Dodaj do ulubionych

Tradycja się rodzi i.....umiera

22.03.08, 11:32
W nawiązaniu do wątku Edico ,który skończył na oślej ławce zauważyłam , iż
wszystkie święta które ewoluowały na przestrzeni wieków sprowadzały się do
hołdowania lenistwu i obżarstwu.Święta raczej kojarzą się z dniami wolnymi od
pracy niż z obrzędowością.Jedyną tradycją świąt ,która nie zaginie będzie
upadająca symbolika podsycana marketingowymi chwytami władców
hipermarketów.Już niedługo wigilijny karp i swięconka będą się różniły tylko
formą wizualną,a skład chemiczny będzie jednakowy( chroń boże by nie była to
soja). Onegdaj święta celebrowano w domowych pieleszach - teraz dzięki "last
minute" można robić to nawet w tropikach.Tradycja się rodzi i ...umiera.
Święta są nieśmiertelne.
Obserwuj wątek
    • hypatia69 Re: Tradycja się rodzi i.....umiera 22.03.08, 13:37
      "Jedyną tradycją świąt ,która nie zaginie będzie upadająca symbolika
      podsycana marketingowymi chwytami władców hipermarketów."
      No to masz przerypane... Wnuki Cie na świeta nie chciały zaprosić,
      czy żurku porządnego ugotować nie umieją?
      • migreniasta Re: Tradycja się rodzi i.....umiera 22.03.08, 13:55
        hypatia69 napisała:

        > "Jedyną tradycją świąt ,która nie zaginie będzie upadająca symbolika
        > podsycana marketingowymi chwytami władców hipermarketów."
        > No to masz przerypane... Wnuki Cie na świeta nie chciały zaprosić,
        > czy żurku porządnego ugotować nie umieją?


        Umieją umieją.
        Babcia nauczyła:
        woda,mąka,wegeta,kostka knorra,kiełbasa barwiona na biało.
        Wodę doprowadzić do wrzenia.Resztę wrzucić w dowolnej kolejności i gites.Ot cała
        sztuka!
        • Gość: Peter Re: Tradycja się rodzi i.....umiera IP: *.dip.t-dialin.net 22.03.08, 15:29
          nic tylko wspolczuc wypada,zur z Knorrem,biednys
          • hypatia69 Re: Tradycja się rodzi i.....umiera 22.03.08, 15:58
            "biednys"
            -aś. Migreniasta pci żeńskiej jest.
            Dzięki bogom, ze chociaż wnuków nie namawia, zeby do wielkanocnego
            żuru makaron dodawały...
            • kropka Re: Tradycja się rodzi i.....umiera 22.03.08, 16:12
              ryż pewnie dodają, bo zdrowszy. Szczególnie dla staruszków :)
              • Gość: gość Re: Tradycja się rodzi i.....umiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 16:19
                Gdyby migreniasta tyle przed kompem nie siedziała
                oczów starszawych nie marnowała, bzdur nie wypisywała
                to mieszkanie by posprzatała, tradycję starą by przywracała
                dzieciom i wnuczętom pospolitego żura bez KNORA by ugotowała
              • hypatia69 Re: Tradycja się rodzi i.....umiera 22.03.08, 16:39
                I od tego ryżu, myślisz, starowinka taka chutliwa...?
                ;)))
              • swiatowidz Re: Tradycja się rodzi i.....umiera/@@## 22.03.08, 18:32
                @@##
                staruszek swiatowidz obserwował proces sporządzania żurku
                ryżu nie dostrzegł wśród komponentów
                to co widział różniło się diametralnie od tego co zaprezentowała niejaka migreniasta
                staruszek swiatowidz lubuje się w świątecznym żurku
                przeciera tylko okulary by wyłowić takie małe czarne kuleczki pieprzu i ziela
                angielskiego gdyż
                albowiem
                ponieważ ceni ich aromat ale niespecjalnie lubi je rozgryzać zębami marki corega
                taps
                • hypatia69 Re: Tradycja się rodzi i.....umiera/@@## 22.03.08, 22:42
                  " staruszek swiatowidz "
                  Lat między 40, a 43 na środku dokładnie? Staruszek? Znaczy rekord
                  Guinnesa w demencji?
                  Jeszcze, ze pieprzu gryźć nie zamierzasz to wiadome, ale takie zielę
                  rozgryzione smaczne jest nawet... A już jak się [nie w żurku, broń
                  Zeus] jałowiec prawdziwy trafi - miodzio!.

                  Corega taBs.
        • qqazz Re: Tradycja się rodzi i.....umiera 22.03.08, 16:27
          Wegetę jeszcze rozumiem bo to tradycyjna przyprawa luksusowa z PRLu ale kostka
          knora to juz smierdzi III RP na kilometr:)



          pozdrawiam
    • matylda1001 Re: Tradycja się rodzi i.....umiera 22.03.08, 19:26
      >wszystkie święta które ewoluowały na przestrzeni wieków
      sprowadzały się do hołdowania lenistwu i obżarstwu.Święta raczej
      kojarzą się z dniami wolnymi od pracy niż z obrzędowościią<

      Czy to żle, że człowiek pragnie czasami poleniuchować? Czy to taka
      zbrodnia, że ugotuje więcej i ciekawiej niż w zwykły dzień a jak
      ugotuje to "lepiej zjeść i odchorować niż miałoby się zmarnować"? A
      tradycja i obrzędowość...? co wynieśliśmy z naszych domów, tego
      nauczymy nasze dzieci. Nie wszędzie króluje żurek na kostce "knorr".
      • swiatowidz Re:/@@## Tradycja się rodzi i.....umiera 22.03.08, 20:11
        @@##
        i to jest powodem do radości
        bo gdy będę nobliwym dziadkiem to tak będę zaczynał opowiastki wnukom:
        dawno dawno temu
        nie wiadomo czemu
        gdy odkrywca knorra
        siusiał do nocnika
        żurek pachniał cudnie
        rano i w południe

        drażniąc
        • Gość: Peter Re:/@@## Tradycja się rodzi i.....umiera IP: *.dip.t-dialin.net 22.03.08, 20:48
          Caly problem w kwasie
          kobieta.wp.pl/kat,26301,przepisId,12919,przepis.html?ticaid=1593d
          • hypatia69 Re:/@@## Tradycja się rodzi i.....umiera 22.03.08, 22:49
            Cały problem w tym, żeby mieć smak stosowny, a nie się przepisów i
            ilości kwasu sztywno trzymać. Ja sobie żurek całkiem prawdziwy z
            piekarni biorę taki rozczyniony czy coś. Nie zaczyn rosnący, ale
            ciekłą ciecz, a gęstą dość przy tym i z osadem żytnim. I kwaśność to
            miewa rozmaitą i w smaku jest też rozmaite. To co mi tu pół szklanki
            na "półtoralitry" czegoś z czymś da? Polizać i posiorbać trzeba...
            • swiatowidz Re:/@@## Tradycja się rodzi i.....umiera 23.03.08, 18:20
              @@##
              mam nadzieję że po żurku wszystkim dobrze i pogotowie nie musiało ingerowac?
              • hypatia69 Re:/@@## Tradycja się rodzi i.....umiera 23.03.08, 18:31
                Po moim zawsze dobrze. A to sugestia jakaś była? Życzę życzliwie,
                zeby nie...
                • swiatowidz Re:/@@## Tradycja się rodzi i.....umiera 24.03.08, 11:12
                  hypatia69 napisała:

                  > Po moim zawsze dobrze. A to sugestia jakaś była? Życzę życzliwie,
                  > zeby nie...
                  *********************************
                  spojrzałem w twój tekst
                  przetarłem oczy...i się przestraszyłem
                  jeśli jakowaś sugestia wystapić mogła to niniejszym oświadczam uroczyście
                  szantażowan będąc że nijakiej zawrzeć nie mogłem
                  albowiem
                  gdyż
                  ponieważ
                  nawet nie próbując twego znamienitego żurku przeświadczon jestem iż należy on do
                  światowego dziedzictwa kulinarnego i jego próbka winna znaleźć się w seres pod
                  paryżem między wzorcem kilograma a metra
                  • hypatia69 Re:/@@## Tradycja się rodzi i.....umiera 24.03.08, 12:59
                    A bo względem pogotowia sie pode mnie podpiąłeś...
                    • swiatowidz Re:/@@## Tradycja się rodzi i.....umiera 24.03.08, 13:05
                      względem żureczku
                      • hypatia69 Re:/@@## Tradycja się rodzi i.....umiera 24.03.08, 13:42
                        "mam nadzieję że po żurku wszystkim dobrze i pogotowie nie musiało
                        ingerowac?"
                        Tak to szło. Sam siebie rozszyfrować nie umiesz? Wołami tam o
                        ingerencji medycznej piszesz, a że pode mną podpięte to grzecznie
                        pytam.
                        • swiatowidz Re:/@@## Tradycja się rodzi i.....umiera 24.03.08, 14:31
                          hypatia69 napisała:

                          > "mam nadzieję że po żurku wszystkim dobrze i pogotowie nie musiało
                          > ingerowac?"
                          > Tak to szło. Sam siebie rozszyfrować nie umiesz? Wołami tam o
                          > ingerencji medycznej piszesz, a że pode mną podpięte to grzecznie
                          > pytam.
                          *****************************

                          @@##
                          po takim żurku to najwyżej bąka ustronnie i z lubością można puścić
                          a to jak mniemam nie wymaga ingerencji pogotowia
                          czyżbym tkwił w błędzie?
                          • hypatia69 Re:/@@## Tradycja się rodzi i.....umiera 24.03.08, 15:01
                            Doprawdy... To już któryś kolejny raz chwalisz sie sprawnością
                            swoich trzewi. Wybacz, ale Twoje dolegliwości jelitowe nie są, jak
                            sądzę, obiektem zainteresowania wszystkich tu obecnych...
                            A moim na pewno nie...
                            :|
                            • swiatowidz Re:/@@## Tradycja się rodzi i.....umiera 24.03.08, 15:09
                              @@##
                              wyznaję zasadę :wolnoć tomku w swoim domku
                              a twojego żurku nie jadłem nad czym ubolewam
                              • hypatia69 Re:/@@## Tradycja się rodzi i.....umiera 24.03.08, 15:18
                                W domku. Ale czy koniecznie publicznie i na forum...?
                                • swiatowidz Re:/@@## Tradycja się rodzi i.....umiera 24.03.08, 15:35
                                  @@##
                                  nie jestem bezczelny
                                  domek mam szczelny
                                  • hypatia69 Re:/@@## Tradycja się rodzi i.....umiera 24.03.08, 15:46
                                    Domek może i tak...
    • kylax Ja nie obchodze zadnych 'swiat'. 24.03.08, 01:06
      Szczerze powiedziawszy, nie interesuja mnie katolickie obrzadki, gdyz nie biore
      udzialu w niczym, co jest z nimi zwiazane, wlacznie z religijnymi czesciami
      slubow i pogrzebow.
      • migreniasta Re: Ja nie obchodze zadnych 'swiat'. 24.03.08, 11:12
        kylax napisał:

        > Szczerze powiedziawszy, nie interesuja mnie katolickie obrzadki, gdyz nie biore
        > udzialu w niczym, co jest z nimi zwiazane, wlacznie z religijnymi czesciami
        > slubow i pogrzebow.


        A robisz to demonstracyjnie czy tak sobie po prostu?
        Nawiasem mówiąc gdy wyjrzałam za okno zobaczyłam tradycyjny wielkanocny
        widok.Tylko na jodełce lampek brak.
        Coś matka natura ostatnio kpi sobie z nas.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka