Dodaj do ulubionych

Zakaz palenia

22.05.07, 21:43
"Zwolennikami zakazu palenia w restauracjach jest 70 proc. Polaków.
57 proc. Polaków chce zakazu palenia w kawiarniach, barach i pubach"

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4152415.html
Szczerze mówiąc nie rozumiem po co takie zakazy. Nie ma przecież nakazu
chodzenia do restauracji, kawiarni czy pubów. Nie ma także obowiązku
przyzwalania na palenie w takich miejscach.
Jeżeli aż 70% Polaków chce zakazu palenia w restauracjach to przecież takie, w
których się pali powinny być na granicy plajty. Nie chcesz siedzieć w
zadymionym pomieszczeniu - nie siedź, idź do knajpy, gdzie się nie pali.
Jeżeli nie chcę siedzieć w pomieszczeniu o różowych ścianach to nie chodzę do
tak wymalowanych kawiarni. Gdybym zamiast tego postulowała prawny zakaz
malowania kawiarni na różowo to zostałabym uznana za wariatkę.

Jestem jak najbardziej za zakazem palenia w biurach, urzędach, sklepach,
szpitalach czy innych budynkach użyteczności publicznej (choć przynajmniej w
niektórych można wydzielić palarnie, ale imho nie jest to konieczne).
Natomiast odgórny zakaz palenia w przybytkach rozrywki jest moim zdaniem
totalnie bez sensu. Co dalej? Zakaz picia alkoholu w pubach? :)
Obserwuj wątek
    • Gość: kix Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 21:48
      Jak "wychylisz kielicha" w towarzystwie znajomych czy sąsiedztwie nieznajomych ci osób, to krzywdy im nie zrobisz, chyba że zakąska była nieświeża i treść żołądkowa znajdzie się na okryciu twoich współbiesiadników.

      Dym nikotynowy natomiast ma szkodliwe działanie bezpośrednie dla osób, które się z nim, czy to z własnej woli, czy też będąc przymuszonymi jako bierni palacze - stykają.

      I to jest ta zasadnicza różnica. Paliłem 11 lat. Od 6 lat niepalący. Rzuciłem w 1 dzień, a było to 31.12.2000r. W nowe millenium bez papierosa. I podzielam zdanie autorów ustawy co do CAŁKOWITEGO ZAKAZU PALENIA W MIEJSCACH PUBLICZNYCH.
      • xtrin Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! 22.05.07, 21:55
        Gość portalu: kix napisał(a):
        > Jak "wychylisz kielicha" w towarzystwie znajomych czy sąsiedztwie
        > nieznajomych ci osób, to krzywdy im nie zrobisz, chyba że zakąska
        > była nieświeża i treść żołądkowa znajdzie się na okryciu twoich
        > współbiesiadników.

        Jeżeli w wielkim pomieszczeniu jedna osoba zapali to też nikomu krzywda się nie
        stanie.

        > Dym nikotynowy natomiast ma szkodliwe działanie bezpośrednie dla osób,
        > które się z nim, czy to z własnej woli, czy też będąc przymuszonymi
        > jako bierni palacze - stykają.

        Jakie przymuszanie? Nie ma przymusu chodzenia do pubu, w którym wolno palić.
        Masz wybór, możesz iść do knajpy, w której jest zakaz. Jeżeli jednak wybierasz
        tą, w której palić wolno to już jest to Twoja wola, żeby się truć.

        > Paliłem 11 lat. Od 6 lat niepalący.

        No to tłumaczy tak restrykcyjne podejście, zwykle byli palacze są osobami
        najostrzej nastawionymi przeciwko paleniu :).
        • Gość: kix Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 22:09
          >No to tłumaczy tak restrykcyjne podejście, zwykle byli palacze są osobami
          >najostrzej nastawionymi przeciwko paleniu :)

          Paląc nie byłem egoistą. Nie zmuszałem niepalących do obcowania w moim towarzystwie, gdy pociągałem dymka, po prostu wychodziłem by im nie przeszkadzać (w domu np. balkon). Naprawdę mam sporo empatii w sobie.

          • xtrin Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! 22.05.07, 22:11
            Gość portalu: kix napisał(a):
            > Paląc nie byłem egoistą.

            Ależ nie sugerowałam niczego przeciwnego. I nie kłóci się to z tym, co napisałam
            wcześniej.
          • Gość: Matylda Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! IP: 85.112.196.* 23.05.07, 11:07
            Paląc nie byłem egoistą. Nie zmuszałem niepalących do obcowania w moim towarzys
            > twie, gdy pociągałem dymka, po prostu wychodziłem by im nie przeszkadzać (w
            dom
            > u np. balkon). Naprawdę mam sporo empatii w sobie.

            Na balkonie też nie wolno (dopiero był o tym gdzieś wątek) bo dym wpada przez
            okna do mieszkań sąsiadów a oni tego nie lubia. Najlepiej, żeby palacz założył
            sobie na głowę reklamówkę i tam sobie palił. Skąd wzięła się idiotyczna nagonka
            na palaczy? Mam nadzieję, że przejdzie jak każda moda! Tak jak neofici sa
            najgorliwszymi wyznawcami religii tak ci, którzy rzucili palenie są
            najgorliwszymi wrogami papierosów. Zazdrościcie?
        • Gość: camel Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! IP: 81.19.200.* 23.05.07, 08:47
          > Jeżeli w wielkim pomieszczeniu jedna osoba zapali to też nikomu krzywda się
          nie
          > stanie.


          jezeli w wielkim pomieszczeniu 1 osoba sie zesra w gacie to tez sie nic nie
          stanie. a jaka masz gwarancje ze nagel nie zacznie 50 osob palic?
      • venus22 Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! 22.05.07, 22:16
        Brawa dla wszystkich co rzucili palenie, to raz,
        a dwa:

        "nie chcesz siedziec w dymie nie chodz do knajpy gdzie pala"?

        a jak ja chce posiedziec z moimi znajomymi - tez nieplacaymi - w renomowanej
        fajnej knajpie gdzie daja dobre jedzenie i obsluga jest mila to co mam robic?
        mam isc tam gdzie mi sie NIE podoba bo tam nie pala?
        czy to sprawiedliwe?
        a moze odwrotnie, zrobmy jedna czy dwie wydzielone lokale dla palaczy a
        wszyscy normalni ludzie beda mieli eleganckie knajpy co krok?

        ja nie palac NIE szkodze nikomu. palacz moze zjesc i posiedziec tam gdzie ja-
        w koncu jak przez godzine czy dwie nie zapali nie umrze.
        palacze szkodza nie tylko sobie ale i tym co wdychaja dym z papierosow, jak juz
        poprzednik napisal.

        rozowe sciany u nikogo jeszcze raka nie spowodowaly wiec porownanie jest
        kompletnie nietrafione.

        rowniez jestem za zakazem palenia we wszelkich miejscach publicznych.
        restauracje NIE splajtuja. w retauracji sie je - przede wszystkim.

        dlaczego jak ja jem musze sie w trakcie tego dusic smierdzacym dymem
        zalatujacym od trzech sasiednich stolikow? tak samo place jak i inni.


        gorzej sie ma sprawa w pubach gdzie w zasadzie siedzi sie i traci czas na
        piciu i gadaniu, co nieodmiennie wiaze sie z papieroskiem.
        tutaj juz by trzeba bylo moze podzielic na czesc dla palacych/ niepalacych.

        ludzie chcieli nie chcieli beda musieli sie przyzwyczaic.

        Venus
        • venus22 Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! 22.05.07, 22:18
          ""Jeżeli w wielkim pomieszczeniu jedna osoba zapali to też nikomu krzywda się
          nie stanie.""

          owszem, moze sie stanie. moze nie zejdzie z miejsca smiertelnie ale gwarancji
          nie masz ze mu nie szkodzisz.
          poza tym problem jest taki ze niestety nie tylko jedna osoba na sali pali.

          Venus
          • xtrin Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! 22.05.07, 22:53
            venus22 napisała:
            > poza tym problem jest taki ze niestety nie tylko jedna osoba na sali pali.

            Poprzednik, do którego ta wypowiedź była skierowana dał przykład "jednego
            kieliszeczka", odpowiedziałam więc przykładem "jednego papieroska".
          • 33qq Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! 23.05.07, 08:25
            Siedząc w knajpie i zażerając się jakimś pysznym daniem możesz się zadławić.
            Życie jest pełne niebezpieczeństw jeśli chce się je wynajdywać a o wiele
            przyjemniejsze gdy się je bierze z dystansem.
        • xtrin Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! 22.05.07, 22:52
          venus22 napisała:
          > a jak ja chce posiedziec z moimi znajomymi - tez nieplacaymi - w renomowanej
          > fajnej knajpie gdzie daja dobre jedzenie i obsluga jest mila to co mam robic?
          > mam isc tam gdzie mi sie NIE podoba bo tam nie pala?

          No ale przecież w tej knajpie Ci się nie podoba, bo tam wolno palić.
          Idziesz tam gdzie chcesz kierując się własnym wyborem, nikt do niczego Cię nie
          przymusza.

          > czy to sprawiedliwe?

          Ależ oczywiście. Życie jest sztuką wyboru.

          > a moze odwrotnie, zrobmy jedna czy dwie wydzielone lokale dla palaczy
          > a wszyscy normalni ludzie beda mieli eleganckie knajpy co krok?

          A dlaczego tak nie ma? Co niby stoi na przeszkodzie? Mamy wolny rynek. Zamiast
          narzekać na urojoną niesprawiedliwość i domagać się absurdalnych zakazów po
          prostu nie chodź do knajp gdzie się pali, namawiaj do tego znajomych. Jeżeli te
          70% zwolenników zakazu tak będzie robić to bardzo szybko knajpy z popielniczkami
          staną się wyjątkami.

          > rozowe sciany u nikogo jeszcze raka nie spowodowaly wiec
          > porownanie jest kompletnie nietrafione.

          To się jeszcze okaże, moim zdaniem są wysoce szkodliwe :).
          A poważniej - śmiem twierdzić, że negatywne skutki dla zdrowia spowodowane
          jedno-dwugodzinnym przebywaniem w lekko zadymionej sali raz na tydzień są
          pomijalne. Szczególnie biorąc pod uwagę spaliny jakich się nawdychamy docierając
          do tego miejsca.

          > dlaczego jak ja jem musze sie w trakcie tego dusic smierdzacym dymem
          > zalatujacym od trzech sasiednich stolikow? tak samo place jak i inni.

          Dlaczego? Bo sama się na to zdecydowałaś!
          Zasiadający przy trzech sąsiednich stolikach płacą tak samo jak Ty, oni sobie
          wybrali tą knajpę wiedząc, że będą sobie mogli w niej zapalić, nie postulują
          nakazu przyzwolenia na palenie we wszystkich knajpach, po prostu idą tam, gdzie
          wolno albo rezygnują z papieroska. A Ty włazisz tam, gdzie Ci nie pasuje i
          domagasz się przystosowania do własnych wymagań. I jeszcze nazywasz to
          sprawiedliwością.

          > tutaj juz by trzeba bylo moze podzielic na czesc dla palacych/ niepalacych.

          To niech pozostanie w gestii właściciela, co mu się bardziej opłaci.

          > ludzie chcieli nie chcieli beda musieli sie przyzwyczaic.

          To zabrońmy palić wszędzie, nawet we własnych domach! Chcą, nie chcą, będą
          musieli się przyzwyczaić.
          • venus22 Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! 22.05.07, 22:56
            ""No ale przecież w tej knajpie Ci się nie podoba, bo tam wolno palić.""

            Nie wlasnie, mnie sie podoba w tej knajpie ale nie moge tam chodzic bo
            przeszkadza mi dym..


            musze leciec, na razie..


            Venus


            • Gość: jaija Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! IP: *.elblag.dialog.net.pl 22.05.07, 23:22
              Jestem za zakazem palenia w restauracjach - mnie naprawdę nie sprawia
              przyjemności jedzenie w oparach dymu, tym bardziej, że w takich miejscach
              zazwyczaj nie pali jedna osoba. Nawet kiedy paliłam, nie cierpiałam, jak ktoś
              mi dymił obok talerza, choćby robił to jeden osobnik. Poza tym to jednak jest
              szkodliwe. Można przecież zrobić salę dla osób palących, albo palarnię. Ciekawe
              jednak, że palacze często awanturują się i niemal obrażają, kiedy zabrania im
              się palenia w restauracjach - przyjaciółka mamy prowadzi małą knajpkę i mówi,
              że kiedy przypomina gościom, że tu nie wolno palić, to robią miny, próbują
              przeforsować swoje i w ogóle wydziwiają.
              Natomiast jeśli chodzi o puby, to mam mieszane odczucia. Z jednej strony
              człowiek wyszedłby na winko i chętnie wrócił w czystych ciuchach, z pachnącymi
              wiatrem włosami, ale z drugiej - przecież przy alkoholu zazwyczaj palacze
              wyciągają papieroska, to jest swoisty rytuał, choć bardzo szkodliwy dla innych.
              Może więc też pomieszczenia dla niepalących i palących?
              • xtrin Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! 23.05.07, 00:21
                Gość portalu: jaija napisał(a):
                > Jestem za zakazem palenia w restauracjach - mnie naprawdę nie sprawia
                > przyjemności jedzenie w oparach dymu

                To nie chodź do takich restauracji - proste.

                > Ciekawe jednak, że palacze często awanturują się i niemal obrażają, kiedy
                > zabrania im się palenia w restauracjach - przyjaciółka mamy prowadzi małą
                > knajpkę i mówi, że kiedy przypomina gościom, że tu nie wolno palić, to
                > robią miny, próbują przeforsować swoje i w ogóle wydziwiają.

                Palacze chcący palić w miejscach gdzie jest zakaz są równie głupi jak ci, co
                domagają się niepalenia tam, gdzie zakazu nie ma. Ale to już kwestia kultury
                osobistej i poszanowania zasad.
                Może zamiast powszechnych zakazów lepiej pomyśleć o tym, jak respektować te,
                które istnieją?

                > Może więc też pomieszczenia dla niepalących i palących?

                A coś stoi na przeszkodzie, by takowe urządzać?
                • Gość: jaija Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.05.07, 22:24
                  xtrin napisała:

                  > To nie chodź do takich restauracji - proste.

                  Niestety, nie mam na to wpływu, idę do restauracji i nagle okazuje się, że
                  goście wyciągają faje i palą - mnie to przeszkadza w jedzeniu. Moim zdaniem,
                  jest to co najmniej niekulturalne. Wszak nawet w dawnych czasach było tak, że
                  na papierosa, cygaro, czy fajkę szło się PO jedzeniu do SALONU, a nie paliło
                  się w JADALNI, która, jak sama nazwa wskazuje, służyła do spożywania posiłków.
                  Nie rozumiem zatem, dlaczego by miało być inaczej teraz, gdyż do restauracji
                  chodzi się jeść. Przecież palacze, po zjedzeniu obiadu czy kolacji, mogliby
                  przejść do sali, gdzie z lubością zaciągną się trującym dymem, nie trując
                  nikogo innego ani nie psując smaku potraw. Albo niech mają swoje sale, gdzie
                  będą jednocześnie jedli i palili, jak im to nie przeszkadza.

                  > Palacze chcący palić w miejscach gdzie jest zakaz są równie głupi jak ci, co
                  > domagają się niepalenia tam, gdzie zakazu nie ma. Ale to już kwestia kultury
                  > osobistej i poszanowania zasad.

                  Nie uważam się za głupią, kiedy domagam się, żeby moje zdrowie było chronione.
                  Pal sześć, co palący robią w palarniach, domach, nawet pubach, ale czy naprawdę
                  przy jedzeniu nie mam prawa być pozbawiona możliwości utraty apetytu i doznania
                  uszczerbku na zdrowiu?
                  Jeszcze jedna mała uwaga - być może masz takie radykalne poglądy, ale nie
                  rozumiem napastliwego tonu, wręcz nie znoszącego sprzeciwu, który pobrzmiewa w
                  Twoich postach. Nie tylko w tym wątku.
                  • xtrin Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! 23.05.07, 22:39
                    Gość portalu: jaija napisał(a):
                    > Albo niech mają swoje sale, gdzie będą jednocześnie jedli i palili,
                    > jak im to nie przeszkadza.

                    A o czym ja cały czas piszę? Wskaż mi jedno miejsce, gdzie postuluję, by palić
                    można było w każdej restauracji. Ja cały czas piszę właśnie o tym - żeby każdy
                    miał to, co mu pasuje. Nic mniej i nic więcej.

                    > Nie uważam się za głupią, kiedy domagam się, żeby moje zdrowie było chronione.

                    To zacznij od tego, by chronić je sama. Nikt ci tej możliwości nie odbiera.
                    Wchodząc do restauracji zapytaj obsługi, czy jest tutaj zakaz palenia lub sala
                    dla niepalących, a jak nie ma - wyjdź. Jeżeli te 70% popierających zakaz tak
                    będzie robić to odgórny zakaz będzie zbędny - 70% lokali sam sobie go wprowadzi.

                    > Pal sześć, co palący robią w palarniach, domach, nawet pubach, ale czy
                    > naprawdę przy jedzeniu nie mam prawa być pozbawiona możliwości utraty
                    > apetytu i doznania uszczerbku na zdrowiu?

                    Masz prawo. Jeżeli ktokolwiek stara się ci go odebrać to robisz to sama sobie.
                    • Gość: jaija Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.05.07, 22:57
                      > To zacznij od tego, by chronić je sama. Nikt ci tej możliwości nie odbiera.
                      > Wchodząc do restauracji zapytaj obsługi, czy jest tutaj zakaz palenia lub sala
                      > dla niepalących, a jak nie ma - wyjdź. Jeżeli te 70% popierających zakaz tak
                      > będzie robić to odgórny zakaz będzie zbędny - 70% lokali sam sobie go
                      wprowadzi

                      Chronię je sama, ale czasem nie mam możliwości wyboru lokalu i potem znoszę
                      palaczy. Gdyby w restauracjach obowiązywał całkowity zakaz palenia (ewentualnie
                      były wyznaczone sale dla palaczy), nie musiałabym się martwić, że idę np. na
                      służbowe spotkanie, albo towarzyski, umówiony obiad, a tu - bach!
                      I nie wpieraj mi, że sama sobie coś odbieram.
                      • xtrin Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! 23.05.07, 23:05
                        Gość portalu: jaija napisał(a):
                        > Chronię je sama, ale czasem nie mam możliwości wyboru lokalu i potem
                        > znoszę palaczy. Gdyby w restauracjach obowiązywał całkowity zakaz palenia
                        > (ewentualnie były wyznaczone sale dla palaczy), nie musiałabym się martwić,
                        > że idę np. na służbowe spotkanie, albo towarzyski, umówiony obiad,
                        > a tu - bach! I nie wpieraj mi, że sama sobie coś odbieram.

                        Czyli ze względu na to, że ty umawiając się na spotkanie nie jesteś w stanie
                        umówić się w restauracji dla niepalących należy wprowadzić całkowity zakaz?
                        Ciekawe...
                        • p.s.j jaija zna po prostu tylko jedną restaurację... 24.05.07, 09:56
                          ... i boi się zajrzeć do jakiejkolwiek innej, czy też zapuścić dalej niż 100
                          kroków od drzwi mieszkania, jeśli o to chodzi, hihihi... :)
                        • Gość: jaija Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.05.07, 22:09
                          > Czyli ze względu na to, że ty umawiając się na spotkanie nie jesteś w stanie
                          > umówić się w restauracji dla niepalących należy wprowadzić całkowity zakaz?
                          > Ciekawe...

                          Nie wiem, Xtrin, czy taka rzeczywiście jesteś, czy może udajesz, bo chyba
                          musiało przyjść Ci do głowy to, że nie zawsze jest się w stanie samemu
                          decydować o miejscu spotkania, że są one wyznaczone? Chyba jasne, że jeżeli mam
                          wpływ, to wybieram wyłącznie knajpę dla niepalących, ale czasem jestem gdzieś
                          zaproszona i zonk. Mam nadzieję, że to jesteś w stanie zrozumieć. A ja nie
                          lubię być okopcona, zwłaszcza, gdy jem.
                          • xtrin Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! 24.05.07, 22:28
                            Gość portalu: jaija napisał(a):
                            > Nie wiem, Xtrin, czy taka rzeczywiście jesteś, czy może udajesz, bo chyba
                            > musiało przyjść Ci do głowy to, że nie zawsze jest się w stanie samemu
                            > decydować o miejscu spotkania, że są one wyznaczone? Chyba jasne, że jeżeli
                            > mam wpływ, to wybieram wyłącznie knajpę dla niepalących, ale czasem jestem
                            > gdzieś zaproszona i zonk. Mam nadzieję, że to jesteś w stanie zrozumieć.
                            > A ja nie lubię być okopcona, zwłaszcza, gdy jem.

                            Przymuszają cię jakoś do tego? Torturują? Przypalają?
                            I idąc dalej... możesz też zostać zaproszona do czyjegoś mieszkania i oczywiście
                            nie będziesz w stanie odmówić. Przychodzisz i ... zonk, właściciel śmie palić we
                            własnym mieszkaniu!!! To co, zabronimy i tego?
                            • Gość: jaija Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.05.07, 22:48
                              xtrin napisała:
                              > Przymuszają cię jakoś do tego? Torturują? Przypalają?
                              > I idąc dalej... możesz też zostać zaproszona do czyjegoś mieszkania i
                              oczywiści
                              > e
                              > nie będziesz w stanie odmówić. Przychodzisz i ... zonk, właściciel śmie palić
                              w
                              > e
                              > własnym mieszkaniu!!! To co, zabronimy i tego?

                              Popadasz w śmieszność, nie zauważając tego, tak bardzo jesteś zaślepiona swoją
                              racją. Oczywiście, ze jeżeli przychodzę z wizytą do kogoś, kto pali, liczę się
                              z tym, że będzie palił, ale to mój wybór, a jego prawo - we własnym mieszkaniu.
                              Jednak mieszkanie to nie przestrzeń publiczna, do tego jadalna. Przykład Wysp
                              Brytyjskich dowodzi, że ludzie potrafią współdziałać i są w stanie zrezygnować
                              z palenia w knajpach, tym bardziej, ze nie zabrania się im niewinnej rozrywki,
                              a trucia siebie (to jeszcze pal licho - sami chcą),a co gorsza - innych,
                              którzy sobie tego nie życzą. Być może taka postawa jest Tobie obca, bo jesteś
                              za zbyt swobodnie interpretowaną wolnością jednostki w społeczeństwie, ale to
                              już Twój problem.
                              • xtrin Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! 24.05.07, 22:58
                                > Popadasz w śmieszność, nie zauważając tego, tak bardzo
                                > jesteś zaślepiona swoją racją.

                                Nienawidzę "dyskusji" na tym poziomie, nie znoszę, gdy się mnie do niego
                                sprowadza. Nie mam więc zamiaru tak się bawić, po prostu ponownie proponuję -
                                spójrz na siebie, zanim zaczniesz oceniać innych.

                                ---

                                Wbrew temu co piszesz ja jestem gotowa na daleko idące ustępstwa. Jestem
                                zdecydowaną zwolenniczką zakazu palenia i respektowania go we wszelakich
                                miejscach użyteczności publicznej takich jak urzędy, sklepy czy szpitale. Jak
                                pisałam wcześniej jestem także skłonna poprzeć pewne mechanizmy zachęcające
                                właścicieli lokali do wprowadzania zakazu palenia. Jestem otwarta na propozycje
                                jak to robić, jak zapewnić wolność od dymu tym, którzy go sobie nie życzą. Ale
                                bez zakazów, które sprowadzają obywatela do roli bezwolnego pionka, który nawet
                                nie może zdecydować o tym, że chce sobie wyskoczyć do pubu na piwo z papieroskiem.

                                Wytłumacz mi jedną, prostą sprawę - co przeszkadzałoby ci w tym, że jedna na
                                dziesięć knajp przyzwala na palenie?
                                • Gość: jaija Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.05.07, 23:15
                                  xtrin napisała:

                                  > Nienawidzę "dyskusji" na tym poziomie, nie znoszę, gdy się mnie do niego
                                  > sprowadza. Nie mam więc zamiaru tak się bawić, po prostu ponownie proponuję -
                                  > spójrz na siebie, zanim zaczniesz oceniać innych.

                                  Słów mi brak. Gdzie te ustępstwa? Komu Ty ustąpiłaś podczas całej tej
                                  szarpaniny? Przecież TY masz rację...

                                  > Wbrew temu co piszesz ja jestem gotowa na daleko idące ustępstwa. Jestem
                                  > zdecydowaną zwolenniczką zakazu palenia i respektowania go we wszelakich
                                  > miejscach użyteczności publicznej takich jak urzędy, sklepy czy szpitale. Jak
                                  > pisałam wcześniej jestem także skłonna poprzeć pewne mechanizmy zachęcające
                                  > właścicieli lokali do wprowadzania zakazu palenia. Jestem otwarta na
                                  propozycje
                                  > jak to robić, jak zapewnić wolność od dymu tym, którzy go sobie nie życzą. Ale
                                  > bez zakazów, które sprowadzają obywatela do roli bezwolnego pionka, który
                                  nawet
                                  > nie może zdecydować o tym, że chce sobie wyskoczyć do pubu na piwo z
                                  papieroski
                                  > em.
                                  >
                                  > Wytłumacz mi jedną, prostą sprawę - co przeszkadzałoby ci w tym, że jedna na
                                  > dziesięć knajp przyzwala na palenie?

                                  Przeszkadzałoby mi to, że mogłabym akurat w niej mieć jakieś niezależne od
                                  mojej woli spotkanie, np. służbowe. Niech palacze, którzy w gruncie rzeczy są
                                  szkodnikami, dostosują się do zdrowszej części społeczeństwa, bo przecież
                                  chodzi o to, żeby w końcu CAŁKOWICIE wyeliminować ten zgubny nałóg, prawda? Jak
                                  narkomanię czy alkoholizm. Wiadomo, że palacze byli i będą, ale niech choć nie
                                  mają wpływu na życie innych osób - niech sobie palą we własnych domach.
                                  Mogłabym ewentualnie zgodzić się na to, żeby KAŻDA taka palacze-friendly
                                  restauracja posiadała wydzielone części dla palaczy, które w żaden sposób nie
                                  przeszkadzałyby niepalącym gościom. Ale wiem, że rzadko kiedy i komu się to
                                  opłaca, bo knajpki są przeważnie małe.
                                  Ale co ja sobie będę tu klawiaturę strzępić...
                                  ADIEU!
            • xtrin Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! 22.05.07, 23:53
              venus22 napisała:
              > Nie wlasnie, mnie sie podoba w tej knajpie ale nie moge
              > tam chodzic bo przeszkadza mi dym..

              Nie, Tobie by się w niej podobało, gdyby był zakaz palenia. Ale go nie ma. Twój
              wybór, czy uznajesz to za wystarczający powód, by tam nie chodzić.
            • stokrotkass moze zakaz debili na czele panstwa 24.05.07, 15:49
              W drodze do restauracji zaszkodzic ci moze np.:
              dziura ozonowa
              spaliny
              mozesz miec wypadek
              jedzenie moze ci zaszkodzic
              ktos cie napadnie
              ktos cie zabije
              cieszmy sie po prostu zyciem i zdystansujmy troche temat papierosow.
              Ja osobiscie uwielbiam zapalic po przepysznym obiadku...

        • figgin1 Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! 23.05.07, 11:34
          W wiekszosci restauracji jest zakaz plenia. Wolno palić w pubach i kawiarniach.
          A poza tym lokale dla palaczy powstają nie ze złośliwości właścicieli, po
          prostu tak się opłaca.
          • iberia.pl Re: Jestem za całkowitym zakazem - ja liberał !!! 24.05.07, 10:09
            figgin1 napisała:

            > W wiekszosci restauracji jest zakaz plenia.


            ????chyba zartujesz....
    • troche_inny Re: Zakaz palenia 22.05.07, 23:22
      czy to moze robota rzetelnego OBOPu? Jezeli z tymi sondazami jest jak z
      wyborczymi to pewnie to by nie przeszlo w referendum.. Co do knajp.. dziwi mnie
      dlaczego te gdzie nie wolno palic zazwyczaj swieca pustkami :/ Ja nie jestem
      przeciwko palaczom.. sama to dobrze okreslilas.. idac do takiej knajpy/pubu wiem
      na co sie godze eot.
      • xtrin Re: Zakaz palenia 22.05.07, 23:46
        troche_inny napisał:
        > czy to moze robota rzetelnego OBOPu?

        Starczyło zajrzeć do linka, jaki podałam. Sondaż Eurobarometru.

        > Jezeli z tymi sondazami jest jak z wyborczymi to pewnie to by
        > nie przeszlo w referendum..

        Możesz wskazać sondaż OBOPu przeprowadzany tuż przed wyborami, gdzie Tusk
        dostawał 70%?

        > dziwi mnie dlaczego te gdzie nie wolno palic zazwyczaj swieca pustkami :/

        No właśnie... Mam wrażenie, że zwolennikom zakazu zależy nie na tym, żeby mieć
        zdrowo i czysto, ale żeby postawić na swoim.
        • troche_inny Re: Zakaz palenia 23.05.07, 01:03
          > Starczyło zajrzeć do linka, jaki podałam. Sondaż Eurobarometru.
          Fakt.. zaufalem ci :)
          > Możesz wskazać sondaż OBOPu przeprowadzany tuż przed wyborami, gdzie Tusk
          > dostawał 70%?
          Detale.. :) czepiasz sie cyferek wiesz o co chodzilo :)
          • xtrin Re: Zakaz palenia 23.05.07, 01:14
            troche_inny napisał:
            > Fakt.. zaufalem ci :)

            Cóż to ma wspólnego z zaufaniem?

            > Detale.. :) czepiasz sie cyferek wiesz o co chodzilo :)

            Tak, wiem o co chodziło - o doczepienie się do potwornie już zjechanej kwestii.
            • troche_inny Re: Zakaz palenia 23.05.07, 01:58
              Uwierzylem w prezentowane przez ciebie dane nie sprawdzajac.. czy wszystko juz
              nalezy lopatologiczie tlumaczyc? :/
              • xtrin Re: Zakaz palenia 23.05.07, 07:28
                troche_inny napisał:
                > Uwierzylem w prezentowane przez ciebie dane nie sprawdzajac..

                E... whatever.

                > czy wszystko juz nalezy lopatologiczie tlumaczyc? :/

                Nie, jeżeli pisze się z sensem.
                • troche_inny Re: Zakaz palenia 23.05.07, 10:56
                  xtrin napisała:

                  > Nie, jeżeli pisze się z sensem.

                  Zaiste.. :) Tylko ciezko wyczuc co dla kogos ma sens ale jak ty to mowisz za
                  reklama playa whatever..
                  • xtrin Re: Zakaz palenia 23.05.07, 19:17
                    troche_inny napisał:
                    > Zaiste.. :) Tylko ciezko wyczuc co dla kogos ma sens
                    > ale jak ty to mowisz za reklama playa whatever..

                    Przykro mi, że język obcy znasz jedynie z reklam.
                    Nie widzę sensu w wykłócaniu się. Linka podałam nie po to, żebyś mógł
                    "sprawdzić" :), ale po to, by przedstawić szersze informacje. Nie chcesz - nie
                    korzystaj.
                    • troche_inny Re: Zakaz palenia 23.05.07, 19:23
                      Nie korzystam z sondazy.. za duzo mialem z tym wspolnego.. i co jak co ale to
                      mizerne zrodlo rzetelnej informacji.. dlatego moje nawiazanie do genialnej
                      manipulacji OBOPu.. :) Uzywalem tego slowa wczesniej.. ale inplus wpisuje ci
                      kolejna semi-elokwentna docinke.. apropos tego slowa to przez te zenujace
                      reklamy stracilo swoj urok.. :/
                      • xtrin Re: Zakaz palenia 23.05.07, 20:08
                        troche_inny napisał:
                        > apropos tego slowa to przez te zenujace reklamy stracilo swoj urok.. :/

                        W zasadzie nie oglądam reklam, nawet nie wiem do jakiej piłeś, więc dla mnie
                        słowo to zachowuje pełen swój urok.
                        • troche_inny Re: Zakaz palenia 23.05.07, 20:13
                          To wylacz TV jak bedzie leciec reklama pleja.. amerykanie przyzwyczaili mnie do
                          tego slowa.. a tu jakies mendy od reklamy tak sie po chamsku z nim rozprawily.. :(
                          • xtrin Re: Zakaz palenia 23.05.07, 20:16
                            troche_inny napisał:
                            > To wylacz TV jak bedzie leciec reklama pleja..

                            Tylko po co? Ale ok, jak prosisz to włączę. Tylko podaj stację i dokładną
                            godzinę emisji.
    • heretic_969 Też nie rozumiem tych zakazów. 22.05.07, 23:38
      Może to dlatego, że do restauracji, pubu, kawiarni czy baru nigdy nie chodzę -
      ale mimo wszystko, dopóki jest wybór (iść do restauracji dla niepalących czy
      palaczy) to nie powinno być zakazu...
      • xtrin Re: Też nie rozumiem tych zakazów. 22.05.07, 23:52
        heretic_969 napisał:
        > Może to dlatego, że do restauracji, pubu, kawiarni czy baru nigdy
        > nie chodzę - ale mimo wszystko, dopóki jest wybór (iść do restauracji
        > dla niepalących czy palaczy) to nie powinno być zakazu...

        Można wprowadzić pewne zasady, które ten wybór umocnią. Np. nakaz umieszczania
        przed czy zaraz przy wejściu informacji o tym, czy lokal pozwala na palenie.
        Wysokie kary dla klientów takowy zakaz łamiących. Jakieś wymagania co do
        wentylacji w lokalach "mieszanych". Nawet niech będą jakieś ulgi (np. przy
        opłacie koncesji na alkohol) dla lokali z zakazem palenia, a wręcz niech
        zostanie wprowadzona koncesja na papierosy dla lokali (analogicznie do tej na
        alkohol). Możliwości jest wiele. Odgórny zakaz jest najgłupszą z nich.
    • Gość: Udijaane Re: Zakaz palenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 01:16
      Jestem za zakazem palenia, jakkolwiek to by było nierozsądne i nielogiczne. Po
      prostu dlatego, ze człowiek palić nie powinien. Nie jest to dobre ani dla samego
      palącego ani dla jego otoczenia. Powinno się palaczom utrudniać palenie tak, aby
      to fatalne zjawisko wyeliminować.
      • xtrin Re: Zakaz palenia 23.05.07, 01:32
        Gość portalu: Udijaane napisał(a):
        > Jestem za zakazem palenia, jakkolwiek to by było nierozsądne i nielogiczne.
        > Po prostu dlatego, ze człowiek palić nie powinien. Nie jest to dobre ani dla
        > samego palącego ani dla jego otoczenia. Powinno się palaczom utrudniać palenie
        > tak, aby to fatalne zjawisko wyeliminować.

        Za jakimi jeszcze zakazami jesteś? Zakazem picia nadmiernych ilości alkoholu?
        Jedzenia tłustych potraw? Słodyczy? Słuchania marnej muzyki? Nastawiania
        słuchawek na full? Oglądania telewizji ze zbyt małej odległości? Jakiegokolwiek
        oglądania telewizji ponad 15 minut dziennie? Jeżdżenia samochodem?
        Życie szkodzi, to fatalne zjawisko, powinno się je wyeliminować!
    • iberia.pl Re: Zakaz palenia 23.05.07, 08:17
      xtrin napisała:

      > "Zwolennikami zakazu palenia w restauracjach jest 70 proc. Polaków.
      > 57 proc. Polaków chce zakazu palenia w kawiarniach, barach i pubach"

      > Szczerze mówiąc nie rozumiem po co takie zakazy. Nie ma przecież nakazu
      > chodzenia do restauracji, kawiarni czy pubów.

      nie ma , ale jednoczesnie idac gdziekolwiek jestem SKAZANA na palaczy....

      > Nie ma także obowiązku przyzwalania na palenie w takich miejscach.

      to co mam zrobic?

      > Jeżeli aż 70% Polaków chce zakazu palenia w restauracjach to przecież takie, w
      > których się pali powinny być na granicy plajty. Nie chcesz siedzieć w
      > zadymionym pomieszczeniu - nie siedź, idź do knajpy, gdzie się nie pali.

      pokaz mi taka.....

      > Jestem jak najbardziej za zakazem palenia w biurach, urzędach, sklepach,
      > szpitalach czy innych budynkach użyteczności publicznej (choć przynajmniej w
      > niektórych można wydzielić palarnie, ale imho nie jest to konieczne).
      > Natomiast odgórny zakaz palenia w przybytkach rozrywki jest moim zdaniem
      > totalnie bez sensu.

      bo?

      >Co dalej? Zakaz picia alkoholu w pubach? :)

      nie przesadzaj.
      • xtrin Re: Zakaz palenia 23.05.07, 19:15

        > nie ma , ale jednoczesnie idac gdziekolwiek jestem SKAZANA na palaczy....

        Nie, nie jesteś skazana. Sama wybierasz, że idziesz tam, gdzie się pali.
        • iberia.pl Re: Zakaz palenia 23.05.07, 22:20
          xtrin napisała:

          >
          > > nie ma , ale jednoczesnie idac gdziekolwiek jestem SKAZANA na palaczy....
          >
          > Nie, nie jesteś skazana. Sama wybierasz, że idziesz tam, gdzie się pali.

          taaa do bani argument, bo pokaz mi restauracje, knajpe gdzie sie NIE PALI .
          Tak samo idac ulica pewnie tez powiesz, ze jak mi przeszkadza jak ktos idzie
          przede mna i pali to moge przejsc na druga strone ulicy-tak, ale tam tez sie
          taki znajdzie, co bedzie szedl i kurzyl, wiec?
          • xtrin Re: Zakaz palenia 23.05.07, 22:48
            iberia.pl napisała:
            > taaa do bani argument, bo pokaz mi restauracje, knajpe gdzie sie NIE PALI.

            Nawet nie wiem gdzie mieszkasz, to jak mam ci takową wskazywać? W moim mieście
            znam sporo miejsc, gdzie palenie jest zabronione i jest ten zakaz bez problemów
            przestrzegany.
            A jeżeli rzeczywiście w innych miastach jest z tym taki problem to zastanówcie
            się nad tym, jak to zmienić, ale bez kretyńskiego zakazu. Możliwości jest
            multum, podałam kilka, coś ci w nich się nie podoba?

            > Tak samo idac ulica pewnie tez powiesz, ze jak mi przeszkadza jak ktos
            > idzie przede mna i pali to moge przejsc na druga strone ulicy-tak,
            > ale tam tez sie taki znajdzie, co bedzie szedl i kurzyl, wiec?

            Ta, rzeczywiście... ulica w centrum miasta jest tak piękna, czysta i pachnąca,
            tylko ci palacze ją psują... a samochodom to kwiatki z rur wydechowych wylatują.
            • iberia.pl Re: Zakaz palenia 24.05.07, 10:13
              xtrin napisała:

              >> Nawet nie wiem gdzie mieszkasz, to jak mam ci takową wskazywać?

              prosze bardzo:KATOWICE.

              >W moim mieście znam sporo miejsc, gdzie palenie jest zabronione i jest ten
              zakaz bez problemów przestrzegany.

              ile?
              > A jeżeli rzeczywiście w innych miastach jest z tym taki problem to zastanówcie
              > się nad tym, jak to zmienić, ale bez kretyńskiego zakazu.

              dlaczego uwazasz, ze zakaz jest KRETYNSKI? Tylko dlatego, ze masz inne
              zdanie.INNE nie znaczy gorsze czy glupsze.

              > Możliwości jest multum, podałam kilka, coś ci w nich się nie podoba?

              no jakos sie nie doczytalam...

              > Ta, rzeczywiście... ulica w centrum miasta jest tak piękna, czysta i pachnąca,
              > tylko ci palacze ją psują...

              zebys wiedziala...

              >a samochodom to kwiatki z rur wydechowych wylatują .

              nie przesadzaj, no chyba,ze w twoim miescie same Ikarusy i inne 30 letnie
              pojazdy jezdza...

              Ale dobrze dam ci inny przyklad:park -ied sobie w parku i ktos idacy przede mna
              pali to co mam isc inna alejka?Ale tam spotkam kolejnego palacza.
              Zrozum, ze ktos kto pali PRZESZKADZA i zmusza mnie do wdychania smrodu ja
              takiej osobie nie przeszkadzam i tego samego oczekuje w zamian.
              • venus22 Re: Zakaz palenia 24.05.07, 10:49
                ""o, z tymi butami Blahnika to niezła analogia - jestem za zakazem ich
                sprzedaży,
                bo mnie na nie nie stać :) albo na mnie nie pasują.""


                tylko ze tobie ta analogia zdaje sie jak psu na bude

                bo buty za zadna cene, nawet nieziemska, nikomu oprocz tobie samej nie moga
                zaszkodzic.
                a sprobuj mi udowodnic ze jak palisz zwlaszcza w miejscu publicznym to innym
                nie szkodzisz.


                zanim powtorzysz czyjas pointe to najpierw sprobuj ja zrozumiec.

                venus
    • imho.imho Specjalne kabiny. Co o tym sądzicie? 23.05.07, 08:39
      Dla palaczy są produkowane specjalne kabiny. Co o tym sądzicie?
      www.smokeout.pl/?gclid=CID5qa_Vo4wCFSQHEgod6iqP5w
      img483.imageshack.us/img483/3482/papierosxn4.gif
      • maxinick he,he,he 23.05.07, 16:26
        Rozstawić takie kabiny, po kilka w dzielnicy i niech sie tam wędzą, ci którzy
        chcą, he,he,he.
    • Gość: camel popieram w 100% IP: 81.19.200.* 23.05.07, 08:45
      jestem za zakazem plenia.
      rownie dobrze mozna by bylo robic kupe na srodku restauracji i mowic: przeciez
      nie ma nakazu chodzenia do restauracji..jak ktos nie lubi zapachu kupy to niech
      siedziw domu.

      ew. dla palaczy powinny byc specjalne pomieszczenia, zeby sie kisili we wlasnym
      smrdzie:)
      • venus22 Re: popieram w 100% 23.05.07, 09:49
        ""Za jakimi jeszcze zakazami jesteś? Zakazem picia nadmiernych ilości alkoholu?
        Jedzenia tłustych potraw? Słodyczy? Słuchania marnej muzyki? Nastawiania
        słuchawek na full? Oglądania telewizji ze zbyt małej odległości? Jakiegokolwiek
        oglądania telewizji ponad 15 minut dziennie? Jeżdżenia samochodem?
        Życie szkodzi, to fatalne zjawisko, powinno się je wyeliminować!"""

        droga Xtrin :)

        zebys nie wiem jak protestowala, to powyzsze nie ma porownania ze skutkami
        przebywania wsrod palaczy. Alkoholik przez X lat nikomu swoim piciem przy
        okazji watroby nie rujnuje, rowniez codziennie przez X lat towarzyszacy
        obzartuchowi czy slodkiemu lakomczuszkowi przy okazji nie utyje, nie zatkaja mu
        sie zyly od patrzenia jak ktos je.... rowniez nikt nie dostanie raka pluc od
        sluchania przy okazji kiepskiej muzyki, a na nadmierny halas sa przepisy
        ustalajace kiedy za glosno a kiedy nie.


        kazdy odpowiada za swoje wlasne zycie - a palacz dodatkowo za cudze - bo
        kazdego kogo przy okazji podtruwa.

        zakaz palenia powinien byc wszedzie z jednej prostej przyczyny - palenie jest
        SZKODLIWE dla kazdego bez wyjatku - i palacego i niepalacego.

        i naiwna jestes skoro sadzisz ze przebywanie osoby niepalacej przez godzinke
        czy pol w dymie jest obojetne -"pomijalne" dla zdrowia.
        KAZDA ilosc dymu powoduje jakies zmiany w organizmie. w zdrowym, a co dopiero
        u kogos z np. astma.

        palacz nie tylko ze siebie truje, co potem kosztuje sluzbe zdrowia i
        spoleczenstwo megaziliony kasy na ratowanie jego zycia (a szczegolnie w
        przypadku chorob przewleklych jak np ephysema)
        ale truje kazdego i wszystko co mozna zatruc papierosami na tej planecie. i
        wtedy tacy tez kosztuja jak sie lecza. ze juz pomine niematerialne straty.
        a pieniadze wlozone w leczenie czegos czego moglo w ogole nie byc gdyby nie
        palenie- mozna by bylo przeznaczyc na inne cele ..

        szkodliwosc palenia (zwlaszcza wsrod innych) polega na mimowolnym biernym
        paleniu osoby niepalacej- czego nie mozna porownac wlasciwie do niczego,

        bo nawet spaliny samochodowe maja to do siebie ze cos z tym mozna zrobic,
        i naukowcy probuja wymyslec nieszkodliwe albo przynajmniej ekologiczne spaliny
        a z papieroska juz nic juz zdrowego nie da sie zrobic.


        dlatego zakaz palenia nie krzywdzi ani palacza
        ani nie-palacza. bo i jeden i drugi nie jest narazony na szkodliwy dymek.

        a wracajac do twojej upartej supozycji ze "mnie sie ta knajpa nie podoba bo tam
        pala" - pozwol ze JA bede wiedziec najlepiej gdzie mi sie podoba a gdzie nie.
        zalozmy bowiem ze szalenie podobaja ci sie buty Blahnika na ktore jestes gotowa
        wydac tysiace dolarow - ale niestety nie pasuja na twoja noge.. starsznie bys
        je chciala miec ale coz.
        to ja tez moge ci powiedziec - nie kupujesz bo nie podobaja ci sie.

        z tym ze o ile mozna sie uprzec i ubrac niewygodne buty bez wiekszej szkody dla
        zdrowia, o tyle dymek to nie calkiem to samo co "niewygodne buty"..
        i, ponownie, jak zlamiesz w nich noge -to tylko swoja...


        jeszcze jedno - "knajpy z zakazem swieca pustkami"
        nic dziwnego. bylam na wakacjach w PL - pala wszyscy i to pala straszliwie.
        palic mozna wszedzie. oszalec mozna.

        nie ma tez propagandy anty-papierosowej. a przynajmniej ja takiej nie widzialam.
        w zwiazku z czym nawet nie ma swiadomosci "papierosowej" - ze tak sie wyraze.
        dla przykladu podam jakie zamiary ma rzad Kolumbii Brytyjskiej:

        CBC News:
        www.cbc.ca/canada/british-columbia/story/2007/03/06/bc-smoking.html
        This amendment bans smoking in restaurants, pubs and private clubs, offices,
        malls, conference centres, sports arenas, community halls, government buildings
        and schools," he said.

        skrotowo - zakaz palenia obowiazuje w restauracjach, pubach i prywatnych
        klubach, biurach, centrach handlowych, centrach konferencyjnych, publicznych
        halach, areanch sportowych, budynkach rzadowych i szkolach.

        ""It will also be illegal for smokers to light-up in a public doorway, or near
        windows and air intakes — to protect indoor air quality""

        nielegalne rowniez bedzie palenie w przejsciach publicznych, blisko okien, i
        zrodlach powietrza - zeby zabezpieczyc jakosc powietrza w pomieszczeniach..

        beda tez wymyslac nowe prawa majace regulowac takie rzeczy jak reklama i
        sprzedaz papierosow - prawdopodobnie papierosy beda sprzedawane w miejscu
        niewidocznym dla publicznosci.


        u nas juz od dawna nie wolno palic wlasciwie nigdzie. chyba juz tylko te puby
        sie ostaly ale i tego nie jestem pewna..
        i jakos ludzie zyja. calkiem niezle..

        Venus
        • p.s.j Re: popieram w 100% 24.05.07, 09:59
          o, z tymi butami Blahnika to niezła analogia - jestem za zakazem ich sprzedaży,
          bo mnie na nie nie stać :) albo na mnie nie pasują.
    • clockwork.orange Re: Zakaz palenia 23.05.07, 09:24
      odgorny zakaz jest bez sensu, decyzja czy w restauracji/ pubie mozna palic czy
      nie powinna nalezec tylko do wlasciciela, podobnie jak to czy bedzie serwowal
      dania kuchni meksykanskiej czy wloskiej, puszczal salse czy metal, podawal
      tequile albo mrozona wodke itp.

      a ja sobie pojde tam gdzie mi najbardziej odpowiada:)
    • venus22 Re: Zakaz palenia 23.05.07, 10:05
      ""odgorny zakaz jest bez sensu, decyzja czy w restauracji/ pubie mozna palic
      czy nie powinna nalezec tylko do wlasciciela"'


      kiedy widzisz bez odgornego zakazu wlasciciel ktory zabrania palenia w swojej
      knajpie i ktos przyjdzie mu zapalic - co takiemu moze zrobic?
      nie ma nic na co moze sie powolac oprocz wlasnego widzimisie.
      nawet policja wlasciwie nie moze mu pomoc - bo na lamanie jakiego paragrafu ma
      sie powolac?

      Venus
      • clockwork.orange Re: Zakaz palenia 23.05.07, 10:13
        co prawda nie znam sie na zakazach i paragrafach, ale jesle nawet nie ma
        takowego- co za problem stworzyc zakaz "zabrania sie palenia w lokalach dla
        niepalacych" zamiast "zabrania sie palenia w lokalach i kropka"?

        kazdy wlasciciel musialby jasno zadeklarowac, czy prowadzi lokal dla
        niepalacych czy nie i zwyczajnie egzekwowac to. poza tym wlasciciel to
        wlasciciel i jego widzimisie jest swiete, wiec moze sie powolywac chocby i na
        nie;)
        • nancyboy Re: Zakaz palenia 23.05.07, 10:52
          > co za problem stworzyc zakaz "zabrania sie palenia w lokalach dla
          > niepalacych" zamiast "zabrania sie palenia w lokalach i kropka"?
          Popieram. Zresztą w Hiszpanii już tak jest (i niestety jest więcej lokali
          zadymionych).
      • xtrin Re: Zakaz palenia 23.05.07, 12:08
        venus22 napisała:
        > kiedy widzisz bez odgornego zakazu wlasciciel ktory zabrania palenia
        > w swojej knajpie i ktos przyjdzie mu zapalic - co takiemu moze zrobic?
        > nie ma nic na co moze sie powolac oprocz wlasnego widzimisie.
        > nawet policja wlasciwie nie moze mu pomoc - bo na lamanie jakiego
        > paragrafu ma sie powolac?

        Ale to nie jest argumentem za ogólnym zakazem palenia w lokalach, a jedynie
        argumentem za tym, by obecne przepisy były bardziej praktyczne. Wcześniej już
        pisałam, co można zmienić.
    • nancyboy Re: Zakaz palenia 23.05.07, 10:36
      > idź do knajpy, gdzie się nie pali
      A są takie?
      • clockwork.orange Re: Zakaz palenia 23.05.07, 10:38
        podobno 70% polakow jest za zakazem palenia w restauracjach.
        dlaczego takie nie powstana?
        • nancyboy Re: Zakaz palenia 23.05.07, 10:48
          Powstaną, powstaną. Trend jest zauważalny. Palacze tracą pozycję już w wielu
          miejscach (samoloty, przystanki itd...).
          • clockwork.orange Re: Zakaz palenia 23.05.07, 10:55
            no to wlasnie niech powstaje ile wlezie, tylko czemu od razu palacze musza
            tracic pozycje?

            jest zapotrzebowanie spoleczne (70%!) na knajpy dla niepalacych. czy te knajpy
            nie moglyby sobie po prostu powstac? musi byc zaraz wielki panstwowy zakaz "nie
            wolno!", bo inaczej ludzie nie sa w stanie niczego zorganizowac?
            tego nie pojmuje...
            • nancyboy Re: Zakaz palenia 23.05.07, 11:08
              > tylko czemu od razu palacze musza tracic pozycje?
              No, w tym kontekście tymi pozycjami będą knajpy, które wywieszą tabliczkę "WYPAD
              Z PETEM".
              • clockwork.orange Re: Zakaz palenia 23.05.07, 11:10
                a jak tak to ok., to mi sie podoba:)
            • Gość: Matylda Re: Zakaz palenia IP: 85.112.196.* 23.05.07, 11:24
              >jest zapotrzebowanie spoleczne (70%!) na knajpy dla niepalacych.<

              Takie wyniki uzyskuje sie na jakiejś tam reprezentatywnej(?) grupie ludności,
              przeważnie przez telefon. w tych 70% są też tacy, którzy wcale do restauracji
              nie chodzą ale swoją opinię mają (bo może jeszcze kiedyś pójdą) i swoje "trzy
              grosze" muszą wtrącić. Może lepiej byłoby żeby każdy restaurator zrobił taki
              wywiad wśród bywalców swojego lokalu, wtedy wiedziałby co go czeka po zmianie
              zasad i jak to mądrze rozstrzygnąć. Ogólnie wystarczy jak w restauracji są dwie
              osobne sale. Wiele też zależy od tego czy są dobre wyciągi. W niektórych barach
              Mc. Donald`s czy w Pizza Hut w obrębie jednej sali są strefy dla palących i
              niepalących i nie czuje się zapachu dymu nawet od sąsiedniego stolika.
              • venus22 Re: Zakaz palenia 23.05.07, 11:41
                jak ktos nie pali to nawet w Pizaa Hut czuje jak zalatuje. bylam to wiem. moze
                nie wali tak jak w pubie ale czuc. ale mniejsza z tym.

                nie zapominajcie ze tu chodzi o zdrowie, przede wszystkim, i tym powoduje sie
                rzad chcac wprowadzic zakaz palenia.
                no i- nawet w oddzielnych pomieszczeniach dla palaczy pozostaje kwestia
                pracownikow ktorzy musza pracowac na sali z palaczami.

                Venus
                • venus22 Re: Zakaz palenia 23.05.07, 11:53
                  """ co za problem stworzyc zakaz "zabrania sie palenia w lokalach dla
                  niepalacych" zamiast "zabrania sie palenia w lokalach i kropka"?"""

                  bo "problem" nie polega na tym aby pogodzic palacych z niepalacymi i kazdego
                  zadowolic i stworzyc im oddzielne strefy w spoleczenstwie,

                  tylko zeby w ogole nie dopuszczac do mozliwosci palenia bo to jest szkodliwe.

                  to nie taka prosta sprawa.

                  Venus
                  • nancyboy Re: Zakaz palenia 23.05.07, 11:56
                    Chyba jednak nie chodzi o to, żeby nie dopuszczać do możliwości palenia, bo
                    wtedy sprzedaż papierosów byłaby zakazana.
                  • clockwork.orange Re: Zakaz palenia 23.05.07, 12:13
                    > tylko zeby w ogole nie dopuszczac do mozliwosci palenia bo to jest szkodliwe.

                    a jesli to chodzi, to tym bardziej nie moge sie z tym zgodzic.
                    bo co dalej? tylko czekac az mi rzad bedzie zagladal do garnka i sprawdzal, czy
                    aby sie zdrowo odzywiam a rano moze jakas przymusowa poranna gimnastyka na
                    swiezym powietrzu dla wszystkich. oczywiscie zakaz jezdzenia samochodami
                    (wypadki! spaliny!).

                    dziekuje bardzo, to nie dla mnie.
                    • feminasapiens Re: Zakaz palenia 23.05.07, 13:46
                      1. dym papierosowy śmierdzi, a każdy kulturalny człowiek wie że wśród ludzi nie
                      wypada śmierdzieć (bąkiem, brudem, potem itd.) Po to m.in. się myjemy żeby nie
                      śmierdzieć.

                      2. palenie powinno być dozwolone wyłącznie w wydzielonych kabinach szczelnie
                      zamkniętych (dym trafiałby do amosfery po przefiltrowaniu). Niech śmierdziele
                      się zasmradzają we własnym sosie.

                      3. Palacze, nie jęczeć! Całe lata nas terroryzowaliście swoim smrodem, moja
                      mama pracowała w banku, codziennie przychodziła w śmierdzących ciuchach, bo
                      klienci palili w hallu, w ogólniaku wychodząc tylko na siku wracałam z kibla
                      śmierdząca, wszystkie zebrania, pokój nauczycielski, imieniny w domach
                      prywatnych (moi rodzice całą noc wietrzyli po ciotkach-paciotkach).

                      Jak ja się cieszę że teraz palacze są uciskani! Uch!
                      • xtrin Re: Zakaz palenia 23.05.07, 15:38
                        feminasapiens napisała:
                        > 1. dym papierosowy śmierdzi, a każdy kulturalny człowiek wie że wśród ludzi
                        > nie wypada śmierdzieć (bąkiem, brudem, potem itd.) Po to m.in. się myjemy
                        > żeby nie śmierdzieć.

                        Nie wolno ustawowo narzucać kultury osobistej.

                        > 2. palenie powinno być dozwolone wyłącznie w wydzielonych kabinach
                        > szczelnie zamkniętych (dym trafiałby do amosfery po przefiltrowaniu).
                        > Niech śmierdziele się zasmradzają we własnym sosie.

                        Ok, ale wcześniej wsadźmy do wydzielonych kabin wszystkich kierowców razem z ich
                        śmierdzącymi i zatruwającymi środowisko maszynami. Wtedy możemy pogadać o
                        izolowaniu palaczy.

                        > 3. Palacze, nie jęczeć! Całe lata nas terroryzowaliście swoim smrodem [...]
                        > Jak ja się cieszę że teraz palacze są uciskani! Uch!

                        No i w tym miejscu tracisz jakąkolwiek wiarygodność. Zemsta to żaden argument.
                        • Gość: Udijaane Re: Zakaz palenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 19:36
                          xtrin napisała:

                          > Ok, ale wcześniej wsadźmy do wydzielonych kabin wszystkich kierowców razem z ich
                          > śmierdzącymi i zatruwającymi środowisko maszynami. Wtedy możemy pogadać o
                          > izolowaniu palaczy.

                          1) Porównanie samochodów do palaczy jest tylko częściowo trafne. Samochód mimo
                          szeregu minusów posiada także cechy obiektywnie dobre. Jakie dobro, poza chwilą
                          kontrowersyjnej przyjemności palacza wynika z palenia papierosów?
                          2) To, że ktoś truje nie znaczy, że wszystkim innym wolno. Analogicznie można by
                          kwestionować zasadność budowania oczyszczalni ścieków, filtrów na kominach
                          fabrycznych, czy wreszcie zakaz zwykłego palenia śmieci na własną rękę, bo jakim
                          prawem zabraniać skoro samochodom wolno truć?
                          • xtrin Re: Zakaz palenia 23.05.07, 20:10
                            Gość portalu: Udijaane napisał(a):
                            > 1) Porównanie samochodów do palaczy jest tylko częściowo trafne. Samochód
                            > mimo szeregu minusów posiada także cechy obiektywnie dobre. Jakie dobro,
                            > poza chwilą kontrowersyjnej przyjemności palacza wynika z palenia papierosów?

                            Samochód poza truciem posiada też szereg innych kolosalnych wad, a jego zalety
                            są w dużej mierze pozorne.

                            > 2) To, że ktoś truje nie znaczy, że wszystkim innym wolno. Analogicznie
                            > można by kwestionować zasadność budowania oczyszczalni ścieków, filtrów
                            > na kominach fabrycznych, czy wreszcie zakaz zwykłego palenia śmieci
                            > na własną rękę, bo jakim prawem zabraniać skoro samochodom wolno truć?

                            Ależ trucie papierosami także ograniczamy i to mocno. Nie wolno palić w szeregu
                            miejsc.
                            Od zatrucia samochodami natomiast nie sposób uciec.
                            • Gość: Udijaane Re: Zakaz palenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 13:52
                              xtrin napisała:

                              > Samochód poza truciem posiada też szereg innych kolosalnych wad, a jego zalety
                              > są w dużej mierze pozorne.

                              Nie mam zamiaru, bynajmniej, wychwalać samochodów (sama ich nie znoszę), ale
                              przychodzą mi na myśl choćby 3 niezaprzeczalne zalety: szybkość i łatwość
                              przemieszczania się z miejsca na miejsce, możliwość dotarcia prawie wszędzie i
                              przewóz ciężarów.
                              Jeśli chodzi o palenie nie widzę żadnego obiektywnego dobra.

                              > Ależ trucie papierosami także ograniczamy i to mocno. Nie wolno palić w
                              szeregu miejsc.

                              Teoretycznie :) W praktyce jest zupełnie inaczej. I tu, moim zdaniem, leży
                              główny powód niechęci do palaczy.

                              > Od zatrucia samochodami natomiast nie sposób uciec.

                              Nie sposób, ale to nie powód, by nam jeszcze palacze dokładali swoje.

                              • xtrin Re: Zakaz palenia 24.05.07, 18:12
                                Gość portalu: Udijaane napisał(a):
                                > Nie mam zamiaru, bynajmniej, wychwalać samochodów (sama ich nie znoszę),
                                > ale przychodzą mi na myśl choćby 3 niezaprzeczalne zalety: szybkość
                                > i łatwość przemieszczania się z miejsca na miejsce, możliwość dotarcia
                                > prawie wszędzie i przewóz ciężarów.

                                Inna sprawa przewóz towarów, inna wożenie tyłków.

                                > Teoretycznie :) W praktyce jest zupełnie inaczej.

                                I co? Ostrzejszy zakaz niby coś polepszy? :)

                                > I tu, moim zdaniem, leży główny powód niechęci do palaczy.

                                Niechęć jest bez znaczenia, nie jest żadnym argumentem w kwestii zakazu.

                                > Nie sposób, ale to nie powód, by nam jeszcze palacze dokładali swoje.

                                To, co palacze są w stanie dołożyć to kropla w morzu, bez większego znaczenia.
                                • Gość: Udijaane Re: Zakaz palenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 23:12
                                  xtrin napisała:

                                  > Inna sprawa przewóz towarów, inna wożenie tyłków.

                                  Ale i tyłek czasem przewieźć trzeba i to samochodem, nie czym innym.

                                  > I co? Ostrzejszy zakaz niby coś polepszy? :)

                                  Zakaz palenia w pomieszczeniu zamkniętym stosunkowo łatwo wyegzekwować -
                                  zwłaszcza w sytuacji gdzie jest konkretny właściciel, którego można pociągnąć do
                                  odpowiedzialności w przypadku łamania tegoż.

                                  > Niechęć jest bez znaczenia, nie jest żadnym argumentem w kwestii zakazu.

                                  Toteż nie stosowałam tego jako argumentu - to była luźna uwaga.

                                  > To, co palacze są w stanie dołożyć to kropla w morzu, bez większego znaczenia.

                                  To już zależy od poszczególnych okoliczności.


                                • Gość: Udijaane Re: Zakaz palenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 23:15
                                  xtrin napisała:

                                  > Inna sprawa przewóz towarów, inna wożenie tyłków.

                                  Ale i tyłek czasem przewieźć trzeba i to samochodem, nie czym innym.

                                  > I co? Ostrzejszy zakaz niby coś polepszy? :)

                                  Zakaz palenia w pomieszczeniu zamkniętym stosunkowo łatwo wyegzekwować -
                                  zwłaszcza w sytuacji gdzie jest konkretny właściciel, którego można pociągnąć do
                                  odpowiedzialności w przypadku łamania tegoż.

                                  > Niechęć jest bez znaczenia, nie jest żadnym argumentem w kwestii zakazu.

                                  Toteż nie stosowałam tego jako argumentu - to była luźna uwaga.

                                  > To, co palacze są w stanie dołożyć to kropla w morzu, bez większego znaczenia.

                                  To już zależy od poszczególnych okoliczności


                          • clockwork.orange Re: Zakaz palenia 23.05.07, 22:41
                            Jakie dobro, poza chwilą
                            > kontrowersyjnej przyjemności palacza wynika z palenia papierosów?

                            a chwila kontrowersyjnej przyjemnosci to malo?;)
                            zreszta litosci ludzie- niektorzy chyba widza w tych nieszczesnych palaczach
                            glowne zrodlo zanieczyszczenia naszej planety. nikt nie kwestionuje
                            szkodliwosci papierosowego dymu, ale ta przesada jest troche paranoiczna.
                            • Gość: Udijaane Re: Zakaz palenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 14:09
                              clockwork.orange napisała:

                              > a chwila kontrowersyjnej przyjemnosci to malo?;)

                              Ano przyjemność kontrowersyjna to raz, po drugie całkowicie subiektywna,
                              obiektywnego dobra w paleniu nie ma za grosz :)

                              > zreszta litosci ludzie- niektorzy chyba widza w tych nieszczesnych palaczach
                              > glowne zrodlo zanieczyszczenia naszej planety. nikt nie kwestionuje
                              > szkodliwosci papierosowego dymu, ale ta przesada jest troche paranoiczna.

                              Jeśli ktoś miałby posądzać palaczy o bycie głównym powodem zanieczyszczenia
                              planety to rzeczywiście nie można go nazwać inaczej jak paranoikiem. Ale
                              przyczyna niechęci do palaczy tkwi gdzie indziej - są alergicy (i to coraz ich
                              więcej) którzy dymu z papierosa nie tolerują, jest wreszcie cała masa ludzi,
                              która po prostu nie cierpi tego smrodu, a jest na niego narażona wszędzie, bo
                              palacze najczęściej uważają, że przepisy można lekceważyć i nawet próba
                              zwrócenia uwagi spotyka się z wybuchem chamstwa, w najlepszym razie z
                              lekceważeniem. A przecież jeden palacz potrafi zasmrodzić całkiem sporą
                              przestrzeń - nawet na dworze.
    • Gość: jszhc Re: Zakaz palenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 12:22
      Z jednej strony rozumie to, bo sama bywam w pewnym barze, gdzie jak ostatnio
      weszlam, to ledwo co przez dym paieprosowy widzilam...i mowie to powaznie, nie
      wyolbrzymiam...zas ten bar nie jest dla palaczy czy cos w tym stylu, wiec nie
      widze powodu bym musiala z znajomymi szukac innego fajengo miejsca. Zeby bylo
      smiesznij to najbardziej kopca mlodzi studenciki nie zwazajac na to ze inni tez
      sa w tym barze. Udowodnione jest takze to, ze wdychajacy tak samo truje sobie
      pluca jak palacy, a nawet bardziej;/....wiec wspolczuje temu chlopaczkowi co
      stiu za barem.
    • wimx Re: Zakaz palenia 23.05.07, 12:38
      Mieszkam w Mediolanie i cieszy mnie niezmiernie fakt, ze juz od kilku lat we
      Wloszech jest absolutny zakaz palenia we wszelkich barach, restauracjach, pubach
      itd. Mam nadzieje, ze wkrotce bedzie tak i w Polsce.

      A w ogole taka dyskusja jest dla mnie troche bez sensu, bo palacz i tak nigdy
      nie bedzie mial racji. Jak byscie sie czuli palacze, gdyby ktos Wam regularnie
      dosypywal do jedzenia trucizne, ktora nie zabije Was od razu tylko powolutku,
      powolutku bedzie wyniszczala Wasz organizm...? :)
      • Gość: :) lepszy przyklad... IP: 81.19.200.* 23.05.07, 12:43
        jakbyscie sie czuli, gdyby wkolko ktos w restauracji puszczal smierdzace baki?
      • mike.recz bo palacz i tak nigdy nie bedzie mial racji 23.05.07, 12:47
        Kurcze fajne,napiszę więcej - słodkie;)

      • Gość: jdbad Zakaz produkcji tytoniu proponuję i po kłopocie! IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.05.07, 15:44
        Tylko dlaczego nasze oświecone państwo tego nie zrobi?
      • xtrin Re: Zakaz palenia 23.05.07, 19:21
        wimx napisała:
        > Mieszkam w Mediolanie i cieszy mnie niezmiernie fakt, ze juz od kilku lat we
        > Wloszech jest absolutny zakaz palenia we wszelkich barach, restauracjach,
        > pubach itd. Mam nadzieje, ze wkrotce bedzie tak i w Polsce.

        Jak tutaj nie mieszkasz to cóż Cię to obchodzi?

        > A w ogole taka dyskusja jest dla mnie troche bez sensu, bo palacz
        > i tak nigdy nie bedzie mial racji.

        LOL.

        > Jak byscie sie czuli palacze, gdyby ktos Wam regularnie dosypywal
        > do jedzenia trucizne, ktora nie zabije Was od razu tylko powolutku,
        > powolutku bedzie wyniszczala Wasz organizm...? :)

        Gdybym wiedziała, że w restauracji X regularnie dosypują mi do jedzenia trucizny
        (w pełni legalnie), a mimo to tam chodziła i jadła to byłabym idiotką, prawda?
        • Gość: Udijaane Re: Zakaz palenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.07, 19:40
          xtrin napisała:

          > > Jak byscie sie czuli palacze, gdyby ktos Wam regularnie dosypywal
          > > do jedzenia trucizne, ktora nie zabije Was od razu tylko powolutku,
          > > powolutku bedzie wyniszczala Wasz organizm...? :)
          >
          > Gdybym wiedziała, że w restauracji X regularnie dosypują mi do jedzenia
          trucizny (w pełni legalnie), a mimo to tam chodziła i jadła to byłabym idiotką,
          prawda?

          A gdyby nie było alternatywy? Byłabyś skazana na jedzenie wyłącznie w domu - czy
          to przypadkiem nie jest dyskryminacja?


          • xtrin Re: Zakaz palenia 23.05.07, 20:15
            Gość portalu: Udijaane napisał(a):
            > A gdyby nie było alternatywy?

            Ale są.

            > Byłabyś skazana na jedzenie wyłącznie w domu
            > - czy to przypadkiem nie jest dyskryminacja?

            O dyskryminacji można by mówić wtedy, gdyby istniał prawny nakaz dozwolenia na
            palenia w każdym lokalu. Ale takowy nie istnieje, nic nie stoi na przeszkodzie,
            by istniały knajpy z zakazem palenia. I takowe jak najbardziej istnieją. A ich
            ilością rządzi wolny rynek. Zamiast kombinować jak zmuszać bliźnich do swojej
            wizji lepiej zagłosować nogami i chodzić tam, gdzie nie palą, a nie łazić tam,
            gdzie nam się nie podoba i marudzić. Jakbyście swoimi portfelami promowali
            lokale dla niepalących to bardzo szybko rosłyby w siłę.
            • Gość: Udijaane Re: Zakaz palenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 13:28
              xtrin napisała:

              > Ale są.

              U Ciebie są, u innych jest z tym problem najwyraźniej. Ale ok, jeśli będą
              odpowiednie regulacje prawne promujące lokale dla niepalących, może zakaz
              palenia będzie zbędny.

              > O dyskryminacji można by mówić wtedy, gdyby istniał prawny nakaz dozwolenia na
              > palenia w każdym lokalu. Ale takowy nie istnieje, nic nie stoi na
              przeszkodzie, by istniały knajpy z zakazem palenia. I takowe jak najbardziej
              istnieją. A ich ilością rządzi wolny rynek.

              Wprawdzie takiego nakazu nie ma, ale brak promocji dla lokali, w których się nie
              pali tworzy dyskryminację nieoficjalną (w braku lepszego określenia, czyli
              stworzoną nie przez konkretny nakaz, ale przez kombinację istniejących przepisów
              z sytuacją ekonomiczną). Oczywiste jest, że właściciel lokalu będzie "polował"
              na każdego klienta, a w polskich warunkach i tak ma tych klientów znacznie mniej
              niż analogiczny właściciel z kraju gospodarczo bardziej rozwiniętego. Sam wolny
              rynek w polskiej rzeczywistości będzie sprzyjał dyskryminacji osób niepalących.

              Zamiast kombinować jak zmuszać bliźnich do swojej
              > wizji lepiej zagłosować nogami i chodzić tam, gdzie nie palą, a nie łazić tam,
              > gdzie nam się nie podoba i marudzić.

              Pod warunkiem, że takie miejsca istnieją.
              • xtrin Re: Zakaz palenia 24.05.07, 18:04
                > U Ciebie są, u innych jest z tym problem najwyraźniej. Ale ok, jeśli będą
                > odpowiednie regulacje prawne promujące lokale dla niepalących, może zakaz
                > palenia będzie zbędny.

                Nie tylko zakaz ale i jakiekolwiek promocje byłyby zbędne, gdybyś Ty i Tobie
                podobni stosowali się do banalnej zasady - nie łaź gdzie Ci nie odpowiada. No,
                ale jeżeli wolicie iść tam, gdzie jest zadymione, siedzieć z cierpiętniczą miną
                i oburzać się na palaczy - cóż, wasz wybór, który jestem w stanie uszanować :).

                > Wprawdzie takiego nakazu nie ma, ale brak promocji dla lokali, w których
                > się nie pali tworzy dyskryminację nieoficjalną (w braku lepszego określenia,
                > czyli stworzoną nie przez konkretny nakaz, ale przez kombinację istniejących
                > przepisów z sytuacją ekonomiczną).

                Dyskryminacja przez brak promocji... bardzo ciekawe, nie powiem...
                Możesz podać, jakie to przepisy działają dyskryminująco?

                > Oczywiste jest, że właściciel lokalu będzie "polował" na każdego klienta,
                > a w polskich warunkach i tak ma tych klientów znacznie mniej
                > niż analogiczny właściciel z kraju gospodarczo bardziej rozwiniętego.

                70% Polaków jest za zakazem palenia. Ok, rozumiem, nie wierzysz sondażom.
                Regularnie pali około 10mln Polaków. To nawet nie połowa potencjalnych klientów
                restauracji. To co, ich właściciele sami sobie ograniczają klientelę?

                > Sam wolny rynek w polskiej rzeczywistości będzie sprzyjał dyskryminacji
                > osób niepalących.

                Nawet jeżeli... tak samo sprzyja "dyskryminacji" osób z dobrym gustem muzycznym,
                jeżdżących autobusami czy lubiących dobre kino. Taki to już jest, że promuje to
                co najpopularniejsze. Jego święte prawo.

                > Pod warunkiem, że takie miejsca istnieją.

                Istnieją.
                Następnym razem, gdy będziesz szła do lokalu zadaj sobie odrobinę trudu i
                wybierz taki, w którym się nie pali. Namawiaj do tego znajomych. Chcecie walczyć
                z paleniem w restauracjach - proszę bardzo, walczcie. Uczciwie.
                • Gość: Udijaane Re: Zakaz palenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.07, 22:54
                  xtrin napisała:

                  > Nie tylko zakaz ale i jakiekolwiek promocje byłyby zbędne, gdybyś Ty i Tobie
                  > podobni stosowali się do banalnej zasady - nie łaź gdzie Ci nie odpowiada. No,
                  > ale jeżeli wolicie iść tam, gdzie jest zadymione, siedzieć z cierpiętniczą
                  miną i oburzać się na palaczy - cóż, wasz wybór, który jestem w stanie uszanować :).

                  Ja i mnie podobni nie łazimy tam gdzie nam nie odpowiada :) (nawet wołami by
                  mnie nie zaciągnęli do restauracji, w której się pali). Ale w moim mieście są
                  miejsca dla niepalących - w znakomitej mniejszości, ale są. Wiem jednakże z
                  doświadczenia, że w małych miastach, czy miasteczkach sezonowo-turystycznych
                  takich ze świecą szukać. A jeśli już są to horrendalnie drogie.

                  > Dyskryminacja przez brak promocji... bardzo ciekawe, nie powiem...
                  > Możesz podać, jakie to przepisy działają dyskryminująco?

                  Nie same przepisy, tylko przepisy (wolny rynek) w połączeniu z taką a nie inną
                  sytuacją ekonomiczną . Niskie zarobki nie pozwalają przeciętnemu Polakowi jadać
                  w restauracjach zbyt często co skutkuje niewielką frekwencją i niewielką w
                  porównaniu do krajów bardziej rozwiniętych ilością lokali, więc przeciętnego
                  właściciela nie stać na to, by jeszcze tę klientelę ograniczać własnymi
                  zakazami, a klient nie ma wyboru.
                  Jeśli chodzi o ten sondaż - jeśli w Polsce 70 % ludności nie pali, to te
                  pozostałe 30 % chyba utworzyło jakiś ogólnopolski spisek, by tak zatruwać
                  (dosłownie i w przenośni) życie niepalącym i tak się panoszyć, by stworzyć
                  wrażenie, że jest ich znacznie więcej :) No, kurczę, na każdym kroku się tych
                  palaczy spotyka :(

                  > Nawet jeżeli... tak samo sprzyja "dyskryminacji" osób z dobrym gustem
                  muzycznym, jeżdżących autobusami czy lubiących dobre kino.

                  Tylko, że sprzedaż płyt z dobrą muzyką i filmem można bez problemu połączyć ze
                  sprzedażą płyt z rozrywką popularną, obecność jednego nie koliduje z obecnością
                  drugiego w tym samym miejscu. Co do autobusów, to promocja przydałaby się już i
                  to potężna (!), bo sam wolny rynek prowadzi tu prosto do fatalnych konsekwencji
                  ekologiczno - zdrowotno - komunikacyjnych.

                  >Taki to już jest, że promuje to co najpopularniejsze. Jego święte prawo.

                  A jeśli promuje zjawisko jednoznacznie złe? Nie powinniśmy go nieco ograniczyć?

                  > Następnym razem, gdy będziesz szła do lokalu zadaj sobie odrobinę trudu i
                  > wybierz taki, w którym się nie pali. Namawiaj do tego znajomych. Chcecie
                  walczyć z paleniem w restauracjach - proszę bardzo, walczcie. Uczciwie.

                  Obawiam się, że to nie wystarczy...
                  • xtrin Re: Zakaz palenia 24.05.07, 23:02
                    > przeciętnego właściciela nie stać na to, by jeszcze tę klientelę ograniczać
                    > własnymi zakazami, a klient nie ma wyboru.

                    Ograniczają, koncentrując się na potencjalnej klienteli 30% palaczy, zamiast na
                    70% niepalących?
                    Jesteś pewna, że to właśnie palacze są waszymi wrogami w tej walce?

                    > Tylko, że sprzedaż płyt z dobrą muzyką i filmem można bez problemu połączyć
                    > ze sprzedażą płyt z rozrywką popularną, obecność jednego nie koliduje z
                    > obecnością drugiego w tym samym miejscu.

                    Ależ obecność knajpy dla palaczy nie koliduje z obecnością knajpy z zakazem palenia.

                    > Obawiam się, że to nie wystarczy...

                    Proszę bardzo, zaproponuj coś, co będzie PROMOCJĄ, a nie ZAKAZEM.
                    Nie możemy promować jazdy autobusami poprzez zakaz jazdy samochodem, prawda?
    • xtrin Propozycja. 23.05.07, 20:06
      Co wy na takowe rozwiązanie:
      - lokale 'dla palących' i lokale z zakazem palenia mają być wyraźnie oznaczone,
      przed wejściem (przy szyldzie) i/lub tuż za nim, wybór jakim lokalem ma być dane
      miejsce pozostaje w gestii właściciela (o ile jest w stanie spełnić odpowiednie
      wymagania, o czym niżej),
      - lokal dla palących musi posiadać odpowiednią wentylację tak, aby stężenie dymu
      nie przekraczało w nim ustalonych norm oraz aby dym nie przedostawał się do
      miejsc, gdzie palić nie wolno (przyległej sali z zakazem, innego lokalu, na
      klatkę schodową, etc),
      - aby lokal mógł być dla palących właściciel musi - poza spełnieniem w/w wymogów
      - wykupić specjalną koncesję, w cenie porównywalnej z ceną koncesji na alkohol,
      dodatkowa koncesja jest także potrzebna na sprzedawanie w nim papierosów,
      - palenie w miejscach z zakazem jest surowo zabronione i karane wysokim grzywnami.

      W czymś przeszkadzałoby wam takie rozwiązanie? Macie wyraźne rozróżnienie na
      knajpy z papierosem i bez niego, odpowiednio egzekwowane zakazy, zapewnienie, że
      dym nie dotrze tam, gdzie nie powinien, a nawet finansową zachętę dla
      właścicieli, by w swoich lokalach wprowadzać zakaz. Niech każdy właściciel już
      sam sobie policzy, czy bardziej opłaca mu się zrezygnować z palących klientów,
      czy wykupić koncesję. Reszta w waszych rękach, a raczej nogach i potrfelach - bo
      to nimi głosujecie jakie lokale będą lepiej prosperować.

      ---

      A co do argumentów, jakie tutaj wcześniej padały:

      1) Szkodzenie innym. Palenie szkodzi i nikt z tym nie polemizuje. Choć niektórzy
      tutaj wykazują lekką paranoję na tym punkcie. Gdyby okazjonalne przebywanie w
      palaczami miało tak zgubne skutki jak tutaj się to przedstawia to mało kto
      dożywałby pięćdziesiątki. Ale ok, szkodzi to szkodzi. Dlatego wiele rozwiązań
      chroni osoby niepalące, poprzez zakaz palenia w miejscach, jakie ciężko omijać -
      sklepy, urzędy, szpitale, biblioteki, biura, przychodnie, etc. Takie zakazy
      istnieją, są w miarę skuteczne i także nikt z nimi nie polemizuje. Chodzi o
      miejsca, w których przebywamy z własnej, nieprzymuszonej woli, dla rozrywki.
      Tutaj pozostawmy obywatelowi wybór, czy chce się truć czy nie. Nie traktujmy go
      jak idioty.

      2) Szkodzenie sobie. Szkodzenie sobie nie jest zakazane i każdy ma do tego
      prawo. Nie ma zakazu żywienia się w McDonaldzie, nie ma nakazu codziennego
      joggingu, nie ma zakazu nadużywania alkoholu, nie ma nakazu regularnego badania
      się, nie ma zakazu uprawiania sportów ekstremalnych, etc. Dlaczego więc
      papierosy mają być wyjątkiem?

      3) Smród. Nie ma zakazu śmierdzenia, każdy może sobie śmierdzieć czym chce -
      brudem, potem, papierosami czy marnymi perfumami. Jego sprawa. Nie ma też nakazu
      wąchania innych.

      4) Pracownicy. To ciekawe, że zdaje się RAZ w całej dyskusji wymieniono jedyny
      rozsądny argument za takim zakazem - narażanie zdrowia pracowników. Tyle, że to
      argument niewystarczający. Wiele osób pracuje w szkodliwych warunkach, czy to
      przy niebezpiecznych chemikaliach, w dużym hałasie czy narażając swoje życie i
      zdrowie w inny, mniej lub bardziej bezpośredni sposób. Pracownik ma prawo
      zdecydować się na taką pracę, dlaczego więc mu owo prawo odbierać? Jakkolwiek
      tutaj ponownie można wprowadzić pewne przepisy, np. obowiązek poinformowania
      pracownika, że takie będą warunki jego pracy przed zatrudnieniem, możliwość
      rezygnacji z pracy, gdy takowe warunki nagle się pojawią, ograniczanie czasu
      pracy w zadymionym pomieszczeniu, a nawet dodatki za pracę w niezdrowych
      warunkach - nie ma sprawy.

      Wybór, drodzy państwo wybór.
      • clockwork.orange Re: Propozycja. 23.05.07, 22:31
        bardzo rozsadne. niestety dawno zauwazylam, ze wiekszosc ludzi woli wlasnie nie
        miec wyboru i jeszcze nie dac go innym. z czego to wynika to naprawde nie wiem:(
        • xtrin Re: Propozycja. 23.05.07, 22:50
          clockwork.orange napisała:
          > bardzo rozsadne. niestety dawno zauwazylam, ze wiekszosc ludzi
          > woli wlasnie nie miec wyboru i jeszcze nie dac go innym.
          > z czego to wynika to naprawde nie wiem:(

          Też niestety tego nie rozumiem. Jakkolwiek w tym przypadku pewną przesłanką mogą
          być natchnione słowa jednego z forumowiczów, że palacze to i tak nie mają nigdy
          racji ani prawa do własnego zdania. Tudzież kilkukrotnie powtarzana chęć
          "dokopania" im.
          • clockwork.orange Re: Propozycja. 23.05.07, 22:56
            chec dokopania pewnie tez- niektorzy maja chyba jakas dzika radosc z wymyslania
            mozliwych utrudnien dla palaczy:)
            ale to cos wiecej, bo tak jest bardzo czesto i nie dotyczy tylko palenia. to
            musi byc jakis tajemniczy mechanizm psychologiczny;)
      • Gość: jaija Re: Propozycja. IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.05.07, 22:35
        xtrin napisała (dużo)+
        Pracownik ma prawo
        > zdecydować się na taką pracę, dlaczego więc mu owo prawo odbierać?

        Chyba, kobieto, żartujesz. Co ma zrobić osoba w podbramkowej sytuacji? Czasem
        nie ma, że sobie wybiera, bierze, co jest, a potem się wędzi, bo przecież
        palacze mają specjalny przywilej zadymiania innych - przede wszystkim właśnie
        tych nieszczęsnych pracowników, którzy, niestety, nie mogą sobie wyjść, jak ja,
        kiedy dym przegryza mi oczy. I na nic dodatki finansowe za "szkodliwe", zdrowia
        nic nie zwróci. Co innego wymienione przez ciebie roboty przy chemikaliach, w
        hałasie, nawet nie porównuj. To po prostu MUSI ktoś zrobić, bo inaczej się nie
        da. A tu, gdyby był ów zakaz palenia, pracownik nie musiałby się martwić o
        nowotwory i inne przyjemne doznania związane z byciem okopcanym. Znaj proporcję.
        • xtrin Re: Propozycja. 23.05.07, 22:53
          Gość portalu: jaija napisał(a):
          > Chyba, kobieto, żartujesz. Co ma zrobić osoba w podbramkowej sytuacji?
          > Czasem nie ma, że sobie wybiera, bierze, co jest, a potem się wędzi,
          > bo przecież palacze mają specjalny przywilej zadymiania innych

          A cóż ma zrobić osoba w podbramkowej sytuacji, która musi się zatrudnić na
          stacji benzynowej? I później wdycha te cudowne wydzieliny z rur wydechowych, bo
          przecież kierowcy mają specjalny przywilej zaczadzania innych.

          > Co innego wymienione przez ciebie roboty przy chemikaliach,
          > w hałasie, nawet nie porównuj.

          Taaak... bo w takich warunkach wyrabia się tylko i wyłącznie niezbędne do
          przetrwania produkty... :)

          > A tu, gdyby był ów zakaz palenia, pracownik nie musiałby się martwić o
          > nowotwory i inne przyjemne doznania związane z byciem okopcanym.

          Jest też spora szansa, że zdechnie z głodu, bo jak knajpie spadną dochody to do
          zwolnią.
          • Gość: jaija Re: Propozycja. IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.05.07, 22:19
            xtrin napisała:
            > A cóż ma zrobić osoba w podbramkowej sytuacji, która musi się zatrudnić na
            > stacji benzynowej? I później wdycha te cudowne wydzieliny z rur wydechowych,
            bo
            > przecież kierowcy mają specjalny przywilej zaczadzania innych.

            xtrin napisała:

            > > Co innego wymienione przez ciebie roboty przy chemikaliach,
            > > w hałasie, nawet nie porównuj.
            >
            > Taaak... bo w takich warunkach wyrabia się tylko i wyłącznie niezbędne do
            > przetrwania produkty... :)

            xtrin napisała:
            > A tu, gdyby był ów zakaz palenia, pracownik nie musiałby się martwić o
            > > nowotwory i inne przyjemne doznania związane z byciem okopcanym.
            >
            > Jest też spora szansa, że zdechnie z głodu, bo jak knajpie spadną dochody to
            do
            > zwolnią.

            Zastanawiałam się, czy dojdzie do takiego absurdu, że zrównasz ludzi
            wykonujących niewdzięczną pracę, która jest taka, gdyż inną być nie może, ale
            musi być wykonana i jest konieczna (pomijając pracowników stacji, gdyż stacje
            są w większości samoobsługowe, a pracownicy siedzą sobie w pomieszczeniach) z
            pracą, której niewdzięczność podyktowana jest wyłącznie wygodą i szkodliwymi
            nawykami gości przybytków gastronomicznych, jak widać, do tego doszło.
            Zastanawiam się też, dlaczego w ogóle zakładałaś ten wątek, gdyż rozpoczynając
            dyskusję ma się świadomość tego, że inni będą mogli mieć odmienne zdanie, nawet
            konkretnie uargumentowane, skoro, jak wynika z niniejszej wymiany zdań, w
            Twoich oczach Ty i tylko Ty chcesz mieć rację, a jeżeli logicznych argumentów
            brak, sięgasz po absurdalne. Więc ja sobie już daję spokój, gdyż, po pierwsze,
            wymiana zdań z Tobą prowadzi donikąd, bo przecież Ty masz zawsze rację, a po
            drugie - Twoje wypowiedzi stają się nielogiczne. Widzę, że jednak wkładasz całą
            siebie w to, co tu się dzieje, więc życzę miłych wrażeń wynikających z
            przekonywania innych o wyższości swojego zdania. Adieu.
            • xtrin Re: Propozycja. 24.05.07, 22:35
              > Zastanawiałam się, czy dojdzie do takiego absurdu, że zrównasz ludzi
              > wykonujących niewdzięczną pracę, która jest taka, gdyż inną być nie może, ale
              > musi być wykonana i jest konieczna (pomijając pracowników stacji, gdyż stacje
              > są w większości samoobsługowe, a pracownicy siedzą sobie w pomieszczeniach) z
              > pracą, której niewdzięczność podyktowana jest wyłącznie wygodą i szkodliwymi
              > nawykami gości przybytków gastronomicznych, jak widać, do tego doszło.

              Na ten zarzut odpowiedziałam już wcześniej, nawet zacytowałaś tę moją wypowiedź.
              Nie moja wina, że nie czytasz tego co przeklejasz.

              > Zastanawiam się też, dlaczego w ogóle zakładałaś ten wątek, gdyż
              > rozpoczynając dyskusję ma się świadomość tego, że inni będą mogli mieć
              > odmienne zdanie, nawet konkretnie uargumentowane

              Mam w tej sprawie wyrobione i mocno ugruntowane zdanie. To zbrodnia? To też
              jesteś takowej winna!
              Założyłam wątek z nadzieją, że ktoś poda mi porządny argument za takim zakazem.
              Niestety, póki co to się nie udało.
              Jestem realistką i wiem, że prędzej czy później taki zakaz wprowadzą. Szczerze
              mówiąc to osobiście mi to wisi i powiewa, mnie nie dotknie. Ale takie absurdy
              wywołują u mnie sprzeciw, taka już jestem i nie wstydzę się tego.

              > jeżeli logicznych argumentów brak, sięgasz po absurdalne

              Absurdy były celowe :).
              A logiczny argument jest jeden i wystarczy: niech każdy sobie wybiera co mu pasuje.

              Podałam też rozsądną propozycję, która powinna pogodzić wszystkich. Nie
              odniosłaś się do moich pomysłów.
              • Gość: jaija Re: Propozycja. IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.05.07, 22:43
                Pozwolę sobie jeszcze raz coś napisać. A raczej odpowiem:

                xtrin napisała:

                > Mam w tej sprawie wyrobione i mocno ugruntowane zdanie. To zbrodnia? To też
                > jesteś takowej winna!
                > Założyłam wątek z nadzieją, że ktoś poda mi porządny argument za takim
                zakazem.
                > Niestety, póki co to się nie udało.

                To ostatnie zdanie dużo o Tobie mówi. Niestety, niezbyt pochlebnie. Uważasz, że
                masz absolutną rację, ale tak nie jest. Sporo osób podało tu zupełnie sensowne
                argumenty, przede wszystkim najważniejszy - zdrowotny - bo jednak nie każdy
                może uniknąć wizyty w takim przybytku. Ja się staram, ale czasem nie mam
                wyjścia. Zdajesz się to kompletnie ignorować, bo i tak wiesz lepiej i z góry
                ząłożyłaś sobie, że żaden argument nie jest w stanie Ciebie przekonać.
                Napisałabym coś jeszcze, ale nie chcę Ci sprawiać przykrości. Na tym zakończę
                tę bezsensowną wymianę zdań - uważam Twój charakter za niereformowalny.
                • xtrin Re: Propozycja. 24.05.07, 22:48
                  > Napisałabym coś jeszcze, ale nie chcę Ci sprawiać przykrości.

                  Nie pochlebiaj sobie :).

                  Spójrz na siebie. Mnie oskarżasz o potworną zbrodnię posiadania własnego zdania
                  i bronienia go, a sama nie jesteś w stanie ruszyć się z własnej pozycji o ćwierć
                  milimetra. Podałam moją wizję kompromisu, nawet jej nie skomentowałaś. Kto tutaj
                  jest niereformowalny, hę?
                  • Gość: jaija Re: Propozycja. IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.05.07, 22:56
                    Napisałam już, że kończę tę wymianę zdań. Znajdź sobie innego "wroga". A z tym
                    pochlebianiem sobie - mnie naprawdę nie sprawia przyjemności sprawianie
                    komukolwiek przykrości, więc zmilczę, choć mogłabym wygarnąć. Wątpię, żebyś
                    była ze skały i że nic Ciebie nie rusza. Ale po co? Dlaczego? W końcu dla mnie
                    jesteś tylko internetowym, wirtualnym bytem, a mnie bardziej pasjonuje życie w
                    tzw. realu. Żal mi tylko Ciebie, bo widzę, jak bardzo napędzasz się takimi
                    bezsensownymi starciami. Świadczy o tym choćby to, że nie przepuścisz nikomu,
                    kto ma zdanie odmienne od Twojego. Mam nadzieję, że przetrwasz w zdrowiu
                    nadchodzące upały, o których założyłaś osobny wątek. Wiesz, ponoć ciśnienie
                    skacze w takie dni. Zatem pozdrawiam i staraj się ochłonąć.
                    • xtrin Re: Propozycja. 24.05.07, 23:05
                      Gość portalu: jaija napisał(a):
                      > W końcu dla mnie jesteś tylko internetowym, wirtualnym bytem

                      Ty dla mnie także, więc uwierz - cokolwiek nie napiszesz nie ruszy mnie.

                      > Świadczy o tym choćby to, że nie przepuścisz nikomu,
                      > kto ma zdanie odmienne od Twojego.

                      W Twojej klawiaturze brzmi to zdziebko zabawnie...

                      Wciąż czekam na odpowiedzi na zadane wcześniej pytania, bo chętnie wróciłabym do
                      merytorycznej dyskusji, a nie zabawy na poziomie przedszkola.
                      • Gość: jaija Re: Propozycja. IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.05.07, 23:07
                        Twoja pewność siebie i przekonanie o własnej racji jest wprost niewiarygodne.
                        Miłej zabawy beze mnie życzę.
                        • venus22 Do JAIJA 24.05.07, 23:16
                          Czego ty sie spodziewasz po kims kto
                          nie tylko ze wydaje malo kulturalne polecenie, to jeszcze sie zwraca do innych
                          per "piesku", a sam jest oburzony jak sie mu odplaci tym samym?

                          malo tego zamiast z pokora przeprosic - jeszcze sie obraza.

                          jesli pozwolisz poradze ci- nie wysilaj sie na dyskusje z kims takim
                          - po prostu korzystaj z samych cytatow dyskutujac z innymi.


                          Venus
                          • Gość: jaija Re: Do JAIJA IP: *.elblag.dialog.net.pl 24.05.07, 23:18
                            Zaraz dowiem się, że Ty, Venus, to zalogowana ja... mam nadzieję, że aż tak źle
                            nie będzie.
    • helen_of_troy1 Re: Zakaz palenia 23.05.07, 20:19
      hmm Ja tam za zakazem palenia jestem "za" ale czy.... to coś zmieni
      Ludzie i tak znajdą sposób żeby "obejść" prawo....
      • venus22 Re: Zakaz palenia 23.05.07, 22:20
        """tylko czekac az mi rzad bedzie zagladal do garnka i sprawdzal, czy
        aby sie zdrowo odzywiam a rano moze jakas przymusowa poranna gimnastyka na
        swiezym powietrzu dla wszystkich. oczywiscie zakaz jezdzenia samochodami
        (wypadki! spaliny!).""

        alez oczywiscie ze juz tak sie dzieje, jak zwykle w PL to moze nie ale
        np.
        w USA juz zorientowali sie jaki problem zdrowotny a tymze $$$$$ stwarza
        nieprawidlowa dieta i otylosc,
        w zwiazku z czym juz zaczynaja wprowadzac przepisy dotyczace ograniczania
        pewnych produktow sprzedawanych masowo np kiedys oficjalnie nie wolno bedzie
        stosowac takich powiedzmy transfatow do wszelkich komercyjnych wybrobow,
        a takie np oleje orzechowe od dawna uwazane za niebezpieczne w alergii jesli
        sa stosowane to produkty z nimi maja ostrzezenie ze "moze zawierac sladowe
        ilosci orzechow ziemnych" itp.

        rowniez postuluje sie aby w szkolach nie sprzedawac soft-drinkow i chipsow,
        barow czekoladowych a jakies zdrowsze 'przegryzki',
        tak samo jak obecnie nawet w fast-foodzie jest obowiazek miec w menu zdrowa
        alternatywe np zamiast burgera salata z kurczakiem, zamiast Coli woda do picia/
        itd.

        poza tym prowadzi sie kampanie, reklamy aby cwiczyc bo to zdrowe. najwiekszy
        nacisk kladzie sie na utrwalanie zdrowych nawykow u dzieci i chociaz sytuacja
        pozostawia ciagle wiele do zycia to ignorowana juz nie jest, wierz mi.

        roznica polega na tym - NIE zapominaj- ze jak ty sam zle sie odzywiasz to
        nikomu tym przy okazji nie szkodzisz. warto o tym podstawowym fakcie pamietac w
        dyskusji.


        BIERNE PALENIE tez zabija.
        przede wszystkim powoduje rozne choroby, i nie ma tu zadnej paranoi - fakt ten
        zostal juz dawno poparty wieloma badaniami naukowymi, studiami, tak ze nie
        niestety to nie paranoja kotku to fakt..

        poza tym - dlaczego osoba mieszkajaca w Mediolanie nie moze spokojnie
        przyjechac do Polski bez obawy ze ja tam zatruja dymem papierosowym?

        palaczowi to nie grozi jak wybierze sie do Mediolanu wiec dlaczego ona musi
        narazac swoje zycie jak chce zobaczyc Polske?

        tylko nie mow mi ze to jej wybor bo to nie wybor tylko dyskryminacja - ty z
        Polski nie masz problemow zeby przyjechac do Mediolanu bo cie tam nie zatruja
        a ona do Polski ewntualnie NIE MOZE przez palaczy.
        a jak sie decyduje to jest narazona na bierne palenie. czy to jest fair?

        Venus
        • xtrin Re: Zakaz palenia 23.05.07, 22:44
          venus22 napisała:
          > poza tym prowadzi sie kampanie, reklamy aby cwiczyc bo to zdrowe. najwiekszy
          > nacisk kladzie sie na utrwalanie zdrowych nawykow u dzieci i chociaz sytuacja
          > pozostawia ciagle wiele do zycia to ignorowana juz nie jest, wierz mi.

          Piszesz od rzeczy. Rozmowa nie jest o tym, jak promować niepalenie, z tym, że
          powinno się to robić pewnie większość się zgodzi.

          > BIERNE PALENIE tez zabija.
          > przede wszystkim powoduje rozne choroby, i nie ma tu zadnej paranoi - fakt
          > ten zostal juz dawno poparty wieloma badaniami naukowymi, studiami, tak
          > ze nie niestety to nie paranoja kotku to fakt..

          Potrenuj piesku czytanie ze zrozumieniem, bo ponownie odpisujesz nie na temat.

          > poza tym - dlaczego osoba mieszkajaca w Mediolanie nie moze spokojnie
          > przyjechac do Polski bez obawy ze ja tam zatruja dymem papierosowym?

          Nie rozumiem... Polska cała jest zasnuta dymem papierosowym z restauracji i
          pubów tak, że już wysiadając z samolotu dostajemy raka?
          • venus22 Re: Zakaz palenia 23.05.07, 23:00
            """"1) Szkodzenie innym. Palenie szkodzi i nikt z tym nie polemizuje.

            Choć niektórzy
            tutaj wykazują lekką paranoję na tym punkcie. Gdyby okazjonalne przebywanie w
            palaczami miało tak zgubne skutki jak tutaj się to przedstawia to mało kto
            dożywałby pięćdziesiątki.""

            alez potrenowalam, suczko :) odnioslam sie do tej wypowiedzi :)

            juz wczesniej pisalam ze nawet okazjonalne przebywanie szkodzi a na ile
            zaszkodzi - a co masz jakis system stopniowania szkodliwosci biernego palenia?
            np:

            1- jeden dymek- prawie wcale
            2. caly papieros - moze troche
            3. paczka- o, to juz moze zaszkodzic
            4. dwie- o jezu!

            itd..

            ???

            szkodzi to szkodzi. palacze tez dozywaj 50tki.

            niepalenie z kolei nie szkodzi w zaden sposob.

            moze sie zdziwisz ale bierni palacze tez umieraja na raka pluc z powodu
            biernego palenia, a ze dozywaja 50-tki - ba, no ale sami palacze dozywaja.

            """Nie rozumiem... Polska cała jest zasnuta dymem papierosowym z restauracji i
            pubów tak, że już wysiadając z samolotu dostajemy raka?""

            zawracasz glowe juz- to znaczy ze jak ktos przyjedzie do PL to ma ograniczyc
            sie do przebywania na lotnisku lub najlepiej - w samolocie z obawy przed rakiem?

            a poza tym- zebys wiedziala - co za roznica z pubu czy nie- cala Polska
            smierdzi strasznie, nawet na ulicy mnie dusil dym buchajacy od idacego przede
            mna palacza, a sa na lewo i prawo, to samo na lotnisku, kazdy pali!
            jak juz rowniez pisalam- pala wszyscy i wszedzie, najwyzszy czas zadbac o
            zdrowie spoleczenstwa - jak ktos sie chce truc - niech robi to we wlasnym domu -
            ale BEZ narazania domownikow ktorzy nie pala.

            Venus

            • xtrin Re: Zakaz palenia 23.05.07, 23:04
              venus22 napisała:
              > alez potrenowalam, suczko :)

              Tym samym kończę dyskusję z twoją osobą.
              • venus22 Re: Zakaz palenia 23.05.07, 23:06
                ""Potrenuj piesku""


                jak kuba bogu, kochana...

                Venus
                • venus22 Re: Zakaz palenia 24.05.07, 03:22
                  ""venus, naprawde nie obraz sie, ale to juz jest lekka paranoja.
                  polska byc moze smierdzi, tego nie smiem kwestionowac, ale dym z papierosow
                  jest chyba ostatnia rzecza, ktora ma na to wplyw, uwierz mi.""

                  bylam w PL na wakacjach wiem co mowie.
                  nie twierdze ze nad Polska unosi sie jeden wielki klab dymu tytoniowego bo nie
                  o to mi chodzi ale smrod z papierosow wciska sie wszedzie i zawsze - w sklepie,
                  na ulicy, w kawiarni, w restauracji,
                  w tramwaju (niektorym sie wydaje ze jak trzyma papierosa na zewnatrz to nie
                  bedzie smierdzialo - zapomina tylko ze to co nabral w pluca wypuszcza juz
                  wewnatrz pojazdu, w domach prywatnych, pala nawet przy dzieciach, ciezarne,
                  a prosba o niepalenie spotyka sie zwykle z wielkim potepieniem i oburzeniem
                  lub co najmniej konsternacja.

                  tak ze moje wrazenia z pobytu (nie jedyne oczywiscie) w PL sa wlasnie takie-
                  wszedzie wszechobecny duszacy smrod z papierosow.

                  Dlaczego zakaz palenia w restauracjach w ogole a nie tylko restauracje dla
                  palaczy?

                  a, to moze warto wrocic do punktu wyjscia calej tej dyskusji bo wyglada na to
                  ze niektorym po drodze umknal on z pola widzenia (a niektorzy chyba nawet nie
                  maja o nim -punkcie- pojecia od poczatku):

                  - dlaczego zakaz palenia? dlaczego rzad zamierza wprowadzic zakaz palenia - w
                  tej chwili, w restauracjach?
                  no wlasnie, dlaczego?

                  Venus
                  • venus22 Re: Zakaz palenia 24.05.07, 03:32
                    ""chec dokopania pewnie tez- niektorzy maja chyba jakas dzika radosc z
                    wymyslania
                    mozliwych utrudnien dla palaczy:)""


                    wydaje ci sie tylko.
                    popatrz na to z drugiej strony - palenie szkodzi.

                    zakaz palenia wyjdzie na zdrowie takze palacemu.
                    palacze powinni w ogole rzucic palenie z wlasnego rozsadku, tego chyba nikt nie
                    dysputuje?

                    a ze tego nie robia ktos musi bronic interesow nie-palacych, w sklad ktorych
                    wchodza takze dzieci, ludzie chorzy, starsi ludzie,
                    nie tylko w zdrowe (poki co) rybki w sile wieku chca pozostac zdrowe.

                    dlaczego na przyklad wprowadza sie przepisy dotyczace oczyszczania sciekow,
                    skladowania toskycznych smieci, stosowania herbicydow i pestycydow,itp., itd?
                    kiedys tego nie bylo.
                    jak komus sie nie podobaja toksyczne smiecie to niech kolo nich nie przebywa..?

                    jak komus nie podoba sie woda z kranu to niech sobie kupi butelkowana?



                    Venus


                    • wimx Re: Zakaz palenia 24.05.07, 14:16
                      Na bezsennosc cierpisz? :)
              • queen_elizabeth Re: Zakaz palenia 29.05.07, 14:40
                xtrin napisała:

                > venus22 napisała:
                > > alez potrenowalam, suczko :)
                >
                > Tym samym kończę dyskusję z twoją osobą.

                Przyganiał kocioł garnkowi, Xtrin...
            • clockwork.orange Re: Zakaz palenia 23.05.07, 23:04
              >a poza tym- zebys wiedziala - co za roznica z pubu czy nie- cala Polska
              smierdzi strasznie, nawet na ulicy mnie dusil dym buchajacy od idacego przede
              mna palacza, a sa na lewo i prawo, to samo na lotnisku, kazdy pali!

              venus, naprawde nie obraz sie, ale to juz jest lekka paranoja.
              polska byc moze smierdzi, tego nie smiem kwestionowac, ale dym z papierosow
              jest chyba ostatnia rzecza, ktora ma na to wplyw, uwierz mi.
    • wimx Re: Zakaz palenia 24.05.07, 08:26
      Powinny byc tez wysokie kary finansowe albo ewentualnie krotki pobyt w wiezieniu
      za wyrzucanie petow na ulice. Pfuj
    • veronique_p Re: Zakaz palenia 24.05.07, 09:49
      Ja tez mieszkam we Wloszech i chociaz mnie osobiscie dym papierosowy w miejscach
      publicznych nigdy nie przeszkadzal, to docenilam zakaz palenia w restauracjach i
      innych lokalach kiedy bylam w ciazy i teraz tez sie z niego ciesze bo moge
      bezpiecznie wejsc z dzieckiem do kazdej restauracji. Nie jest to mozliwe w moim
      rodzinnym miescie w Polsce, gdzie jest kilka restauracji i pubow ale w zadnym
      nie ma zakazu palenia. A co do obrotow knajpek, to jakos na przykladzie wloskim
      nie widac, zeby wprowadzenie zakazu przyczynilo sie do strat, w kazdym razie nie
      slychac narzekan wlascicieli i lokale nie swieca pustkami.
      • Gość: p28 Re: Zakaz palenia obowiazuje rowniez w Kanadzie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.05.07, 16:22
        Pozdrawiam
    • Gość: p28 A co z niepalacymi kelnerami, dziecmi i innymi .? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.05.07, 16:19
      Nie mozesz wytrzymac bez zatruwania innych nie chodz do restauracji. Niepalacy
      cie nie truja, dlaczego uwazasz ze ty mozesz truc ich tylko dlatego, ze chca
      sie napic czy zjesc?
      • xtrin Re: A co z niepalacymi kelnerami, dziecmi i innym 24.05.07, 17:52
        Gość portalu: p28 napisał(a):
        > Nie mozesz wytrzymac bez zatruwania innych nie chodz do restauracji.

        Jeżeli nie mogłabym wytrzymać bez papieroska po obiedzie i nie było w okolicy
        restauracji przyzwalającej na palenie to tak właśnie bym robiła - zrezygnowała z
        restauracji. Prosty wybór. Nie narzekałabym na żadną dyskryminację, jeżeli brak
        takich lokali byłby podyktowany prawami rynku, co najwyżej pomarudziła na
        własnego pecha.

        > Niepalacy cie nie truja, dlaczego uwazasz ze ty mozesz truc ich tylko
        > dlatego, ze chca sie napic czy zjesc?

        Cóż za bzdury wypisujesz?
        To mniej więcej tak, jakbyś narzekał, że miłośnicy metalu zmuszają do jego
        słuchania osoby, które przyszły do lokalu wyłącznie taką muzykę serwującego.
    • crax Jeśli bierne palenie rzeczywiście zabija... 24.05.07, 16:40
      ...to tytoń powinien być NATYCHMIAST zdelegalizowany. Dlaczego żadne państwo tego nie robi? Ktoś może wie?
      • Gość: p28 Masz jakies watpliwosci? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.05.07, 17:19
        Bierne i czynne palenie zabijaja ludzi kazdego dnia. Koncerny tytoniowe ciagna
        kaske, rzady ciagna z tego kaske.... a glupich , ktorzy nie tylko te kase
        dostarczaja, ale siebie i innych zabijaja nie brakuje jak widac....
        • crax Mam, i owszem... 24.05.07, 17:25
          Ale moje pytanie brzmiało: "Dlaczego tytoń nie jest nielegalny, skoro bierne palenie rzekomo zabija postronnych"? Zamiast zakazywać palić tu i ówdzie logicznym by się wydawało pójść na całość i zakazać totalnie, prawda?
          • Gość: p28 Przejdz sie po szpitalach... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.05.07, 17:35
            Owszem, zakaz calkowity bylby bardzo wskazany, bo palacz sam palic nie
            przestanie, nawet jesli bylby pewny, ze zabija innych... tacy niestety sa
            palacze... Dmuchaja w twarz kobietom w ciazy, dzieciom... wygoda i brak
            szacunku dla innych...
            • xtrin Re: Przejdz sie po szpitalach... 24.05.07, 18:15
              Gość portalu: p28 napisał(a):
              > Owszem, zakaz calkowity bylby bardzo wskazany, bo palacz sam palic nie
              > przestanie, nawet jesli bylby pewny, ze zabija innych...

              Doprawdy? To te tłumy, które rzuciły każden co do jednego został do tego
              zmuszony? Cóż, przykro mi, znam takich, co zrobili to z własnej woli, więc twoja
              teoryjka się sypie.

              > tacy niestety sa palacze... Dmuchaja w twarz kobietom w ciazy, dzieciom...
              > wygoda i brak szacunku dla innych...

              A jacy są cykliści? Blondyni? Miłośnicy sportów motorowodnych?
            • crax Cz ty w ogóle potrafisz odpowiedzieć... 24.05.07, 21:12
              ... na pytanie? I przestac pieprzyć o szpitalach? Bo to nie na temat, koleś.
              • venus22 Re: Cz ty w ogóle potrafisz odpowiedzieć... 24.05.07, 22:07
                Przypominam delikatnie, ze

                PAPIEROSY SZKODZA i ZABIJAJA nie tylko tych co pala ale tych co NIE
                pala !!!!!!!!

                w zwiazku z rosnaca swiadomoscia szkodliwosci palenia i rosnacymi kosztami
                leczenia zarowno palacych jak i palacych BIERNIE,

                rzady roznych panstw wziely sie za obrone obywateli narazonych na
                szkodliwa "dzialalnosc" palaczy ktorzy nie tylko ze nie szanuja swojego
                wlasnego zdrowia to jeszcze maja w d..e cudze.

                ot i cala tajemnica... zakazu palenia w restauracjach.


                Niepalacy maja prawo wejsc WSZEDZIE - do swojego miejsca pracy, do banku, do
                sklepu, do kina, restauracji, w ogole do wszelkiego miejsca pracy czy rozrywki
                czy modlitwy - nie obawiajac sie palaczy i ich szkodliwego dymu.

                Od tego wlasnie jest na szczescie rozgarniety rzad, ktory wreszcie zdal sobie
                sprawe ze palenie to zagrozenie zdrowia KAZDEGO, i robi z tym porzadek.

                mam nadzieje ze kiedys NIGDZIE nie bedzie wolno palic
                a nie ze nie-palacy ma szukac np.jednej knajpy czy jednego banku z zakazem
                palenia w calej W-wie.

                zanim zacznienie przepisywac w kolko swoje bezmyslne "argumenty" w stylu:

                (podaje najglupsze argumenty)

                """Cóż za bzdury wypisujesz?
                To mniej więcej tak, jakbyś narzekał, że miłośnicy metalu zmuszają do jego
                słuchania osoby, które przyszły do lokalu wyłącznie taką muzykę serwującego.""

                ""A jacy są cykliści? Blondyni? Miłośnicy sportów motorowodnych?""

                ""Inna sprawa przewóz towarów, inna wożenie tyłków."""

                """dziura ozonowa
                spaliny
                mozesz miec wypadek
                jedzenie moze ci zaszkodzic
                ktos cie napadnie
                ktos cie zabije """

                ""o, z tymi butami Blahnika to niezła analogia - jestem za zakazem ich
                sprzedaży, bo mnie na nie nie stać :) albo na mnie nie pasują.""

                to POSWIECCIE czas na myslenie,

                i podajcie mi przyklad ktory milosnik metalu, kiedy sama muzyka spowodowala u
                sluchacza raka pluc!!!!! albo astme, albo atak alergii!!!

                albo w jaki sposob jedzenie ktore zatruje Stokrotke zaszkodzi KOMUS INNEMU!
                a juz na pewno na widok Blondyna mozna co najmniej dostac padaczki.. taaaa...


                to dopiero sa bzdury kosmiczne!!
                tylko sie kompromitujecie takimi "argumentami". moze jestescie za bardzo
                otumanieni dymem, co?


                """Ale moje pytanie brzmiało: "Dlaczego tytoń nie jest nielegalny, skoro bierne
                palenie rzekomo zabija postronnych"? Zamiast
                zakazywać palić tu i ówdzie logicznym by się wydawało pójść na całość i zakazać
                totalnie, prawda?"""

                Tego nie wiem ale nie zdziwilabym sie gdyby i do tego kiedys doszlo.
                byc moze jest obawa ze uczynienie tytoniu nielegalnym moze przyniesc odwrotny
                skutek - jak z narkotykami, powstanie czarny market.
                w koncu kiedy kiedys w USA byla prohibicja, co nie wplynelo na zmniejszenie
                konspumcji alkoholu a nawet przeciwnie - wiele gangow na tym sie bardzo
                wzbogacilo.

                w tej chwili w Kanadzie kladzie sie nacisk na reklame anty-papierosowa,
                szczegolnie wsrod mlodziezy, i kladzie nacisk na edukacje jakie choroby i w
                ogole szkody powoduja u czlowieka papierosy.
                jest nadzieja ze wraz z rosnaca swiadomoscia na co naraza siebie i innych
                palacz, liczba palaczy zmaleje.



                Jedno nie ulega watpliwosci- ze palenie papierosow jest szkodliwe do tego
                stopnia, ze rzad musi zabrac sie za regulacje co z tym fantem zrobic.
                bo to ze ktos chce sobie swiadomie szkodzic NIE upowaznia go do szkodzenia
                innym.
                KAZDY ma prawo do powietrza bez dymu z papierosow.


                poza tym jakie to zalosnie zalosne- palacz ktory zostanie w domu bo po
                obiedzie MUSI zapalic.. niewolnik bialego 'patyczka' smierci:


                www.netzkobold.com/uploads/pictures/cpaa_ceiling_smokers_room.jpg
                Venus

                • venus22 Re: Cz ty w ogóle potrafisz odpowiedzieć... 24.05.07, 22:16
                  oops nie zauwazylam -male bledy:

                  *zaczniecie*
                  albo w jaki sposob jedzenie ktore *zjadla Stokrotka* zaszkodzi KOMUS INNEMU!
                  *TO* nie wplynelo
                  • venus22 Re: Cz ty w ogóle potrafisz odpowiedzieć... 24.05.07, 22:19
                    """Nie wiem, Xtrin, czy taka rzeczywiście jesteś, czy może udajesz, bo chyba
                    musiało przyjść Ci do głowy to, że nie zawsze jest się w stanie samemu
                    decydować o miejscu spotkania, że są one wyznaczone?"""


                    to jest kwestia swiadomosci, i umiejetosci kojarzenia faktow- do niektorych
                    po prostu pewne fakty nie docieraja.


                    Venus
                • crax Totalny brak logiki... 24.05.07, 23:19
                  Bo jeśli papierosy zabijają postronnych niewinnych MUSZĄ BYĆ BEZWZGLĘDNIE I NATYCHMIAST całkowicie zdelegalizowane!! A zauważ, że NIGDZIE NA ŚWIECIE NIKT nawet się o tym nie zająknie. Dla mnie jest to co najmniej dziwne. A może nie dziwne?

                  A twój argument "jest obawa ze uczynienie tytoniu nielegalnym moze przyniesc odwrotny skutek - jak z narkotykami, powstanie czarny market." jest - wybacz - idiotyczny.
                  • venus22 Re: Totalny brak logiki... 25.05.07, 02:04
                    """A twój argument "jest obawa ze uczynienie tytoniu nielegalnym moze przyniesc
                    odwrotny skutek - jak z narkotykami, powstanie czarny
                    market." jest - wybacz - idiotyczny.""

                    rzeczywscie bardzo idiotyczny - bo jest taka drobna sprawa ze na przyklad w
                    nielegalnym handlu zarabia tylko przestepca.
                    rzad jakos podatkow od tego nie dostaje.

                    oczywiscie ze calkowite zakazanie palenia jest po prostu niemozliwe bo ludzie i
                    tak beda palic, tak jak podczas prohibicji pili, i biora narkotyki pomimo ze sa
                    nielegalne.

                    na pewno nie wynika to z "dobrotliwych" skutkow palenia- to jest pewne.


                    Venus

                    • crax Re: Totalny brak logiki... 25.05.07, 09:17
                      "...w nielegalnym handlu zarabia tylko przestepca. rzad jakos podatkow od tego nie dostaje."

                      Patrząc na to obiektywnie rządy WSZYSTKICH PAŃSTW ŚWIATA handlują ŚMIERCIĄ, czyż nie? Więc najpierw miej pretensje do swojego rządu że nie zakazał produkcji tytoniu. Wtedy - uwierz mi - palaczy możnaby było policzyć na palcach. A jeśliby rządy zrobiły to np. 30 lat temu to tej dyskusji by nie było. Rządy chciałyby tak: pieniądze (GIGANTYCZNE!!!) z handlu tytoniem - TAK; a z drugiej strony - żeby nie było problemu z palaczami. Tak się nie da, moja droga venus22.
                      • venus22 Re: Totalny brak logiki... 25.05.07, 09:53
                        ""Rządy chciałyby tak: pieniądze (GIGANTYCZNE!!!) z handlu tytoniem - TAK; a
                        z drugiej strony - żeby nie było problemu z palaczami. Tak się nie da, moja
                        droga venus22""



                        najpierw trzeba wiedziec ile pieniedzy zarabia rzad na papierosach a ile
                        wydaje na leczenie chorych od papierosow, bo w kazdym cywilizowanym panstwie
                        rzad doplaca do sluzby zdrowia w mniejszym lub wiekszym stopniu.
                        rzad wydaje tez pieniadze na edukacje i reklamy anty- tytoniowe, i rozne takie.

                        nie wiadomo jakie to sa naprawde zarobki, to raz a dwa np. kanadyjskie media
                        podaja ze rzad zamierza nalozyc ograniczenia na koncerny na ilosc produkowanych
                        papierosow, wiec nie beda to juz nieograniczone sumy.
                        (wyglada to takze troche jak podrzynanie gardla gesi znoszacej zlote jaja,
                        prawda? czyli ta kasa z taka wazna nie jest)

                        przeciez nie twierdze ze jedyna przyczyna braku calkowitego zakazu produkcji
                        jest chec zarobienia na nich pieniedzy.
                        mowie ze moze byc to jeden z powodow - chec posiadania kontroli nad produkcja,
                        reklama i sprzedaza, i strona finansowa.

                        """Patrząc na to obiektywnie rządy WSZYSTKICH PAŃSTW ŚWIATA handlują ŚMIERCIĄ,
                        czyż nie?""

                        one nie handluja, ale w jakis sposob profituja owszem - przeciez nie mowie ze
                        nie.

                        """ Więc najpierw miej pretensje do swojego rządu że nie zakazał produkcji
                        tytoniu."""

                        moge miec, i co z tego?

                        calkowity brak zakazu produkcji tytoniu ma sie nijak do zakazu palenia w
                        miejscach publicznych.
                        oznacza to tylko ze obywatel bedzie chroniony we wszelkich miejscach
                        publicznych przed dymem a we wlasnym domu jak chce to niech pali.

                        w ten sposob zadowala sie tych ktorzy maja gdzies zdrowie i uwazaja ze palenie
                        to ich prawo konstytucyjne, a jednoczesnie tych ktorzy na palenie nie maja byc
                        ochoty narazeni wszedzie poza swoim wlasnym domem.


                        poza tym- mamy rok 2007. nie wiadomo jak bedzie wygladala ta sprawa - legalny
                        papieros - za na przyklad 50 lat. moze faktycznie zdelegalizuja.

                        Venus



                        • venus22 Re: Totalny brak logiki... 25.05.07, 09:55
                          *calkowity zakaz produkcji*
                        • crax Re: Totalny brak logiki... 25.05.07, 12:11
                          "najpierw trzeba wiedziec ile pieniedzy zarabia rzad na papierosach a ile wydaje na leczenie chorych od papierosow..."

                          Parę postów wcześniej pisałaś mi, żebym nie powtarzał oklepanych niby-argumentów a właśnie sama taki przytoczyłaś. Ironia, prawda?
                          Nie stać cie na obiektywizm, po prostu.
                          "Ile pieniędzy zarabia państwo..."
                          Odpowiedź: 90% (słownie: dziewięćdziesiąt procent) od każdej sprzedanej paczki. Nieźle, co? Firma tytoniowa dostaje około 50 groszy za paczkę 20 papierosów.

                          "Ile na leczenie odnikotynowych chorób..."
                          Odpowiedź: Pierwsze miejsce jako przyczyna zgonów zajmują choroby układu krążenia. Głównie nie spowodowanych paleniem tylko złym odżywianiem. Powinienem w takim razie postulować zakaz spożywania nasyconych tłuszczów zwierzęcych bo nie mam zamiaru, żeby z moich pieniędzy finansować leczenie niepalących tłuściochów, którzy całe życie żarli w McDonaldsie, prawda?

                          Poza tym może pomyśl, co? Zdejmij klapki z oczu i odpowiedz sobie na pytanie: a ile państwo zaoszczędza na niewypłaconych emeryturach? A przypominam - średnio palacz żyje krócej 10-15 lat!!!! Gigantyczne oszczędności.

                          "nie wiadomo jakie to sa naprawde zarobki..."

                          Wiadomo. I to dokładnie wiadomo. Patrz wyżej.

                          "...kanadyjskie media podaja ze rzad zamierza nalozyc ograniczenia na koncerny na ilosc produkowanych papierosow..."

                          Tzw. działania pozorowane. Jak nałożą to wtedy pogadamy.

                          "...nie twierdze ze jedyna przyczyna braku calkowitego zakazu produkcji jest chec zarobienia na nich pieniedzy."

                          Ale ja twierdzę. Co zresztą udowodniłem powyżej.

                          "...oznacza to tylko ze obywatel bedzie chroniony we wszelkich miejscach publicznych przed dymem a we wlasnym domu jak chce to niech pali."

                          Następny oklepany "argument"... Zazwyczaj palacz w domu nie pomieszkuje sam. Powiem więcej: ma czasami dzieci!! Które powoli ZABIJA. Prawda? Powtarzam: nie powtarzaj frazesów tylko POMYŚL. Zastanów się. Jeśli potrafisz.

                          "...na przyklad 50 lat. moze faktycznie zdelegalizuja."

                          Mnie interesuje dzień dzisiejszy.
                          • venus22 Re: Totalny brak logiki... 25.05.07, 23:06
                            Drogi Craxie, widze ze ten temat cie nieslychanie pasjonuje ale mnie az tak nie
                            wiec proponuje abys chlusnal sobie szklanke zimnej wody w twarz i troszke
                            ochlonal, bo za bardzo sie przejmujesz...


                            pytales sie dlaczego rzad nie zabroni calkiem produkcji papierosow.

                            napisalam ci ze podejrzewam ze jednym z powodow moze byc chec kontroli
                            finansowej- NIE JEDYNY POWOD niemniej powod wazny.
                            i jezeli rzad zarabia az 90%,
                            to to tylko potwierdza moje podejrzenia ze jak zwykle chodzi o pieniadze
                            przede wszystkim.
                            tak ze nie mow ze mnie nie stac na obiektywizm bo ja pierwsza podalam finanse
                            jako mozliwy i najbardziej oczywisty powod braku delegalizacji papierosow.
                            nie chcialam tylko pisac na pewniaka o kasie nie znajac dokladnie faktow.

                            z drugiej strony, nie podales mi kosztow jakie ponosi sluzba zdrowia rocznie
                            leczac choroby zwiazane z paleniem - np w USA ocenia sie te koszta zdrowotne
                            (w calym USA) na 50-70 bilionow dolarow rocznie.



                            tak ze MNIE sie o to nie czepiaj bo nawet nie mozesz - ja nie decyduje za rzad
                            ani nie doradzam tam,
                            jak chcesz konkretnej odpowiedzi na swoje pytanie to napisz do RZADU!!! OK?


                            """Powinienem w tak im razie postulować zakaz spożywania nasyconych tłuszczów
                            zwierzęcych bo nie ma m zamiaru, żeby z moich pieniędzy finansować leczenie
                            niepalących tłuściochów, którzy całe życie żarli w McDonaldsie, prawda"""

                            kolejna szklanka wody, chlup!!
                            o ile ja nie mam wyboru przebywajac wsrod palaczy i musze palic biernie,
                            o tyle jak w McDonaldsie jedzac California Salad bede sie patrzyla jak ty
                            zresz tluszcze nasycone to mi to NIE zaszkodzi.

                            nie mieszaj kilku aspektow i osobnych problemow na raz- z zakazem palenia w
                            miejscach publicznych chodzi tylko i wylacznie o szkodliwosc palenia w
                            kazdej postaci w tym biernego palenia.

                            byc moze ze wiecej ludzi umiera od zaburzen krazenia z powodu zlej diety ale
                            nie przy okazji BIERNEGO jedzenia!!

                            zla dieta i zle nawyki zywnosciowe i z tego powodu smiertelnosc to zreszta
                            calkiem osobny temat.


                            i znowu chlup! chlup!

                            ""Następny oklepany "argument"... Zazwyczaj palacz w domu nie pomieszkuje sam.
                            Po wiem więcej: ma czasami dzieci!! Które powoli ZABIJA. Prawda? Powtarzam:
                            nie po wtarzaj frazesów tylko POMYŚL. Zastanów się. Jeśli potrafisz.""

                            ty sam piszesz frazesy, na ktore nia da sie inaczej odpowiedziec jak frazesami.
                            dlatego wlasnie dzialanosc w kierunku ograniczenia palenia ma swoje wlasne
                            ograniczenia.
                            konstytucja bowiem pozwala ci robic w swoim domu praktycznie wszystko na
                            zasadzie "wolnoc Tomku.." w wyjatkiem sytuacji zabronionych przez prawo np
                            maltrowanie i bicie kogos, produkcja i rozprowadzanie nielegalnych substancji,
                            prowadzenie dzialanosci zarobkowej bez licencji i placenia podatkow itd itp

                            w zwiazku z czym wybor palenia we wlasnym domu przy dzieciach nalezy NIESTETY
                            do palacza na co dziecko nie ma wplywu.
                            i dlatego tez napisalam ze nie wiadomo jak bedzie wygladala sytuacja za 50
                            lat, na co twoja odpowiedz:

                            ""Mnie interesuje dzień dzisiejszy""

                            jest tak bez sensu ze nawet nie mam pojecia co z tym fantem zrobic.
                            bo nie do razu Krakow zbudowano, to kazdy wie.

                            pozdrawiam i proponuje godzinke relaksu oraz guided imagery :)
                            www.guidedimageryinc.com/lakelouisepausesmall.JPG

                            Venus




                            • crax No to TY raczej idź sobie odpocznij... 27.05.07, 18:36
                              ...bo to CIEBIE nerwy zżerają, że juz tak potworne bzdury piszesz.


                              "nie podales mi kosztow jakie ponosi sluzba zdrowia rocznie leczac choroby zwiazane z paleniem - np w USA ocenia sie te koszta zdrowotne (w calym USA) na 50-70 bilionow dolarow rocznie."

                              BILIONÓW DOLARÓW!!!! Jeśli te liczby podzielimy przez liczbę obywateli USA (ok. 300 mln.) to wyjdzie nam, że średnio na leczenie JEDNEGO Amerykanina USA wydają od 167 do 233 TYSIĘCY dolarów. Na każdego swojego obywatela!!

                              Napisałem ci już wcześniej: "spróbuj pomyśleć". Ale tym tekstem dowiodłaś, że jednak nie potrafisz :/

                              Chlup, chlup, venus. Chlup, chlup...
                              • venus22 Re: No to TY raczej idź sobie odpocznij... 27.05.07, 23:09
                                a ja sie ponownie pytam - dyskusja jest na temat zakazu palenia w miejscach
                                publicznych, co do tego ma zakaz produkcji papierosow?

                                w miejscach publicznych jest rowniez zakaz przebywania nago. czy to znaczy ze
                                rzad ma zakazac nagosci w ogole?


                                Venus
                                • crax Re: No to TY raczej idź sobie odpocznij... 28.05.07, 10:59
                                  "...co do tego ma zakaz produkcji papierosow?"

                                  To, że gdyby obowiązywał to nie byłoby problemu "palenia w miejscach publicznych".

                                  "w miejscach publicznych jest rowniez zakaz przebywania nago."

                                  Przyglądanie się nagości nie powoduje raka płuc. W odróżnieniu od biernego palenia (rzekomo).
                                  • venus22 Re: No to TY raczej idź sobie odpocznij... 28.05.07, 11:10
                                    no prosze, juz mialam isc spac a tu nowa zabawa :)

                                    ""To, że gdyby obowiązywał to nie byłoby problemu "palenia w miejscach
                                    publicznych".""

                                    jak jest zakaz palenia w miejscach publicznych to tez nie ma problemu :)

                                    ""Przyglądanie się nagości nie powoduje raka płuc. W odróżnieniu od biernego
                                    pale nia (rzekomo""

                                    tylko ze my tu nie dyskutujemy o szkodliwosci przebywania nago czy palenia,
                                    tylko o czyms zupelnie innym-o tym ze nie potrzeba zakazu X zeby skutkowal
                                    zakaz Y.

                                    Venus


                                    • crax Re: No to TY raczej idź sobie odpocznij... 28.05.07, 21:02
                                      Mam nadzieję, że już się obudziłaś.

                                      "jak jest zakaz palenia w miejscach publicznych to tez nie ma problemu"

                                      Jest. Dla tych, którzy są przez owego palacza zmuszani do biernego zaciągania.

                                      "...nie potrzeba zakazu X zeby skutkowal zakaz Y."

                                      Sugerujesz, że zakaz palenia w miejscach publicznych będzie skutkował??? :))) Chyba sobie żartujesz :)))
                                      • venus22 Re: No to TY raczej idź sobie odpocznij... 28.05.07, 21:37


                                        ""Jest. Dla tych, którzy są przez owego palacza zmuszani do biernego
                                        zaciągania.""

                                        ???????????

                                        jezeli jest rzadowy zakaz palenia w miejscach publicznych to palacze musza go
                                        przestrzegac, wlasciciel lokalu musi go przestrzegac, policja ma obowiazek
                                        zareagowac na wezwanie i wlepic mandat nie tylko palaczowi ale i wlascicielowi
                                        lokalu za nieprzestrzeganie przepisow. do tego nie potrzeba delegalizowania
                                        papierosow.

                                        """Sugerujesz, że zakaz palenia w miejscach publicznych będzie
                                        skutkował??? :))) Chyba sobie żartujesz :)))""

                                        nie widze w tym nic smiesznego. u nas skutkuje.


                                        Venus



                                        • crax Re: No to TY raczej idź sobie odpocznij... 29.05.07, 15:28
                                          ""Jest. Dla tych, którzy są przez owego palacza zmuszani do biernego
                                          > zaciągania.""
                                          >
                                          > ???????????

                                          Przecież pisałem wcześniej, że palacz zmuszony do palenia wyłącznie w domu także truje innych. Dzieci, żonę, rodzinę.

                                          "> jezeli jest rzadowy zakaz palenia w miejscach publicznych to palacze musza go
                                          > przestrzegac, wlasciciel lokalu musi go przestrzegac, policja ma obowiazek
                                          > zareagowac na wezwanie i wlepic mandat nie tylko palaczowi ale i wlascicielowi
                                          > lokalu za nieprzestrzeganie przepisow. do tego nie potrzeba delegalizowania
                                          > papierosow."

                                          Tak jest. I ganiać palaczy po parkach :)))))) Które to parki TAKŻE są miejscami jak najbardziej publicznymi. To jest chore :/

                                          "u nas skutkuje."

                                          Bo Jankesi to potulny naród w odróżnieniu od rogatych Polaków :)))
                                          • venus22 Re: No to TY raczej idź sobie odpocznij... 29.05.07, 22:15
                                            po pierwsze, nie jestem jankeska to raz a dwa grubo sie mylisz, a trzy w tym
                                            wypadku niestety "rogaty" znaczy zwyczajnie glupi.
                                            bo protestowac przeciwko wydaniu zakazu to jedno a olewac prawo to drugie.

                                            jankesi czy "kanadole" rowniez protestuja przeciwko nadmiernej ingerencji w ich
                                            demokratyczna i konstytucyjna wolnosc i wlasciwie to jest prawdziwy powod dla
                                            ktorego nie ma wlasnie ogolnego zakazu uprawy tytoniu, produkcji i sprzedazy
                                            tobacco.


                                            ale jankesi i kanadyjczycy zdaja sobie sprawe ze aby panstwo sprawnie
                                            funkcjonowalo to jesli juz jakas ustawa przejdzie to musi byc respektowana.
                                            i dlatego maja kontrole, i dlatego wlasciciel zakladu woli egzekwowac zakaz
                                            palenia niz ryzykowac utrate licencji lub kary pieniezne.

                                            zdarza sie owszem ze ktos mimo to probuje wyrazic protest w formie olania
                                            zakazu ale za zakazem stoi prawo, tak ze protest moze skonczyc sie zamknieciem
                                            lokalu.


                                            """"Przecież pisałem wcześniej, że palacz zmuszony do palenia wyłącznie w domu
                                            takż e truje innych. Dzieci, żonę, rodzinę. """""

                                            a ja juz ci pisalam ze zgadzam sie z toba,
                                            i ze zakaz palenia w miejscach publicznych nie przeczy ze palacz bedzie nadal
                                            palic ale w domu i szkodzic ("truc") innym w domu...

                                            musisz zrozumiec ze znowu mieszasz dwa osobne problemy w jeden.

                                            "" I ganiać palaczy po parkach :)))))) Które to parki TAKŻE są miejscami
                                            jak najbardziej publicznymi. To jest chore :/""

                                            no, palacz ma wybor - moze palic albo nie palic. jak zrezygnuje z palenia to
                                            nie musi ganiac po parkach :) i bedzie zdrowszy niz jakby siedzial w parku ale
                                            palac :)

                                            Venus
                                        • xtrin Re: No to TY raczej idź sobie odpocznij... 29.05.07, 22:34
                                          venus22 napisała:
                                          > jezeli jest rzadowy zakaz palenia w miejscach publicznych to palacze
                                          > musza go przestrzegac, wlasciciel lokalu musi go przestrzegac, policja
                                          > ma obowiazek zareagowac na wezwanie i wlepic mandat nie tylko palaczowi
                                          > ale i wlascicielowi lokalu za nieprzestrzeganie przepisow. do tego nie
                                          > potrzeba delegalizowania papierosow.

                                          Nie potrzeba też odgórnego zakazu palenia we wszystkich lokalach. Wystarczy
                                          przepis, że jeżeli lokal jest dla niepalących to ma być ten zakaz w nim
                                          bezwzględnie przestrzegany ze wszystkimi konsekwencjami jakie wymieniłaś.
    • istna Re: Zakaz palenia 24.05.07, 16:54
      > Jeżeli aż 70% Polaków chce zakazu palenia w restauracjach to przecież takie, w
      > których się pali powinny być na granicy plajty.

      Prawda, że dziwne?
      • Gość: p28 Re: Zakaz palenia IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.05.07, 17:20
        Dziwne, ze glupich nie brakuje...?
    • Gość: za Re: Zakaz palenia IP: 149.148.228.* 24.05.07, 22:19
      za calkowitym zakazem!
    • Gość: Filutka Re: Zakaz palenia IP: *.brutele.be 29.05.07, 15:25
      Xtrin. Przeczytalem wszystkie Twoje posty i mimo pozornej logiki tego co
      piszesz nie da sie ukryc jednego. Palenie to NALOG!

      Wolny od racjonalnych argumentow. Palacz to osoba chora, ktora za bardzo nie
      zdaje sobie sprawy , ze zatruwa zycie innym. jedyne co sie dla nie j liczy to
      dymek z papierosa i ta chwila ulgi, kiedy nikotyna przenika do mozgu.


      dlatego postuluje zrobic bary gdzie ierze sie narkotyki i uprawia seks bez
      zabezpieczen. Nie idaziesz i Ci nic nie grozi, bo takie miejsca nie intereuja
      cie.

      Gorzej jak zostaniesz do takiego zaproszona i nieswiadomie odbedziesz stosunek
      analny z osobnikem chorym na AIDS
      • xtrin Re: Zakaz palenia 29.05.07, 22:38
        Gość portalu: Filutka napisał(a):
        > Xtrin. Przeczytalem wszystkie Twoje posty i mimo pozornej logiki tego co
        > piszesz nie da sie ukryc jednego. Palenie to NALOG!

        Nie widzę związku. Człowiek jest w stanie uzależnić się od prawie wszystkiego.
        Nie tylko od papierosów, narkotyków czy alkoholu, ale też od internetu, zakupów,
        telewizji czy czekolady. I jakoś nikt nie postuluje z tego powodu zamykać
        kafejki internetowe, centra handlowe, stacje telewizyjne czy cukiernie.

        > Wolny od racjonalnych argumentow. Palacz to osoba chora, ktora za bardzo nie
        > zdaje sobie sprawy , ze zatruwa zycie innym. jedyne co sie dla nie j liczy to
        > dymek z papierosa i ta chwila ulgi, kiedy nikotyna przenika do mozgu.

        Bzdura.

        > dlatego postuluje zrobic bary gdzie ierze sie narkotyki
        > i uprawia seks bez zabezpieczen. Nie idaziesz i Ci nic nie grozi,
        > bo takie miejsca nie intereuja cie.

        A są jakieś prawne zakazy uprawiania seksu bez zabezpieczeń?
        Jeżeli o mnie chodzi mogą być takie miejsca, nie ma sprawy.

        > Gorzej jak zostaniesz do takiego zaproszona i nieswiadomie
        > odbedziesz stosunek analny z osobnikem chorym na AIDS

        Nieświadomie odbędę niezabezpieczony stosunek analny? No sorry, nie ma szans, aż
        tyle nie piję.
        • wtc2004 Re: Zakaz palenia 29.05.07, 23:26
          >>> Palenie to NALOG! Wolny od racjonalnych argumentow. Palacz to osoba chora,
          ktora za bardzo nie zdaje sobie sprawy, ze zatruwa zycie innym. Jedyne co sie
          dla niej liczy to dymek z papierosa i ta chwila ulgi, kiedy nikotyna przenika
          do mozgu.>>>

          xtrin napisała: > Bzdura.

          Tracisz kontakt z rzeczywistoscia. Mialem bliska znajoma ktora nie tylko
          zatruwala zycie innym ale doprowadzila siebie do smierci na raka pluc. Palila
          nawet po tym jak zostala zdiagnozowana z ciezka choroba pluc. Nosila ze soba
          paczke papierosow i butle z tlenem (wielkosci termosu). Jej nalog byl tak
          silny ze wygral z naturalna dazeniem do przetrwania.

          Xtrin, czasami jak sie czegos czepisz to nic do ciebie nie przemawia. Jak
          mozesz zakwestionowac ze:

          1. palenie tytoniu jest szkodliwe dla zdrowia zarowno czynne jak i bierne
          2. zapach tytoniu jest uciazliwy dla osob niepalacych
          3. w wielu dziedzinach zycia spolecznego przyjeta jest zasada ze "dobro/wola"
          ogolu stawiana jest ponad "dobrem/wola" jednostki
          4. poniewaz niektore jednostki spoleczne maja klopot ze zrozumieniem punktow 1,
          2 i 3 sprawy sporne regulowanie sa prawnie a prawo egzekwowanie za pomoca
          aparatu przymusu
          • xtrin Re: Zakaz palenia 30.05.07, 00:28
            wtc2004 napisał:
            > Tracisz kontakt z rzeczywistoscia.

            Jak widzę niektórym nie można skrótem...
            Oczywiście, że niektórzy palacze są silnie uzależnieni fizycznie i stawiają
            papierosy ponad wszystko. Podobnie jak często swoją używkę stawiają ponad
            wszystko osoby używające narkotyków, pijące alkohol czy grające w gry
            komputerowe. Ale ludzie są różni. Jeden weźmie macha trawki raz na miesiąc, inny
            będzie sprzedawać swój tyłek, żeby mieć na działkę. Jeden co niedzielę wypije
            kieliszek wina do obiadu, inny będzie codziennie chlał wódkę litrami. Jeden
            pogra godzinkę dziennie, inny umrze z głodu przed ekranem. I palacze też są
            różni - jeden jest jak Twoja znajoma, inny zapali sobie raz na kilka dni dla
            przyjemności. A większość gdzieś tam się sytuuje po środku.
            Dlatego twierdzenie, że każdy palacz to osoba chora, nie licząca się z niczym i
            z nikim, stawiająca dymek ponad wszystko jest po prostu bzdurą.

            > Xtrin, czasami jak sie czegos czepisz to nic do ciebie nie przemawia.
            > Jak mozesz zakwestionowac ze:

            A w którym to niby miejscu ja to kwestionuję, co? Ja jedynie nie zgadzam się z
            tym, że z tego ma wynikać nieunikniona potrzeba odgórnego zakazu palenia we
            wszystkich lokalach.
            • wtc2004 Re: Zakaz palenia 30.05.07, 02:51
              xtrin napisala:

              >> nie zgadzam się z tym, że z tego ma wynikać nieunikniona potrzeba odgórnego
              zakazu palenia we wszystkich lokalach.

              sprobuj zrozumiec co napisalem powyzej:

              4. poniewaz niektore jednostki spoleczne maja klopot ze zrozumieniem punktow 1,
              2 i 3 [powyzej] sprawy sporne regulowanie sa prawnie a prawo egzekwowanie za
              pomoca aparatu przymusu
              • venus22 Re: Zakaz palenia 30.05.07, 06:40
                """Nie potrzeba też odgórnego zakazu palenia we wszystkich lokalach""""

                POTRZEBA.

                zeby NIE-palacy mogl wejsc gdzie chce, kiedy chce, z kim chce - do czego MA
                PRAWO takie samo jak palacy.

                Venus
                • venus22 Re: Zakaz palenia 30.05.07, 06:51
                  """Oczywiście, że niektórzy palacze są silnie uzależnieni fizycznie""""

                  "niektórzy"
                  ROTFLMO
                  dobre :D

                  tak tak ci palacze "posrodku" to takie niewinne muminki ktorych dymek jest
                  mniej szkodliwy.

                  Venus
                  • xtrin Re: Zakaz palenia 30.05.07, 10:19
                    venus22 napisała:
                    > ROTFLMO
                    > dobre :D

                    Gratuluję biało-czarnego poglądu na świat. Jak rozumiem dzielisz też ludzi
                    wyłącznie na abstynentów i alkoholików, nie tykających nawet trawki i dzień w
                    dzień dających sobie w żyłę, etc?
                • xtrin Re: Zakaz palenia 30.05.07, 10:17
                  venus22 napisała:
                  > POTRZEBA.
                  > zeby NIE-palacy mogl wejsc gdzie chce, kiedy chce, z kim chce
                  > - do czego MA PRAWO takie samo jak palacy.

                  To zakaz jeszcze selekcji na bramkach, lokali z kartą klubową, opłat za wstęp,
                  prowadzenia lokali w pomieszczeniach zbyt małych dla klaustrofobów,
                  nieposiadania wolnych miejsc i podobnych ograniczeń, które powodują, że palący
                  nie może wejść gdzie chce.
              • xtrin Re: Zakaz palenia 30.05.07, 10:04
                wtc2004 napisał:
                > sprobuj zrozumiec co napisalem powyzej:
                >
                > 4. poniewaz niektore jednostki spoleczne maja klopot ze zrozumieniem punktow 1,
                > 2 i 3 [powyzej] sprawy sporne regulowanie sa prawnie a prawo egzekwowanie za
                > pomoca aparatu przymusu

                Powtórzę - z tego nie wynika potrzeba wprowadzenia odgórnego zakazu palenia.
            • queen_elizabeth Re: Zakaz palenia 30.05.07, 09:17
              > Oczywiście, że niektórzy palacze są silnie uzależnieni fizycznie i stawiają
              > papierosy ponad wszystko. Podobnie jak często swoją używkę stawiają ponad
              > wszystko osoby używające narkotyków, pijące alkohol czy grające w gry
              > komputerowe. Ale ludzie są różni. Jeden weźmie macha trawki raz na miesiąc,
              inn
              > y
              > będzie sprzedawać swój tyłek, żeby mieć na działkę.
              I palacze też są
              > różni - jeden jest jak Twoja znajoma, inny zapali sobie raz na kilka dni dla
              > przyjemności.

              Ale wydawało mi się, że właśnie tu cały czas dyskutujemy o tych mocno
              uzależnionych. Przeciez gdyby to byli co, co,jak piszesz - "zapalali raz na
              kilka dni", to nie byłoby chyab problemy aby powstrzymali się od palenia przy
              jedzeniu w knajpach (skoro tacy nieuzleżnieni, to jaki dla nich problem?).
              Jednak duskusja trwa, a Ty przytaczasz argumenty, ze POWINNO być dozwolone
              palenie w knajpach. Wg mnie TYLKO osoby MOCNO uzaleznione MUSZĄ palić przy
              jedzeniu, MUSZĄ robić to tu i teraz, nie czekając na wyjście na zewnątrz.
              Powyższe więc Twoje słowa przeczą wczesniejszym Twoim argumentom.
              • xtrin Re: Zakaz palenia 30.05.07, 10:26
                queen_elizabeth napisała:
                > Ale wydawało mi się, że właśnie tu cały czas dyskutujemy
                > o tych mocno uzależnionych.

                Nie, dyskutujemy o zakazie palenia.

                > Przeciez gdyby to byli co, co,jak piszesz - "zapalali raz na kilka dni",
                > to nie byłoby chyab problemy aby powstrzymali się od palenia przy
                > jedzeniu w knajpach (skoro tacy nieuzleżnieni, to jaki dla nich problem?).
                > Jednak duskusja trwa, a Ty przytaczasz argumenty, ze POWINNO być dozwolone
                > palenie w knajpach. Wg mnie TYLKO osoby MOCNO uzaleznione MUSZĄ palić przy
                > jedzeniu, MUSZĄ robić to tu i teraz, nie czekając na wyjście na zewnątrz.
                > Powyższe więc Twoje słowa przeczą wczesniejszym Twoim argumentom.

                A kto powiedział, że MUSZĄ? Nigdzie nic takiego nie sugerowałam, nie znam
                zresztą osoby na tyle silnie uzależnionej, by MUSIAŁA zapalić tu i teraz, choć
                nie wykluczam, że takowe istnieją.
                Mnie natomiast interesuje to, że CHCĄ. Jeżeli ktoś ma ochotę sobie po obiadku
                zapalić bez potrzeby ruszania się zza stołu, a jakiś restaurator ma ochotę mu
                takową możliwość zapewnić, to nie widzę najmniejszego powodu, dla którego
                miałoby się im to odgórnie zakazywać.
                Nie mam nic przeciwko ograniczeniom tego potwornego procederu tak, aby nie
                mieszane były w to osoby nie mające na to ochoty, wręcz przeciwnie, jestem jak
                najbardziej za. Ale ograniczenia, pozostawiające pewien margines wyboru, a nie
                całkowite zakazy!
                • venus22 Re: Zakaz palenia 30.05.07, 11:55


                  ""To zakaz jeszcze selekcji na bramkach, lokali z kartą klubową, opłat za wstęp,
                  prowadzenia lokali w pomieszczeniach zbyt małych dla klaustrofobów,
                  nieposiadania wolnych miejsc i podobnych ograniczeń, które powodują, że palący
                  nie może wejść gdzie chce.""

                  1! hahahahahaha
                  a gdzie palacy NIE moze wejsc? palacy moze wejsc nawet tam gdzie jest zakaz
                  palenia, tylko palic tam nie moze. nawet papierosy i zapalki wolno mu miec ze
                  soba, byle ich nie uzywal.

                  2! dlaczego z uporem maniaka jako przyklady (okropnie NIE!!!-adekwatny!!!)
                  podajesz czynnosci ktore
                  NIE szkodza BIERNIE?????????????????????????????????????????????????????????




                  ""Jeżeli ktoś ma ochotę sobie po obiadku zapalić bez potrzeby ruszania się zza
                  stołu, a jakiś restaurator ma ochotę mu takową możliwość zapewnić, to nie widzę
                  najmniejszego powodu, dla którego miałoby się im to odgórnie zakazywać.""

                  (monotonnym tonem)
                  bo nie mozna dyskryminowac niepalacego za nieszkodzenie innym swoim
                  niepaleniem.
                  a palacz szkodzi nie tylko sobie, ale tez temu kto wdycha dym z jego
                  papierosa.
                  nie mozna dyskryminowac niepalacego ktory swoim niepaleniem nikomu nie
                  szkodzi.
                  a dlaczego? no bo:
                  palacz moze zjesc w restauracji dla niepalacych a niepalacy w restauracji dla
                  palacych nie.

                  pozwolisz ze uprzedze twoje oczywiste pytanie - a przestrzen publiczna ma byc
                  dostepna jednakowo dla kazdego,

                  i dla nie-palacego, i dla palacego. palacy moze przebywac gdzie chce.

                  i dlatego np. jedzenie strasznych "transfatow" w restauracjach jest OK a
                  palenie nie.
                  bo jak bedziesz jadla przy mnie "transfaty" to ja od siedzenia przy tym,
                  patrzenia sie na to, wachania tego, sie nie pochoruje.


                  w/g twojej logiki - moze nalezaloby zrobic osobne getta dla palacych i
                  niepalacych?

                  Venus

                  ps a wiesz jaka jest roznica miedzy klautrofobem a palaczem? a tylko taka ze
                  palacz pali z wlasnej nieprzymuszonej woli, ma wybor palic nie palic,
                  a klaustrofobia to zaburzenie psychiczne niezalezne od czlowieczej woli.

                  ""To zakaz jeszcze selekcji na bramkach"" - a na co moge zachorowac od
                  selekcji na bramce?

                  , ""lokali z kartą klubową,""" - a na co zapadne w lokalu z karta klubowa? i od
                  czego, od karty ? od lokalu?


                  ""opłat za wstęp, "" a co, dostane od tego rozedmy?

                  ""prowadzenia lokali w pomieszczeniach zbyt małych dla klaustrofobów, "" a to
                  klautrofobia mozna sie zarazic?

                  ""nieposiadania wolnych miejsc"" ciekawe czym zaraza taki brak ..? moze astma?
                  no bo czasem czlowieka dusi ze zlosci na brak miejsc..

                  i podobnych ograniczeń, które powodują, że palący
                  nie może wejść gdzie chce."" - ciekawe co takiego robi komus ten biedny palacz
                  ze go tak ograniczaja..
                  • wtc2004 Re: Zakaz palenia 30.05.07, 16:17
                    >>>> 4. poniewaz niektore jednostki spoleczne maja klopot ze zrozumieniem
                    punktow 1, 2 i 3 [powyzej] sprawy sporne regulowanie sa prawnie a prawo
                    egzekwowanie za pomoca aparatu przymusu>>>

                    xtrin napisala: >>> Powtórzę - z tego nie wynika potrzeba wprowadzenia
                    odgórnego zakazu palenia.

                    Wlasnie dlatego od tysiacleci kazde panstwo posiada aparat przymusu. Jak sie
                    ktos nie potrafi dostosowac do przyjetych norm spolecznych to ma przykrosci.
                    Norma spoleczna w cywilizowanym swiecie w 21 wieku jest NIEPALENIE w miejscach
                    PUBLICZNYCH.
                    • wtc2004 Re: Zakaz palenia 30.05.07, 16:30
                      xtrin 30.05.07, 00:28 :
                      >>> Ale ludzie są różni. Jeden weźmie macha trawki raz na miesiąc, inny
                      będzie sprzedawać swój tyłek, żeby mieć na działkę. Jeden co niedzielę wypije
                      kieliszek wina do obiadu, inny będzie codziennie chlał wódkę litrami. Jeden
                      pogra godzinkę dziennie, inny umrze z głodu przed ekranem. I palacze też są
                      różni - jeden jest jak Twoja znajoma [paczka papierosow i tlen], inny zapali
                      sobie raz na kilka dni dla przyjemności.>>>

                      xtrin 30.05.07, 10:26:
                      >>> nie znam zresztą osoby na tyle silnie uzależnionej, by MUSIAŁA zapalić tu i
                      teraz, choć nie wykluczam, że takowe istnieją.>>>


                      Tobie chyba sprawia przyjemnosc ta dyskusja, w jednej wypowiedzi tak, w innej
                      inaczej. Czy nie szkoda na to czasu?

                      Proponuje oddac Xtrin ostatnie slowo i zostawic ja w przekonaniu ze ma racje.
                      Przyjemnego dnia.
                      • serpentor666 Re: Zakaz palenia 30.05.07, 16:37
                        Ja powiem że w sprawie zakazywania palenia łamane są prawa palaczy. Mnie na
                        przykład wkurzają parady pederastowskie, a mimo to ich nie chcą zakazywać.
                        • venus22 Re: Zakaz palenia 30.05.07, 21:40
                          ""palenia łamane są prawa palaczy""

                          a to palacz ma prawo zatruwac innych? ciekawe.
                          palacz ma nadal prawo do palenia tylko nie wszedzie. ale jak palil 2 paczki
                          dziennie tak moze dalej palic te 2 dziennie tyle ze juz nie w miejscach
                          publicznych.


                          a ze musi wstrzymac sie z paleniem gdzieniegdzie? NIC mu sie nie stanie,
                          podczas gdy niepalacemu w tumanie dymu palacza zawsze moze sie cos stac.


                          Venus
                        • wtc2004 Re: Zakaz palenia 30.05.07, 22:10
                          serpentor666 napisał:

                          >>> łamane są prawa palaczy

                          Pokaz mi odnosnik ktory gwarantuje jakiekolwiek prawa palaczy. Link, cytat,
                          paragraf - cokolwiek zeby podeprzec twoj argument.
                          • venus22 Re: Zakaz palenia 31.05.07, 01:06
                            """Ja jeszcze raz zapytam - co by ci przeszkadzało, gdyby w jednej knajpie na 10
                            można było zapalić? Będziesz tupać nóżką, że w tej akurat chcesz posiedzieć?
                            Przecież to absurd.""

                            beznadzieja.... do widzenia.

                            Venus
                            • xtrin Re: Zakaz palenia 31.05.07, 08:25
                              venus22 napisała:
                              > beznadzieja.... do widzenia.

                              Dziękuję za potwierdzenie mojej tezy :).
                  • xtrin Re: Zakaz palenia 30.05.07, 21:54
                    Ja jeszcze raz zapytam - co by ci przeszkadzało, gdyby w jednej knajpie na 10
                    można było zapalić? Będziesz tupać nóżką, że w tej akurat chcesz posiedzieć?
                    Przecież to absurd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka