Dodaj do ulubionych

Po 40 - odtracona przez społeczenstwo

21.02.08, 12:59
Witam
W tym roku skonczylam 45 lat. Od dwoch lat jestem bezrobotna. Od tego czasu nie moge znalezc pracy. Trzy lata temu rozwiodlam sie z mezem. Dzieci sie wyprowadzily i mieszkam calkiem sama. Mam wszystkiego dosyc. Kilka kolezanek ktore mialam prawie sie ze mna nie kontaktuje odkad posypalo mi sie zycie. Czy musze byc odtracona przez spoleczenstwo? Czy kobieta po 40 nie zasluguje na nic wiecej? Wyc mi sie chce jak o tym wszystkim mysle..
Obserwuj wątek
    • pegazus5 Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo 21.02.08, 13:21
      typowy scenariusz niestety. mężczyźni po 40 (a już zdecydowanie po 50-tce) mają niestety podobnie :(. życie się kończy: i zawodowe i seksualne i uczuciowe :( za to może się zacząć alkoholizm, depresja itp. "przyjemności"
      • Gość: topornik Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 13:39
        Mężczyźni jednak mają nieco lepiej. Znacznie łatwiej im znaleźć sobie kogoś nowego. Wystarczy popatrzeć ile jest par typu 50-paroletni facet i 20-letnia dziewczyna.
        • Gość: ; Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 13:45
          pewnie że mają lepiej - może taki chociaż sobie wyjść i gdzieś
          postać i pogapić się znad szklanki piwa. Spróbuj to zrobić gdy
          jesteś kobietą;(
          • trofeusz Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo 21.02.08, 15:40
            to malo chyba znasz dzisiejsze kobiety. wsrod moich znajomych po 50-tce mniej wiecej polowa to alkoholiczki.
        • trofeusz Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo 21.02.08, 15:38
          problem w tym ze wiekszosc tych facetow po 50 z ta dwudziestka moze sobie najwyzej pochodzic do kina. bo przy praktykowanym w naszym spoleczenstwie trybie zycia po 50 jest sie juz raczej wrakiem jesli chodzi o mozliwosci seksualne.
          • skafanderkosmiczny Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo 21.02.08, 19:49
            To się uśmiałem! :D
            Słyszałeś o takiej substancji jak sildenafil? Jeśli nie, to służę: pl.wikipedia.org/wiki/Sildenafil :D
            • penczakko Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo 22.02.08, 12:33
              i coz tego ze jest taka substancja??? nie wszystkich stacn a takie wynazlki!!!
              • Gość: RubasznyMarynarz Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.aster.pl 24.02.08, 23:13
                Bez przesady. Cena nie jest znowu takim problemem. Jest nim raczej to, że sporo osób się boi, że będą musieli iść do seksuologa, opowiadać o szczegółach swojego pożycia itp. Tymczasem na własnym przykładzie wiem, że wystarczy wybrać się do lekarza pierwszego kontaktu, poprosić o receptę, dać sobie zmierzyć ciśnienie, po czym prosto do apteki - i tyle. A jak ktoś się wstydzi do normalnej apteki, to niech zamówi w internetowej.
                Ot, cała filozofia. Ale w polsce faceci oczywiście wolą udawać, że wszystko jest w porządku...
                • pk1962 Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo 25.02.08, 02:31
                  tylko z aptekami internetowymi to radzilbym sie spieszyc bo chyba maja niedlugo pozamykac :P kilku znajomych juz teraz wykupuje zapasy wiagry, maxigry i co tam jeszcze służy do wiadomych celów.. ;)
          • Gość: Misia Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.chello.pl 27.02.08, 16:46
            i tu sie mylisz mój mąż ma 54 lata ma piekne ciało i bardzo sprawny
            seksualnie ma duzy temperament ,nawet wiekszy ode mnie a ja jestem
            dużo mlodsza
            • Gość: ! Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 16:49
              podaj numer!
        • listekklonu Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo 21.02.08, 15:53
          > Mężczyźni jednak mają nieco lepiej. Znacznie łatwiej im znaleźć sobie kogoś now
          > ego. Wystarczy popatrzeć ile jest par typu 50-paroletni facet i 20-letnia dziew
          > czyna.

          Ja nie znam ani jednej takiej pary. Mówiąc szczerze, nawet sobie tego za bardzo
          nie wyobrażam.
    • Gość: orrla Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 13:21
      tak, mam tak samo od trzech lat - i już wiem że jeśli zaproponuję Ci
      kontakt, to uciekniesz. Usiłuję od tych trzech lat zorganizować
      grupę wzajemnego wsparcia, konstruktywnego myślenia i zaradzena tej
      sytuacji i nikogo chętnego znaleźć nie mogę. Samo marudzenie i
      fochy. No, chyba że Ty mnie zaskoczysz?
      • Gość: topornik Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 13:41
        To jest chyba typowa przypadłość ludzi, którzy długo pozostawali 'na uboczu'. Po pewnym czasie po prostu zapomina się tak prostych z pozoru umiejętności jak nawiązywanie relacji, praca w grupie itp.
        • Gość: orrla Tak, szukam ludzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 14:08
          Tak, szukam ludzi w podobnej sytuacji, zdolnych skoncentrować się i
          myśleć kreatywnie, do przodu! Zdecydowanych działać!

          Kontakt na: orrla@gazeta.pl
    • vacia Re: to tylko pesymizm i depresja a nie rzeczywiste 21.02.08, 14:16
      Masz tylko takie pesymistyczne odczucie ale ono może się zmienić.
      Znajdziesz pracę, szukaj jej,nie bądź wymagająca. Ciesz się ze
      zdrowia.Pozatym kobiety się zakochują z wzajemnością i po
      sześćdziesiątce.
      A najważniejsza jest Twoja relacja z Bogiem a na to nigdy człowiek
      nie jest za stary.
      • Gość: Lena Ale "pieprznęłaś" ... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.02.08, 14:28
        ... żeby zastępować relacje z ludźmi relacjami a Bogiem ???
        Poszłaby do klasztoru i roboty nie musiałby szukać... o to ci
        chodzi????
        • Gość: ; Re: Ale "pieprznęłaś" ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 14:33
          ja też się zastanawiam czy to jakieś celowe z tym polecaniem
          szukania relacji z Bogiem zamiast praktycznego rozwiązania. Ciężko
          życ w otoczeniu które jedynie takie rady daje. Toż my jeszcze ze 20
          do 30 lat pożyjemy - na ławce w kościele mam je spędzić?
          • Gość: Lena Re: Ale "pieprznęłaś" ... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.02.08, 14:43
            Jako katolik uważam takie rady za, szczerze powiedziawszy
            prymitywne. Człowiek nie tracąc z oczu celu powinien odnajdywać
            sens. Życie na ziemi relacjami wyłacznie z Bogiem może być dobre pod
            warunkiem zakmnięcia się w klasztorze.
            Ze skorzystania zz rady "jak masz problemy w relacjach z ludźmi to
            skoncentruj się na relacjach z Bogiem" może powstać tylko prymitywna
            dewotka. A od takiej uchowaj Boże :)))))))))))))))
      • Gość: WILIA Re: to tylko pesymizm i depresja a nie rzeczywist IP: *.adsl.inetia.pl 22.02.08, 13:12
        vacia napisała o ważności relacji z Bogiem, co wiekszość odebrała
        jako zachęt do intensyfikacji praktyk dewocyjnych, a przecież tu nie
        o to chodzi. Chodzi raczej o to, że być może jest to ten moment -
        przystanek, który następuje w naszym zyciu po to, byśmy zadali sobie
        postawowe pytania egzystencjalne i pomyśleli nad naszym zyciem
        duchowym. Zadali sobie te pytania i odpowiedzi, które usiłują
        postawić i odpowiedzieć na nie filozofia, religie, rózne drogi
        duchowego rozwoju, poznawania siebie, odkrywania i wykorzystywania
        tkwiących w nas mozliwości... Uświadomione rozstrzygnięcia w tym
        względzie, potrafią człowieka ustawić tak, że nabiera sił do
        stawiania czoła problemom i tym emocjonalnym i tym materialnym...
        czego Ci ojcowisno serdecznie życzę.
        • vacia Re: to tylko pesymizm i depresja a nie rzeczywist 22.02.08, 21:27
          Gość portalu: WILIA napisał(a):

          > vacia napisała o ważności relacji z Bogiem, co wiekszość odebrała
          > jako zachęt do intensyfikacji praktyk dewocyjnych, a przecież tu
          nie> o to chodzi.

          Dziękuję Wilio :-)
          Pewnie, że nie miałam na myśli dewocji, bo dewocja nie rozwiąże
          problemu samotności i nie nada sensu naszemu życiu, natomiast
          autentyczne zainteresowanie sprawami duchowymi, odnowienie relacji z
          Bogiem spowoduje,że znajdziemy radość, nadzieję i energię do życia.
      • pk1962 Re: to tylko pesymizm i depresja a nie rzeczywist 25.02.08, 02:32
        na bezpośrednią relacje z bogiem 40 lat to chyba jeszcze trochę za mało. przynajmniej wg. europejskich statystyk :P
        • vacia Re: to tylko pesymizm i depresja a nie rzeczywist 25.02.08, 16:50
          pk1962 napisał:

          > na bezpośrednią relacje z bogiem 40 lat to chyba jeszcze trochę za
          mało. przynajmniej wg. europejskich statystyk :P

          Relacja z Bogiem jest za życia a nie po śmierci, po śmierci jest już
          tylko czekanie na Dzień Sądu.
    • piwi77 Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo 21.02.08, 14:35
      Patrz na to inaczej, nie musisz się uganiać za bachorami, koniec ze
      służalczym gotowaniem, praniem i sprzątaniem dzieciom i mężusiowi,
      masz więcej czasu dla siebie, robotę dzisiaj też łatwiej znaleźć, a
      za 30 lat (jak dożyjesz), będziesz się dziwić, że mająć 45 lat
      uważałaś się za starą.
      • Gość: orrla Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 15:09
        :)) Masz wiele racji - sęk, jednak, w tym że to otoczenie nas za
        stare ma, nie my siebie!
        Mocowanie się z takim widzeniem zżera siły.
        • Gość: Lena Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.02.08, 15:22
          Jeśli masz pracę, to wcale cię za takią nie uważa. Mam 47 lat, moja
          23-letnia córka obroniła pracę magisterską (od 3 lat pracuje w swoim
          zawodzie, jest informatykiem) i właściwie nie mam obowiązków w domu
          jeśli ich sama sobie nie roją jako obowiązki.
          Jeżdżę na nartach,desce snowbordowej,rolkach, na rowerze, żegluję i
          zwiedzam świat. Ani nie uważam się za starą ani nie odczuwam by mnie
          tak odbierano, wręcz przeciwnie. Mój szef nie ukrywa,że jestem młoda
          i bez ograniczeń (zna mojego męża i wie,że jego praca jest
          odpowiedzialna) na tyle by wysłac mnie na kurs językowy, bym
          jeździła w zagraniczne delegacje. On mówi mi, że nie mam małych
          dzieci i wszytsko mogę bo nic mnie nie ogranicza. Dostasuje mi urlop
          do urlopu męża, respektuje te ogranicznenia ale nie kryje,że na
          osoby w takim wieku jak mój, z takim doświadczeniem zawodowym i
          zaangażowane w pracę, nie mającego małych dzici są najbardziej
          liczy. Przede mną jeszcze kilkanaście lat pracy!!!
          Moje koleżanki jeśli nie gnusnieją od dwudzistu kilku lat na jednym
          stanowisku w tej samej firmie są takie same.
          • Gość: ; Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 15:28
            Podaj adres!
            • Gość: Lena Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.02.08, 15:37
              Niby dlaczego miałabym upublicznić swój adres?
              • Gość: ; Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 15:43
                Nie upubliczniać swój adres tylko powiedzieć gdzie tak dobrze
                traktują. Też byśmy chcieli. Przecież dlatego tak napisałaś - żeby
                ci zazdrościć, prawda?
                • Gość: Lena Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.02.08, 15:59
                  Dlaczego masz mi zazdrościć?
                  Myślisz,ze np. na główną księgową, kierownika działu lub specjalistę
                  w firmie wszyscy chcą 30-latkę ??? Mylisz się i to grubo. W wielu
                  firmach liczy się doświadczenie i zaangażowanie. W firmach z którymi
                  współpracuję widzę ludzi w wieku +40 na specjalistyczych i
                  kierowniczych stanowiskach. Widzę np. konkursy w mojej firmie na
                  specjalistyczne stanowiska. Bo o tym mówię.
                  • Gość: ; Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 16:17
                    Na jaki adres mam ci przysłać nowy raport - 88 stron na temat
                    wykluczenia z rynku pracy osób 50+?
                    • Gość: Lena Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.02.08, 16:57
                      Nie musisz mi przysyłać, znam. Na razie piszemy o +40, jakbyś nie
                      zauważył. Obecnoe +50 rzeczywiście często ma pewnien "feler". To
                      czesto ludzie nastawieni na emeryturę (oczywiście nie zawsze!!!), od
                      przekroczenia magiczego 50 jakby odliczali te ostatnie 5 lat (no bo
                      przeczież od 55 lat nalezy im się emerytura!!!!, wczesna, pomostawa
                      czy jakaś tam renta). A im bardziej osiadły tryb życia prowadzili
                      tym bardziej na emeryturę czekają. Już niczego nie wnoszą, niczego
                      się nie uczą bo "są na wylocie" a potem dziwią się jak wylatują a tu
                      trzeba dopracować do 60-65 lat. Wszystkie te gadki-szmatki op
                      wcześniejszych emeryturach i komu się należą, o kogo poszerzyć
                      miesza ludziom w głowie.
                      Przykre, ale to lata "wychowania" w socjaliźmie.
                      • Gość: ; Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 17:11
                        i co? Z głodu niech, więc, wymrą?
                        • Gość: Lena Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.02.08, 17:37
                          Wcale nie uważam,że ktoś powinien umierać z głodu, martwi mnie takie
                          podejście ludzi których znam, nawet czasem pracuję z takimi.
                          Pamiętam jak zaczynałam pracę i też widziałam to zjawisko - człowiek
                          gdy mu zostawało mniej niż 5 lat do emerytury to dość
                          często "odpuszczał". Nawet nie krył się z tym,ze jeśli realizacja
                          czegoś co uzgadniamy odbędzie się za kilka lat to jego właściwie to
                          już na starcie nie interesuje bo go tu nie będzie.
                          Pracuję z ludźmi (znam takich lkilku)którzy liczą na zmiany
                          przepisów i wcześniejszą emeryturę za kilka lat a już dzisiaj jest
                          trudno wyegzekwowac od nich zrobienie coś ponad to co muszą
                          koniecznie, zero inicjatywy, zero zainteresowania a nawet
                          powiedziałabym,że często wnoszą defetyzm. Wszelkie zmiany w ich
                          mniemamniu są wyłącznie "na gorsze". Pracuję też z dwoma +50 którzy
                          są zupełnie inni ale oni nie mają zamiaru odchodzić na emeryturę w
                          wielu 55 lat. Nie muszę nawet pisać jak pracuje się z tymi i tymi,
                          sam pwenie wiesz.
                          Mam nadzieję,ze taka nie będę, ze to nie jest związane z
                          przekraczaniem magicznej 50.
                          • Gość: RubasznyMarynarz Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.aster.pl 24.02.08, 23:14
                            Też coś takiego zauważam. Typowe olewactwo - jeszcze rodem z PRLu.
    • marouder.eu Podpucha/nt 21.02.08, 15:38

      • Gość: Lena Re: Podpucha/nt IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.02.08, 15:47
        Dlaczego poducha?
        Część ludzi jest takich a część innych. Spotkaj się z kolegami i
        koleżankami z podstawówki lub szkoły średniej. Skrzyknijcie się np.
        na naszej-klasie. My to zrobiliśmy:) Z kolegami ze szkoły średniej i
        ich żonami (chodziłam do męskiej szkoły średniej) urządziliśmy
        impprezkę :) Naprawdę są ludzie pełni życia ale i są zrezygnowani.
        Dwóm kolegom staramy sie pomóc zmienić pracę, jednemu zmienić
        miejsce z miejscem zamieszkania.
        • Gość: goren A to ciekawostka.... IP: *.chello.pl 23.02.08, 20:42
          Gość portalu: Lena napisał(a):


          > Spotkaj się z kolegami i
          > koleżankami z podstawówki lub szkoły średniej. Skrzyknijcie się np.
          > na naszej-klasie. My to zrobiliśmy:) Z kolegami ze szkoły średniej
          > i ich żonami (chodziłam do męskiej szkoły średniej) ....

          Jesteś transseksualistką?

          > Dwóm kolegom staramy sie pomóc zmienić pracę, jednemu zmienić
          > miejsce z miejscem zamieszkania.

          Jakie miejsce masz na myśli? Bo to bardzo ciekawe....:))))))
    • sibeliuss Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo 21.02.08, 15:55
      Widzimy świat tak jak chcemy go widzieć.
      • penczakko Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo 22.02.08, 12:35
        tylko ze swiat widzinas zupelnie inaczej niz bysmy chceli zeby nas widzial - wtymcaly problem!!
        • Gość: as Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 12:47
          Zabawne, że to widzenie jest w każdym kraju inne. Tej samej osoby!
          Polacy są w trakcie procesu łapania ostrości - przebiegającego
          łącznie z zawrotami głowy:(
    • lady_idealistka_lexie Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo 21.02.08, 16:20
      oczekujesz pocieszenia?
      nie możesz znaleźć pracy to podnieś kwalifikacje, szukaj intensywniej, zmień
      miejsce zamieszkania - przecież niewiele wg Ciebie Cię tam trzyma.

      dzieci muszą mieć własne życie by były szczęśliwe, co nie oznacza, że nie mogę
      wpaść do mamy raz na pewien czas.

      a koleżanki... czy nie kontaktują się z Tobą z przez Twój pesymizm? zastanów
      się. zamiast narzekać można się dobrze bawić.

      a 45 lat to wiek, gdy jeszcze mozna cos ze swoim życiem zrobić - coś dla siebie. ;)
      • not_forever Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo 22.02.08, 14:34
        to fakt, że po 40 może byc trudniej o pracę. Ale nie poddawaj sie .
        Wiele zależy od twojego nastawienia i sposobu myslenia. Jeśli sie
        sama skreślisz to inni tez to zrobią. To się czuje. A ty masz
        przecież atuty. Doświadczenie, czas - jestes b. dyspozycyjna, możesz
        się dokształacać, nie uciekniesz za chwile pracodawcy na
        macierzynski, i bardzo chcesz pracować (bo jestes co do tego
        przekonana, prawda?)a więc będziesz zaangażowana w to co robisz. W
        swojej pracy obserwuje młode dziewczyny, które w ogóle tej pracy nie
        szanują bo zarobki takie sobie a przed nimi świat otworem. Nie tu to
        gdzieś indziej znajdĄ zatrudnienie. Nie zależy im, nie musza się
        starać więc tego nie robią. Nie można rzecz jasna uogólniać ale
        Tobie radzę głowa do góry i do przodu. Na pewno potrafisz i na pewno
        dasz radę. Myśl pozytywnie a zobaczysz , że zadziała. Znajdź cel i
        go zrealizuj. Tylko musisz na prawde chcieć.
        • dcio Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo 23.02.08, 19:50
          Nie zawracajcie kobiecie w glowie. po 30 w Polsce sa minimalne
          szanse na znalezienie pracy. jedyna szansa na jakies godziwe zycie
          to emigracja. No chyba , ze dla kogos mazeniem jest kariera w call
          center i wciskanie ludziom towaru ktorego nie chca lub nie moga
          kupic.
          • camel_3d Re: Po 40 - odtracona przez społeczenstwo 27.02.08, 17:10
            > Nie zawracajcie kobiecie w glowie. po 30 w Polsce sa minimalne
            > szanse na znalezienie pracy.

            heheh..zartujesz? w ubieglym roku wyslalem 4 podania testowo..i na 4 dostalem
            zaproszenie na rozmowe:)

            >jedyna szansa na jakies godziwe zycie
            > to emigracja. No chyba , ze dla kogos mazeniem jest kariera w call
            > center i wciskanie ludziom towaru ktorego nie chca lub nie moga
            > kupic.

            wszytsko zalezy od tego jaki masz zawod:)
    • camel_3d jak sobie poscielesz.... 25.02.08, 09:14
      niestety taka jest prawda...

      jak sobie przygotujesz zycia tak potem bedzie..
      jakie kolezanki sobie dobralas takie masz...sorry..ale niestety tak to wyglada.
      Poza tym zastanow sie czy to tez nie jest troche twoja wina...moze sama za
      rzadko kontaktujesz sie z innymi...

      Prace mozna znalezc i po 60 ale pytanie co oferujesz pracodawcy..jakie
      doswiadczenie i jaka jakosc...

      Jasne, ze po 40 trudneij znalezc prace niz zaraz po studiach..ale pytanie
      jakiej pracy szukasz..
      • piwi77 Re: jak sobie poscielesz.... 25.02.08, 10:27
        Z tym pościeleniem to jest często tak, że ty śpisz na pościelonym
        przez Twoich rodziców, a Twoim dzieciom ścielisz Ty, sobie samemu
        trudno wymienia się pościel.
        • Gość: dcio Re: jak sobie poscielesz.... IP: *.cebit.com.pl 25.02.08, 11:34
          I z tym sie zgadzam strasznie trudno wyrwac sie z biednego
          srodowiska, z wiecznego pozyczania i ciulania grosza, przeciez po to
          by wyemigrowac to tez trzeba miec troche grosza na poczatek.
          • camel_3d Re: jak sobie poscielesz.... 27.02.08, 17:06

            > by wyemigrowac to tez trzeba miec troche grosza na poczatek.

            ale przeciez nie zawsze trzeba emigrowac. na emigracji tez nie koniecznie
            zawrzez dozgonne przyjaznie...
    • Gość: Maja To jakis problem w twojej głowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.08, 13:20
      Ubzdurałaś go sobie. To że z pracą krucho - zależy w jakiej branży! Może zmień
      zawód, zajęcie, zajmij się własną działalnością? Ja np pracuję w takiej
      dziedzinie, że to kto ile ma lat nikogo nie obchodzi, wazne co umie, a nawet
      ludzie starsi z doświadzceniem są mile widziani. Ale zamierzam i tak otworzyć
      włąsną działalność w tej branży właśnie dlatego aby nigdy nie meić pdobnego
      problemu. Żaden pracodawca nie będzie mi robił łaski. Tobie polecam to samo.
      Po 2 nei wierzę że koleżanki cię odtrąciły, sama zapewne się zaczęłas izolować
      bo sobie coś wymysliłaś. Ja też nie amm w życiu sielanki ani moi znajomi. I
      właśnie tym bardziej ejsteśmy sobie potrzebni, wspieramy się, rozmawiamy,
      spotykamy.
      • dcio Re: To jakis problem w twojej głowie 26.02.08, 01:56
        A w jakiej brazny pracujesz i czy moglabys podeslac adres
        pracodawcy ;)
        • camel_3d Re: To jakis problem w twojej głowie 27.02.08, 17:09
          ja sie zajmuje rgafika TV...praca swietna, ale konkurencja duza, bo mlodzi
          designerzy sa produkowani na roznego rodzaju kursach:) chociaz jak widze, tych
          ktorzy przychodza na testy do pracy..to wiem, ze nie mam
          konkurencji..rpzynajmniej na razie:)))))
      • camel_3d Re: To jakis problem w twojej głowie 27.02.08, 17:07
        no niestety zeby otworzyc dzialanosc trzeba miec troche kasy na poczatek. chocby
        po to zeby oplacic ZUS...ktory tani nie jest.
        poza tym..dobry pomysl i kontakty. Jezeli nie pracujesz przez kilka lat..nie
        masz kontaktow to kleska.. ciezko to nadrobic.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka