telegraf,PC,Olimpia...bracia

07.04.06, 14:01
Złodziejski proceder trwa.po SARMACIE czas na OLIMPIĘ.
Prokuratura nie chce zablokować budowy wieżowców na boiskach Olimpii
Przez transakcje Mariana Parchowskiego, prezesa Olimpii, należący do tego klubu grunt o astronomicznej wartości stał się za bezcen własnością prywatnej spółki. Po artykule Gazety Wyborczej na ten temat prokuratura postanowiła zbadać sprawę, ale doszła do wniosku, że żadnego przestępstwa nie było!

W sprawę zamieszany jest wysoko postawiony działacz Porozumienia Centrum i prezes Olimpii Marian Parchowski. Usankcjonowanie jego transakcji otwiera drogę do zabudowy zielonych terenów kolejnego po Sarmacie klubu na Woli. Dlatego decyzja prokuratury oburzyła wczoraj wolskich radnych. - Jeśli będzie trzeba, złożymy doniesienie do prokuratury okręgowej. Ktoś wreszcie musi ponieść za to odpowiedzialność - zdenerwowała się radna Maria Weber z PO.

- Nie odpuścimy. Będziemy walczyć z budową osiedla przy parku Moczydło. Rozważamy wspólne pikiety z mieszkańcami - zapowiada radny Marek Makuch (PiS).

Hektary za długi

Starszy sierżant Eliza Kamińska z wolskiej komendy policji ustaliła, że w 1998 r. Olimpia pożyczyła 5 mln zł od firmy Insbud Warszawa. Należy ona do Mieczysława Maliszewskiego, biznesmena zaprzyjaźnionego z warszawskimi elitami samorządowymi.
Klub już wtedy miał długi. Można było podejrzewać, że nie spłaci 5 mln zł z 27-procentowymi odsetkami rocznie. Mimo to w umowie pożyczki zawarto klauzulę, że w razie niespłacenia długu Olimpia odda Insbudowi teren klubu. Zadłużenie Olimpii rosło w zatrważającym tempie. Ostatecznie w zamian za spłatę długów Olimpia zrzekła się praw do gruntu na rzecz spółki Maliszewskiego.

Ulubieniec urzędów
Według naszych ustaleń Marian Parchowski działał na szkodę klubu. Mogło dojść do niegospodarności zagrożonej nawet dziesięcioma latami więzienia. Prokuratura wyciągnęła jednak inne wnioski. - Klub był zadłużony. Jego szef chciał wyprowadzić go na prostą - stwierdza Andrzej Komosa, wiceszef wolskiej prokuratury.

Ale dlaczego doszło do zadłużenia klubu? Dlaczego długu nie spłacono, np. sprzedając tylko części gruntów na przetargu? Na te pytania prokurator odpowiedzieć nie chce. Mówi ogólnie, że transakcje na terenie Olimpii to sprawa skomplikowana.

Podczas badania sprawy na rozmowę wezwano Julitę Ejsmont, córkę prezesa Maliszewskiego i zarazem prezesa spółki Insbud Olimpia. Nie ma natomiast wzmianki o wysłuchaniu wyjaśnień samego Parchowskiego.

Ten wpływowy działacz PC i współzałożyciel spółki Telegraf, która miała być zapleczem gospodarczym Porozumienia Centrum, nie po raz pierwszy może się cieszyć przychylnością najwyższych urzędów. W 1997 r. jego klub dostał od władz Warszawy decyzję, dzięki której stał się właścicielem gruntu. W ostatnim dniu urzędowania Lecha Kaczyńskiego w warszawskim ratuszu naczelny architekt miasta Michał Borowski wydał tzw. decyzję o warunkach zabudowy. Pozwala ona na zabudowę terenu Olimpii nawet 15-piętrowymi apartamentowcami.

info.: Gazeta Wyborcza Dominika Dziobkowska, Jan Fusiecki
    • Gość: zdzisiek Re: telegraf,PC,Olimpia...bracia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 11:58
      Nie wspominając już o dziwnym wcześniejszym pomyśle budowy trybun za bramkami -
      nawet żule tam nie chodzą obalać alpagi :).

      smierdzi, śmierdzi, śmierdzi na kilometr - a radni i posłowie PIS milczą...
      • arvelli Re: telegraf,PC,Olimpia...bracia 08.04.06, 12:47
        Milcząc potakują pewnie z cicha....pogrobowcy Telegrafu....
        • arvelli Re: telegraf,PC,Olimpia...bracia 08.04.06, 13:05
          Ratusz łaskawy dla dawnego towarzysza



          Dominika Dziobkowska, Jan Fusiecki 02-02-2006

          Przeszło 6-hektarowy teren klubu sportowego Olimpia na Woli przez machinacje prezesa stał się własnością prywatnej spółki. Ratusz przyglądał się bezczynnie kontrowersyjnym transakcjom, a w ostatnim dniu urzędowania Lecha Kaczyńskiego wydał korzystne dla inwestora warunki zabudowy




          Wyceniany na minimum 60 mln zł teren Olimpii należy już do prywatnej spółki Insbud-Olimpia, której większościowym udziałowcem jest Mieczysław Maliszewski, wieloletni szef firmy budowlanej Insbud.

          Ustaliliśmy, że Insbud nie zapłacił wiele za atrakcyjną działkę. Zawiązał spółkę z klubem Olimpia, wnosząc udziały wycenione na 5,2 mln zł. Potem klub zadłużył się w Insbudzie. Ostatecznie należąca do Maliszewskiego spółka Insbud-Olimpia dopłaciła 3,4 mln zł i objęła wszystkie udziały. Dziś jest jedyną właścicielką ogromnego terenu.

          Obaj partnerzy Mieczysław Maliszewski i Marian Parchowski mówią zgodnie, że działali dla dobra klubu. Insbud miał rzekomo sponsorować działalność sportową, zobowiązał się do budowy nowych trybun i boiska. Jednak z dokumentów wynika, że podupadła Olimpia nie ma już żadnego majątku, a zobowiązania Insbudu będą trudne do wyegzekwowania.

          Nie po raz pierwszy instytucja publiczna, jakim jest klub sportowy, pozbywa się w ten sposób cennego majątku. Powoływanie spółek inwestycyjnych, do których miasto wnosiło grunt tzw. aportem, ostro krytykowała ekipa Lecha Kaczyńskiego w czasie, gdy był on prezydentem Warszawy.

          Jego urzędnicy zwracali uwagę, że w ten sposób omija się przetargi. Kilka spraw, w których miasto wniosło aportem grunt do spółki inwestycyjnej, kontrolerzy ratusza skierowali do prokuratury. Uznali, że miasto straciło na zbyt niskiej wycenie gruntów i winni urzędnicy powinni ponieść karę.

          Sprawa Olimpii jest podobna - biorąc pod uwagę cenę terenu, Insbud zapłacił skandalicznie mało. Nie było mowy o jakimkolwiek przetargu czy konkursie. Zdaniem pytanych przez nas prawników działalność prezesa Parchowskiego może być uznana za przestępstwo zagrożone karą do pięciu lat więzienia.

          Jednak ratusz Lecha Kaczyńskiego nie skontrolował transakcji na Olimpii. Ostatecznie poszedł Insbudowi-Olimpii na rękę, dając jej korzystne warunki zabudowy (przewidują budowę nawet 15-piętrowych bloków).

          Można podejrzewać, że pomogły znajomości Mariana Parchowskiego, dzisiejszego prezesa Olimpii, w przeszłości działacza zarządu krajowego PC i jednego z założycieli spółki Telegraf, która miała być zapleczem gospodarczym PC.

          Ostatnia decyzja za prezydentury Lecha Kaczyńskiego

          Lech Kaczyński zrzekł się warszawskiej prezydentury 22 grudnia. Tego samego dnia spółka Insbud-Olimpia dostała od naczelnego architekta Warszawy Michała Borowskiego tzw. warunki zabudowy pozwalające na budowę osiedla na terenie klubu. - Chcemy tu zbudować osiedle na blisko 800 mieszkań - mówi Julita Ejsmont, prezes Insbud-Olimpii.

          Miała być zieleń

          W studium zagospodarowania miasta teren Olimpii miał być obszarem zielonym. W ciągu ostatnich lat dzielnica Wola wydała ok. 10 mln zł na modernizację sąsiadującego z terenem klubu parku Moczydło. Miasto przygotowuje plan zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu. Dzięki temu biuro naczelnego architekta mogło się wstrzymać z decyzją. Ale tak się nie stało.

          Z decyzji urzędu miasta cieszy się Marian Parchowski, prezes Wolskiego Robotniczego Klubu Sportowego "Olimpia" oraz jego biznesowy partner Mieczysław Maliszewski, główny udziałowiec firmy budowlanej Insbud Warszawa. Dzięki korzystnym warunkom będą mogli wreszcie zrealizować swoje biznesowe plany - zabudować zielone tereny klubu sportowego.

          W wyniku kilku transakcji teren Olimpii stał się w całości własnością spółki Insbud-Olimpia, w której większościowe udziały ma prezes Maliszewski. Szefem zarządu jest jego córka Julita Ejsmont.

          Majątek Olimpii przechodził do rąk Maliszewskiego stopniowo. Pod koniec lat 90. klub sportowy Olimpia i Insbud Warszawa zawiązały Insbud-Olimpię. Aportem klubu było prawo do 6,6-hektarowego terenu wycenionego w umowie spółki na zaledwie 1 mln zł. Zdaniem ekspertów z Emmerson Nieruchomości teren Olimpii ma wartość co najmniej 60 mln zł.

          Po zawiązaniu Insbud-Olimpii klub stopniowo zadłużał się w Insbudzie Warszawa i za zwolnienie z kilkumilionowego długu zrzekł się praw do gruntu. Teraz Olimpia nie ma nic. Za to płaci rocznie ok. 150 tys. zł za użytkowanie terenu, którego nie jest już właścicielem. Udziałowcami spółki posiadającej ponad 6 ha atrakcyjnego gruntu jest Insbud Warszawa i Mieczysław Maliszewski.

          Trybuny za bramkami

          Marian Parchowski przyjmuje nas w swoim gabinecie na terenie Olimpii. Obok portretu marszałka Piłsudskiego wisi kalendarz z damą w negliżu. Na regale butelki z wysokoprocentowym alkoholem: pusta i pełna.

          Dlaczego grunt klubu wyceniono w umowie spółki Insbud-Olimpia tak nisko? Tego prezes klubu nie pamięta. Zapewnia, że Insbud Warszawa dotował sportową działalność Olimpii. Jak dużymi kwotami? Tego też dokładnie nie wie.

          Mówi, że firma sfinansowała budowę trybun przy boisku piłkarskim. Jednak zbudowano je w dziwaczny sposób. Zamiast wzdłuż boiska wyrosły tylko za bramkami. Kosztowały ok. 1,5 mln zł. - Z końca boiska niewiele widać. Chodziło o to, aby nie zabudowywać terenu przeznaczonego na inwestycje - mówi wolska radna.



          - Mamy wewnętrzną umowę z Insbud-Olimpią. W przyszłości obiecali wybudować pozostałe trybuny i wymienić murawę - zapewnia prezes Parchowski. W sądzie rejestrowym nie ma śladu takiej umowy. A co stanie się z klubem, jeśli np. Insbud-Olimpia nie wywiąże się z umowy lub zbankrutuje? - No, będzie klapa, teren już nie jest nasz - przyznaje prezes Olimpii.

          Mieczysław Maliszewski również nie pamięta kwot, jakie łożył na Olimpię. Z uzyskanych warunków zabudowy jest zadowolony. - To otwiera nam drogę do inwestycji - cieszy się prezes Maliszewski. Wprawdzie prezes nie ma na to wystarczających pieniędzy, ale już szuka strategicznego partnera.



          Znajomości i wytarte ścieżki

          Spółka Insbud-Olimpia od połowy lat 90. mogła liczyć na przychylność władz. W zarządzie klubu działał Paweł Bujalski, b. wysoki urzędnik gminy Centrum, bliski współpracownik Pawła Piskorskiego (PO), b. prezydenta Warszawy. Gdy w czerwcu 1998 r. Bujalskiego wybrano na zastępcę prezesa Olimpii, poszerzono możliwości działania klubu. Odtąd zarząd mógł powoływać spółki, które miały finansować działalność sportową.

          Prezes Parchowski działał we władzach PC. Potem udzielał się w RS AWS. Razem z Maciejem Zalewskim (odsiaduje wyrok za to, że jako szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego zażądał łapówki od szefów Art-B) zakładał spółkę Telegraf, która miała być zapleczem gospodarczym PC. Państwowe firmy wpompowały w nią miliony złotych. Co się stało z pieniędzmi? Tego dotąd nie wyjaśniono. Zalewski jest wciąż szeregowym działaczem klubu Olimpia

          W 1998 r. do zarządu Olimpii dostał się Jerzy Wielgus, szef mazowieckiej "S" i wpływowy warszawski radny. Ostatnio Wielgus ściśle współpracował z PiS. W ub.r. w zamian za poparcie absolutorium Lecha Kaczyńskiego dostał wysokie miejsce na liście kandydatów PiS do Sejmu.

          Z Zalewskim, Parchowskim i Bujalskim przyjaźnił się Andrzej Urbański, były zastępca Lecha Kaczyńskiego w warszawskim ratuszu, dziś szef kancelarii prezydenta RP. Wszyscy byli liderami podziemnych Grup Politycznych "Wola". Kontakty z solidarnościowej działalności przetrwały próbę czasu. Nie jest tajemnicą, że minister Urbański pojawiał się na corocznych spotkaniach wigilijnych klubu Olimpia, które organizował Parchowski.

          - Przestałem tam przyjeżdżać kiedy zostałem wiceprezydentem [w 2002 r. - red.] - tłumaczy się Andrzej Urbański i zarzeka się, że o planach inwestycyjnych kolegi nic nie wiedział.

          Wytarte ścieżki do władz miasta miał też Insbud Warszawa. Na początku lat 90. ta firma budowała domy przy Łuckiej i Żelaznej dla Dembudu - spółdzielni zarządzanej i zamieszkanej przez elitę
          • 3tysie Re: telegraf,PC,Olimpia...bracia 08.04.06, 13:09
            Dominika Dziobkowska, Jan Fusiecki (02-02-2006 03:00)

            Na terenie klubu sportowego Olimpia powstanie osiedle nawet z 15-piętrowymi apartamentowcami - taką decyzję podjął urząd miasta w ostatnim dniu urzędowania Lecha Kaczyńskiego (PiS) w ratuszu. Skorzysta na niej Marian Parchowski, prezes Olimpii, jeden z założycieli spółki Telegraf, która miała być zapleczem Porozumienia Centrum
            • Gość: forbes Re: telegraf,PC,Olimpia...bracia IP: 193.17.14.* 10.04.06, 16:55
              Na szcęście developer jednak wstrzymuje sie z pracami na terenie Olimpii.
    • puniek46 Re: telegraf,PC,Olimpia...bracia 11.04.06, 09:39
      Trzeba rozliczyć Warszawski Układ PiSu.

      pozdr
      • arvelli Trzeba to rozliczyć... 11.04.06, 18:03
        Ale najwiecej chętnych do komisji śledczych ma w swoich szeregach PiS.A może Pan Od Wanny zwany GazRurką" komisję jakąs by zawiązał.
        • arvelli Re: Trzeba to rozliczyć... 12.04.06, 19:26
          Rozliczają teraz przyszłego koalicjanta.Nielegalne finanse mu sie otworzyły,ale jaja....
          • Gość: robale2 Re: Trzeba to rozliczyć... IP: 193.17.14.* 17.04.06, 16:01
            A może przeliczyć????
    • Gość: zdzisiek Re: telegraf,PC,Olimpia...bracia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.06, 09:31
      PIS ma to w nosie - warszawscy radni PIS poczynaj a sobie coraz śmielej, np.
      ostania afera z mieszkaniami itp, itd.
      • arvelli Re: telegraf,PC,Olimpia...bracia 22.04.06, 12:56
        Braciom chyba sie wydaje że graja w filmie " cz.II o dwóch takich co ukradli Księzyc" jedynie różnica jest taka że to dzieje sie naprawde.Ja nie chcę takiej Polski.
        • Gość: zdzisiek Re: telegraf,PC,Olimpia...bracia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 11:15
          teraz to chyba jakaś czarna komedia się zaczęła .....
          • 3tysie teraz to chyba będą wyciągać z domu..... 29.04.06, 14:11
            ...za krytykę tego systemu-Jakże On jest podobny do PRL-u.odbiera sie jednym i oddaje drugim.
    • Gość: lokator Re: telegraf,PC,Olimpia...bracia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 20:13
      ziobro po raz pierwszy sie boi,
      • 3tysie Re: telegraf,PC,Olimpia...bracia 07.05.06, 13:35
        Gdyby był odważny i miał poczucie spełniania misji "Prawa i Sprawiedliwości" to wydałby polecenie przeanalizowania wszystkich dokumentów i faktów.
        • 3tysie Re: telegraf,PC,Olimpia...bracia 12.05.06, 18:54
          Powołać komisję śledczą.
Pełna wersja