Dodaj do ulubionych

Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!!

17.02.09, 11:18
Co na ten temat sądzicie? Niedawno byłam u spowiedzi i ksiądz
powiedział, że nie mogę spotykać się z tym mężczyzną (on też jest po
rozwodzie), że nie możemy "tego" robić. Niby wszystko rozumiem, wiem
jaka jest nauka Kościoła Katolickiego w tym względzie. Ale to
oznacza, że jestem stracona. Już nigdy nie mogę kochać i być
kochaną! To kara za niewłaściwy wybór. Ale w takim razie, skoro
Kościół nie zabrania też na odejście od małżonka, który
destrukcyjnie wpływa na współmałżonka i na dzieci, to należy liczyć
się z tym, że albo będzie się w nieszczęśliwym małżeństwie ale po
bożemu, albo w szczęśliwym związku ale poza Kościołem i
społeczeństwem. Sytuacja beznadziejna.
Obserwuj wątek
    • irycki Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 17.02.09, 11:29
      >Niedawno byłam u spowiedzi i ksiądz powiedział,

      A po jaką ch..rę tam poszłaś i przejmujesz się bredniami. Masz szansę na
      rozpoczęcie nowego, szczęśliwego życia bez wdrukowanego poczucia winy, więc żyj.
      Nikogo nie krzywdzisz i nikomu nie jesteś nic winna z powodu swojego związku.
      Powodzenia.
      • deszczyk0 Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 24.03.09, 11:06
        Tak trzymać. Bardzo podobała mi się Twoja wypowiedź.
    • kolter_one Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 17.02.09, 11:32
      sienmuza napisała:

      > Co na ten temat sądzicie? Niedawno byłam u spowiedzi i ksiądz
      > powiedział, że nie mogę spotykać się z tym mężczyzną (on też jest po
      > rozwodzie), że nie możemy "tego" robić. Niby wszystko rozumiem, wiem
      > jaka jest nauka Kościoła Katolickiego w tym względzie. Ale to
      > oznacza, że jestem stracona. Już nigdy nie mogę kochać i być
      > kochaną! To kara za niewłaściwy wybór. Ale w takim razie, skoro
      > Kościół nie zabrania też na odejście od małżonka, który
      > destrukcyjnie wpływa na współmałżonka i na dzieci, to należy liczyć
      > się z tym, że albo będzie się w nieszczęśliwym małżeństwie ale po
      > bożemu, albo w szczęśliwym związku ale poza Kościołem i
      > społeczeństwem. Sytuacja beznadziejna.

      Jak ja rozumiem naukę Biblii to jeżeli ty masz rozwód bo on zdradził ,a on ma
      rozwód bo ona zdradziła to nic nie stoi na przeszkodzie ponownemu związkowi !!

      Mat 5,31-32
      Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy.
      (32) A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu -
      naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się
      cudzołóstwa.

      Mat 19,7-9
      Odparli Mu: Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją? (8)
      Odpowiedział im: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam
      Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. (9) A powiadam wam:
      Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia
      cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo.
      • sienmuza Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 17.02.09, 11:54
        Dziękuję za te słowa. Rzucają trochę inne spojrzenie na sprawę.
        Niestety, ani w moim ani w jego przypadku nie chodziło o zdradę. To
        znaczy, owszem, mój były mnie zdradzał,ale nie to było bezpośrednią
        przyczyną rozpadu małżeństwa. Przerypane. Chcę być w zgodzie z
        Kościołem, ale chcę być też z tym człowiekiem.
        • kolter_one Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 17.02.09, 12:16
          sienmuza napisała:

          > Dziękuję za te słowa. Rzucają trochę inne spojrzenie na sprawę.
          > Niestety, ani w moim ani w jego przypadku nie chodziło o zdradę. To
          > znaczy, owszem, mój były mnie zdradzał,ale nie to było bezpośrednią
          > przyczyną rozpadu małżeństwa. Przerypane. Chcę być w zgodzie z
          > Kościołem, ale chcę być też z tym człowiekiem.

          Więc tak ,dla prawdziwego wierzącego nie liczy się nauka Krk ,ale to co
          zapisano w Biblii jako natchnionym słowie bożym ::)!! skoro on ciebie zdradzał
          to masz biblijny powód rozwodu podany na ręce !, i nie jest ważne (zdaje się) co
          było faktycznym powodem jego uzyskania , o ile nie wybaczyłaś mu zdrad ?
    • yoma Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 17.02.09, 12:57
      > skoro
      > Kościół nie zabrania też na odejście od małżonka, który
      > destrukcyjnie wpływa na współmałżonka i na dzieci,

      A kto ci powiedział,że nie zabrania? Przysięgałaś na dobre i złe, w
      zdrowiu i w chorobie? To powinnaś nieść swój krzyż do końca swoich
      dni, kobieto!
    • Gość: ja35 Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 13:31
      ty na serio czy sobie jaja robisz?
      • yoma Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 17.02.09, 13:38
        Generalnie jaja, ale też dziwi mnie, że ktoś traktuje naukę Kościoła
        na tyle serio, żeby się przejmować celibatem po rozwodzie, a nie
        traktował jej serio przed rozwodem, którego Kościoł nie uznaje.
        Jakaś mocno wybiórcza ta wiara i doktryna.

        Zawsze można przejść na anglikanizm... :)
        • Gość: ja35 Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 14:23
          niezrozumiale dla mnie jest jak mozna w osobistych wyborach
          (dotyczacych czegokolwiek wlasciwie) w swoim zyciu brac pod
          uwage/kierowac sie - "byłam u spowiedzi i ksiądz
          powiedział"...to jest dla mnie niepojete.
          • kolter_one Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 17.02.09, 15:26
            Gość portalu: ja35 napisał(a):

            > niezrozumiale dla mnie jest jak mozna w osobistych wyborach
            > (dotyczacych czegokolwiek wlasciwie) w swoim zyciu brac pod
            > uwage/kierowac sie - "byłam u spowiedzi i ksiądz
            > powiedział"...to jest dla mnie niepojete.

            Uznaj więc ze to prowokacja sienmuzy ::))
            • sienmuza Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 18.02.09, 10:32
              To nie jest prowokacja. To jest prawda. Niestety. Na dodatek wiem,
              że ludzi mających podobne dylemty moralne jest więcej. Niewielu
              jednak ma odwagę się do nich otwarcie przyznać.
              • kolter_one Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 18.02.09, 10:40
                sienmuza napisała:

                > To nie jest prowokacja. To jest prawda. Niestety. Na dodatek wiem,
                > że ludzi mających podobne dylemty moralne jest więcej. Niewielu
                > jednak ma odwagę się do nich otwarcie przyznać.

                Pomyśl sama ! czy ten dobry bóg skazuje na samotność ludzi tylko choćby za to
                ze ich partnerzy okazali się wiarołomni ?

                Nawet Ap Paweł znany przeciwnik małżeństwa napisał takie słowa;Tym zaś, którzy
                nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz tym, którzy już owdowieli, mówię: dobrze
                będzie, jeśli pozostaną jak i ja. (9) Lecz jeśli nie potrafiliby zapanować nad
                sobą, niech wstępują w związki małżeńskie. Lepiej jest bowiem żyć w małżeństwie,
                niż płonąć.(1 List do Koryntian 7,8-9).
        • Gość: sienmuza Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! IP: 89.188.192.* 17.02.09, 14:28
          No właśnie, czy bardziej w porządku są dziewczyny, które bzykają sie
          na prawo i na lewo (nikogo nie chcę obrazić, ale znam takie
          przypadki)ale nie są jeszcze w sakramentalnym związku małżeńskim,
          czy osoba w takiej sytuacji jak ja, chcąca ułożyć sobie życie na
          zasadzie wyłączności (także seksualnej) z człowiekiem którego kocha
          i szanuje?
          • Gość: jedynydorosły Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! IP: *.gprs.plus.pl 17.02.09, 15:02
            Ty cudzołożysz uprawiając seks pomimo posiadania sakramentalnego małżonka. I z
            uporem trwasz w tym grzechu pomimo napomnień księdza.
            Cudzołożysz więc niejako podwojnie.
            • Gość: ja35diabeł Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 15:26
              grzeszy i pojdzie do piekla

              niech lepiej juz zacznie sie bać.
            • kolter_one Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 17.02.09, 15:26
              Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

              > Ty cudzołożysz uprawiając seks pomimo posiadania sakramentalnego małżonka. I z
              > uporem trwasz w tym grzechu pomimo napomnień księdza.
              > Cudzołożysz więc niejako podwojnie.

              Więc jak to mówią sytuacja jest napięta jak baranie jaja ::))
              • Gość: jedynydorosły Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! IP: *.gprs.plus.pl 17.02.09, 15:38
                O Jazuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu! Dobre. Musze zapamiętać. Ale gdzie tak mówią, bo wg
                mojej wiedzy to baranie jaja nie są napięte. Luźno wiszą niezależnie od pogody.
                • kolter_one Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 17.02.09, 16:58
                  Gość portalu: jedynydorosły napisał(a):

                  > O Jazuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu! Dobre. Musze zapamiętać. Ale gdzie tak mówią,

                  Mówią to u mnie ::)))

                  bo wg
                  > mojej wiedzy to baranie jaja nie są napięte. Luźno wiszą niezależnie od pogod

                  Czyli u was są lużne jak baranie jaja ::))
          • yoma Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 17.02.09, 18:27
            > czy osoba w takiej sytuacji jak ja, chcąca ułożyć sobie życie na
            > zasadzie wyłączności (także seksualnej) z człowiekiem którego kocha
            > i szanuje?

            Oczywiście, że jesteś w porządku.

            Z księdzem chcesz się wiązać czy z tym człowiekiem? W tym przypadku słuchaj
            serca, nie sumienia, bo sumienie masz jak widzę mocno zindoktrynowane :)
          • matylda1001 Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 18.02.09, 02:08
            >No właśnie, czy bardziej w porządku są dziewczyny, które bzykają
            sie na prawo i na lewo...<

            W oczach kościoła tak. Mam znajomych po slubie cywilnym. Dla obojga
            to pierwsze małżnstwo, po prostu (z pewnych powodów) nie chcieli
            ślubu kościelnego, chociaz oboje są wierzący. Niedawno chrzcili
            córeczke. No i był problem bo chcieli przystąpić do komunii. Dostali
            wprawdzie jednorazową dyspensę, ale ksiądz powiedział, że gdyby byli
            w wolnym związku, i tego ślubu cywilnego nie mieli, to mogliby
            przystępowac do sakramentów bez dodatkowych formalności.
    • paskudek1 Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 17.02.09, 13:57
      niestety rozczaruję Cię. Oficjalne stanowisko Kościoła jest własnie takie - jeżeli po rozwodzie zwiążesz się z kims to rozgrzeszenia nie dostaniesz. Tak przynajmniej ksiądz kiedyś powiedział mojej mamie.
      I dla Kościoła nie ma znaczenia czemu był rozwód. Maz może lać kobiete ile wlezie, znęcac się jak chce - dla Kościoła rozwód jest nieważny. Dlatego "pomniejsze" powody to juz wogóle sa nieważne.:(
      Albo będziesz kobieto szczęśliwa z facetem albo będiesz w zgodzie z nauka KOścioła.
      • dritte_dame Rozwód ważny i nieważny 17.02.09, 18:47
        paskudek1 napisała:

        > dla Kościoła rozwód jest nieważny.

        A dokładniej - rozwód cywilny jest nieważny.

        Natomiast rozwód kościelny będzie jak najbardziej ważny.

        Rozwód kościelny - czyli po kościelnemu "unieważnienie małżeństwa".

        Skoro Sienmuza pisze "Chcę być w zgodzie z Kościołem" ro powinna się starać
        właśnie o takie kościelne "unieważnienie małżeństwa".

        Szanse powodzenia w otrzymaniu takiego "unieważnienia", oraz czas oczekiwania na
        załatwienie sprawy zależą WYŁĄCZNIE od ilości pieniędzy przeznaczonych na
        łapówki (er... ofiary) dla kościelnych urzędników.
        • matylda1001 Re: Rozwód ważny i nieważny 18.02.09, 01:51
          Dla ścisłości, oboje powinni unieważnić swoje poprzednie małżeństwa,
          bo inaczej ona i tak będzie cudzołożyć z cudzym mężem.
          Podam przyklad. Mam koleżankę, bardziej religijną niż mg i opornik
          razem wzięci. Całe jej życie kręci sie wokół kościoła. Kilkanascie
          lat temu jej mąż odszedł do innej. Przy okazji narobił długów, tak
          duzych, że zaczął ją odwiedzać komornik. Ksiądz doradził jej, żeby
          przeprowadziła rozwód w celu zabezpieczenia siebie i dziecka przed
          szkodliwą działalnością tatusia. Wtedy jeszcze nie było separacji.
          Jak doradził, tak zrobiła. Ma spokój. Od tamtej pory jest sama.
          Każdego dnia chodzi do kościoła i przyjmuje komunię świętą. Czyli
          sam rozwód nie przeszkadza w tym, żeby żyć w zgodzie z kościołem.
          Poza tym kosciół nie zabrania jej związku z innym mężczyzną. Może
          byc nawet rozwodnik. Mogą wziąc ślub cywilny, mieszkac razem, spać w
          jednym łóżku, ale... bez seksu. To się nazywa "biały związek".
          Komentowac tego nie myślę, ale dla niektórych jest to jakies
          rozwiązanie żeby wilk był syty i owca cała.
          • yoma Re: Rozwód ważny i nieważny 18.02.09, 10:12
            iiiii.... a mało jest ślubnych "białych związków"? Z całkiem innych przyczyn niż
            religijne...
            • kolter_one Re: Rozwód ważny i nieważny 18.02.09, 10:18
              yoma napisała:

              > iiiii.... a mało jest ślubnych "białych związków"? Z całkiem innych przyczyn ni
              > ż
              > religijne...

              pl.wikipedia.org/wiki/Impotencja
              • matylda1001 Re: Rozwód ważny i nieważny 18.02.09, 11:45
                Impotencja jest jedną z wielu przyczyn, ale mówimy tu raczej o
                dobrowolnej rezygnacji z seksu. Wtedy, gdy jest to decyzja obu
                stron. Nie dla każdego seks jest w małżeństwe priorytetem. Yoma ma
                rację, wiele małżeństw obywa się bez seksu.
                • kolter_one Re: Rozwód ważny i nieważny 18.02.09, 12:17
                  matylda1001 napisała:

                  > Impotencja jest jedną z wielu przyczyn, ale mówimy tu raczej o
                  > dobrowolnej rezygnacji z seksu. Wtedy, gdy jest to decyzja obu
                  > stron. Nie dla każdego seks jest w małżeństwe priorytetem. Yoma ma
                  > rację, wiele małżeństw obywa się bez seksu.

                  Ta, to poco biorą ślub ?
                  Rdz 1,28
                  Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się,
                  abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad
                  rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami
                  pełzającymi po ziemi.
                  • yoma Re: Rozwód ważny i nieważny 18.02.09, 14:16
                    Ślub biorą, jak jeszcze im się chce, a potem już im się nie chce...
                  • matylda1001 Re: Rozwód ważny i nieważny 18.02.09, 18:06
                    >Ta, to poco biorą ślub ?<

                    Po to, żeby byc razem, żeby mieć dzieci i realizowac się jako
                    rodzice, zeby mieć kogoś bliskiego, pomoc, wsparcie. Żeby nie wracać
                    do pustego domu, żeby razem się dorabiać. Jest setki powodów
                    ważniejszych od współżycia seksualnego. Znam kilka takich małżeństw
                    i są to ludzie szczęśliwi. Nie wyobrażam sobie natomiast, że ludzie
                    biorą ślub wyłącznie albo przede wszystkim dla seksu. Gdy z jakichś
                    powodów z seksu nici, pozostaje pustka.
                    • kolter_one Re: Rozwód ważny i nieważny 19.02.09, 08:48
                      matylda1001 napisała:

                      > >Ta, to poco biorą ślub ?<
                      >
                      > Po to, żeby byc razem, żeby mieć dzieci i realizowac się jako
                      > rodzice,

                      No nie przeczytałaś uważnie ! ja pytam po co ślub w ,,białych małzeństwach "
                      • matylda1001 Re: Rozwód ważny i nieważny 20.02.09, 12:51
                        > No nie przeczytałaś uważnie ! ja pytam po co ślub w ,,białych
                        małzeństwach "<

                        Właśnie po to, co napisałam wcześnej. Dzieci też są tego elementem.
                        Seks dla prokreacji, a potem rezygnacja z seksu dla przyjemności.
                        Może też dzieci nie być, ale są ludzie, którzy lubią żyć w
                        zalegalizowanych związkach. Znam parę, mają troszeczkę ponad
                        trzydzieści lat. Od lat współżyją raz na rok, raz na półtora...
                        Jeżeli to nie biały związek, to najwyżej ekri ;) Dla ważnego powodu
                        łatwo mogliby zrezygnować z tych resztek.
                        • kolter_one Re: Rozwód ważny i nieważny 20.02.09, 12:59
                          matylda1001 napisała:

                          > > No nie przeczytałaś uważnie ! ja pytam po co ślub w ,,białych
                          > małzeństwach "<
                          >
                          > Właśnie po to, co napisałam wcześnej. Dzieci też są tego elementem.
                          > Seks dla prokreacji, a potem rezygnacja z seksu dla przyjemności.
                          > Może też dzieci nie być, ale są ludzie, którzy lubią żyć w
                          > zalegalizowanych związkach. Znam parę, mają troszeczkę ponad
                          > trzydzieści lat. Od lat współżyją raz na rok, raz na półtora...
                          > Jeżeli to nie biały związek, to najwyżej ekri ;) Dla ważnego powodu
                          > łatwo mogliby zrezygnować z tych resztek.

                          Czyli nie myliłem się to zwykli impotenci !!
                          • matylda1001 Re: Rozwód ważny i nieważny 20.02.09, 13:09
                            >Czyli nie myliłem się to zwykli impotenci !!<

                            Jeżeli juz, to niezwykli. Jest pewna grupa ludzi aseksualnych.
                            Zdolni do odbycia stosunku seksualnego, ale nie jest on im do
                            niczego potrzebny. Jeśli obie osoby w związku tak mają, to wszystko
                            w porządku. Można mówić o idealnym doborze seksualnym. Podobnie jak
                            wtedy, gdy dwie osoby sa fizycznie i psychicznie nastawione na seks.
                            Gorzej, gdy jedna jest aseksualna, a druga wręcz przeciwnie. Wtedy
                            dopiero są problemy.
                    • tlenek_wegla Re: Rozwód ważny i nieważny 19.02.09, 12:44
                      Dzieci to chyba wynik seksu?
                      • matylda1001 Re: Rozwód ważny i nieważny 20.02.09, 12:57
                        >Dzieci to chyba wynik seksu?<

                        W takich przypadkach raczej wynik prokreacji. Seks dla prokreacji to
                        coś zupełnie innego, niż seks dla przyjemności. To taki przykry
                        zabeg, który w konsekwencji pozwala na realizację marzeń o
                        posiadaniu potomstwa.
                        • kolter_one Re: Rozwód ważny i nieważny 20.02.09, 13:00
                          matylda1001 napisała:

                          > >Dzieci to chyba wynik seksu?<
                          >
                          > W takich przypadkach raczej wynik prokreacji. Seks dla prokreacji to
                          > coś zupełnie innego, niż seks dla przyjemności. To taki przykry
                          > zabeg, który w konsekwencji pozwala na realizację marzeń o
                          > posiadaniu potomstwa.

                          Np; drzewiej u lesbijek .
                          Teza maja rurki zamiast penisów :))
                          • matylda1001 Re: Rozwód ważny i nieważny 20.02.09, 13:16
                            > Np; drzewiej u lesbijek.<

                            Mniej więcej, jeśli chodzi o samą prokreację. Różnica polega na tym,
                            że lesbijka nie przewidywała pozostawania w związku z ojcem dziecka.
                            Dziecko miało byc jej i ewentualnie partnerki, ojciec na aut. Tu
                            chodzi o brak seksu z wyboru, w szczęśliwym związku. Lesbijki też
                            mogą zrezygnowac z seksu i życ w "białym związku".
                • tlenek_wegla Re: Rozwód ważny i nieważny 19.02.09, 12:43
                  > Impotencja jest jedną z wielu przyczyn, ale mówimy tu raczej o
                  > dobrowolnej rezygnacji z seksu. Wtedy, gdy jest to decyzja obu
                  > stron. Nie dla każdego seks jest w małżeństwe priorytetem. Yoma ma
                  > rację, wiele małżeństw obywa się bez seksu.

                  Seks jest w zwiazku jedna z njwazniejszych rzeczy. Tuz obok wiernosci i
                  zaufania. Oraz szacunku.

                  Niewiele w malzenstwie dzieje sie bez seksu. O tym swiadczy ilosc rozwodow z
                  powodow "niedopasowaia" partnerow.
          • opornik4 Re: Rozwód ważny i nieważny 24.03.09, 10:27
            matylda1001 napisała:
            Poza tym kosciół nie zabrania jej związku z innym mężczyzną. Może
            > byc nawet rozwodnik. Mogą wziąc ślub cywilny, mieszkac razem, spać
            w
            > jednym łóżku, ale... bez seksu. To się nazywa "biały związek".

            Błąd. Osoby żyjące w związku niesakramentalnym, mogą być z soba z
            ważnej przyczyny - ale...
            Maja traktować się jak rodzeństwo, nie tylko nie współżyć ze sobę.
            Twoja interpretacja, sprowadza sprawę do absurdu.
            Jak by małżeństwo tylko na seksie polegało.
            • kolter_one Re: Rozwód ważny i nieważny 24.03.09, 10:33
              opornik4 napisała:

              > Jak by małżeństwo tylko na seksie polegało.

              Fakt od kiedy twój Zenek zaniemógł w tym temacie to ty popadłaś w religijną
              bigoterię ::)))))))))))))))))
              • opornik4 Re: Rozwód ważny i nieważny 24.03.09, 10:50
                kolter_one napisał:

                > opornik4 napisała:
                >
                > > Jak by małżeństwo tylko na seksie polegało.
                >
                > Fakt od kiedy twój Zenek zaniemógł w tym temacie to ty popadłaś w
                religijną
                > bigoterię ::)))))))))))))))))

                A co - materacem naszym jesteś?
                Ani on nie zaniemógł, ani mnie się "te klocki" jeszcze nie
                znudziły.:)))
                Tyle, że oprócz łóżkowych igraszek, coś więcej nas łączy.
                Małżeńska miłość, nie tylko do alkowy się sprowadza.
                Ale, co o tym może wiedzieć, taki jak Ty prymityw,któremy małżenstwo
                tylko z rypaniem utożsamia?
                • kolter_one Re: Rozwód ważny i nieważny 24.03.09, 11:01
                  opornik4 napisała:
                  > A co - materacem naszym jesteś?

                  Heh ,zrzygałbym się na widok twoich barchanów ::)))))

                  > Ani on nie zaniemógł, ani mnie się "te klocki" jeszcze nie
                  > znudziły.:)))

                  To ciekawe ::))))

                  > Tyle, że oprócz łóżkowych igraszek, coś więcej nas łączy.

                  Wędkowanie ?

                  > Małżeńska miłość, nie tylko do alkowy się sprowadza.

                  No tak do kuchni jak najbardziej ::))

                  > Ale, co o tym może wiedzieć, taki jak Ty prymityw,któremy małżenstwo
                  > tylko z rypaniem utożsamia?

                  Nie ja debilu cztery razy ciąże usuwałem .
                  • opornik4 Re: Rozwód ważny i nieważny 24.03.09, 11:18
                    kolter_one napisał:

                    > opornik4 napisała:
                    > > A co - materacem naszym jesteś?
                    >
                    > Heh ,zrzygałbym się na widok twoich barchanów ::)))))
                    >
                    A co - Twoja małżonka takie nosi?
                    Ja preferuję stringi.

                    > > Ale, co o tym może wiedzieć, taki jak Ty prymityw,któremy
                    małżenstwo
                    > > tylko z rypaniem utożsamia?
                    >
                    > Nie ja debilu cztery razy ciąże usuwałem .

                    1. Trudno by było, jeżeli faktycznie mężczyzną jesteś.:)

                    2. Tylko dlatego, że takim jak Ty, dałam sobie budyń z mózgu zrobić.
                    To Ty, m.in. wciskałeś kit, śe usunięcie ciąży jest tylko
                    chirurgicznym zabiegiem.
                    To, Ty przekonywałeś naiwne dziewczęta, że plód jest tylko zlepkiem
                    komórek.
                    Gdybym przebywała wtedy w środowisku katolickim - urodziły by się
                    moje dzieci.
                    Ale tych subtelności, komunistyczna szuja nie zrozumie.
                    • kolter_one Re: Rozwód ważny i nieważny 24.03.09, 11:33
                      opornik4 napisała:
                      > A co - Twoja małżonka takie nosi?

                      Przystoi ,,chrześcijance " o takie rzeczy pytać ?

                      > Ja preferuję stringi.

                      Bo się ..... ::(((((.

                      > 1. Trudno by było, jeżeli faktycznie mężczyzną jesteś.:)

                      Nigdy tez nie musiałem do takiej decyzji nakłaniać .

                      > 2. Tylko dlatego, że takim jak Ty, dałam sobie budyń z mózgu zrobić.
                      > To Ty, m.in. wciskałeś kit, śe usunięcie ciąży jest tylko
                      > chirurgicznym zabiegiem.

                      No ido dziś masz tam budyń ::)))

                      > To, Ty przekonywałeś naiwne dziewczęta, że plód jest tylko zlepkiem
                      > komórek.

                      Nigdy na tym forum nie poparłem aborcji !!!.

                      > Gdybym przebywała wtedy w środowisku katolickim - urodziły by się
                      > moje dzieci.

                      Gdybyś miała choć trochę przyzwoitości to tez by się urodziły.
                      Rz 2 ,13-14
                      Nie ci bowiem, którzy przysłuchują się czytaniu Prawa, są sprawiedliwi wobec
                      Boga, ale ci, którzy Prawo wypełniają, będą usprawiedliwieni. (14) Bo gdy
                      poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo nakazuje,
                      chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem.

                      > Ale tych subtelności, komunistyczna szuja nie zrozumie.

                      Ty tak o Zenku ?
    • martha31 Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 18.02.09, 11:45
      Sienmuza,a ja Ci nie wierze, że to nie prowokacja, troche meczące
      jest to trollowanie na Forum:((((
      Chesz byc w zgodzie z Kosciołem(czyli rozumiem nadal w nim w pełni
      sakramentalnie uczestniczyc) i o tak delikatne sprawy pytasz
      atechów, ktorzy tego Koscioła nienawidzą??
      Rozumiem,że jakbyś miała czarnoskórego męża to w sprawie problemów z
      nim poszłabys po porady do rasistów????? I co oni by Ci poradzili??
      I po co?
      • matylda1001 Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 18.02.09, 11:55
        >Sienmuza,a ja Ci nie wierze, że to nie prowokacja<

        Może tak, a może nie... W każdym razie jest to poważny problem,
        dotyczący sporej części ludzkości, i nie ma co dyskutowac o jego
        prawdziwości w tym, konkretnym przypadku.
        • martha31 Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 18.02.09, 12:09
          Problem jest,tylko po co szukać jego rozwiazania wsrod ludzi
          niekompetentnych????? Którzy nie rozrożniaja uniewaznienia zawarcia
          małzenstwa z rozwodem? Kórzy nie wiedzą, czy po rozwodzie mozna
          przyjmowac sakramenty czy nie? Którzy nie maja pojecia co znaczy dla
          człowieka wiara i czym ona w ogóle jest ? Którzy nie maja za grosz
          szacunku do religijności i spraw moralnych??Którzy nie mają pojecia
          ani o małżenstwie ani sekualnosci jako takiej( czytając niektorzy
          posty wrecz mnie mdli od wulgarności -jak mozna pisac o
          seksie "dupczenie" (cyt. kolter)??? Co poradzi w takich sprawach
          taki trep? ).
          W takim wypadku trudno uznać, że to nie jest prowokacja........
          Chyba, że autorka to albo osoba bardzo zagubiona albo bardzo głupia.
          • kolter_one Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 18.02.09, 12:25
            martha31 napisała:

            > Problem jest,tylko po co szukać jego rozwiazania wsrod ludzi
            > niekompetentnych?????

            Czyli podanie wersetu z którego wynika jak to widzi Głowa Kościoła jest
            niekompetencją ?

            Którzy nie rozrożniaja uniewaznienia zawarcia
            > małzenstwa z rozwodem?

            To słowo ,,unieważnienie " to wasza fobia bo boicie się słowa ,,rozwód "które
            używał nawet Jezus!!

            Kórzy nie wiedzą, czy po rozwodzie ,,mozna
            > przyjmowac sakramenty czy nie?

            Co to takiego te sakramenty ?

            Którzy nie maja pojecia co znaczy dla
            > człowieka wiara i czym ona w ogóle jest ?

            Ty w swojej nienawiści mocno trzymasz się wiary twojego ojca ::))))
            Jan 8,44
            Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku
            był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi
            kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.

            Którzy nie maja za grosz
            > szacunku do religijności i spraw moralnych??

            Ta , to ciekawe bo od 20 lat mam tą samą żonę , na qur.wy nie chodze ,nie chleje
            po nocach, nie kradnę , oraz nie gwałcę dzieci co zdarza się twoim kolegom w
            sukienkach !!

            Którzy nie mają pojecia
            > ani o małżenstwie ani sekualnosci jako takiej( czytając niektorzy
            > posty wrecz mnie mdli od wulgarności -jak mozna pisac o
            > seksie "dupczenie" (cyt. kolter)??? Co poradzi w takich sprawach
            > taki trep? ).

            Dupczeniem nazywam to co ty robisz ze swoim plebanem kretynko !!

            > W takim wypadku trudno uznać, że to nie jest prowokacja........
            > Chyba, że autorka to albo osoba bardzo zagubiona albo bardzo głupia.

            Raczej naiwnie kierowana przez życie w swoim katolickim otoczeniu .
          • matylda1001 Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 18.02.09, 17:57
            >Problem jest,tylko po co szukać jego rozwiazania wsrod ludzi
            niekompetentnych?????<

            Myśle, że mocno przesadzasz. Ateiści też kochają i sa kochani. Poza
            tym nie można stawiać w jednym rzędzie braku religijności, i braku
            moralności, a wiedza o małżeństwie i seksualności nie jest
            zarezerwowana dla wierzących. Większośc katolików uważa, że po
            rozwodzie nie można przystepować do sakramentów. Nie zastanawia Cię
            ich niewiedza w tym temacie? Kto i dlaczego utwierdza ich w takim
            przekonaniu? Wracając do mojej koleżanki, o której napisałam wyżej.
            Winnym rozpadu małżeństwa jest mąż. Po rozwodzie ożenił się z ta
            drugą, maja dwoje dzieci, żyją sobie szczęśliwie. Moja koleżanka
            jest sama, tak jakby Panu Bogu przeszkadzało jej malutkie szczęście.
            Jest podwójnie ukarana za to, co zrobił jej były. Raz tym, że jako
            jego żona przeżywała smutne chwile, a teraz tym, że nie może
            prowadzic normalnego życia. Widzisz w tym jakąś logikę, bo ja
            niestety nie. Moja koleżanka to wyjątkowy egzemplarz. Ona nadal
            uważa byłego za swojego męża, który zbłądził i modli się o jego
            nawrócenie. Nie żeby do niej wrócił, ale żeby się nawrócił i kiedys
            dostąpił zbawienia. Jestem pewna, że gdyby on się o tym dowiediał,
            to posikałby sie ze śmiechu.
            • piwi77 Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 20.02.09, 09:46
              matylda1001 napisała:

              > Moja koleżanka to wyjątkowy egzemplarz. Ona nadal
              > uważa byłego za swojego męża, który zbłądził i modli się o jego
              > nawrócenie. Nie żeby do niej wrócił, ale żeby się nawrócił i
              > kiedys dostąpił zbawienia. Jestem pewna, że gdyby on się o tym
              > dowiediał, to posikałby sie ze śmiechu.

              Mam nadzieję, że nie, bo trzeba podłości, aby kogoś skrzywdzić i
              jeszcze sobie z niego kpić. Oczywiście, trudno rozpadem związku
              winić jedną stronę. Sam fakt, że on sobie życie ułożył, a ona nie, o
              niczym nie świadczy. Bardziej nawet może być przesłanką na jej
              niekorzyść. Przecież ów mężczyzna potrafi żyć w związku z kobietą,
              dlaczego nie potrafił z Twoja koleżanką?
              • matylda1001 Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 20.02.09, 12:32
                piwi77 napisał:

                >Mam nadzieję, że nie, bo trzeba podłości, aby kogoś skrzywdzić i
                jeszcze sobie z niego kpić<

                Ona jest religijna, dlatego nigdy ne uwikła się w związek bez bożego
                błogosławieństwa. Ten typ tak ma. On ma boże błogosławieństwo w
                nosie, chociaz biega do kościoła. On ma rodzine, a ona tylko córkę.
                To on zdradził i odszedł. Powód? ona była za dobra. Znam oboje
                bardzo dobrze, jego nawet dłużej. Kiedyś przerwała studia, żeby on
                mógł skończyć swoje (dzienne). Potem wymyślał jej od nieuków. On
                wykorzysta każdą sytuację, żeby jej dokuczyć. To on przez całe lata
                pracował "na czarno", żeby nie płacić alimentów na córke. Do mnie
                powiedział, że nie będzie płacił żeby matka nie korzystała z tych
                pieniędzy. Miałam ochotę go opluć. W jego obecnym małżeństwie też
                nie jest różowo, ale jeszcze nie odszedł do innej.
                • piwi77 Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 20.02.09, 14:38
                  Wygląda, że sprawa rzeczywiście jest jasna. Zawsze byłem zdania, że
                  normalny związek nie może opierać się na ofierze z jednej strony
                  (ona przerwała dla niego studia). Powstaje wtedy jakaś niezdrowa
                  asymetria, z którą, dziwnym trafem, właśnie strona profitująca
                  gorzej sobie radzi. Nadzieja w tym, że może jakoś wpłyniesz na swoją
                  koleżankę, że owszem religia, ale tak bez przesady i nie kosztem
                  zdrowia.
          • piwi77 Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 20.02.09, 09:40
            martha31 napisała:

            > Którzy nie maja za grosz szacunku do religijności i spraw
            > moralnych??

            Nie przemycaj nam tu nieścisłości, religijność i moralność, to dwie
            całkiem różne sprawy, bardzo często wzajemnie się wykluczające.
      • kolter_one Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 18.02.09, 12:16
        martha31 napisała:
        i o tak delikatne sprawy pytasz
        > atechów, ktorzy tego Koscioła nienawidzą??

        Nienawiść masz zapewne w ty do nas Ateistów ,ale wiedz ze my wami bigotami
        tylko gardzimy !
    • l.george.l Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 18.02.09, 11:56
      sienmuza napisała:

      > Niedawno byłam u spowiedzi i ksiądz powiedział, [...]

      W takich sprawach jak Twoja nie należy iść do księdza po radę, ale do Krajowego
      Rejestry Dłużników. Sprawdź przede wszystkim, czy Twój wybranek nie będzie
      finansową kulą u Twojej nogi.
      A wracając do księdza... Co to za wyrocznia? Spójrz na statystyki. Jest duże
      prawdopodobieństwo, że sam ma babę na boku, jak nie babę to ministranta.
      Niestety, współczesny świat wymaga od nas życia bez autorytetów. Ale czy to aż
      takie trudne?

    • Gość: Mark masz jeszcze sasiada i wujka IP: *.pools.arcor-ip.net 18.02.09, 13:38
      bo jak miedzy "swoimi" - to Kosciol i Pan Bog nie widza :)
      • risteard ... 18.02.09, 14:24
        Do sienmuzy: jesteś katolikiem i masz swoje zasady, którym chcesz
        być wierna. Masz bardzo poważne dylematy moralne związane z Twoją
        wiarą - to bardzo cenna cecha i podziwiam Cię za to, że ją
        posiadasz, szczególnie w dzisiejszym świecie, w którym tego typu
        postawy są odbierane jako staroświeckie i głupie. Obawiam się
        jednak, że na tym forum nie znajdziesz ludzi, którzy odpowiedzą Ci
        na Twoje pytania. Większość powyższych odpowiedzi miało charakter
        prześmiewczy, a niektóre z nich były poniżej jakiegokolwiek poziomu
        kultury i szacunku dla innych wartości i norm. Nie szukaj tutaj rad.
        Mi się wydaje, że Ty sama znasz odpowiedzi na swoje pytania, szukasz
        jedynie jakiejś akceptacji, jesteś trochę oburzona, trochę wściekła.
        Ale najważniejsze jest to, że nikogo nie krzywdzisz. Nikt przez
        Ciebie nie płacze. Po prostu kochasz i jesteś kochana. A to chyba
        najwazniejsze w życiu?
        • sienmuza Re: ... 18.02.09, 15:35
          Dziękuję Ci z całego serca za te ciepłe słowa. Jest tak jak mówisz.
          • lena575 Re: ... 19.02.09, 10:07
            A ja uważam,ze jeśli jesteś osobą wierzącą to powinnaś wiedzieć,ze
            istnieje coś takiego jak unieważnienie małżeństwa. I na ten temat
            rozmawiać z księdzem a nie na forum.
            • risteard Re: ... 19.02.09, 10:57
              lena575 napisała:
              > A ja uważam,ze jeśli jesteś osobą wierzącą to powinnaś wiedzieć,ze
              > istnieje coś takiego jak unieważnienie małżeństwa. I na ten temat
              > rozmawiać z księdzem a nie na forum.

              Sienmuza jest po prostu przepełniona buntem i bezsilnością wobec
              praw, których jako katolik musi przestrzegać, z którymi jednak nie
              może się pogodzić i ich nie rozumie. Dlatego chciała wyżalić się na
              forum - to normalna reakcja. Zapewne szuka też kontaktu z jakimś
              kapłanem, z którym mogłaby o tym porozmawiać. Niełatwo jest takiego
              znaleść, ale czasami się to udaje. Ja też jej to polecam. W takiej
              sytuacji jak ona jest ogromna rzesza ludzi. Good Will Win.
              • kolter_one Re: ... 19.02.09, 11:06
                risteard napisał:
                > Sienmuza jest po prostu przepełniona buntem i bezsilnością wobec
                > praw, których jako katolik musi przestrzegać, z którymi jednak nie
                > może się pogodzić i ich nie rozumie.

                Ona juz wie ze wasz zabobon co do rozwodów nijak ma sie do tego co nauczał Jezus.
              • martha31 Re: ... 19.02.09, 11:57
                risteard napisał:

                > lena575 napisała:
                > > A ja uważam,ze jeśli jesteś osobą wierzącą to powinnaś
                wiedzieć,ze
                > > istnieje coś takiego jak unieważnienie małżeństwa. I na ten
                temat
                > > rozmawiać z księdzem a nie na forum.
                >
                > Sienmuza jest po prostu przepełniona buntem i bezsilnością wobec
                > praw, których jako katolik musi przestrzegać, z którymi jednak nie
                > może się pogodzić i ich nie rozumie.

                A co jest w niezrozumieniu, że najpierw sie jakiejs osobie coś
                przysiega przed Bogiem a, potem te przysiegę łamie? To zrozumie
                nawet 5 latek...........
                A, że człowiek ze swoja słabością nie może się pogodzić i szuka dla
                niej usprawiedliwienia- pełna zgoda.



                • kolter_one Re: ... 19.02.09, 12:01
                  martha31 napisała:
                  A co jest w niezrozumieniu, że najpierw sie jakiejs osobie coś
                  > przysiega przed Bogiem a, potem te przysiegę łamie? To zrozumie
                  > nawet 5 latek.........

                  Czy w świątyni pełnej plastikowo gipsowych laleczek jest Bóg ?
                  Wj 20,4-5
                  Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie
                  wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
                  (5) Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan,
                  twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do
                  trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą

                  Dz 17,22-24
                  Mężowie ateńscy - przemówił Paweł stanąwszy w środku Areopagu - widzę, że
                  jesteście pod każdym względem bardzo religijni. (23) Przechodząc bowiem i
                  oglądając wasze świętości jedną po drugiej, znalazłem też ołtarz z napisem:
                  "Nieznanemu Bogu". Ja wam głoszę to, co czcicie, nie znając. (24) Bóg, który
                  stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie
                  mieszka w świątyniach zbudowanych ręką ludzką (25) i nie odbiera posługi z rąk
                  ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i
                  wszystko.
            • kolter_one Re: ... 19.02.09, 11:05
              lena575 napisała:

              > A ja uważam,ze jeśli jesteś osobą wierzącą to powinnaś wiedzieć,ze
              > istnieje coś takiego jak unieważnienie małżeństwa. I na ten temat
              > rozmawiać z księdzem a nie na forum.

              On chyba bez ciebie wie co ma robić!1
              Pisze o tym na samym początku ,ale pewno nie czytałaś.
              • lena575 Re: ... 19.02.09, 11:11
                Cztaj uważnie "od początku".
                W kościele katolickim nie ma rozwodów, jest unieważnienie.

                PS. Bez ciebie też się chyba obejdzie.
                • kolter_one Re: ... 19.02.09, 11:15
                  lena575 napisała:

                  > Cztaj uważnie "od początku".
                  > W kościele katolickim nie ma rozwodów, jest unieważnienie.

                  Co za cymbał tak wymyślił ?

                  > PS. Bez ciebie też się chyba obejdzie.

                  Ano ale tylko ja jej pokazałem jaka jest droga dla chrześcijanina , pomijając
                  instytucję która sobie uzurpuje prawo o decydowaniu co dobre dla jego członków a
                  co nie, pomijając jasno sformułowane nakazy Jezusa
                  -
                  www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=1bfDBZX0j_0
                  • risteard Re: ... 19.02.09, 11:22
                    Mniej więcej od tego momentu dalsza dyskusja na ten temat, na
                    dodatek na tym poziomie, może być tylko jałowym, bezcelowym
                    przedłużaniem wątku.
                    • kolter_one Re: ... 19.02.09, 11:23
                      risteard napisał:

                      > Mniej więcej od tego momentu dalsza dyskusja na ten temat, na
                      > dodatek na tym poziomie, może być tylko jałowym, bezcelowym
                      > przedłużaniem wątku.

                      No zabrakło merytorycznych argumentów ?
                      • risteard Do Kolter_One i Martha31 19.02.09, 12:21
                        Do Kolter_One i Martha31: załóżcie sobie tylko dla siebie osobny
                        wątek i tam się wzajemnie opluwajcie, bo reprezentujecie dwie różne
                        skrajności, dalekie od tolerancji dla poglądów innych.
                        Do Sienmuzy: Życzę Ci dużo miłości, szczęścia i znalezienia kiedyś
                        dobrego przewodnika duchowego, który pomoże Ci w szukaniu odpowiedzi
                        na wiele Twoich pytań i wątpliwości.
                        • kolter_one Re: Do Kolter_One i Martha31 19.02.09, 12:24
                          risteard napisał:

                          > Do Kolter_One i Martha31: załóżcie sobie tylko dla siebie osobny
                          > wątek i tam się wzajemnie opluwajcie, bo reprezentujecie dwie różne
                          > skrajności, dalekie od tolerancji dla poglądów innych.

                          Czyli mam tolerować obłudę ,kłamstwo, fałsz jaki reprezentuje od 17 wieków Krk ?
                        • martha31 Re: 19.02.09, 12:38
                          Ridterad, ja z Kolteremn w ogole nie rozmawiam i nie odpowiadam na
                          jego wulgarne posty. To nie mój poziom do rozmowy,z takimi typami
                          nie rozmawiam.......... Moje uwagi były kierowne do autorki postu.
                          Nie mam nic przeciwko innosci pogladów, ale to duzo przeciwko wątkom
                          i osobom ,które wyłącznie kłamia i osmieszaja innych-przeciwko temu
                          bede protestowac.
                          Jesli nazwiesz to skrajnoscia-piszesz prawde:)))
                          Jestem skrajnie przeciwko głupocie, kłamstwom, wprowadzaniu innych w
                          błąd, wulgarnosciom i zaburzeniom psychicznym (nieleczonym).
                          .....A moze wkurzyłeś się,że sam nie znasz się na sprawach o ktorych
                          tu piszemy i co to wytknełam??? Aha;)
                          Katolicyzm można zrozumieć, to bardzo mądre i budujące wyznanie
                          religijne. Tylko trzeba chcieć.Polecam.
                          • kolter_one Re: 19.02.09, 15:36
                            martha31 napisała:

                            > Ridterad, ja z Kolteremn w ogole nie rozmawiam i nie odpowiadam na
                            > jego wulgarne posty. To nie mój poziom do rozmowy,z takimi typami
                            > nie rozmawiam.........

                            Wiemy, wiemy mała mi od kiedy kilka razy solidnie obnażyłem twój brak
                            zrozumienia najprostszych tekstów Biblii, od tej pory unikasz mnie jak diabeł
                            święconej wody ::)))))))))))))))))))))
                          • piwi77 Re: 20.02.09, 09:27
                            martha31 napisała:

                            > Katolicyzm można zrozumieć, to bardzo mądre i budujące wyznanie
                            > religijne. Tylko trzeba chcieć.Polecam.

                            I dlatego rodzice muszą chcieć, aby dzieci zrozumiały. A
                            przynajmniej sobie przyswoiły. W każdym razie, by się przed tym
                            pięknym wyznaniem nie broniły. Przynajmniej, żeby na pokaz rączki do
                            paciorka składały.
                        • piwi77 Re: Do Kolter_One i Martha31 20.02.09, 09:23
                          risteard napisał:

                          > Do Kolter_One i Martha31: załóżcie sobie tylko dla siebie osobny
                          > wątek i tam się wzajemnie opluwajcie

                          Każdy zakłada co mu się podoba, a nikt nie musi wszystkiego czytać.
                  • lena575 Re: ... 19.02.09, 12:07
                    Mylisz sie, właśnie cytując prawo Mojżeszowe (rozwód z
                    przyczyn "nierządu) uczniowie usłyszeli od Chrystusa,że to co
                    usłyszeli. Nie ma tu innej drogi dla chrześcijańskiego podejścia.
                    Na Starym Testamencie (prawo Mojżeszowe) opiera się nauka Żydów.
                    Można przy niej pozostać ale to już nie jest chrześcijaństwo.
                    Możan wyrawać z kontekstu wiele innych cytatów i tak sobie nimi
                    żonglować. Jeśli na tym ma polegać twoja "pomoc" to cienka to pomoc.
                    • kolter_one Re: ... 19.02.09, 12:13
                      lena575 napisała:

                      > Mylisz sie, właśnie cytując prawo Mojżeszowe (rozwód z
                      > przyczyn "nierządu) uczniowie usłyszeli od Chrystusa,że to co
                      > usłyszeli. Nie ma tu innej drogi dla chrześcijańskiego podejścia.
                      > Na Starym Testamencie (prawo Mojżeszowe) opiera się nauka Żydów.
                      > Można przy niej pozostać ale to już nie jest chrześcijaństwo.
                      > Możan wyrawać z kontekstu wiele innych cytatów i tak sobie nimi
                      > żonglować. Jeśli na tym ma polegać twoja "pomoc" to cienka to pomoc.

                      Ty nic nie rozumiesz ::(( Jezus zakazał rozwodów pod byle pretekstem , pozwalał
                      z jednego powodu ,,zdrady "
                      Mat 5,31-32
                      Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list
                      rozwodowy. (32) A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem
                      nierządu - naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza
                      się cudzołóstwa.

                      Mat 19,3-10
                      Wtedy przystąpili do Niego faryzeusze, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu
                      pytanie: Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu? (4) On
                      odpowiedział: Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako
                      mężczyznę i kobietę? (5) I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy
                      się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. (6) A tak już nie są dwoje, lecz
                      jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela. (7) Odparli Mu:
                      Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją? (8)
                      Odpowiedział im: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam
                      Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. (9) A powiadam wam:
                      Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia
                      cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo.
                      • lena575 Re: ... 19.02.09, 12:42
                        Możę zacytujemy św.Marka

                        www.nonpossumus.pl/ps/Mk/10.php
                        • kolter_one Re: ... 19.02.09, 15:38
                          lena575 napisała:

                          > Możę zacytujemy św.Marka

                          No i co ? czymś się to różni ?
                        • kolter_one Re: ... 19.02.09, 15:47
                          lena575 napisała:

                          > Możę zacytujemy św.Marka

                          Marek, podobnie jak Mateusz (Mt 19,3-9), odnotował to, co Jezus powiedział
                          faryzeuszom o rozwodzie, i przytoczył jego słowa w następującym brzmieniu;Kto
                          się rozwodzi ze swą żoną i poślubia inną, popełnia przeciwko niej cudzołóstwo,
                          a gdyby kobieta, rozwiódłszy się ze swym mężem, wyszła za innego, popełniłaby
                          cudzołóstwo (Mk 10,11- 12). Analogiczną wypowiedź można znaleźć w Łukasza 16,18:
                          Każdy, kto się rozwodzi ze swą żoną i poślubia inną, popełnia cudzołóstwo, a kto
                          poślubia tę, która się rozwiodła z mężem, popełnia cudzołóstwo. Wersety te,
                          rozpatrywane osobno, na pozór zabraniają chrzescijanom wszelkich rozwodów,
                          a przynajmniej sugerują, że osoba rozwiedziona nie może nikogo poślubić aż do
                          śmierci pierwszego współmałżonka. Jednakże sprawozdania Marka i Łukasza należy
                          rozpatrywać w świetle nieco pełniejszej relacji Mateusza. Występuje w niej
                          sformułowanie: jeśli nie z powodu rozpusty (Mt 19,9; Mt 5,32), które świadczy
                          o tym, że słowa Jezusa przytoczone przez Marka i Łukasza odnoszą się do rozwodu
                          przeprowadzonego z innej przyczyny niż ,,rozpusta" (porneia) niewiernego partnera.
                          • Gość: Stella Ech, IP: *.chello.pl 19.02.09, 18:57
                            I dalej się upierasz,że pomogłeś autorce wątku?Ze dałeś jej słowo
                            wsparcia? I jakąś możliwość kombinowania na własną rękę?
                            • kolter_one Re: Ech, 20.02.09, 07:47
                              Gość portalu: Stella napisał(a):

                              > I dalej się upierasz,że pomogłeś autorce wątku?Ze dałeś jej słowo
                              > wsparcia? I jakąś możliwość kombinowania na własną rękę?

                              ???
                              • Gość: Stella Re: Ech, IP: *.chello.pl 20.02.09, 15:48
                                "Ano ale tylko ja jej pokazałem jaka jest droga dla chrześcijanina ,
                                pomijając
                                instytucję która sobie uzurpuje prawo o decydowaniu co dobre dla
                                jego członków a
                                co nie, pomijając jasno sformułowane nakazy Jezusa"
    • Gość: Echo Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.02.09, 08:19
      Ale to
      > oznacza, że jestem stracona. Już nigdy nie mogę kochać i być
      > kochaną! To kara za niewłaściwy wybór. Ale w takim razie, skoro
      > Kościół nie zabrania też na odejście od małżonka, który
      > destrukcyjnie wpływa na współmałżonka i na dzieci, to należy liczyć
      > się z tym, że albo będzie się w nieszczęśliwym małżeństwie ale po
      > bożemu, albo w szczęśliwym związku ale poza Kościołem i

      Rozumiem Twoj bol, ale Kosciol nie moze zmieniac Ewangelii. Nie wiem dlaczego
      doszlo do waszego rozwodu. Jedyna szansa to anulowanie malzenstwa, jako
      niewaznego od samego poczatku. Na tym forum dostaniesz rady progresywne: ze
      Kosciol jest glupi i ze powinnas sie wypisac. Oczywiscie, to tez opcja. Kosciol
      nie jest organizacja przymusowa. Wielu odchodzi i wielu przychodzi.
      • kolter_one Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 20.02.09, 08:34
        Gość portalu: Echo napisał(a):

        > Rozumiem Twoj bol, ale Kosciol nie moze zmieniac Ewangelii

        Zmienić nie może ,ale może je w końcu zacząć respektować !
        Mat 19,8-9
        Odpowiedział im: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam
        Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. (9) A powiadam wam:
        Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia
        cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo.
      • Gość: Echo Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.02.09, 08:41
        Ogolnie, brakuje mi w twoich "zwierzeniach" faktow, ktore bylyby pomocne w
        dawaniu jakichkolwiek rad. Ot tak: rozwiodlas sie i kochasz kogos innego.
        Myslisz ze na dlugo? Wiele "dobrych mezatek" cierpi na brak seksu i czesto
        ofiaruja sie innym "z dobrego serca." A moze malzenstwo bylo do uratowania? Juz
        ci wspolczuja ze cie katowal, ale ty nic takiego nie piszesz. Trawa zawsze jest
        bardziej zielona w cudzym ogrodku. Ile macie dzieci?

        Jesli traktujesz sprawe na serio, to zacznij dyskutowac z powaznymi ludzmi a nie
        z przesmiewcami. Jesli chcesz wystapic z Kosciola, to nie musisz szukac rad na
        tym forum.
        • Gość: Echo A wiec masz ewangelie wg. sw. koltera IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.02.09, 08:44
          Masz wybor prorok kolter, albo Kosciol (albo jedna z tych 30,000 sekt ktore
          jedynie slusznie interpretuja Biblie). Kazda z nich:))) Kolterian wlaczajac.
          • kolter_one Re: A wiec masz ewangelie wg. sw. koltera 20.02.09, 12:36
            Gość portalu: Echo napisał(a):

            > Masz wybor prorok kolter, albo Kosciol (albo jedna z tych 30,000 sekt ktore
            > jedynie slusznie interpretuja Biblie). Kazda z nich:))) Kolterian wlaczajac.

            Tak się składa ze te cytaty są z katolickiej Biblii tysiąclecia , a to że nie
            potrafią ich dobrze odczytać księża to tylko dowód na to jak podchodzicie do
            nauk Jezusa !!
            • Gość: Echo Tu masz przyklad sekciarstwa kolterianskiego IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.02.09, 14:19
              > Tak się składa ze te cytaty są z katolickiej Biblii tysiąclecia , a to że nie
              > potrafią ich dobrze odczytać księża to tylko dowód na to jak podchodzicie do
              > nauk Jezusa !!

              > Czy w świątyni pełnej plastikowo gipsowych laleczek jest Bóg ?
              > Wj 20,4-5
              > Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie
              > wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią


              Kolter oczywiscie oprocz nienawisci do chrzescijanstwa, ma jeszcze jeden
              problem: interpretuje wg. wlasnego widzimisie.

              Sprawa ikonoklasmu byla juz dyskutowana ponad 1000 lat temu: cytowanie tekstow
              starotestamentowych powinno byc w swietle Objawienia..

              Otoz najwiekszym heretykiem wg. kolterian i jehowitow byl Jezus!!!!
              Wg. koltera nie mial prawa byc widzialnym Bogiem ani namalowanym a co dopiero
              zyc w ludzkiej postaci!

              Kolter to nie tylko ateistyczny sekciarz, nie potrafiacy zrozumiec zadnego
              tekstu (a co dopiero biblijnego), ale to sekciarz odgrzewajacy dawno
              zinterpretowane teksty Biblijne
              • kolter_one Re: Tu masz przyklad sekciarstwa kolterianskiego 23.03.09, 22:40
                Gość portalu: Echo napisał(a):
                > Kolter oczywiscie oprocz nienawisci do chrzescijanstwa, ma jeszcze jeden
                > problem: interpretuje wg. wlasnego widzimisie.

                Problem w tym ze to ty nienawidzisz !ja tylko pogardzam a do tego nie
                chrześcijaństwem a katolicyzmem !

                > Otoz najwiekszym heretykiem wg. kolterian i jehowitow byl Jezus!!!!

                Ta, a gdzie to wyczytałaś u mnie czy u nich ?

                > Wg. koltera nie mial prawa byc widzialnym Bogiem ani namalowanym a co dopiero
                > zyc w ludzkiej postaci!

                Nie według mnie a według biblii ; A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie,
                jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa (Jan 17,3)

                > Kolter to nie tylko ateistyczny sekciarz,

                za co mnie serdecznie nienawidzisz ::)))

                nie potrafiacy zrozumiec zadnego
                > tekstu (a co dopiero biblijnego), ale to sekciarz odgrzewajacy dawno
                > zinterpretowane teksty Biblijne

                Ty zapewne znasz doskonale biblie i jej wersety ::))
                1 Tym 2,5
                Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek,
                Chrystus Jezus

                Qurde nie Maria nie święci a Jezus i do tego Chrystus ::))))))))))))
    • piwi77 Nie znam się na celibacie, ale zauważyłem, że 20.02.09, 09:21
      po rozwodzie, były, alby była, jakby nabierają nowego blasku i na
      nowo stają się atrakcyjni. Teraz rozumiem, że główną zaletą ślubu
      jest możliwość rozwodu. Przywraca wolność i normalne stosunki między
      partnerami. Tego nie doznali ci co się nie żenili. Nie wiedzą co
      tracą.
      • Gość: Echo Re: Nie znam się na celibacie, ale zauważyłem, że IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 20.02.09, 14:22
        > jest możliwość rozwodu. Przywraca wolność i normalne stosunki między
        > partnerami. Tego nie doznali ci co się nie żenili. Nie wiedzą co
        > tracą.

        No widzisz? Nalezy sie ozenic po to zeby moc sie rozwiesc. A co na to forumowe
        konkubiny? Czemu nie zawieracie malzenstwa?
    • hermina5 Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 24.03.09, 09:50
      Moim zdaniem w kosciołem katolickim po prostu nie mozna zyc w
      zgodzie - jedne jego pomysły znosza inne . do jakiegoś 15-16 roku
      zcyia byłam gorliwą katoliczką, a potem zaczelam widzieć te załsone
      sprzecznosci, które biorą sie stąd, ze koscioł nie opiera sie na
      idei, a na przepisach - czyli jak mnie ktos zgwałci to bedzie
      poczęcie godne, a jak poddam sie in vitro to neigodne itp.

      Bardzso pomogło mi w rozsądym spojrzeniu na sprawę zapoznanie sie z
      innymi wyznaniami , zwłaszcza nurtami reformowanymi - naprawdę
      ewangelicy do wiekszosci spraw , z któych katolicy uczynili zyciowo
      nierozwiazywalny problem, podchodzą rozsądnie i z dystansem. Nie
      demonizują przede wszystkim seksu - nie wpadliby w ogóle na pomysł
      jakichś "białych małzeństw" czy zycia ze sobą kochajacych sie ludzi
      bez seksu.

      Niestety, w Polsce kosciół reformowany kojarzy sie przede wszystkim
      z Niemcami i jakimis zaszłosciami, jak Polak to katolik .
      Obecnei jestem agnostykiem i dobrze mi z tym, koscioł sam pomógł mi
      w tym, zebym z niego odeszła- przykro mi.
    • rambo_pl Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 24.03.09, 10:08
      Gdzie pięciu Polaków tam pięć partii. Widzę, że ta zasada dotyczy spraw
      religijnych. Naginanie prawa kościelnego do osobistych potrzeb jest żałosne. Był
      taki król, który nie dostał rozwodu od Papieża to sam stworzył sobie kościół i
      został jego szefem. Z twojej wypowiedzi wynika, że nie jesteś gorliwą
      katoliczką. Zatem nie widzę problemu. Polecam kontakt z grupami małżeństw
      niesakramentalnych, które aktywnie działają w wielu parafiach.
      • kolter_one Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 24.03.09, 10:13
        rambo_pl napisał:

        > Gdzie pięciu Polaków tam pięć partii. Widzę, że ta zasada dotyczy spraw
        > religijnych. Naginanie prawa kościelnego do osobistych potrzeb jest żałosne.

        Patrz i to wszystko mimo ponda tysiącletniego ,,nauczania " na naszej ziemi
        wartości watykańskich ::)))
        • rambo_pl Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 24.03.09, 10:41
          Twój język świadczy, że jesteś obcy na tej polskiej ziemi. Ludzie mówiący twoim
          językiem przyszli do naszego Kraju w 44 roku ze wschodu. Widzę, że rozmnożyli
          się. Ale jak ci zawsze pisałem. Marnujesz życie na takie plugastwa. Jeżeli za
          to, co piszesz dostajesz pieniądze to przeznacz je na dignitas.
          • kolter_one Re: Po rozwodzie - już tylko celibat??!!!! 24.03.09, 10:59
            rambo_pl napisał:

            > Twój język świadczy, że jesteś obcy na tej polskiej ziemi. Ludzie mówiący twoim
            > językiem przyszli do naszego Kraju w 44 roku ze wschodu. Widzę, że rozmnożyli
            > się. Ale jak ci zawsze pisałem. Marnujesz życie na takie plugastwa. Jeżeli za
            > to, co piszesz dostajesz pieniądze to przeznacz je na dignitas.

            Twój język wskazuje na przewlekłą chorobę umysłowo.
    • croyance znowu to samo 24.03.09, 13:48
      I znowu to samo: zaraz ktos napisze, ze problemu nie ma, bo albo
      przejmujesz sie zasadami KK i dotrzymujesz ich wszystkich, albo nie
      i wtedy po rozwodzie jestes wesolutka. Niestety nic nie jest bialo-
      czarne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka