spocony.buhaj
14.03.07, 12:05
Odkryłem dzisiaj niezwykły związek pomiędzy zachowaniem człowieka w WC a jego
asertywnością. Przynajmniej w moje pracy to się sprawdza.
Sytuacja jest nastepująca: w WC jest pisuar, jedna kabina i umywalka. Ludzie
nieasertywni patrzą tylko na drzwi kabiny - jeżeli są zamknięte, to rezygnuja
i wychodzą. Ludzie asertywni natomiast najpierw biorą za klamkę i sprawdzają
czy rzeczywiście jest zamknięte. Ja zawsze tak robię i w 90% przypadków
trafiam na pustą kabinę. Dodam, że w WC zwykle pali się światło, nawet jak
nikogo w środku nie ma, co jest dodatkowym utrudnieniem dla tych
nieasertywnych. Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego gdy siedzę w kabinie i ktoś
wchodzi do WC, czasem od razu wychodzi, a czasem szarpie za klamkę i dopiero
po tym wychodzi. Przeprowadziłem trochę obserwacji i wynika z nich, że ci,
którzy są powszechnie uważani w pracy za asertywych łapią za klamke, a
lalusie, mimozy i miernoty nie robią tego. Zadziwiająca prawidłowość.