annataylor
19.12.08, 21:25
od jakiegoś czasu widze, ze ludzie nie krepuja sie robic pewnych rzeczy.
dodam, nieprzyjemnych. juz wyjasniam o co chodzi.
sprawa jest moze delikatna, ale i zarazem wkurzajaca dla mnie... otoz
wiekszosc osob, po skorzystaniu toalety, nie sprzata po sobie, co wg mnie jest
objawem totalnego braku wychowania. dosc czesto sie zdarza, ze panowie ( ale i
panie tez) nie trafiaja do sedesu i robia siusiu obok, po czym najnormalniej w
swiecie wychodza sobie z toalety!!! nie wspomne juz o ubrudzonej muszli
klozetowej, gdy zrobia kupe albo co gorsze zwymiotuja. czy to ich nie
zawstydza? chyba nalezy posprzatac po sobie, a nie "fundowac takie widoki"
innym korzystajacym z toalety. z reszta te wszystkie wydzieliny sa niejako
nasza wlasnoscia, powiedzialabym ze nawet intymna (moze to za duze slowo) i
nie kazdy korzystajacy z toalety chce je ogladac!!!
dlaczego tak sie dzieje? zyjemy w spoleczenstwie brudasow? czy po prostu nie
chce nam sie sprztac???(bo moze ktos inny za nas to zrobi??? ale najczesciej
tego robi), czy wynika to z faktu, ze wydalone- to juz nie moje i nie musze
sprzatac???