Dodaj do ulubionych

Wszystkim byłym betankom grozi eksmisja

29.06.07, 22:26
Żadna ze zbuntowanych sióstr z domu w Kazimierzu Dolnym nie ma już prawa w
nim przebywać. Sąd w Puławach zdecydował o eksmisji ostatniej grupy 17 byłych
betanek. O eksmisje wnioskowały władze Zgromadzenia Sióstr Rodziny
Betańskiej, do których należy dom formacyjny w Kazimierzu Dolnym. Sąd
Rejonowy w Puławach orzekł już wcześniej o usunięciu z domu 48 innych osób
przebywających w klasztorze. Pełnomocnik zgromadzenia Ewa Stepowicz-Lizut
zapowiedziała, że już w przyszłym tygodniu będzie chciała skierować do
komornika wnioski o eksmisję. Możliwe, że jeszcze w lipcu byłe siostry
zostaną usunięte z budynku. [Źródło: gazeta.pl]

To jest wlasnie milosierdzie KK. Na bruk i basta ! Dlaczego tzw. polski sad
bierze udzial w tym barbarzynstwie ? To hanba.
Obserwuj wątek
    • lumpior Re: Wszystkim byłym betankom grozi eksmisja 29.06.07, 22:35
      kakaland napisał:

      > Żadna ze zbuntowanych sióstr z domu w Kazimierzu Dolnym nie ma już prawa w
      > nim przebywać. Sąd w Puławach zdecydował o eksmisji ostatniej grupy 17 byłych
      > betanek. O eksmisje wnioskowały władze Zgromadzenia Sióstr Rodziny
      > Betańskiej, do których należy dom formacyjny w Kazimierzu Dolnym. Sąd
      > Rejonowy w Puławach orzekł już wcześniej o usunięciu z domu 48 innych osób
      > przebywających w klasztorze. Pełnomocnik zgromadzenia Ewa Stepowicz-Lizut
      > zapowiedziała, że już w przyszłym tygodniu będzie chciała skierować do
      > komornika wnioski o eksmisję. Możliwe, że jeszcze w lipcu byłe siostry
      > zostaną usunięte z budynku. [Źródło: gazeta.pl]
      >
      > To jest wlasnie milosierdzie KK. Na bruk i basta ! Dlaczego tzw. polski sad
      > bierze udzial w tym barbarzynstwie ? To hanba.
      To wspaniala wspolpraca katabasow i urzedasow,na ktorych katabasy kazali
      glosowac,porzadek musi byc,ktos podskoczy i w ..pape! _
      • kakaland Re: Wszystkim byłym betankom grozi eksmisja 29.06.07, 22:37
        zwyrodnialstwo.Ohyda.
    • seth.destructor Ale te kobiety nie sa w KK! 30.06.07, 14:43
      Przeciez prawie zalozyly wlasna sekte! Poza tym mialy nakaz Papieza, zlamaly
      sluby posluszenstwa, nie?
      • edico O ile sekta, to sekta wewnątrz sekty 30.06.07, 14:55
        Ponieważ sprawy wewnętrznych stosunków w KK zostały uregulowane końkordatem,
        państwu nic do tego.

        Sytuacja przypomina kapturowe orzecznictwo KK z okresu średniowiecza, gdzie
        państwo było zmuszane do realizacji wytycznych stamtąd płynących.

        Określenie aktualnej sytuacji Polski Katolandem wydaje się nad wyraz trafne.
        • hypatia69 Re: O ile sekta, to sekta wewnątrz sekty 30.06.07, 15:09
          Pozwolę sobie nieśmiało zaprotestować. Fakt, że betanki chcą się tłuc z
          przełożonymi, a państwo bez sensu daje sie wciągać w imprezę. Ale nie
          nazwałabym Polski Katolandem. Coraz więcej ludzi grzecznie sie wypisuje z
          instytucji decydując się na ateizm, bo nosem już im kościelne hece wychodzą. A
          twierdzenie, że Polska jest krajem wyłącznie, albo bardzo katolickim to
          propaganda KRK. Tak sądzę.
          • edico Re: O ile sekta, to sekta wewnątrz sekty 30.06.07, 15:49
            Chciałbym Przyznać Ci rację i jeszcze cieszyć się z tego. Na dzień dzisiejszy na
            garnuszek państwowy i obsługę tego co kościelne przyjęło państwo bez względu na
            koszty. W na etatach administracji państwowej, wojsku, policji, oświacie, nauce,
            zdrowiu itp. funkcjonuje już dzisiaj chyba ok. 100 tys. funkcjonariuszy
            kościelnych cieszących się przywilejami niedostępnymi obywatelowi polskiemu.

            Przyznaje się emerytury nauczycielskie księżom, którzy w swym dorosłym zawodowym
            życiu szkoły na oczy nie widzieli. Głośne opodatkowanie kościoła jest farsą
            propagandową, ponieważ całoroczny podatek proboszcza mogą opłacić cztery
            emerytki rezygnując ze swojej jednej miesięcznej emerytury. Mimo zwrotu majątków
            dzisiaj znacznie przekraczających ich majątki z okresu II RP nadal utrzymywany
            jest Fundusz Kościelny, który miał być zadość uczynieniem za ich byłe i
            nieaktualne już upaństwowienie. Nie płacą składek ZUS a mimo to korzystają z z
            nich na równi z innymi. Praktycznie zwolnieni zostali ze wszystkich podatków
            poza tym nieszczęsnym noszącym raczej miano kpin podatkiem proboszczowskim.

            Takich kwiatków wymieniać można by chyba w nieskończoność. Jak więc to nazwać?
            • hypatia69 Re: O ile sekta, to sekta wewnątrz sekty 30.06.07, 15:55
              No cóż, trudno nie przyznać Ci racji. Skupiłam się raczej na aspekcie moralnym
              wiernych, zapominając całkowicie o wsponianych przez Ciebie wynalazkach.
              Pozostaje mieć nadzieję, ze ludzkość się zbuntuje i wszystko ruszy ku
              lepszemu...
              • edico Re: O ile sekta, to sekta wewnątrz sekty 30.06.07, 16:21
                Mam nadzieję, że mordercze słowa zapisane przez Łukasza ewangelista
                wypowiedziane przez Jezusa Chrystusa:

                „Tych zaś, przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi,
                przyprowadźcie tu, i zabijcie na moich oczach." (Łukasz 19:27)

                zmobilizują niektórych nie tylko do słuchania słów przygotowywanych przez
                proboszcza na niedzielę, ale także do podjęcia chociaż próby samodzielnego
                przeanalizowania tych źródeł "prawdy".
                • hypatia69 Re: O ile sekta, to sekta wewnątrz sekty 30.06.07, 16:30
                  Już wyjaśniam: cytat dotyczy Sądu Ostatecznego, gdzie wszyscy przeciwnicy i
                  oporni zostaną trwale zniknięci. Pozostaną jedynie prawdziwie wierni. A Biblii
                  nie wolno interpretować i nad nią rozmyślać, bo od tego jest mądry kler, który
                  roztrząsa wszystko jedynie słusznie, wie najlepiej i swoim owieczkom litościwie
                  oszczędza informacji, które mogłyby źle wpłynąć na postzreganie dobroci
                  wzmiankowanego wyznania.
                  [Żeby nie było - ja tego sama nie wymyślam, ja tylko przekazuję zasłyszane
                  wieści:)]
                  • edico Re: O ile sekta, to sekta wewnątrz sekty 30.06.07, 16:40
                    A jak wyjaśnia się słowa ewangelistów Mateusza (12:30) i Łukasza (11:23)
                    wypowiedziane przez Chrystusa?

                    „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; i kto nie zbiera ze Mną, rozprasza".

                    Czy była to zapowiedź inkwizycji rozpowszechnionej przez papieża Grzegorza IX :))
    • piwi77 Re: Wszystkim byłym betankom grozi eksmisja 30.06.07, 15:36
      Miłosierdzie nic tutaj nie zgubiło, jesteśmy państwem prawa i jeżeli Kościół
      jest włascicielem nieruchomości, a wykluczone betanki je bezprawnie zajmują, to
      sąd wydał decyzję słuszną i byłe betanki muszą iść precz. Takie są reguły gry w
      państwie, w którym prawo coś znaczy. Wyrzucone muszą iśc do swoich rodzin, albo
      do placówek dla bezdomnych. Ewentualnie, roniący łzy, mogą im cos zaoferowac,
      proszę bardzo.
      • edico Re: Wszystkim byłym betankom grozi eksmisja 30.06.07, 16:14
        Konkordat

        Artykuł 1
        ===================
        Rzeczpospolita Polska i Stolica Apostolska potwierdzają, że Państwo i Kościół
        katolicki są — każde w swej dziedzinie — niezależne i autonomiczne oraz
        zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach i we
        współdziałaniu dla rozwoju człowieka i dobra wspólnego.

        Artykuł 5
        =========
        Przestrzegając prawa do wolności religijnej, Państwo zapewnia Kościołowi
        katolickiemu, bez względu na obrządek, swobodne i publiczne pełnienie jego
        misji, łącznie z wykonywaniem jurysdykcji oraz zarządzaniem i administrowaniem
        jego sprawami na podstawie prawa kanonicznego.

        Artykuł 6
        =========
        1. Tworzenie właściwych Kościołowi struktur należy do kompetentnej władzy
        kościelnej; dotyczy to w szczególności erygowania, zmieniania i znoszenia
        prowincji kościelnych, archidiecezji, diecezji, ordynariatu polowego,
        administratur apostolskich, prałatur personalnych i terytorialnych, opactw
        terytorialnych, parafii, instytutów życia konsekrowanego i stowarzyszeń życia
        apostolskiego oraz innych kościelnych osób prawnych.

        Artykuł 7
        =========
        1. Urzędy kościelne obsadza kompetentna władza kościelna zgodnie z przepisami
        prawa kanonicznego.


        U S T A W A z dnia 17 maja 1989 r.
        o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej
        (Dz.U.89.29.154 z dnia 23 maja 1989 r., zm.: Dz.U.90.51.297; Dz.U.90.55.321;
        Dz.U.90.86.504; Dz.U.91.95.425; Dz.U.91.107.459; Dz.U.93.7.34; Dz.U.94.1.3)

        Artykuł 2
        =========
        Kościół rządzi się w swych sprawach własnym prawem, swobodnie wykonuje władzę
        duchowną i jurysdykcyjną oraz zarządza swoimi sprawami.

        Artykuł 33
        ==========
        1. Osobom należącym do Kościoła zapewnia się swobodę zrzeszania w celu
        realizacji zadań wynikających z misji Kościoła.
        2. Prawo określone w ust. 1 jest wykonywane w ramach organizacji kościelnych i
        katolickich.

        Co więc państwu do tego, jak sobie organizują swobodę wyznania członkowie
        Kościoła w ramach jego wewnętrznej jurysdykcji czy administracji?

        Na jakiej podstawie państwo staje się wykonawcą wewnętrznych orzeczeń Kościoła,
        które z tych zakonnic są jeszcze zakonnicami, a które czarownicami czy jakimiś
        innymi sekciarkami pojawiającymi się wewnątrz struktur Kościoła?

        Z czego wynika, że państwo ma stać na straży watykańskiej jurysdykcji czy
        porządku administracyjnego wewnątrz struktur kościelnych?

        Wobec tych szeregu wątpliwości nie wynikających ani z konkordatu ani z regulacji
        ustawowych, pozwól, że będę traktował tę sprawę, jako sprawę wewnętrzną Kościoła
        i wchodzących w jego skład osób prywatnych z własnej nie przymuszonej woli.
        Państwo nie wciskało nikogo Kościołowi do zakonu i nie ma prawa ingerować w jego
        wewnętrzne rozgrywki, chyba że sytuacja naruszała by prawa człowieka, których
        Kościół dotychczas - niestety - jeszcze nie uznał.
        • piwi77 Re: Wszystkim byłym betankom grozi eksmisja 30.06.07, 16:20
          Z jednej strony masz rację, z drugiej, nastąpiło chyba naruszenie prawa
          własności, choc lepiej gdyby w tym miejscu wypowiedzieli się prawnicy.
          Swiatopoglądowo niezależni, naturalnie.
          • hypatia69 Re: Wszystkim byłym betankom grozi eksmisja 30.06.07, 16:24
            "Swiatopoglądowo niezależni". A są tacy? Obserwując rozmaite krucjaty dochodzę
            do wniosku, że albo są katolicy, albo oponenci. W myśl zasady, ze kto nie z
            nami ten przeciw nam. Neutralność nie istnieje...
            • piwi77 Re: Wszystkim byłym betankom grozi eksmisja 30.06.07, 16:34
              Myslę, że są, to profesjonaliści, którzy umieją oddzielic wyznawany
              światopogląd od wykonywanego zadania.
              • hypatia69 Re: Wszystkim byłym betankom grozi eksmisja 30.06.07, 16:47
                Co nie znaczy, że kler na przykład zechce im uwierzyć...
          • edico Re: Wszystkim byłym betankom grozi eksmisja 30.06.07, 16:27
            O ile sobie przypominam, to ten klasztor od podstaw budowały właśnie te betanki
            na terenie otrzymanym od gminy. Czy to nie jest czasem próba dokonania
            zawłaszczenia? Przecież w rozumieniu ustawy ich zakon posiada osobowość prawną i
            jakie znaczenia ma tutaj fakt, że wewnętrznie się pokłóciły o formę wyznawania
            Boga a jakiś biskup chce dogodzić jednym wyrzucając na bruk drugie?

            Wydaje mi się, że w tej kwestii co najwyżej można by było podjąć jakąś próbę
            podziału tego majątku, chociaż zarówno konkordat jak i ustawa nie dają państwu
            do tego żadnego prawa.
    • Gość: Matylda Re: obiektywnie patrząc... IP: 85.112.196.* 30.06.07, 15:46
      Te kobiety nie sa już zakonnicami a dom należy do Zgromadzenia zakonnego. Nikt
      ich na bruk nie wyrzuca, słyszałam w TV wypowiedz jakiegoś biskupa, który
      powiedzial że czekają na nie pokoje w Domu Misyjnym. Rodziny też z radością
      wyrwałyby swoje córki z tego szaleństwa i zabrały do domu. Sztab psychologów
      czeka żeby im pomóc w przejściu do świata świeckiego. Oczekujecie od Sądów
      praworządnych, uczciwych wyroków. Wymagacie żeby prawo było przestrzegane a nie
      chcecie pogodzić się z faktem, że jak ktoś bezprawnie zamieszkuje budynek i nie
      chce go dobrowolnie opuścić to eksmisja jest jedynym dobrym wyjściem.
      Właściciel też ma swoje prawa. Gdzie polski obywatel (wszystko jedno świecki
      czy nie ) ma dochodzić swoich praw jak nie w polskich Sądach?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka