Dodaj do ulubionych

Prywatność w sieci

20.02.08, 18:03
Ktoś znalazł moje zdjęcia i filmy w internecie, w miejscach gdzie ich nie
wrzucałam. Nie chcę żeby tam się znajdowały.
Gdzie szukać pomocy w takiej sytuacji? Czy prawo mnie w jakikolwiek sposób chroni?

p.
Obserwuj wątek
    • boruta_wwa Re: Prywatność w sieci 20.02.08, 20:19
      upubliczniając coś trzeba się z tym liczyć :-(
      b.
    • Gość: KarolW Nasza-klasa??? IP: *.hsd1.il.comcast.net 21.02.08, 04:54
      Skoro to sie dzialo powiedzmy ponad rok temu, gdy nasza-klasa nie
      byla tak popularna, to po cholere zakladala konto na tej stronie.
      Skoro wiedziala co sie zaczyna swiecic, to ten portal jest zbiorem
      danych wszystkich znajomych.
      • Gość: wanda Re: Nasza-klasa??? IP: *.hsd1.il.comcast.net 21.02.08, 05:33
        Jakie glupie pytanie. Najlepiej jeszcze z dziewczyny zrobic winna wszystkiego.
        Prawo jest niewladne!! Ja mialam podobna sytuacje. Ktos mi sie wlamal do
        komputera i czytal moje maile (listy milosne do chlopaka, ktory przebywal za
        granica). Pozniej okazalo sie, ze wysylal je do innych osob w sieci, ktore mnie
        znaja. Nie bylo to porno ale czulam sie okropnie...Niestety pozostal bezkarny...

        Najbardziej boli kiedy komus ufamy a ta osoba nas wykorzysta lub oszuka.
    • Gość: dezerter Brawo polskie prawo! Unikanie WKU - 3 lata pudla! IP: *.wp.shawcable.net 21.02.08, 05:33
      Chcialbym powiedziec jak "wspaniale" mamy prawo w Polsce. Za
      nagrywanie i rozpowszechnianie porna - nie karalne. Za nie
      odbieranie listow z WKU - grozi ci 3 lata wiezienia. Unikanie ZSW
      jest grozniejszym przestepstwem.
    • Gość: zdziwony Re: Prywatność w sieci IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 21.02.08, 07:04
      Jak to nie ma prawa ?? A za wysylanie niechciany tresci porno nie mozna ukarac
      ?? Dziwny ten adwokat ze nie potrafi znalesc paragrafu
    • Gość: człowiek z tłumu Karolina, zamieść w sieci dane gnoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 08:05
      imię, nawisko, adres itd. - już on znajdzie nagrodę za to co zrobił.
      jak nie ma odpowiedniego paragrafu w kodeksie cywilnym, to z
      pewnością znajdzie się odpowiedni w kodeksie ulicy.
    • Gość: paweł Re: Prywatność w sieci IP: *.gprs.plus.pl 21.02.08, 08:14
      Paulina, trzymaj się. Opublikuj w sieci jego dane lub daj wskazówkę gdzie je
      znaleźć, np. na Naszej Klasie. To naprawdę dobry pomysł. Niech ma gnój za swoje.
      • Gość: Marta Ja tu czegoś nie rozumiem..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.08, 09:06
        "Zapytał kolegów adwokatów. Każdy był przekonany, że jest na to
        paragraf, ale po przejrzeniu kodeksu okazywało się, że nie ma.

        W myśl kodeksu karalne jest prezentowanie publiczne treści
        pornograficznych osobie, która sobie tego nie życzy oraz osobie
        poniżej 15. roku życia. Grozi za to grzywna, ograniczenie wolności
        lub więzienie do roku."

        Pisze wyraźnie, że w myśl kodeksu karalne jest prezentowanie
        publiczne treści pornograficznych osobie, która sobie tego nie życzy
        (czyli jak bohaterka artykulu) ORAZ osobie poniżej 15 roku
        życia.

        No to jak? Jest paragraf ale go nie ma? Nie rozumiem. Przecież
        ewidentnie bohaterka sobie tego nie życzyla a to jak napisano w
        artykule JEST KARALNE! Oświeci mnie ktoś? Czy ja nie potrafię czytać
        ze zrozumieniem?
        • Gość: Marta Re: Ja tu czegoś nie rozumiem..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.02.08, 09:09
          Myślalam, ze to odnośnik do dyskusji na forum o tym artykule...

          www.gazetawyborcza.pl/1,87647,4930775.html
          • Gość: Em Przestępstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 13:57
            Art. 197. § 1. Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną
            osobę do obcowania płciowego,

            podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
            To było podstepne nakłonienie do obcowania płciowego. Podstęp polegał na tym, iż
            ona została przekonania iż wykonuje to prywatnie w ramach istnienia związku.
        • xtrin Re: Ja tu czegoś nie rozumiem..... 21.02.08, 09:57
          Gość portalu: Marta napisał(a):
          > No to jak? Jest paragraf ale go nie ma? Nie rozumiem.
          > Przecież ewidentnie bohaterka sobie tego nie życzyla
          > a to jak napisano w artykule JEST KARALNE! Oświeci
          > mnie ktoś? Czy ja nie potrafię czytać ze zrozumieniem?

          Ano chyba nie potrafisz.
          Chodzi o prezentowanie jej tych treści (zresztą on osobiście tego i tak przecież
          nie zrobił), a o ich nakręcenie i prezentowanie osobom, które sobie tego życzą.
          Na to paragrafu nie ma, a zdecydowanie być powinien.
          • xtrin (errata) 21.02.08, 09:58
            A ja pisać nie umiem :).

            xtrin napisała:
            > Chodzi o prezentowanie jej tych treści

            Oczywiście winno być "NIE chodzi".
        • Gość: rito Re: Ja tu czegoś nie rozumiem..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 10:15
          chyba jednak nie potrafiz czytać ze zrozumieniem. Prezentowanie
          treści osobie która sobie tego nie zyczy, a nie z udziałem osoby,
          która sobie tego nie życzy. To dwie różne sytuacje
      • wildmaster Re: Prywatność w sieci 21.02.08, 10:22
        Gość portalu: paweł napisał(a):

        > Paulina, trzymaj się. Opublikuj w sieci jego dane lub daj
        wskazówkę gdzie je
        > znaleźć, np. na Naszej Klasie. To naprawdę dobry pomysł. Niech ma
        gnój za swoje
        > .

        "- Przepisu faktycznie nie ma, ale przecież jakiejś ochronie ta pani
        musi podlegać - zastanawia się. Dobrem osobistym każdego człowieka
        jest jego cześć, wizerunek, nazwisko. Ochronę dóbr osobistych
        zapewnia kodeks cywilny. - Karolina może w postępowaniu cywilnym
        żądać zadośćuczynienia pieniężnego i wtedy sprawca poniósłby
        konsekwencje swego podłego zachowania - ocenia prof. Lelental."

        Odszkodowanie wysokie i pieniezne. Jeżeli nic nie ma to z reguły
        odpracowuje sie długi w wiezieniu. Co to za bezradność i
        rezygnacja ... kiepski adwokat ...
        • polska_baba Ten adwokat jakiś mało obrotny 22.02.08, 00:16
          Nawet jeżeli trudno wytoczyć proces cywilny sprawcy tego wszystkiego, to przecież można pozywać portale. Można też do odpowiedzialności cywilnej pociągnąć osoby prywatne, które to rozsyłają.
    • naprawdetrzezwy Będę zgadywał? Popytać Goździkową? 21.02.08, 09:05
      A jeśli uznajesz tę drogę za debilną, to...

      tak, musisz wynająć prawnika, by pomógł ci to załatwić.
    • Gość: SDFG436 Re: Prywatność w sieci IP: 212.106.18.* 21.02.08, 10:27
      TKIEGO CYNIZMU I CHAMSTWA MOŻNA SPODZIEWAC SIĘ TYLKO OD FACETA,
      JESTEM FACETEM ALE STOJE TU W OBRONIE KOBIET, KTÓRE W NASZYM
      KATOLICKIM NOTABENE KRAJU, TRAKTOWANE SĄ JAK OSOBY DRUGIEJ
      KATEGORII. W TAKIEJ SZWECJI COŚ TAKIEGO JAKBY ZAISTNIAŁO SKOŃCZYŁO
      BY SIĘ I DEBATĄ W SKALI KRAJU I PRZPEISAMI PRAWNYMI KTÓRE CHRONIĄ
      OFIARY I POTENCJALNE OFIARY TAKICH NIKCZEMNYH BUCHAJÓW BO NA
      NAZYWANIE FACETEM TAKIE ZWIERZĘTA NIE ZASŁUGUJĄ!!U NAS CÓŻ U NAS JAK
      ZAWSZE BĘDZIE DUŻO SIE GLĘDZIC ALE KONKRETY ZA TYM NIE PÓJDĄ I TO
      NAS RÓZNI OD TAKICH KRAJÓW JAK SZEWCJA!!!
      • Gość: nina Re: Prywatność w sieci IP: 212.122.214.* 21.02.08, 10:40
        bardzo wspolczuje tej dziewczynie. mysle ze temu gosciowi nie mozna
        tak latwo odpuscic, bo jak bedzie czul sie bezkarny to sie jeszcze
        bardziej nakreci. trzeba by upublicznic jego dane bo po
        takim "numerze" to raczej nie znajdzie sobie dziewczyny...
      • Gość: sledz Re: Prywatność w sieci IP: *.gprs.plus.pl 21.02.08, 11:14
        A ja nawet rozumiem tego faceta...Czemu tylko kobieta czuje sie
        zraniona...Moze ktos zastanowi sie ze konsekwecja tego co sie
        zdarzyło jest własnie nieodpowiedzialne i chamskie zachowanie
        kobiety. Przeciez kobiety to nie Święte Krowy.. najpierw niech sie
        zastanowi nad tym co robi a pozniej wielce pokrzywdzona sie czuje,
    • wildmaster Re: Prywatność w sieci 21.02.08, 10:32
      paulinaa46 napisała:

      > Ktoś znalazł moje zdjęcia i filmy w internecie, w miejscach gdzie
      ich nie
      > wrzucałam. Nie chcę żeby tam się znajdowały.
      > Gdzie szukać pomocy w takiej sytuacji? Czy prawo mnie w
      jakikolwiek sposób chro
      > ni?

      Skoro nie jest ich autorem a publikuje to powinien zapłacić
      odszkodowanie z tytułu naruszenia praw majatkowych i autorskich
      >
      > p.
    • Gość: KIK Re: Prywatność w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 10:40
      Sa dwa prawa, dzieki ktorym mozna scigac takie przestebstwo.
      Pierwsze, z ktorego nalezaloby zrobic uzytek to Prawo o ochronie
      danych osobowych, drugie to Prawo autorskie i o udzielenie
      wizerunku. Nie rozumiem dlaczego nie wykorzystano juz istniejacych
      zapisow!!! W obu przypadkach istnieja zapisy regulujace
      wpostepowanie w przypadku naduzycia wobec przede wszystkim osob
      doroslych. Jest mi bardzo przykro, ze Karoline spotkala taka podlosc
      ze strony dewianta, jednoczesnie zadziwia mnie fakt, ze brukowce
      placa ciezkie pieniadze, a osoby mniej lub bardziej publiczne staja
      przed sadem z powodu byle wypowiedzi, czy publikacji, a przestebstwo
      tak ewidentne nie nie zostalo przykladnie ukarane. Poza tym, jesli
      tylko Panstwo wyrazi taka wole juz z powodu samego podejrzenia
      popelnienia przestebstwa sciga sie i aresztuje ludzi na calym
      swiecie z przeroznych powodow. Mam spore obawy, ze w swietle tego
      artykulu i zaprezentowanej w nim bezradnoscie i braku umiejetnosci
      uzycia istniejacych rozwiazan prawnych, mozna sie spodziewac lawiny
      takich spraw, jak ktora jest udzialem Karoliny.
    • aiczka Re: Prywatność w sieci 21.02.08, 11:52
      > Ktoś znalazł moje zdjęcia i filmy w internecie, w miejscach gdzie ich nie
      > wrzucałam.
      W takim wypadku powinna Cię chronić ustawa o prawie autorskim i prawach
      pośrednich (tekst jednolity Dz. U. z 2000 r. Nr 80, poz. 904)
    • Gość: gość portalu obrażanie w interniecie IP: *.hsd1.il.comcast.net 21.02.08, 12:52
      A ja mam inna sytuację. Na portalu nasza klasa ktoś o niezidentyfikowanym nicku
      napisał na forum szkoły notkę o dyrektorze tej szkoły pisząc o nim per "stary
      pedofil" i opisując rzekome dawne praktyki pedofilsko homoseksualne tegoż
      dyrektora. W mojej opinii i wielu uczniów tej szkoły jest to wspaniały,
      zasłużony Pedagog. napisałam wniosek do włascicieli naszej klasy o usunięcie
      obraźliwego wpisu i profilu, z ktorego go napisano. Własciciel odpisał mi bardzo
      uprzejmie, że nie może tego zrobić ani też się ustosunkować, bo nie wie jaki był
      stan faktyczny, czyli w domyśle czy dyrektor jest starym pedofilem czy nie..
      Czy to oznacza, że każdy może na portalu napisać co tylko chce całkowicie
      bezkarnie?.. Jaką mogę mieć gwarancje, że jutro ktoś o nicku np. "leszek el" nie
      napisze, że jestem stara dziwka i puszczałam się z kazdym chłopakiem ze szkoły,
      a Administracja portalu odpisze mi grzecznie, że prztykro jej ale nie wie jaki
      był stan faktyczny..
      to jest chore..
      Chciałabym bronić dobrego imienia dyrektora ale jestem bezsilna.
      • Gość: gość Re: obrażanie w interniecie IP: *.gprs.plus.pl 21.02.08, 18:17
        > Chciałabym bronić dobrego imienia dyrektora ale jestem bezsilna.

        Tylko czy oby na pewno dyrektor jest taki niewinny????
    • Gość: ludzie honoru Re: Prywatność w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 13:40
      Jeżeli ten bezszczelny i chamski facet podeptał Twoją intymnośc zszargał to co mu ofiarowałaś,to należy jego dane udostępnić w sieci.
      A teraz cos dla tego tzw. supermana. Otóż są takie narzędzia weternaryjne przy pomocy groźne np.konie zamienia sie w potulne wałachy. Ciekawy byłby film w sieci jak tego pana za pomocą kleszczy weterynaryjnych pozbawia się męskości. Co wy na to drodzy internauci,którzy macie szacunek dla kobiet i ich honoru?
    • Gość: Grinka Miałam coś podobnego IP: *.aster.pl 21.02.08, 15:38
      Były (uwaga: sprzed ok. 15 lat!), jest jak były bohaterki artykułu.
      Facet 40 lat, nie pracuje i ma mentalność nastolatka. Jakiś rok temu
      przeżyłam szok: trafiłam na stronę, gdzie ten dupek opublikował moje
      intymne listy jako... swoje opowiadanie! Nowy Janusz Leon
      Wiśniewski - de facto durne beztalencie i plagiator!
      Był na tyle leniwy, że zostawił w tym tekście wszystko jak leci,
      łącznie z imionami i nazwiskami moich znajomych (szefowa,
      koleżanka). Co najbardziej mnie zabolało: zostawił też imię i opis
      choroby pewnej dziewczyny, którą znam. Gdyby tam trafiła, miałaby
      prawo mnie znienawidzić do końca życia. Mniej mnie zabolało, że
      wywlókł na forum publiczne moje "kocham - nie kocham" niż to, że
      bawił się sadystycznie upubliczniając sprawę choroby tej dziewczyny.
      Za to, nie za mnie, ktoś go powinien strzaskać po pysku.
      Potem jeszcze sfotografował moje mieszkanie i przedstawił w necie
      jako agencję towarzyską, ale jakoś nikt w to nie wierzył, a z mojego
      starego zdjęcia wyciął głowę i poprzyprawiał do nagich korpusów
      chyba wyciętych z gazety, zrobił taki fotomontaż (niektóre
      egzemplarze były tak udane, jakby ktoś chartowi przyprawił łeb
      pekińczyka lub odwrotnie)- to niby miałam być ja nago! Facet całkiem
      zdebilał i gdyby nie sprawa chorej koleżanki i plagiatu, śmiałabym
      się z tego i to olała.
      Ale są na świecie i dobrzy, porządni faceci. Napisałam do adminów
      tej strony, oni to sprawdzili, serdecznie mnie przeprosili i
      natychmiast to wszystko wywalili. I po sprawie. No, nie calkiem, bo
      chciałabym, żeby sąd mu uświadomił, że za przemoc trzeba płacić!...
      O tym osobniku nie muszę już pamiętać, ale sprawa Karoliny mi
      wszystko przypomniała. Pamiętam, jaka byłam zrozpaczona, że nie
      wiem, jak ukrócić to chamstwo i że czuję się kompletnie bezradna.
      Jeśli jakiś dziennikarz chce napisać artykuł o nękaczach, chętnie
      opowiem o mojej sprawie (ale bez moich zdjęć i danych, tego już
      nikomu nie pozwolę mieć).
      Choć paranoicznie teraz się boję ujawniać komukolwiek cokolwiek,
      przełamię się, bo wierzę, że nagłośnienie takich spraw to jedyny
      sposób na penalizację działań internetowych psychopatów-sadystów.
      • Gość: kaszmirek Re: Miałam coś podobnego IP: *.cable.ubr10.dals.blueyonder.co.uk 21.02.08, 16:03
        ja wiem, ze moj byly posiada film z moim i jego udzialem i tylko
        czekam, az go kiedys zobacze w sieci. Gdyby ten film byl chociaz
        ladny....ale nie, jest straszny a wygladam jak narkomanka. Teraz juz
        o tym nie mysle, ale swiezo po rozstaniu byl to dla mnie jakis
        koszmar, nie zalatwilam po mojej mysli polowy spraw, zostawilam
        wiele moich rzeczy..po porstu balam sie zalezc mu za skore. Teraz to
        jest juz stara historia i nie sadze, aby ten film zostal
        kiedykolwiek upubliczniony, ale gdyby to nastapilo to krew by sie
        chyba polala.
        • Gość: wanda Re: Miałam coś podobnego IP: *.hsd1.il.comcast.net 21.02.08, 16:24
          Moj byly mial wiele zdjec z moim udzialem i film rowniez. Mial go
          zniszczyc...Ale cholera go wie, kiedy i komu go moze upublicznic. Facet
          wyjatkowo zazdrosny o wszystko i dodatkowo psychol...jak sie okazalo. Oczywiscie
          za odejscie i zniszczenie zwiazku wini mnie.
        • Gość: Grinka Re: Miałam coś podobnego IP: *.aster.pl 21.02.08, 16:42
          Ja też z tamtym obchodziłam się jak ze zgniłym jajem i też ze
          strachu. To są zwyczajni szantażyści plus parę innych defektów...
          Teraz też, po napisaniu tego posta, zaczęłam się bać, ze źle
          zrobiłam, że a nuż przeczyta, skojarzy i zacznie od nowa, że po co
          budzić uśpione zło..?
          A potem pomyślałam, że kto, jak nie ja może opowiedzieć ludziom, co
          takie coś znaczy i jak się czuje zaszczuty człowiek?... Ja już mam
          swoje lata i swoją odwagę. Ja "co najwyżej" poboję się trochę,
          wkurzę, coś tam załatwię, ale...
          Myślę teraz o młodziutkich dziewczynach, bardzo wrażliwych i
          delikatnych psychicznie. Dla nich taka internetowa przemoc może
          oznaczać śmierć. Niedawno piętnastoletnia dziewczynka, która jakoś
          tam zgłupiała (zdarza się ;) i uprawiała seks z kolegą, a to potem
          umieszczono w sieci - ta dziewczynka podcięła sobie żyły i ledwo ją
          odratowano...
          Ze względu na dobro wszystkich młodziutkich dziewczyn, którym taka
          przemoc może złamać życie albo je nawet odebrać, mogę wszystko
          opowiedzieć i współpracować z osobami walczącymi z takim zjawiskiem.
          Już jestem za "starym szpakiem", żeby się wszyskiego bać i bać...
          I wy, dziewczyny, nie czujcie się winne, że trafiłyście w życiu na
          psychopatę. Nikt nie ma wydrukowanego na czole świadectwa zdrowia
          psychicznego, to, niestety, wynika później... Nie zrobiłyście i ja
          nie zrobiłam nic złego, to nie my powinnyśmy się bać. Nam się należy
          medal za zdrowy instynkt samozachowawczy, że szybko pozrywałyśmy z
          tymi facetami a z takimi zerwać niełatwo!) i nie dałyśmy się
          uciemiężyć na całe życie.
    • Gość: DSD A tak swoja droga... IP: 144.92.199.* 22.02.08, 00:11
      ... to jak z punktu widzenia prawa wyglada sprawa rozmaitych 'Lazni'
      pani Kozyry? Czy filmowanie nagich ludzi bez ich wiedzy i
      upublicznianie tego tez jest bezkarne?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka