Dodaj do ulubionych

Krwisty befsztyk

13.08.09, 15:35
Niekiedy nazywany angielskim, medium-rare, saignant. Soczysty, pachnący, z masłem o ulubionym aromacie: czosnek, zioła, trufle, oliwki, chilli itd itd
Pokonałam taki na obiad i chyba dopiero jutro zgłodnieję ;)

PS Ten kto we Francji zamówi bien cuit, wysmażony bez krwi, ten jest sam sobie winien a pogardliwe spojrzenia kelnerów będą za darmo ;))
Obserwuj wątek
    • flisy Re: Krwisty befsztyk 13.08.09, 15:41
      Męskie żarcie to jest to :)
      • twardycukierek Re: Krwisty befsztyk 13.08.09, 15:43
        Mianujesz mnie facetem? ;D
        • flisy Re: Krwisty befsztyk 13.08.09, 15:45
          twardycukierek napisała:

          > Mianujesz mnie facetem? ;D

          Przeca Ty sie zwiesz twardycukierek tak po męsku a nie po paniowemu TWARDACUKIERKA :D
          • twardycukierek Re: Krwisty befsztyk 13.08.09, 15:49
            Acha, to sobie nadal w spokoju będę wcinać befsztyki ;) Gdybym tylko mogła
            jadłabym mięso codziennie ;F
    • kriss67 Re: Krwisty befsztyk 13.08.09, 15:49
      Ech..., normalnie sadystka:)

      Człowiek głodny siedzi, końca dnia nie widać, a tu prosze -
      befsztyk, i to krwisty:)
      • twardycukierek Re: Krwisty befsztyk 13.08.09, 15:54
        > Ech..., normalnie sadystka:)

        A nienienie, ja nienormalna jestem ;D
        To wyskocz i kup coś na ząb!
    • chewing Re: Krwisty befsztyk 13.08.09, 21:16
      Kiedyś bardzo chciałem spróbować - spróbowałem na nieszczęście - jeszcze nigdy
      nie miałem takich perturbacji żołądkowych - pech chciał, że wtedy byłem w
      Amsterdamie, więc ważną częścią zwiedzania były toalety :P
      • twardycukierek Re: Krwisty befsztyk 13.08.09, 22:13
        Buuuu, przykro mi, ale to musiało być nie teges mięso :( świeże takich atrakcji
        nie funduje.
        • chewing Re: Krwisty befsztyk 13.08.09, 22:17
          nie mam pojęcia - następnego podejścia nie będzie :P
          • twardycukierek Re: Krwisty befsztyk 13.08.09, 22:21
            Wierzę i rozumiem ;P wiesz czym mnie kiedyś zatruli? Szpinakiem! Bo zamrożony i
            bla bla bla, niedostatecznie ugotowany był w restauracji. NIGDY więcej ;( To nie
            do przeskoczenia...
    • szwagier_z_niemodlina Deklaracja: prosty wschodnioeurpejczyk jeste 13.08.09, 21:40
      i nie bede jadl surowej wolowiny, ociekajacej krwia, chocby moj kot sie
      oblizywal :-))
      Nie ma na mnie sily, wiem ze jestem wsteczny zacofek i starodruk. A to jest
      niejadalne. A im niejadalniejsze tym drozsze. :-))

      "TV is called a mediu, because it is not rare and it is not well done".

      Jakbym mieszkal w Hiszpanii, to bym w ogole mogl nie jesc miesa przez miesiac
      albo i dwa.
      • twardycukierek Re: Deklaracja: prosty wschodnioeurpejczyk jeste 13.08.09, 22:14
        To nie ma nic wspólnego z wschodem-zachodem :) tylko smak indywidualny, ot co!
        • szwagier_z_niemodlina Re: Deklaracja: prosty wschodnioeurpejczyk jeste 14.08.09, 17:11
          Ale indywidualne smaki sie roznie rozkladaja geograficznie :-)
          Np. nie wiem gdzie poza Norwegia mozna trafic na zimna jajecznice jako dodatek
          do salatek :-)
          • twardycukierek Re: Deklaracja: prosty wschodnioeurpejczyk jeste 14.08.09, 23:18
            > Np. nie wiem gdzie poza Norwegia mozna trafic na zimna jajecznice jako dodatek
            do salatek :-)

            Brrrr. Albo chipsy z dorsza (reakcja wymiotna!) ;&
    • moonflour Re: Krwisty befsztyk 14.08.09, 00:17
      PS Ten kto we Francji zamówi bien cuit, wysmażony bez krwi, ten jest
      sam sobie
      > winien a pogardliwe spojrzenia kelnerów będą za darmo ;))
      >

      w zeszłym roku,w Paryżu skonsumowałam w knajpce własnie krwisty.a
      kelnerzy tak ogolnie w specyficznym klimacie,aczkolwiek bardzo mili.
      może przy wypieczonym byli by inni;)
      • twardycukierek Re: Krwisty befsztyk 14.08.09, 08:23
        O, byłaś :)) bezczelność Paryżan to mit ale z drugiej strony młoda kobieta
        zawsze będzie tam najlepiej traktowana ;)) Tak już jest.
        Byłam świadkiem reakcji na 'proszę wypieczony' i zamówienie coli* do posiłku,
        nie pytaj :DDD

        *powiedzieli, że nie mają!
    • gapuchna Re: Krwisty befsztyk 15.08.09, 08:51
      Brzydzę się surowego mięsa. Krojąc np. wątróbkę dla kota - zakładam gumowe
      rękawiczki :)))) No brzydzę się:( I jeszcze nigdy w życiu niczego nie
      patroszyłam, nie odpiórczałam ani nie odłuskowywałam, ani nie odkościowywałam
      (nie umiem filetować:).....

      Sałatki robię pyszne :)))

      Cukierku - budzisz mój podziw tą wołowiną! I że robisz i że jesz! :DDDD
      • twardycukierek Re: Krwisty befsztyk 15.08.09, 10:55
        Kochana, no każdy ma inaczej :) ja się generalnie prawie żadnego jedzenia nie
        brzydzę, jeśli jest świeże oczywiście. Zresztą tak mnie wychowano, wybrzydzanie
        nie było tolerowane.
        A mięso daje najlepszy rodzaj energii: organizm długo je spala i dlatego
        człowiek nie jest od razu głodny, czytaj: nie je masy tuczących dodatków.
        • gapuchna Re: Krwisty befsztyk 15.08.09, 11:13
          A nie nie!!!!! Jeść to ja uwielbiam!!! Gotowane, prużone, smażone, wszelkie...
          ja tylko brzydzę się dotknąć do surowego.
          • twardycukierek Re: Krwisty befsztyk 15.08.09, 11:16
            Oj, sorry! To mnie się pokręciło :D

            A nie, ja się zajmę mięsem bez żadnych problemów, inaczej cholernie trudno by
            było gotować, co robię prawie codziennie :)
        • fedorczyk4 Re: Krwisty befsztyk 15.08.09, 11:16
          Och, Cukierku siostro moja! Krwisty to jest to. A i cała rodzina
          najbardziej lubi jak machnę im pieczoną polędwicę w ramach
          niedzielnego obiadku. Całą wytarzaną w przyprawach i do gorącego
          piecyka ciepniętą. Wyjęta, jest bosko pachnąca, przypieczona z
          zewnątrz, jasno brązowa po bokach i czerwona w środku!!!!
          Podana z jarzynami budzi dziki entuzjazm:-)
          • gapuchna Re: Krwisty befsztyk 15.08.09, 11:24
            No dobra, nie będę udawała, ze ja coś umiem z mięsa pitrasić.... znaczy, jak
            tzreba to umiem, ale staram się wymigiwać i robię to skutecznie. Wyznaję zasadę:
            idę na żebry i znoszę gotowiznę do zamrożenia :))))

            A co do polędwicy: fantastyczna jest ta, którą moja mam robi w sosie
            śmietanowym. Miękka, kruchutka, wilgotna i ten sos..... (żeby było śmieszniej -
            moja mama jest kompletną wegetarianką, a musi dla części rodziny gotować mięsne
            potrawy i robi to doskonale, niczego nie próbując!!! O, ja zdecydowanie brzydzi
            mięso!)
          • twardycukierek Re: Krwisty befsztyk 15.08.09, 11:25
            Fed, wiedziałam! Nie spodziewałam się po Tobie bien cuit ;))))

            Mmmmm...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka