Dodaj do ulubionych

Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach

28.01.07, 17:36
Gorszego pozerstwa to chyba nie ma. Postawi sobie taki zdjęcie na biurku w
pracy i myśli, że ktoś będzie mu zazdrościł albo co - nie wiem zresztą co taki
sobie myśli. Dziwnym trafem tak robią najgorsi nudziarze, nieudacznicy i pozerzy.

Obserwuj wątek
    • Gość: retw Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.icm.edu.pl 28.01.07, 17:48
      Spadaj frajerze!
    • raveness1 Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 28.01.07, 17:50
      Mnie to nie drazni ale...tak, smieszy troche.
      • vanillaice Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 28.01.07, 18:33
        Mnie też to śmieszy. Tak samo jak wkładanie fotek bliższej i dalszej rodziny do
        portfela.
    • Gość: upierdliwa na szczescie w lesie nie ma biurek... IP: *.bochnia.pl 28.01.07, 18:53
    • chwila.pl Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 28.01.07, 19:15
      sajkomaniak napisał:

      > Postawi sobie taki zdjęcie na biurku w
      > pracy i myśli, że ktoś będzie mu zazdrościł albo co - nie wiem zresztą co taki
      > sobie myśli.

      To nie ma nic wspólnego z pozerstwem, to zapożyczenie pewnych zwyczajów szeroko
      rozpowszechnionych w innych krajach, chociażby w USA.

      > Dziwnym trafem tak robią najgorsi nudziarze, nieudacznicy i pozerzy

      Tak, tak, na pewno...
      Dyrektorzy banków, prezesi koncernów to z całą pewnością nieudacznicy życiowi...
      • Gość: ferment Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.chello.pl 28.01.07, 20:22
        Nie lubię, bo zamieniaą przestrzeń publiczną w przestrzeń prywatną.
        Nie mam ochoty oglądać rodziny szefa w czasie służbowej rozmowy.
        • gringo68 Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 28.01.07, 20:47
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > Nie lubię, bo zamieniaą przestrzeń publiczną w przestrzeń prywatną.
          > Nie mam ochoty oglądać rodziny szefa w czasie służbowej rozmowy.

          Stojąć na baczność przed szefem siedzącym za biurkiem, raczej nie masz okazji
          oglądać od "frontu" zdjęć jego rodziny, hehe
          • Gość: ktosik Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 22:39
            skad wiesz, ze stoi na bacznosc, moze na kolanach siedzi...? ;)
          • Gość: ferment Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.chello.pl 29.01.07, 11:18
            >> Stojąć na baczność przed szefem siedzącym za biurkiem, raczej nie masz okazji
            > oglądać od "frontu" zdjęć jego rodziny, hehe<

            Gdybym ei widział zdjęć problem by nie istniał. Zdjęcia rodziny sa tak
            rozstawione, by każdy mógł je widzieć. Ja na to ochoty nie mam. Musze załatwić
            sprawę służbową, żony i dieci podziwiać nie mam ochoty. Moje prawo.
        • chwila.pl Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 28.01.07, 20:50
          Gość portalu: ferment napisał(a):

          > Nie mam ochoty oglądać rodziny szefa w czasie służbowej rozmowy.

          Dlaczego?
          Nie podoba Ci się jego żona, czy też przeciwnie, tak absorbuje Twoje myśli, że
          przeszkadza Ci w skupieniu uwagi na służbowe tematy? :)
          • Gość: ferment Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.chello.pl 29.01.07, 11:21
            >czy też przeciwnie, tak absorbuje Twoje myśli, że
            > przeszkadza Ci w skupieniu uwagi na służbowe tematy? :)<

            Coś w tym jest:)
            Tematy służbowe, miejsce służbowe. Fotografie może ogladać szef, ja nie mam
            ochoty. Gdy zdjęcie stoi niewidoczne dla mnie sprawa ma inny wymiar, gdy jestem
            zmuszony trafiać wzrokiem w czasie rozmowy, tego nie lubię.
            • xtrin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 12:29
              > Gdy zdjęcie stoi niewidoczne dla mnie sprawa ma inny wymiar, gdy jestem
              > zmuszony trafiać wzrokiem w czasie rozmowy, tego nie lubię.

              A jak trafisz wzrokiem na dywan? Kwiatek w oknie? Niedopitą herbatę? Też
              uznajesz właściciela za pozera? :)
              • Gość: ferment Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.chello.pl 29.01.07, 12:56
                >> A jak trafisz wzrokiem na dywan? Kwiatek w oknie? Niedopitą herbatę? Też
                > uznajesz właściciela za pozera? :)<

                Pytanie, rozumie się, retoryczne?
                xtrin, nie irytuj się, irytacja szkodzi piękności!
                • Gość: chwila.pl Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.chello.pl 29.01.07, 13:15
                  A odpowiedzi merytorycznej brak...
                  Chyba zasługujesz na minusik...
            • Gość: Daffiduck Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: 217.96.126.* 29.01.07, 14:24
              Wiec zamiast tutaj sie mądrzyć porozmawiaj z szefem i powiedz mu ze wkurza Cie
              zdjecie jego zony na biurku.
              Skoro Cie wkurza to zmien to.
        • Gość: Daffiduck Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: 217.96.126.* 29.01.07, 14:22
          Jak Cie drazni to sie nie patrz.
        • obraza.uczuc.religijnych A krzyże w urzędach i szkołach byś pozostawił.... 29.01.07, 17:52
          dziwne.
    • Gość: Matylda Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: 82.160.188.* 28.01.07, 20:39
      W gabinecie mojego lekarza jest cały zestaw zdjęć jego jedynej, ukochanej
      wnuczki. Zdjęcia stoją, wiszą we wszystkich możliwych miejscach. Ten lekarz
      prywatnie to mój dobry kolega. Ja wiem, że jego wnuczka była długo wyczekiwanym
      dziekiem, poczętym i urodzonym z wielkim trudem. Rozumiem jego wariactwo na jej
      tle ale dla obcego pacjenta to jest dziwactwo i nie raz słyszałam na korytarzu
      niepochlebne komentarze na ten temat. Nie powinno się chyba robić z publicznego
      miejsca sanktuarium rodziny bo to śmiesznie wygląda.
      Tak na marginesie to ten facet wcale nie jest nieudacznikiem, przeciwnie,
      życzyłabym każdemu jego sukcesów.
    • xtrin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 28.01.07, 21:00
      > Gorszego pozerstwa to chyba nie ma. Postawi sobie taki zdjęcie na biurku w
      > pracy i myśli, że ktoś będzie mu zazdrościł albo co

      Czy Ty wszystko robisz na pokaz i dla innych? Nie przyszło Ci na myśl, że być
      może stawiają te zdjęcia dla SIEBIE, a nie dla innych?

      Ja nie widzę absolutnie nic złego w tym, że ktoś umieści sobie na widoku jedno
      czy dwa zdjęcia.
      • sajkomaniak Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 28.01.07, 22:02
        xtrin napisała:

        > > Gorszego pozerstwa to chyba nie ma. Postawi sobie taki zdjęcie na biurku
        > w
        > > pracy i myśli, że ktoś będzie mu zazdrościł albo co
        >
        > Czy Ty wszystko robisz na pokaz i dla innych? Nie przyszło Ci na myśl, że być
        > może stawiają te zdjęcia dla SIEBIE, a nie dla innych?
        >
        > Ja nie widzę absolutnie nic złego w tym, że ktoś umieści sobie na widoku jedno
        > czy dwa zdjęcia.
        >

        Dla siebie? A co? Mają sklerozę i po wyjściu z domy zapominają jak żonka
        wygląda? A może mają z jakiegoś powodu wyrzuty sumienia?
        • xtrin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 00:52
          > Dla siebie? A co? Mają sklerozę i po wyjściu z domy zapominają jak żonka
          > wygląda? A może mają z jakiegoś powodu wyrzuty sumienia?

          Może dodaje im siły myśl, że po ciężkim dniu wrócą do rodziny? Może jest to dla
          nich motywacją do pracy? A może po prostu lubią w trakcie pracy popatrzeć na
          ukochaną twarz?
          Pozatem - czemu tak się czepiasz zdjęć w pracy? Jeżeli już to bardziej
          absurdalne są zdjęcia rodziny w domu, w którym mieszka "oryginał". To dopiero
          durnota, nie?
    • znj2 Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 28.01.07, 21:01
      Zwykłe małpowanie tych z USA. U nas też nie brakuje kretynów.
      • Gość: ullo Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 21:22
        drażniące jest tu przede wszystkim małpowanie, tylko patrzeć jak bedziemy
        niedługo w okolicach swiąt żarli indyka zamiast sledzia czy karpia...........
    • Gość: *** Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 21:40
      ani mnie to śmieszy, ani irytuje, ani mierzi - widocznie ci, którzy tak robią,
      mają potrzebę zastawiania biurek zdjęciami żon, dzieci, kochanek.... ja takiej
      potrzeby nie odczuwam i dlatego moje biurko w pracy jest wolne od ramek z
      fotografią psa czy dwunastego narzeczonego ;)
      • sajkomaniak Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 28.01.07, 22:03
        Gość portalu: *** napisał(a):

        > ani mnie to śmieszy, ani irytuje, ani mierzi - widocznie ci, którzy tak robią,
        > mają potrzebę zastawiania biurek zdjęciami żon, dzieci, kochanek.... ja takiej
        > potrzeby nie odczuwam i dlatego moje biurko w pracy jest wolne od ramek z
        > fotografią psa czy dwunastego narzeczonego ;)

        Potrzebę mają, ale najwyżej pozerstwa.
        • xtrin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 00:54
          Hmm... ale jakie w tym pozerstwo? :|
          • Gość: :) Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: 213.134.181.* 29.01.07, 10:37
            no nie rozumiesz:

            "patrzcie jaką mam rodzinę!" itp.
            "zazdrośćcie mi tego super przystojniaka obok mnie na zdj."

            co więcej takie osoby zazwyczaj nie są zaabsorbowane zbytnio pracą tylko ploteczkami z koleżanką z działu hehehe

            śmiech na sali
            • Gość: zły.parafianin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 10:42
              > co więcej takie osoby zazwyczaj nie są zaabsorbowane zbytnio pracą tylko plotec
              > zkami z koleżanką z działu hehehe
              Akurat u mnie w pracy na ploty najczęściej łażą ci, co nie mają na biurku fotek
              w ramkach...
              Zatkało kakao?
              • Gość: :) Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: 213.134.181.* 29.01.07, 10:45
                no to u ciebie w pracy

                ale jest taki wątek na dilbertozie o prywatności w pracy i się tam wypowiadają zwolennicy "rodzinnej atmosfery w pracy"

                dla mnie to śmieszne - w pracy się pracuje, a nie plotkuje i tworzy sobie sielankowej aury obstawianiem sie ramkami

                śmieszy mnie to
                • Gość: zły.parafianin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 10:48
                  Na tapete mam wrzucone prywatne zdjęcie mojego prywatnego kota. Tez pewnie
                  jestem śmieszny :/
                  Ktoś obstawiony ramkami może pracować za 10, natomiast ktoś udający pedanta,
                  może zajmowac się... zwalaniem roboty na innych.
                  • Gość: :) Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: 213.134.181.* 29.01.07, 10:51
                    taaa baardzo ciekawe

                    nie jestem pedantką i tu cię pewnie zdziwię

                    ale potrafię oddzielić obowiązki i formalną atmosferę od prywatnej sielanki - kolorowe wystrój, ramki, tapety itd. to ja zostawiam w domu:)

                    nie muszę się z tym obnosić w miejscu pracy
                    • xtrin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 11:01
                      Ok, Twoja sprawa. Ale nie pojmuję dlaczego uznajecie osoby mające do sprawy inne
                      podejście (np. potrzebujące tej odrobiny sielanki w pracy) za "obnoszące się"
                      nie wiadomo do końca z czym.
                      • Gość: zły.parafianin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 11:51
                        To jest raczej jakiś nawyk godny homo sovieticus...
                        Wszyscy MUSZĄ być szarzy i jednakowi... Jak w Chinach za tow. Mao :/
                        • bateria_sloneczna Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 12:04
                          Mylisz szarość z profesjonalizmem.
                          • Gość: zły.parafianin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 13:26
                            Nie myl wojskowego drylu w obozie pracy z profesjonalizmem.
                            Firmy na szeroko pojętym Zachodzie to ty chyba widziałeś "z wierzchu" :))
                            • bateria_sloneczna Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 13:31
                              to do mnie?

                              nie ma takiego numeru

                              ps. tak się zapultałeś w swoje poglądy, że mnie facetem zrobiłeś haha
                              • Gość: zły.parafianin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 13:33
                                > ps. tak się zapultałeś w swoje poglądy, że mnie facetem zrobiłeś haha
                                To nie zmieniaj nicków co 5 minut :P
                                • bateria_sloneczna Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 13:39
                                  Ta i co jeszcze wymyslisz?

                                  Dedykację dla takich jak Ty mam w sygnaturce. Mua:*
                                  • Gość: zły.parafianin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 13:43
                                    Argumentów brakuje?
                    • Gość: zły.parafianin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 11:50
                      A mnie śmieszą ludki, dla których praca to tylko szare uniformy, jednolite,
                      niczym robotnicy przy taśmie produkcyjnej.
                      Komunistyczne nawyki, zero prywatności...
                      Pewnie choinka w kącie pokoju w pracy też cię drażni?
                      • bateria_sloneczna Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 12:06
                        z tym komunizmem to pojechałeś..
                        uhuhu

                        jakies kompleksy?
                        osoba ":)" ma poukładane w głowie i też ja popieram
                        bez dosadności autora wątku jednakże
                        • Gość: zły.parafianin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 13:48
                          > z tym komunizmem to pojechałeś..
                          > uhuhu
                          Od razu widać, ile masz lat :)
                          Taśma produkcyjna, szare ściany, ogrodzony boks, zero kwiatków, zero obrazków
                          czy fotek - tjaaa, mega profesjonalizm...
                          Tylko, że do wariatkowa stamtąd dziwnie blisko...
                          • bateria_sloneczna Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 13:50
                            taaa? ile?
                            • bateria_sloneczna Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 13:51
                              haha nie fatyguj się
                              nawet mnie nie interesuje co napiszesz
                              bye
                              • Gość: zły.parafianin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 14:12
                                > nawet mnie nie interesuje co napiszesz

                                typowe dla nastolaty-ignorantki :)))
                                właśnie się niechcący zdradziłaś...
                                "Wielką zachodnią profesjonalną korporację" to ty widziałaś tylko w filmach, nie
                                w realu...
                                Dlatego masz takie wyobrażenie, że "szarość" i pedantyczność do bólu to
                                profesjonalizm.
                                • bateria_sloneczna Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 14:17
                                  Pudło.
                                  Nie wysilaj się już:D
                                  • Gość: zły.parafianin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 14:24
                                    Taki tekst to do mamusi, dobrze?
                                    A nie w publicznej dyskusji...

                                    Zresztą - żegnam - nie mam ochoty na pyskówę z nietolerancyjną małolatą.
                                    Dla siebie domaga sie wszystkich praw pod słońcem, innemu - oczy wydrapie :P
                                    • bateria_sloneczna Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 14:32
                                      Marny z Ciebie prowokator.
                                      Mój spokój tak Cię z równowagi wyprowadził.
                                      Ale za nic się nie przyznasz. Duma nie pozwala. Rozumiem.
                                      Również żegnam.
            • xtrin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 10:44
              > "patrzcie jaką mam rodzinę!" itp.
              > "zazdrośćcie mi tego super przystojniaka obok mnie na zdj."

              Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to podejście powstaje w oglądaczu, a
              niekoniecznie jest zamierzone przez pokazującego.

              > co więcej takie osoby zazwyczaj nie są zaabsorbowane zbytnio pracą
              > tylko ploteczkami z koleżanką z działu hehehe

              Związek między zdjęciami na biurku a wydajnością pracy - fascynujące!
              • Gość: :) Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: 213.134.181.* 29.01.07, 10:46
                twoje obronne posty takich zwolenników ramek sa niezmiernie F A S C Y N U J Ą C E

                haha
                • xtrin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 12:27
                  A kogo i czemu mam niby bronić?
                  Po prostu zadziwia mnie takie bezpodstawne ocenianie intencji "ramkarzy".
                  Sama nie tego nie praktykuję, ale u kilku osób w mojej firmie widziałam na
                  biurkach zdjęcia (zwykle dzieci) i w życiu taki widok nie skojarzył mi się z
                  jakimkolwiek pozerstwem ani nie wzbudził żadnych negatywnych emocji.
    • Gość: ktosik Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 22:46
      a zdjecia mezow?
    • Gość: jaija Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.01.07, 23:47
      Faktem jest, że jakoś dziwnie się ta moda rozpowszechniła od momentu, jak
      ludzie zaczęli masowo oglądać filmy z USA ;)
      • kikoo1 Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 01:09
        pawiem narodów byłaś i papugą......
        I to się nie zmienia.
    • meps3 Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 08:59
      Moim zdaniem jest to pozerstwo i bufonada w czystej postaci.
      Takie fotografie w ozdobnych ramkach stoją zazwyczaj właśnie na biurkach
      szefuniów którzy chcą wysłać przekaz: '' Patrzcie jaki jestem wspaniały jaką
      mam wspaniałą rodzinę,a dom, ooo ! szkoda ,że nie możecie go zobaczyć a auto o
      popatrzcie na moje auto tam na dole na miejscu parkingowym nr1.O zobaczcie jaki
      jestem wspaniały i cudowny jaki osiągnąłem sukces.Ooo ,patrzcie i podziwiajcie
      mnie wy dupki.'' taki jest moim zdaniem prawdziwy przekaz zdjęcia na biurku
      szefa.
      Pozdr.
      • xtrin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 09:26
        > Moim zdaniem jest to pozerstwo i bufonada w czystej postaci.

        Moim zdaniem to co prezentujesz to poważne przewrażliwienie.
        Facet stawia sobie na biurku zdjęcie ukochanej rodziny, by móc sobie na nie
        zerknąć w trakcie ciężkiego dnia pracy, a dla coponiektórych to próba
        wywyższenia się i pokazania czegoś. I kto tutaj jest pozerem, co?
        • Gość: zły.parafianin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 10:24
          Nie no, koles najwyraźniej z tych, co mają dookoła siebie tylko białe ściany, na
          biurku pedantyczny wręcz porządek, a na monitorze tylko i wyłącznie tapetka z
          logiem firmy :))
          W okresie świątecznym będzie patrzył krzywym okiem na choinkę w firmie, na
          opłatek tez nie pójdzie...
          Zimny i wyprany z uczuć człowiek-robot...
          • xtrin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 10:31
            > a na monitorze tylko i wyłącznie tapetka z logiem firmy :))

            Hehe. Właśnie się zastanawiam o czym świadczy moja zmieniająca się tapeta z
            ładnymi zdjęciami... pewnie jakiś pozer ze mnie, ale jeszcze nie wiem jaki :|.
            • Gość: :) Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: 213.134.181.* 29.01.07, 10:41
              przecież wszystko to można sobie w domu, w swoim prywatnym otoczeniu rozkładać, rozwieszać itp.

              ale w pracy po jaką ch.olere?
              • Gość: zły.parafianin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 10:44
                Jakoś lepiej sie czujesz idąc do pracy, gdzie pozwalają na odrobinę prywatności.
                Spytaj psychologa, jak masz "wonty"...
                • Gość: :) Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: 213.134.181.* 29.01.07, 10:48
                  pseudo-psychologiczne dywagacje zostaw sobie na inny wątek

                  a swoja drogą każdy ma inne preferencje

                  ja swojego zdania nie zmienię,o!

                  róbta se co chceta, mnie to dalej będzie śmieszyć
                  • xtrin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 14:05
                    > a swoja drogą każdy ma inne preferencje

                    "Każdy ma inne preferencje, ale jak nie podziela moich to pozer"?
                    • Gość: zły.parafianin Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 14:22
                      A tyle sie bębni o tolerancji :)))
      • Gość: :) Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: 213.134.181.* 29.01.07, 10:39
        hehe

        jak się nie ma czym zabłysnąć, to się :

        1. wygląda (najczęściej takie lale)
        2. obstawia się ramkami z różnego rodzaju systuacjami świadczącymi o tym, czym można się pochwalić (wyżej s.ra niż d.upe ma)

        śmiech na sali
      • Gość: ferment Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.chello.pl 29.01.07, 11:24
        > meps3 napisał:

        > Moim zdaniem jest to pozerstwo i bufonada w czystej postaci.
        > Takie fotografie w ozdobnych ramkach stoją zazwyczaj właśnie na biurkach
        > szefuniów którzy chcą wysłać przekaz: '' Patrzcie jaki jestem wspaniały jaką
        > mam wspaniałą rodzinę,a dom, ooo ! szkoda ,że nie możecie go zobaczyć a auto o
        > popatrzcie na moje auto tam na dole na miejscu parkingowym nr1.O zobaczcie jaki
        >
        > jestem wspaniały i cudowny jaki osiągnąłem sukces.Ooo ,patrzcie i podziwiajcie
        > mnie wy dupki.'' taki jest moim zdaniem prawdziwy przekaz zdjęcia na biurku
        > szefa.<

        To o moim szefie. Dokładnie o nim. Byłym szefie:) To on musiał odejść.
    • Gość: zły.parafianin A co? Tobie żal tyłek ściska? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 09:09
      Żeś kawaler i nie masz co postawić?

      Sam nie trzymam na biurku zdjęć żony, ale naprawde mi nie przeszkadza, co kolega
      trzyma na biurku. To jest JEGO biurko nie moje i mi guzik do tego!
      Radze ci, byś sam sie do tego zastosował!
      • meps3 Re: A co? Tobie żal tyłek ściska? 29.01.07, 09:15
        Jeśli to co napisałeś jest twoją reakcją na mój post to już ci odpowiadam.
        Mam swoje dość spore biurko i biuro i miałbym co na nim postawić gdybym nie
        chciał wychodzić na buraka.!!!
        • Gość: zły.parafianin Masz kłopoty ze wzrokiem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 09:23
          Spójrz komu odpowiadam, bo nie tobie :/
          Nie dość, że nietolerancyjny, to na dokładkę ślepy :/

          To jest MOJA sprawa, co trzymam na biurku! Zwrócić mi uwagę może jedynie szef, a
          nie kolega zza sąsiedniego biurka!!
          JASNE???????????????
          • meps3 Re: Masz kłopoty ze wzrokiem? 29.01.07, 10:05
            Nie mam kłopotów ze wzrokiem ale jak widzę ty masz kłopoty ze zrozumieniem tego
            co ja napisałem bo wyraźnie stało '' jeśli......bo jednak miałem wątpliwości co
            do adresata.
            A tak już poza wszystkim to zwracam wszystkim uwagę ,że napisałem DWA razy
            zwrot '' moim zdaniem'' i mam do takiego zdania prawo.Jakkolwiek nie jestem
            zwolennikiem ustawiania fotografi na biurkach - czego dałem wyraz w treści
            mojego postu- to jednocześnie uważam ,że jego właściciel ma prawo ustawiać na
            nim co chce no oczywiście w miarę zgodnego z dobrymi zwyczajami.Wiadomo ,że nie
            powino to raczej być zdjęcie gołej baby.Jednak robiąc z biurka wystawkę musi
            zdawać sobie sprawę ,że daje tym samym pewne znaki o sobie.
            Moim zdaniem i w moich oczach
            Pozdrawiam wszystkich przewrażliwionych.
            • xtrin Re: Masz kłopoty ze wzrokiem? 29.01.07, 10:08
              > zdawać sobie sprawę ,że daje tym samym pewne znaki o sobie.

              A ja wciąż nie pojmuję jakie to niby mają być znaki...
            • Gość: zły.parafianin Słuchaj panie zakompleksiony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 10:21
              To co stoi u ludzi na biurkach jest odzwierciedleniem obyczajów panujących w
              firmie. Jeśli szef pozwala, żeby na biurkach były "ołtarzyki" ze zdjęć
              rodzinnych to tobie guzik do tego!
              Masz chłopie jakieś kompleksy??? To wal do psychologa!
              Idąc tym tokiem rozumowania, to jeszcze powinna być "cenzura" co do tapet na
              monitorze! Paranoja!! Permanentna inwigilacja :/
              • Gość: ferment Re: Słuchaj panie zakompleksiony IP: *.chello.pl 29.01.07, 11:15
                > zły.parafianin <

                Jestes również szefem?
                Przy tak wysokim poziomie agresji nie jest to chyba łatwe dla podwładnych?

                Gość portalu: zły.parafianin napisał(a):

                > To co stoi u ludzi na biurkach jest odzwierciedleniem obyczajów panujących w
                > firmie. Jeśli szef pozwala, żeby na biurkach były "ołtarzyki" ze zdjęć
                > rodzinnych to tobie guzik do tego!
                > Masz chłopie jakieś kompleksy??? To wal do psychologa!
                > Idąc tym tokiem rozumowania, to jeszcze powinna być "cenzura" co do tapet na
                > monitorze! Paranoja!! Permanentna inwigilacja :/
                • Gość: zły.parafianin Re: Słuchaj panie zakompleksiony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 11:47
                  A ty co? Psycholog za piątaka?
                  Daj ludziom spokój, co mają na biurkach to ich sprawa :/
                  Wychodzą UB-olskie nawyki?
                  • Gość: ferment Re: Słuchaj panie zakompleksiony IP: *.chello.pl 29.01.07, 12:51
                    > Gość portalu: zły.parafianin napisał(a):

                    > A ty co? Psycholog za piątaka?<

                    Chyba lepszy. Dobrze oceniłem, ze masz wysoki poziom agresji.

                    > Daj ludziom spokój, co mają na biurkach to ich sprawa :/<

                    Nie zauważyłeś jeszczce, że dyskutujemy na określony temat? Wróć na poczatek wątku.

                    > Wychodzą UB-olskie nawyki?<

                    Chcesz mi dogryźć? Pudło.
                    • bateria_sloneczna Re: Słuchaj panie zakompleksiony 29.01.07, 12:55
                      Bo to zły parafianin jest.
                      ;)
                      • Gość: ferment Re: Słuchaj panie zakompleksiony IP: *.chello.pl 29.01.07, 12:57
                        > bateria_sloneczna napisała:

                        > Bo to zły parafianin jest.
                        > ;)<

                        Zły parafianin to niekoniecznie agresywny parafianin:)
                        • Gość: zły.parafianin ferment - z tolerancją u ciebie kiepsko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 13:24
                          Nie lubię jak mi ktoś wtyka nos w obszar mojej prywatności.
                          Ja mu do łóżka nie zaglądam!
                          Dziś go drażni, że mam zdjęcie żony na biurku, jutro będzie dociekał, czy aby na
                          pewno z żoną uprawiam seks "po bożemu" :/
                          • Gość: ferment Re: A Ty o czym? IP: *.chello.pl 29.01.07, 14:10
                            > Gość portalu: zły.parafianin napisał(a):

                            > Nie lubię jak mi ktoś wtyka nos w obszar mojej prywatności.
                            > Ja mu do łóżka nie zaglądam!
                            > Dziś go drażni, że mam zdjęcie żony na biurku, jutro będzie dociekał, czy aby n
                            > a
                            > pewno z żoną uprawiam seks "po bożemu" :/<

                            A Ty o czym, zechcesz jaśniej, kto Ci nastaje na Twoją prywatność?
                            • Gość: zły.parafianin Wróć się do szkoły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 14:17
                              Przepraszam, ale chyba masz kłopoty z rozumieniem :))
                              To, co ja trzymam na biurku jest MOJĄ SPRAWĄ! Jednocześnie nie mam prawa
                              komentować, co mój kolega trzyma na biurku.
                              Na tym polega TOLERANCJA!!!
                              Mam wrażenie, że kogoś zżera chora zawiść, że on sobie nie może postawić zdjęcia
                              żony i dzieci. Mały zakompleksiony frustrat?
                              • Gość: ciekawska Re: Wróć się do szkoły IP: *.chello.pl 29.01.07, 14:36
                                Gość portalu: zły.parafianin napisał(a):

                                > Mam wrażenie, że kogoś zżera chora zawiść, że on sobie nie może postawić zdjęcia
                                > żony i dzieci. Mały zakompleksiony frustrat?

                                A może on nie ma w pracy biurka? To gdzie sobie te zdjecia postawi? Na parapecie
                                okiennym?
                                • Gość: zły.parafianin Re: Wróć się do szkoły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 15:00
                                  I chyba doszliśmy do sedna sprawy - to znowu gajowy się bawi w prowokacje :P

                                  Ale chyba ma jakąś swoją szafkę? Do jasnej ciężkiej, przeciez nie przebiera sie
                                  w kiblu! Gdzies ma swoje rzeczy - choćby i kubek na herbate...
                              • Gość: ferment Re: Wróć się do szkoły IP: *.chello.pl 29.01.07, 14:41
                                >Wróć się<, gdzie tak się mówi. Skąd jesteś?
                                Nie muszę wracać.

                                > Gość portalu: zły.parafianin napisał(a):

                                > Przepraszam, ale chyba masz kłopoty z rozumieniem :))<

                                Być może:) Proszę 9o wyjaśnienia, wszak lubisz perswadować.

                                > To, co ja trzymam na biurku jest MOJĄ SPRAWĄ!<

                                Ktoś uważa inaczej? Dawaj go tu,, pouczymy razem1

                                Jednocześnie nie mam prawa
                                > komentować, co mój kolega trzyma na biurku.
                                > Na tym polega TOLERANCJA!!!<

                                To nie tolerancja, tylko brak komentarza. Są rzezcy, których nie toleruję, a nie
                                komentuję. I odwrotnie.
                                A tu o tolerancji:

                                tolerancja wyrozumiałość, liberalizm w stosunku do cudzych wierzeń, praktyk,
                                poglądów, postępków, postaw, choćby różniły się od własnych a. były z nimi
                                sprzeczne; biol. zdolność organizmu do znoszenia, bez ujemnych skutków, wpływu
                                szkodliwych substancji, niekorzystnych warunków środowiska itd.; dopuszczalne
                                odchylenia wymiarów, kształtów, składu chem. itp. właściwości wykonywanego
                                przedmiotu od normy; odchyłka.


                                Etym. - łac. tolerantia 'cierpliwość, wytrwałość' od tolerare '<

                                > Mam wrażenie, że kogoś zżera chora zawiść, że on sobie nie może postawić zdjęci
                                > a
                                > żony i dzieci. Mały zakompleksiony frustrat?<

                                Zawiść? A z jakiego powodu?
                                Nie zawiść, a niechęć do oglądania prywatnych fotek w miejscu służbowym.
                                Pytanie było, czy drażnia, odpowiedź - drażnią.Tyle.

                                Niemały i niezakompleksiony i niefrustrat.
                                Ferment - pozdrawiam

                                P.s. Dbaj o nerwy. Odpocznij w ferie:)
                              • Gość: ciekawska Zaraz, zaraz IP: *.chello.pl 29.01.07, 14:43
                                Ferment jest nauczycielem, tak przynajmniej twierdził na forum. Więc chyba
                                trudno mu będzie na każdej lekcji ustawiać na swoim stole fotografii, potem
                                chować je do teczki, iść do innej klasy i apiać ustawiać zdjęcia. Może stąd te
                                frustracje...
                                • Gość: ferment Re: Zaraz, zaraz IP: *.chello.pl 29.01.07, 14:50
                                  Ferment ma biurko. Własne.
                                  Widział ktoś na biurku nauczyciela zdjęcia jego rodziny?
                                  • Gość: zły.parafianin Re: Zaraz, zaraz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 15:02
                                    Nie masz swojej szafki w pokoju nauczycielskim? I biurka?
                                    Tam możesz naprawde ustawiac wszystko co ci sie podoba...
                                    No chyba, że dyrektorowi szkoły sie to nie podoba...
                                • Gość: zły.parafianin Re: Zaraz, zaraz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 14:58
                                  Ale w pokoju nauczycielskim ma swój kącik i szafke?
                                  • Gość: ciekawska Re: Zaraz, zaraz IP: *.chello.pl 29.01.07, 15:05
                                    Gość portalu: zły.parafianin napisał(a):

                                    > Ale w pokoju nauczycielskim ma swój kącik i szafke?

                                    Pewnie ma, ale jaka to przyjemność schować zdjęcia rodzinne w szafce między
                                    ubraniami i kanapkami? Ponadto zamykanej pewnie na klucz? :)
                                  • Gość: ferment Re: Zaraz, zaraz IP: *.chello.pl 29.01.07, 15:13
                                    > Gość portalu: zły.parafianin napisał(a):

                                    > Ale w pokoju nauczycielskim ma swój kącik i szafke?<

                                    Ma kącik, szafkę. Z kluczykiem.
                                    Może coś jeszcze chcecie wiedzieć, by ustalić powód mojej niechęci do oglądania
                                    prywatnych zdjęć na służbowych biurkach. Sam jestem zainteresowany ustaleniem
                                    przyczyn mojej niechęci do prywtnych fotek w mojej służbowej przestrzeni. zatem
                                    ustalajcie, jestem gotów do współpracy. Jakem ferment.
                                    Pozdrawiam:)
                                    • Gość: ktosik Re: Zaraz, zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 15:19
                                      te z imprez integracyjnych organizowanych przez Twoja firme zaakceptujesz?:)
                                    • Gość: ciekawska Widzisz ferment, IP: *.chello.pl 29.01.07, 15:37
                                      Aż taka ciekawa nie jestem powodów Twojej frustracji.
                                      Ty i Twój problem średnio mnie interesuje, ale żeby sprawić Ci przyjemność,
                                      zadam następne pytania:
                                      - czy masz ładną żonę,
                                      - ile ma lat,
                                      - czy jest nauczycielką,
                                      i ostatnie
                                      - jak z Tobą wytrzymuje do licha ciężkiego?
                                      • Gość: ferment Re: Widzisz ferment, IP: *.chello.pl 29.01.07, 15:42
                                        Faktycznie jesteś ciekawska.

                                        Odpowiem na jedno: nie wytrzymuje

                                        Jednak są granice wscibstwa:)
                                        • Gość: ciekawska Re: Widzisz ferment, IP: *.chello.pl 29.01.07, 15:59
                                          No widzisz, jaki jesteś...
                                          Najpierw prosisz o zainteresowanie się Twoją osobą, na co nie mam specjalnych
                                          chęci, ale z uwagi na wrodzony altruizm, zdobywam sie na wysiłek i zadaję Ci
                                          dodatkową serię pytań. A Ty co? Wykręcasz się sianem :)
                                          iiiii tam, do chrzanu z takim fermentem :))))
                                          • Gość: ferment Re: Widzisz ferment, IP: *.chello.pl 29.01.07, 16:20
                                            > Gość portalu: ciekawska napisał(a):

                                            > No widzisz, jaki jesteś...
                                            > Najpierw prosisz o zainteresowanie się Twoją osobą, na co nie mam specjalnych
                                            > chęci, ale z uwagi na wrodzony altruizm, zdobywam sie na wysiłek i zadaję Ci
                                            > dodatkową serię pytań. A Ty co? Wykręcasz się sianem :)
                                            > iiiii tam, do chrzanu z takim fermentem :))))<

                                            Do chrzanu? proszę uprzejmie, ale nie do żony!
                                            Wol.ę siano od ttakiego sledztwa:)
                                            • Gość: ciekawska O tak! IP: *.chello.pl 29.01.07, 16:42
                                              Gość portalu: ferment napisał(a):

                                              > Do chrzanu? proszę uprzejmie, ale nie do żony!

                                              Słusznie, tylko do chrzanu tarcia sie nadajesz!
                                              • Gość: ferment Re: Doszło do starcia IP: *.chello.pl 29.01.07, 16:48
                                                > Słusznie, tylko do chrzanu tarcia sie nadajesz!

                                                Chcesz mnie rozbawić, czy obrazić?

                                                Tak dobrze mnie znasz?
                                                • Gość: ciekawska Jakie tam starcie, bawię się Tobą jak kot myszą IP: *.chello.pl 29.01.07, 16:55
                                                  Gość portalu: ferment napisał(a):
                                                  >
                                                  > Chcesz mnie rozbawić, czy obrazić?

                                                  Ani jedno, ani drugie. Stwierdzam jedynie fakt:
                                                  Tylko do chrzanu tarcia sie nadajesz!
                                                  • Gość: ferment Re: flaki z olejem IP: *.chello.pl 29.01.07, 17:18
                                                    >> Ani jedno, ani drugie. Stwierdzam jedynie fakt:
                                                    > Tylko do chrzanu tarcia sie nadajesz!<

                                                    Cokolwiek nieświeże.
                                                    Flaki z olejem wydają się być atrakcyjniejsze:)
                                                  • Gość: ciekawska Re: flaki z olejem IP: *.chello.pl 29.01.07, 17:54
                                                    Gość portalu: ferment napisał(a):

                                                    > Flaki z olejem wydają się być atrakcyjniejsze:)

                                                    Od Ciebie? Na pewno.
                      • Gość: chwila.pl Re: Słuchaj panie zakompleksiony IP: *.chello.pl 29.01.07, 12:58
                        bateria_sloneczna napisała:

                        > Bo to zły parafianin jest.

                        Nie wiem, czy zły, ale z całą pewnością rozsądny i tolerancyjny, czego i innym
                        życzę.
                      • Gość: zły.parafianin Może tak merytorycznie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 13:43
                        Widzę, że argumentów brakuje...
                        • bateria_sloneczna Re: Może tak merytorycznie? 29.01.07, 13:50
                          Niczego mi nie brakuje, ponieważ nie moim celem są bezmyslne dywagacje,które zaśmiecają wątek. Ja się wypowiadam na temat i koniec. Nie będę dążyć zaciekle i wściekle, aby MOJE BYŁO NA WIERZCHU.

                          Więcej luuuuzuuuu sobie daj, boś strasznie zajadły heheh
                          Że aż śmieszny.
                          • Gość: zły.parafianin Re: Może tak merytorycznie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 14:10
                            > Więcej luuuuzuuuu sobie daj, boś strasznie zajadły heheh
                            Chyba masz złotko kłopoty z czytaniem.
                            Ja chce TOLERANCJI, a ty mnie wyzywasz od "zajadłych"...
                            Śmiać sie czy płakac :))))
                            • bateria_sloneczna Re: Może tak merytorycznie? 29.01.07, 14:48
                              Może nie zauważyłeś, to Ci podpowiem: więcej konsekwencji w tym , co piszesz - bo na kilometr widać, że zgadujesz na podstawie czyjegoś komentarza i od razu przechodzisz do ataku personalnego:) Nie ze mną te numery. To jest dyskusja na temat wątku, a nie czepianie się słówek. Konkrety.
    • default Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 10:08
      Ja nie mam fotografii rodzinnych na biurku, ale na pulpicie komputera na ogół
      mam zdjęcie któregoś z moich zwierzaków, a jako wygaszacz ekranu funkcjonuje
      pokaz slajdów z folderu "moje obrazy", są to zdjęcia moich zwierzaków, ogrodu
      oraz inne robione przeze mnie np. podczas spaceru w lesie. To dopiero bufonada,
      nie ?
      :))
    • bateria_sloneczna Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 10:31
      hehe

      tu się rozwodzą nad podobnym tematem (w drugą stronę)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=279&w=55744899
      zdjęcia na biurkach też mi coś...
    • Gość: ktosik Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 12:35
      nie mam miejsca na biurku..... ale fajnie byloby miec zdjecie najblizszej
      osoby, moznaby bylo np. zerknac w chwilach trudnych na przyjazna twarz:)
    • lavinka Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach 29.01.07, 13:34
      Te zdjęcia są po to by nie zapomnieć jak wyglądają...
      ale masz rację z tym pozerstwem itd.
      lav
    • Gość: vita Efekciarstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 13:34
      Mnie też śmieszą pewne działania ludzkie służące podkreśleniu własnej
      wyjątkowości. Te zdjęcia, to zwykłe efekciarstwo.
      Och, jakież to wzruszające, taki kochający mąż i ojciec. Chyba się popłaczę.
      Chyba o taki efekt chodzi.
      • Gość: paskudek1 Re: Efekciarstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 14:41
        ludzie CO WAS tak te zdjęcia wkurzają? I jak słusznie zapytała xtrin JAKIE TO W NICH POZERSTWO???? Bo jakos nijak pojąć nie mogę. Jak sobie postawię fotke synka na biurku to co? Pozerka jestem? Nawiedzona? A może to Wam, przeciwnikom rodzinej atmosfery ielementów prywatności w pracy czegoś brakuje? Moze wydaje się wam że jesteście olepsi żeby na podstawie zdjęcia na tapecie komputera czy ramki na biurku wnioskować iz właściciel jest bufon i pozer.
        • Gość: zły.parafianin Re: Efekciarstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 15:03
          To są wyprani z wszelkich uczuć ludzie-roboty :/
      • lilimeye Re: Efekciarstwo 29.01.07, 16:18
        W zamierzeniu jednych efekciarstwo, dla innych może namiastka obecności
        bliskich, życzliwych osób, dla jeszcze innych jeszcze coś innego - i po co
        wsadzać wszystkich do jednego wora? O czym takie uogólnianie świadczy? To jest
        dopiero fatalna wizytówka :))
    • Gość: golik Re: Drażnią mnie zdjęcia żon i dzieci na biurkach IP: *.icm.edu.pl 29.01.07, 21:26
      fakt, to pozerstwo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka