oluchenka
02.04.07, 14:20
Witam.Mam 18 lat i bardzo duży problem w związku z postępowaniem mojego
ojca.Moj ojciec jest bardzo religijny(tzn. tak to wygląda z boku,co w
rzeczywistosci w ogole nie stosuje sie do kazań itp,chce zeby go ludzie
widzieli),chodzi co niedziele do kosciola,regularnie sie spowiada i co
najgorsze zmusza mnie do chodzenia do kosciola i spowiadania sie,a przeciez
spowiedz nie polega na wyklepaniu grzechów.Zeby spowiedz byla wazna trzeba
zrobic solidny rachunek sumienia,zal za grzechy oraz co najwazniejsze dla mnie
mocne postanowienie poprawy...a jezeli tego sie nie zrobi to spowiedz jest
niewazna.A ja gdy juz ide do spowiedzi to tylko przez ojca,ktory zmusza mnie
do tego.nie wiem jak mam mu wytlumaczyc,ze spowiedz jest tylko prawdziwa i
wazna jezeli chce tego czlowiek spowiadajacy sie.Pomóżcie mi co mam zrobic?