Katastrofa nad Atlantykiem

03.06.09, 02:50

Lubie latac i w samolocie czuje sie bezpiecznie jak w kokonie, z
ktorego moge z gory patrzec na swiat. Swego czasu lecialam ta sama
trasa z Montevideo do Madrytu. Byla noc i przyznac musze, ze byl to
jeden z najnudniejszych lotow mego zycia (pierwszy to Los Angeles -
Tahiti). W lataniu nie przeszkodzily mi zadne inne katastrofy.

Jednak ta katastrofa nie daje mi spokoju. Nie umiem sie z nia
pogodzic. Kiedys na pytanie meza co zrobimy w razie katastrofy,
odpowiedzialam, ze mu powiem "Dziekuje Stef, udalo nam sie razem
przezyc kawal ciekawego zycia".
Gdy dzis przeczytalam o tych dwoch mlodych parach udajacych sie w
podroz poslubna, pierwsze co przeszlo mi przez glowe bylo to, ze oni
nie mieli szansy na dlugie, ciekawe zycie...
Z francuskiej TV dowiedzialam sie, ze zginelo dziesieciu pracownikow
tej samej firmy. Jako nagrode za doskonala prace firma ofiarowala
im, i ich zyciowym partnerom, czterodniowy pobyt w Rio. Oni tez nie
mieli szansy. Ich dzieci takze.
Szkoda.
    • fedorczyk4 Re: Katastrofa nad Atlantykiem 03.06.09, 11:40
      To prawdziwy koszmar.
    • kriss67 Re: Katastrofa nad Atlantykiem 03.06.09, 11:42
      Mnie tez wielce przygnębiła katastrofa samolotu...
    • loczek62 Re: Katastrofa nad Atlantykiem 03.06.09, 12:03
      Na wieść o katastrofie zapaliła mi się lampka z napisem Lockerbie i cały czas
      mnie to meczy...
    • aiczka Re: Katastrofa nad Atlantykiem 03.06.09, 14:53
      > Lubie latac i w samolocie czuje sie bezpiecznie jak w kokonie, z
      > ktorego moge z gory patrzec na swiat.
      Znam specjalistę od badania wypadków lotniczych, który przykładami (z
      wyjaśnieniami) sypie jak z rękawa. Po kilku rozmowach człowiek zaczyna się
      zastanawiać, jak w ogóle jest możliwe, że wypadki są tak rzadko. To dowodzi, że
      systemy zabezpieczeń - konstrukcje, prognozy, kontrola lotów itd. działają
      naprawdę dobrze.
    • fedorczyk4 Re: Katastrofa nad Atlantykiem 08.06.09, 23:38
      Właśnie zadzwonił do mnie Syn Podstawowy, dowiedział sie od
      wracających z wyprawy do Ameryki Południowej znajomych, ze mieli
      bilety na ten samolot, ale przez opóźnienie jakiegoś innego srodka
      transportu nie zdązyli. Był wstrząśnięty
Inne wątki na temat:
Pełna wersja