mary_an
31.10.08, 13:08
Wczoraj tak sie zlozylo, ze akurat bylam na rodzinnym spotkaniu i oczywiscie
ktostam nie mogl wytrzymac bez serialu wiec musialam obejrzec jakas
telenowele. No ale nie o to chodzi - w tej telenoweli byl slub koscielny i
chyba pierwszy raz w zyciu widzialam taki slub. Na zywo bylam na slubie tylko
raz, ale sie spoznilam 45 minut, wiec wiele nie zobaczylam.
Zdziwilo mnie to, ze ksiadz (przynajmniej w tej telenoweli) najpierw wyglaszal
jakies szowinistyczne sentencje - "jako papiez jest glowa kosciola, tak i
mezczyzna jest glowa kobiety", "kobieta bedzie z mezczyzna, bedzie mu ulegla,
bedzie mu sluzyc, bedzie w bolu rodzic mu dzieci" - czy cos w tym stylu.
Czy zawsze na slubach cos takiego jest mowione?? Jakby to sie zdarzylo na moim
wlasnym (ktorego nie planuje a tym bardziej nie s. koscielny), to bym sie
odwrocila na piecie i stamtad wyszla trzaskajac drzwiami - nie po to kobiety
walczyly o rownouprawnienie i zwiazki partnerskie, zeby sluchac czegos
takiego. Chcialabym wiedziec czy to jest standard? Czy wam to nie przeszkadza?
Czy moze uwazacie, ze to taka tylko tradycyjna formulka bez znaczenia? Nie
myslicie, ze to straszne sredniowiecze?
I jeszcze cos - czy takie cos tez jest wyglaszane na slubach koscielnych za
granica? Nie jestem sobie w stanie wyobrazic moich kolezanek z Niemiec, albo
Kanady, ktore by na cos takiego pozwolily. I to jeszcze w dniu wlasnego slubu
wysluchiwac takich szowinistycznych hasel. Straszne!