Dodaj do ulubionych

Subkultura sonsorowana przez Ośrodek Kultury

27.08.06, 10:29
Rykowisko urządzone w miejscu przeznaczonym na wypoczynek w Parku
Sowińskiego obok Cmentarza Prawosławnego 26 sierpnia 06 nie tytlko
naruszyło dobre obyczaje ale pokazuje jak młoda pozbawiona poczucia
przyzwoitości, dziewczyna korzystająca z pieniędzy podatników, działająca z
ramienia Ośrodka Kultury na Woli im. St.Żeromskiego robi kpiny z
obowiązującego porządku prawnego. Niestety ta przygłucha, zepsuta dziewucha
pomyliła wolność z samowolą. A co na to Zarząd Dzielnicy i władze samorządowe
Dzielnicy. Impreza zgromadziła grupkęprzy swoim ogłuszającym wydźwięku
zgromadziła raptem w amfiteatrze raptem grupkę ok 30 młodych ludzi na
widowni, przypuszczalnie też przygłuchych. Jak widać to propagowanie
subkultury przez ośrodek finansowany przez Dzielnicę i mające zgoła inne
założenia nie zdołało tym razem odnieść zamierzonego demoralizującego wpływy
na młodzież z Wpoli. Tym nie mniej deziałanie naruszające dobre obyczaje i
zakłócające spokój powinno być ścigane z całą surowością prawa, tym bardziej,
że ta prowokacja była sfinansowana z pieniędzy budżetu ktore mogły być
wykorzystane dla jakiegokolwiek pożytecznego celu. Wstyd dla władz dzielnicy
Wpola.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bemovvi@k Re: Subkultura sonsorowana przez Ośrodek Kultury IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.08.06, 16:44
      Gadanie w stylu Radia ma Ryja.
      Napisz o co chodzi, jaka wykonawczyni, co robiła i z jakiej subkultury, bo na
      razie same epitety + wybrzydzania bez żadnych konkretów.
    • Gość: me Re: Subkultura sonsorowana przez Ośrodek Kultury IP: *.chello.pl 30.08.06, 08:42
      wypada napisać najpierw o co chodzi.
      • Gość: miszka Re: Subkultura sonsorowana przez Ośrodek Kultury IP: *.chello.pl 30.08.06, 11:58
        kolejny mądrala...lepiej, zeby siedzieli pod blokiem, chlali i cpali nie?
        • tygrys01 Re: Subkultura sonsorowana przez Ośrodek Kultury 31.08.06, 13:13
          Gość portalu: miszka napisał(a):
          > kolejny mądrala...lepiej, zeby siedzieli pod blokiem, chlali i cpali nie?
          ======
          Lepiej aby słuchali muzyli, choćby najbardziej awangardowej. Rykowiska
          urządzonego za pieniądze podatnika przysłuchiwało sie ok 30 młodych ludzi na
          widowni amfiteatru mogacego pomieścić kilkaset osob. Zastrzeżenia moje budzi
          nie sam fakt urządzenia imprezy pseudomasowej rodem z minionej epoki ale
          zorganizowanie czegoś co nie znajduje aplauzu choćby młodzieży, kosztuje duże
          pieniądze podatnika, zakłóca spokój nie tylko miejsca wypoczynku jakim jest
          park poprzez emitowanie ogłuszającego dźwięku a na dodatek urządzanie piekła
          dlu uszu dokładnie obok czynnego cmentarza odwiedzanego w przeważającej mierze
          przez mieszkńców, mających prawo do poszanowania miejsca zadumy. Na domiar
          złego, rykowisko zostało urządzone prezez Dzielnicowy Ośrodek Kultury kóry ma
          możliwość bardziej stosownego wykorzystania tego miejsca.
          Ja sam pamiętam z dawnych lat imprezy organizowane w tym miejscu ale zawsze
          były to imprezy kulturalne a nie łobuzerskie i budzące zasadnicze
          zastrzeżenia poszanowania miejsca. Pytał ktoś o wykonawców - wybaczcie nie
          jestem propagatorem subkultury i wykonawcy rykowiska choćby najgłośniej
          ryczeli to i tak za kilka miesięcy nikt o nich nie wspomni chyba, że
          prokurator i sędzia na sali sądowej.
        • tygrys01 Granice wolności 31.08.06, 13:18
          Trzeba pamiętać czasami, że moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna twoja i
          jeszcze dobrze wiedzieć, jak mawiali starożytni Rzymianie w bitwie pod
          Grunwaldem. Czyń drugim tak jak chciałbyś aby i tobie czyniono lub nie czyń
          drugiemu co tobie nie miło.
    • tygrys01 Dochodzenie policyjne 08.09.06, 19:02
      > Rykowisko urządzone w miejscu przeznaczonym na wypoczynek w Parku
      > Sowińskiego obok Cmentarza Prawosławnego 26 sierpnia 06 nie tytlko
      > naruszyło dobre obyczaje
    • Gość: ART Re: Subkultura sonsorowana przez Ośrodek Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 23:14
      Ty chyba jestes zapieniony mocher a nie tygrys... Tym nickiem dodoajesz sobie
      animuszu rozumiem?
    • Gość: Opinai nt Tygrysa Re: Subkultura sonsorowana przez Ośrodek Kultury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.06, 23:23
      groups.google.pl/group/soc.culture.polish/browse_thread/thread/217b0628f10f7551/1cd27d4f55b9c514?lnk=st&q=mkarwan&rnum=3&hl=pl#1cd27d4f55b9c514

      Mkarwan to tygrys01

      Mkarwan to taki maly zakompleksiony na punkcie Zydów czlowieczek. Przy czym
      o ile wiekszosc ludzi, jakich znam, potrafi przyznac sie otwarcie do swoich
      pogladów, o tyle mkarwan tego nie potrafi. On nigdy nie powie, ze jest
      antysemita (typowa wypowiedz mkarwana: "dostrzegam Zydów takimi jakimi sa"),
      tylko zamiast wypowiadac swoje poglady, chowa sie za pogladami cudzymi -
      glównie cytujac kilobajty antysemickich szmatlawców. Zapytany, co ma
      przeciwko Zydom, odpowie standardowo: "prosze poczytac ksiazki".
      Rekordem pod wzgledem bezczelnosci byl artykul (dokladniej: w tym przypadku
      to byl link) z jakiegos skinheadoskiego pisemka o tym, jakoby Zydzi
      wspólpracowali z nazistami przy holocauscie.


      Ciekawym jest równiez to, ze mkarwan prawdopodobnienie w ogóle nie czyta
      publikowanych przez siebie pisemek. Swego czasu opublikowal jakis wywiad z
      jakims profesorem. W owym wywiadzie padla m. in. dokladna liczna (tzn. od
      3500 do 4000) Zydów zamieszkujacych w Polsce. Tymczasem jakis czas pózniej
      przy jakiejs dyskusji o tym, ile to Zydów jest w Polsce, mkarwan juz tego
      nie pamietal i usilowal przekonac mnie (gdy rzucilem liczbe ok. 5000), ze
      niemozliwym jest, aby az tak sie pomylil i ze "nie wiadomo za bardzo ilu ich
      jest, bo nie wiadomo, kto sie czuje Zydem a kto nie" albo jakis podobnie
      bzdurny wykret. Gdy mu przytoczylem jego wlasny post, dziwnie zamilkl i
      wykrecil sie od odpowiedzi.


      W ogóle jesli chodzi o wykrecanie sie od trudnych pytan, mkarwan jest w tym
      superspecjalista. Juz sam nie pamietam ilez to moich pytan do niego
      pozostalo bez odpowiedzi. Ale w podobnej sytuacji mkarwan zawsze twierdzi,
      ze on na owo pytanie juz dawno odpowiedzial i powtarzac sie nie bedzie.
      Jednym z typowych tego typu moich pytan do niego jest: ile razy w swoim
      zyciu "nacial" sie na Zyda tzn. czy/jak zostal przez Zydów osobiscie
      skrzywdzony, ze pala do nich taka niechecia (wlasciwszym slowem wydaje sie
      byc "nienawisc"). Poprosilem go, aby przy okazji opisal swoje (a nie cudze
      tzn. przepisane z jakiejs ksiazki) doswiadczenia w kontakcie z Zydami.
      Pytanie pozostalo bez odpowiedzi.


      Mkarwan w ogóle bardzo twardo przestrzega reguly, która jest unikanie
      tematów dla siebie niewygodnych. Zaryzykuje stwierdzenie, ze bylem na tej
      grupie pierwsza osoba, która podniosla kwestie przestrzegania (badz
      naruszania) ustawy o prawie autorskim w kontekscie publikowania przez
      mkarwana na usenecie calych rozdzialów ksiazek. W odpowiedzi uslyszalem, ze
      "stosuje ubeckie metody" i ze "skoro brak mi argumentów, to próbuje
      zastraszyc". Mkarwan, pomimo swoich zapewnien o przestrzeganiu prawa, nigdy
      nie wskazal we wspomnianej wczesniej ustawie, na podstawie którego artykulu
      wolno mu bez pisemnego pozwolenia publikowac cale ksiazki. Jednak nie
      omieszkal zarzucic mi, ze ja lamie prawo. Niestety, nie dowiedzialem sie od
      niego w jaki sposób lamie owo prawo i w ogóle jakie konkretnie przepisy.
      Typowe dla mkarwana.


      Ciekawym jest równiez to, ze mkarwana na tej grupie nie interesuje nic poza
      szkalowaniem Zydów oraz utarczkami slownymi ze wspóldyskutantami. Ilekroc
      bowiem na grupie pojawia sie naprawde rzeczowa i pozbawiona emocji dyskysja
      nt. dzialalnosci medialnej oTRa (radio oraz telewizja), mkarwan milknie. Tak
      bylo np. gdy na grupie komentowano pojawiajace sie doniesienia prasowe o
      tarapatach finansowych radia. Ale gdy na grupie pojawia sie temat Zydów
      (rzucony notabene przez niego samego), mkarwan powraca i ze zdwojona sila
      nadrabia zaleglosci. Co wiecej, jezeli juz podejmuje sie obrony 'rm', to owa
      obrona ogranicza sie jedynie do stwierdzen, ze "zakladamy grupy i strony
      zwalczajace 'rm'". Nie pada jednak zaden inny argument w obronie stacji.


      Kolejna rzecza, która mkarwanowi idzie rewelacyjnie, jest zarzucanie
      wspóldyskutatnom niedorzecznosci. I nie chodzi bynajmniej tylko o typowe dla
      mkarwana stwierdzenia typu "twoi rodzice to ubecy a ty jestes Zydem" (btw:
      co kto moze wiedziec o moich rodzicach, skoro nie zna mnie osobiscie), ale
      równiez konkretne zarzuty o podwójna tozsamosc. Swego czasu mkarwan mi
      zarzucil, ze ja i niejaki "Alexander Sharon" publikujacy posty na
      soc.culture.polish, to jedna i ta sama osoba. Gdy, na podstawie naglówków
      postów (tu male wyjasnienie: na podstawie owych naglówków ustala sie, kto i
      skad naprawde wyslal dany post), ze adresy z jakich ja i ów "Sharon"
      pisujemy sa odlegle zarówno numerycznie jak i geograficznie, odpowiedzial,
      ze "namierzenie mnie wymagalo tylko troche wiedzy i cierpliwosci". Ale na
      pytanie o szczególy odpowiedzial, ze "wiedza to on sie dzieli tylko z
      przyjaciólmi". Ciekawym jest, ze moja argumentacja (tzn. ze przez analize
      naglówków mozna ustalic prawdziwego autora posta), która w dyskusji ze mna
      totalnie zdyskredytowal, sam posluzyl sie w dyskusji z kims innym! Ot,
      podwójna moralnosc.


      Oj, duzo tego wyszlo. Wszystkim którzy doczytali do tego miejsca, serdecznie
      dziekuje.
      Na zakonczenie moze cos wesolego: swego czasu na grupie pojawil sie post
      czlowieka, który bywa tu tylko w trybie "read only". Napisal on (jest do
      znalezienia w archiwum), ze odkad pojawila sie owa grupa ze swym glównym
      bohaterem w osobie mkarwana, on przestal czytywac grupy z dowcipami, to
      dzialalnosc mkarwana i to jak on sie broni, jest o wiele zabawniejsza niz
      stare dowcipy.


      • tygrys01 Dementi 10.09.06, 12:05
        =Mkarwan to tygrys01= Jest to nieprawda, stanowczo zaprzeczam.
        A temat o subkulturze naruszającej dobre obyczaje nijak się ma do spraw
        mniejszości narodowych. Wywlekanie w tym miejscu tematu antysemityzmu może
        świadczyć tylko o obsesji autora, ale to jego sprawa i ewentualnie jego
        lekarza prowadzącego w przychdni psychiatrycznej.
    • elwirra28 Re: Subkultura sonsorowana przez Ośrodek Kultury 13.09.06, 15:44
      Ja mam takie rykowisko za darmo pod swoimi oknami, tyle że zwykle pijane ryje
      śpiewają o Legii i o policji. Zapraszam, wstęp wolny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka