vivablue 27.04.08, 22:54 Cos dla tych, ktorzy uwazaja, ze homoseksualizm jest be, a heteroseksualizm jest cacy: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5159566.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
hypatia69 Re: Heteroseksualizm 27.04.08, 22:56 Pedofilia i kazirodztwo nie powinny być utożsamiane z heteroseksualizmem. Tak samo mogłabyś powiedzieć, ze heteroseksualistą jest ktoś, kto kopuluje wyłącznie z kozami, a nigdy z kozłami. Średnio logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Heteroseksualizm 27.04.08, 23:01 hypatia69 napisała: > Pedofilia i kazirodztwo nie powinny być utożsamiane z > heteroseksualizmem. Tak samo mogłabyś powiedzieć, ze > heteroseksualistą jest ktoś, kto kopuluje wyłącznie z kozami, a > nigdy z kozłami. Średnio logiczne. Ale gdyby to syna ojciec więził i wykorzystywał, to by na homoseksualistach wszyscy psy wieszali. S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rex. Re: Heteroseksualizm IP: *.toya.net.pl 27.04.08, 23:08 vivablu napisał: Cos dla tych, ktorzy uwazaja, ze homoseksualizm jest be, a heteroseksualizm jest cacy: Cóż głupiemu po rozumie, kiedy go użyć nie umie? Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Heteroseksualizm 27.04.08, 23:14 *Wszyscy*? Czy również maniacy? Bo na moje oko pan, który wyłącznie z kozłami dalej pozostaje zoofilem, nie gejem. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Heteroseksualizm 28.04.08, 02:41 hypatia69 napisała: > Bo na moje oko pan, który wyłącznie z kozłami dalej pozostaje > zoofilem, nie gejem. Bo Ty się nie wypowiadasz jak "wszyscy". ;) S. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Heteroseksualizm 28.04.08, 11:39 "Bo Ty się nie wypowiadasz jak "wszyscy". ;)" Fajne :D Dziwaczka i oryginał ze mnie:DDD Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: Heteroseksualizm 28.04.08, 01:23 Z synem by przynajmniej dzieci nie spłodził. Zatem muszę przyznać, że kazirodztwo homoseksualne jest lepsze od heteroseksualnego:) Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Heteroseksualizm 28.04.08, 11:45 Ale bajer! Ciekawe, co nam wyjdzie przy dalszych wariacjach... Z nieletnią córką przed okresem dojrzewania zdecydowanie [np. trzyletnią], martwym staruszkiem czy wiekową niewiastą po menopauzie też by nie spłodził. Czyli kazirodztwo z niemowlęciem kuzynki, praciotką, albo świeżo lub mniej świeżo poległym dziadkiem też jest lepsze od powyższego? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) Re: Heteroseksualizm IP: *.ramm.net.pl 28.04.08, 12:42 snajper55 napisał: > hypatia69 napisała: > > > Pedofilia i kazirodztwo nie powinny być utożsamiane z > > heteroseksualizmem. Tak samo mogłabyś powiedzieć, ze > > heteroseksualistą jest ktoś, kto kopuluje wyłącznie z kozami, a > > nigdy z kozłami. Średnio logiczne. > > Ale gdyby to syna ojciec więził i wykorzystywał, to by na homoseksualistach > wszyscy psy wieszali. A wypowiadajacy te kwestie uznani zostaliby za homofobow. Mam rozumiec, ze zalozyciel watku to heterofob? Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Gdzie tu heteroseksualizm? 28.04.08, 01:25 Heteroseksualizm to pociąg do osobnika płci przeciwnej niespokrewnionego. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Gdzie tu heteroseksualizm? 28.04.08, 02:44 heretic_969 napisał: > Heteroseksualizm to pociąg do osobnika płci przeciwnej niespokrewnionego. A jak to jest w przypadku nieświadomości pokrewieństwa ? Czy heteroseksualista automatycznie nie czuje pociągu do osoby spokrewnionej ? ;)) S. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Gdzie tu heteroseksualizm? 28.04.08, 07:56 snajper55 napisał: > Czy heteroseksualista automatycznie nie czuje > pociągu do osoby spokrewnionej ? ;)) Podobnie jak i homoseksualista. To mechanizm niezależny od orientacji. Niestety, czasami zawodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Gdzie tu heteroseksualizm? 28.04.08, 10:33 xtrin napisała: > Podobnie jak i homoseksualista. To mechanizm niezależny od orientacji. > Niestety, czasami zawodzi. Wybacz, ale taki mechanizm nie istnieje. S. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Gdzie tu heteroseksualizm? 28.04.08, 10:55 www.cambridge.org/us/catalogue/catalogue.asp?isbn=0521372674 Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Gdzie tu heteroseksualizm? 28.04.08, 11:50 A gdzie tu jest coś napisane o wpływie pokrewieństwa na zachowania seksualne ? A dokładniej na niezapładnianie spokrewnionych samic ? Wiele zwierząt żyje w spokrewnionych stadach czy grupach i wewnątrz tych spokrewnionych grup sie rozmnaża. Rozpoznawanie pokrewieństwa przez ameby ? Ciekawe. ;) S. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Gdzie tu heteroseksualizm? 28.04.08, 12:01 snajper55 napisał: > A gdzie tu jest coś napisane o wpływie > pokrewieństwa na zachowania seksualne ? Jest zaznaczone, że rozpoznawanie pokrewieństwa wpływa - m.in. - na dobór partnera seksualnego ("mate choice"). Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Gdzie tu heteroseksualizm? 28.04.08, 12:27 xtrin napisała: > Jest zaznaczone, że rozpoznawanie pokrewieństwa wpływa - m.in. - na dobór > partnera seksualnego ("mate choice"). Aby uniknąć takiej właśnie odpowiedzi pytanie skonkretyzowałem: "A gdzie tu jest coś napisane o wpływie pokrewieństwa na zachowania seksualne ? A dokładniej na niezapładnianie spokrewnionych samic ?" W stadzie lwów są jedynie spokrewnione samice. Obce są przez stado odrzucane. Jest to niewątpliwie przykład wpływu rozpoznawania pokrewieństwa na dobór partnera seksualnego. Zapładniane są spokrewnione lwice a nie obce. S. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: Gdzie tu heteroseksualizm? 28.04.08, 14:21 Snajper, sprawdź trochę faktów zamiast się kłócić, ok? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Gdzie tu heteroseksualizm? 28.04.08, 14:25 xtrin napisała: > Snajper, sprawdź trochę faktów zamiast się kłócić, ok? Które fakty mam sprawdzić ? Mam może sprawdzać, czy ameby rozpoznają swych krewnych ? ;)) Bo chyba nie uważasz, że ameby zapładniają tylko niespokrewnione ameby ? ;))) S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSD Re: Gdzie tu heteroseksualizm? IP: 144.92.199.* 28.04.08, 18:49 > Które fakty mam sprawdzić ? Mam może sprawdzać, czy ameby rozpoznają swych > krewnych ? ;)) Wystarczy ze sprawdzisz czy lwice sa zapladniane przez spokrewnione samice czy niespokrewnionych samcow. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Gdzie tu heteroseksualizm? 28.04.08, 20:19 Gość portalu: DSD napisał(a): > Wystarczy ze sprawdzisz czy lwice sa zapladniane przez spokrewnione > samice czy niespokrewnionych samcow. Przez spokrewnione samce. Wśród zwierząt stosunki z osobnikami spokrewnionymi nie są niczym dziwnym a u niektórych gatunków są normą. "Lew jest zwierzęciem stadnym. Prawie nigdy nie żyje samotnie - zawsze w parze lub w rodzinie. Rodzina liczy od jednego do siedmiu dorosłych samców - braci lub kuzynów, od czterech do dwunastu dorosłych samic - sióstr lub kuzynek i kilka małych." qbapage.w.interia.pl/koty/lew/lew.html S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSD To nie tak! IP: 144.92.199.* 28.04.08, 21:31 W typowym stadzie lwow samice sa spokrewnione ze soba i samce sa spokrewnione ze soba - ale samce i samice nie sa spokrewnione ze soba! The pride usually consists of approximately five or six related females, their cubs of both sexes, and one or two males known as a coalition who mate with the adult females. The coalition of males associated with a pride are usually two, but may increase to four and decrease again over time. Male cubs are excluded from their maternal pride when they are reaching maturity. (...) Females form a stable social unit in a pride and do not tolerate outside females; membership only changes with the births and deaths of lionesses, though some females do leave and become nomadic. Subadult males on the other hand, leave the pride when they reach maturity at around 2–3 years of age Czyli w skrocie mlode samice pozostaja w stadzie, a mlode samce je opuszczaja/sa przepedzane i szukaja (czesto w grupach 2 braci) stada samic gdzie moga zajac miejsce starych samcow (i zwykle przepedzic starszych panow i wyzabijac mlode lwiatka ktore nie sa ich potomstwem). Powyzsze cytaty sa z wikipedii, ale znam to rowniez z bardziej wiarygodnych zrodel. Tak czy inaczej, nawet jesli samice sa w 100% siostrami, to nie kopuluja miedzy soba tylko z samcami, a ci nie sa ich bracmi... Rozmaite formy kazirodztwa rzeczywiscie wystepuja wsrod zwierzat, ale trudno nazwac to norma. Najbardziej podoba mi sie sytuacja u Splendid Fairy-wren (nie znam polskiej nazwy), malego ptaszka z Australii albo okolic. Pary skladaja sie z reguly z rodzenstwa, ale wiekszosc potomstwa w gniezdzie pochodzi z kopulacji samic z innymi samcami (takie extra-pair copulations sa czesto wsrod ptakow ale u tego gatunku szczegolnie powszechne). Mlode ptaki z kolei czesto zostaja z rodzicami i pomagaja w wychowywaniu mlodszych pisklat, a po smierci rodzicow moga przejac ich terytorium. Cala sytuacja jest dziwna, przypuszcza sie ze na poczatku powstalo to 'pomocnictwo' przy gniezdzie (znowu calkiem czeste u wielu gatunkow ptakow). Kiedy mlode ptaki mialy bardzo male szanse na zdobycie wlasnych terytoriow, pozostanie z rodzicami byla bardzo oplacalne, ale konczylo sie to para brat-siostra... W tej sytuacji wyzszy sukces legowy mialy samice ktore czesciej zdradzaly, bo ich potomstwo nie mialo problemow z chowem wsobnym. I tak to sie zapetlilo... Oczywiscie wystarczyloby zeby dwie pary wymienily sie partnerami na stale, no ale to wymagaloby umowy a do tego zdolni sa chyba tylko ludzie... I mamy taka smieszna sytuacje. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: To nie tak! 28.04.08, 23:55 Gość portalu: DSD napisał(a): > W typowym stadzie lwow samice sa spokrewnione ze soba i samce sa > spokrewnione ze soba - ale samce i samice nie sa spokrewnione ze > soba! W stadzie jest kilka pokoleń samic. Są partnerki samca alfa, ale są także jego córki czy wnuczki. Samice są więc także z nim spokrewnione. > Rozmaite formy kazirodztwa rzeczywiscie wystepuja wsrod zwierzat, > ale trudno nazwac to norma. Najbardziej podoba mi sie sytuacja u > Splendid Fairy-wren (nie znam polskiej nazwy), To chyba chwostka wspaniała (Malurus splendens). > malego ptaszka z > Australii albo okolic. Pary skladaja sie z reguly z rodzenstwa, ale > wiekszosc potomstwa w gniezdzie pochodzi z kopulacji samic z innymi > samcami (takie extra-pair copulations sa czesto wsrod ptakow ale u > tego gatunku szczegolnie powszechne). Mlode ptaki z kolei czesto > zostaja z rodzicami i pomagaja w wychowywaniu mlodszych pisklat, a > po smierci rodzicow moga przejac ich terytorium. Cala sytuacja jest > dziwna, przypuszcza sie ze na poczatku powstalo to 'pomocnictwo' > przy gniezdzie (znowu calkiem czeste u wielu gatunkow ptakow). Kiedy > mlode ptaki mialy bardzo male szanse na zdobycie wlasnych > terytoriow, pozostanie z rodzicami byla bardzo oplacalne, ale > konczylo sie to para brat-siostra... W tej sytuacji wyzszy sukces > legowy mialy samice ktore czesciej zdradzaly, bo ich potomstwo nie > mialo problemow z chowem wsobnym. I tak to sie zapetlilo... > Oczywiscie wystarczyloby zeby dwie pary wymienily sie partnerami na > stale, no ale to wymagaloby umowy a do tego zdolni sa chyba tylko > ludzie... I mamy taka smieszna sytuacje. Ciekawa jest trwałość takiego zachowania. Musi ono być dalej korzystne gatunkowo. O tak skomplikowanych relacjach w świecie zwierząt faktycznie nie słyszałem. Bo u ludzi to z każdą konfiguracją można się spotkać. :) S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSD Re: To nie tak! IP: 144.92.199.* 29.04.08, 01:03 > W stadzie jest kilka pokoleń samic. Są partnerki samca alfa, ale są także jego > córki czy wnuczki. Samice są więc także z nim spokrewnione. Hm, punkt dla Ciebie. Nie wiem dokladnie czy samce moga utrzymac swoja dominacje nad grupa samic tak dlugo az ich corki dojrzeja ale jest to rzeczywiscie prawdopodobne. > > Splendid Fairy-wren (nie znam polskiej nazwy), > > To chyba chwostka wspaniała (Malurus splendens). Tak, sprawdzilem i to jest to. Rzucilem tez okiem na jeden artykul z Behavioral Ecology z 2004 o tym gatunku. Ci autorzy znalezli akurat troche nizszy poziom extra-pair paternity (zwykle <50%) ale cytuja te badania z ponad 60%. Jak sie okazuje EPP dotyczy zwykle pomocnikow a ci jednak niekoniecznie sa krewnymi pary legowej. Ale i tak nic nie przebije zycia rodzinnego kukabury, innego ptaka z Australii. Mamy tu i dymorfizm plciowy (samice sa wieksze!), i niejednoczesny wyleg pisklat, i zabijanie mlodszego rodzenstwa, i pomocnikow przy gniezdzie (znowu sex-dependent), i interakcje plci z kolejnoscia klucia (z pierwszego jaja zwykle mniejszy samiec, z drugiego wieksza samica - dzieki temu mlodszy wiek samicy niweluje jej wieksze rozmiary i oba ptaki moga przezyc; a z trzeciego jaja to klasycznie 50:50, bo i tak nic temu trzeciemu piskleciu nie pomoze jesli jedno ze starszych nie padnie). Jak widac przykladami ze swiata zwierzat moznaby uzasadnic kazde ludzkie zachowanie, dlatego nie lubie tego wytrychu. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: To nie tak! 29.04.08, 12:00 Gość portalu: DSD napisał(a): > Jak widac przykladami ze swiata zwierzat moznaby uzasadnic kazde > ludzkie zachowanie, dlatego nie lubie tego wytrychu. Na pewno każde można uzasadnić. :) Choć u człowieka powody tych zachowań są całkowicie odmienne. Jednak czasem warto do świata zwierząt sięgnąć po przykład aby pokazać, że rzekome nienaturalne zachowanie człowieka jest właśnie całkowicie naturalne. S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DSD Re: To nie tak! IP: 144.92.199.* 29.04.08, 15:53 > Jednak czasem warto do świata zwierząt sięgnąć po przykład > aby pokazać, że rzekome nienaturalne zachowanie człowieka jest > właśnie całkowicie naturalne. Cel szlachetny ale ja sie bede upieral ze to niebezpieczny wytrych. Jesli komus wydaje sie ze potrafi latac (taki Ptasiek) to nie mozemy powiedziec ze jest to nienormalne i nie pozwolic mu na skok z wiezowca, no bo przyklady ze swiata zwierzat pokazuja ze latac mozna... Przyklad z krzywego zwierciadla, ale pokazuje niebezpieczenstwo takich porownan. Tutaj mozemy uzywac jakichs racjonalnych argumentow ('Nie masz skrzydel!'), ale przy behawiorze nie ma juz takiego hamulca. Zeby postawic sprawe jasno - uwazam czlowieka za zwierze bedace wynikiem ewolucji i porownywanie naszego zachowania do zachowania innych zwierzat nie jest dla mnie swietokradztwem. Podkreslam tylko ze zwierzeta sa rozne. Szympans i goryl roznia sie dieta i organizacja spoleczna. Jesli jakis samiec szympansa nagle zrobi sobie harem samic to nie powiemy ze jest to normalne bo goryle tak robia! Ta sama regula dotyczy i gatunku Homo sapiens. Piszesz ze 'u człowieka powody tych zachowań są całkowicie odmienne', a zaraz potem 'czasem warto do świata zwierząt sięgnąć po przykład aby pokazać, że rzekome nienaturalne zachowanie człowieka jest właśnie całkowicie naturalne'. Jesli sam piszesz ze zachowanie zwierzat ma inny powod niz ludzi, to nie przekonasz tym tych ktorych chcesz przekonac (czyli np. homofobow :-))). No bo co z tego ze dwa samce jakiegos tam gatunku lubia sie smyrac praciami jesli cel tego zachowania nie ma nic wspolnego z podobnymi zachowaniami u Homo sapiens? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
heretic_969 Re: Gdzie tu heteroseksualizm? 28.04.08, 15:26 > Podobnie jak i homoseksualista. To mechanizm niezależny od orientacji. Homoseksualistom i tak się do niczego nie przyda. "This trait benefits the organism by helping to insure the survival of a specific gene group, and it is also an important factor in mate choice." Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Gdzie tu heteroseksualizm? 28.04.08, 16:36 heretic_969 napisał: > Homoseksualistom i tak się do niczego nie przyda. Też się przyda. Rozróżnienie swój / obcy przydaje się niezależnie od orientacji seksualnej. A homoseksualiści też mają rodziny i krewnych. S. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia69 Re: Gdzie tu heteroseksualizm? 28.04.08, 11:47 Na przykład do owieczki sąsiada... Zdecydowanie jest to owieczka odmiennej płci i na bank niespokrewniona:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demagogia Tania demagogia... IP: *.chomiczowka.waw.pl 28.04.08, 11:14 na poziomie przedszkola. Viivablue, skończ chociaż podstawówkę, to pogadamy... :) Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Tania demagogia... 28.04.08, 16:29 Gość portalu: demagogia napisał(a): > na poziomie przedszkola. > Viivablue, skończ chociaż podstawówkę, to pogadamy... :) A hasla homofobiczne to nie jest tania demagogia? To demagogia najtansza z mozliwych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Tania demagogia... IP: *.ramm.net.pl 28.04.08, 19:09 a hasla heterofobiczne, albo katofobiczne to co? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
arek103 Re: Tania demagogia... 28.04.08, 23:37 Gość portalu: lol napisał(a): > a hasla heterofobiczne, albo katofobiczne to co? > :-) Mozesz podac przyklad hasel heterofobicznych? Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Re:w "porządnym" katolickim miasteczku... 28.04.08, 20:50 gwałt i przemoc seksualna w "porządnym" katolickim miasteczku... nic nowego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re:w "porządnym" katolickim miasteczku... IP: *.ramm.net.pl 28.04.08, 20:56 Jak cos zlego to na pewno w katolickim miasteczku. Bo jakzeby inaczej... Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Re:i nikt nic nie widział i nie słyszał... 28.04.08, 21:11 > Jak cos zlego to na pewno w katolickim miasteczku. Bo jakzeby inaczej... mam obłudnie napisać, że miasteczko było buddyjskie, zeby ci ulżyło ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol obludnie? smieszna jestes IP: *.ramm.net.pl 28.04.08, 21:15 jak kazdy lewak, ktory wszystko wiaze z katolikami, a mowiac bardziej ogolnie z wiara. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brum Re: obludnie? smieszna jestes IP: *.chello.pl 28.04.08, 21:41 Gość portalu: lol napisał(a): > jak kazdy lewak, ktory wszystko wiaze z katolikami, a mowiac bardziej > ogolnie z wiara. Katolików tez obarcza winą za własna głupotę....:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: obludnie? smieszna jestes IP: *.ramm.net.pl 28.04.08, 21:44 Bo to wina katolickiego wychowania... lol Odpowiedz Link Zgłoś
katrina_bush Re:jasne ! wszyscy winni - tylko nie my 28.04.08, 21:47 Gość portalu: lol napisał(a): > jak kazdy lewak, ktory wszystko wiaze z katolikami, a mowiac bardziej ogolnie z > wiara. wszyscy winni - tylko nie my akurat sie tak sklada, ze doskonale znam sytuacje na austryjackiej prowincji.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol my? znaczy kto? IP: *.ramm.net.pl 28.04.08, 21:50 no wlasnie. znasz sie i wiesz kto jest winny - katolicy. Typowo lewackie podejscie. Czy to aby nie mowa nienawisci i katofobia?... :) Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Heteroseksualizm 29.04.08, 21:15 Dzis czytalam artykul na temat Austrii. Oni sa bardzo zamknietym, zasciankowym spoleczenstwem.Czesciowo jakies kompleksy ciagnace sie z czasow wojny??? Tam podobno nie lubi sie znajomych zapraszac do swojego domu jak maja sie spotkac to gdzies w barze. Sasiedzi czesto wlasiwie nie utrzymuja miedzy soba stosunkow, prywatnosc jest tam bardzo wazna. Dlatego kazdy sie dziwi jak to moglo trwac 24 lata i nikt nie zauwazyl? to juz drugi przypadek poprzedni byl z ta mloda dziewczyna przetrzymywana przez 10 lat. Ale jak sie to ma do tytulu tego watku? Nijak. Ojciec to zboczeniec traktujaca swoja corke jak obiekt seksulany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rtrd Re: Heteroseksualizm IP: *.chello.pl 30.04.08, 12:58 takei zycie! i nie ma co narzekac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magnus Kazirodztwo to podobne zboczenie jak IP: *.dip.t-dialin.net 30.04.08, 13:16 homoseksualizm.Tutaj dochodza jeszcze elemnty ewidentnie przestepcze jak pedofilia i pozbawianie wolnosci.Ten przyklad jest wiec nijak nie adekwatny do dyskusji na temat homoseksualizmu. Wymysl sobie cos lepszego. Odpowiedz Link Zgłoś