Pytanie socjologiczno-psychologiczne

22.04.08, 16:18
Co to jest, że nie drażni mnie taki dcio, a nawiedzeni wegetarianie budzą we
mnie zwierzę?
    • 33qq Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 22.04.08, 16:22
      bo dcio śmieszy
    • my2008 Po prostu bronisz swojego stołka ;) 22.04.08, 16:27
      yoma napisała:

      > Co to jest, że nie drażni mnie taki dcio, a nawiedzeni wegetarianie budzą we mnie zwierzę?

      Po prostu bronisz swojego stołka, do którego przykleiły cię twoje wieloletnie nawyki, przyzwyczajenia, twoje ego :)
      • e-autor Do my2008 i yoma 23.04.08, 10:29
        my2008 napisał:

        > yoma napisała:
        >
        > > Co to jest, że nie drażni mnie taki dcio, a nawiedzeni wegetarianie budzą we mnie zwierzę?
        >
        > Po prostu bronisz swojego stołka, do którego przykleiły cię twoje wieloletnie nawyki, przyzwyczajenia, twoje ego :)
        >
        Bardzo trafne i rzetelne.

        Dodam odpowiedź filozoficzno-statystyczno-pragmatyczną: yoma, bronisz swojego siedzenia ;)
      • yoma Re: Po prostu bronisz swojego stołka ;) 23.04.08, 22:11
        Rzadko mi się zdarza komentować sygnaturki, ale tym razem to zrobię]

        jesteś pewien, że nie mylisz rzeźnika z piekarzem?
    • nessie-jp Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 22.04.08, 22:07
      No, bo dcio jest w sposób oczywisty tworem sztucznym, taką pacynką, któremu
      jakaś bliżej nieznana istota wkłada rękę i porusza szczęką. Taki pacynkowy Smok
      Forumowy Zły.

      Natomiast religijni wegetarianie są jak świadkowie Jehowy
      • genoveva Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 22.04.08, 22:39
        nessie-jp napisała:

        >
        > Natomiast religijni wegetarianie są jak świadkowie Jehowy
      • troche_inny Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 22.04.08, 22:53
        Chyba pierwszy raz sie z toba zgodze :)
    • piwi77 Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 10:40
      Do dcio, też absolutnie nic nie mam, trochę egzota (ale tacy są
      właśnie potrzebni), za to nikomu nie dokucza i się nie wywyższa
      (niespotykana cecha u fundamentalnych katolików).
    • mallard Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 12:19
      yoma napisała:

      > a nawiedzeni wegetarianie budzą we mnie zwierzę?

      No to specjalnie dziwić nie powinno - wszak w obronie zwierząt oni
      występują. ;)
      • yoma Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 19:36
        To ja wolę, żeby nie walczyli w mojej obronie. Na zasadzie: chroń mnie Panie od
        przyjaciół, z wrogami sam sobie poradzę :)
    • camel_3d Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 12:22
      moze bardziej sie z dciem identyfikujesz..i nadajeci ebardziej na tych samych
      falach.
      • yoma Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 18:06
        Nie obraziłeś mnie. Porównaniem z wegetarianinem byś obraził :)
    • hypatia69 Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 19:04
      Ja się z Dcia powoli leczę, bo na początku przyprawiał mnie o cieżką
      histerię.
      Ale wegetarianie sprawiają, że budzi sie we mnie już nie zwierzę, a
      drapieżnik. Pewnikiem temu, że agitują namolnie i są zawsze radośnie
      nastawieni, oraz między zębami mają plantację koperku...
      • yoma Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 19:20
        W sensie taki Jasio Gorliwiec, co jak go walnąć w ryj, to się wyszczerzy, a na
        przepustce zamiast iść do burdelu woli całej kompanii wypastować buty?
        • hypatia69 Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 19:26
          No coś w tym stylu. A na Dzień Kobiet każdemu żonkila. I do diabła z
          płcią obdarowywanego.
          • yoma Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 19:28
            No coś w tym jest, bo mężczyźni ostatnio niewieścieją. Istnieje hipoteza, że to
            od soi. Zawiera estrogeny.
            • hypatia69 Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 19:33
              Coś jak "Każdy wegetarianin jest metroseksualny!"? Możemożemoże. Nie
              wiem, bo kontaktów osobistych z owym podgatunkiem unikam. Zazwyczaj
              pitolą o roślinności i prawach zwierząt, a bywają męczący oralnie.
              Zaś promienny usmiech szczęśliwego szczęśliwego kretyna budzi we
              mnie zawsze chęć kopnięcia radosnej jednostki tak, zeby jej odwłok
              na plecy przeskoczył. Dramat...
              • yoma Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 19:35
                A co do Jasia Gorliwca, to okazał się szpiegiem Chingersów, więc uwaga!
                • hypatia69 Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 19:38
                  Znaczy co? Z urynałem na głowie mam biegać?
                  • yoma Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 19:56
                    Nie - po prostu nie wiadomo, czyimi szpiegami są wegetarianie :)
                    • hypatia69 Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 20:03
                      Mozliwe, że starych, dygresyjnych krów...
            • nessie-jp Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 20:40
              yoma napisała:

              > No coś w tym jest, bo mężczyźni ostatnio niewieścieją. Istnieje hipoteza, że to
              > od soi. Zawiera estrogeny.

              Droga yomo, to światowy spisek wegetarian! Szkodliwa jest wyłącznie soja
              europejska i to dopiero po dodaniu do szynki. Szynka napasiona soją i
              nastrzyknięta wodą błyskawicznie zmienia jurnego, włochatego samca w gnącego się
              i wiotkiego ałtystę. Wskutek tego za kilka pokoleń wszyscy szynkożercy wymrą
              śmiercią degeneratów i zostaną sami wegetarianie.
              • yoma Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 20:43
                No i już kiedyś pytałam: czy będzie umiał taki zaorać pole albo przynajmniej
                zebrać w lesie jadalne korzonki? :)

                To ja odstawiam chopu sklepową szynkę...
                • nessie-jp Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 22:15
                  Korzonki to chyba nawet neandertale zbierali... Jakkolwiek źle by nie myśleć o
                  wegetarianach, chyba na poziomie człowieka pierwotnego sobie poradzą :)))

                  Zresztą, roślinożerstwo to fajna sprawa i ja ogólnie nie mam nic przeciwko,
                  byleby bez ewangelii...

                  A z tą szynką, to rzeczywiście sensacja
                  • yoma Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 22:20
                    Też czytałam o szynce, dlatego mówię, że chopu odstawię. Podwaliny pod wędzarnię
                    już mam :)

                    Neandertale żyli jakoś chyba, hmmm, bliżej natury. A taki wychowany w
                    cywilizacji, wydelikacony wegetarianin-ewangelista, to nie wiem, czy odróżni
                    szczaw od tojadu. Bo to na ogół tak jest, że gęba pełna wielkich haseł, ale co
                    rośnie pod nogami, to tego już się nie wie :)
    • beretelwi Re: Pytanie socjologiczno-psychologiczne 23.04.08, 19:26
      mnie osobiście Dcio śmieszy. Wegetarianie jako tacy są mi obojętni - każdy żre
      to co chce!
      Natomiast stan umysłu wojujących wegetarian i ekologistów jest godny
      pożałowania.....
      pozdrawiam
    • qqazz No popatrz 23.04.08, 19:32
      yoma napisała:
      > Co to jest, że nie drażni mnie taki dcio, a nawiedzeni wegetarianie budzą we
      mnie zwierzę?

      ja mam podobnie:)



      pozdrawiam
Pełna wersja