Dodaj do ulubionych

Zabił najpierw córkę, potem siebie

10.02.08, 23:00
skąd paniusia wie, że przeprowadzanie testów okresowych byłoby bez sensu?
podane niby-argumenty są z .... wzięte, czy paniusia przeprowadziła badania i
eksperymenty?

a może takie testy uratowałyby komuś życie? też bez sensu?
Obserwuj wątek
    • mlody199 Zabił najpierw córkę, potem siebie 11.02.08, 08:52
      Nie ma ul.Lancewicza w Warszawie!!!

      Jest ul.Lencewicza
      • Gość: policmarcin Re: Zabił najpierw córkę, potem siebie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.08, 09:16
        wziął 180zł podwyżki przez rządzących hucznie zapowiadane jako 500zł i gość
        palnął sobie w główkę z dobrobytu
        • Gość: gosc Re: Zabił najpierw córkę, potem siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 10:10
          Jakieś kłopoty go przerosły najwidoczniej, psyche siadła. Ale co mu dzieciak był
          winien, za co jej strzelił w głowę? Jak teraz ta żona i pasierb mają się
          psychicznie pozbierać...
          • Gość: xmenka Re: Zabił najpierw córkę, potem siebie IP: *.chello.pl 11.02.08, 10:31
            w psychologii istnieje coś takiego jak samobójstwo rozszerzone. Najczęściej
            popełniają je kobiety zostawione same z chorymi/upośledzonymi dziećmi. Zabijają
            dziecko, potem siebie, bo boją się, że nikt się nie zaopiekuje ich dzieckiem, są
            w swoim widzeniu rzeczywistości odpowiedzialne, a im samym brak już sił. Może tu
            było podobnie, wszak rzadko dziecko jest przyznawane ojcu na wychowanie.
            • Gość: gosc Re: Zabił najpierw córkę, potem siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 11:18
              Ale dziewczynka NIE BYŁA upośledzona na 100%... Ojciec ją miał na wychowanie, bo
              tojemu sąd przyznał prawa rodzicielskie, a nie jego ex - proste.
              Druga żona zajmowała się nią jak rodzoną córką. Na pierwszy rzut oka - spoko
              rodzina po przejściach, obydwoje nieudane związki za sobą, wyszli na prostą a tu
              krach. Facetowi odbiło.
              • Gość: Enola Gay Dlaczego do policji trafia tylu swirow? IP: 213.184.17.* 11.02.08, 11:40
                Kto normalny strzeli swiadomie do swojego dziecka.Niestety,do
                policji trafia ostatni sort ludzi.Normalnych tam,jak na lekarstwo...
                • Gość: aurita tragedia :( IP: 212.87.0.* 11.02.08, 12:13
                  [*]
                • Gość: gosc Mamamija Re: Dlaczego do policji trafia tylu swirow? IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.08, 19:19
                  Od zawsze wiadomo, ze norma nawet nie mysli o mundurze.Jakimkolwiek
                  tez wojskowym. Trzeba badac kandydatow, ALE jak psycholog odrzuca -
                  trzeba odrzucac, a nie dawac rozkaz - przyjac. Na tym to polega
                  niestety. Od lat. Tam powinni badac klinicysci, ale ci w zyciu nie
                  chca z policja, jakas straza miejska, czy wojskiem.Pamietacie
                  Mlynarskiego : " Kto szeryf, kto bandyta"? Obaj oczywiscie.
                  A na Bemowie i Mokotowie - ich od kija.
          • Gość: Kar Re: Zabił najpierw córkę, potem siebie IP: *.chello.pl 05.03.08, 22:42
            i znowu to samo on jej nie zabił specialnie moja kolezanka znała ule
            mieszkałam niedaleko niej i on jej nie zastrzelił speciałnie tylko
            ptrzez przyopadek!!!!!
    • Gość: hubert Zabił najpierw córkę, potem siebie IP: *.prokom.pl 11.02.08, 15:55
      A taki na przykład Dziewulski ogłasza wszem i wobec, że tylko policjant, jako
      osoba zrównoważona i przeszkolona może odpowiedzialnie korzystać z broni.
      Kiedy policjanci przyłapią jakiegoś wiatrówkowego snajpera, grzmią, że w
      mieszkaniu "podejrzanego znaleziono strzelbę gładkolufową i pięćset sztuk
      amunicji" i ustami ekspertów, mądrali przekonują, jak to trzeba ograniczyć
      ludziom dostęp do broni nawet pneumatycznej. Kiedy w ich środowisku zdarzy się
      casus pascudes, to jakoś nikt nie postuluje samorozbrojenia.
    • Gość: mała Zabił najpierw córkę, potem siebie IP: *.chello.pl 11.02.08, 20:20
      Ludzie drodzy...zastanówcie się najpierw, zanim napiszecie opinię, że do policji
      idą ludzie niezrównoważeni psychicznie! Co to za tekst, że "kto normalny idzie
      do policji"(czy coś w tym stylu)!????? normalniejszy jest ten co kradnie?albo
      ten co po pijaku prowadzi samochód? albo ten, co pierze pieniądze lub handluje
      narkotykami????????
      A propos artykułu i całej sytuacji: do policji wstępują NORMALNI ludzie,
      przechodzą testy psychologiczne przy przyjęciu, ale później w trakcie pracy są
      pozostawieni sami sobie. Brak jest opieki psychologa w KAŻDEJ jednostce! Ci
      ludzie niekiedy kilka razy w miesiącu jeżdżą na zdarzenia, gdzie są trupy! Jedni
      wymiotują na widok trupa w wypadku samochodowym, któremu ucięło głowę, a
      policjant MUSI na to patrzeć! Albo policjant, który eskortuje niebezpiecznego
      przestępcę do sądu...... Ci ludzie mają naprawdę stresującą pracę! Z kim mają
      porozmawiać? Z żoną? "Kochanie, dzisiaj mieliśmy wezwanie do
      wisielca-dziewczynka 15 lat"..... nie sądzę, żeby taki policjant rozmawiał z
      rodziną o takich sprawach... Jeżeli jest bardzo, wyjątkowo wręcz silny, to sobie
      poradzi, jeśli jednak czuły na krzywdę innych, lub np.ma kogoś bliskiego w wieku
      "klienta", to sobie nie poradzi i albo pójdzie na wódkę, albo po kilku takich
      zdarzeniach wpadnie w depresję...... a w depresji różne rzeczy można zrobić....
      • Gość: duzy Re: Zabił najpierw córkę, potem siebie IP: *.adsl.inetia.pl 11.02.08, 22:03
        w depresji... to on będzie się wyżywał na bodu ducha winnych studentach
        przyłapanych na piciu piwa w krzakach. Pomyśl sobie jakie zagrożenie stanowią
        tacy desperaci "policjanci" na ulicy. A ten biedaczek z Lublina co zgwałcił
        studentkę to tez był pozbawiony opieki. Prawda jest taka, że policja w Polsce
        nie zasługuje na to miano. Policja to jest w Wielkiej Brytanii.
        • lamiavita Re: Zabił najpierw córkę, potem siebie 12.02.08, 20:44
          zgadzam się z małą.... policjant w Polsce jest pozbawiony opieki
          psychologa...kto nie jest w jakikolwiek sposób związany z policją (mówi ę o
          pracowniku, rodzinie, przyjaciołach policjanta), nie zrozumie jak stresująca
          jest to praca. Nawet na cywilnego pracownika Policji patrzy się krzywo..... a
          TEN z Lublina był pozbawiony OPIEKI PSYCHOLOGA, nie wyrywajmy wypowiedzi z
          kontekstu...stała opieka psychologiczna jest w tym temacie najważniejsza....albo
          jej brak...
          • Gość: duzy Re: Zabił najpierw córkę, potem siebie IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.08, 22:13
            No wiesz większej bzdury nie słyszałem. Stresująca praca...
            Górnicy w czeluściach, kierowcy tirów na polskich drogach, żołnierze na misjach,
            lekarze na dwóch etatach, pielęgniarki wśród obłożnie chorych, elektrycy na
            słupach, kominiarze na kominach wszyscy mają stresującą pracę, ale nie wszyscy
            odchodzą na emeryturkę po 15 latach pracy i nie ci mają WŁADZY i POCZUCIA
            BEZKARNOŚCI dzięki któremu mogą się do woli odstresowywać na społeczeństwie.

            A ten zboczeniec z Lublina jest gwałcicielem, i nie opieka psychologa była mu
            potrzebna tylko poczucie odpowiedzialności a teraz to sąd i kara, bo prawo mają
            przestrzegać wszyscy także policjanci.
            • lamiavita Re: Zabił najpierw córkę, potem siebie 17.02.08, 14:30
              jeszcze raz mówie-nikt, kto nie ma bliskiej osoby w policji (również w pogotowiu
              i straży pożarnej-bo te służby jeżdżą m.in.do wypadków i widzą baaaaaardzo różne
              rzeczy), nie zrozumie jaki to jest stres, jakie obciążenie dla człowieka.
    • macarthur jak ktoś sobie odbiera życie to jego wybór 11.02.08, 22:04
      ale innej osobie i do tego dziecku, to się nie mieści w moim
      wyobrażeniu o świecie
    • Gość: agnostyk@onet.eu Zabił najpierw córkę, potem siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 12:41
      Dlaczego nie bierze się pod uwagę tragicznego wypadku? Wg porzekadła "broń wypala sama raz do roku" - zatem jeśli zastrzelenie córki było tylko tragicznym wypadkiem(może przy czyszczeniu broni?) a konsekwencją tego - samobójstwo kochającego ojca.
      • epapier Re: Zabił najpierw córkę, potem siebie 14.02.08, 18:42
        Ale przecież on ja najpierw postrzelił, czyli ona jeszcze żyła, umarła w
        szpitalu dopiero następnego dnia. Gdyby był kochjącym ojcem toby chyba wezwał
        pogotowie, a on się zastrzelił.
        Tragiczny wypadek raczej odpada.
        • Gość: ciamciamramciam Re: Zabił najpierw córkę, potem siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.08, 17:12
          ojciec tej dziewczynki zadzwonił po pogotwie zanim się zastrzelił
        • Gość: Kar Re: Zabił najpierw córkę, potem siebie IP: *.chello.pl 05.03.08, 22:40
          Sorry ale nie zgadzam sie z wami ula to znajoma mojej kolezaniki i
          wiem wszystko dokładnie ojciec chciał popełnic samobujsteo a ula
          chciała go powstrzymać i chciała wyrwac mu broń która było
          odbespiecvzona i wystrzeliła niefartownie w ule ojciec uli gdy to
          zobaczył zastrzelił siebie a przy tym wszystkim był jeszcze brat uli
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka