Dodaj do ulubionych

zaginione dzieci

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.03, 19:30
Zawsze wydawało mi się, że jesteśmy jako społeczeństwo raczej troskliwi w
stosunku do dzieci. Sama śmiałam się nie raz z nadopiekuńczych mamuś. A tu
obejrzałam program w telewizji, dziś czytałam artykuł w Wysokich Obcasach.
Zawsze wini się rodziców, że niedopilnowali, czasem zresztą słusznie. Tylko
gdzie leży granica? Pamiętam taką historię - rodzeństwo poszło pobawić się
nad zamarznięty staw. Starsze, kilkunastoletnie, z 2-3 letnim maluchem.
Starsze się zagadało, małe przepadło jak kamień w wodę. Okazało się niestety,
że dosłownie... Czy można tu mówić o winie?

Jak wychować dziecko tak aby było jednocześnie bezpiecznie ale i nie nieufne?
Czytałam gdzieś, że w niektórych krajach zdarza się, że ktoś np. podniesie
dziecku upuszczoną zabawkę a potem tłumaczy się policjantowi, bo matka
zrobiła z tego aferę. Jak mówić dziecku o zagrożeniach, żeby nie przerazić?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka