 10:11
                          mike.recz napisał:

                          > Raczej po prostu unikam wydumanych problemów.


                          To masz małą wyobraźnię. Pederaści na studniówce też byli kiedyś
                          "wydumanym problemem"...

                          A może Ty jesteś transwesto-fobem ?!...:) Przyznaj szczerze...
                          • mike.recz Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 10:33
                            Słabiutka,głupia prowokacja ale odpowiem nie jestem.Uświadom sobie,że geje
                            zawsze na tym świecie byli i będą.Nic na to nie poradzisz.Dla mnie większymi
                            wykolejeńcami jest MW.Czy ty należysz do MW?
                            • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 17:38
                              mike.recz napisał:

                              > Słabiutka,głupia prowokacja ale odpowiem nie jestem.

                              A więc - czy masz coś przeciwko temu, aby nauczyciel-transwestyta przychodził
                              do szkoły w kobiecym stroju ?...:)

                              Czy masz coś przeciwko, aby nauczycielka po lekcjach dorabiała w domu publicznym
                              i świadczyła usługi erotyczne swoim uczniom ?...

                              > Uświadom sobie,że geje
                              > zawsze na tym świecie byli i będą.

                              Uświadom sobie ,że transwestyci także...:)


                              > Czy ty należysz do MW?

                              :)) Czy to twój 'ostateczny argument' (członek MW z definicji nie ma racji)? :)
                              • mike.recz Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 18:01
                                A więc - czy masz coś przeciwko temu, aby nauczyciel-transwestyta przychodził
                                > do szkoły w kobiecym stroju ?...:)
                                Co to za idiotyczne pytanie?Wiesz dobrze,że takich przypadków nie ma.To ty
                                wkręciłaś temat tranzystorów nie ja.Powtarzam pytanie.Czy należysz do MW?
                                • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 18:59
                                  mike.recz napisał:

                                  > Co to za idiotyczne pytanie?

                                  Idiotyczna może być najwyżej twoja odpowiedź...:) A więc ?...

                                  > Wiesz dobrze,że takich przypadków nie ma.

                                  Naprawdę ??... Skąd bierzesz tę niezachwianą pewność, że wśród nauczycieli nie
                                  ma ani jednego ukrytego transwestyty, który chciałby zrobić "comming-out" ?

                                  > To ty
                                  > wkręciłaś temat tranzystorów nie ja.

                                  Bo uważam, że ma to związek z tematem.

                                  > Powtarzam pytanie.Czy należysz do MW?

                                  A co to ma do rzeczy ?...
                                  • mike.recz Re: A szukaj sobie tranzystorów wśród nauczycieli. 10.01.07, 19:07
                                    Nie mam ochoty na dalszą dyskusję z tobą ponieważ jest to bezcelowe.
                                    • mg2005 :)) 10.01.07, 19:38
                                      mike.recz napisał:

                                      > Nie mam ochoty na dalszą dyskusję z tobą ponieważ jest to bezcelowe.


                                      Myślę, że prawdziwy powód twojej rejterady jest inny:
                                      wreszcie zrozumiałeś, że twoje poglądy są niespójne.
                                      Bierz przykład z xtrin !...:))
                                  • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 19:13
                                    > Bo uważam, że ma to związek z tematem.

                                    Niby jaki?
                                    • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 19:44
                                      > Niby jaki?

                                      Niby taki, że też "nikogo nie krzywdzi"...))
                                      • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 20:40
                                        > Niby taki, że też "nikogo nie krzywdzi"...))

                                        No więc rozważmy w tym miejscu także m.in następujące kwestie:
                                        * czy nauczyciel może być surferem?
                                        * czy uczeń może lubić grać w szachy?
                                        * czy woźny może być cyklistą?
                              • silic Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 19:19
                                > Czy masz coś przeciwko, aby nauczycielka po lekcjach dorabiała w domu publiczny
                                > m
                                > i świadczyła usługi erotyczne swoim uczniom ?...

                                Jeśli uczniowie są pełnoletni a ich pozaszkolne sprawy nie wpływją na szkołę,
                                nauczycielka nie "przynosi" pracy do szkoły - nie wiedze przeszkód.
                                Jeśli nauczycielka będzie miała salon odnowy i prowadziła masaże to czy
                                uczniowie powinni tam chodzić czy jednak im nie wypada ? Czepiasz się nie
                                wiadomo czego...

                                > A więc - czy masz coś przeciwko temu, aby nauczyciel-transwestyta przychodził
                                > do szkoły w kobiecym stroju ?...:)

                                Jeśli kobiety mogą przychodzić w stroju męskim (garnitur) to nie widzę problemu
                                by ten transwestyta przyszedł ubrany tak jak lubi - chyba że szkoła stosuje
                                jakieś zasady co do rodzaju ubioru.

                                Zresztą , od początku robisz bardzo prosty błąd: zakładasz, że ktoś musi się
                                koniecznie obnosić z jakimś zachowaniem - a to bład. Czy nauczyciel w-f,
                                zapalony surfer bedzie przychodził na zajecia z deską ? Bez sensu. Tak jak bez
                                sensu są twoje przykłady. Transwestyta może przychodzić do pracy po męsku, poza
                                pracą chodzić inaczej.
                                A chłopak na studniówkę mam prawo przyjść z innym chłopakiem i nikomu nic do tego.
                                • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 19:31
                                  silic napisał:

                                  > Jeśli uczniowie są pełnoletni

                                  Powiem więcej - jeśli mają skończone 15 lat...:)


                                  > Zresztą , od początku robisz bardzo prosty błąd: zakładasz, że ktoś musi się
                                  > koniecznie obnosić z jakimś zachowaniem - a to bład.

                                  Problem jest taki: czy to właściwe, żeby dwóch pederastów tańczyło ze sobą na
                                  studniówce ?

                                  > Transwestyta może przychodzić do pracy po męsku, poza
                                  > pracą chodzić inaczej.

                                  A dlaczego nie może na odwrót ?...:)


                                  > A chłopak na studniówkę mam prawo przyjść z innym chłopakiem i nikomu nic do
                                  te
                                  > go.

                                  Także, gdy wiadomo, że są pederastami i będą chcieli ze sobą potańczyć ?...
                        • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 10:17
                          > Raczej po prostu unikam wydumanych problemów.

                          Mg2005 natomiast się w nich lubuje, np. w "kanibaliźmie za zgodą partnera".
                          Takie hobby :).
                          • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 10:31
                            xtrin napisała:

                            > Mg2005 natomiast się w nich lubuje, np. w "kanibaliźmie za zgodą partnera".
                            > Takie hobby :).

                            Tak, wykazywanie absurdu lewackich poglądów - to moje hobby...))
                            • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 10:49
                              Wykazujesz tylko i wyłącznie abrud własnego rozumowania.
                              • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 17:27
                                xtrin napisała:

                                > Wykazujesz tylko i wyłącznie abrud własnego rozumowania.


                                Udowodnij to.
                    • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 10:16
                      > Powtarzam.Czy widziałaś kiedyś nauczyciela tranzystora?Czy tylko wymyślasz.

                      Ja widziałam! W teledysku Aerosmith ;).
                      • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 10:34
                        xtrin napisała:

                        > > Powtarzam.Czy widziałaś kiedyś nauczyciela tranzystora?Czy tylko wymyślas
                        > z.
                        >
                        > Ja widziałam! W teledysku Aerosmith ;).


                        No widzisz, mike ?... Open your mind ...:)
                        • mike.recz Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 10:38
                          Migasz się od odpowiedzi.
                  • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 10:14
                    > A więc pederaści to pedofile ??...:))
                    > Tego się po Tobie nie spodziewałem...:))

                    "Pederastia – Stosunki seksualne dojrzałych mężczyzn z dojrzewającymi chłopcami.
                    Pederastia była powszechna i społecznie akceptowana w starożytnej Grecji (z
                    greckiego paiderastía - "miłość do chłopców", paiderastēs - "kochający chłopców")."
                    [Wiki]

                    > No właśnie...
                    > Ty nawet nie widzisz problemu, aby nauczyciel przychodził do szkoły przebrany
                    > za kobietę...

                    Jeżeli czysto i gustownie to co komu to przeszkadza? :)
                    • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 10:29
                      xtrin napisała:

                      > "Pederastia – Stosunki seksualne dojrzałych mężczyzn z dojrzewającymi chł
                      > opcami.

                      Czy seks z 15-letnim chłopcem to pederastia czy pedofilia ?


                      > Jeżeli czysto i gustownie to co komu to przeszkadza? :)

                      Nie widzisz w tym problemu, podobnie jak w klubach dla nekrofilów, o których
                      kiedyś rozmawialiśmy ?...
                      • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 12:17
                        > Czy seks z 15-letnim chłopcem to pederastia czy pedofilia ?

                        Jedno i drugie oczywiście.

                        > Nie widzisz w tym problemu, podobnie jak w klubach dla nekrofilów, o których
                        > kiedyś rozmawialiśmy ?.

                        Mg, ja rozumiem, że potwornie Cię taki klub kręci, a nie możesz znaleźć
                        takowego, ale proszę po raz nie wiem już który - nie wylewaj na forum swoich
                        erotycznych fantazji, bo to się dawno temu stało zwyczajnei nudne.
                        • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 18:27
                          xtrin napisała:

                          > > Czy seks z 15-letnim chłopcem to pederastia czy pedofilia ?
                          >
                          > Jedno i drugie oczywiście.

                          :))) Zasłużyłaś na Ig-Nobla !...:)
                          Swoją drogą to zabawne, że właśnie Ty utożsamiasz pederastów z pedofilami...:)))


                          > Mg, ja rozumiem, że potwornie Cię taki klub kręci, a nie możesz znaleźć
                          > takowego, ale proszę po raz nie wiem już który - nie wylewaj na forum swoich
                          > erotycznych fantazji, bo to się dawno temu stało zwyczajnei nudne.

                          Żałosna jesteś w swojej "argumentacji" .Boisz sie odpowiedzieć na pytanie
                          i stosujesz uniki ?...

                          Jeśli coś mnie "kręci", to obserwowanie na jakie jeszcze manowce zaprowadzi Cię
                          twój liberalny fundamentalizm. Na razie mamy: akceptację dla nauczycielek-
                          prostytutek i nauczycieli-transwestytów, akceptację klubów dla nekrofilów i
                          kanibali... Zapowiada się ciekawie...))
                          • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 18:33
                            > :))) Zasłużyłaś na Ig-Nobla !...:)

                            Jak rozumiem, gdy ktoś uzna, że kwadrat jest zarówno kwadratem jak i prostokątem
                            to także mu Ig-Nobla wręczysz?

                            > Jeśli coś mnie "kręci", to obserwowanie na jakie jeszcze manowce
                            > zaprowadzi Cię twój liberalny fundamentalizm.

                            MG, kręcimy się w kółko. To wciąż i bez końca wdajesz się w rozważania skrajnie
                            absurdalnych przypadków po to wyłącznie, by przykładając odpowiedź do własnych
                            poglądów (których dana osoba nie podziela) uzyskać sprzeczność.
                            • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 20:47
                              xtrin napisała:

                              > Jak rozumiem, gdy ktoś uzna, że kwadrat jest zarówno kwadratem jak i
                              prostokąte
                              > m
                              > to także mu Ig-Nobla wręczysz?


                              Nie, moje "uznanie" dotyczy tego, co napisałaś o seksie z 15-latkiem:)


                              >
                              > MG, kręcimy się w kółko. To wciąż i bez końca wdajesz się w rozważania
                              skrajnie
                              > absurdalnych przypadków po to wyłącznie, by przykładając odpowiedź do własnych
                              > poglądów (których dana osoba nie podziela) uzyskać sprzeczność.

                              Zapewne znasz metodę 'sprowadzania do absurdu', aby wykazać błędność
                              rozumowania.
                              Jednak nie wypieraj się swoich poglądów, które wyraziłaś jednoznacznie
                              we wcześniejszych wątkach.
                              Przyznam, że wyróżniasz się spośród innych 'liberałów', u których na pewnym
                              poziomie absurdu 'zdrowy rozsądek' zwycięża logikę - przez co popadają w
                              sprzeczność sami z sobą. Ty natomiast z 'żelazną logiką' brniesz w najbardziej
                              absurdalne poglądy. To fascynujące i przerażające zarazem...
                              • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 21:15
                                > Zapewne znasz metodę 'sprowadzania do absurdu',
                                > aby wykazać błędność rozumowania.

                                Taki znawca logiki jak Ty winien wiedzieć, że metoda "sprowadzania do absurdu",
                                lepiej znana jako dowód niewprost rządzi się pewnymi żelaznymi prawami:
                                wyprowadzone zdanie musi być sprzeczny z tym, z czego go wyprowadzono. Ty
                                natomiast wyprowadzone zdanie konfrontujesz z zupełnie innymi założeniami i w
                                ten sposób uzyskujesz sprzeczność. Nie dziw się więc, że nie uznaję owych
                                "dowodów" za cokolwiek wnoszące.

                                > Przyznam, że wyróżniasz się spośród innych 'liberałów', u których na pewnym
                                > poziomie absurdu 'zdrowy rozsądek' zwycięża logikę - przez co popadają w
                                > sprzeczność sami z sobą. Ty natomiast z 'żelazną logiką' brniesz w najbardziej
                                > absurdalne poglądy. To fascynujące i przerażające zarazem...

                                Wpierw wykaż proszę, że moje poglądy nie są spójne, bądź wykaż ich absurd w
                                jakikolwiek logiczny i rzeczowy sposób, a nie wskazując jedynie, że nie zgadzają
                                się z Twoimi. Bo to już wiemy i bez tych kretyńskich przepychanek.
                                • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 11.01.07, 22:20
                                  xtrin napisała:

                                  > Wpierw wykaż proszę, że moje poglądy nie są spójne, bądź wykaż ich absurd w
                                  > jakikolwiek logiczny i rzeczowy sposób,


                                  Hm...chyba nie przeczytałaś uważnie tego, co napisałem...
                                  Właśnie "problem" w tym, że twoje poglądy SĄ spójne i oparte na 'żelaznej
                                  logice' , która prowadzi Cię do poglądów absurdalnych, ale nie w sensie
                                  logicznym, ale 'zdrowo-rozsądkowym' (np. akceptacja dla nauczyciela-
                                  transwestyty i nauczycielki-prostytutki)
                                  • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 11.01.07, 22:46
                                    > Hm...chyba nie przeczytałaś uważnie tego, co napisałem...

                                    Przeczytałam, choć nie musiałam. Mogę Cię już cytować z pamięci :p.

                                    > Właśnie "problem" w tym, że twoje poglądy SĄ spójne i oparte na 'żelaznej
                                    > logice' , która prowadzi Cię do poglądów absurdalnych, ale nie w sensie
                                    > logicznym, ale 'zdrowo-rozsądkowym'

                                    Są spójne, miło, że przynajmniej w tym się zgadzamy.
                                    Teraz absurd. Absurdu w nich samych nie ma, bo są spójne.
                                    Oceniasz ten absurd względem czegoś - punktu odniesienia. Aby mi ów abrud
                                    "udowodnić" musiałbyś wskazać, że ów punkt odniesienia jest sensowny.
                                    I tutaj porażka na całej linii.

                                    > (np. akceptacja dla nauczyciela-
                                    > transwestyty i nauczycielki-prostytutki)

                                    Np. dlaczego absurdem jest akceptacja nauczyciela-transwestyty bądź
                                    nauczycielki-prostytutki?
                                    Ja podawałam argumenty, dlaczego uznaję to za niegroźne. Ty potrafisz tylko
                                    napisać "to złe! złe! absurdalne! nienormalne!". To nie są zdroworozsądkowe
                                    argumenty, to jest emocjonalny bełkot.
                                    • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 14.01.07, 14:59
                                      xtrin napisała:

                                      > Oceniasz ten absurd względem czegoś - punktu odniesienia. Aby mi ów abrud
                                      > "udowodnić" musiałbyś wskazać, że ów punkt odniesienia jest sensowny.

                                      Zdrowy rozsądek to takie coś, czego nie można udowodnić, ale ratuje przed
                                      katastrofą...))


                                      > Np. dlaczego absurdem jest akceptacja nauczyciela-transwestyty bądź
                                      > nauczycielki-prostytutki?

                                      j.w.

                                      > Ja podawałam argumenty, dlaczego uznaję to za niegroźne.

                                      Możesz je przypomnieć ?...


                                      • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 14.01.07, 17:05
                                        > Możesz je przypomnieć ?...

                                        Mogłabym odpowiedzieć tak jak i Ty "zdrowy rozsądek" :).

                                        No ale spróbujmy być bardziej konkretnym.
                                        Teza brzmi: "nie ma powodów, dla których transwestyta bądź prostytutka nie
                                        mieliby być nauczycielami".

                                        Ciężko zwykle udowodnić nieistnienie, szczególnie nie odwołując się do dowodu
                                        niewprost. Wyjątkowo ciężko tutaj, gdzie nie ma nawet dokładnie określonej
                                        dziedziny owych powodów. Ale jako że nie chcesz mi ich przedstawić, to
                                        spróbujemy inaczej.

                                        Nauczyciel winien być przede wszystkim przygotowany merytorycznie. Albo owo
                                        przygotowanie ma i ten warunek spełnia, albo nie ma i wtedy nie może być
                                        nauczycielem, ale nie ze względu na preferencje czy sposób dorabiania sobie. Nie
                                        ma żadnych przesłanek by uznać, że transwestytyzm bądź prostytucja są
                                        skorelowane z brakiem merytorycznego przygotowania.
                                        Winien także być odpowiednim wychowawcą, mieć odpowiedni do uczniów stosunek,
                                        przygotowanie pedagogiczne. Tutaj jak wyżej - nie ma to związku.

                                        Na co więc może wpłynąć transwestytyzm bądź prostytucja?
                                        Ten transwestyta nie musi przecież chodzić po szkole "in drag". To zresztą
                                        precyzują odrębne zasady, wspólne dla wszystkich. Tak samo jak żadna
                                        nauczycielka nie przyjdzie do szkoły w stroju kąpielowym bądź karnawałowym, mało
                                        też chyba nauczycielek, które paradują po szkole z gołym brzuchem czy
                                        nauczycieli topless.
                                        Co do prostytutki to zakładamy, że nauczycielka-prostytutka nie będzie w szkole
                                        sypiała z uczniami. Podobnie, jak zakładamy, że nie będzie tego robiła
                                        nauczycielka-nieprostytutka :). Jeżeli któraś z nich będzie to obydwie złamią te
                                        same zasady.
                                        Innymi słowy póki co nie mamy żadnej różnicy pomiędzy transwestytą, prostytutką,
                                        a każdym innym nauczycielem - wszystkich ich obowiązują te same przepisy,
                                        których przestrzeganie zapewni, że nie będzie żadnej różnicy pomiędzy pierwszą
                                        dwójką, a "normalnym".

                                        W czym więc problem? Że nauczyciel-transwestyta będzie podpowiadał na lekcji
                                        chłopcom jak wydepilować nogi? Że nauczycielka będzie się z dziewczętami dzielić
                                        wspomnieniami o ostatnim kliencie? :)
                                        To, co nauczyciel robi poza szkołą jest tylko i wyłącznie jego osobistą sprawą.
                                        Nie powinien tego przynosić do szkoły bez względu na to czy jest to przebieranie
                                        się w kobiece ciuszki, taniec na rurze, seks za pieniądze, kłótnia z teściową
                                        czy problemy z dziećmi.

                                        I ostatnia kwestia - że nauczyciel może przekazywać uczniom pewne wzorce.
                                        W przypadku transwestyty sprawy w zasadzie nie ma. Transwestytyzm jest kwestią
                                        zupełnie niegroźną, ciężko też uwierzyć w to, by ktokolwiek nie mający żadnych w
                                        tym kierunku inklinacji zaczął go uprawiać bo nauczyciel to robi.
                                        Z prostytutką problem jest nieco większy, bo nie jest to zawód, jaki
                                        chcielibyśmy wśród młodzieży rozpowszechniać. Ze względów prozaicznych - nie
                                        jest zdrowy, nie zachęca do nauki, może wiązać się z patologiami, nie zapewnia
                                        bezpiecznej przyszłości. Z drugiej strony atrakcyjna nauczycielka, która zarabia
                                        niezłą kasę na sprzedawaniu swojego ciała może być dość zachęcającym przykładem
                                        dla dziewcząt (inne pytanie po co wogóle w takim razie pracuje w szkole za
                                        grosze :)). Tyle że przecież na czole nie ma tego wypisanego.
                          • mike.recz Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 18:52
                            mg2005 napisał:
                            Jeśli coś mnie "kręci", to obserwowanie na jakie jeszcze manowce zaprowadzi Cię
                            twój liberalny fundamentalizm. Na razie mamy: akceptację dla nauczycielek-
                            prostytutek i nauczycieli-transwestytów, akceptację klubów dla nekrofilów i
                            kanibali... Zapowiada się ciekawie...))
                            Poraża mnie,to co ty wypisujesz.Twoje myślenie jest irracjonalne.Skąd te
                            wnioski.Może to tylko taktyka.Może coś ci dolega.Jesteś z MW?
                            • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 19:17
                              mike.recz napisał:

                              > Poraża mnie,to co ty wypisujesz.

                              Przyznaję, to jest porażające dla normalnego człowieka...
                              Niestety, są to nieuniknione wnioski dla konsekwentnego, liberalnego
                              fundamentalizmu, jaki uprawia xtrin...

                              > Twoje myślenie jest irracjonalne.

                              ??...Zechciej to wyjaśnić...

                              > Skąd te
                              > wnioski.

                              To są 'myśli zebrane' xtrin (z wcześniejszych wątków)...

                              >Jesteś z MW?

                              Na Zeusa !...:)Co ma do tego MW ? Czy to jakaś twoja obsesja ?!...))


              • szymon.niemiec Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 18:27
                Pederastia to inaczej efebofilia, czyli pociąg seksualny starszego mężczyzny do
                młodszego partnera. W odróżnieniu od pedofilii, czyli pociagu seksualnego do
                dziecka, nie jest to dewiacja seksualna, lecz pewnego rodzaju fetyszyzm. Jego
                odmianą heteroseksualną jest lolitofilia, czyli pociąg starszego mężczyzny do
                młodszej partnerki.
            • Gość: omnipotentny Re: Jeden absurd rodzi następne... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 10.01.07, 12:19
              > Pederastia nie jest uznawana za orientację.
              > Homoseksualizm - jak najbardziej.


              Zgodnie z oficjalną definicją orientacji seksualnej co prawda nie każdy
              homoseksualista jest pederastą, ale już każdy pederasta jest homoseksualistą. A
              więc mówiąc ''pederasta'' mamy zawsze na myśli przedstawiciela orientacji
              homoseksualnej.
              • silic Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 14:54
                > Zgodnie z oficjalną definicją orientacji seksualnej co prawda nie każdy
                > homoseksualista jest pederastą, ale już każdy pederasta jest homoseksualistą. A
                >
                > więc mówiąc ''pederasta'' mamy zawsze na myśli przedstawiciela orientacji
                > homoseksualnej.

                Błąd. Zupełne pomylenie. Każdy kwadrat jest prostokątem, nie każdy prostokąt
                jest kwadratem. Mówiąc kwadrat nie mamy na myśli każdego prostokąta a jedynie
                ten szczególny przypadek. Mówiąc o podzbiorze (pederasta) jakiegoś zbioru
                (homoseksualista) nie myślimy o powodach dla których należy do zbioru a o tym co
                czyni z niego podzbiór.
                • Gość: omnipotentny Re: Jeden absurd rodzi następne... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 10.01.07, 20:29
                  > Błąd. Zupełne pomylenie.

                  Co ty nie powiesz.


                  > Mówiąc o podzbiorze (pederasta) jakiegoś zbioru
                  > (homoseksualista) nie myślimy o powodach dla których należy do zbioru a o tym
                  c
                  > o
                  > czyni z niego podzbiór.


                  Zawsze, gdy wskazuję kwadrat, to wskazuję prostokąt, i gdy wskazuję pederastę,
                  to wskazuję homoseksualistę.
                  W czym tu niby tkwi błąd?
              • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 16:55
                > > Pederastia nie jest uznawana za orientację.
                > > Homoseksualizm - jak najbardziej.
                >
                > Zgodnie z oficjalną definicją orientacji seksualnej co prawda nie każdy
                > homoseksualista jest pederastą, ale już każdy pederasta jest homoseksualistą.
                > A więc mówiąc ''pederasta'' mamy zawsze na myśli przedstawiciela orientacji
                > homoseksualnej.

                Jak bardzo słusznie silic zauważył, nawet jeżeli tak by było niczym nie
                uzasadnia to określania każdego homoseksualisty mianem pederasty.

                Ale przede wszystkim nie jest prawdą, że "każdy pederasta jest homoseksualistą".
                Pederastia jest szczególnym przypadkiem pedofilii (każdy pederasta jest
                pedofilem, nie każdy pedofil jest pederastą). Natomiast pedofilia jest czymś od
                orientacji seksualnej odrębnym.
                • Gość: omnipotentny Re: Jeden absurd rodzi następne... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 10.01.07, 20:36
                  > Jak bardzo słusznie silic zauważył, nawet jeżeli tak by było niczym nie
                  > uzasadnia to określania każdego homoseksualisty mianem pederasty.


                  przepraszam, ale czy ty przeczytałaś w ogole to, co napisalem i to, co sama
                  zacytowałaś?:

                  >> co prawda nie każdy
                  >> homoseksualista jest pederastą


                  Twoja uwaga jest więc bezzasadna i nie na miejscu.


                  > Ale przede wszystkim nie jest prawdą, że "każdy pederasta jest
                  homoseksualistą"


                  Jest to prawdą i przesądza o tym znaczenie słów pederasta i homoseksualista.


                  > Pederastia jest szczególnym przypadkiem pedofilii


                  Slucham?! Czy w ogole znasz definicję słowa ''pederasta''?


                  • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 20:46
                    > Slucham?! Czy w ogole znasz definicję słowa ''pederasta''?

                    Pederasta = dorosły mężczyzna odczuwający pociąg seksualny / podejmujący
                    stosunki seksualne z dojrzewającymi chłopcami.
                    Pedofilia = popęd płciowy skierowany w kierunku osób niedojrzałych seksualnie.
                    Dojrzewający chłopiec nie jest w pełni dojrzały, więc prosty z tego wniosek, że
                    każdy pederasta jest pedofilem.
                    • Gość: omnipotentny Re: Jeden absurd rodzi następne... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 10.01.07, 20:56
                      xtrin napisała:
                      > Pederasta = dorosły mężczyzna odczuwający pociąg seksualny / podejmujący
                      > stosunki seksualne z dojrzewającymi chłopcami.


                      Skąd ty wytrzasnelas te definicje?

                      Pederastia to utrzymywanie stosunków płciowych między mężczyznami. Pederasta
                      jest więc meżczyzną, który utrzymuje stosunki płciowe z innym meżczyzną. Każdy
                      pederasta jest homoseksualistą.
                      • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 10.01.07, 21:22
                        > Skąd ty wytrzasnelas te definicje?

                        Pederastia to z greckiego "miłość do chłopców". Taki znawca zagadnień wszelakich
                        związków seksualnych jak Ty niewątpliwie doskonale wie skąd się owo określenie
                        wzięło.

                        > Pederastia to utrzymywanie stosunków płciowych między mężczyznami. Pederasta
                        > jest więc meżczyzną, który utrzymuje stosunki płciowe z innym meżczyzną.

                        Słowo to w tym znaczeniu funkcjonuje, ale jest ono błędne, choć pojawia się
                        niestety w słownikach.

                        > Każdy pederasta jest homoseksualistą.

                        Nawet zakładając poprawność Twojej definicji to wciąż nie jest to zdanie
                        prawdziwe. Osoba wykazująca homoseksualne zachowania seksualne niej musi
                        posiadać orientacji homoseksualnej.
                        • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 11.01.07, 22:23
                          xtrin napisała:

                          > Słowo to w tym znaczeniu funkcjonuje, ale jest ono błędne, choć pojawia się
                          > niestety w słownikach.

                          :) Słowniki piszą językoznawcy, a Ty kim jesteś ?...
                          • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 11.01.07, 22:48
                            Słowo to ma pochodzenie obcojęzyczne, stąd ponad definicje polskich słowników
                            przedkładam jednak źródłosłów owego wyrażenia.
                            • mg2005 Re: Jeden absurd rodzi następne... 14.01.07, 15:02
                              xtrin napisała:

                              > Słowo to ma pochodzenie obcojęzyczne, stąd ponad definicje polskich słowników
                              > przedkładam jednak źródłosłów owego wyrażenia.


                              I tu się mylisz. Ważne jest jak to słowo rozumieją współcześni Polacy, a nie
                              starożytni Grecy.
                              • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 14.01.07, 17:06
                                Współcześni Polacy rozumieją to słowo różnie.

                                Czego nie rozumiem, to dlaczego upieracie się tak przy jego używaniu wiedząc o
                                tym, że wielu osobom ono przeszkadza.
                        • Gość: omnipotentny Re: Jeden absurd rodzi następne... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 17.01.07, 23:01
                          > > Każdy pederasta jest homoseksualistą.
                          >
                          > Nawet zakładając poprawność Twojej definicji to wciąż nie jest to zdanie
                          > prawdziwe. Osoba wykazująca homoseksualne zachowania seksualne niej musi
                          > posiadać orientacji homoseksualnej.


                          tak, ja też się zgadzam, że definicja orientacji seksualnej nie jest do końca
                          sensowna, ale jak to dowodził ongiś na tym forum specjalista od orientacji,
                          niejaki lutzek, właśnie jest odwrotnie niż ty twierdzisz. on dodatkowo wskazał,
                          że istnieją desygnaty nazwy ''homoseksualna świnka morska'', co spowodowało, że
                          dotąd ukryty absurd definicji orientacji seks. zaczął razić w oczy. ujawniło to
                          wewnetrzna sprzeczność jego rozumowania, choć stał po tej samej stronie
                          barykady co ty.
                          • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 17.01.07, 23:28
                            > dotąd ukryty absurd definicji orientacji seks. zaczął razić w oczy.
                            > ujawniło to wewnetrzna sprzeczność jego rozumowania

                            Jesteś w stanie choćby streścić o co chodziło, czy ograniczysz się do
                            stwierdzenia "ktoś kiedyś powiedział coś, z czego wynika, że się mylisz"?

                            > choć stał po tej samej stronie barykady co ty.

                            Ja nie stoję po żadnej stronie barykady.
                            • Gość: omnipotentny Re: Jeden absurd rodzi następne... IP: *.gprspla.plusgsm.pl 25.01.07, 14:20
                              > Jesteś w stanie choćby streścić o co chodziło, czy ograniczysz się do
                              > stwierdzenia "ktoś kiedyś powiedział coś, z czego wynika, że się mylisz"?


                              nie jestem w stanie streścić tamtej pokętnej argumentacji, ale nie martw się -
                              ona na pewno nie dowodziła, że się mylisz :)


          • Gość: ja Re: Jeden absurd rodzi następne... IP: *.chello.pl 11.01.07, 01:24
            hej,
            czy jesli dziewcyzny tancza ze soba to tez jest takie zle?
            c'mon
            mysle ze skoro tak do tego podszedl, wydaje sie ze i Wychowawczyni i On sa
            rozsadnymi ludzmi i On nie bedzie robil przedstawienia bo.. nikt nikogo nie
            gwalci, niezaleznie od orientacji seksualnej na studniowce.
            bo: po pierwsze gwalt to przestepstwo a jesli chodzi o zachowanie zbyt
            erotyczne.. to jednak uczniowie nie robia tego(poza wyjatkami) przed nauczycielami.
            a z tego co wiem, alkoholu na studniowkach b. duzo to nie ma zeby sie tak upijac
            i nie kontrolowac...
            • xtrin Re: Jeden absurd rodzi następne... 11.01.07, 09:02
              Niestety, nie rozumiesz homofobii.
          • Gość: ko Re: Jeden absurd rodzi następne... IP: *.chello.pl 11.01.07, 10:13
            oczywiście że to bylaby norma, ale to tylko sen.....
          • demokrata-psychopata homofob 18.01.07, 18:42
            to norma a ty jestes nietolerancyjny, juz dawno to zauwazylem homofobie!
    • xtrin Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 08:47
      Yh, czuję, że to kolejna podpucha. Ciężko mi uwierzyć, by nauczyciele w liceach
      mieli tak ograniczone pojmowanie świata.

      W każdym razie: oczywiście, że mu pozwolić. Albo zabronić wszystkim
      przyprowadzania "osoby towarzyszącej".
      • Gość: wuwu Re: Pederasta na studniówce IP: *.tpnet.pl 10.01.07, 08:54
        A jak ktoś będzie chciał przyjść z kozą?
        • snajper55 Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 09:02
          Gość portalu: wuwu napisał(a):

          > A jak ktoś będzie chciał przyjść z kozą?

          Zwierząt na studniówke się nie przyprowadza. No, może chomika...

          S.
      • Gość: jacuś Re: Pederasta na studniówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 08:55
        no pewnie że podpucha, zignorujcie to !
        • mg2005 Podpucha czy nie... 10.01.07, 08:58
          - sam problem jest wart rozważenia, zwłaszcza, że jest realny w dzisiejszym
          zwariowanym świecie...

          Gość portalu: jacuś napisał(a):

          > no pewnie że podpucha, zignorujcie to !
          • snajper55 Re: Podpucha czy nie... 10.01.07, 09:03
            mg2005 napisał:

            > sam problem jest wart rozważenia, zwłaszcza, że jest realny w dzisiejszym
            > zwariowanym świecie...

            Jaki problem ???

            S.
          • xtrin Re: Podpucha czy nie... 10.01.07, 09:08
            Powtórzę za przedmówcą: jaki problem?
            • mg2005 Re: Podpucha czy nie... 10.01.07, 09:18
              xtrin napisała:

              > Powtórzę za przedmówcą: jaki problem?


              Nie każde działanie dozwolone przez prawo jest zgodne z normami społecznymi
              i kulturowymi.
              Problem jest w tym, że niektórzy tego nie rozumieją...
              • Gość: pegaz Re: Podpucha czy nie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 10:17
                > Nie każde działanie dozwolone przez prawo jest zgodne z normami społecznymi
                > i kulturowymi.
                Normy społeczne i kulturowe ewoluują, to co było gorszące dzieści lat temu, teraz staje się akceptowalne. To jak to jest, tak pięknie się wstawiamy za wolnością do zgromadzeń i umożliwieniem organizowania parady równości, a jak gej ma się pojawić na studniówce, to już problem?

                > Problem jest w tym, że niektórzy tego nie rozumieją...
                Właśnie, niektórzy czegoś nie rozumieją :)
                • mg2005 Re: Podpucha czy nie... 10.01.07, 10:22
                  Gość portalu: pegaz napisał(a):

                  > Normy społeczne i kulturowe ewoluują, to co było gorszące dzieści lat temu,
                  ter
                  > az staje się akceptowalne.


                  To oczywiste.
                  Czy twierdzisz, że pederaści tańczący ze sobą na studniówce - to zgodne
                  z w/w normami - w Polsce A.D.2007 ?...
                  • xtrin Re: Podpucha czy nie... 10.01.07, 12:14
                    > Czy twierdzisz, że pederaści tańczący ze sobą na studniówce - to zgodne
                    > z w/w normami - w Polsce A.D.2007 ?...

                    Oczywiście.
                    • mg2005 Re: Podpucha czy nie... 10.01.07, 13:09
                      xtrin napisała:

                      > Oczywiście.


                      Z czego wynika ta "oczywistość" ?
                      • xtrin Re: Podpucha czy nie... 10.01.07, 16:58
                        A z czego niby ma wynikać niezgodność?
                        • mg2005 Re: Podpucha czy nie... 10.01.07, 17:43
                          xtrin napisała:

                          > A z czego niby ma wynikać niezgodność?


                          Z braku zgodności - z poglądami większości społeczeństwa, co przyznają
                          socjolodzy.
                          A z czego wynika twoja niby-oczywistość ?...
                          • xtrin Re: Podpucha czy nie... 10.01.07, 18:29
                            > Z braku zgodności - z poglądami większości społeczeństwa, co przyznają
                            > socjolodzy.

                            Podatki także są niezgodne z poglądami większości społeczeństwa.

                            > A z czego wynika twoja niby-oczywistość ?...

                            Z tego, że to nijak nikogo nie krzywidzi. Więc w czym problem?
                            • mg2005 Re: Podpucha czy nie... 10.01.07, 19:53
                              xtrin napisała:

                              > Podatki także są niezgodne z poglądami większości społeczeństwa.

                              To kwestia polityczna, wiec co ma 'piernik do wiatraka'?...

                              > Z tego, że to nijak nikogo nie krzywidzi. Więc w czym problem?

                              Błędnie utożsamiasz normy obyczajowe z prawnymi ("krzywda")
                  • Gość: acer Re: Podpucha czy nie... IP: 62.233.177.* 13.01.07, 08:14
                    A czy nie lepiej, od teraz, zaprzestac wojny językowej na znaczenia słów:
                    pederasta, homoseksualista, pedofil? Wydaje mi się, żę 'wychowawczyniklasy'
                    miała na myśli homoseksualiste, przynajmniej tak to odbieram z kontekstu jej
                    wypowiedzi.

                    Co do zgodności z normami... Jeśli ludzie nie robiliby czegoś odrobinę
                    wykraczającego poza te "normy", to one nigdy nie ewoluowałyby. A jużwogóle nie
                    rozumiem odniesienia do norm w Polsce A.D. 2007... Gdzie mogęje znaleźć? Z
                    chęcią o nich poczytam, bo byćmożę łamię je nawet sobie nie zdając sprawy
                    rozmawiając np. publicznie przez telefon
      • snajper55 Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 09:01
        xtrin napisała:

        > Yh, czuję, że to kolejna podpucha.Ciężko mi uwierzyć, by nauczyciele w liceach
        > mieli tak ograniczone pojmowanie świata.

        Oczywiście, że podpucha. Ale fajna. :))

        S.
      • snajper55 Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 09:04
        xtrin napisała:

        > W każdym razie: oczywiście, że mu pozwolić. Albo zabronić wszystkim
        > przyprowadzania "osoby towarzyszącej".

        Źle, bo będzie chłopców podrywał a może nawet gwałcił. ;)

        S.
        • xtrin Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 09:10
          Jak rozumiem jeżeli będzie podrywał, a nawet gwałcił dziewczynki to problemu nie
          będzie.
          Ba, lepiej, żeby przyszedł z protytutką niż własnym chłopakiem. Fakt, ona
          gwałcić nie będzie, w każdym razie nie za darmo :).
    • Gość: Wanda Re: Pederasta na studniówce IP: *.slowianin.pl 10.01.07, 09:10
      Ja zrobiłabym spotanie z klasą i na forum zgłosiła problem,bo to jest
      problem,obojetnie jak do tego podchodzimy.
      O ile większość bedzie za,to niech się bawią.
      Będzie to decyzja klasy,w końcu to ich święto.
      • xtrin Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 09:17
        > Ja zrobiłabym spotanie z klasą i na forum zgłosiła problem,bo to jest
        > problem,obojetnie jak do tego podchodzimy.

        A jesteś w stanie objaśnić w czym ten problem? Bo ja doprawdy nie widzę żadnego.
        • des4 Re: gajowy na studniówce 10.01.07, 09:19
          To jest dopiero problem...
          • xtrin Re: gajowy na studniówce 10.01.07, 10:41
            > To jest dopiero problem...

            A może problemem jest dopiero to, że inni z tego robią problem?
      • leo76 Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 09:18
        czemu klasa ma decydowac o tym czy chłopak moze przyjsć z kimś na studniówke?
        ma prawo przyjść z osobą towarzyszącą taką jaką sobie sam wybierze.
    • leo76 Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 09:19
      i duże ukłony dla chłopaka za odwagę:)
      • mike.recz Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 09:23
        Nie robi innym krzywdy,niech robi co chce.
        • Gość: wuwu Re: Pederasta na studniówce IP: *.tpnet.pl 10.01.07, 10:09
          A jak bedą się całować na środku sali?
          • xtrin Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 10:42
            A pary "mieszane" się całują?
            W czym problem?
            • Gość: wuwu Re: Pederasta na studniówce IP: *.tpnet.pl 10.01.07, 10:52
              Naprawde nie widzisz różnicy czy tylko udajesz głupią?
              Jakbym takie coś zobaczył, to najpierw bym zwymiotował, a potem rozgonił
              towarzystwo na cztery wiatry.
              • leo76 Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 11:02
                a gdybyś zobaczył dwie całujące się dziewcznyny też byś zwymiotował?
                • Gość: wuwu Re: Pederasta na studniówce IP: *.tpnet.pl 10.01.07, 11:41
                  też
              • xtrin Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 12:16
                > Naprawde nie widzisz różnicy czy tylko udajesz głupią?

                W przeciwieństwie do osób Twojego pokroju myślę i rozumuję głową, a nie
                uprzedzeniami.

                > Jakbym takie coś zobaczył, to najpierw bym zwymiotował, a potem rozgonił
                > towarzystwo na cztery wiatry.

                To jest już Twój problem, a nie reszty świata.
    • Gość: pegaz Re: Pederasta na studniówce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.07, 10:13
      > co jak sobie wypiją i zaczną sie obściskiwać na środku sali, całować albo
      > gwałcić?
      A jak jakiś 'normalny' zacznie gwałcić dziewczynę na środku sali, to do zrobisz?
    • 0golone_jajka jeśli obiecają ślub kościelny to wpuścić 10.01.07, 11:49
      :D
    • sarda1 Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 11:56
      wychowawczyniklasy napisał:

      > Jeden z moich uczniów jest pederastą i jako partnera na studniówkę podał
      > innego chłopaka. Prosiłam, żeby przydzedł sam albo niech sobie znajdzie jakąś
      > dziewczyne tylko na tę okazję,

      A zaproponowalabys 'normalnym', zeby na te okazje przyszli sami, albo z
      kolezankami/kolegami? W koncu to tylko jakas studniowka. Watpie. Pewnie by ci
      sie serduszko scisnelo z zalu
    • papryczka_ag Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 12:08
      Cytuję - "Ale
      co jak sobie wypiją i zaczną sie obściskiwać na środku sali, całować albo
      gwałcić?"

      To pisze wychowawczyni klasy maturalnej????? Albo to o zapłaceniu dziewczynie?
      Tania prowokacja.
    • 33qq Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 12:20
      Jakie szczęście, że ja, w odróżnieniu od twoich wychowanków, miałem mądrą
      wychowawczynię.
    • sir.vimes I tak tylko dziewczyny zazwyczaj tańczą 10.01.07, 12:24
      a chłopcy gadają pod ścianami.
      A obściskują to się w szatniach.

      Całkiem śmieszna prowokacja:))))

    • Gość: dirgone Podpucha podpuchą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 13:04
      Tak sobie przy okazji przypomniałam, że ledwo 10 lat temu, gdy byłam akurat w
      okresie półmetków i studniówek, w małym mieście, w którym mieszkałam, całkowicie
      naturalne było branie osób tej samej płci na towarzyszy. Koleżanka, która nie
      miała chłopaka, przychodziła po prostu z najbliższą przyjaciółką, a kolega z
      przyjacielem. Za osobę towarzyszącą płaciło się określoną kwotę i jeśli się to
      zrobiło, to nikt nie wnikał, kto to będzie. Ach, dobre czasy, kiedy nikt nikomu
      w łóżko nie zaglądał...
      • Gość: wuwu Re: Podpucha podpuchą IP: *.tpnet.pl 10.01.07, 13:41
        To miasto to Gejowo?
    • Gość: Matylda Re: Pederasta na studniówce IP: 85.112.196.* 10.01.07, 13:28
      Ten wątek to podpucha, jak nic. Taki problem jednak z pewnością istnieje w
      wielu szkołach. Tylko nie wyobrażam sobie, żeby uczeń przyznał się
      wychowawczyni i dyrektorowi do swoich skłonności. Są uczniowie pederaści i
      jakoś sobie radzą. Jak rozwiązać taki problem? to proste. Przecież w szkole są
      pary. Dziewczęta chodzą z kolegami z klasy. Ta, która ma chłopaka - szkolnego
      kolegę nie przyprowadza osoby towarzyszącej z zewnątrz. Niech zaprosi
      oficjalnie tego przyjaciela pederasty i wszyscy będą mieli to co chcą.
      • 0golone_jajka Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 13:44
        nie rozumiem po co oszukiwać? jak się nie będą ostentacyjnie całować itd to komu przeszkadza para jednopłciowa?
        • Gość: Matylda Re: Pederasta na studniówce IP: 85.112.196.* 10.01.07, 13:50
          Nie tyle oszukiwać co nie wdawać się w zbyteczne dyskusje. Chyba, że chodzi o
          takiego "wojującego pederastę" jak ci na gejowskich paradach.
      • michal_powolny1 Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 15:46
        Fajne rzeczy gadasz. Rozumiem iż znasz osobników zajmujących się krzywszeniuem
        małych dzieci w przerwie między matematyką a biologią? A skąd oni biorą te
        maluchy? Porywają z zerówki tuż obok liceum?
      • Gość: michal Re: Pederasta na studniówce IP: *.chello.pl 10.01.07, 20:43
        Tak, nie ma to jak porządna katoliczka. Tylko klamstawa i udawanie Wam w
        glowie. Nie pomyslalas, ze nie wszyscy maja ochote chowac sie jak strusie.
    • Gość: bozia Re: Pederasta na studniówce IP: *.chello.pl 10.01.07, 14:41
      Czemu ma nie iść.Jeśli to młody kuturalny człowiek to przecież przyjdzie z
      partnerem.Pozwolić.<ztym gwałceniem-to pani wyobrażnia.>Złożyć zapytanie w
      Kuratorium<jak postąpić?>Pani wychowawczyni ujmij się pani za uczniem<chyba że
      zalazł za skórę>Pozdrawiam.
      • mike.recz Re: mg2000 jesteś z MW czy nie? 10.01.07, 14:50
    • Gość: jaija Re: Pederasta na studniówce IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.01.07, 15:20
      Cześć, Gajowy!
    • Gość: Piotr Skuza Re: Pederasta na studniówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.07, 18:35
      Szanowna Pani!

      Pani uczeń nie jest pederstą, tylko młodym mężczyzną homoseksualnie
      zorientowanym, który najważniejsze wydarzenie swojej młodości chce przeżyć
      według tego jak odczuwa i postrzega świat. Rozumiem względy polityczne dyrekcji,
      obawy o reakcję opinii itd, ale skoro miał odwagę wyrazić swoje pragnienia, to
      powinny one zostać uwzględnione na ile heteronormatywana socjalizacja może na to
      pozwolić. Proszę pamiętać, że widok tańczących, trzymających się mężczyzn i
      kobiet, względnie całujących nie będzie czymś szczególnym dla wielu młodych ludzi.
      Może przy okazji Pani zrozumienie dlaczego niektóre osoby konsekwentnie
      odmawiają udziału w studniówkach, weselach, spotkaniach klasowych po latach i
      innych imprezach, dlatego że brzydzą się tego typu myśleniem jaki Pani tu
      zaprezentowała.
      Z poważaniem
    • snajper55 To straszne. 10.01.07, 19:48
      wychowawczyniklasy napisał:

      > Jestem wychowawczynią klasy w liceum i w tym roku mam bardzo duzy problem.
      > Jeden z moich uczniów jest pederastą i jako partnera na studniówkę podał
      > innego chłopaka.

      To straszne. Szczególnie, jeśli ten inny chłopak będzie gajowym. Do tego
      brutalnym...

      S.
    • kochanica-francuza Gajowy nt 10.01.07, 21:09
    • homo-seksualista Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 22:06
      Jestem uczniem pani profesor Gajowej i bez względu na wszystko postanowiłem ze
      pójde na tą studniówke razem z moim chłopakiem! Pani profesor, niech sie pani
      nie wygłupia i nie szuka problemów tam gdzie ich nie ma, przecież nie będziemy
      się pieprzyć na sali, oszalała pani?. A z tym dyrektorem to się pani zastanawia
      przed, po czy w trakcie? I wie pani że on jest żonaty? Pozdrawiam...
      • Gość: xyz Re: Pederasta na studniówce IP: *.au.poznan.pl 11.01.07, 09:53
        Mam kilka propozycji dla Pani:
        1. Napisac do Giertycha - on pomoze, wyrzuci chlopaka ze skzoly i problem z
        glowy!
        2. Napisac do Rydzyka - rzuci na niego jakies klatwy i moze zlamie sobie dzien
        wczesniej noge, albo wpadnie pod samochod i klopot z glowy
        3. Moze zmienila by Pani prace - hodowca nasion (chociaz wydaje sie, ze ona
        maja duzo wiecej od Pani IQ i moga Pania szybciej przerosnac)
    • znj2 Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 22:09
      Proponuję ,żeby dyrektor stworzył z nim parę. A lesby , też są? Fajna szkoła!
      Stwierdzam, że jestem wychowany w ciemnogrodzie. Ale teraz nowocześnie, wręcz
      światowo! Gorzej będzie jak się odezwie kochający zwierzątka i przyjdzie ze
      swoją miłością. Rety! Ale fajne czasy!
      • Gość: gosia Re: Pederasta na studniówce IP: *.chello.pl 10.01.07, 23:01
        ja pie..!
        zbulwersowalam sie

        czemu jesli jest gejem to od razu ma gwalcic? rownie dobrze heteroseksualny moze
        gwalcic

        a czemuz to kuratorium mialoby czpiac sie,ze pozwolono przyjsc gejom na studniowke?
        w ktorym my wieku zyjemy?
        jeeeeeezuuuu
        • xtrin Re: Pederasta na studniówce 10.01.07, 23:15
          > a czemuz to kuratorium mialoby czpiac sie,
          > ze pozwolono przyjsc gejom na studniowke?

          Biorąc pod uwagę to, kto jest ministrem edukacji to jest to całkiem
          prawdopodobne ;).
          • Gość: gosia Re: Pederasta na studniówce IP: *.chello.pl 10.01.07, 23:17
            mysle,ze jednak maja inne proeblemy niz homoseksualne pary na studniowkach
    • pomysl.po.wypiciu odwołać studniówke 11.01.07, 14:10
      to jest jedyne wyjscie :D
    • Gość: guest Re: Pederasta na studniówce IP: *.aster.pl 11.01.07, 14:19
      Na pewno nie ma takiego wyjscia, zeby wszyscy byli zadowoleni. Pozostaje wiec
      kwestia dla kogo jest wychowawca, dla swoich wychowankow, czy dla kuratorium i
      dyrektora. Wiem, ze to latwo powiedziec, ale w dzisiejszych czasach nauczyciele
      maja duzo takich dylematow: czy postapic zgodnie z wlasnym sumieniem,
      przekonaniami, odczuciami, czy nagiac sie do oczekiwan wladz. Zycze dobrej
      decyzji i odwagi!
      • Gość: Monika Re: Pederasta na studniówce IP: *.timplus.net 14.01.07, 18:12
        > Na pewno nie ma takiego wyjscia, zeby wszyscy byli zadowoleni

        Jest! jeśli chopak ma przychylność klasy albo choć jedną kolezanke w klasie
        gotową do poświęceń, lub niemającą z kim iść na studniówkę to jest! Niech idzie
        z jej jakąś kolezanką (oficjalnie) a dziewczyna z klasy z jego chłopakiem
        (oficjalnie). Praktycznie to będzie wygląało w ten sposób, że dziewczyna która
        nie ma partnera na studniówkę, będzie miała ze sobą przynajmniej przyjaciółkę a
        chłopak będzie miał swojego partnera. Pozostaje tylko kwestia posadzenia ich
        obok siebie, no i znalezienia samotnej dziewczyny która zgodzi się na ten
        manewr. Dyrekcja się nie przyczepi, bo nie ma do czego, jak nie będą wiedzieli
        który to chłopak jest faktycznym partnerem chłopaka homoseksualisty to pewnie
        nawet się nie zorientują, bo na studniówce nauczyciele zwykle są zajeci sobą...
        • xtrin Re: Pederasta na studniówce 14.01.07, 19:40
          > Jest! jeśli chopak ma przychylność klasy albo choć jedną kolezanke
          > w klasie gotową do poświęceń, lub niemającą z kim iść na studniówkę
          > to jest! Niech idzie z jej jakąś kolezanką (oficjalnie) a dziewczyna
          > z klasy z jego chłopakiem (oficjalnie).

          "Wychowawczyni" znalazła już podobny sposób. Nawet lepszy, bo wciągnęła w niego
          lesbijkę :).
          • mike.recz Re: Pederasta na studniówce 14.01.07, 19:43
            Cel uświęca środki?;)
        • Gość: yga Re: Pederasta na studniówce IP: *.devs.futuro.pl 24.01.07, 14:09
          typowe myślenie Polskie - ukryc się - ale po co tak kręcić?? nie lepiej przyjśc
          oficjalnie?? czy komuś to zaszkodzi że przyjdzie ze swoim chłopakiem??
    • invement Re: Pederasta na studniówce 11.01.07, 19:12
      Taaa... Słuchaj paniusiu, może teoretycznie jesteś przygotowana do wykonywania
      swojego zawodu, ale kompletnie nie znasz się na wychowywaniu młodzieży.
      Świadczy o tym wypowiedź typu „Jeden z moich uczniów jest pederastą i jako
      partnera na studniówkę podał innego chłopaka.” Jak do *#!@ nędzy można pomyśleć,
      że ktos jest pederastą na tej podstawie. Powiedział to pani? Równie dobrze mógł
      być to żart, a nawet jeśli nie, to najwyżej można DOMNIEMYWAĆ, że ów chłopak
      jest homoseksualistą co powinno zostać uszanowane a nie zanegowane i potępione.
      Tworzenie wokół całej sprawy tyle szumu, pani „auczycielko”, dopiero spowoduje
      niepotrzebny „...dym”. Ów chlopak mając do czynienia z wiejską paragłowicą pełną
      krowiej uryny za wychowawczynię, musiał pewnie się nasłuchać bezpodstawnych i
      kretyńskich „pouczeń”, co z pewnością zszargalo jego nerwy i popsulo jemu i nie
      tylko jemu, humor oraz ochotę na całą imprezę. Kompletnie nie rozumiem twoich
      wywodów z #@!* wyssanych, jeżeli tak uczysz swoich podopiecznych, trudno potem
      sie dziwić, że mamy w kraju problem braku tolerancji, szacunku i zrozumienia dla
      drugiego człowieka.

      Moim zdaniem nie ma w tym nic złego a problem jaki widzisz, jest jedynie twoim
      problemem i całej bandy z pod znaku łysej pały, szaliczka klubu sportowego
      pseudo kibica i ortalionowego dresika firmy anadonis z 5 paskami na du...
      pośladkach, a nie jest problemem tego chłopaka i reszty mających zamiar świetnie
      sie bawić „normalnych” heteryków i stwierdzam z 999% pewnością, pani
      wychowawczyniklasy, że jesteś pani ino jeno wiśta wio chora i radziłbym tobie i
      wcześniej wymienionej bandzie czym prędzej zgłosić sie na leczenie do dra Albana.
    • Gość: invement Re: Pederasta na studniówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 19:21
      Taaa... Słuchaj paniusiu, może teoretycznie jesteś przygotowana do wykonywania
      swojego zawodu, ale kompletnie nie znasz się na wychowywaniu młodzieży.
      Świadczy o tym wypowiedź typu „Jeden z moich uczniów jest pederastą i jako
      partnera na studniówkę podał innego chłopaka.” Jak do *#!@ nędzy można pomyśleć,
      że ktos jest pederastą na tej podstawie. Powiedział to pani? Równie dobrze mógł
      być to żart, a nawet jeśli nie, to najwyżej można DOMNIEMYWAĆ, że ów chłopak
      jest homoseksualistą co powinno zostać uszanowane a nie zanegowane i potępione.
      Tworzenie wokół całej sprawy tyle szumu, pani „auczycielko”, dopiero spowoduje
      niepotrzebny „...dym”. Ów chlopak mając do czynienia z wiejską paragłowicą pełną
      owsa za wychowawczynię, musiał pewnie się nasłuchać bezpodstawnych i
      kretyńskich „pouczeń”, co z pewnością zszargalo jego nerwy i popsulo jemu i nie
      tylko jemu, humor oraz ochotę na całą imprezę. Kompletnie nie rozumiem twoich
      wywodów z #@!* wyssanych, jeżeli tak uczysz swoich podopiecznych, trudno potem
      sie dziwić, że mamy w kraju problem braku tolerancji, szacunku i zrozumienia dla
      drugiego człowieka.

      Moim zdaniem nie ma w tym nic złego a problem jaki widzisz, jest jedynie twoim
      problemem i całej bandy z pod znaku łysej pały, szaliczka klubu sportowego
      pseudo kibica i ortalionowego dresika firmy anadonis z 5 paskami na du...
      pośladkach, a nie jest problemem tego chłopaka i reszty mających zamiar świetnie
      sie bawić „normalnych” heteryków i stwierdzam z 999% pewnością, pani
      wychowawczyniklasy, że jesteś pani ino jeno wiśta wio chora i radziłbym tobie i
      wcześniej wymienionej bandzie czym prędzej zgłosić sie na leczenie do dra Albana.
    • Gość: n. Re: Pederasta na studniówce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.07, 19:28
      A jak dwie dziewczyny będą razem tańczyć to nikt nic nie powie!!!!
      Właśnie takie postawy są wodą na młyn wszystkim aktywistom gejowskim. Dajcie mu
      zgodę i będzie spokój!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka