Dodaj do ulubionych

"uduchowiony, ale nie religijny", New Age itd

31.03.09, 23:28
od czasu do czasu zaglądam na to forum i jeżeli chodzi o religię, to co
najczęściej tu znajduję to kwestie religii katolickiej vs ateizm

a co z tym, co się wyraza poprzez "spiritual, but not religious" jak to się
określa w Stanach, albo "believing without belonging" jak to się określa w
Wielkiej Brytanii? co z "duchowymi poszukiwaczami", z którymi kojarzoni są New
Age-owcy?

czyli bycie uduchowionym, ale realizacji tego rozwoju duchowego poza
"organiazją" - kosciolem, czyli brak autorytetów, stawianie siebie jako
autorytet, sluchanie swojego wnętrza, poleganie na wlasnym doświadczeniu w
kwestiach duchowych; samo zastępowanie slowa "religijność" slowem "duchowość";
religia jako sprawa prywatna, indywidualna - kazdy tworzy ją dla siebie, co
niektórzy porównują do rynkowych wyborów (taki duchowy "produkt")

to książki jak "Sekret", czy "Rozmowy z Bogiem", to terapie naturalne,
magazyny typu "Wrózka", zdrowa zywność, afirmacje, ezoteryka itd

temat jest za szeroki, zeby opisać w kilku slowach

wiem, ze w Polsce to istnieje (powstalo parę świetnych książek na ten temat),
ale zastanawia mnie, dlaczego się na ten temat nie dyskutuje

czy nie jest wystarczająco kontrowersyjny? (wiem np. ze przynajmniej część
katolików, którzy się tak określają, w zasadzie "wyznają" New Age i chodzą do
kosciola jako do "miejsc mocy", zeby się wyciszyć itp (nazwę stosuję dla
uproszczenia) - byly badania na ten temat, mogę podać źródlo)

czy moze temat nie jest jednak tak widoczny? moze po prostu ludzie się nie
przyznają do tego typu duchowości?

jestem ciekawa opinii
Obserwuj wątek
    • a.giotto Re: "uduchowiony, ale nie religijny", New Age itd 31.03.09, 23:41
      Niech was ręka Boska chroni, żebyście nie wdepli w żande New Age, różdżkarstwo, taroty, homeopatię, Tai-chi, Hare Kryszna i inny tego typu badziew, jeśli nie chcecie oddać umysłu i duszy Szatanowi.
      • Gość: cudownymedalik Re: "uduchowiony, ale nie religijny", New Age itd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 00:22
        > Niech was ręka Boska chroni, żebyście nie wdepli w żande New Age,
        różdżkarstwo, taroty, homeopatię, Tai-chi, Hare Kryszna i inny tego
        typu badziew, jeśli nie chcecie oddać umysłu i duszy Szatanowi."

        dobra dobra księżulu największe sekciarstwo to kk.
      • 33qq Re: "uduchowiony, ale nie religijny", New Age itd 01.04.09, 07:43
        Lewa czy prawa?
      • od.ucha.do.ucha Re: "uduchowiony, ale nie religijny", New Age itd 07.04.09, 20:06
        Noo, te wstrętne tfu! taroty i hare kryszny to naprawdę groźne narzędzie
        szatana. Jak się tak człowiek narozkłada te taroty, a nie daj Boże, jeszcze przy
        tym jakieś, panie, tai chi ćwiczy, rencamy i nogamy pomacha, to ten szatan tak w
        niego wtedy wstępuje i taki człowiek zaczyna mordować, kraść i bić kogo
        popadnie, zwłaszcza te biedne zygotki maleńkie takie, całe połamane potem. Apage
        taroty jedne!
        :D
    • Gość: Master Of Desire po prostu to co wymieniłaś nie jest New Age IP: *.chello.pl 31.03.09, 23:46
      > czyli bycie uduchowionym, ale realizacji tego rozwoju duchowego poza
      > "organiazją" - kosciolem, czyli brak autorytetów, stawianie siebie jako
      > autorytet, sluchanie swojego wnętrza, poleganie na wlasnym doświadczeniu w
      > kwestiach duchowych; samo zastępowanie slowa "religijność" slowem "duchowość";
      > religia jako sprawa prywatna, indywidualna - kazdy tworzy ją dla siebie, co
      > niektórzy porównują do rynkowych wyborów (taki duchowy "produkt")
      >

      z tego wynika że jestem związany z New Age :).

      a ja jestem Sadystą, Masterem, anarchistą, Panem :), indywidualistą, a ludzie
      najczęściej kojarzą mnie z satanizmem, psychopatią, i BDSM.

      w Polsce "new age" jako prąd się nie przyjął. poza tym nie ma czegoś takiego jak
      "new age". o satanizmie, czy BDSM możemy powiedzieć coś konkretnego. a "new age"
      podejrzewano już o najdziwniejsze dziwolągi mieszają w to tysiące wątków. wielu
      ludzi np. w Polsce interesuje się ezoteryką ale nie uważa się za związanych z
      etykietką "new age".

      a na tym forum to w ogóle jest tak, że kilka osób jak się nudzi tak jak ja np
      jak czekam aż Kotka wyjdzie z kąpieli i przeglądam pocztę, pisze jako katolicy,
      na złość na portalu Agory żeby wywoływać reakcje, i kilka osób które mają
      anty-klerykalizm wyssany z mlekiem matki - zideologizowane jakieś tam
      feministki, komunistki, i jakieś tam takie barachło pisze teksty
      anty-katolickie, i nie mają co robić naraz wyszukując jakieś teoretyczne
      argumenty żeby sprowokować milionową dyskusję na ten sam temat. widzisz, nie
      mają życia duchowego, i marnują swój cenny czas na takie bzdury. myślałem kiedyś
      że więcej się pośmieję na portalu Agory ale widzę tu tylko kilkoro użytkowników
      na krzyż - tak więc mogą spokojnie aspirować do roli "narodu wybranego" :). ja
      mam więcej dziennie czasem wiadomości w skrzynce niż czytam ich na tym portalu :).


      • kamila.wil Re: po prostu to co wymieniłaś nie jest New Age 01.04.09, 00:00
        ah, co do nazwy "New Age" to przyznaję rację, jak napisalam - używam jej po
        prostu dla wieeeeeelkiego uproszczenia, bo wielu ludzi chociaż wedlug
        "definicji" byli by New Age, to uważają, że nie są (mogą nawet nazwy nie znać ;)

        to po prostu ruch, który obejmuje tak dużo, że trudno go określić, stąd mogą być
        problemy w definicji co jest a co nie jest New Age i co to w ogóle oznacza

        a co do przyjęcia New Age w Polsce - to się przyjąl, Dorota Hall uważa, ze jest
        to kontynuacja ludowego katolicyzmu - z czym się zgadzam

        uwaza się także, ze ta ideologia to nadawanie duchowego wymiaru nowoczesnym
        wartościom jak indywidualizm, wiara w siebie itd

        oj, dużo w tym wątków

        polecam naprawdę książkę: "New Age w Polsce. Lokalny wymiar globalnego zjawiska"
        Doroty Hall

        trochę już wiem na ten temat, bo będę pisać o tym pracę magisterską
        • kamila.wil Re: po prostu to co wymieniłaś nie jest New Age 01.04.09, 00:20

          > a co do przyjęcia New Age w Polsce - to się przyjąl, Dorota Hall uważa, ze jest
          > to kontynuacja ludowego katolicyzmu - z czym się zgadzam
          muszę dodać, że jeżeli chodzi o określone wątki, nie pamiętam, czy zgadzalam sie
          ze wszystkim w 100% ;)

          • kolejar Re: po prostu to co wymieniłaś nie jest New Age 01.04.09, 05:18
            Kamila! Pozdrawiam z Bunkra Dowodzenia ;)!
            Postaram się krótko:
            1. Zajmuję się sztukami dywinacyjnymi (tarot i I-cing) usługowo dla znajomych i,
            co mnie zadziwia, oni mówią, że to im pomaga. Ja natomiast w tym jestem totalnym
            sceptykiem, bo, jak zresztą twierdzi większość wróżek i wróżów, nie da się
            wróżyć sobie. Inaczej z astrologią. To jest dość ciekawa teoria, wg której
            moment przyjścia na świat "programuje" umysł w kierunku określonych skłonności.
            Tylko skłonności - nie jest to determinacja czegokolwiek - WAŻNE! Tezy
            niby-mędrców nawiedzonych rom-kat o diable w tym śmieszą mnie. Taki sam diabeł w
            teorii względności Einsteina, a już teorię ewolucji to te oszołomy i cynicy
            (vide: cyniczny karierowicz, agent jaruzelski M. Giertych) podważają na rzecz
            bzdur tzw. kreacjonistycznych!
            2. Jestem jednak zdecydowanie katolikiem - wg chrztu rzymskim. Kościół Katolicki
            = powszechny. Chadzam na nabożeństwa - także ukr-biz-kat (przez lwowską tradycję
            rodzinną) i prawosławne. Mam taką jakąś dziwaczkę... no... chyba narzeczoną...
            wyznania orm-kat - ks. Issakowicz-Zaleski proboszczem. Jak to prawda
            (narzeczona), to ślub będzie orm-kat - tak chcę!
            3. Moim idolem duchowym jest Ojciec Louis Thomas Merton OCR (trapista).
            Przeczytałem wszystkie jego dzieła, ale różnych innych o życiu medytacyjnym -
            kontemplacyjnym też sporo - chrześcijańskie i buddyjskie. Ojciec Louis był też
            Mistrzem zen uznanym w Japonii, Korei, Indiach... Nie ma konfliktu między
            buddyzmem, terapią naturalną, astrologią itp. a chrześcijaństwem! Ja wierzę, że
            Jezus z Nazaretu zmartwychwstał. Idioci rom-kat, którzy straszą, tylko
            odstręczają "wątpiących" od Kościoła, a takich zdecydowanych, WIEDZĄCYCH wręcz,
            a nie tylko wierzących napawają odrazą do siebie i powodują lęk przed klerem.
            Dlatego unikam "mojej" parafii. Ja nie widzę w tym niczego mojego. To jest
            biurokracja omamiająca ułomnych ludzi i ich wykorzystująca, żeby tylko istnieć.
            To nie ma nic wspólnego z Mistrzem - Jezusem z Nazaretu. To jest klasyczny
            faryzeizm. Można i należy rozwalić ich stragany bezczeszczące świątynie. Tam
            jest coraz mniej miejsca na Ducha Św., a panoszy się tani polit-dogmatyzm.
            Dobra. Koniec pisania. Starczy?
            • kan_z_oz Re: po prostu to co wymieniłaś nie jest New Age 01.04.09, 05:39
              Hihihihi - a jednak, ktos wychodzi z 'ukrycia'.

              Pozdrawiam
              Kan
            • tomek854 Re: po prostu to co wymieniłaś nie jest New Age 03.04.09, 20:50
              > 1. Zajmuję się sztukami dywinacyjnymi (tarot i I-cing)

              > 2. Jestem jednak zdecydowanie katolikiem

              A ja myślałem, że nie można mieć ciastka i zjeść ciastka :-)
    • kan_z_oz Re: "uduchowiony, ale nie religijny", New Age itd 01.04.09, 04:37
      kamila.wil napisała:..ale zastanawia mnie, dlaczego się na ten
      temat nie dyskutuje
      > czy nie jest wystarczająco kontrowersyjny? (wiem np. ze
      przynajmniej część
      > katolików, którzy się tak określają, w zasadzie "wyznają" New Age
      i chodzą do
      > kosciola jako do "miejsc mocy", zeby się wyciszyć itp (nazwę
      stosuję dla
      > uproszczenia) - byly badania na ten temat, mogę podać źródlo)
      >
      > czy moze temat nie jest jednak tak widoczny? moze po prostu ludzie
      się nie
      > przyznają do tego typu duchowości?

      ODP: Wiesz, tez zaczelam jakis czas temu czytac to Forum, wlasnie z
      uwagi na poruszane tu tematy; kk vs ateizm. Nie zadalam jednak
      pytania, bo czuje sie tutaj tylko raczej 'egzotycznym' gosciem. Tak
      wiec przygladam sie, wlaczam gdzie pasuje.

      Moje spostrzezenia wzgledem ww tematu; pojecie spirytualizmu jest
      bardzo szerokie. Dla mnie scisle zwiazane z zachowaniami jednostki w
      zyciu codziennym. Konktetnie chodzi mi o to jak sie taka osoba
      osnosi do innych, jak sie wypowiada, czyli reaguje w roznych
      sytuacjach...
      Bycie wiec spirytualna osoba, to nie ektykietka na czole (zakladam
      oczywiscie, ze wiesz), tylko reprezentowanie konkretnej postawy i
      zachowan w kazdej sytuacji - nie tylko na necie.
      Rozmowy spirytualne (akademickie), to glownie dyskusje lektur - np;
      tych przez Ciebie wymienionych. Do tego wcale nie potrzeba byc
      spirytualnym - mozna sie tylko interesowac.

      Reszta spirytualizmu, ze wzgledu na to, ze to praktyka, jest dosyc
      trudna do dyskutowania.
      Latwa jesli, ktos czuje, praktykuje - niemozliwa w innych ukladach i
      dla wiekszosci nawet nie wiadomo, o co pytac.

      Widze duzo spirytualnych zachowan na tym Forum - bez wzgledu na to
      czy osoby przyznaja sie, czy nie, oraz jakie manifesty glosza
      wzgledem religii, hihihi. W koncu jest to ponad religijne.

      Czy potrzebujesz cos konkretnie do pracy magisterskiej? czy tylko
      tak sobie tutaj zagladasz - jesli mozna spytac?
      A moze jakos bardziej konkretnie - bo nawet dla mnie, chyba jest ten
      watek zbyt trudny???
      Aaa - deklaruje sie jako osoba 'czujaca' i 'praktykujaca w pewnym
      sensie)chyba wiec, jakos spirytualana? - niereligijna, nie nalezaca
      do zadnych organizacji, zrzeszen, grup, kolek itp, od paru lat nawet
      nie czytajaca ksiazek na ww temat...nie wroze z kart, nie znam
      tarota ani rozkarstwa, nie rzucam klatw, hehehe
      Nie reprezentuje nawet jakies wyczytanej, dogmatycznej new age
      ideologii - chociaz podobno wg znawcow takowej - tym jestem.

      O takich ludzi, Ci chodzi???

      Pozdrawiam z Sydney
      Kan
      • kamila.wil Re: "uduchowiony, ale nie religijny", New Age itd 02.04.09, 00:00
        > Aaa - deklaruje sie jako osoba 'czujaca' i 'praktykujaca w pewnym
        > sensie)chyba wiec, jakos spirytualana? - niereligijna, nie nalezaca
        > do zadnych organizacji, zrzeszen, grup, kolek itp, od paru lat nawet
        > nie czytajaca ksiazek na ww temat...nie wroze z kart, nie znam
        > tarota ani rozkarstwa, nie rzucam klatw, hehehe
        > Nie reprezentuje nawet jakies wyczytanej, dogmatycznej new age
        > ideologii - chociaz podobno wg znawcow takowej - tym jestem.

        a tak to wlasnie jest :)

        > Czy potrzebujesz cos konkretnie do pracy magisterskiej? czy tylko
        > tak sobie tutaj zagladasz - jesli mozna spytac?

        tutaj zaglądam z autentycznej ciekawości jak ta wolna duchowość widziana jest w
        Polsce, praca magisterska ogranicza się do Stanów Zjednoczonych, nie porwalam
        się na pracę porównawczą

        no ale widzę, że zbytnich emocji temat nie wzbudza, może i lepiej ;) pewnie
        dlatego, ze rozwijający się duchowo mają swoje forum, a że nikt "anty" nie
        zaklada tutaj wątków krytykujących tą formę duchowości (spodziewalabym się np.
        "nie ma zbawienia poza kościolem" itd.) to po co stwarzać problemy ;)

        zdecydowalam się napisać pracę na temat zjawiska (którego, przyznam się, i ja
        jestem częścią) żeby spojrzeć na nie od strony naukowej; niezwykle interesujące
        pole do badań :)
    • rudolf.ss New Age jest OK 02.04.09, 02:45
      New Age jest OK. Nie ma tam takich psychopatów i nawiedzonych jak wśród wiernych
      ateizmu. Nie zauważyłem aby New-Age'dowcy na siłę wmawiali innym, że tylko oni
      mają rację. Na pewno nie jest to ślepy fanatyzm rodem z rewolucji francuskiej.

      Biała magia jest ciekawa, czarna wiadomo bardziej, jednak bardziej
      niebezpieczna. Najważniejsze, że to wszystko opiera się na wierze w coś, a nie
      na braku wiary. Dlatego odbieram bardzo pozytywnie ten ruch. Poprzez rozwój
      duchowy rozwija się tu również ciało, gdyż oba te elementy są ściśle ze sobą
      związane.

      Udało ci odbyć jakąś podróż w świecie astralnym? Ja w to wierzę, a typowy ateich
      pewnie będzie zaprzeczał istnieniu czegoś takiego gdyż dla niego liczy się tylko
      probówka i dowody oparte na dzisiejszym stanie wiedzy.

      Poczytaj o założeniach satanizmu racjonalnego, oraz o stosunku Żydów do
      chrześcijaństwa to dowiesz się dlaczego tu toczy się non stop wojna KK vs Ateichy.

      Załóż kolejny temat o new age to podyskutujemy. Wiesz, że Adolf Hitler był
      okultystą?
      • kan_z_oz Re: New Age jest OK 02.04.09, 06:43
        rudolf.ss napisał:

        > New Age jest OK. Nie ma tam takich psychopatów i nawiedzonych jak
        wśród wiernyc
        > h
        > ateizmu. Nie zauważyłem aby New-Age'dowcy na siłę wmawiali innym,
        że tylko oni
        > mają rację. Na pewno nie jest to ślepy fanatyzm rodem z rewolucji
        francuskiej.
        >
        > Biała magia jest ciekawa, czarna wiadomo bardziej, jednak bardziej
        > niebezpieczna. Najważniejsze, że to wszystko opiera się na wierze
        w coś, a nie
        > na braku wiary. Dlatego odbieram bardzo pozytywnie ten ruch.
        Poprzez rozwój
        > duchowy rozwija się tu również ciało, gdyż oba te elementy są
        ściśle ze sobą
        > związane.
        >
        > Udało ci odbyć jakąś podróż w świecie astralnym? Ja w to wierzę, a
        typowy ateic
        > h
        > pewnie będzie zaprzeczał istnieniu czegoś takiego gdyż dla niego
        liczy się tylk
        > o
        > probówka i dowody oparte na dzisiejszym stanie wiedzy.
        >
        > Poczytaj o założeniach satanizmu racjonalnego, oraz o stosunku
        Żydów do
        > chrześcijaństwa to dowiesz się dlaczego tu toczy się non stop
        wojna KK vs Ateic
        > hy.
        >
        > Załóż kolejny temat o new age to podyskutujemy. Wiesz, że Adolf
        Hitler był
        > okultystą?

        ODP: Co prawda nie do mnie ale sie dopisze - mam nadzieje, ze sie
        nie pogniewasz??
        To co nazwales 'czarna magia' - jest bardzo szkodliwe dla ludzi nia
        sie zajmujacych oraz najczesciej dla otoczenia. Powod dla ktorego
        kk - probowal to zjawisko wyeliminowac.
        Pozwole sobie zauwazyc, ze metody eliminacj stosowane przez kk
        czyli'tepienia za wszekla cene', nie wytepily zjawiska - wiec nie
        byly skuteczne. Z punktu widzenia wiec tematu, byly jalowe.
        Tak, czy inaczej - ja z takiego watku jestem zdecydowanie 'out' -
        moge tylko dopisac jakas tam opinie...

        W temacie podrozy astralnych - jesli ktos podrozuje to poprostu
        podrozuje, czyli wie. Jesli nie podrozuje to sie zastanawia...
        Zjawisko dosyc powszechnie znane i proste do osiagniecia. Nic w
        sumie wielkiego hihihihi
        A co Ciebie w tym interesuje???Technika, czy istnieje? temat podrozy?

        I na koniec - wiara w to, ze nic nie ma - jest tez rodzajem wiary.
        Oczywiscie wiary w nic. Takie daje tez efekty - ani zle, ani dobre.

        W sumie moze wiec Kamila/ktos otworzy??? Ja jakos jestem wciaz pod
        moim wlasnym wrazeniem 'egzotycznego goscia' tutaj...

        Kan
      • kamila.wil Re: New Age jest OK 03.04.09, 20:12
        > Udało ci odbyć jakąś podróż w świecie astralnym? Ja w to wierzę, a typowy

        tak, też w to wierzę, ale jeszcze nie doświadczyłam, w wiele rzeczy wierzę,
        których jeszcze doświadczalnie nie przeżyłam - bardzo chcę to wszystko odkryć,
        sama jednak się ich nie nauczę, książki to nie wszystko, więc muszę wejść w kręg
        osób z podobnymi zainteresowaniami i celami

        polecam forum na gazecie Rozwój duchowy - myśl pozytywnie, które skupia
        rozwijających się duchowo; są tam ludzie o wiele większej wiedzy i doświadczeniu
        w tych kwestiach niż ja

        nie będę zakładać nowego tematu, ten wydaje mi się na razie wystarcza :)
        • raveness1 Re: New Age jest OK 04.04.09, 18:43
          Tu jest forum ktore moze cie zainteresowac:
          www.ajna.com/spirituality/
          Swojego czasu troche tam pisalem, ale przestalem, bo doszedlem do
          wniosku ze jego uczestnicy po prostu kreca sie od lat w kolko.

          A w mojej sygnaturce masz jeszcze jeden link:
        • kan_z_oz Re: New Age jest OK 05.04.09, 17:15
          kamila.wil napisała:
          > tak, też w to wierzę, ale jeszcze nie doświadczyłam, w wiele
          rzeczy wierzę,
          > których jeszcze doświadczalnie nie przeżyłam - bardzo chcę to
          wszystko odkryć,
          > sama jednak się ich nie nauczę, książki to nie wszystko, więc
          muszę wejść w kręg

          ODP; Wyjscie poza ten krag jest zawsze ten sam - praktyka.
          Cokolwiek zdecydujesz praktykowac - jest jeden wspolny mianownik -
          praktykowanie oddechu, moze byc w medytacji transcendentalnej, moze
          byc w innej.

          Mam na mysli praktykowanie glebokiego przeponowego oddechu,
          wychodzacego az z 'bazy', spowonionego, wydluzonego...
          Wszystko jedno w imie czego. Oddech ten jest tym co nas
          laczy , 'shem' z aremeik, tlumaczony jako duch swiety.
          Spirit, 'spirare' - oddech, soul - a hebrajskiego oddech.
          Tak wiec nasz normalny oddech, czyli to krotkie lapanie oddechu w
          celu podtrzymania zycia. Gleboki przeponowy oddech, taki jaki
          wystepuje np; u malych dzieci, zanim go utraca - to dlugie, glebokie
          fazy, ktore oprocz podtrzymania podstawowych funkcji zycia, daja
          jeszcze cos.
          Jak prosto to brzmi - osobiscie zajelo mi pare lat, aby dojsc do
          tego oddechu. Kluczem jest tylko praktyka.

          > osób z podobnymi zainteresowaniami i celami
          >
          > polecam forum na gazecie Rozwój duchowy - myśl pozytywnie, które
          skupia
          > rozwijających się duchowo; są tam ludzie o wiele większej wiedzy i
          doświadczeni
          > u
          > w tych kwestiach niż ja
          >
          > nie będę zakładać nowego tematu, ten wydaje mi się na razie
          wystarcza :)


          ODP: Zadne artykuly, gazety, fora nie moga dac odpowiedzi, o ile nie
          ma w nich ludzi praktycznie piszacych.
          Oddech jest pierwszym...Wiesz i jest poza wszelka watpliwoscia.
          Czujesz..i jest poza dogmatami, czy wiara. Wiara jest intelektulanym
          wymyslem - osobiscie nie ma zadnych upodoban wz wiary - poprostu w
          trakcie moich wewnetrznych konktakow wiem. I to jest poza wiara.
          Jest to wiara wykraczajaca daleko poza dogamty.

          Tego, ze nie moze zastapic tego zadna praca magisterska - z calym
          szacunkiem. Jest to konfrontacja kogos, kto jest poza 'belive' oraz
          praktycznie udowodnajacym sie w czymkowiek jest czy pracuje, contra
          dogmaty.

          Pozdrawiam
          Kan
    • Gość: jedynydorosły Re: "uduchowiony, ale nie religijny", New Age itd IP: *.gprs.plus.pl 05.04.09, 11:32
      Polecam raelian. Za Wikipedią:
      "Raelici wierzą, iż całe życie na Ziemi, włączając w to ludzi, zostało naukowo
      zaprojektowane stworzone poprzez syntezę DNA oraz inżynierię genetyczną przez
      podobna do naszej lecz bardziej technologicznie zaawansowaną pozaziemską
      cywilizację nazywaną Elohim. Od wieków Elohim przysyłają ludzkości proroków
      takich jak: Mojżesz, Budda, Jezus oraz wielu innych aby prowadzić ludzkość oraz
      przygotować ją do nadchodzących zmiany. Jakkolwiek w wiekszości czasu
      pozostawiali nas zdanych na samych siebie abyśmy mogli rozwinąć własną
      cywilizację i kulturę aż do czasu apokalipsy w którym to wyślą nam ostatniego
      proroka poprzez którego prawda zostanie objawiona całej ludzkości. Misją raelian
      jest rozprzestrzenianie tego przesłania oraz budowa ambasady w której oficjalnie
      ludzkość będzie mogła ponownie powitać Elohim, bez potrzeby oddawania im czci,
      widzenia ich jak bogów jak czynili to nasi prymitywni przodkowie lecz ze
      zrozumieniem kim są."
    • Gość: w Re: "uduchowiony, ale nie religijny", New Age itd IP: *.elpos.net 06.04.09, 20:15
      Żyjemy w kraju katolickim.


      ----------------------------
      Sąsiedzi www.wredny-sasiad.pl
      • kamila.wil Re: "uduchowiony, ale nie religijny", New Age itd 07.04.09, 19:13
        > Żyjemy w kraju katolickim.

        móglbyś/moglabyś rozwinąć myśl?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka